16.04.05, 14:08
olskie adopcje na odległość






IAR, pi 16-04-2005, ostatnia aktualizacja 16-04-2005 12:55

Ponad 3 tysiące dzieci z Azji zostanie do pełnoletności objętych opieką
dzięki polskim adopcjom na odległość. Caritas Polska poinformowała, że
zebrano deklaracje wpłat na ponad 3 miliony złotych


Ponad 3000 dzieci w Polsce ,zyje w skrajnej nedzy.Caritas Polska nie informuje
ile z nich zostanie objetych opieka do PELNOLETNOSCI !!!!
jak uczy doswiadczenie ,takie pomoce na odleglosc nie spelnily oczekiwanych
celow.To wyrzucone w bloto pieniadze w tych azjatyckich i afrykanskich
krajach.A juz najlepiej pomagac nie swoimi pieniedzmi z ktorych lwia czesc
idzie na administrowanie ta pomoca .
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: DYLEMAT 16.04.05, 14:28
      W sumie mam podobnie sceptyczny stosunek do tych programow.
      Tez sobie zadawalam pytanie, czy nie lepiej by pomoc dzieciakom na swoim
      podworku, zanim sie zacznie piorka stroszyc na zewnatrz. I to gdzie? W Azji?
      Gdzie Rzym gdzie Krym, juz pomoc dla dzieci na Ukrainie bym bardziej zrozumiala.
      • sabba Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:40
        no dobra, a pomagasz dzieciom na swoim podworku?
        To nie odnosi sie do Ciebie konkretnie ale w ogole. Czesto sie mowi no przeciez
        u nas jest tez tyle bidnych itp itd i na mowieniu pozostaje. Jasne ze na
        administracje tez pieniadze ida z kasy dla dzieci, ale to tez nic nowego co nie
        znaczy ze popieram.
        Ci "rodzice chrzestni" to nie zawsze musi byc jakies wielkie oszustwo,
        oczywiscie sa sprawdzane organizacje i sa tez naciagacze. Ja np nie moge
        zrozumiec tego, ze niektore z tych organizacji wysylala kartki malowane przez
        dzieci badz malarzy bez rak lub nog - ciekawam jestem kto im za te kartki placi
        (bo nie ma obowiazku zaplaty) - a przeciez druk tez kosztuje i wysylanie -. jak
        im sie to oplaca i komu oni naprawde pomagaja. Raz dawno temu zaplacilam bo
        chcialam byc litosciwa i do tej pory nie moge sie odpedzic od kartek i
        tragicznych listow ze zdjeciami malarzy z pedzlem w ustach...
        • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:46
          Piszesz o Polsce czy o Niemczech ?
          • sabba ano o NIemczech nt 16.04.05, 15:51
            w PL mieszkajac tam 10 lat temu jeszcze chyba nie bylo slychac o tym
            organizacjach choc nie wiem na pewno...
          • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:52
            To nie rodzice chrzestni.To jakby taka adopcja na odleglosc. I tu dotknelas
            interesujacego tematu.Czy te rozne pomoce,organizowane przez katolickie
            organizacje jak caritas itp.Obejmuja swoim zasiegiem,tez dzieci
            niechrzczone,czy tymi zajmuje sie wszelkiego rodzaju organizacje protestanckie
            i swieckie ?
            • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:57
              Cos ty w tej PL robila? gazet nie czytalas,TV nie ogladalas,na tablice ogloszen
              nie patrzalas w kosciele? 10 lat to jak wczoraj.caritas byl od zawsze i polski
              kosciol mial "od zawsze " misje w Afryce i Azji-to wlasnie byla ta pomoc.Mniej
              medialnie rozdmuchana,ale byla.To ty tylko 10 lat na "uchodztwie" ?
              • sabba Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:18
                tylko 10, zgadza sie:)
                nie interesowalam sie tymi rzeczami w PL to fakt ale bardziej chodzi mi o to ze
                w De te wiadomosci nachalnie Ci do domu przychodza . w postaci kartek,
                informacji, nawolywan do wlasnie tych adopcji itp. Pamietam ze moja ciocia
                zawsze kupowala w kosciele swieczki Caritasu, to tyle.
                A co do sprawy rodzicow chrzestnych dzieci niechrzczonych to trzeba by
                pogrzebac, inetersujace pytanie, nie mam pojecia.
                • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:22
                  jakich znowu chrzestnych :))) wyraznie ADOPCJA NA ODLEGLOSC (symboliczna)
                  • sabba Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:25
                    no dobrze ale intencja jest ta sama. Tez dajesz kase na rozwoj dziecka: adopcja
                    na odleglosc: dostajesz "prawdziwych" rodzicow co na dziecko loza, "chrzest" na
                    odleglosc nie oznacza ze cie ochrzcza ale ze dostajesz rodzicow chrzestnych co
                    loza na ciebie, czy nie?
                    • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:30
                      kochanka na odleglosc,Tobie mowi ,ze cie kocha,a bzyka ja ktos inny.Teraz
                      zrozumialem :)))))
                      • sabba Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:31
                        kochanka ktora mowi ze cie kocha??? PIerwsze slysze:))) no ale jakies pozory
                        trzeba zachowac:)
                        • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:36
                          Kochanki zawsze mowia ,ze kochaja.To nalezy do dobrego wychowania !!
                          • jutka1 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:39
                            Bo najwazniesza jest kindersztuba i bon ton!!
                            ;-))
                            • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:42
                              Kochanki zawsze ma sie z dobra kindersztuba,tylko zony dziwnym trafem albo
                              kucharka ze stolowki studenckiej,albo w najlepszym wypadku docent socjologii.
                              Nie wiadomo co lepsze !
                              • jutka1 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:45
                                Bo kochanki, czekoladko chrancuska, zonami nie zostaja, ot co!
                                ;-))
                                • don2 Re: DYLEMAT 16.04.05, 16:47
                                  najczesciej juz sa zonami ( na szczescie )
                                  • jutka1 Re: DYLEMAT 16.04.05, 18:03
                                    czyli bilans wychodzi na zero i wszyscy sa zadowoleni :-))))
        • jutka1 Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:50
          Owszem, Sabbciu :-)
          • sabba Re: DYLEMAT 16.04.05, 15:51
            to fajowo:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka