Dodaj do ulubionych

Lufthansa świetnie!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:42
Tak właśnie powinno być! Było paru odważnych ludzi, którzy potrafili podjąć
właściwe decyzje!
Obserwuj wątek
    • Gość: starszy_pan To tylko zludzenie IP: *.telia.com 07.03.06, 16:25
      Oto jak sprytnie opowiedziana historia ociepla serca ludzkie.
      Niewtajemniczonym w tej materii wydaje sie to super wspanialym gestem,
      co jednoczesnie jest dobrym materialem dla piszacego ten artykul.

      Ilez tutaj jest niescislosci i fikcji.

      Przewoz medykamentow czy transplantatow jest kontrolowany przez specjalne do
      tego powolane urzedy i sluzby. Poza tym, wiedza o tym Urzad celny, Ochrona
      Lotnisk, Straz Graniczna.
      Przykro mi ze, ostudzilem niektorym serca.
      Akcja ta nie byla zadnym fenomenem, a rutynowanym dzialaniem gdy zachodzi ku
      temu potrzeba. Wszystko jest dokladnie zaplanowane juz z gory. Pielegniarka
      byla tylko zwyklym wykwalifikowanym poslannikiem ale musiala to byc jej
      pierwsza taka misja. Nalezy sie jej pochwala za rzetelnosc wykonywanej pracy,
      za poczucie odpowiedzialnosci i za zaangazowanie.
      Odpowiedzialni za to przedsiewziecie wybrali Lufthanse na pewno z jakichs
      okreslonych przyczyn, a nie z przypadku. Inne linie tez by sie sprawdzily.
      Stewardesa Lufthansy nie musiala wiedziec kim jest polska pielegniarka i jaka
      ma misje. Podobnie moglo byc z pilotami.
      Nie mozna zatrzymac ruchu na lotnisku gdzie co 2 min laduje lub stratuje
      samolot. Opozniony samolot z Shipool zostal na pewno potraktowany
      priorytatywnie w kolejce do ladowania przez wieze kontrolna, a inne wladze
      znajce sytuacje, nakazaly oczekiwanie samolotu do Katowic.
      Osobiscie oczekiwalbym takiego zaangazowania jakie zaprezentowala pielegniarka
      u szeregu ludzi w ich wykonywanej pracy. Niestety w polskim wydaniu przewaza
      chamstwo i oszustwo. Szczegolnie to boli, ze takie zachowania obserwuje sie
      wobec wlasnych rodakow. Na obczyznie nie mozna liczyc na pracownikow ambasad
      czy konsulatow. W urzedach traktuje sie petentow jak zlo konieczne.
      Obsluga lotniska na Okeciu czy stewardesy LOT albo sa niewykwalifikowane albo
      uwazaja swoich wspolrodakow za glupich. O wiele lepiej sie z nim komunikuje w
      jezykach obcych. Lotnisko Etiuda jest najlepszym przykladem gdzie zatrudnieni i
      decydenci traktuja pasazerow z gory, nie wiedzac jednoczesnie ile traci
      lotnisko pieniedzy chociazby z glupiego powodu niesprzedanych drinkow, napojow,
      kanapek, upominkow, bo do kupna trzeba umiec zachecic konsumenta i stworzyc mu
      warunki.
      Niestety tak jest juz z mlodymi demokracjami, gdzie jeszcze brak swiadomosci
      praw konsumenta. Polacy to bardzo ciekawy narod, szkoda tylko ze o slomianym
      zapale.
      Cieszy natomiast fakt, ze tyle wrazliwosci przemawia przez wszystkich
      zabierajacych glos i to jest wlasnie kluczem do wzajemnej zyczliwosci w
      spoleczenstwie.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka