Gość: DAMROT
IP: *.access.de.clara.net
25.04.01, 19:52
Szał
W Pacanowie stał
u Kozołka w gościnie
pieniedzy dużo miał
pomagał swej rodzinie.
Nagle i bez potrzeby
przygraniczne nieszczęście
w formie dziadowskiej biedy
zaprawiło się w męstwie.
Szał oszalał ze strachu
Kaliber sobie kupił
którym posłał do piachu
milicjantów niegłupich.
Z francuskiego Leona
specjaliści od zwłok
i prywatna ochrona
podjęli ważny Szok.
Szał był jego kolegą
i nadał sprawie tok
gdy pojechał na biegun
na klimatyczny top.
Dziurawy jak ten VAT
pukany w martwą duszę
podczas gdy paragraf
zainwestował w tuszę.
Pobudowali w Berlinie
jak by nie było Wiednia
gdzie polityczne świnie
denuncjuje się w mediach.
Rozpylając w eterze
ciotkę wujka i brata
za podpis na papierze
pod adresem denata.
Szał pisze że to Szok
a Szok podobno nie wie
kiedy następny krok
znowu będzie w potrzebie.
Którą Kawior i Wódka
skromnie potraktowali
rozmowa była krótka
ich życie poszło dalej.