somepoint210
07.09.05, 18:58
Zapraszam wszystkich do muzycznych retrospekcji.
Na poczatek Supertramp.
Zaczelo sie w poznych latach 60-tych od holenderskiego milionera o imieniu
Sam, kapeli "The Joint" i naturalnie od Ricka Daviesa. Sam uslyszal "The
Joint" w nocnym klubie w Monachium i wiedziony intuicja zaproponowal
finansowanie grupy. Rick zawiazal wspolprace z angielskim muzykiem i
kompozytorem, Rogerem Hodgsonem i szybko powstaly dwa eksperymentalne albumy;
"Supertramp" i "Indelibly Stamped". I tak powstala supergrupa z Daviesem,
Hodgsonem, Johnem Helliwellem, Szkotem Dougie Thompsonem i bylym
kalifornijskim baseballista Bobem C. Benbergiem.
W 1974 powstaje utwor "Crime of the Century", ktory podbija rynek brytyjski.
Supertramp jest na drodze do slawy.
Po powstalym w 1975 utworze "Crisis, What Crisis?" grupa rusza na serie
koncertow dookola ziemskiego globu. Podczas, gdy inne grupy bazowaly na
charyzmie wokalisty, osobowosc poszczegolnych czlonkow Supertramp ustepowala
miejscu perfekcji muzycznej.
Supertramp przenosi sie do USA i zaczyna sie cala plejada niezapomnianych
utworow z "Breakfest in America" jako utworem flagowym. "Bloody Well Right",
"The Logical Song", "Goodbye Stranger", "Give A Little Bit" i inne sa uczta
muzyczna dla kazdego.
Dla mnie jednak "It's Raining Again" pozostanie na zawsze niedosciglym dla
innych majstersztykiem muzycznym.
Pozdr.