Dodaj do ulubionych

Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski?

19.04.04, 23:27
No właśnie!
A jeśli wrócą to kiedy???
Czy pierwszy maja zbliży Serbołużyczan do Macierzy?
Podyskutyjmy!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:33
      Juz wrocili.
      Knom wiela wlezie...
      • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:35
        Poki co to klnom pod germanskom władzom.
        Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
        • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:39
          fiodorus napisał:

          > Poki co to klnom pod germanskom władzom.
          > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!

          A Luzyce colkim szynsciym niy!
          Trza jich niy bouo pakowac do wagonow we 45!
          Ala czy ty Fiedka znosz ta geszichta?
          • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:42
            arnold7 napisał:

            > fiodorus napisał:
            >
            > > "Poki co to klnom pod germanskom władzom.
            > > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
            >
            > A Luzyce colkim szynsciym niy!
            > Trza jich niy bouo pakowac do wagonow we 45!
            > Ala czy ty Fiedka znosz ta geszichta?"
            Co to godosz?
            Łużyczan nikaj nie wykludzali.
            >
            >
            • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:44
              fiodorus napisał:

              > arnold7 napisał:
              >
              > > fiodorus napisał:
              > >
              > > > "Poki co to klnom pod germanskom władzom.
              > > > Poza tym uważam, że Śląsk jest i pozostanie polski!!!
              > >
              > > A Luzyce colkim szynsciym niy!
              > > Trza jich niy bouo pakowac do wagonow we 45!
              > > Ala czy ty Fiedka znosz ta geszichta?"
              > Co to godosz?
              > Łużyczan nikaj nie wykludzali.


              Do ksionzek kolego, wykludziliscie jich!

              > >
              > >
              >
              >
              • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:00
                arnold7 napisał:


                > "Do ksionzek kolego, wykludziliscie jich!"
                Pokoż mi te ksionżki!
                Cheba, ze ino w twoim łepie siedzą.
                • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:02
                  fiodorus napisał:

                  > arnold7 napisał:
                  >
                  >
                  > > "Do ksionzek kolego, wykludziliscie jich!"
                  > Pokoż mi te ksionżki!
                  > Cheba, ze ino w twoim łepie siedzą.


                  Wypyndziliscie Luzyczan w i po 1945 roku.
                  To fakt!
                  >
                  • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:05
                    arnold7 napisał:

                    > "Wypyndziliscie Luzyczan w i po 1945 roku.
                    > To fakt!"
                    To ciepnij tukej jako ksionżka, w kierej to mosz, debilu.
                    > >
                    >
                    >
                    • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:07
                      fiodorus napisał:

                      > arnold7 napisał:
                      >
                      > > "Wypyndziliscie Luzyczan w i po 1945 roku.
                      > > To fakt!"
                      > To ciepnij tukej jako ksionżka, w kierej to mosz, debilu.
                      > > >
                      > >
                      > >
                      >
                      >
                      Niy musza ciepac - to fakt!!!!!!
    • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.04.04, 23:38
      czy oni sa polakami?
      • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:40
        Gość portalu: ! napisał(a):

        > "czy oni sa polakami?"
        Nie, ale płynie w nich słowiańska krew. Do dzisiaj zachowały sie wśród Nich
        legendy o wyzwoleniu ich Ojcowizny przez Bolesława Chrobrego.
        • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.04.04, 23:42
          panslawizmus w najlepszym polskim nacjonalnym wydaniu? i biskupin tez byl moze
          slowianski?
          • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:44
            Gość portalu: ! napisał(a):

            > "panslawizmus w najlepszym polskim nacjonalnym wydaniu? i biskupin tez byl
            moze
            > slowianski?"
            Oczywiście, że tak. Ale co ciekawe, również Berlin był pierwotnie grodem
            slowiańskim. Ostatni książe slowiański tych ziem stawiam Nioemcom opór jeszcze
            w XII wieku.
            • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:46
              fiodorus napisał:

              > Gość portalu: ! napisał(a):
              >
              > > "panslawizmus w najlepszym polskim nacjonalnym wydaniu? i biskupin tez byl
              >
              > moze
              > > slowianski?"
              > Oczywiście, że tak. Ale co ciekawe, również Berlin był pierwotnie grodem
              > slowiańskim. Ostatni książe slowiański tych ziem stawiam Nioemcom opór
              jeszcze
              > w XII wieku.

              Pewnikiym bou Polokiym:)))
              >
              >
              • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:57
                arnold7 napisał:

                > "Pewnikiym bou Polokiym:)))"
                Nie!
                Książe Jaksa z Kopanicy (dzisiaj: dzielnicy Berlina - Kopenick)był władcą
                plemienia Sprewian.
                > >
                > >
                >
                >
                • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:59
                  fiodorus napisał:

                  > arnold7 napisał:
                  >
                  > > "Pewnikiym bou Polokiym:)))"
                  > Nie!
                  > Książe Jaksa z Kopanicy (dzisiaj: dzielnicy Berlina - Kopenick)był władcą
                  > plemienia Sprewian.
                  > > >
                  > > >
                  > >
                  > >
                  >
                  >
                  I dalij jes u sia, niy zrobiysz go Polokiym:))
            • slezan Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:47
              Biskupin słowiański? Hehehehehe. Kultura łużycka słowiańska?
              • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:49
                slezan napisał:

                > "Biskupin słowiański? Hehehehehe. Kultura łużycka słowiańska?"
                Oczywiście!
                Wiele wskazuje na to, że kultura łużycka została stworzona przez ludnośc
                praslowiańską.
                • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:50
                  fiodorus napisał:

                  > slezan napisał:
                  >
                  > > "Biskupin słowiański? Hehehehehe. Kultura łużycka słowiańska?"
                  > Oczywiście!
                  > Wiele wskazuje na to, że kultura łużycka została stworzona przez ludnośc
                  > praslowiańską.
                  >
                  >

                  Fiedka, jeste debilem?
                  • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:52
                    arnold7 napisał:

                    > fiodorus napisał:
                    >
                    > > slezan napisał:
                    > >
                    > > > "Biskupin słowiański? Hehehehehe. Kultura łużycka słowiańska?"
                    > > Oczywiście!
                    > > Wiele wskazuje na to, że kultura łużycka została stworzona przez ludnośc
                    > > praslowiańską.
                    > >
                    > >
                    >
                    > Fiedka, jeste debilem?
                    >
                    >
                    >
                    Fiedka jestes debilem? Tego co ty dupisz nawet zadna polska ustawa nie
                    przewiduje...
                  • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:58
                    arnold7 napisał:

                    > "Fiedka, jeste debilem?"
                    Nie Arnoldzie!
                    A Ty???
                    >
                    >
                    >
                • slezan Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:51
                  Masz nieaktualne dane. Po teoriach o mieszanym etnicznie chrakterze kultury
                  łużyckiej teraz przeważa teza o jej germańskim pochodzeniu.
                  • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:54
                    slezan napisał:

                    > Masz nieaktualne dane. Po teoriach o mieszanym etnicznie chrakterze kultury
                    > łużyckiej teraz przeważa teza o jej germańskim pochodzeniu.

                    Chcesz go dobic?
                    To nie po chrzescijansku Slezan:))))
                  • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:54
                    slezan napisał:

                    > "Masz nieaktualne dane. Po teoriach o mieszanym etnicznie chrakterze kultury
                    > łużyckiej teraz przeważa teza o jej germańskim pochodzeniu."

                    Poki co bezwarunkowo wyznaję sie tę teorie tylko na katedrze archeologii UJ,
                    zresztą profesorowie Godlewski i Kozłowski glosili ja już ptwarcie w latach 70-
                    ątych.
                    • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:56
                      fiodorus napisał:

                      > slezan napisał:
                      >
                      > > "Masz nieaktualne dane. Po teoriach o mieszanym etnicznie chrakterze kultu
                      > ry
                      > > łużyckiej teraz przeważa teza o jej germańskim pochodzeniu."
                      >
                      > Poki co bezwarunkowo wyznaję sie tę teorie tylko na katedrze archeologii UJ,
                      > zresztą profesorowie Godlewski i Kozłowski glosili ja już ptwarcie w latach
                      70-
                      > ątych.

                      Latka 70-te to Ty sie wsadz w rzic:)
                      Moznos miou co u Gierka?



                      >
                    • slezan Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:00
                      A gdzie wyznaje się "bezwarunkowo" teorię o słowiańskim charakterze kultury
                      łużyckiej?
                      • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:02
                        slezan napisał:

                        > "A gdzie wyznaje się "bezwarunkowo" teorię o słowiańskim charakterze kultury
                        > łużyckiej?"
                        A czy ja napisalem, że ktoś przyjmuje ja "bezwarunkowo"?
                        Po prostu jestem jej zwolennikiem!
                        • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:04
                          fiodorus napisał:

                          > slezan napisał:
                          >
                          > > "A gdzie wyznaje się "bezwarunkowo" teorię o słowiańskim charakterze kultu
                          > ry
                          > > łużyckiej?"
                          > A czy ja napisalem, że ktoś przyjmuje ja "bezwarunkowo"?
                          > Po prostu jestem jej zwolennikiem!

                          Zwolynnikiym to sie mogesz byc, nawet Discopolo:)

                          >
                        • slezan Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:08
                          No teraz pojąłem sekret Twoich oryginalnych tez. To piękne tworzyć sobie taką
                          alternatywną rzeczywistość z teorii, których jest się zwolennikiem.
                          • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.04, 00:12
                            to nie alternatywa, to wirtualizm...
                          • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:13
                            slezan napisał:

                            > "No teraz pojąłem sekret Twoich oryginalnych tez. To piękne tworzyć sobie
                            taką alternatywną rzeczywistość z teorii, których jest się zwolennikiem."

                            Co masz na myśli?
                            Pytio Ty moja :-)))
                            • slezan Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:15
                              O interpretację zapytaj kapłana.
                              • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:16
                                slezan napisał:

                                > "O interpretację zapytaj kapłana."
                                Dobrze.
              • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:50
                slezan napisał:

                > Biskupin słowiański? Hehehehehe. Kultura łużycka słowiańska?

                Po prostu polska!
        • arnold7 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 19.04.04, 23:43
          fiodorus napisał:

          > Gość portalu: ! napisał(a):
          >
          > > "czy oni sa polakami?"
          > Nie, ale płynie w nich słowiańska krew. Do dzisiaj zachowały sie wśród Nich
          > legendy o wyzwoleniu ich Ojcowizny przez Bolesława Chrobrego.

          Ciepnij link na tyn tymat.

          >
          >
          • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:22
            arnold7 napisał:

            > "fiodorus napisał:
            > > Nie, ale płynie w nich słowiańska krew. Do dzisiaj zachowały sie wśród Nic
            > h legendy o wyzwoleniu ich Ojcowizny przez Bolesława Chrobrego.
            > Ciepnij link na tyn tymat."

            Arnoldzie!
            Nie znajdziesz linków na temat kultu Bolesława Chrobrego wśród Serbołużyczan!
            Musisz bowiem wiedzieć, że niemiecka nauka starannie rugowała wśród dorobku
            piśmienniczego Milska i Łuzyc ślady tęsknoty za Polską. Ale oto jeden z
            nielicznych zachowanych (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) pieśni
            łużyckich:

            "Bolesław Chrobry,
            pan nasz, bardzo dobry.
            Germanów stąd wyrzuci,
            do Polski znów przywróci."

            Jakże wymowna ta piosnka!!!!
            >
            > >
            > >
            >
            >
            • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.04, 00:24
              czy ty znowu zyjesz legendami? jak w przypadku wiezy? ;-)
              dlaczego wlasciwie?
              • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:26
                Gość portalu: ! napisał(a):

                > "czy ty znowu zyjesz legendami? jak w przypadku wiezy? ;-)
                > dlaczego wlasciwie?"
                Bo lubię.
                • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.04, 00:29
                  czy nie uwazasz, ze jestes taki maly (a moze i duzy) nazi?
                  • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:29
                    Gość portalu: ! napisał(a):

                    > "czy nie uwazasz, ze jestes taki maly (a moze i duzy) nazi?"
                    Nie, a Ty?
                    • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.04, 00:31
                      ja, w odroznieniu od ciebie, nie zyje legendami nacjonalizmu.
                      • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 00:32
                        Gość portalu: ! napisał(a):

                        "ja, w odroznieniu od ciebie, nie zyje legendami nacjonalizmu."
                        Ja też nie.
                        • Gość: ! Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.04, 00:59
                          nie widac ;-)
    • Gość: harc mistrz Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: 62.233.153.* 20.04.04, 00:06
      Witaj fiodorusie
      Dziękuej za ciekawe pytanie. Myśle że nie wrócą, bo po co nam te ziemie. tyle
      na nich niemców, ze mnie i mojej drużynie zabrakłoby amunicji by ich wszytskich
      wystrzelać. A HaKaPy by nie zrozumieli. JEdnym słowem kiszka by była.
      skoncentrujmy sie na umacnianiu polskości u nas na Ślasku. Tu i HKP zrozumieją
      i do Warszawy blizej i do dziadka z Kielc nawet PKS dojechac mozna. Lepiej
      intesywnie pracować na włąsnym podwórku, niż snuć imperialne marzenia.
      pozdrawiam
      Śląsk jest i pozostanie Polski
      (HKP)
      Czuwaj !!
      • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:09
        "O reslawizację Wschodnich Niemiec" - Karol Stojanowski, 1946


        1. Wschodnie Niemcy cmentarzyskiem słowiańskim


        Niemcy nie są narodem tak jednolitym, jak np. Polacy. Poza zróżnicowaniem
        religijnym i językowym, odgrywa u nich bardzo poważną rolę zróżnicowanie
        szczepowe, czyli jak to się obecnie utarło, zróżnicowanie krwi. Narodowe
        terytorium niemieckie składa się z trzech zasadniczych części: germańskiej,
        celtoromańskiej i słowiańskiej. Germańskie terytorium w Niemczech obejmuje
        północno-zachodnie tereny na północ od Menu oraz na zachód od Łaby i Sali.
        Żywioł ściśle germański ekspandując ze swego terytorium zalał dzisiejsze
        południowe Niemcy, etnicznie przed tym celtyckie, oraz zgermanizował je.
        Terytorium południowych Niemiec uległo późniejszym wpływom rzymskim. Oba te
        terytoria razem połączone, przeprowadziły w średnich wiekach, znany ogólnie
        podbój zachodniej Słowiańszczyzny. Na skutek tego podboju powstało trzecie
        terytorium, tj. terytorium słowiańsko-niemieckie.

        Jeszcze w średnich wiekach Słowiańszczyzna sięgała, jak wskazuje załączona
        mapa, bardzo daleko na zachód. Przekraczała ona Łabę oraz dochodziła do Sali.
        Na zachód od dzisiejszej polskiej granicy, tj. od dolnej Odry, Nysy Łużyckiej
        oraz na zachód od górskiego masywu czeskiego rozprzestrzeniały swe siedziby
        trzy wielkie ludy słowiańskie. Południe tego terytorium zamieszkiwali Serbowie
        Łużyccy zwani Łużyczanami. Nizinę nadbałtycką zajmowali na zachodzie po prawym
        i po lewym brzegu Łaby Obotryci [Obodryci]. Dalej zaś na wschód od Obotrytów aż
        do Odry rozciągały się siedziby Weletów, zwanych też Lutykami. Bardzo
        wyraziście unaocznia zasięg słowiański w Niemczech mapka, wyjęta z tajnego
        pisemka Wendischer Bote, wydawanego w czasie obecnej wojny [chodzi o II wojnę
        światową] przez „Związek Niemców Pochodzenia Słowiańskiego” (Verband der
        Deutschen slawischer Abstammung). Mapka ta wskazuje, że takie miasta, jak
        Hamburg, Kilonia, Lubeka, Magdeburg, Lipsk, nie mówiąc już o Berlinie, leżą na
        dawnych ziemiach słowiańskich, przy czym niektóre wyrazy są pochodzenia
        słowiańskiego (Lubeka, Lipsk, Berlin).

        Napór germańsko-niemiecki na Słowian zaczął się jeszcze w VII w. po Chrystusie.
        Wtedy to Słowiańszczyźnie zagrażali germańscy Frankowie. W związku bodaj z tym
        naporem powstało najstarsze państwo Samona. Najpotężniejsze uderzenia spotkały
        Słowian w wieku X i XII. Akcję przeciwsłowiańską prowadziło dwóch monarchów z
        dynastii saskiej: Henryk I i Otton I w wieku X-tym oraz margrabia brandenburski
        Albrecht Niedźwiedź i książę saski Henryk Lew w wieku XII. Walki niemiecko–
        słowiańskie były bardzo krwawe i uporczywe. Słowianie bronili się bardzo
        dzielnie w wojnach obronnych i w powstaniach po podboju niezależnych państw
        słowiańskich. Na bohatera tych walk wyrósł zwłaszcza lud Weletów. Dramat
        słowiański za Odrą zakończył się w roku 1181, kiedy Pomorze Szczecińskie
        zdobyte dla Polski ponownie przez Bolesława Krzywoustego podporządkowało się
        Niemcom.

        Podbój niemiecki był robiony z właściwym temu narodowi okrucieństwem. Ludność,
        zwłaszcza sfery zamożniejsze i kierownicze, masowo wyrzynano. Ze względów
        natury gospodarczej nie wszystkich Słowian wyniszczono fizycznie. Na skutek
        tego ludowa masa słowiańska na ogół pozostała przez długi czas słowiańską. W
        niektórych państewkach, które się Niemcom dobrowolnie podporządkowały,
        pozostawiono też słowiańską szlachtę, a nawet dynastie panujące przy życiu.
        Ziemie słowiańskie na zachód od Odry stały się po niemieckim podboju świadkiem
        drugiego procesu, tj. niemieckiej kolonizacji i germanizacji olbrzymich mas
        słowiańskich. Proces ten trwał nieprzerwanie od podboju obecnego niemieckiego
        wschodu aż do chwili dzisiejszej. Germanizacja posuwała się wprawdzie
        systematycznie, ale bardzo powoli i opornie. Jeszcze do dzisiejszego czasu nie
        zdołano zgermanizować Łużyczan, którzy przetrwali w ilości około 400 000 ludzi.
        Jeszcze w XVIII stuleciu resztki ludności słowiańskiej na zachód od Odry mówiły
        swoim językiem, który zachował się w pisanych zabytkach do dziś. Za czasów
        Lutra właściwie całe wschodnie Niemcy mówiły po słowiańsku. Jeszcze przy końcu
        XVIII stulecia w czasie rozbiorów Polski w tak zwanej kuźnicy kołłątajowskiej
        dyskutowano projekt połączenia dynastycznego Polski ze Saksonią. W ówczesnej
        bowiem Saksonii mieszkała wielka ilość Słowian, którą politycy polscy mieli
        zamiar obronić przed germanizacją.

        Żywioł słowiański wewnątrz niemieckiego organizmu walczył nawet po
        zgermanizowaniu go. Był to typ walki zastępczej. Po prostu żywioł ten, któremu
        zniszczono jego kulturę i jego organizację społeczną, czuł się w niemieckich
        warunkach zbyt obco i starał się o zrzucenie jarzma niemieckiej kultury,
        walcząc z jej centrami czy też upostaciowaniami. Dziś uczeni badający historię
        Słowiańszczyzny wysuwają hipotezę, że średniowieczne wojny chłopskie były
        właściwie buntami chłopskiego elementu słowiańskiego przeciw niemieckim panom.
        Jest też wysoce prawdopodobne, że słowiańska krew była tym podłożem, które
        przyjęło niemiecki protestantyzm religijny. Trzeba bowiem pamiętać, że Niemcy
        nawrócili pogan połabskich gwałtem i wbrew ich woli na chrześcijaństwo. Skutek
        tego nawrócenia siłą na chrześcijaństwo był taki, że zgermanizowane elementy
        słowiańskie uważały chrześcijaństwo niejako instynktownie za wiarę obcą. Dawali
        tedy zgermanizowani Słowianie materiał do wszystkich rewolucyj religijnych, nie
        wyłączając ostatnich eksperymentów z niemieckim neopoganizmem współczesnym.


        • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:09

          2. Nieco o ruchu reslawizacyjnym po wojnie światowej


          Dopóki naród niemiecki był w okresie powodzenia, ekspansji i rozmachu, dopóty
          ta zgermanizowana masa słowiańska powiększała niemiecką potęgę. Nie miała ona
          najzupełniej, lub też posiadała bardzo rzadko świadomość swego słowiańskiego
          pochodzenia. Już jednakże po pierwszej wojnie światowej masa ta zaczęła się
          ruszać. Zaczęły się szerzyć nawet wewnątrz granic Rzeszy Niemieckiej bardzo
          ciekawe, choć dość sporadyczne, powroty do słowiańskiego pnia. (Oczywiście w
          Polsce i Czechosłowacji powroty te były bardzo liczne.) Działały w budzeniu się
          tego procesu rozmaite przyczyny. Przede wszystkim oddziaływała na wyobraźnię
          zniemczonych Słowian klęska Niemców i renesans polityczny Słowiańszczyzny,
          która posunęła była swe granice polityczne dość daleko na zachód. U wschodnich
          granic Niemiec pojawiły się nowe państwa słowiańskie, tj. państwo polskie i
          państwo czeskie, wydarte spod niemieckiego zaboru. Pojawienie się to
          przypominało zgermanizowanym Słowianom ich pochodzenie i zwracało uwagę na
          zmiany zaszłe w procesach etnicznych.

          Bardzo ciekawym świadectwem literackim tych procesów jest książka niemieckiego
          dyplomaty Rudolfa Nadolnego. Jest to odpowiedź na książkę Masaryka,
          zatytułowaną „Nowa Europa”. Masaryk starał się w niej przekonać zarówno czeską,
          jak i też pozaczeską opinię publiczną, że Niemcy, podlegający doktrynie
          pangermańskiej, realizują od wieków program Drang nach Osten. Książka ta
          powstała w czasie pierwszej wojny światowej jako akt propagandy wewnętrznej i
          zewnętrznej późniejszego prezydenta republiki czechosłowackiej, a następnie po
          wojnie rozeszła się w kilku językach. Nadolny postanowił dać odpowiedź
          Masarykowi i w ten sposób powstała jego książka. Gruntowne jej streszczenie i
          omówienie znajdzie czytelnik w mojej książce dotyczącej niemieckiego rasizmu.
          Tutaj ograniczymy się jedynie do streszczenia końcowego rozdziału tej książki,
          zajmującego się przyszłością mieszanego niemiecko-słowiańskiego obszaru,
          położonego pomiędzy Wisłą a Karpatami, Łabą i Lasem Czeskim. Zadaje on sobie
          pytanie, czy kraj ten ulegnie dalszej slawizacji czy germanizacji, czy też
          powstanie tam coś nowego, tak jak to się dzieje dość często na terytoriach
          narodowo mieszanych. Niemiecki dyplomata wypowiada się za trzecią
          ewentualnością. Wierzy on poważnie w to, że na obszarze wschodnio-połabskim
          powstanie całkiem nowy naród, mianowicie naród wschodnio-połabski.

          Przypatrzmy się tokowi myśli niemieckiego dyplomaty o słowiańskim nazwisku i
          słowiańskiej niewątpliwie krwi. Słowiańsko-niemieckie terytorium mieszane –
          powiada Nadolny – jest starym krajem niemieckim. Ludy słowiańskie są tam
          cudzoziemcami, ściśle mówiąc emigrantami na niemieckim obszarze. Mimo to, nie
          twierdzi Nadolny, że Słowianie nie mają na tym terenie praw obywatelskich.
          Prawa te są jednakże prawami imigrantów. Nawet jeśli Słowianie mieszkają na
          tych obszarach w masie, to nie mogą oni nadawać im swego wyglądu narodowego.
          Nadolny uważa za wielkie nieszczęście rozwój nadmiernego nacjonalizmu. Wedle
          niego tajemnicą rozwoju jest odnawianie się narodów i cywilizacji. Odnawianie
          się to jest rezultatem mieszania się rozmaitych elementów narodowych. Stosunki
          współżycia niemiecko-słowiańskiego oraz pierwsza wojna światowa doprowadziły do
          niesłychanego pomieszania narodowego na omawianym terytorium. Rewizja granic
          – oświadcza Nadolny – nic tu nie zdoła naprawić. Ludzie między Łabą i Wisłą są
          wymieszani na podobieństwo dwóch miar zboża. To, co w tej dziedzinie
          obserwujemy – powiada – wygląda właśnie na stadium rozwojowe jakiegoś nowego
          typu narodowego niemiecko-słowiańskiego.

          Już dzisiaj – wywodzi autor – można z całą pewnością twierdzić, że istnieje
          odrębny typ człowieka wschodnio-połabskiego. Różni się on dość poważnie zarówno
          od zachodnio-połabskiego Niemca, jak też od czystego Słowianina zza Wisły. Nowy
          ten typ nie jest jeszcze jednolity. Zależy on od elementów, jakie się na niego
          złożyły. Typ ten cechują pewne zjawiska językowe, ogólno-cywilizacyjne, a
          zwłaszcza wspólne rysy charakteru narodowego. Na skutek tej mieszaniny w
          mieszanej sferze słowiańsko-niemieckiej obserwujemy wielką ilość wybitnych
          czynów i ludzi, a Berlin, Drezno i Praga są uznane nie bez powodu za ważne
          centra duchowe i polityczne.

          Specjalny, nowo powstający typ narodowy, jakim jest typ wschodnio-połabski,
          jeszcze się nie zdołał uświadomić, nie mówi się o nim ostatecznie ani też się
          go nie bada. Dzieje się to wedle autora z tego względu, że dotychczas
          rozpatrywano ludzi tej strefy geograficznej pod kątem przynależności do żywiołu
          niemieckiego albo słowiańskiego, pod kątem walki obu elementów etnicznych.
          Tymczasem celem tych elementów nie jest wzajemne zwalczanie się, lecz wzajemne
          zjednoczenie się i stworzenie narodu.

          Oprócz tego każe Nadolny pamiętać, że nowo powstający typ narodowy nie jest
          wszędzie jednakowy. Dziś jeszcze można w tej strefie obserwować całą gamę typów
          począwszy od czysto niemieckiego aż po czysto słowiański. Mimo to jednak, bez
          względu na język, wiąże te typy pewne podobieństwo. Nie darmo np. Czechów
          nazywają słowiańskimi Prusakami. Tysiącletnie wpływy niemieckie doprowadziły
          Czechów do tego, że stali się oni podobni do Prusaków. To samo twierdzi Nadolny
          o polskich elementach na odcinku północnym i na Śląsku. Bez względu na to, czy
          mieszkają ci ludzie po tej, czy po tamtej stronie dzisiejszej granicy polsko-
          niemieckiej, stali się oni na skutek wielorakich wpływów niemieckich innymi
          ludźmi, nie podobnymi do Polaków ze wschodu.

          Najciekawsze jednak, że ten nowy naród wschodnio-połabski ma mówić po
          niemiecku, co więcej miałby mieć niemiecką kulturę. Uspokaja przytem autor
          prezydenta Masaryka, że to nie będzie żadna germanizacja żywiołu słowiańskiego.
          Od czegóż spekulacje prehistoryczne. Przecież omawiane terytoria były w bardzo
          dawnych okresach wedle Nadolnego germańskimi. A zatem Słowianie zaszedłszy tam
          zdobyli pewne prawa, ale tylko prawa do życia. Niemcy natomiast mają prawa
          gospodarza, prawa do swej mowy i kultury, do czego Słowianie musza się
          dostosować. Książkę swą kończy autor jakby manifestem wiary w wyższą wartość
          cywilizacyjną i rasową, nowego narodu wschodnio-połabskiego. Będzie on –
          powiada – kuźnią wielkich ludzi takich jak Hus, Herder, Wallenstein i Moltke,
          Kant i Kopernik.

          Książka Nadolnego jest dla naszego zagadnienia dokumentem pierwszorzędnej wagi.
          Cóż właściwie Nadolny proponuje? Oto ni mniej ni więcej tylko wy-tworzenie na
          wschód od Łaby nowego narodu mówiącego wprawdzie po niemiecku, ale mającego
          swoją własną a odrębną od reszty Niemców świadomość narodową. Istotą tej
          odrębności jest w przedstawieniu Nadolnego poczucie dużej przymieszki krwi
          słowiańskiej na terytorium niemieckim. Powstałby zatem naród mówiący wprawdzie
          po niemiecku, ale nawiązujący do słowiańskości, a co za tym idzie do
          Słowiańszczyzny. Nasuwa się tu pytanie, czy była to ze strony autora
          fantastyczna utopia, czy też taki „naród wschodnio-połabski” mógł rzeczywiście
          powstać. Pytanie to ma charakter nie tylko czysto teoretyczny, akademicki.
          Pozytywna albo negatywna odpowiedz na to pytanie może mieć także znaczenie
          polityczne. Pozy­tywna odpowiedź na to pytanie może się stać ważną wskazówką
          etnogenetyczną wpływająca istotnie na sformowanie się obecnie na terytorium
          pomiędzy Odrą i Nysą, Łabą i Salą nowych a właściwie starych; słowiańskich
          elementów narodowych.

          W rzeczywistości idea Nadolnego nie była ideą utopijną. Tego bowiem typu naród,
          o jakim myślał Nadolny, rzeczywiście istnieje, a nawet posiada swe własne
          państwo. Narodem tym jest naród irlandzki. Irlandczycy, należący do rodziny
          narodów celtyckich, różniący się od Anglików językiem, religią, obyczajami i
          kulturą, ulegli w ciągu swoich dziej
          • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:10
            3. Zagadnienie państwa łużyckiego


            Południe terytorium słowiańskiego dzisiejszych Niemiec Wschodnich zamieszkiwali
            Łużyczanie. Była to, jak pisze dr Gołąbek, przestrzeń znaczna, Na południe
            mianowicie graniczyli Łużyczanie z Czechami, na północ sięgali daleko za
            Berlin, na wschodzie stykali się bezpośrednio z plemionami polskimi, na zachód
            rozciągali swe posiadłości aż do dzisiejszej Wirtembergii, czyli mówiąc
            dokładniej mieszkali miedzy Salą, Hawelą, Odrą, Bobrą, Kwisą i Górami
            Sudeckimi, skąd na zachód sięgali aż do Werry i Fuldy, na południe pod
            Jabłoniec i górę Jeszted. W owych odległych czasach zaliczano do Łużyczan
            jeszcze inne plemiona jak Chudiców, Głomaczów i Dalemińców nad Muldą, przy czym
            należy wiedzieć, że stosunkowo dość długo Łużyczanami nazywano tylko
            mieszkańców terenów nad Dolna Sprewą, czyli obecnych Dolnych Łużyczan,
            natomiast obecni Górni Łużyczanie nosili nazwę Milczan.

            Dziś są Łużyczanie najmniejszym ludem słowiańskim. Resztki jego siedzą rozbite
            w królestwie saskim i pruskim, w regencjach budziszyńskiej, legnickiej i
            frankfurckiej. Oficjalna niemiecka statystyka za rok 1926 podaje na całym
            terytorium łużyckim tylko 71.000 Łużyczan. Jeszcze w roku 1910 ta sama
            statystyka podała 111.167 Łużyczan. Sami Łużyczanie oceniali swą liczebność w
            roku 1926 na 200.000 do 250.000 ludzi. Mimo wszystkich przeciwności losów
            Łużyczanie twardo trzymają się przy życiu. Ewald Müller w książce wydanej w
            roku 1893 oblicza ilość Łużyczan na 63.000. Wysuwa on przypuszczenie, że za lat
            60 Łużyczanie wymrą całkowicie, licząc się z przypuszczalnym ich rocznym
            ubytkiem 1000 ludzi. Tymczasem minęło lat 50 a Łużyczan raczej przybyło nawet,
            wedle niemieckich statystyk. Tenże sam autor przytacza w tym związku
            przewidywanie Niemców z czasów Lutra, wedle którego Łużyczanie mieli wymrzeć za
            lat sto. Minęły jednak cztery stulecia, a Łużyczanie żyją, trzymając się swego
            języka, a nawet w ostatnim ćwierćwieczu bardzo poważnie rozwinęli swe życie
            narodowe we wszystkich dziedzinach. Ostatnio zaś Łużycko-serbski Komitet
            Narodowy stwierdza na podstawie danych statystycznych z r. 1939, że liczba
            Łużyczan waha się od 400 do 500 tysięcy ludności.

            Początkowo przed podbojem niemieckim żyli Łużyczanie swoim własnym życiem
            państwowym, rządzeni przez rodzimych książąt, których, potomkowie w linii
            żeńskiej żyją do dziś. Już Karol Wielki przez założenie marchii wschodnich,
            między którymi znajdowała się nad Salą Marchia Łużycka, dał początek idei
            podboju Łużyczan. Istotny podbój rozpoczął król Henryk I w roku 928, a
            zakończył margrabia Gero w roku 963. Łużyczanie po podbiciu robili szereg
            powstań przeciwniemieckich. W roku 1002 Bolesław Chrobry odebrał Łużyce
            Niemcom. Polacy walcząc z Niemcami byli w posiadaniu Łużyc do roku 1031. Od
            ustąpienia naszych przodków z Łużyc pozostali już w nich Niemcy aż do
            wkroczenia na terytorium łużyckie wojsk radzieckich i polskich w roku 1945.
            Wprawdzie były czasy, kiedy Łużyce należały do Czech, ale Czechy pozostawały w
            zależności od Niemiec.

            Po niemieckim podboju zepchnięto Łużyczan do najniższych warstw społecznych,
            wyniszczając ich pod względem biologicznym, kulturalnym i narodowym. Łużyczanie
            przeżyli przez te z górą tysiąc lat prawdziwe piekło udręki i poniżenia. Mimo
            to utrzymali swą narodowość i swój język na szczątkowym terytorium, sterczącym
            jak dwie skaliste, małe wysepki, oblane niemieckim morzem. Uratowało Łużyczan
            kilka okresów wolnościowych, które Niemcy przeżywały. W tych to okresach
            zaczynali Łużyczanie pisać w swoim języku i uratowali w ten sposób swoją
            narodowa odrębność. Po raz pierwszy taką sposobność uzyskali Łużyczanie w
            czasie reformacji, która dała początek piśmiennictwa w języku łużyckim. Po tym
            duży krok naprzód postąpili w okresie romantyzmu. Niemiecki romantyzm,
            emocjonujący się wszystkim, co wybiegało poza dotychczasowy schemat,
            zainteresował się także Łużyczanami i podnosi w ten sposób dość wysoko sympatie
            dla łużyckich odrębności kulturalnych. Odbiły się także na możliwościach
            łużyckich lata 1848–1850. Najbardziej jednak brzemienna w następstwa była dla
            Łużyczan pierwsza wojna światowa. Wtenczas to Łużyczanami zainteresowali się
            Czesi, którzy chcieli włączyć do Czechosłowacji przynajmniej Górne Łużyce,
            przylegające do Czech. Czesi sfinansowali odpowiednią akcję polityczną i
            kulturalną na Łużycach. Łużyczanie wysłali nawet swego przedstawiciela na
            konferencję pokojową, oczywiście w charakterze nieoficjalnym. Ten cały okres
            został wzmocniony przez to, że Niemcy przeszły okres względnej swobody
            politycznej zakończony dopiero rewolucją hitlerowską. W tym okresie Łużyczanie
            zorganizowali się dość dobrze pod względem oświatowym, gospodarczym a nawet
            politycznym. Dopiero system hitlerowski tuż bezpośrednio przed wojna wyrządził
            Łużyczanom wielkie szkody, likwidując ich narodowy dorobek ostatnich
            dziesięcioleci.

            Rozwiązanie zagadnienia państwa łużyckiego nie jest łatwe. Łużyczanie
            rozpatrywani jako lud mówiący swym własnym, słowiańskim językiem są narodem
            małym, po prostu malutkim. Sami nie mogliby oczywiście zorganizować i utrzymać
            swego własnego państwa. Terytorium ich składa się z dwu nie połączonych ze sobą
            wysp łużyckich, tj. Łużyc Górnych i Dolnych. Oba te terytoria różnią się
            pomiędzy sobą dość znacznie pod względem językowym i religijnym. Dolne,
            protestanckie Łużyce, mówią narzeczem bardziej zbliżonym do polszczyzny,
            podczas gdy Górne, przeważnie katolickie Łużyce zbliżają się językowo bar­dziej
            do czeszczyzny. U Łużyczan zaznaczają się wielkie sympatie słowiańskie. Starsze
            pokolenie budowało raczej na Czechach. Przed wojną zaczęła nurtować w młodym
            pokoleniu łużyckim myśl oparcia się o Polskę. Wynikało to przede wszystkim z
            tego, że Łużyczanie, żyli w Niemczech. razem z. Polakami i stad szły silniejsze
            wzajemne kontakty.

            Do Łużyc, zwłaszcza Górnych, wysuwają pretensje Czesi, na zasadzie
            przynależności Łużyc w pewnym okresie do korony czeskiej. Rozwiązanie to miało
            po poprzedniej wojnie światowej nawet pewną rację. Śląsk miał należeć wtedy do
            Niemiec. Łużyce zatem nie mogłyby się utrzymać jako państwo samodzielne, będąc
            otoczone z trzech stron niemieckimi posiadłościami. Obecnie jednakże, kiedy
            Śląsk wrócił do polskiej macierzy takie same pretensje do Łużyc może wysuwać
            Polska na podstawie ich przynależności do Polski za czasów pierwszych Piastów.
            Zarówno jednak polska jak też czeska inkorporacja Łużyc nie byłaby na miejscu.
            Łużyczanie powinni otrzymać dla swego narodu odrębne państwo, gwarantowane
            przez Organizację Narodów Zjednoczonych.

            Trudno byłoby mi tutaj dokładnie określać granice tego nowego państwa
            słowiańskiego. Chciałbym tylko zastanowić się nad głównymi zasadami tego tworu
            państwowego. Nie można i nie należy tworzyć malutkiego państwa ograniczonego do
            Łużyczan mówiących dziś po łużycku. Byłby to twór bardzo słaby. Należy obecnie
            stworzyć wielkie, najmniej dwumilionowe a nawet trzymilionowe państwo łużyckie
            podobne w swej strukturze i w swym charakterze socjologicznym do państwa
            irlandzkiego. W nowym państwie łużyckim Łużyczanie nie zgermanizowani musieliby
            posiąść możność reslawizacji swych zgermanizowanych ziomków. W ciągu lat
            kilkudziesięciu możnaby przez system szkolny nauczyć na powrót Łużyczan
            mówiących dziś po niemiecku, języka łużyckiego, tak jak uczy się dziś
            Irlandczyków mówiących po angielsku języka irlandzkiego. W związku z tą zasadą
            granice państwa łużyckiego i jego terytorium musza być tak ustalone, aby
            dzisiejszy ośrodek mówiących po łużycku Łużyczan mógł sprostać zadaniom
            reslawizacji państwa. Aby temu zadaniu Łużyczanie mogli sprostać, trzeba
            koniecznie doprowadzić do terytorialnego połączenia pomiędzy Łużyczanami
            Górnymi i Dolnymi. Z przestrzeni oddzielającej oba te szczepy należy wysiedlić
            Niemców, a na to miejsce osiedlić ludność łużycką. W ten sposób pow
            • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:11
              4. O państwo reslawizacyjne Połabian


              Na północ i północny-zachód od Łużyczan oraz na zachód od Odry mieszkały dwa
              ludy tzw. połabskie, tj. Obotryci na zachodzie i Weleci na wschodzie. Do grupy
              obotryckiej wchodziły następujące szczepy: Obotryci w ścisłym tego słowa
              znaczeniu, Warnowie i Wagrowie. Do grupy weleckiej należeli: Ratarowie,
              Doleńcy, Czrezpienianie, Chyzini, Morzyczanie, Linianie, Hawolanie albo
              Stodoranie, Sprewianie i prawdopodobnie Lubuszanie. Bardzo dla omawianych przez
              nas zagadnień ważni Drzewianie, mieszkający na zachód od Łaby wokół Lüneburga,
              należeli albo do Obotrytów, albo też do Weletów.

              Niestety ta gałąź zachodnich Słowian uległa germanizacji o wiele szybciej i
              gruntowniej. Najdłużej opierali się jej kresowi, załabscy Drzewianie, których
              język zaginął w drugiej połowie XVIII stulecia. Wedle danych historyka
              Zachodniej Słowiańszczyzny Widajewicza Niemcy dopiero po wydaniu zakazu
              używania nienawistnej słowiańskiej mowy mogli zlikwidować tak daleko na zachód
              wysunięty cypel słowiański. Ale znamienna rola Drzewian nie kończy się na tak
              długim zachowaniu słowiańskości – pisze Widajewicz – jeszcze jeden szczegół z
              ich przeszłości godzien jest uwagi. Oto zostały po nich zabytki piśmienne,
              jedyne obszerne zabytki, jakie po dawnych Połabianach posiadamy. Odgrywają one
              rolę słowiańskiego testamentu, gdyż powstały w najostatniejszej fazie zaniku
              Drzewian. Mieszkaniec tych stron Jan Parum Schultze (1678—1734) opracował
              kronikę, w której opisał zwyczaje i tryb życia tamtejszych Słowian, a pastor
              Chrystian Hennig zestawił w początkach XVIII wieku słownik ich mowy. Dla
              badaczy języka połabskich Słowian są to zabytki nieocenionej wartości. Dziad i
              ojciec Schultzego znali dobrze ojczystą mowę, siostra rozumiała niewiele, a
              młodszy brat nic już nie pojmował. Zapisał więc Schultze znamienną uwagę: „Gdy
              ja i je­szcze ze trzy osoby umrzemy, nikt już wiedzieć nie będzie, jak po
              słowiańsku nawet psa nazwać”.

              Mimo tego, że Słowiańszczyznę połabską zgermanizowano szybciej i bez reszty,
              nie zanikła tam świadomość słowiańska. Jest ona rozlana dość szeroko. Kto był
              po wojnie światowej u tzw. Wendów Lüneburskich, tj. właśnie u Drzewian, ten wic
              o tym, że ci Wendowie posiadają świadomość swej przynależności szczepowej w
              bardzo wybitnym stopniu. Swą wendyjską przynależnością wyraźnie się szczycą i
              chlubią. To samo jest w Meklemburgii, gdzie świadomość słowiańska utrzymała się
              specjalnie u szlachty, dawniej słowiańskiej, a dziś zgermanizowanej. Podobno u
              szla­chty tej od jakiegoś czasu utrwala się zwyczaj, że je­den ze synów w
              rodzinie uczy się jakiegoś żyjącego języka słowiańskiego. Poważną też
              świadomość słowiańską posiada Rugia, pomimo to, że najprędzej dała się
              zgermanizować. A poza tym rozbudza się ta świadomość na całym terytorium
              słowiańskim, dawniej zamieszkałym przez Połabian. Przed wojną obecną np.
              przyszedł do Instytutu Zachodnio–Słowiańskiego w Poznaniu list od Niemca z
              Kilonii, donoszący o tym, że piszący list doszedł na podstawie badań nad
              historią swojej rodziny do przekonania, że w nim nie płynie ani kropla krwi
              niemieckiej. Wobec tego autor listu prosi o wskazówki, jak ma się nauczyć
              języka polskiego, jako najbliższego języka dawnych jego przodków, który to
              język bez śladów zaginął.

              Oczywiście tak prosto zagadnienia połabskiego rozwiązać nie można, jak to
              zrobił ów Kilończyk. Myśląc o reslawizacji Połabian, można się oprzeć jedynie o
              testament językowy upartych Drzewian. Po prostu musi się znaleźć pewna ilość
              Słowian połabskich, która wróci do swego zamarłego już języka, a następnie
              stanie się kadrą reslawizacyjną na terenie zamieszkałym przez Słowian
              połabskich mówiących dziś po niemiecku. Nonsensowna utopia – powie niejeden –
              naród, który przestał mówić swoim językiem nie wraca już do niego. Otóż nie!
              Znowu jesteśmy obecnie świadkami takiego niezmiernie ciekawego zjawiska
              socjologicznego. Dowodu na możliwość powrotu do swego starego języka
              dostarczają nam Żydzi palestyńscy, którzy w pokaźnej ilości wrócili do języka
              hebrajskiego, wymarłego o wiele dawniej, aniżeli język słowiańskich Drzewian.
              Zapewne, że świadomość narodowa Żydów jest o wiele większa, aniżeli świadomość
              narodowa Połabian. Ale i ta ostatnia istnieje przynajmniej w zarodku, na co
              starałem się przytoczyć dowody. Państwo zatem Połabian, będące instrumentem
              reslawizacji, byłoby państwem ilustrującym proces powstawania państwa
              żydowskiego w Palestynie. W skład państwa połabskiego, które można by nazwać
              państwem Wendow (Wendland), powinnyby wejść wszystkie ziemie Obotrytow i
              Lutykow oraz te skrawki dawnej Słowiańszczyzny, które nie wejdą ewentualnie w
              skład państwa łużyckiego albo czeskiego. Byłoby to państwo duże, oparte o Morze
              Niemieckie i Bałtyckie, graniczące z Polską, Łużycami, Niemcami i Danią. W
              państwie tym znajdowałyby się tak wielkie miasta, jak Berlin, Magdeburg,
              Lubeka, Kilonia i Hamburg. Przez długi jeszcze czas językiem potocznym a nawet
              urzędowym w państwie połabskim byłby język niemiecki. Język połabski dopiero by
              powoli wprowadzano. Wprowadzono by go najpierw ochotniczo, a w miarę
              upowszechnienia wprowadzono by go do urzędów. Organizacja Zjednoczonych Narodów
              byłaby protektorem państwa połabskiego, pilnując, aby elementy chcące się
              reslawizowac nie były narażone na terror i szykany Niemców o hitlerowskim
              poglądzie na świat.


              5. Reslawizacja jedyną gwarancją uspokojenia Niemiec


              Na zakończenie tej broszury chcę się zastanowić nad wpływem, jaki wywarłoby
              stworzenie państwa łużyckiego i państwa połabskiego na niemieckie możliwości
              zaborcze. Zarówno poprzednia, jak i obecna wojna światowa, wykazały, że Niemcy
              są narodem niebezpiecznym dla pokoju światowego. W obu tych wojnach wykazały
              one niesłychanie zaborczy charakter, który oczywiście nie tak prędko się zmieni
              i który będzie ich pchał do dalszych awantur wojennych, o ile tylko zmienią się
              warunki dzisiejsze. Pokuszę się tu o odpowiedź na pytanie, dlaczego niemiecki
              charakter narodowy ma tak silne rysy zaborczości. Za pierwszą i najważniejszą
              przyczynę zaborczości niemieckiej uważam właśnie udany zabór ziemi
              słowiańskiej. Najpierw zabór ten niesłychanie powiększał niemiecki potencjał
              narodowy, co dawało Niemcom przewagę ilościową nad innymi narodami
              europejskimi, a zatem nie tylko ufność we własne siły, ale też możność
              prowadzenia zwycięskich wojen zaborczych. Niezmiernie też ważną przyczyną
              niemieckiej zaborczości była kompletna bezkarność podboju Zachodnich Słowian.
              Każdy niemiecki polityk myślał, że jeśli udały się dotychczasowe podboje, to
              udadzą się następne. Obecnie wprawdzie ponieśli Niemcy wielką klęskę militarną,
              ale nie jest pewne, czy sprowadzi to w ich charakterze narodowym takie zmiany,
              że zaniechają oni na przyszłość polityki podboju.

              Stworzenie w ostatecznym traktacie pokojowym dwu projektowanych tutaj państw
              reslawizacyjnych, pomniejszyłoby przede wszystkim bardzo poważnie niemiecki
              potencjał wojenny. Niemcy staliby się narodem tak wielkim jak europejscy
              Anglicy, Francuzi, czy też Włosi. Wielkość ta gwarantowałaby Niemcom narodowy i
              państwowy byt oraz możliwości poważnej twórczości cywilizacyjnej, odbierałaby
              im natomiast realne możliwości podboju innych sąsiednich narodów. Powstanie
              państw zachodnio-słowiańskich byłoby wreszcie widocznym zadośćuczynieniem za
              krzywdy, jakie Niemcy Słowiańszczyźnie wyrządzili. To odstręczałoby w
              przyszłości od wszelkich zamysłów zdobywczych oraz powstrzymywałoby ich od
              rzucania hasła Drang nach Osten.

              Po powstaniu państw zachodnio-słowiańskich za Odrą upadłby raz na zawsze, bez
              jakiejkolwiek możliwości odrodzenia się, najpotworniejszy twór historii, tj.
              państwo pruskie. Z państwem tym zniknęłyby z terenów Europy tradycje
              Hohenzollernów, tradycje Fryderyka zwanego Wielkim, Bismarcka, Wilhe
              • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:13
                www.serbski-institut.de/
                • psie.pole Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 11:15
                  home.t-online.de/home/320051871311/domneu.html
              • Gość: antifa Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.wiwi.hu / *.wiwi.hu-berlin.de 20.04.04, 11:32
                chyba sam w to nie wierzysz, polski naziolku!
        • Gość: alois Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.anon-online.org 20.04.04, 12:30
          skieruj takie bajki do fiodorusa. on tobie uwiezy ;-)
    • Gość: sztylet69 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 20.04.04, 11:48
      Ludzie, o czym wy mowicie?? Czy ktos z was byl na Luzycach? Przeciez tam jezyk
      serbski zyje tylko w kilku wioskach!! A poza tym oni wcale nie chca do Polski,sa
      zadowoleni z obywatelstwa niemieckiego. Kiedys nawet przy wodce opowiadali mi
      serbskie kawaly o Polaczkach. Jak jada do Polski na zakupy to mowia ze
      sprzedawcami i miedzy soba po niemiecku itd.
      Ta dyskusja byla juz wielokrotnie maglowana na forum slowianskim gazety.pl...

      Aha, podczas badan spolecznych na Luzycach pytalem ich o 1 maja, co o tym sadza,
      ze nie bedzie juz tak szczelnej granicy z Polska i Czechami. Oni sie boja taniej
      sily roboczej. I tak juz maja ciezko z praca i znakomita wiekszosc Luzyczan
      wyjechala na Zachod, a teraz jeszcze z niepokojem patrza na najazd polskich
      tanich robotnikow, polskich zlodzieji itp

      Bylem w wiosce Rogow/Horno-cala jest pusta,bo mieszkancow wysiedlono a teren
      zajmie kopalnia wegla brunatnego.Oczywiscie pierwsze skojarzenie to
      Polak-zlodziej, bo Polacy przyjezdzaja i okradaja te domy z materialow
      budowlanych i wykonczeniowych.

      Zapomnijcie o mrzonkach pt polskie Luzyce. My cywilizacyjnie nic im dac nie
      mozemy. Wielu Serbow twierdzi ze Polacy nie potrafia tolerowac mniejszosci
      narodowych, oni maja kontakt z Lemkami i Kaszubami. No i nie zapominajmy,co
      Polska zrobila w 1947 roku Luzyczanom, ktorzy zostali na ziemiach miedzy Kwisa a
      Nysa..

      pozdr, wiecej trzezwego myslenia zycze
      Sztylet 69
      Forum Slowianskie
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12217
      • wilym Kiedy Wloclawek wroci do Niemiec? 20.04.04, 12:33
        No wlasnie Fiodorus, przyjacielu...
      • Gość: JB Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.inetia.pl 20.04.04, 13:12
        Niestety pamiętają...
        Na targach książki w Warszawie co roku są przedstawiciele wydawnictwa Domowina.
        Sympatyczni ludzie. Ale za Polską nie tęsknią (przynajmniej taką jaką mamy
        dziś).
        Opowiadali mi o wioskach wysiedlonych spod Krosna Odrzańskiego. Trzy wioski,
        które przetrwały niemieckich bismarków i innych naziolów, nie przetrwały
        wysiedleń.

        VJB
        • Gość: sztylet69 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 20.04.04, 13:25
          Znam te wioski. Jedna z nich jest slynne Chlebowo: pierwotnie nazywala sie
          "Niemaszchleba" i byla to jedyna miejscowosc w Polsce z pelnym zdaniem w nazwie.
          Niestety, komunisci wywalili Luzyczan z wioski,a potem stwierdzili ze taka nazwa
          nie moze byc, bo jak to brzmi. W komunistycznym pasntwiue kazdy ma chleb,a tu
          taka niepoprawna nazwa... I zmienili, naprawde tak to wygladalo.

          To nie tylko te trzy wioski, wiosek luzyckich w Polsce bylo wiecej. Dzisiaj zyje
          tylko jeden polski Luzyczanin, w worku turoszowskim. Ostal sie tylko dlatego,ze
          mial polskich krewnych to go zostawili.

          Itd, Luzyczaie naprawde nie kochaja Polski i Polakow; w koncu przesladowalismy
          ich razem z ruskimi... Oni boja sie,ze w Polsce spotkalby ich los Lemkow, wiec
          woleli do Niemiec. Bo w Niemczech jest przynajmniej cywilizacja i poszanowanie
          dla prawa.
          pozdr


          • Gość: JB Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.inetia.pl 20.04.04, 16:59
            Niemaschkleba... To o te wioski chodziło. W pozostałych miejscowościach
            łużycznie nie stanowili skupisk. W worku Turoszowskim jest Serb. Widziałem o
            nim program. Ciekawy.

            Co do miłości do Polski, to na pewno nie jest to wrogość. Łużyczanie jeśli chcą
            zachować swoją tożsamość muszą patrzeć w stronę Polski.
      • bolko_turan Jak Niemcy w Polsce, tak i my... 20.04.04, 15:14
        Sztylecie, myslisz ze Luzyczanie bez polskiej pomocy przetrwaja? Myslisz ze
        reslawizacja Luzyczanom sie bez polskiej pomocy uda? Niemcy mieszaja w Polsce,
        wiec w koncu powinni rowniez Polacy w Niemczech mieszac... tymbardziej ze
        NRDowcy w Niemczech sa coraz bardziej dyskryminowani, a niemieckosc swa
        atrakcyjnosc traci. Obecnie zwala sie wine za toczacy sie upadek Niemiec
        NRDowcom - w takiej sytuacji trzeba im ich slowianskie korzenie przypomniec, ich
        slowianska tozsamosc budzic, przypomniec ze ich miasta slowianskie nazwy nosza a
        Slowianie nigdy tych miast nie opuscili.

        A gdy Luzyczanie sa dyskryminowani, ich szkoly zostaja zamykane, dotyczy ta
        dyskryminacja w koncu NRDowcow... wiec trzeba wszechNRDowska solidarnosc
        przeciwko tym prawdziwym Niemcom budzic.

        Jak Niemcy w Polsce, tak I my u Niemcow...




        Nie chcę już być Niemcem!

        Poniedziałek, 19 kwietnia 2004 - 16:25 CEST (14:25 GMT)


        24-letni obywatel Niemiec Ludwig K. z Berlina, po szoku wywołanym wizytą w b.
        obozie koncentracyjnym Stutthof nie chciał wracać do kraju. Dla jego dobra
        deportowano go do Niemiec.

        Berlińczyk przyjechał do Polski w ubiegłym tygodniu z 12-osobową wycieczką z
        Niemiec. Turyści, oprócz zwiedzania Gdańska, zaplanowali m.in. wyjazd do
        pobliskiego byłego obozu koncentracyjnego w Sztutowie. "Tam, zapoznawszy się
        z historią tego miejsca, Ludwig K. doznał załamania nerwowego. Oświadczył, że
        nie chce już wracać do swojej ojczyzny i mieć cokolwiek wspólnego z Niemcami.
        Pozbył się też wszystkich dokumentów, które potwierdzały jego tożsamość" -
        powiedział rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Adam
        Atliński.
        W sobotę wycieczka wróciła do Niemiec, a Ludwig K. pozostał w jednym z
        gdańskich hoteli. Jego kierownictwo powiadomiło policję, że Niemiec grozi
        popełnieniem samobójstwa. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy cudzoziemiec
        został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że nie wymaga on
        hospitalizacji.

        "W komisariacie Ludwig K. odmówił podpisania decyzji o swoim wydaleniu z
        Polski. Zachowywał się bardzo spokojnie, choć mało mówił. Przepraszał nas.
        Mówił, że jego rodzina walczyła na wojnie" - powiedział rzecznik policji.

        Decyzję o deportacji niemieckiego turysty z terytorium Polski podjął w trosce
        o jego bezpieczeństwo wojewoda pomorski. Młody Niemiec nie miał już przy
        sobie żadnych pieniędzy i nie miał gdzie mieszkać - wyjaśnił rzecznik.
        Decyzja została skonsultowana z konsulatem Niemiec w Gdańsku, który wydał
        swojemu obywatelowi dokument umożliwiający przekroczenie granicy. Konwój
        policyjny odwiezie Ludwiga K. do przejścia granicznego w Kołbaskowie (woj.
        zachodniopomorskie).

        em, pap
        • Gość: sztylet69 Re: IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 20.04.04, 20:04
          Ciesze sie widzac Ciebie Bolko tak daleko poza "naszym" forum :-))

          Luzyczanie nigdy nie mieli ze strony polski pomocy. Powtarzam: Polska nie
          pomogla znaczaco, poza propaganda w 1945 roku Luzycom.
          Natomiast Czechy odwalaja swietna robote, to oni sympatyzuja z Luzyczanami,
          pomagali im w protestach przy szkolach, drukowali im materialy (w tym slynne
          naklejki na samochod- " Ł" w owalu, zamiast "D"), Czesi ksztalcili wielu
          nauczycieli i ksiezy itd. W Czechach i w Slowacji ucza sie w szkolach o
          Luzyczanach.A u nas temat znaja tylko fascynaci. Niedlugo, w polowie maja jade
          na spotkanie mlodziezy polskiej, luzyckiej, niemieckiej i czeskiej, Ciekawe,co z
          tego bedzie..
          pozdr

          • arnold7 Re: 20.04.04, 23:03
            Gość portalu: sztylet69 napisał(a):

            > Ciesze sie widzac Ciebie Bolko tak daleko poza "naszym" forum :-))
            >
            > Luzyczanie nigdy nie mieli ze strony polski pomocy. Powtarzam: Polska nie
            > pomogla znaczaco, poza propaganda w 1945 roku Luzycom.
            > Natomiast Czechy odwalaja swietna robote, to oni sympatyzuja z Luzyczanami,
            > pomagali im w protestach przy szkolach, drukowali im materialy (w tym slynne
            > naklejki na samochod- " Ł" w owalu, zamiast "D"), Czesi ksztalcili wielu
            > nauczycieli i ksiezy itd. W Czechach i w Slowacji ucza sie w szkolach o
            > Luzyczanach.A u nas temat znaja tylko fascynaci. Niedlugo, w polowie maja jade
            > na spotkanie mlodziezy polskiej, luzyckiej, niemieckiej i czeskiej,
            Ciekawe,co
            > z
            > tego bedzie..
            > pozdr
            >

            Nic dziwnego - wspolnota Czechow, Slazakow, Luzyczan i Morawian wyraza sie w
            herbie naszego historycznego panstwa majacego stolice w Pradze i oficjalnie
            uznajacego narod slaski.
            • arnold7 Re: 20.04.04, 23:21
              A wklad Polski w kulture i tozsamosc tych narodow to ich wypedzanie.
              • arnold7 Re: 20.04.04, 23:24
                arnold7 napisał:

                > A wklad Polski w kulture i tozsamosc tych narodow to ich wypedzanie.

                I pieprzenie o oczekiwanym z radoscia przez te narody przylaczeniu do,
                hehhe, "macierzy"

                >
              • pietaszekaleniemurzyn Re: 21.04.04, 09:01
                sami się wypędziliście a ruskie was przesiedliły hehehehe
      • filozosia Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 16:42
        Witaj, ja byłam na Łużycach w Budziszynie. Dawno to co prawda było ale jednak.
        Moje uwagi do Twojej wypowiedzi są następujące:
        - wszystkie nazwy ulic były po niemiecku i serbsku
        - nie miałam problemu z komunikowaniem się w języku polskim
        - ludzie byli przesympatyczni
        - na placu centralnym, stał dom towarowy z ogromnym napisem "Moda Polska"
        Nie wiem jak to wygląda obecnie.
        Pozdrawiam
        ps może skończmy z idiotyzmami, że Polacy to złodzieje itp!!!!!!!!!!!
        • Gość: malop Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.04, 22:34
          1) Występują dwa języki
          a)dolnołużycki
          b) górnołużycki

          Hymn Łużyc
          w języku dolnołużyckim

          Rjana Łužica

          Rjana Łužica,
          sprawna přećelna,
          mojich serbskich wótcow kraj,
          mojich zbóžnych sonow raj,
          swjate su mi twoje hona!

          Časo přichodny,
          zakćěj radostny!
          Ow, zo bychu z twojeho
          klina wušli mužojo,
          hódni wěčnoh wopomnjeća!


          w języku górnołużyckim
          Rědna Łužyca

          Rědna Łužyca,
          spšawna, pśijazna,
          mojich serbskich woścow kraj,
          mojich glucnych myslow raj,
          swěte su mě twoje strony.

          Cas ty pśichodny,
          zakwiś radostny!
          Och, gab muže stanuli,
          za swoj narod źěłali,
          godne nimjer wobspomnjeśa!

          2) W latach 1003 do 1031 Łużyce były częścią Polski

          3)W latach 1815 do 1871 roku w ramach reformy administracyjnej państwa
          pruskiego północne Łużyce zostały włączone do nowoutworzonej Provinz Schlesien
          (prowincji śląskiej)

          4) po polsku
          Domowina

          Domowina została założona 13 października 1912 roku w Wojerecach (Hoyerswerda)
          jako nadrzędny związek towarzystw i zrzeszeń serbołużyckich. Jako główny cel
          postawiła sobie obronę demokratycznych interesów narodowych, pielęgnowanie
          języka serbołużyckiego i kulturę Serbołużyczan. Swą działalność rozpoczęła na
          Górnych Łużycach, później rozwijając ją także na Dolne Łużyce.

          Od 1933 roku Domowina zreorganizowała się na zasadzie pojedynczego
          członkowstwa. Kierownictwo Domowiny pozostało wierne swoim celom sprzeciwiając
          się tzw. polityce "synchronizacji" i germanizacji. W 1937 roku Domowina została
          zdelegalizowana przez hitlerowców za odmowę uznania Serbołużyczan jako "Niemców
          mówiących po serbołużycku". Z Łużyc wygnano także inteligencję serbołużycką, m.
          in. nauczycieli i duchownych.

          Bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej w dniu 10 maja 1945 r., w
          Chrósćicach (Crostwitz), wznowiono funkcjonowanie Domowiny, która w latach
          powojennych zaangażowała się w serbołużycką działalność kulturalną, a tym samym
          przyczyniła się do zachowania i pobudzenia świadomości narodowej.

          W czasie NRD, podobnie do innych organizacji, Domowina była zarejestrowana
          jako "socjalistyczna organizacja narodowa".

          Po przewrocie w 1989 r. Domowina została przekształcona na Związek
          Serbołużyczan, politycznie niezależną organizację narodową, która reprezentuje
          interesy wszystkich Serbołużyczan.

          Działalność kierownictwa ustala Prezydium Związkowe, w którym są reprezentowane
          towarzystwa i związki Serbołużyckie.

          Do Domowiny należy 17 regionalnych i ponadregionalnych towarzystw z Łużyc i 6
          towarzystw zrzeszonych zagranicą: z Czech, Polski, Teksasa (USA) i Australii.

          Borbora Felberowa
          Referentka do Spraw Publicznych
          Domowina
          Póstowe naměsto 2
          D-02625 Budyšin/Bautzen
          tel: 03591/550 102
          fax: 03591/42408
          email: Domowina@t-online.de
          internet: Domowina
          5) to samo po serbsku

          Domowina z.t.

          Domowina bu 13. 10. 1912 we Wojerecach jako třěšny zwjazk serbskich towarstwow
          a zjednoćenstwow załožena. Wona staji sej zaměr, so za demokratiske narodne
          zajimy Serbow zasadźeć a serbsku rěč a kulturu spěchować. Wona skutkowaše
          spočatnje w Hornjej a pozdźišo tež w Delnjej Łužicy.

          Wot lěta 1933 reorganizowaše so Domowina a dowoli mj. dr. tež čłonstwo
          jednotliwcow. Wjednistwo wosta swojemu zaměrej swěrne a spjećowaše so přećiwo
          t.mj. politice "gleichšaltowanja" a germanizaciji němskeho knježerstwa. W lěće
          1937 je so Domowina- dokelž wotpokaza pomjenowanje "serbscy rěčacych Němcow" -
          wot nacionalsocialistow zakazała. Serbska inteligenca wučerjo a duchowni, so z
          Łužicy wuhnachu.

          Njeposrědnje po skónčenju druheje swětoweje wójny bu Domowina dnja 10. meje
          1945 w Chrósćicach znowa załoža. Wona wozrodźi serbske kulturne dźěło a
          přinošowaše z tym k wobchowanju a wuwědomjenju narodneje identity ludu.

          Z čas NDR bu tež Domowina jako "socialistiska narodna organizacija" deklarowana.

          Po přewróće so Domwina prěstrukturowaše na Zwjazk Łužiskich Serbow, na
          politisce njewotwisnu narodnu organizaciju, kotraž zajimy wšitkich Serbow
          zastupuje.

          Dźěławosć zarjada postaja Zwjazkowe předsydstwo Domowiny, w kotrymž su serbske
          towarstwa a zwjazki zastupjene.

          Domowinje přisłuša 17 regionalnych a nadregionalnych towarstwow Łužicy a 6
          asociěrwanych towarstwow z wukraja z Čěskeje a Pólskeje republiki, z Texasa a
          Awstralskeje.

          Borbora Felberowa
          Referent za zjawnostne dźeło
          Póstowe naměsto 2
          D-02625 Budyšin/Bautzen
          tel: 03591/550 102
          fax: 03591/42408
          email: Domowina@t-online.de
          internet: Domowina
          • fiodorus Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 20.04.04, 22:36
            Witaj Malop :-)
            Ciekawe co piszesz!
            Chetnie wejdę na tego linka
            Pozdrawiam!
            Fiodorus
            • arnold7 Fiedka - dlaczego wypedzono Luzyczan, 20.04.04, 22:59
              Slazakow, Slowincow i innych z ziem tzw. odzyskanych?
              • arnold7 Re: Fiedka - dlaczego wypedzono Luzyczan, 20.04.04, 23:00
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=11964059
          • Gość: sztylet69 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 21.04.04, 12:05
            "1) Występują dwa języki
            > a)dolnołużycki
            > b) górnołużycki"

            Tak, ostatnio wreszcie ucieto dyskusje,czy dialekt slepjanski jest trzecim
            jezykiem luzyckim.A byly takie teorie. To moze ciekawic nas, Polakow, bo idac od
            Blot (Spreewald) na pd w kierunku Budziszyna, to Slepo i okolica jest ostatnim
            regionem gdzie mozna sie w miare dogadac po polsku na wsiach. Problem: tutaj
            luzyckim mowia tylko starsi ludzie, np okolo 60-70 lat. Uwaga: dogadac, to nie
            znaczy prowadzic skomplikowane rozmowy o abstrakcyjnych rzeczach;ale np zapytac
            o droge, o rzeczy zw. z przyroda, pogoda itp.

            "> Hymn Łużyc
            >"

            W hymnie jest tez trzecia zwrotka,ale obecnie sie jej nie spiewa i nie podaje
            zeby nie urazic Niemcow (tam jest o bojach z Niemcami).
            Poprzedni hymn Luzyc mial melodie taka jak nasz "Mazurek Dabrowskiego", i
            zaczynal sie podobnie: "Hisce Srbstwo nie zhubjene pokla my ziwjomy" [cytuje z
            pamieci, moga byc bledy] czyli "Jeszcze Serbia nie zginela poki my zyjemy".


            "> W czasie NRD, podobnie do innych organizacji, Domowina była zarejestrowana
            > jako "socjalistyczna organizacja narodow"

            Po prostu, czlonkostwo w Domowinie bylo automatycznie czlonkostwem w partii
            komunistycznej, to byla organizacja afiliowana. Dzisiaj niektorzy chcieliby o
            tym zapomniec, a niektorzy nie. Stad czesto na konserwatywnych wsiach spotykalem
            sie z niechecia luzyckich rolnikow do Domowiny. Niektorzy sobie ciagle
            wyciagaja, kto byl kapusiem w STASI a kto nie. Niektorzy dawni dzialacze
            komunistyczni dzisiaj udaja wielkich luzyckich patriotow, ale to normalne.

            pozdr, ciesze sie ze ten temat co jakis czas wyplywa. Wszystkim polecam wyjazd
            do Budziszyna czy Chociebuza, wedrowke po wioskach luzyckich. Wtedy mozna
            skonfrontowac to co sie wie o Luzycach w Polsce z tym co tam sie naprawde dzieje.
        • Gość: sztylet69 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 21.04.04, 11:50
          Tak, jednorazowy pobyt x lat temu nie daje zadnego pogladu na sprawe, wybacz..
          Ja tam mam badania socjologiczne, znam wielu Luzyczan, znam wielu Polakow ktorzy
          tam mieszkaja. Wiec odniose sie do tego,co napisalas:
          -nazwy ulic: o tak, i nie tylko ulic,ale i placow, urzedow, stacji kolejowych,
          obiektow turystycznych... Bo musza byc, urzedowo, tak jest zapisane w
          konstytucjach landowych Saksonii i Brandenburgii. Do tego stopnia, ze nazwy
          dwujezyczne sa w regionach, gdzie juz nikt nie mowi po luzycku. Ale zrob sobie
          prosty test i sprobuj znalesc luzyckie napisy NIE URZEDOWE, tj nazwy sklepow
          (jest ich doslownie pare), reklamy, szyldy (tylko pare), nazwy towarow itd. Poza
          okolicami Chroscic, gdzie kultura serbska jest zywa, nie ma tego.Jest w
          Budziszynie "Pjekarnja",ale sprzedawczynie nie mowia po Serbsku. Na Dln Luzycach
          to juz w ogole katastrofa, nawet nie mowi sie jezykiem serbskim w domu.

          -nie mialas problemu z komunikacja po polsku: i takie bzdury co rusz powtarzane
          przez ludzi mnie dobijaja. Przy czytaniu-tak,zgodze sie,;ale normalna rozmowa
          juz wymaga chociaz podstaw jezyka serbskiego. Ja mam pewne podstawy,ale i tak
          musza mi czasem powtarzac, a jak mowia miedzy soba, normalnym tempem, to wtedy
          zapomnij o polskim.
          Np, pierwszy lepszy tekst z czytanki (a wiec ulatwiony pod katem nauki): "Nazymu
          natwari sej liska domck.Do njeho staji sej bubonck, kiz be wosrjedz cernow
          namakala" I teraz wyobraz sobie, ze ktos mowi to jeszcze szybko i zakcentem
          serbskim (akcent na pierwsza sylabe). A akcenty i wymowa zmienbiaja sie zaleznie
          od dialektu (np w Slepo mowia inaczej) itd.

          -ludzie byli przesympatyczni: prawda, prawda, prawda. Niekotrzy nas nie
          lubia,ale to tylko niektorzy (np ci Luzyczanie, ktorych Polska wywalila po 1945
          z ich domow i wysiedlila do Niemiec)

          -o "Modzie Polskiej" zapomnij: na centralnym placu (chodzi ci o rynek przed
          ratuszem??) jest "Informacja miejska" opisana po serbsku ale nikt w srodku nie
          mowi po serbsku.
          W calym Budziszynie jest okolo 900 Serboluzyczan, a to i tak podawana maksymalna
          liczba.Wielu z nich juz nie mowi poserbsku, i to z wlasnego wyboru.
          • hierowski Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? 21.04.04, 12:04
            Co ty opowiadasz ja byłem na Łużycach tydzień temu i spokojnie sobie ze
            wszystkimi rozmawiałem na wiejskiej zabawie !:)
            • Gość: sztylet69 Re: Czy Milsko i Łużyce wrócą do Polski? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 21.04.04, 12:13
              "> Co ty opowiadasz ja byłem na Łużycach tydzień temu i spokojnie sobie ze
              > wszystkimi rozmawiałem na wiejskiej zabawie !:)"

              Pozdrawiam, tez bylem, dwa dni temu (na dolnych),a wczesniej spedzilem swieta
              wielkanocne (na katolickich gornych).Jade znowu za pare dni, itd itd.
              Z ciekawosci: gdzie byles? Co to byla za zabawa? Chodzi ci o te popostne disco
              (to nie zart, sa takie zabawy na gornych)?
    • ignorant11 NO jasne! Za pare lat całe NRD będzie polskie 05.05.04, 02:54
      Sława!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=12408968
      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
      www.pajacyk.pl
      Ignorant
      +++
    • gorol7 Mozna by tam Hanysow wysiedlic 05.05.04, 13:56
      Bede zyc z bliskimi im kulturowo enerdowskimi kolchodznikami:-)
    • ustrinus Niech żyje nazizm! 05.05.04, 17:04
      Popierdoleńcy z was niemiłosierni - może sami się wysiedlicie ze Śląska, który
      od 1945 roku okupujecie? Jeszcze wam mało hieny cmentarne? Ścierwa!
      • fiodorus Re: Niech żyje nazizm! 05.05.04, 23:11
        ustrinus napisał:

        > "Popierdoleńcy z was niemiłosierni - może sami się wysiedlicie ze Śląska,
        który
        > od 1945 roku okupujecie? Jeszcze wam mało hieny cmentarne? Ścierwa!"
        Kłamiesz! Nikt Śląska nie okupuje "od 1945 roku". Właśnie w 1945 roku skończyła
        się okupacja naszej Ziemi.
        • filozosia Re: Precz z naziolem !!!!!!!! 05.05.04, 23:15
          I teraz widzisz Fiodorusie, dlaczego nie wchodzę na niektóre wątki. Co mam
          takiemu komuś odpisać ? Słownictwo rynsztokowe !!! Post kretyński !!!!
          Pozdrwiam
          • fiodorus Re: Precz z naziolem !!!!!!!! 05.05.04, 23:18
            Masz słusznośc Filozosiu!!!
            Chociaz (na szczęscie) ostatnio mniej takich postów i wątków!
            Pozdraiwiam serdecznie!!!
            • rico-chorzow Re:Do Fanfarona Fiodorusa 05.05.04, 23:47
              Panie Fiodorusie!czekam kiedy się Pan upomi o Ruś Czerwoną-
              Smoleńsk,Ukrainę,Wołyń itd.
              Tak Panie Fiodorusie-Polska od morza do morza-,dlaczego tylko Łużyce,Pan-
              Dyletant poniesie tą biało-czerwoną chorągiew a ja nie myślę o Panu jako
              szowiniście-naclonaliście,broń Boże nie dał Pan przykładów,Hitlerowi,ludzi Pana
              pokroju wystarczyło by dwóch,nie potrzebował by całego sztabu podobnych idiotów.

              Rico-Chorzow.
              • Gość: NRD Re:Do Fanfarona Fiodorusa IP: *.darnet.rybnik.pl 06.05.04, 13:19
                nigdy nie oddamy naszego starego dobrego NRD nikomu a juz napewno nie polakom,
                chyba ze chcecie byc poczestowani 20 megatonowymi bombami atomowymi wykonanymi w
                plaszczu kobaltowym, musze przyznac ze to rozwiazalo by kwestie polska
                ostatecznie, a takie rozwazanie zagwarantowalo by pokoj i stabilizacje w Europie
                po wsze czasy.

                • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:23
                  Twoją kwestję też by rozwiązało, kretynie. Jest jeszcze jedna opcja, która
                  rozwiązałaby twoją kwestję, może stąd byś w końcu wyjechał do ziomków.
                  • elver.b Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:38
                    A ja zapytam po raz kolejny, bo w moim watku fiodorus mi nie odpowiedzial:
                    - kiedy Slask powroci do czech, a Provinz Posen do Niemiec?
                    • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:45
                      O witaj elwer, a powiedz mi złotko, czemu to śląsk ma wrócić do czech.
                      • elver.b Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:50
                        No bo jak juz rozmawiamy sobie o powrotach do Macierz ...
                        • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:56
                          Nareszcie dowiem się czegoś o niemieckich mitach! Czekam z utęsknieniem elwer.
                          • elver.b Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 16:58
                            O jakich niemieckich mitach?
                            • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 17:01
                              elwer nie wykręcaj się, powiedz.
                              • elver.b Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 17:05
                                Ja sie wykrecam? To ty gadasz polslowkami. Nie nauczyli Cie w szkole porzadnie
                                skladac zdan, takich z ktorych wynikaloby co autor ma na mysli?
                                • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 17:09
                                  elwer staram się pisać krótko, żebyś nie miał problemów ze zrozumieniem. Widzę
                                  jednak, że to na nic.
                                  • elver.b Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 17:11
                                    pewnie jestes za madry i to dlatego. Nie bede Cie wiec zameczal, a i sobie
                                    oszczedze trudow.
                                    • aqua Re:Do kretyna nrd 06.05.04, 17:13
                                      psycho pewie by wiedział ale gdzieś się zmył.
                                  • elver.b no Fiedka, kiedy? 06.05.04, 17:12
                                    Kiedy to Slask powroci do czeskiej macierzy, Provinz Posen do Niemiec? Moze i
                                    nawet Galicja wroci do Austrii?
                                    • elver.b Re: no Fiedka, kiedy? 06.05.04, 17:45
                                      Fiedka ma ciekawy talent: nie udziela odpowiedzi na zadawane mu pyatnia. Fiedka
                                      grzmi, ale tylko w sprawach prawych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka