21.11.04, 15:53
Jeden pastuch siedzioł se na łące. Patrzy se tak na to piękne niebo i tak se
myśli patrząc na te skowronki co po niebie furgają:
Panie Boże, też mogłeś to i tak zrobić, coby i krowy furgać umiały. Byłoby
też to pięknie widzieć jak se tak furgają niby te skowronki.
Tak se myśloł i położył sie na trowie i patrzy i spoziero na niebo. Naroz
jeden skowroneczek nie wytrzymoł i spuścił mu małą, miękką, mokrą rzecz
prosto na gębę. Wtedy sie pastuch zerwoł, zaczął sie wycierać i głośno do
nieba zawołoł:
- Dyć Tyś to jednak dobrze wszystko obmyślił Panie Boże! Jakbych jo teraz
wyglądoł jakby to krowa zamiast tego skowronka furgała!


Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Wic!:) 21.11.04, 16:21
      Masztalski wyłowił złotą rybkę.
      - Spełnia trzy życzenia całej twojej rodziny!
      Masztalski wciepoł złotą rybkę do wody. Przyszoł do dom, zwołał żonę i dzieci.
      - Wiecie, złowiłech złotą rybkę i mi pedziała, co spełni trzy nasze życzenia...
      Córka Masztalskiego, podskoczywszy z uciechy, krzyknęła:
      - Chciałabych jeża!... Do rzyci z takim jeżem...! Aua, wyciągnijcie mi tego
      jeża!...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka