Dodaj do ulubionych

Ochrona w silesia city center.

06.12.09, 10:57
Wczoraj byłem swiadkiem jak zdesperowana ekspedientka goniła uliczką
centrum silesia złodzieja, który okradł jej sklep.Dupek został
zatrzymany po dramatycznym pościgu przez młodych klientów.
Dramatyczne okrzyki"ochrona,ochrona pomocy" przyniosły efekt w
postaci pojawienia się(po długim oczekiwaniu)chuderlawego młodzieńca
z kucykiem ubranego w tani granatowy garniturek i uzbrojonego w
krótkofalówkę.Rośli ochroniarze dotarli znacznie później.
Wiem teraz, że w tym ogromnym sklepisku nie można czuć się
bezpiecznym, a w razie czego można jedynie liczyć na pomoc innych
klientów.Sadzę, że własciciele silesian centrum powinni całkowicie
zreorganizować system ochrony tego obiektu.
Ja się w każdym razie tam już na zakupy nie wybieram.
23.
Obserwuj wątek
    • Gość: coś wiem Re: Ochrona ? Za 4,50zł/h? IP: *.c201.msk.pl 06.12.09, 11:10
      oryginal23☺ wiedz o tym, że 99% firm ochroniarskich to zakłady pracy chronionej czyli takie, które muszą zatrudniać minimum 50% osób niepełnosprawnych (najlepiej 100%), wskazane aby była to I i II grupa niewidocznego okiem inwalidztwa, gdyż dostają za takich pracowników najwyższe dotacje państwowe. Firmy ochroniarskie angażowane są po to aby płacić niższe stawki ubezpieczeń mienia.
    • Gość: ochrona Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.chello.pl 06.12.09, 12:19
      hahaha nikt dupku nieudaczniku cie tam nie oczekuj wypad do biedrnki
      • oryginal23 Re: Ochrona w silesia city center. 06.12.09, 12:30
        Typowa postawa pracownika ochrony, zawsze miły, usłużny i odważny jak
        lew.
        23.
        • Gość: Olo Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.09, 13:46
          w zdumienie wprawila mnie wiadomosc,ostatnio,ze ochroniarze to
          najliczniejsza grupa zawodowa w Polsce. Szok,normalnie!
          • Gość: coś wiem Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.c201.msk.pl 06.12.09, 16:35
            A ilu ochroniarzy posiada licencję i książeczkę do broni obiektowej? Przecież większość to stróże i dozorcy. Nazywanie ciecia ochroniarzem to lekkie nadużycie.
            • tadeusz542 Kiedyś była Straż Przemysłowa 06.12.09, 16:56
              Kiedyś była Straż Przemysłowa uzbrojona formacja ochrony przemysłu
              podlegająca Inspektoratowi Ochrony Przemysłu poszczególnych komend
              wojewódzkich milicji obywatelskiej.
              Służyły tam również kobiety ale postawowym wymogiem była PEŁNA
              SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA.
              Teraz większość "ochroniarzy" w tamtym czasie mogłaby co najwyżej
              wydawać klucze w okienku i opiekować się listą obecnośći .
              Straż Przemysłową rozwiązano i utworzono Agencje Ochrony bo
              widocznie ktoś chciał się na tym obłowić.
              Efekt: dzisiejszy ochroniarz na dzwięk alrmu innego niż bramka
              zwioewa gdzie pieprz rośnie
              • tadeusz542 acha i jeszcze w kwestii płacy 06.12.09, 17:01
                miałem z reguły trochę nadgodzin najwyżej 34 - w sumie mogło to być
                z godzinami podstawiowymi 220 - 230 godzin bo wiadomo : ale dzięki
                temu moje RP7 z tamtego okresu chociaż najniższe nie spada poniżej
                135 % sredniej krajowej .
                Dzisiejszy ochroniarz nawet nie ma co marzyć o 100%
                • oryginal23 Re: acha i jeszcze w kwestii płacy 06.12.09, 18:23
                  Głownym celem wywołania tematu było ostrzeżenie wszystkich przed
                  złudnym poczuciem bezpieczeństwa w centrach handlowych.
                  Tam nie jest bezpiecznie, a ochrona to zwykła atrapa.
                  23.
                  • Gość: coś wiem Re: acha i jeszcze w kwestii płacy IP: *.c201.msk.pl 06.12.09, 19:18
                    Właśnie o tym piszemy. Kto podejmuje się pracy za 4,50zł/h? Żeby zarobić na bieżące opłaty (np utrzymanie mieszkania) trzeba bakać 230 godzin. A człowiek musi jeszcze jeść, ubierać się, czasem rozerwać. Kto więc zajmuje się cieciowaniem. Oczywiście emeryt i rencista (niższe koszty dla pracodawcy), który ma dodatkowe źródło dochodu zaduże żeby umrzeć ale za małe żeby żyć. Jakiej więc ochrony oczekiwać od takich kadr? Taki cieć może się jedynie przyglądać i jeśli ma środki łączności ściągnąć kogoś, kto wykona interwencję. Jeśli grupa interwencyjna jest kilka albo kilkanaście kilometrów dalej to pojawi się po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach. Wniosek: Idąc na zakupy weź ze sobą bejsbola, miotacz gazu pieprzowego ewentualnie broń, jeśli posiadasz pozwolenie :))
              • otojatu "Służyły tam również kobiety ale postawowym wymogi 06.12.09, 21:04
                Służyły tam również kobiety ale postawowym wymogiem była PEŁNA
                SPRAWNOŚĆ FIZYCZNA.

                BZDURY!

                Widziałeś na żywo pracowników byłej "STRAŻY PRZEMYSŁOWEJ" lub wówczas gdy działała?

                TO byli przeważnie renciści z milicji lub emeryci.Nie było patroli po
                obiektach.Siedzieli jak ciecie nie ruszając się z bram.

                Wracając do tematu bzdurą jest to ż e99% ochrony to osoby z zakładów chronionych!

                Sprawdźcie ile rocznie wydawanych jest licencji p.o.

                Z drugiej strony hipermarket czy centrum handlowe /pasaż nie jest obiektem
                obiętym obowiązkową ochroną.Czyli zgodnie z ustawą pracownicy nie muszą posiadać
                żadnych uprawnień to jest licencji p.o.
                Pracownicy "ochrony" w takich miejscach maja zaledwie uprawnienia obywatelskie
                czyli jak chcą mogą kogoś ująć w celu przekazania go policji...

                Więcej?

                www.google.pl
                • oryginal23 Re: "Służyły tam również kobiety ale postawowym w 06.12.09, 23:23
                  Złodzieja zatrzymali przypadkowi ludzie, ochrona bierze pieniądze za
                  nic.
                  23.
                  • Gość: Bóg Re Re: "Służyły tam również kobiety ale postawowym w IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:03
                    oryginal23
                    Widzę, że naprawdę masz dużo do powiedzenia..
                    Ciekawe dlaczego?
                    Mam znajomego Twojego pokroju. Nom Stop jadaczka mu się nie zamyka i
                    na wszystko zna odpowiedź, wszystko wie najlepiej. I najciekawsze
                    jest to... ----> wiesz kiedy milknie?
                    odpowiedź: - jak widzi kiedy jego własna żona idzie w jego kierunku.
                    Wtedy tylko przytakuje.
                    Jeśli jesteś osobą bystrą zrozumiesz morał
                    Pozdrawiam
                    ps. Jeszcze raz wspomne o pytaniu? znasz zakres obowiązków p.o na
                    SCC ? Wiesz jaka jest umowa wiążąca pomiędzy Managment a Firmą
                    Zewnętrzną?
                    Szczerze W to wątpie Więc bardzo cię proszę zastanów się trochę nad
                    swoim żywotem i swoimi wypowiedziami :)
                • Gość: coś wiem Re: "Służyły tam również kobiety ale postawowym w IP: *.c201.msk.pl 07.12.09, 09:04
                  otojatu zacznij czytać ze zrozumieniem. Jeśli pisze się, że 99% firm to ZPCh to wcale nie znaczy iż 99% pracowników ochrony to osoby niepełnosprawne. Co do straży przemysłowej też się mylisz. To były formacje uzbrojone, które miały w swojej strukturze m.in. osoby zajmujące się przepustkami. Nie wiem czy to był wielki obciach, gdy przyjęli do straży 40 letniego emeryta milicyjnego, który czuł się jeszcze sprawny. Dzisiaj władze chcą, żeby policjant pracował do 65 roku życia. Przy okazji strażnicy zarabiali 3-4 razy więcej od pracowników firm ochroniarskich. Tak Silesia nie jest obiektem obowiązkowo chroniony czyli może go chronić bodygard-desperat z MOPS, który zadowoli się kwotą 3zł/godz. Dominuje fikcyjna jakość za fikcyjne wynagrodzenie.
                  • tadeusz542 emerytura po 15 latach to przesada ale po 65 także 07.12.09, 12:38
                    Myślę o policjantach pełniących służbę a nie o biuralistach lub
                    innej gawiedzi jak sekretarki które też idą na emeryturę po 15
                    latach.
                    Ci mogą spokojnie pracować do 65 roku.
                    Robota w ochronie nie jest miodem chociażby ze względu na
                    permanentną uwagę którą trzeba z siebie generować w czasie pracy.
                    dlatego ochroniarz powinien zarobić ale nie zarobi bo firma która
                    kasuje za godzinę ochrony 10 złotych musi z tego utrzymać siebie i
                    zapłacić podatki, dlatego obniżają płace do granic wytrzymałości i
                    zatrudniają desperatów bez innej możliwości pracy.
                    • alteralter Re: emerytura po 15 latach to przesada ale po 65 07.12.09, 12:53
                      Niestety, to prawda. Firmy ochroniarskie okradają ludzi płacąc im 6zł za godzinę
                      niebezpiecznej, wymagającej wytężonej uwagi pracy. A sami ochroniarze (np,
                      centrach handlowych, sklepikach) to jakiś żart. Widziałem już wąsatego pana
                      ważącego 55 kg, kobietę wzrostem 150cm, wyglądających jak upośledzeni
                      chuderlaków itp... Ochrona?
                      • Gość: cos wiem Re: emerytura po 15 latach to przesada ale po 65 IP: *.c201.msk.pl 07.12.09, 20:09
                        O polskiego ochroniarza wymaga się aby miał oczy, nawet gdyby to były szklane oczy.
                    • Gość: coś wiem Re: emerytura po 15 latach to przesada ale po 65 IP: *.c201.msk.pl 07.12.09, 13:03
                      tadeusz542☺ ...... i zatrudniają desperatów bez innej możliwości pracy. Na dodatek ten desperat musi mieć wysoką grupę inwalidzką bo tylko do jego stanowiska właściciel dostanie dofinansowanie z PFRON-u. [A co do policjantów to też nie do końca prawda. Sekretarki nie są pracownicami mundurowymi czyli bakają do 60 roku życia. Podobnie powinni bakać na stanowiskach cywilnych wszelkiej maści rzecznicy prasowi (np mł.insp., telewizyjna gęba KGP od 10 lat - a pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno podkomisarz).]
                  • otojatu Re: "Służyły tam również kobiety ale postawowym w 23.12.09, 22:54
                    "Co do straży przemysłowej też się mylisz. To były formacje uzbrojone, które
                    miały w swojej strukturze m.in. osoby zajmujące się przepustkami. "

                    Dokładnie o tym napisałem.Straż przemysłowa nie ruszała się z bram.Chyba ,że po
                    flaszkę;-)

                    W czasach straży przemysłowej nie było firm ochroniarskich ,które pełniły ,by
                    podobne funkcje.

                    Straż jak sama nazwa mówi dozorowała obiekty przemysłowe i to Państwowe.
                • Gość: Bóg Re: "Służyły tam również kobiety ale postawowym w IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 21:56

                  W końcu ktoś napisał coś mądrego..
                  Przecież tych niektórych wypowiedzi nie da się czytać ..
                  A najciekawsze jest to, że nawięcej gadają Ci którzy nie mieli z tym
                  nic do czynienia a jesli mieli to sami zgodzili sie na pracę za
                  4,50/h.
    • justykon Re: Ochrona w silesia city center. 17.12.09, 14:04
      Lepsze są sytuacje gdy jakiś nadęty i obwieszony złotem cygan drze
      morde na kasjerkę bo ta podobno za wolno pracuje...gdy staniesz w
      obronie kobiety-cygan rzuca sie niemal na ciebie...a ochrona stoi i
      patrzy nic nie robiąc....oni sa tam chyba tylko po to by łapac
      babcie które nie zapłacą za kajzerkę...
      • Gość: Bóg Re Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:10
        Powiem tylko, że brak dokładnego opisu powoduje, zrównanie
        wszystkich pracowników a zaznaczam, iż są conajmniej 4 różne firmy
        ochrony a lokale jesli mają to ochrona jest tylko i wyłącznie ich
        (wewnętrzna) Więc gdzie leży problem ?
    • Gość: hawk Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.mentorg.com 21.12.09, 14:54
      W dniu 2009-12-02 okolo godziny 21:00 razem z żoną i 5 miesięcznym synem robiliśmy zakupy w Silesia City Center a dokladnie w Tesco. Auto zaparkowaliśmy w podziemnym parkingu w okolicy Cinema City. Udajac sie w kierunku Tesco nie zostaliśmy poinformowani, iż droga powrotna zostanie zamknięta (można było tego dokonać chociażby poprzez radio węzeł). Przechodząc, nie widzieliśmy również aby w tym czasie były rozstawiane jakieś zapory - gdyby były, z uwagi na dobro syna, wrócilibyśmy do samochodu.

      Około godziny 21:30 chcieliśmy się dostać do samochodu. Ponieważ droga była zatarasowana ławkami poprosiliśmy pracowników ochrony o kontkat z przełożonym w celu wyjaśnienia, iż mamy małe dziecko i prosimy o umożliwienie przejścia (prawo nie dziala wstecz, nie bylismy poinformowani o zamknieciu przejscia i nie opuszczalismy obiektu). Poinformowano nas, iż kierownik jest nieosiągalny ponieważ nie ma przy sobie ani krótkofalówki ani telefonu. Polecono nam szukanie kierownika mówiąc, iż ma on na sobie "czarny polar" (bo przeciez nikt inny nie ubiera sie w czarne polary). Jednocześnie pracownik ochrony nie był wstanie udzielić informacji gdzie dokładnie znajduje się jego przełożony ani za jaki czas będzie dostępny w pokoju ochrony.

      Poniewaz wiele osób przechodziło przez blokadę udaliśmy się z żoną w kierunku samochodu tymże przejściem.

      Żona niosła na rekach dziecko, ja w jednej ręce niosłem zakupy, drugą prowadziłem wózek dzieciecy w którym również znajdowały sie zakupy (czyli wygladalismy na pare dobrze zamaskowanych zlodzieji). W połowie SCC dobiegło do nas trzech ochroniarzy którzy zwracali się do nas podniesionym głosem, przekrzykując nas uniemożliwili wytłumaczenia sytuacji. Ponieważ jedynym sposobem porozumienia się z ochroną było dostosowanie poziomu głosu do tejże ochrony zacząłem mówić głośno. W odpowiedzi usłyszałem, że zachowuję się agresywnie. W sumie to dobrze ze firma ochroniarska tak szybko zakupila brakujaca krutkofalowke - przeciez minute wczesniej kierownik tejze nie posiadal...

      Z podsłuchanych rozmów pracowników ochrony z przełożonym wnioskujemy, iż kierownik ochrony uzależniał umożliwienie przejścia _od_przeproszenia_za_zaistniałą_sytuację_ (bardzo profesjonalne podejscie do klienta). Z dalszych rozmów wnioskuje, iż kierownik polecił odprowadzenie nas do samochodu pasażem - co było zgodne z moją prośbą o odeskortowanie nas w okolice sklepu Saturn. Jednak zmienił zdanie pod wpływem wybiórczych i stronniczych informacji przekazywanych przez pracownika ochrony (nazwisko Bernatowicz, numer 0081/07/2009).

      Ponieważ informacje przekazywane przez ochronę były stronnicze poprosiłem o umożliwienie skontaktowania się z przełożonym ale mi odmówiono i kazano opuścić obiekt najbliższym (środkowym) wyjściem. Wyciągnąłem telefon w celu nagrania moich wypowiedzi - ze względu na własne bezpieczeństwo i aby mieć jakiś dowód w tej sprawie. Pan Bernatowicz oznajmił mi iż nie mam prawa nagrywać a jeżeli zacznę nagrywać użyje wobec mnie siły.

      W trosce o dziecko, pomimo braku możliwości przedstawienia własnej sytuacji, zaproponowałem, że opuszczę budynek głównym wyjściem pod warunkiem, że żona z dzieckiem (bez zakupów) zostanie odeskortowana wewnątrz budynku w kierunku zaparkowanego samochodu (przez trzech roslych mezczyzn). Również mi odmówiono. Pan Bernatowicz był głuchy na moje prośby i argumenty, jego zachowanie (łącznie z przekazywanymi kierownikowi informacjami) było ukierunkowane na jak najszybsze wyprowadzenie nas na zewnątrz budynku.

      W ostateczności prosiłem wielokrotnie o _umożliwienie_ubrania_dziecka_, przed wyprowadzeniem nas na zewnątrz budynku, (syn był ubrany w spodnie i sweterek, domagałem się możliwości ubrania go w kurtkę zimową, czapkę itd...). Pan Bernatowicz nie wyraził na to zgody. Na dodatek odseparowano mnie od zony a wszystkie ubrania dziecka znajdowaly sie w wozku ktory prowadzilem.

      Ponieważ Pan Bernatowicz był głuchy na moje prośby i argumenty odmówiłem opuszczenia budynku do momentu ubrania dziecka. W tym momencie Pan Bernatowicz siła wyprowadził mnie z obiektu. Tym samym żona została z dwoma torbami zakupów, dwoma dużymi paczkami pampersów, wózkiem i dzieckiem. Jednocześnie uniemożliwiono mi kontaktu z żona (kontakt telefoniczny z żoną nie był możliwy).

      Dopiero po kilkudziesięciu minutach, i po pomocy policji, udało mi się odnaleźć żonę stojącą z dzieckiem przy samochodzie.

      Uważam, iż zachowanie pana Bernatowicza - pracownika ochrony - było nie adekwatne do sytuacji. Para 30-latków z 5 miesięcznym dzieckiem nie jest takim zagrożeniem jak kibice piłkarscy. Pan Bernatowicz nie zapewnił nam (jako klientom) bezpieczeństwa (w szczególności mojemu dziecku). Rozumiem, że obowiązki ochrony to zapewnienie bezpieczeństwa SCC jak również jego klientom. Jednocześnie Pan Bernatowicz odmawiając mi możliwości zadbania o dziecko działał nie zgodnie z Artykułem 95 i 96 Kodeksu Rodzinnego pogwałcając tym moje prawa i narażając dobro dziecka. Jednocześnie sposób w jaki się zachowywał naraziło moje dziecko i nas na silny stres.

      Również kierownik zmiany popełnił następujące błedy:
      - był nie osiągalny w momencie proszenia o umożliwienie przejścia. Przez nieosiągalny rozumiem iż nie można było się z nim skontaktować ani ustalić kiedy będzie to możliwe.
      - polecenia i zainteresowanie zajściem było dalekie od oczekiwanych biorąc pod uwage iż brało w nim udział 5 miesieczne dziecko. Kierownik opierał się tylko i wyłącznie na komunikatach od przełożonych i nie wykazał zainteresowania sprawą mimo udziału małego dziecka. Nie zadbał o możliwość kontaktu z nim.
      - kierownik zmiany, powinnien zadbać o dobro klienta zapewnieniem prawidłowego przepływu informacji, np z wykorzystaniem radiowęzła, i poinformować, iż przejście zostanie zamknięte. SCC zaleca klientom zostawienie odzienia zimowego w przebieralni co, z brakiem informacji od ochrony, naraża klientów na utrate zdrowia poprzez zmuszenie przejścia kilkuset metrów w niskich temperaturach poza budynkiem SCC. W naszej obecności kilka osób użalało sie na tą niedogodność ochronie wiec nie byliśmy przypadkiem odosobnionym.
      - kierownikowi nie wydało się dziwne, że para 30 latków z dzieckiem na ręku sprawia "problem" ochronie i odmawia opuszczenia obiektu! Nie zadbał o to, żeby dowiedzieć się od nas lub od swoich pracowników jaki jest powód odmowy opuszczenia przez nas obiektu!

      Pan Bernatowicz był głównym przewodzącym ochronie - prowadził rozmowę ze mną i kontaktował się z przełożonym. Również on wydawał polecenia pozostałym dwóm ochroniarzom. Jego zachowanie, wybiórczy sposób przekazywania informacji, agresywność, nie uwzględnienie konieczności zadbania o dobro dziecka - mimo wielokrotnych próśb z mojej strony, sprawiało wrażenie, że głownym celem jego działania było przypodobanie się swojemu zwierzchnikowi i pokazania się z jak najlepszej strony - wykazanie się jako pracownik.
      Swoim zachowaniem naraził zdrowie mojego syna. Dlatego też domagam się wyciągnięcia konsekwencji adekwatnych do zachowanie w stosunku do tego pracownika.

      W odpowiedzi na jeden z zarzutów ochrony, iż 5 miesięczne dziecko o tak późnej godzinie powinno już spać, informuję, iż nasz syn zasypia w okolicach godziny 23 - 24. Godzina 21 jest dla niego porą zabawy. Było to przez nas konsultowane zarówno z lekarzem pediatrą jak i neurologiem. Jest to normalny zegar biologiczny naszego syna.

      Cala sprawa zostala opisana i wyslana do kierownictwa SCC. Kierownictwo SCC jest tak przejete sprawa ze do dnia dzisiejszego nie dostalem odpowiedzi.

      Zastanawiam sie rowniez czy obecnie (gdy temperatura wynosi -15 stopni) rowniez kazano by nam przejsc parkingiem zewnetyrznym (z 5 miesiecznym dzieckiem) na druga czesc SCC.
      • wopjestylkojeden Walcz o odszkodowanie 22.12.09, 09:41
        Za:
        stres Twój,Żony
        -straty moralne
        -naruszenie nie
        -nietykalności osobistej

        "Ochrona" w s.c.c. nie ma prawa wyprowadzać Cię siłą!

        dz.ust.114poz.740

        Ustawa o ochronie osób i mienia

        Możesz i zacytować kto i gdzie może kogo wyrzucać siłą.

        Nie odpuszczaj!

        Żądaj min 15tys.odszkodowania!(by było z czego zejść przy negocjacjach)

        powodzenia
        • Gość: wychudzony:) Re: Walcz o odszkodowanie IP: 89.108.245.* 03.01.10, 20:55
          art 36 ustawy o ochronie osob i mienia
          1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
          2) wezwania osób do opuszczenia obszaru lub obiektu w przypadku stwierdzenia braku uprawnień do przebywania na terenie chronionego obszaru lub obiektu albo stwierdzenia zakłócania porządku,
          art 38
          3. Pracownik ochrony może stosować środki przymusu bezpośredniego odpowiadające potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wezwaniu do określonego zachowania.
          zycze wielu sukcesow w walce o wielotysiecznie odszkodowania:)))
          z pozdrowieniami dla domoroslych, wiedzacych wszystko najlepiej prawnikow :)

          • Gość: SolitKierowniczk Prostaku" wychudzony" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 21:58
            Ty nawet nie wiesz co czytasz i co piszesz.Ustawa nie dotyczy łajz hipermarketowych!
      • Gość: Bernatowicz ;) Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.197.74.121.threembb.co.uk 23.12.09, 15:44
        Tak na powznie jak by bylo tak milo z Pana strony jak pan pisze to obylo by sie
        bez jakis problemow ale z tego co pamietam to agresje slowna to Pan mial na
        najwyzszym poziomie i z racji tego ze kolega ktory nie chial Pana wposcic na
        teren zamkniety wyzyl sie Pan w sposob bardzo sprytny na czlowieku ktory tylko
        wykonywal swoje obowiazki niezaleznie od tego czy zasadnie czy nie po to tam
        stal... Przepracowalem na tym obiekcie 3 lata i powiem szczerze ze jezeli chodzi
        o klienta i podejscie do niego bylo na wysokim poziomie a z zasady glos podnosza
        tylko ci ktorzy sami sprowokowali cale zajscie jakby sie czuli jakos wyjatkowo.
        prosze mi wierzyc ze w tej pracy nie jest latwo i choc pomimo to ze sumienie
        kaze mi Pana przepuscic a kierownik zgodnie z przepismi odmawia Panu wejscia
        staje sie pomiedzy mlotem a kowadlem co na Silesi bylo bardzo czesto. Ma Pan w
        zupelnosci racje co do tego ze powinien isc po radiowezle komunikat o braku
        mozliwosci przejscia po 21 ale jest to tylko i wylacznie wina zarzadu ktory
        wszelkie konsekwencje z jego braku cedowali na ochrone... mam nadzieje ze Pan
        wkoncu troche pomysli ze cala sytuacja zistniala nie jest wina ochrony lecz
        zarzadu i przepisow wewnetrznych ktore nam przekazano do egzekwowania. Dodam
        jeszcze z doswiadczenia swojego iz jezeli bylo naprawde zimno albo deszczowo
        nikomu nigdy nie odmowiono przejscia tylko warunkiem do tego bylo kulturalne
        zapytanie a zachownie...Jako ze opisal Pan to zdarzenie tylko z jednego punktu
        widzenia poczulem sie zobowiazany wziasc w obrone swoich kolegow poniewaz ludzia
        sie wydaje ze kazdy z nas to niewyksztalcony osilek ...Pamietam ta sytuacje
        dokladnie bo dostalem polecenie podjecia interwencji w razie jakichkolwiek
        problemow z racji tego ze zachowywal sie pan agresywnie w stosunku co do
        pracownika ochrony ktorego numer Pan tak skrupulatnie zapisal. Moze mi Pan
        wierzyc ze gdyby doszlo do naszej interwencji nasza rozmowa byla by bardzo nie
        przyjemna i konczaca sie sprawa w sadzie. Bo musze Panu niestety przypomniec iz
        agresja slowna obrazanie czy w jaki kolwiek inny sposob wymuszenie na pracowniku
        ochrony dzialania wbrew przepisa jest karalne i scigane z urzedu . Wiec niech
        pan sie cieszy ze zachowno wobec Pana wszelki profesjonalizm i kolega nie dal
        sie sprowokowac. I prosba jezeli kiedykolwiek Pan opisze najmniej winnego w tej
        sprawie chlopaka nie sie Pan najpierw zastanowi czy to aby moje zachownie nie
        doprowadzilo do tej niechcianej sytuacji. Latwo jest patrzec z boku trudniej sie
        jest w czuc w kogos innego np w chlopaka ktory tam pracowal 24 g/na dobe za 4.5
        zl na godzine zeby moc utrzymac rodzine. Szanujmy sie i swoja prace i oby takich
        nieprzyjemnych komentarzy bylo jak najmniej . Moge Pana zapewnic ze
        niejednokrotnie Pan Bernatowic z narazeniem swojego zycia poswiecal sie nie raz
        po to aby nasz klient czul sie bezpiecznie tylko problem ze o tym sie nie pisze
        ...Nie trzeba bo lepiej zmieszac kogos z blotem zrobic z siebie ofiare i byc
        zadowolonym ze wyruchalo sie biednego ciecia ... Wstyd Prosze Pana Wstyd ...
        Dobrze ze trafilem na ten artykul bo moge to Panu wygarnac wkoncu powiedziec to
        co Bernatowicz myslal caly czas jak z Panem rozmawial... Wesolych Świat zycze
        • otojatu do:Bernatowicz 23.12.09, 22:49
          Za dużo westernów się naoglądałeś na krzywej kanapie;-)

          "rozmowa by się źle skończyła" ...kolejne groźby do klienta?

          Ta "ochrona" w S.C.C> to totalna wiocha.

          WC przy Tesco wiecznie w remoncie ponieważ wpuszczacie do Silesii narkomanów i
          pijaków.
          Powód?Boicie się ich!

          Lepiej pokrzyczeć po uczciwym kliencie a najlepiej po rodzince z dzieckiem.

          Potwierdzam to co inni napisali przede mną-w s.c.c. same przygłupy i karły
          wychudzone pracują jako strusie;-)

          Jak mnie gościu , byś tak straszył to musiał byś zerknąć do góry i sp...;-)

          • Gość: anonim Re: do:Bernatowicz IP: *.3s.pl 28.12.09, 12:51
            chyba nie wiesz co mówisz sam widziałem jak dwóch ochroniarzy
            prowadzilo na dźwigniach wyrośniętego osiłka mimo że sięgali mu do
            ramion
            • Gość: kaz24 Na dźwigniach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 20:12
              Chyba na dźwigach a osiłek był w przetartym dresie z 1980r.;-)
          • Gość: wychudzony:) Re: do:Bernatowicz IP: 89.108.245.* 03.01.10, 20:41
            otojatu - chetnie sprawdze jak ta nasza rozmowa by wygladala w praktyce:) mimo ze sie tak boimy, czuj sie zaproszony przez karla wychudzonego, tylko nie kaz za dlugo na siebie czekac:)
            • Gość: Bóg Re Re: do:Bernatowicz IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:30
              Ten cały Otojatu juz mnie denerwuje to jakis Imbecyl..
              Może dlatego, że z patologi się nie wyrasta..? Sam już niewiem..
              • otojatu Re: do:Bernatowicz 10.01.10, 01:34
                Jesteś męską szmatą!

                Sp......ś znaczenie "Bó RE" ćwoku zapedziały!
          • Gość: Bóg Re Re: do:Bernatowicz IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:27
            Proszę oto przykład kolejnego IMBECYLA..
            Współczuje twojej matce..
            Zastanawiam się czy Geny masz po niej czy po Ojcu.
            Pozdrawiam Otojatu
            • otojatu Wal się na pysk 09.01.10, 22:36
              Poparańcu!

        • Gość: hawk Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.polnet.3s.pl 25.12.09, 18:31
          Z calym szacunkiem ale:
          1. prosilem grzecznie o mozliwosc przejscia lecz kierownik nie byl dostepny.
          Prosilem rowniez o mozliwosc przejscia juz bezposrednioz w rozmowie z Panami.
          2. nie zachowywalem sie agresywnie, jedynie dostosowalem ton glosu do glosu ochrony.
          3. jezeli zachowywalem sie agresywnie to ochrona powinna wezwac policje
          (wezwania ktorej zreszta sie domagalem). Policja zostala wezwana PRZEZEMNIE po
          tym jak rozdzielono mnie od zony i przez okolo pol godziny stalem na mrozie nie
          widzac co sie z nimi (zona i dzieckiem) dzieje. Dlaczego zeden z Panow wtedy nie
          przyszedl powiedziec ze zona zostala odprowadzona do samochodu? Sprawdzaliscie
          przeciez drzwi.

          Zeby byla jasnosc. NIE mam pretensji o to ze wyprowadzono mnie sila. Mam
          pretensje o:
          1. Wybiorcze przekazywanie informacji przelozonemu i uniemozliwnienie mi
          kontaktu przez Pana B. z jego przelozonym w celu wyjasnienia sytuacji.
          2. Naleganie na wyjscie z obiektu BEZ MOZLIWOSCI UBRANIA DZIECKA.

          Jak Pan mysli dlaczego ponad 30 letni mezczyzna o normalnym wygladzie odmawia
          wyjscia z obiektu w momencie gdy 50 metrow dalej stoi zona z jego dzieckiem? Dla
          kaprysu? Z glupoty?

          Skoro Pan tam byl to widzial Pan jak syn byl ubrany, widzial Pan ze zona nie ma
          przy sobie jego ubranek (byly w wozku z ktorym przeciez mialem wyjsc!), slyszal
          Pan rowniez moja prosbe o to zebysmy mogli ubrac dziecko (przed wyjsciem) jak
          rowniez fakt iz zgodzilem sie na opuszczenie obiektu (weglug zalecen ocrhony) PO
          TYM JAK UBIORE DZIECKO.

          Skoro Pan tam byl to doskonale zdaje sobie Pan sprawe z tego jak sytuacja
          potoczyla sie po wyprowadzeniu mnie na zewnatrz - jeden z Panow musial pomoc
          zonie ubrac dziecko i dojsc do samochodu (czy nie o tym mowilem w rozmowie z
          Panami?!).
          Gdzie jest tu Wasz profesjonalizm? Pisze Pan o byciu czlowiekiem i podejsciu do
          drugiej osoby. Dokladnie tego samego zabraklo mi w zachowaniu Pana B. tamtego dnia.
          • otojatu do:hawk IP: *.polnet.3s.pl 25.12.09, 22:26
            Witaj!

            Nie pisz tu za dużo bo wykorzystają to przeciwko Tobie!

            pozdrawiam
        • Gość: Bóg Re Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:24
          No to poszło mu w dupsko.. Przepraszam za słownictwo wszystkich tu
          obecnych ale z tego co przeczytałem to musicie mieć do czynienia z
          niezłymi palantami.
          Ostatnio z takim miałem doczynienia podczas kiedy czytałem artykuł o
          gośiu ktory nazywał się Chawrylowicz czy jakoś tak i starał się
          podac do sądu PKS bo jeden autobus się spóźnił w wyniku czego pan
          oczywiście wyżej wymieniony wyziębił sobie organizm (jego słowa)..
          No normalnie tragedia.
          Między jakimi ludźmi ja żyję !!
      • Gość: wychudzony:) Re: Ochrona w silesia city center. IP: 89.108.245.* 03.01.10, 20:59
        za podanie danych osobowych na forum publicznym (takich jak np nazwisko) moze sie pan spodziewac w najblizszym czasie konsekwencji prawnych panie h...cz
        • Gość: Solit -kierowniczk Do"wychudzony" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 21:56
          Szczekasz jak te nasze kundle co parkingów pilnują.Uważaj,żebyś się nie
          przejechał.Za te grosiki co zarabiasz chociaż na raty ale może cie stać na
          psychologa?

          • Gość: wychudzony Re: Do"wychudzony" IP: 89.108.245.* 03.01.10, 22:37
            za te grosiki co zarabiam stac mnie bylo na zakup ksiazki o prowadzeniu dyskusji. jako ze ciebie jak widac nawet na to nie stac, za darmo dobra rada z tej ksiazki:
            w czasie prowadzenia merytorycznej dyskusji nalezy uzywac argumentow, a nie inwektyw bo swiadczy to jedynie o twoim poziomie.
            a od siebie dodam ze bardzo latwo byc odwaznym majac naprzeciwko siebie jedynie monitor:)
            • Gość: Algas Gesmair Re: Do"wychudzony" IP: *.totel.kg 04.01.10, 00:10
              Piszesz z laptopa obsługi Playa w scc?Czy szarpłeś sie na play na karte?
            • Gość: Bóg Re Re: Do"wychudzony" IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 22:34
              Tak sobie tu ostatnio usiadłem i zacząłem czytanie..
              I powiem że jest tu naprawdę miło :)
              a Teraz Moge powiedzieć ŻE POSZEDŁEŚ MU PO tzw. RAJTACH :)
              Pozdro
              Re
        • Gość: hawk Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.mentorg.com 04.01.10, 09:57
          Nie podpisuje sie pod ponizszymi wypowiedziami (nie sa moje).
          Numer telefonu Pan do mnie zna - chce Pan porozmawiac prosze zadzwonic. Nie
          prowadze rozmow na forum.

          SCC i ochrona SCC zostaly poinformowane o tresci i fakcie wyslania opisu do Gazeta.
    • Gość: Bóg Re Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.mtvk.pl 09.01.10, 21:50
      Oryginał23..
      Widzę, że wszystko ładnie zostało opisane przez Ciebie, jednakże
      patrząc obiektywnie na pewne rzeczy zadam Tylko jedno pytanie..
      Czy cokolwiek wiesz lub widziałeś umowę jaka została podpisana przez
      managment SCC a firmą ochroniarską? Pewnie nie tak jak każdy inny
      klient (nie wszyscy) chodzicie i narzekacie wylewając problematyką
      stworzoną przez Was samych. Często mam do czynienia z takimi ludźmi
      jak Ty.. I bez urazy ale widząc takie rzeczy na różnego rodzaju
      stronach internetowych czy też forach pokazujesz jaki jesteś mały i
      jak mało wiesz o życiu. Domniemam również, że musisz być strasznie
      pokrzywdzony u Siebie w pracy (może przełożony cię niedocenia) co
      skutkuje takim własnie wyżaleniem się na forum.
      Trochę jest mi żal takich ludzi jednakże Jak widać sam sobie
      zapracowałeś na takie traktowanie.
      Pozdrawiam
      • otojatu do ćpuna Bóg Re 09.01.10, 22:40
        Ogranicz klej!
    • Gość: xxxx Re: Ochrona w silesia city center. IP: *.chello.pl 29.05.10, 18:06
      ale ty dupy nie ruszyłes cieniasie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka