beobachter2
16.07.04, 07:25
Porozumienie śląskich organizacji
Najważniejsze śląskie organizacje postanowiły zewrzeć szeregi i powołały
Jedność Górnośląską. Razem chcą zadbać o lepszą edukację regionalną, ale
myślą też o tworzeniu własnych list w wyborach samorządowych
Porozumienie o nazwie Jedność Górnośląska podpisali wczoraj przedstawiciele:
Związku Górnośląskiego, Ruchu Autonomii Śląska, Przymierza Śląskiego i Rady
Głównej Niemców Górnośląskich. Dietmar Brehmer (RGNG) twierdzi, że
porozumienie pozwoli na połączenie polskiej fantazji, niemieckiej solidności
i śląskiej rozwagi. Podkreślił też, że mniejszość niemiecka jest lojalna
wobec Polski. Brehmer chciałby, żeby dzięki porozumieniu poprawiła się
edukacja regionalna na Śląsku. - Jest luka w podręcznikach, szczególnie jeśli
chodzi o kulturę niemiecką. RGNG chciałaby się skupić też na sprawach
polityki socjalnej - mówił Brehmer.
Krzysztof Szyga, prezes Związku Górnośląskiego, zapewniał, że od tej pory
śląskie organizacje będą mówić jednym głosem w sprawach regionu. -
Jednocześnie wiemy, że nie wróci już Śląsk, gdzie żyło się łatwo i gdzie
Niemiec potrafił się dogadać z Polakiem i Żydem. Powinniśmy pielęgnować
pamięć o tamtych czasach. Związek Górnośląski opracował ostatnio kilka
programów edukacyjnych, ale na żaden nie dostaliśmy dotacji od wojewody.
Razem będzie nam łatwiej - przekonywał Szyga.
Jerzy Gorzelik (RAŚ) jest przeciwny dezintegracji Śląska, która - jego
zdaniem - cały czas postępuje. Jako przykład podaje podział okręgów
wyborczych do Parlamentu Europejskiego, gdzie Opole tworzyło jeden okręg z
Wrocławiem.
Przedstawicielom śląskich organizacji nie podoba się też, że w wyborach
startują u nas tzw. spadochroniarze., czyli ludzie w ogólne niezwiązani z
regionem. - Te osoby nie są w stanie nas dobrze reprezentować. To, że wygrały
one w eurowyborach, to nasza porażka. Współpraca jest konieczna. Musimy
przekonać mieszkańców Śląska, żeby na nich nie głosowali - dodał Gorzelik.
Właśnie m.in. dlatego JG zamierza wystawiać własne listy kandydatów we
wszystkich wyborach, łącznie z samorządowymi. - Do tej pory nasi
reprezentanci byli na różnych partyjnych listach. Powodowało to, że zwykle
wybory przegrywali - uważa Szyga.
Już dziś wiadomo, że JG wystawi własnych kandydatów w wyborach
uzupełniających do Senatu. W grę wchodzi okręg bielski i katowicki. Ich
nazwiska poznamy wkrótce.