reivena
06.04.07, 19:36
Opowiem Wam jaki miałam ostatnio sen. Czasem zdarzają mi się dziwaczne.
Otóż w tym śnie bardzo dużo latałam. (Tak mam dość często) Okazało się, że
było to miejsce gdzie wchodzi się w inne ciała, tylko trzeba poczekać, aż się
samemu umrze, a ktoś nowy się urodzi. Tam mieszkałam w takim budynku z trzema
osobami. Były łóżka i duże okna. Pamiętam tylko tyle, że bardzo rozpaczałam,
bo nie chciałam zapomnieć tego życia tylko wszystko zapamiętać. Ale ktoś mnie
uspokoił i powiedział, że mam szczęście bo ja umarłam na sepse i akurat
wszystko będę pamiętać. Po czym poszłam sobie polatać.
Napiszcie jak pamiętacie swoje sny.