Dodaj do ulubionych

Lotto!! ułuda bogactwa

29.10.04, 21:40
Nie mam przekonania do Lotto!!
Dwa razy wygralem 3.

Czasami mam wrazenie ze Lotto cos ma z wizji Orwellowskiej.

Kiedy dzieliło go od nich zaledwie kilka kroków, prole nagle odskoczyli od
siebie; dwaj byli wyraźnie wściekli. Przez chwilę wyglądało nawet na to, że
dojdzie między nimi do bitki.
- Cholera jasna, głuchy jesteś czy co?! Ile razy mam ci powtarzać, że
od czternastu miesięcy nie wygrał żaden numer zakończony siódemką!
- A właśnie że wygrał!
- Gówno! Od dwóch lat zapisuję każdy numer, regularnie jak w zegarku.
I mówię ci, że nie padła żadna liczba...
- Właśnie że siódemka wygrała! Kurwa, pamiętam nawet końcówkę: cztery
zero siedem. Było to w lutym, drugiej niedzieli lutego...
- W lutym?! Takiego wała! Mam zapisane wszystkie numery i mówię ci,
że żaden...
- No już, dajcie spokój! - wtrącił trzeci.
Chodziło o Loterię. Uszedłszy jakieś trzydzieści metrów, Winston
spojrzał za siebie. Mężczyźni z twarzami nabiegłymi krwią wciąż sprzeczali
się zawzięcie. Loteria, w której co tydzień padały olbrzymie wygrane, była
jedyną publiczną imprezą poważnie traktowaną przez proli. Prawdopodobnie dla
iluś milionów stanowiła główny, jeśli nie jedyny sens życia. Była ich
radością, szaleństwem, odtrutką na codzienność, intelektualną podnietą. Kiedy
rzecz dotyczyła Loterii, nawet półanalfabeci dokonywali skomplikowanych
obliczeń i niesamowitych wyczynów pamięci. Istniało całe zbiorowisko ludzi,
którzy utrzymywali się wyłącznie ze sprzedaży systemów, prognoz i amuletów
przynoszących szczęście.

Winston nie miał nic wspólnego z prowadzeniem Loterii, jako że podlegała
Ministerstwu Obfitości, ale orientował się, podobnie jak wszyscy członkowie
Partii, iż wygrane są w większości ułudą.

Tylko drobne sumki rzeczywiście wypłacano; główne nagrody przypadały
fikcyjnym osobom.
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Lotto!! ułuda bogactwa 29.10.04, 22:38
      Mosz punkt za to, ala niy we lotto:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka