grba
18.08.04, 08:20
"Postawili na strategię"
Prasa o amerykańskiej decyzji wycofania wojsk
W ratuszach miast, w których znajdują się amerykańskie bazy, zrobiło się
bardzo nerwowo - napisała wczorajsza "Die Tageszeitung". W swoich
komentarzach gazeta pisze: "Dla wielu Niemców decyzja prezydenta Busha
oznacza jedno - nadchodzącą falę zwolnień wśród lekarzy, kupców,
rzemieślników i setek osób, dla których większość zarobków pochodziła z
amerykańskiego żołdu". Niemieckie dzienniki nie łączą decyzję o drastycznym
ograniczeniu liczby Amerykanów z chęcią odwetu za brak poparcia dla Busha w
kwestii Iraku. "Czyżby rację mieli ci, którzy mówią, że rząd USA znalazł
sposób na ukaranie czerwono-zielonej koalicji za sprzeciw wobec wojny
irackiej? Odpowiedź nie może być aż tak prosta. Chodzi raczej o założenia
strategiczne i nie należy traktować ich jedynie jako wymówkę Amerykanów.
Wojska w Niemczech są faktycznie niepotrzebne z militarnego punktu widzenia" -
podsumowuje Bettina Gaus.
We wtorkowym numerze dziennika "Die Welt" Jacques Schuster podziela opinię
przedstawioną w "Die Tageszeitung": "Logiczne jest, aby wojska USA były w
miejscach kryzysowych. Nie możemy z przyzwyczajenia tkwić w przestarzałym
pojęciu utrzymywania baz tam, gdzie jest spokojnie i skąd blisko do domu.
Nowe bazy powinny mieć charakter obozów, a żołnierze odbywaliby w nich
półroczną służbę. Po co ciągnąć na drugi koniec świata całą rodzinę na kilka
lat, jeśli można wyjazd potraktować szkoleniowo i po kilku miesiącach wrócić
do domu. To zaoszczędzi kosztów i zapewni większy komfort psychiczny".
Wiekszość japońskich dzienników nie opublikowała komentarzy do planu
Busha. "Japan Times" czy "Nikkan Kogyo Shimbun" zamieściła krótkie wypowiedzi
polityków i wojskowych. Wszystkie one były w jednym tonie: redukcja liczby
żołnierzy nie ma większego znaczenia dla bezpieczeństwa kraju, a
zaangażowanie USA w rejonie i tak będzie utrzymane na dotychczasowym
poziomie. Natomiast dzienniki wydawane w Seulu podkreślają stanowisko władz
Korei Południowej, które uważają decyzję Waszyngtonu za dobrą. Media
rosyjskie informują o deklaracji ministra obrony Siergieja Iwanowa, który
stwierdził, że nie widzi nic niepokojącego w planach USA i spokojnie odnosi
się do deklaracji prezydenta Georga W. Busha. O zapowiedziach wycofania z
Europy części wojsk amerykańskich piszą obszernie media rumuńskie i
bułgarskie. Dziennik "Romania Libera" cytuje słowa sekretarza obrony USA
Donalda Rumsfelda, który oświadczył, że ewentualne przeniesienie części
potencjału militarnego będzie następowało w kierunku południowym.