Dodaj do ulubionych

Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa

IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.11, 23:48
To mogła nie być akcja represyjna.
Jesienią 1944 r. jako 12-latek /ojciec był wtedy więżniem Auschwitz/ wysłano mnie z Chorzowa - chyba "ze szkoły" na tzw. Landverschickungslager w okol. Mostów - Jabłonkowa na Zaolziu. To miało na celu chronić dzieci przed bombardowaniem wobec zbliżającego się frontu. Był to obóz-kolonia dziecięca prowadzona przez HJ /Hitlerjugend/. Nie pracowaliśmy, ale byliśmy poddawani silnej indoktrynacji hitlerowskiej. W okolicy były działania partyzanckie /pamietam zwłoki partyzantów wiezione drabiniastym wozem/. Wielką frajde sprawiało nam obserwowanie kluczy bombowców amerykańskich lecących na Blachownie i Kedzierzyn. Zbieraliśmy paski staniolu zrzucane z tych samolotów dla zakłócania obrony p-lotniczej.
Po ok. 2 mies. wróciliśmy cali i zdrowi /prznajm,niej na ciele/ do Chorzowa.
Może dzieci z okolic Dachau nie zdążyły wrócić ?
Obserwuj wątek
    • Gość: wo Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.telpol.net.pl 12.08.11, 18:54
      Proponuję wybrać się do Archiwum Państwowego w Katowicach i przeprowadzić kwerendę.
      • Gość: (.)(.) Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.beskidmedia.pl 12.08.11, 20:46
        a ja popytac schlessierow z ras. ich opas i omas na pewno cos wiedza. w koncu w dachau i innych przybytkach niemiecko-schlessierskiej milosci siedzieli na wiezyczkach
        • Gość: Gargamel Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.11, 21:30
          364 euro jes dos
          • Gość: Gargamel Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.11, 21:36
            x ogulnie mosz polokowo po co rujnujesz aryjskie kasy socjalne gorolu
    • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 12.08.11, 21:09
      Też można się zapytać,ilu Slązaków w tym i dzieci zostało wywiezionych z Sląska,Ziętek, stalinowiec się kłania,ma pomnik w WPK i W,otrzymał pomnik od Polski tzw. demokratycznej.
      • Gość: slaska gupota Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.play-internet.pl 12.08.11, 23:01
        Masz na mysli bidoku slaskie dzieci czy moze kinder "rasy panow" ?
        Swoja droga, to ciesz sie ze byl ten Zietek , bo takie Schlesiery jak ty nie robily nic...przepraszam Schlesiery zakladaly Antyfaszystowskie Kamitiety i pomagaly Ruskim w wywozce Slazakow na Sybir.Zietek wyciagnal wielu Slazakow z rak Ruskich, wiec przestan siac RASistowska propagande !
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 12.08.11, 23:50
          Gość portalu: slaska gupota napisał(a):

          > Masz na mysli bidoku slaskie dzieci czy moze kinder "rasy panow" ?

          Ja nie myślę,jestem nawet upośledzonym bidokiem rasy tego języka,w którym piszę,to była odpowiedź na ? wiecznych bidoków;)
    • Gość: Honoratka Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.11, 22:12
      Skonczcie z tym polonizowaniem na chama.
      Na przyklad na fotce widac, ze Angela, a nie Aniela.


      Dlaczego Tomasz Alpha-Edison, Henryk von Plauen, Krzysztof Kolumb, Fryderyk Wielki, Antoni Czechow, król Jan Karol, Józef Ratzinger, Amadeusz Mozart, Waclaw(!) Havel, Ludwik Pasteur, Ernest Wilimowski, car Mikolaj, Tomasz z Asyzu, królowa Elzbieta i ksiaze Karol ?

      A nie Jerzy Gagarin, Lucjan Pavarotti, Zofia Loren, Andrzej Tarkowski, Robert Rossellini, Edyta Piaf, Leonard da Vinci, Piotr Almodovár, Lukasz Cranach, Malgorzata Theatcher, Ryszard Strauß, Piotr Bruegel, Karol Benz, Pawel Picasso, Jan-Pawel Belmondo, Magdalena Albright, Józef Goebbels, Michal Jagger, Grzegorz Bush, Michal Gorbaczow, Karol Gott, Jacek Chirac, Brigita Bardot, Michal Schuhmacher, Jan Kennedy, Grzegorz Harrisson, Eryk Honecker, Leonard di Caprio, Józef Barroso, Piotr Falk, Franciszek Beckenbauer, Muchomor:) al-Kaddafi ?
      Czamu niy Aniela Merkel, Wojciech Einstein, Józef Goebbels, Sylwester Berlusconi. ?
      • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 07:49
        Gość portalu: Honoratka napisał(a):

        > Skonczcie z tym polonizowaniem na chama.
        > Na przyklad na fotce widac, ze Angela, a nie Aniela.
        >
        >
        > Dlaczego Tomasz Alpha-Edison, Henryk von Plauen, Krzysztof Kolumb, Fryderyk Wie
        > lki, Antoni Czechow, król Jan Karol, Józef Ratzinger, Amadeusz Mozart, Waclaw(!
        > ) Havel, Ludwik Pasteur, Ernest Wilimowski, car Mikolaj, Tomasz z Asyzu, królow
        > a Elzbieta i ksiaze Karol ?
        >
        > A nie Jerzy Gagarin, Lucjan Pavarotti, Zofia Loren, Andrzej Tarkowski, Robert R
        > ossellini, Edyta Piaf, Leonard da Vinci, Piotr Almodovár, Lukasz Cranach, Malgo
        > rzata Theatcher, Ryszard Strauß, Piotr Bruegel, Karol Benz, Pawel Picasso, Jan-
        > Pawel Belmondo, Magdalena Albright, Józef Goebbels, Michal Jagger, Grzegorz Bus
        > h, Michal Gorbaczow, Karol Gott, Jacek Chirac, Brigita Bardot, Michal Schuhmach
        > er, Jan Kennedy, Grzegorz Harrisson, Eryk Honecker, Leonard di Caprio, Józef Ba
        > rroso, Piotr Falk, Franciszek Beckenbauer, Muchomor:) al-Kaddafi ?
        > Czamu niy Aniela Merkel, Wojciech Einstein, Józef Goebbels, Sylwester Berluscon
        > i. ?

        Taki kompleks niższości,nazywa się polonizowaniem - na chama - ;)
      • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 09:55
        Gość portalu: Honoratka napisał(a):

        > Dlaczego Tomasz Alpha-Edison, Henryk von Plauen, Krzysztof Kolumb, Fryderyk Wie
        > lki, Antoni Czechow, król Jan Karol, Józef Ratzinger, Amadeusz Mozart, Waclaw(!
        > ) Havel, Ludwik Pasteur, Ernest Wilimowski, car Mikolaj, Tomasz z Asyzu, królow
        > a Elzbieta i ksiaze Karol ?
        > A nie Jerzy Gagarin, Lucjan Pavarotti, Zofia Loren, Andrzej Tarkowski, Robert R
        > ossellini, Edyta Piaf, Leonard da Vinci, Piotr Almodovár, Lukasz Cranach, Malgo
        > rzata Theatcher, Ryszard Strauß, Piotr Bruegel, Karol Benz, Pawel Picasso, Jan-
        > Pawel Belmondo, Magdalena Albright, Józef Goebbels, Michal Jagger, Grzegorz Bus
        > h, Michal Gorbaczow, Karol Gott, Jacek Chirac, Brigita Bardot, Michal Schuhmach
        > er, Jan Kennedy, Grzegorz Harrisson, Eryk Honecker, Leonard di Caprio, Józef Ba
        > rroso, Piotr Falk, Franciszek Beckenbauer, Muchomor:) al-Kaddafi ?
        > Czamu niy Aniela Merkel, Wojciech Einstein, Józef Goebbels, Sylwester Berluscon
        > i. ?

        Dlatego, że najwyraźniej nie umiesz dobrze po polsku, a przy tym nie chciało ci się choćby trochę wgłębić w listę nazwisk, które sama podałaś. Zgodnie z tradycją języka polskiego, spolszczane są potocznie imiona (a niekiedy również nazwiska lub przydomki) m.in. następujących osób zagranicznych:
        - postaci znanych z historii sprzed co najmniej 3-4 pokoleń,
        - monarchów i członków najwyższej (rodowej) arystokracji,
        - świętych i błogosławionych Kościołów chrześcijańskich.

        Powyższych zasad nie stosuje się do innych osób żyjących współcześnie lub znanych z najnowszej historii, jak również do osób z ww. kategorii, których imiona nie mają polskiego odpowiednika. W związku z tym, przykładowo:
        - pisze się "Karol Wielki" a nie "Karl der Grosse" (ani tym bardziej "Charlemagne") i mówi się "Elżbieta Druga" a nie "Elyzabet-de-sekond"; natomiast nie tłumaczy się imion królów Ramzesa czy Abdullaha, bo po prostu nie ma na co;
        - o angielskim St. James' Church mówi się po polsku "kościół świętego Jakuba" (a nie "świętego Dżejmsa"); jednak jeśli jego proboszcz ma akurat na imię tak samo jak jego patron, piszemy o nim po polsku "James Smith", a nie "Jakub Kowalski";
        - pisze się i mówi potocznie "Jerzy Waszyngton" zamiast "George Washington" i "Włodzimierz Lenin" zamiast "Władimir Lenin"; natomiast nikomu nie przyszłoby do głowy napisać/powiedzieć "Jerzy Łoker Busz" ani "Włodzimierz Putin", bo po prostu brzmiałoby to sztucznie;
        - w stosunku do postaci historycznych żyjących w okresie przejściowym (tj. przed ok. 50-100 laty) oraz innych osób o "połowicznym" statusie stosuje się potocznie obie zasady; np. o Szostakowiczu można po polsku powiedzieć zarówno "Dymitr" jak i "Dmitrij", zaś twórcę postaci Szwejka (Švejka) określić na piśmie zarówno jako Jarosława Haszka jak i Jaroslava Haška - i żadna z tych form nie razi.

        Na pytanie o przyczyny takiego zjawiska nie ma sensownej odpowiedzi - ot taka sama tradycja językowa jak np. ta w myśl której jedziemy na Wegry, ale do Czech... I nie ma to nic wspólnego z sugerowaniem, że Ludwik XIV, św. Franciszek z Asyżu czy Karol Dickens byli Polakami :D

        Nb., wbrew temu co ci się napisało:
        - imiona Albert i Wojciech nie są w dzisiejszej polszczyźnie zamienne, ale używane niezależnie od siebie,
        - polskim odpowiednikiem imienia George nie jest Grzegorz, ale Jerzy,
        - "Brigita" to po polsku "Brygida",
        - o Cranachu i Brueglu jak najbardziej pisuje się "Łukasz" i "Piotr" (acz nie obligatoryjnie),
        - imię Muammar można by od biedy przetłumaczyć na starosłowiańskie Żyrosław, ale na pewno nie na Muchomor ;)

        Podsumowując: najpierw poducz się trochę języka urzędowego, a dopiero potem bierz się za pouczanie mówiących nim od dzieciństwa, jak mają robić to prawidłowo.
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 17:59
          > - imiona Albert i Wojciech nie są w dzisiejszej polszczyźnie zamienne, ale używ
          > ane niezależnie od siebie,

          Jeżeli człowiek tego imienia podpisuje i posługuje się w różnym czasie tym imieniem,która z form pisowni polskiej jest w tym wypadku właściwa?
          • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 22:15
            Myślę, że dla celów osobistych ta, którą w danej chwili uważa za stosowne się posługiwać, a dla celów urzędowych ta, którą ma w papierach. Akurat zresztą w przypadku Wojciecha/Alberta jest to dziś już chyba problem dość wydumany, bo świadomość że są to dwie różnojęzyczne formy tego samego imienia, powszechna wśród kształconych ludzi jeszcze w wieku XIX, dziś już - przynajmniej w moim odczuciu - praktycznie zanikła (tak jak m.in. w przypadku Wieńczysława/Laurentego, Bogumiła/Gottlieba, Włodzimierza/Waldemara i mnóstwa jeszcze innych).
            • Gość: sjfuiglrhuipwui Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.11, 20:59
              W przipadku Korfantego: Adalbert, nie Albert.

              > Wieńczysława/Laurentego
              Laurenz to Wawrzyniec


              A "Gustlik", to Gust(e)l eli August. :)

              • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 16.08.11, 15:32
                Gość portalu: sjfuiglrhuipwui napisał(a):

                > W przipadku Korfantego: Adalbert, nie Albert.

                Albert przecież pochodzi bezpośrednio od Adalberta, tak jak np. Jacek od Jacentego. Nb. wertując ostatnio akta sądowe pewnego miasteczka na Kujawach w XIV wieku, zauważyłem że tamtejszy proboszcz w aktach spisywanych po łacinie wystepuje jako "Albertus", a w zapisanych po polsku zeznaniach świadków jako "Wojciech" właśnie :)

                > > Wieńczysława/Laurentego
                > Laurenz to Wawrzyniec

                Wawrzyniec to istotnie dosłowne tłumaczenie Laurentego na polski (dokonane ok. XV/XVI wieku), ale znaczeniowo identyczne jest ze starosłowiańskim Wieńczysławem (zapisanym po łacinie prawdopodobnie po raz pierwszy już w IX wieku jako "Zuentislan").

                > A "Gustlik", to Gust(e)l eli August. :)

                Zawsze myślałem, że to od Gustawa :)
        • Gość: Honoratka Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.11, 18:23
          Tee - Ramzes-JosePH: nadal nie odpowiedziales na pytanie, dlaczego ta dziewczynka, zyjaca wczesniej (a moze jeszcze dzisiaj, kto wie), ale wcale nie ogólnie znana, nie bedaca tez (chyba) zadna prominentka nie moze sie nazywac Angela, a jest przerabiona na Aniela. I dlaczego Angela Merkel nie jest polonizowana. Nagryzmoliles duzo tekstu, ale malo co wytlumaczyles i udowodniles. Faktem jest, ze ten "system" nie jest konsekwentny.
          • Gość: Honoratka Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.11, 18:25
            Józef Ratzinger <--> Michael Schuhmacher

            • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 18:34
              Nowy Jerzy;)
          • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 22:19
            Gość portalu: Honoratka napisał(a):

            > Tee - Ramzes-JosePH: nadal nie odpowiedziales na pytanie, dlaczego ta dziewczy
            > nka, zyjaca wczesniej (a moze jeszcze dzisiaj, kto wie), ale wcale nie ogólnie
            > znana, nie bedaca tez (chyba) zadna prominentka nie moze sie nazywac Angela, a
            > jest przerabiona na Aniela.

            Nie odpowiedziałem, bo mnie o to nie pytałaś. Odpowiedziałem natomiast jedynie na idiotyczne stwierdzenia o "polonizowaniu na chama" postaci historycznych wynikłym z "kompleksu niższości".

            > I dlaczego Angela Merkel nie jest polonizowana.

            Wydaje mi się, że o tym akurat napisałem dość jasno...?

            > Na
            > gryzmoliles duzo tekstu, ale malo co wytlumaczyles i udowodniles. Faktem jest,
            > ze ten "system" nie jest konsekwentny.

            Jeżeli poszukujesz języka o zasadach w 100% spójnych i konsekwentnych, zapraszam do nauki esperanto.
        • Gość: taksobie... Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.protonet.pl 13.08.11, 19:49
          joseph.007 napisał:

          > Zgodnie z tradycją języka polskiego, spolszczane są potocznie imiona (a niekiedy również nazwi
          > ska lub przydomki) m.in. następujących osób zagranicznych ...

          Witam!
          Mnie zaś uczono, że to spolszczanie dotyczy głównie mowy oficjalnej, a nie potocznej. Język potoczny służy do komunikacji codziennej międzyludzkiej, nie zapisywanej.

          > - imiona Albert i Wojciech nie są w dzisiejszej polszczyźnie zamienne, ale używ
          > ane niezależnie od siebie,

          Dzisiejszej, to znaczy jakiej? Jak to było z patronem radzionkowskiego kościoła? Widzisz, - jak komu politycznie pasuje, tak te zasady językowe sobie naciąga.
          Pozdrawiam.
          • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 22:21
            Gość portalu: taksobie... napisał(a):

            > Witam!
            > Mnie zaś uczono, że to spolszczanie dotyczy głównie mowy oficjalnej, a nie poto
            > cznej. Język potoczny służy do komunikacji codziennej międzyludzkiej, nie zapis
            > ywanej.

            Niekoniecznie. Np. nazwy ulic "Karola Dickensa" czy "Jerzego Waszyngtona" w Warszawie są jak najbardziej oficjalne, a w Mysłowicach jest nawet ulica Szopena :-)

            > Dzisiejszej, to znaczy jakiej? Jak to było z patronem radzionkowskiego kościoła
            > ? Widzisz, - jak komu politycznie pasuje, tak te zasady językowe sobie naciąga.
            > Pozdrawiam.

            Nie znam sprawy - mógłbym prosić o jakieś bliższe namiary?
            • Gość: taksobie... Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.protonet.pl 14.08.11, 09:46
              joseph.007 napisał:

              > Niekoniecznie. Np. nazwy ulic "Karola Dickensa" czy "Jerzego Waszyngtona" w War
              > szawie są jak najbardziej oficjalne, a w Mysłowicach jest nawet ulica Szopena :

              Witam!
              Sam dajesz przykład potwierdzający moje tezę, że zasada spolszczania dot. głównie j. urzędowego, nie jak błędnie wskazałeś j. potocznego. Potocznie każdy mówi jak chce!

              > Nie znam sprawy - mógłbym prosić o jakieś bliższe namiary?

              Kościół pod wezwaniem św. Wojciecha w Radzionkowie wybudowano ok. 1875 i od początku pod patronem św. Adalberta. Po 1922 zaczęto powoli zmieniać miano patrona na Alberta. Po 1945 nakazano zmienić na Wojciecha. Ówczesnego proboszcza, który się takiemu m.inn. dictum opierał (Konosalla) wpędzono na zachód. Jak pamiętam po 1970 r. każdy proboszcz patronem tego kościoła nazywał już tylko św. Wojciecha.
              Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu na obecnej stronie internetowej tej parafii (chyba z 2009r.) widzę, że Wojciech = Adalbert. Tu sprawdź:

              www.parafia.radzionkow.pl/
              Wiem, że teraz Ci głupio, bo niby twierdzisz jakoby Adalbert, Albert i Wojciech to nie to samo. Tym samym podważasz kompetencje duchownych, a kto jak kto, ale w sprawach imion oni mają chyba największe kompetencje. No, tak to się dzieje kiedy się chce być mentorem, a samemu ......
              Nie myśl, że ja tu trzymam czyjąś stronę w tym sporze o imiona, - ja tylko dostarczam dowodów jak to rożnie z tym bywa.
              Pozdrawiam.
              • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 09:57
                Polacy często chcieliby,też przy - chcieliby - zostało.
              • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 14:24
                Konsalla,tja,Radzionków nie specjalnie daleko od Starego Chorzowa,stary radny Rady Kościelnej ( synowie ministranci,jeden organista ), po zmarciu starego proboszcza a przybyciu nowych księży,nie wpuścił nawet kolędy do domu.
              • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 16.08.11, 15:37
                Gość portalu: taksobie... napisał(a):

                > Sam dajesz przykład potwierdzający moje tezę, że zasada spolszczania dot. główn
                > ie j. urzędowego, nie jak błędnie wskazałeś j. potocznego.

                Ależ dotyczy jednego i drugiego. Czy spotkałeś kiedyś w Polsce kogoś (poza Januszem K-M ;-), kto mówiłby "Małgorzata Taczer" albo "Louis Czternasty"...?

                > Kościół pod wezwaniem św. Wojciecha w Radzionkowie wybudowano ok. 1875 i od poc
                > zątku pod patronem św. Adalberta. Po 1922 zaczęto powoli zmieniać miano patrona
                > na Alberta. Po 1945 nakazano zmienić na Wojciecha. (...)

                Ale czy przypadkiem przez cały czas nie chodziło o tego samego świętego...?

                > Wiem, że teraz Ci głupio, bo niby twierdzisz jakoby Adalbert, Albert i Wojciech
                > to nie to samo.

                Hmmm, ale w którym miejscu??? Bo mnie się wydaje, że napisałem akurat cos zupełnie odwrotnego :)

                > Pozdrawiam.

                Nawzajem :)
      • Gość: tomek Re:Dla tego hasła warto było tu zajrzeć IP: *.welnowiec.net 16.08.11, 19:52
        Gość portalu: Honoratka napisał(a):

        > Skonczcie z tym polonizowaniem na chama.
        Muchomor al-Kaddafi ?<
    • rico-chorzow Z Chorzowa 12.08.11, 23:57
      do polskiego Oświęcimia czy Jaworzna,żaden Polak jeszcze nie znalazł,wiem,Polacy nigdy nie byli - szukaczami -,zawsze znaleźli.
    • rico-chorzow Z Chorzowa do polskiego Oświęcimia, 13.08.11, 18:03
      i trop się bardzo często,najczęściej się urywa.
    • Gość: Honoratka Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.11, 18:36
      Przeciez to jakas farca/farsa :
      pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Orlea%C5%84ski,_ksi%C4%85%C5%BC%C4%99_Francji

      • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 13.08.11, 22:34
        Gość portalu: Honoratka napisał(a):

        > Zauwazcie - np. Niemcy tego nie robia :

        A skąd ci to przyszło do głowy, że nie robią? :)
        de.wikipedia.org/wiki/Kasimir_III._%28Polen%29
        de.wikipedia.org/wiki/Jan_III._Sobieski
        de.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_I._%28England%29
        de.wikipedia.org/wiki/Franz_von_Assisi
        de.wikipedia.org/wiki/Christoph_Kolumbus
        Po prostu w Polsce "nacjonalizowanie" imion dotyczy jeszcze dodatkowo kilku innych grup postaci niż w języku niemieckim, jak też i granica czasowa - także płynna - przebiega bliżej naszej epoki, i tyle. I tak jest to lepiej niż w języku czeskim, w którym dodatkowo czechizuje się np. damskie nazwiska , jak w przypadku np. cs.wikipedia.org/wiki/Hillary_Clintonov%C3%A1
        ;-)
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 09:14
          I znowu zostaje tylko polski Nowy Jerzy,gdzie teraz pójdziemy polscy poloniści?:),chętnie poznam coś takiego jak - polonizm - :),czekam:)
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 09:20
          joseph.007 napisał:

          > Gość portalu: Honoratka napisał(a):
          >
          > > Zauwazcie - np. Niemcy tego nie robia :
          >
          > A skąd ci to przyszło do głowy, że nie robią? :)
          > de.wikipedia.org/wiki/Kasimir_III._%28Polen%29
          > de.wikipedia.org/wiki/Jan_III._Sobieski
          > de.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_I._%28England%29
          > de.wikipedia.org/wiki/Franz_von_Assisi
          > de.wikipedia.org/wiki/Christoph_Kolumbus
          > Po prostu w Polsce "nacjonalizowanie" imion dotyczy jeszcze dodatkowo kilku innych grup postaci niż w języku niemieckim, jak też i granica czasowa - także płynna - przebiega bliżej naszej epoki, i tyle. I tak jest to lepiej niż w języku czeskim, w którym dodatkowo czechizuje się np. damskie nazwiska , jak w przypadku np. cs.wikipedia.org/wiki/Hillary_Clintonov%C3%A1
          > ;-)

          Synek,Ty siy pultos.
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 09:21
          joseph.007 napisał:

          > Gość portalu: Honoratka napisał(a):
          >
          > > Zauwazcie - np. Niemcy tego nie robia :
          >
          > A skąd ci to przyszło do głowy, że nie robią? :)
          > de.wikipedia.org/wiki/Kasimir_III._%28Polen%29
          > de.wikipedia.org/wiki/Jan_III._Sobieski
          > de.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_I._%28England%29
          > de.wikipedia.org/wiki/Franz_von_Assisi
          > de.wikipedia.org/wiki/Christoph_Kolumbus
          > Po prostu w Polsce "nacjonalizowanie" imion dotyczy jeszcze dodatkowo kilku innych grup postaci niż w języku niemieckim, jak też i granica czasowa - także płynna - przebiega bliżej naszej epoki, i tyle. I tak jest to lepiej niż w języku czeskim, w którym dodatkowo czechizuje się np. damskie nazwiska , jak w przypadku np. cs.wikipedia.org/wiki/Hillary_Clintonov%C3%A1
          > ;-)
        • rico-chorzow Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 14.08.11, 09:22
          Synek,Ty siy pultos.
          • joseph.007 Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 16.08.11, 15:32
            Mógłbym prosić o nico bardziej merytoryczne sfomułowanie zarzutu? ;)
    • Gość: evfüjiop - heee? Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.11, 21:08
      Luciano Pavarotti (ur. 12 października 1935 w Modenie, zm. 6 września 2007 tamże


      Czyli co ? :

      Jak zyl, to bylo "po polsku" LUCIANO,
      a teraz trzeba by zmienic, bo umarl, na "LUCJAN" ?
      Bo osoba historyczna. :)

      No tak, a raczej no nie: Przeciez byl juz znany na calym swiecie, gdy jeszcze zyl.
      Czyli wedlug innej polskiej nibyreguly juz zyjac powinien sie nazywac "po polsku" LUCJAN.


      Abo mi sie cojsik juszzajs popitolilo, hahahaaaaaaaaaaaaaaa.
    • Gość: arbiter Piter Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.11, 21:16
      So Autora :

      Ja czytam na zdjeciach "Therese" i "Angela", a nie Teresa i Aniela.
      Nic nie pilem. Prosze przy okazji wstapic do optyka.

      I dlaczego te przelonaczenia polskobrzmiacych nazwis na jezyk polski ?
      Czy Autor niemieckobrzmiace nazwiska tez by przekludzil na jezyk niemiecki ? (np. Sztajnert -> Steinert)

      Przeciez 1) Niemiec moze miec polskie b) Polak moze miec niemieckie nazwisko,
      a pozatem na G.sl. wielu nie wiedzialo, kim jest, albo bylo wszystkim
      albo mieszancami (rodzice) albo im bylo total egal.

      A Autor sam przyznaje, ze ani nie wie, kim byli, ani, z jakiego powodu i w jakich okolicznosciach zostakli 'wywiezieni'(?).

      Moze byli Slazakami-Zydami ?
      Albo w ogóle nie-Slazakami (np.przyjezdnymi Polakami) ?
      albo, albo, albo

      Przynajmniej do wyjasnienia sprawy prosilbym o niepolonizowanie, wlasnie "na chama".

    • amoremio Re: Z Chorzowa do Dachau i trop się urywa 15.08.11, 15:41
      Ja tez nie widze róznicy pomiedzy Pablo Neruda i Picasso,
      a Krzysztofem Kolumbem, Juliuszem Vernes, Ignacym Semmelweis, Ludwikiem Pasteur.


    • palec1 cd. 15.08.11, 20:10
      Honoriusz Balzak
      Michal Aniol
      Gajusz Juliusz Cezar

      Ale dlaczego nie Richeliy, Robespier albo Wolter ?
      Dlaczego nie Grek zamiast El Greco ?
      Dlaczego nie Maksymilian Gorki ? Andrzej Sacharow ?
      Dlaczego Johann Georg Wolcker >Młodszy< ?

      Bez sensu to wszystko.
    • palec1 cd. 2 15.08.11, 20:15
      Księżna Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless,
      ur. jako Mary Theresa Olivia Cornwallis-West,
      nazywana Daisy

      To po co w ogóle polonizowac ?
      A jak polonizowac, to dlaczego nie "pszczynska" ?
      W koncu Fryderyk II >Wielki<, a nie "der Große".

      absurdalne
    • palec1 cd. 3 15.08.11, 20:28
      W polonizowaniu to oni sa dobrzy (kreatywni), po 1945 :

      zamek Fürstenstein --> K s i ą ż
      --> K s i ą ż a ń s k i Park Krajobrazowy


      Bad Muskau --> Mużaków :)

      --> Muskauer Hügel --> W a ł M u ż a k o w s k i
      --> Muskauer (Fürst-Pückler-)Park --> Park M u ż a k o w s k i
      --> geopark Muskauer Faltenbogen --> Park Krajobrazowy Ł u k M u ż a k o w a

      Dobrze, ze nie murzynowski. DDD
      • joseph.007 Re: cd. 3 16.08.11, 15:38
        Hmmm, ale o co ci właściwie chodzi? Sugerujesz, że spolszczenie imienia i przydomka np. Fryderyka Wielkiego zmierza do tego, by zrobić z niego Polaka???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka