shroeder1970
05.11.09, 21:59
Uszokowe Dni Kostuchny były obrazem nędzy i rozpaczy.
Kilkadziesiąt jarmarków pod kościołem, z czego jeden z narzędziami znanej firmy, jeden - lokalna piekarnia, mieszcząca się dwie przecznicę wyzej i ze dwa stoiska z żelkami. Reszta - w klimacie kościelno - odpustowym - kilkadziesiąt kramów z chińską tandetą.
Coś właśnie na miarę ambicji sołtysa. Nie prezydenta największego miasta dużej metropolii.