Dodaj do ulubionych

polska walka o Śląsk

20.03.04, 14:08
Zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego, 20 marca 1921 r. odbył się na
Śląsku plebiscyt, który miał przesądzić o losach Górnego Śląska. W przeddzień
głosowania plebiscytowego Wojciech Korfanty wzywał polskich wyborców do
dyscypliny: "Idźcie z kartką wyborczą jako jedyną bronią w ręku i - aby nie
dręczyły cię kiedyś wyrzuty sumienia i nie przeklinały dzieci i wnuki - głosuj
za Polską".

Ważnym wydarzeniem w okresie kampanii plebiscytowej stał się 3-dniowy gliwicki
sejmik kobiet polskich (25-27 I 1921) z udziałem 3000 delegatek ze Związku
Towarzystw Polek na Górnym Śląsku, działaczek z Warszawy, Krakowa, Wilna,
Lwowa i Poznania. "Kobiety polskie! Na zegarze świata wybiła dziejowa godzina
- mówiła delegatka Bramowska z Żyglina - kiedy Górny Śląsk po 600-letniej
niewoli budzi się na nowo do życia. Matki śląskie! Zbliża się chwila, kiedy
macie zadecydować o sobie i waszych dzieciach. Czy pozwolicie wydrzeć sobie
najdroższy skarb, jakim jest język waszych praojców - mowę polską?
- Nie pozwolimy - odpowiedziała sala.
- Czy twoje dziecko ma być wydane na pastwę prusactwa i modlić się nad twoim
grobem 'Vater unser' zamiast 'Ojcze nasz'? Idź i czyń, Polko! Głosuj za matką
naszą, Polską. Nie oddamy ani piędzi polskiej ziemi śląskiej" (za: H. Racki,
Orły na hałdach. Z dziejów walk o Polski Śląsk).
Już wcześniej - w 1917 r. - dało się słyszeć wśród Ślązaków rosnące oburzenie
i rozgoryczenie, związane z wzmagającym się terrorem niemieckim. W tym to roku
w "Gazecie Ludowej" można było przeczytać następujące słowa: "My nie prosimy,
lecz oskarżamy. My żądamy nie tylko religii w języku polskim, ale żądamy
szkoły polskiej z całym wykładem nauki szkolnej w języku polskim". O wadze
strzeżenia polskiej mowy - jako najwyższej narodowej relikwii - mówi stara
śląska pieśń, zatytułowana: "Do polskiej mowy"

Przed plebiscytem 1921 r. ukazywały się odezwy duchowieństwa polskiego, które
solidaryzowało się ze Ślązakami i zagrzewało ich do trwania przy Polsce. 15
marca 1921 r. opublikowany został w "Górnoślązaku" list sufragana
gnieźnieńskiego, Ślązaka - biskupa Kloski, który zwracał się do ludu śląskiego
słowami: "Mam nadzieję, że 20 marca wszyscy znajdziecie się przy urnie
plebiscytowej, głosując z Waszym Biskupem, aby Górny Śląsk z Piekarami i Górą
św. Anny należał do kraju, w którym Matka Boska w Częstochowie i w Ostrej
Bramie króluje". Powszechne poparcie dla dążeń zjednoczeniowych Polski ze
Śląskiem dostrzegamy w wierszu Marii Czesławy Przewóskiej (1868-1938) pt. "O
cud Odry"

I faktycznie, po żarliwych modłach Polaków, znaczna część Śląska wróciła do
Macierzy, jednakże wcześniej Ślązacy musieli złożyć na ołtarzu Ojczyzny daninę
z własnej krwi... Na czas plebiscytu przybyło z Polski ok. 10 tys. osób
mieszkających już poza Górnym Śląskiem, a mających prawo głosu. Niemcy
natomiast sprowadzili ok. 182 tys. "emigrantów". Każdy głosujący otrzymywał
dwie kartki z dwujęzycznym napisem: "Polska" i "Niemcy", po czym udawał się za
zasłonę, gdzie jedną z kart wkładał do koperty. "Wynik plebiscytu z 20 III
1921 był następujący: uprawnionych do głosowania: 1 220 524, głosowało 1 190
846, z tego za Polską 479 359, za Niemcami 707 605, unieważniono 3882. 'Należy
przyznać - zauważa historyk Józef Kokot - że strona niemiecka rozegrała tę
kartę bardzo dobrze: nie tylko ściągnęła 'swoich' emigrantów, nie mówiąc o
praktykach z fałszywymi dokumentami, lecz przede wszystkim rozstawiła ich
należycie w terenie, tworząc pewne wybrane fronty uderzenia'. Do porażki w
plebiscycie przyczyniło się także włączenie do obszaru plebiscytowego powiatu
głubczyckiego, gdzie Niemcy posiadali prawie 100 proc. głosów oraz
podniesienie obszarów dworskich, a więc terenów będących we władaniu
niemieckich magnatów, do rangi tzw. gmin plebiscytowych. Kiedy wyeliminuje się
działanie tych czynników, wynik plebiscytu będzie następujący: głosów za
Polską 49,3 proc., za Niemcami 50,7 proc. Gdy uwzględni się zaś nie sumę
głosów, ale wynik głosowania w gminach, to wynik będzie brzmiał 665 gmin za
Polską (60,2 proc.), 439 gmin za Niemcami (39,8 proc.). Należy zwrócić uwagę,
że o ile głosujący za Polską robotnik reprezentował przeważnie wielodzietną
rodzinę, to emigrant Niemiec oddawał głos jedynie za siebie. Kiedy
uwzględnimy, że głosujący za Polską Ślązacy wybierali państwo, o którym
wiedzieli, że jest zniszczone, słabo rozwinięte gospodarczo, a więc wybierali
wielką niewiadomą, wynik plebiscytu można uznać za wielki sukces". (za: ks.
Andrzej Zwoliński, Reduty polskie. Historyczny teatr faktu).
Po otrzymaniu w nocy z 29 na 30 kwietnia 1921 r. wiadomości od polskiego
konsula w Opolu, Kęszyckiego, że sytuacja w Międzysojuszniczej Komisji
Plebiscytowej układa się dla Polski niesprzyjająco, Korfanty zwołał w Bytomiu
zebranie polskich przywódców politycznych i wojskowych na Górnym Śląsku. Na
zebraniu zadecydowano, że działania wojskowe rozpoczną się w nocy z 2 na 3
maja. Wybuchło więc trzecie Powstanie Śląskie, które trwało do 5 lipca 1921 r.
W manifeście wzywającym lud śląski do walki Wojciech Korfanty mówił: "Musimy
zrzucić z siebie wszelkie ślady jarzma prusko-niemieckiego. Zwycięstwo
osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza na świecie, który by nas
mógł okuć ponownie w kajdany germańskie". Determinację powstańców w walce o
polskość Śląska widzimy w wierszach Andrzeja Chmurnego - w "Rocie Śląskiej" i
"Śląsku".

Dla przyłączenia Śląska do Polski powstańcy nie szczędzili własnego życia.
Jeden z naocznych świadków niemieckiego bestialstwa Serafin Majnusz wspomina:
"Zapamiętałem jak 27 V do małego lasku w Olszowej, zwanego Kacierz, pognano
młodych chłopców-powstańców, wśród których znajdował się syn szafarza z dworu
Musioł i 16-letni kadet Witold Bukajtis oraz Piechaczek. Kazano im się
rozebrać z odzieży. Następnie musieli uklęknąć i wówczas stojący obok plutonu
egzekucyjnego sztywny pruski oficer oświadczył ofiarom bezsensownej egzekucji,
że życie będzie im darowane, jeśli zaśpiewają niemiecki hymn 'Deutschland über
alles'. Wszyscy trzej odmówili. Kadet Bukajtis modlił się głośno i żarliwie.
Nagle przerywając modlitwę powstał z klęczek i z głową wysoko do góry
podniesioną zawołał: 'Niech żyje Polska!' Okrzyk podchwycili dwaj pozostali
powstańcy i wtedy padła salwa". (za: J. Wyglenda, Plebiscyt i powstania
śląskie). O męstwie Polaków w walce o zjednoczoną Ojczyznę mówi także wiersz
Artura Oppmana (1867-1931) - zatytułowany: "Robotnik śląski"

W dniu 22 czerwca 1922 r. polskie wojska, z generałem Stanisławem Szeptyckim
na czele, wkroczyły na teren Górnego Śląska przy nieopisanym entuzjazmie
ludności. W Katowicach odbyła się uroczystość zjednoczenia prastarej ziemi
piastowskiej z Macierzą, symbolicznym przejęciem Śląska przez rząd Polski. Po
blisko sześciowiekowej przymusowej rozłące lud piastowski powrócił do Polski.
Obserwuj wątek
    • Gość: kermit Re: polska walka o Śląsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:21
      ciekaw jestem dlaczego wiekszosc bylych powstancow slaskich wyjechala do
      niemiec?
      moze odpowiesz ??
      • slezan Re: polska walka o Śląsk 20.03.04, 15:24
        Mnie bardziej intrygują te operacje arytmetyczne, hehehehe. To żenujące jak
        polska szownistyczna historiografia w sposób nachalny i mało inteligentny
        usiłuje odwrócic kota ogonem.
    • Gość: marek Re: polska walka o Śląsk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.04, 15:26
      no i te slonsky dziolchy! ;-))))))

      cytat:
      "udziałem 3000 delegatek ze Związku Towarzystw Polek na Górnym Śląsku,
      działaczek z Warszawy, Krakowa, Wilna, Lwowa i Poznania. Kobiety polskie!......."
      • teschiner Re: polska walka o Śląsk 20.03.04, 15:50
        Fiodorus - nie poznaje - ale sie "zradyklalizowales"
        - niedobrze to dla dyskusji.
        ja w sprawie formalnej.
        piszesz:
        "Po
        blisko sześciowiekowej przymusowej rozłące lud piastowski powrócił do Polski"
        ??????????????????? wychodzi ze jak sie Lokietek koronowal to stracil Slask! -
        to slask byl w tedy w POlsce - to wtedy byla POLSKA!?!? - zastanow sie co
        piszesz i na spokojnie!

        a jezeli o takie cytaty chodzi to ja bym nie folgowal sobie i poszedl dalej:
        "Slask - prastara dziedzina przemyslidow - jeczy pod polskim jarzmem"
        czy rozumiesz juz ze troche glupstw napisales - choc intencje szczere,
        rozumiem, ale wiesz jak to z intencjami...
        pozdr.
        T.
        • Gość: Psycho Re: polska walka o Śląsk IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 20.03.04, 16:29
          Panowie spokojnie , prawda wypłynie z czasem . To potrwa jeszcze kilka lat jak
          ci ludzie wychowani na PRLowskiej pseudo historii odejdą z areny.
          Prawda o historii Sląska jest inna , jak ta propaganda którą Fiodorus i inni
          jego koledzy nam wmawiają.
          Sląsk był zawsze regionem wielokulturowym i pomijając czasy dyktatury był
          miejscem tolerancji i poszanowania dla odmiennych poglądów , narodowości i
          religii. Slązacy wyrośli z tego " Tygla" w którym w ciągu wieków mieszały się
          różne nacje. Ktoś kto tego nie rozumie , ten nie rozumie Sląska.
          Nacjonalizm i szowinizm wyrasta z niewiedzy i poczucia niższości .
          Bądźmy wyrozumiali dla ludzi którzy zostali psychicznie okaleczeni poprzez
          nacjonalistyczną indoktrynację w placówkach szkolnych PRL .
          Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka