morowy Jakim prawem gość wjechał na teren prywatny 09.05.12, 15:47 co jest znaki tego kierowcy nie obowiązują. Teren prywatny to teren prywatny i świętość. Gość myślał że mu się uda, a tu pech. Przykra sprawa. Proponuję tego kierowcę wysłać na egzamin z przepisów na prawko, bo znaków nie rozpoznaje, ani się do nich nie stosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Jakim prawem gość wjechał na teren prywatny IP: *.multi-play.net.pl 09.05.12, 17:19 Właśnie liczył, że mu się uda.. Oj ten Pan jakoś pachnie cwaniakiem. I niestety tak po śląsku. Bez obrazy dla pozostałych ale ostatnio jak ktos kogos zablokuje zaparkuje na niedozwolonym miejscu to jakoś na śląskich numerach... Szczególnie nie u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość !!!!!!!!!!!!! niech w końcu zrobią bramki dla mieszkańców bloków IP: *.fbx.proxad.net 09.05.12, 22:42 bo dalej bedzie parkowac gdzie popadnie 10000 szrotow 1000 Januszy i hubertów Odpowiedz Link Zgłoś
morowy Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s 09.05.12, 15:48 jeśli jest to Twój teren prywatny, to tak Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka0258 Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem siły 09.05.12, 15:58 To jak przyjadę do cioci na imieniny to co parkować w centrum Katowic? Odpowiedz Link Zgłoś
niolcio63 Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s 09.05.12, 16:08 Oczywiście, że w centrum i to najlepiej Krakowa proponuję. Diabli człowieka biorą gdy widzi jak właściciela Audi Q7 "nie stać" na 5zł za wjazd na parking w Parku Śląskim tylko parkuje na osiedlu 1000-lecia. Szanowni niemieszkańcy osiedla - nie macie pojęcia co się wyrabia z parkowaniem pod naszymi blokami w czasie dużych imprez w Parku. 15 minut krążenia aby znaleźć jakiekolwiek miejsce to wtedy norma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n-jay Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 20:14 To się wyprowadź w lepsze miejsce. Jak Cię nie stać to się ciesz z tego co masz i stul pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odpowiedz U cioci na imieninach IP: 194.11.254.* 09.05.12, 16:44 Kazdy mieszkaniec bloku dostal jeden identyfikator dla goscia. Ciocia rowniez. Sa na osiedlu zatoczki przy ulicy ktorych firma parkingowa nie monitoruje wiec mozna imieniny zorganizowac z glowa w dzien kiedy nie ma imprezy w parku. Mozna rowneiz ze dwie identyfikatory dla gosci pozyczyc od sasiada na jeden dzien. Ostatecznie parkingi platne. Jest mnostwo rozwiazan ktore nie uprzykrza zycia wspolmieszkancom osiedla ale oczywiscie latwiej pomarudzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kos Re: U cioci na imieninach IP: *.internetia.net.pl 09.05.12, 17:16 to może za każdym razem mam sprawdzać czy mogę czy aby coś w parku się nie dzieje bo chce gości do domu zaprosić? nie bądź śmieszny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odpowiedz Re: U cioci na imieninach IP: 194.11.254.* 09.05.12, 18:00 Alternatywa jest parking platny lub kara 150pln. Ja sobie twoich gosci na prywatnym terenie nie musze zyczyc. Niestety mieszkamy w miastach i na osiedlach wiec samowolka musi sie skonczyc a Polacy troche dyscypliny jako narod musza nabrac. Jezeli nie da sie postawic tylko znaku zakazu ktory kazdy olewa to ja jestem za wynajmowaniem takich firm. Problem braku miejsc parkingowych przy parku jest (a wlasciwie powinien byc bo tak nie jest) problemem PARKU a nie osiedla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanys Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.opera-mini.net 09.05.12, 22:31 pacynka0258 napisał: > To jak przyjadę do cioci na imieniny to co parkować w centrum Katowic? A co to kogo obchodzi?. Wynajmij taksówkę a samochód zostaw na parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkapiotrek Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... 09.05.12, 16:55 czy ktoś może wyjaśnić dlaczego policja nie reagowała na wezwanie? czy jak przyjdzie ktoś na moje podwórko i mnie pobije to też policja nie zareaguje? czy te darmozjady potrafią walczyć już tylko o wcześniejsze emerytury a nic nie robią żeby chronić normalnych spokojnych ludzi?\ czy jakiś rzecznik policji mógłby odpowiedzieć na moje pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
dawaj.flaszkie Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 17:50 A po co fatygować rzecznika? Policjanci zareagowali. Przyjechali i zobaczyli, że pan nie został pobity. Ocenili sytuację i odjechali. Odpowiadając na drugie pytanie. Jak będziesz miał obitą mordę, to policja raczej zareaguje. Na trzecie i czwarte jednocześnie. Nie wiem, o co walczą policjanci. Mam to w dupie. Normalnych, spokojnych ludzi jakoś tam chronią. Wiele kwestii pozostawia wiele do życzenia, ale jakoś to działa. Na piąte. Co ma do tego rzecznik? Ja bym nie chciał mieć kłopotów z policją, tylko dlatego, że jakaś łachudra wpakuje mi sie na podwórko i jeszcze mnie oczerni. Jak są wątpliwości, to od tego jest sąd, a nie policja. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 18:05 dawaj.flaszkie napisała: > A po co fatygować rzecznika? > Policjanci zareagowali. Przyjechali i zobaczyli, że pan nie został pobity. Ocen > ili sytuację i odjechali. A blokady założonej przez kogoś, kto nie jest policją ani strażą wiejską, nie zauważyli. > Jak są wątpliwości, to od tego jest sąd, a nie policja. A już na pewno nie pachołek, który ściąga opłaty ustalone przez ciebie po uważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 21:56 > Jak będziesz miał obitą mordę, to policja raczej zareaguje. Laboga! A jak będziesz miał obita dupę i "przyrządy" to co? Policja potrzebuje zmasakrowanej gęby delikwenta by uwierzyć, że został pobity lub był napastowany. Natomiast policjanci biegną ze skomleniem do prokuratora, że pobił ich zatrzymany, chociaż ślady ma zatrzymany, a oni nie. Och, polska policja - banda nędznych, kłamliwych ciuli. Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 21:57 >Jak są wątpliwości, to od tego jest sąd, a nie policja. A od czego jest policja? Od brania łapówek? Odpowiedz Link Zgłoś
pindrals Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... 09.05.12, 17:00 ...Zabrał 2,5-letnią córkę na pobliski plac zabaw, a samochód zostawił pod jednym z wieżowców... Czyli parkingowy cham, co szuka kłopotów. Co to za obyczaj zostawiać samochód na czyimś osiedlu, zamiast na parkingu miejskim. No tak, rozumiem, pan chciał za darmo poparkować na czyjś koszt, ale tym razem się nie udało. Niestety, w Polsce to problem, bo większość ma w d... przepisy i parkuje na chodnikach, trawnikach i gdzie popadnie. Dziki kraj. I czas to zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hopekk Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:02 Ciekawe czy ty gnoju wszedzie gdzie sie zatrzymujesz na chwile płacisz za postoj. Co za burak ktory mysli ze wszystko jest jego. Odpowiedz Link Zgłoś
pindrals Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 17:19 Odezwało się typowe prymitywne chamidło :-) Uderz w stół... Gość portalu: hopekk napisał(a): > Ciekawe czy ty gnoju wszedzie gdzie sie zatrzymujesz na chwile płacisz za posto > j. Co za burak ktory mysli ze wszystko jest jego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hopekk Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:01 Jak to wszystko czytam to mieszkancy osiedla wydaja mi sie jakimis ssmanami. Ja tez mieszkam na osiedlu i czasem nie mam gdzie zaparkowac ale nigdy nie przyszloby mi do glowy ze nikt nie moze inny tu zaparkowac, przyjechac w odwiedziny do sklepu cokolwiek. W dupach sie poprzewracalo. Niech mieszkanyc 1000lecia jak sa tacy poarzadni ZAWSZE parkuja na parkingach platnych i nigdzie innych. Chamstwo i pospulstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamol Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.213.216.91.ip4.netico.pl 09.05.12, 17:12 Czytam to i juz rozumiem dlaczego w tym kraju była jest i będzie bieda i chamstwo - sprawa jest prosta teren prywatny to teren prywatny jako właściciele ci ludzie utrzymują za swoje pieniądze parking i jeśli sobie nie życza żeby jakieś cwaniaki parkowały tam utrudniając im życie to mają pełne prawo zakazać wstępu na swoją własność komuna sie skończyła 20 lat temu tak trudno zrozumieć że jeżeli coś nie jest twoje to masz sie do tego nie zbliżać w cywilizowanym kraju prawo własności nie podlega dyskusji powinni jeszcze poskakać po tym jego samochodzie i powybijać mu szyby i wcale bym nie miał żadnych zastrzeżeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.E.G. Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: 194.9.252.* 10.05.12, 16:53 Czyli według Ciebie mogli równie dobrze człowieka zabić, za to, że zaparkował tam, gdzie nie wolno? FIRMA OCHRANIARSKA ZŁAMAŁA PRAWO. Nie wolno im zakładać tej blokady, nie mają prawa blokować samochodów. Tak, ten człowiek też złamał prawo, ale to nie zmienia faktu. Czy według Ciebie kanar w autobusie powinien gapowiczowi głowę toporem roztrzaskiwać za jazdę bez biletu? Przecież ten gapowicz złamał prawo, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s 10.05.12, 21:36 Gość portalu: P.E.G. napisał(a): > Czy według Ciebie kanar w autobusie powinien gapo > wiczowi głowę toporem roztrzaskiwać za jazdę bez biletu? Przecież ten gapowicz > złamał prawo, czyż nie? Oho. Od uniemożliwienia odjechania samochodem doszliśmy do rozwalania głowy toporem za jazdę bez biletu. Dobrze się czujesz? Co ciekawe kanar może uniemożliwić gapowiczowi ucieczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.multi-play.net.pl 09.05.12, 18:04 Ty powaznie tak? Jak Ci wybuduja biurowiec w poblizu na kilkaset osób bez miejsc parkingowych to wtedy odczujesz albo jak Cie kopnie po kieszeni. Znam przypadek rozjezdzonej prywatnej drogi na działce mieszkancow, bylo troche krócej przy remoncie. Myslisz ze wystarczy złożyć się po złotówce i sobie ją odremontuja? Zrozum, że jeśli ludzie/mieszkańcy podejmują takie działania, oznacza to, że problem stał się poważny. I w ogóle pozwoliłbyś parkować na/ jeździć po swoim podwórku - nie mówie okazjonalnie tylko notorycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s 09.05.12, 18:05 > Jak to wszystko czytam to mieszkancy osiedla wydaja mi sie jakimis ssmanami. Ja > tez mieszkam na osiedlu i czasem nie mam gdzie zaparkowac ale nigdy nie przysz > loby mi do glowy ze nikt nie moze inny tu zaparkowac... Ja znalazłem kiedyś za wycieraczą kartę, że mam nie parkować "pod ich blokiem i zajmować czyjegoś miejsca", gdy zaparkowałem w miejskiej strefie płatnego pakowana na wyznaczonym przez miasto do płatnego parkowania miejscu. Także nie przesadzaj, że Ci co nie chcą abyś parkował na ich terenie to ss-mani. Jak widzisz z powyższego są tacy, którzy próbują sobie przywłaszczać miejsca parkingowe, które są oznaczone jako miejski płatny parking. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateista idioto, nie przed twoim domem tylko na podwórku IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:03 3h religii tygodniowo w gimnazjach zaczyna przynosić efekty - co drugi to bogobojny kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
adrem-1 Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... 09.05.12, 17:04 Jeśli pan naruszył własność mieszkańców, czyli zaparkował na ich terenie, a dookoła są znaki informujące o opłacie to bez dyskusji pan powinien zapłacić. I tyle w temacie. Własność prywatna to rzecz święta. Podejrzewam, że to raczej ten pan wszczął burdę, dlaczego biorą od niego pieniądze. A no za to, że wjechałeś na teren prywatny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzida Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:33 Przyjechałeś chłopie na ŚLĄSK dostałęś mieszkanie , kupiłeś za grosze a teraz wielki PON. Zobacz jak jest w świecie ćwoku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wierzbno Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:42 kompletny matole, on się nie wykręcał od opłaty. A ochrona miała monitoring i dane pojazdu - można było złożyć skargę. Ale podejrzewam, że są tak samo durni jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: 91.230.58.* 09.05.12, 17:07 Pierwsza sprawa, to że za parkowanie na prywatnym terenie mogą pobierać opłatę, ale muszą wystawić fakturę, z której wysokością możesz się nie zgodzić, sprawę rozstrzygnie sąd. Druga sprawa: nie mogą cię blokować i pozbawiać prawa do dysponowania własnoscią - należy natychmiast dzwonić na policję a nie wdawać się w awantury, sprawa w sądzie wygrana automatycznie. Prosta analogia: zostawiasz samochód u mechanika bo coś się zepsuło, on to naprawia i wystawia fakturę na 20 tys. zł i odmawia wydania pojazdu dopóki nie zapłacisz. Nie ma takiego prawa a ty masz prawo kwestionować wysokość faktury. Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 17:47 > wystawia fakturę na 20 tys. zł i odmawia wydania pojazdu dopóki nie zapłacisz. > Nie ma takiego prawa a ty masz prawo kwestionować wysokość faktury. Ma takie prawo: Art. 461 Kodeksu Cywilnego §1 "Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania)." W praktyce blokowanie samochodów na parkingach realizuje się to tak, że wjazd na teren bez specjalnej plakietki za szybą oznacza zawarcie umowy (tzw. adhezyjnej) na zablokowanie samochodu - oficjalnie np. w celu przeciwkradzieżowym. Usługa kosztuje 150zł, a zdjęcie blokady i wydanie samochodu następuje po uiszczeniu opłaty i pokazaniu dowodu rejestracyjnego. Wszystko jest absolutnie legalne - od założenia blokady, przez pobranie opłaty za jej zdjęcie, po zatrzymanie samochodu do czasu jej uiszczenia. Jeżeli są duże tablice informujące o wysokości opłaty, to wykłócanie się w tej sprawie przed sądem będzie tylko narażaniem się na koszty postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badu91 Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: *.29.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.05.12, 17:56 Raczy Pan zapominać o paragrafie drugim: § 2. Przepisu powyższego nie stosuje się, gdy obowiązek wydania rzeczy wynika z czynu niedozwolonego albo gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub użyczonych. Studiując prawo, mogę spokojnie stwierdzić, że nakładanie blokad na kół przez takie firmy jest nielegalne. Było już o tym głośno rok temu, jak próbowały się zasłaniać furtkami prawnymi, ale koniec końców jest wyraźnie napisane, kto i w jakich okolicznościach może to uczynić. Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 18:32 > Studiując prawo, mogę spokojnie stwierdzić, że nakładanie blokad na kół przez takie firmy jest > nielegalne. Co w tym jest nielegalnego? Facet wjeżdżając na parking zaakceptował umowę adhezyjną i zamówił usługę polegającą na założeniu blokady przeciwkradzieżowej. Jeżeli to jest nielegalne, to także zostawienie bagażu w przechowalni na dworcu jest nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badu91 Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: *.29.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.05.12, 18:42 Proszę Pana, zgodnie z KC, postanowienia umowne niezgodne z prawem nie wiążą, a rozporządzenie zacytowane przeze mną w odpowiedzi na końcu tego wątku wyraźnie wskazuje, kto (nie tylko w miejscach publicznych) ma prawo założyć blokadę na koła. Nawet ew. zgoda strony (pomijam już to, że w taki sposób umów się nie zawiera - musi być oświadczenie woli i wiedza o warunkach - bez tego pierwszego nie ma umowy, bez tego drugiego można się spokojnie uchylać od jej skutków) nie uprawnia do tego, bo mamy do czynienia z przepisem imperatywnym. Niczego nie zamawiał. Taka wykładnia prowadziłaby do absurdów typu: nadptując na fragment chodnika zgodziłem się na oddanie w lenno całej mojej rodziny i majątku, a że o tym nie wiedziałem, to już mój problem ;) To, jak się to nazwie (blokada przeciwkradzieżowa, fiku-miku na patyku czy kukuku) nie zmienia faktu, że jest to blokada na koła. W rozporządzeniu wyraźnie jest wskazane, kto jest uprawniony do takiego zachowania. Zapewniam, że jest to sprawdzone i skonsultowane z paroma osobami (a i to nie jest potrzebne, bo tekst ma kilka stron i jest bardzo prosto napisany). Zostawienie bagażu w przechowalni na dworcu nie jest nielegalne - w tym aspekcie jest swoboda umów i jeżeli nie następuje złamania któregoś przepisu prawa - jest ona wiążąca. Tutaj mamy sytuację szczególną, bo regulowaną osobnym aktem - rozporządzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 20:48 > rozporządzenie zacytowane przeze mną w odpowiedzi na końcu tego wątku wyraźnie > wskazuje, kto (nie tylko w miejscach publicznych) ma prawo założyć blokadę Odpisałem poniżej - dotyczy wyłącznie dróg publicznych, stref ruchu i stref zamieszkania, bo jest aktem wykonawczym do prawa o ruchu drogowym, które dotyczy tylko i wyłącznie takich właśnie dróg. > musi być oświadczenie woli i wiedza o warunkach Duża, wyraźna tablica załatwia sprawę. > Zostawienie bagażu w przechowalni na dworcu nie jest nielegalne - w tym aspekcie jest > swoboda umów i jeżeli nie następuje złamania któregoś przepisu prawa - jest ona wiążąca. > Tutaj mamy sytuację szczególną, bo regulowaną osobnym aktem - rozporządzeniem. Oczywiście, że jest swoboda umów, na dodatek zagwarantowana w ustawie (art. 353 1 KC), a to znaczy, że żadne rozporządzenie - jako akt niższej rangi - nie może tej swobody odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 22:14 Co w tym jest nielegalnego? Facet wjeżdżając na parking zaakceptował umowę adhe > zyjną i zamówił usługę polegającą na założeniu blokady przeciwkradzieżowej. Jesteś niedorozwinięty. Gdy wrócił "usługa" była całkowicie zbędna. Chciałbym widzieć twoją argumentację gdybym to ja sam założył "blokadę przeciwkradzieżową" na mój samochód. Dołożyłbyś swoją? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy_wędrowiec Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 19:02 Hmm, Jeżeli na terenie prywatnym będzie przy wjeździe informacja - "Parking płatny , niestrzeżony. Opłata za każdą rozpoczętą godzinę postoju 50 PLN. Wjazd bez identyfikatora oznacza akceptację regulaminu ...." (W regulaminie detale na temat blokad itp ...) To czemu element obcy się rzuca ... PKPwim - Płać Kulturalnie lub Parkuj w innym miejscu .... W wersji krótszej - spieprzaj dziadu .... Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 22:18 >Wjazd bez identyfikatora oznacza akceptację regulaminu ...." Argumenty obrońców "usługi" są coraz głupsze. Mam rozumieć, że wjazd z identyfikatorem oznacza brak akceptacji regulaminu czy, że po prostu wjazd oznacza akceptację regulaminu? Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 18:01 amkkmp napisał: > Art. 461 Kodeksu Cywilnego §1 "Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zat > rzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń > o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrzą > dzonej (prawo zatrzymania)." Owszem. Tyle, że tu ani nakładów na rzecz, ani szkody wyrządzonej nie ma. Ten zapis to ma zastosowanie u mechanika czy innego szewca. Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 18:38 > Owszem. Tyle, że tu ani nakładów na rzecz, ani szkody wyrządzonej nie ma. Nakład to «suma pieniędzy, ilość pracy, energii itp. włożone w wykonanie jakiegoś zadania». Blokadę trzeba było kupić i zamontować, jest więc to nakład na rzecz samochodu (celem zabezpieczenia go przed kradzieżą). Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 10.05.12, 12:51 amkkmp napisał: > > Owszem. Tyle, że tu ani nakładów na rzecz, ani szkody wyrządzonej nie ma. > Nakład to «suma pieniędzy, ilość pracy, energii itp. włożone w wykonanie j > akiegoś zadania». Blokadę trzeba było kupić i zamontować, jest więc to nak > ład na rzecz samochodu (celem zabezpieczenia go przed kradzieżą). Udam, że nie widzę chucpy i że wierzę, że to było na poważnie. Dane miejsce nie było oznaczone jako parking strzeżony => kierujący nie ma powodu oczekiwać strzeżenia pojazdu przed kradzieżą => nie została zawarta umowa w tej sprawie (ani explicite, ani w sposób dorozumiany) => blokujący zabezpieczył pojazd z własnej inicjatywy => stosuje się przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia. A za prowadzenie cudzych spraw bez zlecenie wynagrodzenie się nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 18:09 Do zawarcia umowy potrzebne jest zgodne oświadczenie woli obu stron. Każda ze stron musi w umowie czegoś chcieć. Parkujący na pewno nie życzył sobie założenia blokady. Może jeszcze wciąganie siłą do knajpy albo taksówki? To nie umowa tylko wyłudzenie pieniędzy. Mandatów w gotówce przyjmować nie wolno. Osiedlowe ciecie nie mają prawa legitymowania ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 18:41 > Do zawarcia umowy potrzebne jest zgodne oświadczenie woli obu stron. I ono jest. Na tablicy wisi regulamin, a kierowca wjeżdżając na parking akceptuje go - zawiera umowę. Jeśli na przystanku wsiądziesz do autobusu, to będziesz miał pretensje, że kierowca zamknął drzwi i zawiózł cię na kolejny przystanek? Wsiadając do autobusu zawarłeś umowę na przewóz. > Mandatów w gotówce przyjmować nie wolno. To nie jest mandat, tylko opłata za usługę (założenie blokady). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badu91 Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw IP: *.29.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 09.05.12, 18:48 Umowa przewozu jest wyraźnie uregulowana w przepisach prawa. Również zasady przewozu komunikacją miejską są uregulowane aktami prawa powszechnie obowiązującego. W przypadkach prawa prywatnego TRZEBA móc możliwość zapoznać się z zasadami umowy, zanim się podejmie wiążący akt woli. Podstawy KC... Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 22:10 "Usługę"? A do czego ona była klientowi potrzebna? Za niezamówione usługi się nie płaci. By móc być stroną umowy należy sie zapoznac z jej treścią, przed wyrażeniem zgody. Gdzie była informacja o wysokości "opłaty za usługę"? Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Jak zwykle w GW pomieszanie kilku spraw 09.05.12, 22:07 > Art. 461 Kodeksu Cywilnego §1 "Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zat > rzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń > o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrzą > dzonej (prawo zatrzymania)." Dlatego, mechanik powinien wystawić pisemne oszacowanie PRZED ROZPOCZĘCIEM NAPRAWY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mus Katowice to bagno dla zmotoryzowanych. Terror... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 17:08 Terror wszechobecnych "mundurowych" obezwładnia. Niedługo będą siedzieć na drzewach. Ochroniarze są już chyba najliczniejszą grupą zawodową w Polsce. 1000-lecie to moloch wybudowany gdy po Katowicach jeździło 100 syrenek, 200 fiatów i parę zagranicznych wartburgów, trabantów i ład. Ostatni wolny plac miasto opyliło na kolejny market jakby ich brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.12, 17:10 Uroki zycia w slumsach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5 dan Kopnął parkingowego w głowe, taaa IP: *.dyn.optonline.net 09.05.12, 17:11 Kopnął z obrotu. Biedni parkingowi musieli zmierzyć się z karateką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:11 Gdyby mi założyli taką blokadę to żaden z nich żywy by stamtąd nie wyszedł. Oni nie mają prawa do tego żeby stawiać blokady, ja nie mam prawa żeby ich zabijać. Był by zatem remis!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 17:13 Przepraszam bardzo ale policja wykazała sie ignorancja (jak zwykle zreszta) co z tego ze tabliczka mowi iz teren prywatny??????????????!!!!!! , jesli jest znak "Strefa Ruchu" to jest traktowany jak droga publiczna i psim obowiazkiem policji jest interwencja! podobnie strazy wiejskiej !!!Postawienie takiego znaku i zgloszenie do urzedu komunikacji skutkuje traktowaniem nawet wlasnego podworka jako drogi publicznej. Jesli takowego znaku nie ma to rzeczywiscie policja nie moze interweniowac i mozna sobie po parkingu prywatnym osiedlowym jezdzic bedac kompletnie pijanym,gadajac przez komorke i bez zapietych pasów !!! Dura Lex sed Lex!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: 91.230.58.* 09.05.12, 17:17 Nie można. Jazda po pijaku podpada pod KK a nie drogowy, a ten pierwszy obowiązuje wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 17:21 Kolego myslisz sie..teren prywatny to teren prywatny!!! Jezeli bede mial 100 hektarowa działke z wlasna drogą i bede sobie po niej jezdził pijany w 3 de to nikogo to nie upowaznia do forsowania bramy i wlepiania mi mandatu. To tak jakbys napruty jezdzil na rowerze czy rolkach po mieszkaniu!!! Teren prywatny nie jest terenem ani pasem drogowym publicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: 91.230.58.* 09.05.12, 17:27 Nie ma to znaczenia. Prowadzenie pojazdu pod wpływem jest PRZESTĘPSTWEM. Nic mi nie wiadomo o tym, żeby na własnym terenie mozna było popełniać przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 17:32 nie każdy przypadek kierowania pojazdem jest pod wpływem alkoholu jest przestępstwem. Poruszanie się (po wypiciu alkoholu) samochodem po własnej działce czy łące lub prywatnej drodze nie stanowi przestępstwa. Myślę, że najlepiej problem wyjaśni interpretacja art. 178a kodeksu karnego przygotowana przez Policyjne Centrum Informacyjne, która dotyczyła dwóch pytań: 1. Czy kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości na terenie prywatnej posesji, polu uprawnym lub drodze prywatnej wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 178a § 1 k.k.? 2. Jaki powinien być tryb postępowania policjanta w przypadku gdy wyżej opisane zachowanie nie stanowi przestępstwa oraz nie zagraża innym osobom, a zgłaszający żąda, aby policjanci uniemożliwili dalsze kierowanie przez osobę nietrzeźwą? W informacji Policji podkreślono, że do znamion przedmiotowych przestępstwa określonego w art. 178a § 1 k.k. należy prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, a więc przestępstwo to (tak zresztą jak i inne przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji – np. art. 177 k.k.), może być popełnione jedynie w jednej z tych stref ruchu. Ruch lądowy oznacza zmianę miejsca w przestrzeni lądowej i obejmuje ruch drogowy i kolejowy (O. Górniok, Kodeks karny z komentarzem, t. II, Gdańsk 2005). Ruch drogowy regulowany jest Prawem o ruchu drogowym, tj. ustawą z 20. 06. 1997 r (Dz. U. nr 98, poz. 602). Biorąc pod uwagę powyższe miejscem popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 1 k.k. mogą być: drogi publiczne, drogi wewnętrzne, strefy zamieszkania lub inne miejsca dostępne dla ruchu pojazdów. Nie chodzi tu o każde miejsce, gdzie odbywa się ruch pojazdów, ale o takie, które jest przeznaczone dla ruchu. Sąd Najwyższy w jednym z wyroków podkreślił, iż : „Nie do przyjęcia jest teza sformułowana przez sąd I instancji, a aprobowana przez sąd odwoławczy, iż przestępstwo drogowe może być popełnione w każdym miejscu, o ile odbywa się tam ruch pojazdów albo pojazdu. Dosłowne przyjmowanie tej tezy mogłoby prowadzić do uznania, iż miejscem popełnienia przestępstwa drogowego mógłby zostać uznany teren prywatnego garażu jednego samochodu osobowego” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 1998 r. III KKN 353/96, niepub.). Nie mogą być zatem miejscem przestępstw drogowych (w tym i art. 178a § 1 k.k.) miejsca, w których nie odbywa się ruch ogólnodostępny, a jedynie w danym miejscu dopuszczone są do ruchu pojazdy ściśle określonego, wąskiego grona osób. Nie są nimi drogi prywatne, tj. dostępne dla ich właścicieli lub osób przez nich upoważnionych, prowadzących do gruntów rolnych, z których korzysta właściciel, by dojechać do pola w celu wykonania zabiegów agrotechnicznych, drogi leśne, wykonane w tzw. przecinkach, pola, łąki, sady, itp. Zasadnie nie uznaje się za takie miejsca warsztatów naprawczych (post. Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1978 r. VII KZP 13/78, OSNPG 1978, Nr 8 – 9, poz. 89) oraz podwórka prywatnego domu mieszkalnego (post. SN z 20. 08. 1976 r. VII KZP 11/76, OSNPG 1976, Nr 9, poz. 74) – cyt. za A. Wąsek, Komentarz, KK – Część szczególna, t. I wyd 2, Warszawa 2004 r. s. 177 – 178). Podobne stanowisko wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie (II AKa 69/04 z 2004r), który stwierdził: „Rozstrzygnięcie, czy oskarżony popełnił przestępstwo z art. 178 § 1 k.k., zależy od ustalenia, czy droga, którą jechał, jest to droga polna, na której odbywa się ruch pojazdów, czy też jest to prywatna droga dojazdowa do pól uprawnych”. W interpretacji Policji na zadane pytanie dotyczące art. 178a k.k. stwierdzono, iż Ad. 1 prowadzenie pojazdu mechanicznego na prywatnej drodze, polu uprawnym, własnym podwórku czy garażu nie wyczerpuje znamion art. 178a § 1 k.k. Ad. 2 w takich wypadkach – zwłaszcza, jeśli postępowanie opisane w pkt 1 nie zagraża innym osobom, Policja nie ma obowiązku podejmować jakichkolwiek działań. wystarczy??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albin Siwak Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: 91.230.58.* 09.05.12, 17:36 Szacun :) Wysiliłeś się. Jak widać SN musiał interpretować, czy rolnik moze nawalony jeździć po własnym polu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 17:51 To nie moja wina ze zyjemy w kraju w ktorym za nasze tj.pieniadze podatników SN musi sie glowic nad czyms co jest banałem w krajach zachodnich :My home is my castle . Tam wlasnosc prywatna jest swieta i na dobra sprawe tylko dzialania o charakterze naruszajacym ustawy o narkotykach,broni palnej ,terroryzmie ,falszowaniu srodkow platniczych czy popelnienie zbrodni skutkuja natychmiastowa interwencja sil policyjnych i odpowiednich słuzb. A wiec ewidentne przestepstwa. Nikt nie zatrzyma farmera jezdzacego po wlasnym polu traktorem bo wypil pol litra.natomiast bedzie odpowiadał jesli spowoduje wypadek w ktorym ktos ucierpi albo moze spowodowac zagrozenie..na tej samej zasadzie ze bede biegac po dzialce z siekiera i starac sie wymordowac sasiadow czy rodzine..wiadomo ze prywatnosc posesji nie ma w tym momencie nic do rzeczy i policja interweniuje. Ale jesli po podworku majacym np.1 ha powierzchni jezdzi sobie pan domu quadem (po wypiciu pol litra) i nikomu to nie zagraza i nikt nie wzywa policji -to nie maja prawa interweniowac wobec braku zagrozenia dla osob trzecich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 17:35 karneprawo.pl/porady/czy-kierowanie-pojazdem-mechanicznym-w-stanie-nietrzezwosci-na-terenie-prywatnej-posesji-polu-uprawnym-lub-drodze,138589.html mało tego..na własnej drodze prywatnej zarzadca drogi moze ustanowic wlasne zasady ruchu,,np: pierwszenstwo maja czerwone samochody !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 18:12 Ogólne przepisy ruchu drogowego obowiązują także poza drogami publicznymi, jeśli ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa ruchu. Po terenie prywatnym możesz sobie jeździć bez dokumentów w kieszeni i bez tablicy rejestracyjnej. Nie możesz jeździć po pijaku, nie możesz przekraczać bezpiecznej szybkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 18:55 Obawiam sie ze moge jezdzic z szybkoscia jaka mi sie podoba bedac zarzadca mojej prywatnej drogi :PP (oczywiscie dyskutujemy czysto hipotetycznie),jak rowniez moge jezdzic kompletnie pijany po zagrodzonym prywatnym terenie, rzecz jasna jesli potrace kogos kto jest gosciem na mojej posesji moze mi wytoczyc sprawez powodztwa cywilnego -ale nie ma to zadnego zwiazku z kierowaniem pojazdem pod wplywem alkoholu!!!-to tak jakbym obił dzioba gosciowi przy grillu! karneprawo.pl/porady/czy-kierowanie-pojazdem-mechanicznym-w-stanie-nietrzezwosci-na-terenie-prywatnej-posesji-polu-uprawnym-lub-drodze,138589.html sytuacja zmienia sie jesli uczynie to pod wplywem narkotykow ktorych posiadanie jest w swietle polskiego prawa caly czas nielegalne. Policja moze wejsc na teren prywatny i zamknac wszystkich ktorzy nacpani jezdza na hulajnogach sztachajac sie blantami :) ,jesli zamiast blantow beda to browary a hulajnogi zamienimy na quady to moga tylko stac i sie przygladac zza plota!!! Dotarło??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lex Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.home.aster.pl 09.05.12, 19:06 Dokształc sie ...jeszcze raz daje bo za 1 razem link nie zaskoczyl..to cie uchroni przed blamazem jesli przypadkiem jestes niedouczonym policjantem czy prokuratorem przyjacielu :PP karneprawo.pl/porady/kara-za-jazde-pod-wplywem-alkoholu-poza-droga-publiczna,138534.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek_Z A ja jestem za ! IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 17:13 Pełno tu głosów wielce oburzonych, że niby to czemu nie wolno parkować. Ale gdyby spytać, czy pod ich blokiem wprowadzić podobne rozwiązanie, to pewnie ponad połowa przyklasnęłaby z radością. Jakiś system panowania nad "turystycznym" parkowaniem był na Tysiącleciu bardzo potrzebny. W weekendy, kiedy tylko deszcz nie leje, zaparkowanie pod własnym blokiem (a i kilkoma okolicznymi) graniczy z cudem. Rejestracje z całego województwa. Często auta zaparkowane po burakowatemu - na wyjeździe, drodze pożarowej, blokując innych... Wszystko dlatego, że ludziom żal wydać kasę na parking w samym parku, bądź na jego obrzeżu. Czy te 10 zł rzeczywiście warte jest dłuższego spacerku przez osiedle ? Często popołudniami widzę całe rodziny z małymi dziećmi wracające z parku. Dzieci po całym dniu umęczone, iść nie chcą, płaczą, no ale tatuś zaoszczędził na paczkę fajek. A ja wcale blisko parku nie mieszkam, 10 minut piechotką dla dorosłego człowieka. A im lepsze auto tym skąpstwo i postawa roszczeniowa większa. Po pierwszych weekendach działania systemu widzę dużą poprawę. Przyjeżdżam i jest gdzie stanąć, więc jak najbardziej popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: A ja jestem za ! IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:22 a ja widzę problem - na Tysiącleciu mieszka mój współpracownik i często do niego podjeżdżam odebrać lub mu przekazać dokumenty - i mam zostawić auto w parku i drałować stamtąd ? Odwiedzić też nikogo nie można? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek_Z Re: A ja jestem za ! IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 17:32 Każdy mieszkaniec otrzymał kartę dla gościa ważną cały czas. Do tego można zgłaszać telefonicznie i on-line numery rejestracyjne gości - takie zgłoszenie ważne jest całą dobę. Rozumiem, że żadnego z tych sposobów nie możesz ze współpracownikiem zastosować ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec 1000le Re: A ja jestem za ! IP: *.1000lecie.pl 09.05.12, 17:38 Przed wjazdem do strefy objętej nadzorem firmy parkingowej jest regulamin i tam wyraźnie jest napisane kto może parkować a kto nie.Wystarczy się zainteresować a nie wysuwać dziwne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista 100% poparcia IP: *.fbx.proxad.net 09.05.12, 22:44 u mnie juz większośc sąsiadów ma dość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: politolog parkingowi powinni dostac kare smierci IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.05.12, 17:15 niech im wpakuja kule w leb, prosze wprowadzic takie kary za ograniczania wolnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbulwersowana Re: parkingowi powinni dostac kare smierci IP: *.1000lecie.pl 09.05.12, 17:34 człowieku o czym ty mówisz? zastanowiłeś się chociaż przez chwilę nad tym co napisałeś.Widać ,że jesteś bezmyślny i arogancji.a jakbyś ty wykonywał taką pracę to co też mamy Ci kule w łep wpakować??????? Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Panie rzeczniku sądu, 09.05.12, 17:18 czy pan Dulemba nie złamał prawa wjeżdżając na teren prywatny gdzie nie był proszony. On pierwszy złamał prawo. Popieram takie firmy, u mnie też przyjeżdżają różni ludzie pozostawiając byle jak swoje pojazdy(oni tylko na "chwilkę"), a ja muszę objeżdżać osiedle szukając miejsca parkingowego. Czym innym jest wymuszanie takiej opłaty na miejscu poprzez blokadę samochodu. To już ograniczenie wolności, czyli złamanie prawa - mówi Krzysztof Zawała, rzecznik sądu okręgowego w Katowicach. Odpowiedz Link Zgłoś
cegla000 Polecam artykuł na ten temat 10.05.12, 14:03 www.administrator24.info/artykul/id121,parkowanie-na-terenach-wspolnoty-mieszkaniowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:21 I oczywiście prawie wszyscy skupiają się na to czy można tam parkować czy też nie, a przecież jedyny problem jest taki, że prywatna firma żąda, żeby te "mandaty" płacić od razu na miejscu, jakby nie mogli wypisać kredytowego, tak jak to robi policja, straż miejska, konduktorzy itd. Inna sprawa, choć w tym przypadku marginalna, jest taka, że w przypadku tego typu osiedli kwestia "własności prywatnej" jest dosyć dyskusyjna i wcale nie taka oczywista. Zasadniczo jeśli ktoś chce mieć w 100% pewne i "własne" miejsce parkingowe to niech sobie wykupi garaż. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gghfd Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.1000lecie.pl 09.05.12, 17:56 nie wiem gdzie mieszkasz ,ale po tym co piszesz wnioskuje że pod twoim blokiem lub na podjeździe domu nie parkują codziennie obce auta! Mandaty ,mandaty, już widzę jak Ci który je otrzymali płacą tak jak płaca te z komunikacji miejskiej.nasuwa się tylko jeden komentarz " ha ha ha " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 18:39 Ależ mieszkam kawałek dalej od bloku pod którym wydarzenia opisywane w artykule miały miejsce, więc znam problem. Ale na przykład: w jednym z bloków należących do Piasta jest ośrodek zdrowia. Jedna pani wyżej już płakała, że pacjenci zajmują "jej" miejsce parkingowe. Jakie zaproponujesz rozwiązanie tej sytuacji? Jestem pewny, że taka placówka płaci o wiele wyższy czynsz niż przeciętny mieszkaniec bloków SM Piast. Idąc tym tropem, czy należy na przykład z 5 miejsc przy tym bloku przeznaczyć wyłącznie dla pacjentów/pracowników ośrodka, a parkującym tam mieszkańcom zakładać blokady? Bardzo łatwo sobie buzie wycierać "dobrem mieszkańców" i "własnością prywatną", ale to naprawdę nie jest wszystko takie poste. Równie dobrze można pisać, że kupując mieszkanie na tauzenie każdy widział, ile jest miejsc i że park jest tuż obok... Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s 09.05.12, 17:58 Gość portalu: ff napisał(a): > I oczywiście prawie wszyscy skupiają się na to czy można tam parkować czy też n > ie, a przecież jedyny problem jest taki, że prywatna firma żąda, żeby te "manda > ty" płacić od razu na miejscu, jakby nie mogli wypisać kredytowego, tak jak to > robi policja, straż miejska, konduktorzy itd. Diabła tam. Też się dałeś zwariować. Prawdziwy problem polega na tym, że prywatna firma wypisuje mandaty, jakby była policją, strażą miejską albo przynajmniej konduktorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia z użyciem s IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 18:16 Kary nakładać mogą tylko ściśle określone organa. Jeśli w restauracji spadnie mi ze stołu widelec, to kelner mi mandat wypisze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leslaw28 Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.hfc.comcastbusiness.net 09.05.12, 17:27 bezprawie,chamstwo,bezwzglednosc,brak uczuc, nawet dziecko nie robi wrazenia.Trzeba bylo natychmiast rozstrzelac i spalic zwloki.Brawo wspanialy system.nowy stalinizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec 1000le Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.1000lecie.pl 09.05.12, 17:30 Racja! Skąpstwo Polaków jest przerażające.Żal wydać piątaka na parking bo przecież za to nawet 2 tańsze piwka można kupić a to że blokuje inne auta,wjeżdża na trawnik,na chama blokuje bramę parkingu należącego do Tysiąclecia 4 (od strony ulicy Chorzowskiej) to nie ważne bo przecież on może pozwać do sądu każdego kto zwróci mu uwagę,nakrzyczy, bo niby co? mieszkaniec ,który chce zaparkować lub wyjechać z parkingu naruszył jego prawo ?Jakie pytam? Odpowiedz Link Zgłoś
kot2ka Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... 09.05.12, 17:34 A od kiedy to jacyś zwykli CIECIE mają możliwość zakładania blokad na koła samochodów??? W tym pomylonym kraju już wkrótce blokować auta będą osiedlowe sprzątaczki, listonosze, kominiarze, szewcy i kto tylko będzie chciał. Pytam więc kto dał tym obwiesiom do łap blokady, czy każdy może takie blokady kupić i ich używać ??/ Wystarczy że takie uprawnienia ma już policja i Ormowcy ze straży miejskich. Chory durny kraj gdzie każdy rządzi kto ma tylko dziurę w du.... !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
valby-2500 Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 17:37 to wyjedz do Uzbekistanu. tam bedziesz mogla parkowac gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
warczyslaw Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac 09.05.12, 22:20 To nie zmienia faktu, że Polska to chory kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zniesmaczony Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.12, 17:35 Zapewne zawitam na ten parking, zrobię dokładnie tak samo jak ten biedny pan i będę tylko czekał aż mnie któryś z tych jełopów dotknie bądź też wyzwie- oczywiście to nagram i w ramach obrony własnej dostaną w mordę może to ich czegoś nauczy.!! A co do policji, nie wiem jak jest w innych miastach ale u mnie przyjmują nawet wymoczków z zaściankowych miejscowości gdzie nawet nie nauczyli się odpowiednio formułować swoje zdania i być może brak odpowiedniej selekcji doprowadza do tego że zaniedbują swoje obowiązki za które mają oczywiście płacone śmiesznie pieniądze ale z kasy podatników.!! Tzn. osoba zgłaszająca płaci na pensje dla tych darmozjadów co nie znają swoich obowiązków oraz praw i boją się zrobić cokolwiek..żenada.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... 09.05.12, 17:38 Kochani, najczęstszym pytaniem na forum wrocławskim jest "gdzie mogę ZA DARMO (sic! - podkreślenie moje) zaparkować w CENTRUM Wrocławia. jedyna odpowiedź, jaka mi przychodzi na myśl to zawsze jest "Nie możesz, buraku!". I doskonale rozumiem mieszkańców Osiedla Tysiąclecia. Szacunek dla zasad, regulaminów i cudzej własności to nadal słaba strona naszych rodaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicac IP: *.multi-play.net.pl 09.05.12, 18:25 Nic dodać nic ująć. Ja nie mam problemu, żeby zapłacić za parkowanie w centrum, szczególnie w "czyimś" mieście. Zresztą w swoim też, a jak nie muszę, to nie pcham się samochodem do centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poszkodowany Parkowanie na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:39 Drodzy Panowie/Panie, Wiadomo, że każda osoba ma prawo do zabezpieczenia swojego miejsca parkingowego. ALE. To co obecnie ma miejsce na w/w Osiedlu to samowolka. Zaparkowałem na opustoszałym w 70% parkingu, specjalnie postawiłem auto w miejscu na uboczu (aby nikomu nie przeszkadzało). Jak później się okazało była to skrzętnie uknuta pułapka. Wracam a tu blokada. Pomyślałem mój błąd zapłacę. I nigdy więcej nie pozostawię pojazdu w tym miejscu. ALE Po powrocie przeprowadził ze mną rozmowę młody człowiek (całkiem miły jak potem się okazało metoda na złego i dobrego policjanta) że niby to i tamto. Zdenerwowało mnie jak oświadczył, że jak im nie zapłacę to nigdzie nie pojadę. Wyraziłem swoją dezaprobatę. Czekałem około 20min na przyjazd dyspozytora (190cm, opalony, ubrany na sportowo, b. dobrze zbudowany, wygląd zasadniczo groźny) który bez dzień dobry ani pocałuj mnie w dupę pyta czy mam problem? Rzecz jasna zabrzmiało to jak groźba. Atmosfera braku zaufania do powyższego zniechęciła do prowadzenia dalszej dyskusji. Poprosiłem Pana o usuniecie blokady na to on, że 150zł. Poprosiłem zatem o zebranie moich danych w celu dokonania przelewu etc. Na to on że mnie do bankomatu weźmie jak nie mam gotówki! Wyraziłem opinię, że raczej nie wsiądę z nim do auta (bo go nie znam i wygląda jak gangster ostatnie tylko pomyślałem). Na to on się zaśmiał i chciał odjechać.... Zasugerował abym się „przewietrzył”. Oceniając szanse powodzenia i aktywność naszych władz… Zagryzłem zęby i pojechałem z panem kolegą do bankomatu. Zapłaciłem. Odjechałem. Nie życzę nikomu sytuacji gdy własne mienie pozostaję pod władzą osób trzecich. Pytania: Gdzie kasa fiskalna? Czy ktoś płaci podatek od sumy 150zł???? Czy samochód Pana dyspozytora jest sprawny? Brak prawego reflektora? Itd. No i pytanie zasadnicze: Czy opisana sytuacja to egzekwowanie czy wymuszanie? Zagrabienie mienia? Jeżeli zrobię sobie pod moim domem tablicę (pod którym często ktoś parkuję), że za parkowanie grozi kara 1000zł albo na bogato 10000zł, zakładam blokadę i nie puszczam aż nie zapłaci. Czy tak to ma wyglądać? Wynajmę 2 karków do egzekwowania i biznes jak się patrzy! Reasumując niesmak pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Śmierć frajerom 09.05.12, 17:55 Gość portalu: Poszkodowany napisał(a): > Po powrocie przeprowadził ze mną rozmowę młody człowiek (całkiem miły jak potem > się okazało metoda na złego i dobrego policjanta) że niby to i tamto. Zdenerwo > wało mnie jak oświadczył, że jak im nie zapłacę to nigdzie nie pojadę. Wyraziłe > m swoją dezaprobatę. Czekałem około 20min na przyjazd dyspozytora I błąd, żeś czekał, a jeszcze większy, żeś zapłacił. Ochroniarstwo wszelkiego autoramentu na ogół mięknie od samego dzwonienia na policję, a jeśli nie, to policja mięknie od spisywania numerów służbowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: życzliwi Dobrze tak kmiotowi IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.12, 17:41 takich powinno się od razu do piachu, jak bachor latał po placu zabaw to był zdrowy a jak tatuś zbierał oklep to zasłabł? złamał przepisy i dostał kmiot za swoje, burak jeden. Odpowiedz Link Zgłoś