Dodaj do ulubionych

Aleksander Krajewski: Miasto bez dworca

IP: 91.198.53.* 16.05.12, 08:47
"Co więcej - takie marnotrawstwo publicznych pieniędzy jest dokonywane przy pełnej akceptacji społeczeństwa." - NIEPRAWDA!!! Dudnie o tym od dluzszego czasu ze burzenie starego dworca, odbudowanie go, przekazanie terenu we wladanie prywatnej firmy (kto w koncu podejmie sie tematu i wyciagnie na swiatlo dzienne kto i ile lewej kasy wzial za spieniezenie tego publicznego - najbardziej strategicznego w miescie terenu bez zgody mieszkancow miasta!!??) i caly ten zamet - byly zupelnie niepotrzebne - mozna bylo zrobic to znacznie lepiej, taniej i bez niepotrzebnych ceregieli
Obserwuj wątek
    • Gość: nosallo Był zaniedbany,ale utrzymany w czystości ostatnio IP: *.tktelekom.pl 16.05.12, 10:27
      Sprawą prostą jest, że dworzec to teren miasta i powinien należeć do miasta, a nie do PKP. To powinno ulec zmianie. Funkcjonowanie PKP to zupełnie inna bajka. Trochę nie zgodzę się z tym jak to nie wyglądał zburzony dworzec przed zniszczeniem. Był zaniedbany, owszem, ale przez ostatnie 2 lata funkcjonowania utrzymywany był w czystości. Nikt mi kitu nie wciśnie, że było inaczej bo korzystałem z niego kilka razy w tygodniu od ok. 10 lat. Był zniesławiony zaniedbaniem poprzednich lat (co wtedy robił Sanepid?) i straszył swoją historią oraz stereotypami o "atakujących strzykawkami". Wystarczyłby remont i gruntowne przebudowanie "budek" handlowych wewnątrz. Za zburzenie go władzy należy się gilotyna. Dobrze, że mamy jeszcze ten starszy dworzec i szacunek za chwilowe otwarcie go. Bardzo żałuję, że nie mogę być w te dni w Katowicach.
    • Gość: tomek Sprostowania IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.12, 01:12
      Popieram ogólny wydźwięk artykułu. Sposób traktowania dorobku miasta, jak i sposób, gospodarowania przez PKP zarówno zawłaszczonymi terenami miejskimi, jak i obiektami i infrastrukturą po DB, a także powojennymi obiektami wzniesionymi za ślaskie pieniądze dla PKP, to szczególnie w Katowicach, gigantyczny skandal, barbarzyństwo i przekręt.
      Natomiast wiele szczegółowych twierdzeń z artykułu wymaga sprostowania np:
      "Katowice swój dworzec zburzyły..."
      Nic nie upoważnia do takiego stwierdzenia. Katowicom zniszczono dworzec kolejowy i plac miejskiej komunikacji autobusowej(powstały po wcześniejszych zniszczeniach) i buduje się tam galerię handlową z parkingiem. Dla dojazdu do tego parkingu, prowadzi się dalsze zniszczenia rynku, mnóstwa kamienic w centrum, oraz dewastację układu tramwajowego. Ale nie robią tego Katowice. Żaden z głownych niszczycieli nie urodził się i nie mieszka w Katowicach. Zarząd Neinver Polska jest z Warszawy. Jego głowni projektanci i nadzór inwestorski ( p. Pomorski , Elżanowski i inni ) są z Warszawy. Strabag jest z Austrii, a polskie przedstawicielstwo ma w W-wie. Podwykonawca , który burzył dworzec jest z Krakowa. Wszyscy podwykonwcy Strabaga to firmy spoza Katowic (głownie z Warszawy). Zarząd PKP, który za łapówy sprzedaje, zawłaszczone w czasach komuny,tereny i obiekty Katowic jest z Warszawy. Urzędnicy UW i regionalnej DOKP, pochodzą w ogromnej większości spoza Katowic. UM, który zatwierdza PB zarówno dla wyburzeń jak i nowe projekty, rekrutuje się głównie z Kostuchny, Podlesia i okolic, a jego szef pochodzi z Mikołowa. To tyle tytułem donosu. Nie ma w tym nic dziwnego, ze okupowane miasto doznaje zniszczeń. Ale obarczanie za to winą Katowiczan, to niestosowność.

      "ludzie to czują. Są przekonani, że najlepszym rozwiązaniem jest wysadzić to wszystko w powietrze i zacząć od początku".
      Gdzie są teraz ci ludzie, który 2 lata temu czuli smród uryny i agitowali na różnych forach, żeby usunąc go dynamitem? Czy robili to jako pożyteczni idioci, czy w ramach obowiązków służbowych, to wykonali już swoje zadanie, w momencie jak dworzec zburzono.
      Wszyscy ci ludzie powinni byli wiedzieć, że wynajęcie 50 sprzątaczek kosztuje mniej niż utrzymanie , jednego z dyrektorów DOKP z sekretarką.

      "Katowice dzisiaj nie posiadają żadnego dworca głównego. Starszy został zaniedbany, a gdy nie nadawał się już na dworzec, został sprzedany".
      Nigdy nie było takiego czasu, kiedy starszy dworzec nie nadawał się na dworzec. Megalomania z czasów Gierka doprowadziła do budowu dworca kielichowego. A niechęc do starych Katowic była prawdziwa przyczyną wburzeń kamienic pod późniejszy plac Szewczyka.
      Dworce w miastach większych od Katowic , jak Kraków ( większy 2.5 raza), Bydgoszcz czy Lublin mają do dzisiaj dworce mniejsze albo znacznie mniejsze niż stary dworzec w Katowicach. Dużo mniejsza niż stary dworzec w Katowicach, będzie też część dworcowa pod odbudowanymi kielichami. Większość zajmie częśc handlowa.

      "Niektórzy mówili, że trzeba go zburzyć bo surowy beton jest brzydki, bo ten brutalizm to najgorsze badziewie - wygląda na niedokończony a architekci, nie wiadomo czemu, tak się nim zachwycają. Ci pewnie będą zaskoczeni, jeszcze w tym roku, gdy ich oczom ukaże się... Identyczny dworzec - z 16 żelbetowymi, nietynkowanymi kielichami."
      Nie będą zaskoczeni. Idiotom jest wszystko jedno. Natomiast agitatorzy Neinwera , PKP i Uszoka,dobrze wiedzieli,że Neinver obiecał odbudowę kopii brutalistycznych kielichów, jako "zadośćuczynienie" za wyburzenie orginału. Poza przybliżonym kształtem kapelusza i brutalistyczną fakturą, kopia oczywiście będzie bardzo różna od oryginału. Kielichy będa znacznie wyższe, a od zewnątrz widoczny będzie tylko jeden cały kielich i pół drugiego.
      Od wewnatrz będzie znacznie gorzej niz było. Cała proporcja hali dworcowej a przede wszystkim orginalność oddzaływania brył kielichów i światła ( widoczna choćby na zdjęciach w artykule), została bezpowrotnie stracona.

      "takie marnotrawstwo publicznych pieniędzy jest dokonywane przy pełnej akceptacji społeczeństwa".
      Jakiego społeczeństwa, poza wynajetymi agitatorami? Z bisnesplanu wyszło, że hipermarket za miliard zł z parkingiem, się inwestorowi opłaci, jeśli będzie zrealizowany KOSZTEM KATOWIC I JEGO SPOŁECZEŃSTWA. Jeżeli wszystkie drogi samochodowe i środki transportu publicznego będą prowadzić do galerii, a sąsiednie kamienice stracą mieszkańców. Tunelu dla przystanków autobusów, nie dało się pod kielichy podłożyć, to kielichy wyburzono i odbudowano nad tunelem. Inwestor wkalkulował te srodki. Miał prawo. Byc może wkalkulował również zachęty dla urzedników UM Katowice , żeby działali na szkode własnej firmy i dali potrzebne zgody na projekty Inwestora oraz zmarnowali kilkaset milionów z kasy miasta na dopasowanie Inwestorowi dojazdów. Byc może wkalkulował również zachęty dla urzedników DOKP ,zeby do szkodzenia Katowicom przyłożyli rękę.
      O dowody trudno z dwóch zasadniczych przyczyn.
      1) Szefowie UM Katowice i DOKP Katowice moga być duzo sprytniejsi od pani Sawickiej.
      2.) Słynni PISowscy prokuratorzy z Katowic, są mniej zainteresowani niszczeniem Katowic, niżnp niszczeniem pani Blidy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka