Dodaj do ulubionych

Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach

IP: *.sti.net.pl 18.11.06, 07:35
Na przełomie września i pazdziernika miałem operację przepukliny brzusznej w
Szpitalu Miejskim w Piekarach Śląskich. W ciągu 9 dni moja waga zmniejszyła
się o 4,5 kg.
Obserwuj wątek
    • Gość: chory Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: 83.238.236.* 18.11.06, 12:07
      przynajmniej widać na którym miejscu jest pacjent.wypłaty, dodatki,dodatkowe
      etaty,a później może być(ale nie musi)pacjent za którym "idą pieniądze"
      • Gość: deis niech wybiorcza gazeta przestanie glupoty wypisywa IP: *.3.15.vie.surfer.at 18.11.06, 21:16
        dlaczego ta durna gazeta wyborcza zamiast podawac mozliwe rozwiazania pisze
        takie bzdurne artykuly , a gdzie na swiecie jest wszystko za darmo , na
        zachodzie za jedzenie w szpitalach , ktore jest bardzo dobre trzeba dodatkowo
        zaplacic , ale w Polsce ludzie mysla kategorjami komunistycznymi w bogatej
        Norwegii za wyrwanie zeba placi sie 1000 koron a leczenia zebow nie ma na
        ubezpieczalnie tylko placi sie ogromne pieniadze , niby zarobki tam sa wysokie
        ale koszty utrzymania tez odpowiednio wysokie .
        • krasnov A co w tym nowego? :o 18.11.06, 21:55
          Piętnaście lat temu, jak leżałem po szpitalach też jedzenie było mizerniutke. I to nie w byle powiatowym szpitaliku, ale w dużych szpitalach i klinikach…

          P.S. deis - naucz się pisać po polsku, bo nie idzie twoich wypocin czytać.
          • Gość: mia Krasnov ciezko sie czyta twoje wypociny IP: *.3.15.vie.surfer.at 18.11.06, 22:47
            • Gość: zenex Re: Krasnov ciezko sie czyta twoje wypociny IP: 212.180.160.* 18.11.06, 23:36
              czy tak trudno jest Ci się dwa razy podpisać tak samo, czy masz rozdwojenie jaźni?
              • frant3 Krasnov pisze w porząsiu 19.11.06, 10:31
                A w szpitalach jest też drugi problem. Ludzie nie przestrzegają diety - dokupują sobie tony żarcia, albo rodzina im znosi tony produktów, nawet wtedy gdy chory prosi żeby nic nie przynosili. I przez to pacjent nie może dojść do zdrowia.

                --
                Frant - humor, satyra, krytyka
            • arius5 I tak musi byc 19.11.06, 00:52
              Zgodnie z ideologia tzw. "swietej matki Teresy", ludzie powinni umierac w
              biedzie i cierpieniu. Kto to widzial, zeby w obliczu smierci obzerac sie i
              korzystac z dobroci szatanskiej nauki ?
              Zero zarcia, zero lekarstw.
              Szybciej sie polaczycie z Bogiem.

              • Gość: jwe za komuny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 08:56
                za komuny było normalne jedzonko w szpitalu, ale po buzkowej reformie skończyło
                się.
                Jak nie masz rodziny to kiepska sprawa...
                • Gość: aaa Re: za komuny IP: 128.61.146.* 19.11.06, 10:01
                  No ciekawe w jakim szpitalu bylas/es za komuny :). Ja tam pamietam
                  moj pobyt bardzo dobrze (a bylo to juz z 20 lat temu). Choroba nie
                  miala nic wspolnego z przewodem pokarmowym, wiec apetyt mialam normalny
                  i ciagle bylam glodna (bylam jeszcze dzieckiem i to dosc chudym).
                  Juz nie mowiac o tym, ze jedzenie bylo na ogol okropne, to zwykle
                  bylo go malo. Jedlismy glownie ryzanke, czyli ryz na wodzie, troche
                  marchwi, troche soli. Kiedys na sniadanie byl chleb z kawalkiem kielbasy,
                  znow bylo malo, wiec poszlam zapytac, czy moge dostac dokladke - pani
                  wydajaca sie zgodzila, wiec zlapalam radosnie za druga kielbaske, na co
                  uslyszalam typowa PRLowska milutka odzywke: "kielbasy sie zachcialo!
                  chleba to sobie mozesz wziac dokladke, kielbase odloz natychmiast!" :D
                  Ta... za komuny to dopiero bylo fajnie...
        • Gość: marcin_f Sam przestań wypisywać głupoty IP: 203.173.236.* 18.11.06, 22:17
          Gość portalu: deis napisał(a):

          > a gdzie na swiecie jest wszystko za darmo , na
          > zachodzie za jedzenie w szpitalach , ktore jest bardzo dobre trzeba dodatkowo
          > zaplacic

          Ty jakiś przygłupi jesteś, nie za darmo, tylko za składkę ubezpieczeniową. OBOWIĄZKOWĄ. To znaczy, że płacisz ją niezależnie od tego, czy chcesz korzystać z publicznej opieki zdrowotnej, czy nie. A teraz, jak taki mundry jesteś, to pokaż, dlaczego niby to państwowe ubezpieczenie nie pokrywa wyżywienia w szpitalu publicznym, albo nie pisz nic więcej.
          • Gość: titta Re: Sam przestań wypisywać głupoty IP: *.botany.gu.se 19.11.06, 00:32
            W krakach takich jak Szwecja, Norwegia, tez sie placi obowiazkowa sklatke.
            Jednak sluzba zdrowia nie jest za darmo. Oczywiscie te 100 koron za wizyte (w
            szpitalu wiecej) to oplata symboliczna ale jest. A sa znacznie bogatsi.
            Ze skadki nie da sie wszystkiego i wszystkim pokryc, bo nie wystarcza. Albo
            bedzie na specjalistyczne i drogie operacje, albo na rzesze przeziembionych
            odwiedzajacych lekarza "na wszelki wypadek", albo na schabowe w szpitalu.
            • Gość: titta Re: Sam przestań wypisywać głupoty IP: *.botany.gu.se 19.11.06, 00:50
              Przeziebionych oczywiscie. Nigdy nie pisalam dobrze ale chyba zaczynam
              zapominac polski :(
          • Gość: ~ Re: Sam przestań wypisywać głupoty IP: *.chello.pl 19.11.06, 02:00
            Składkę płacisz na leczenia, a nie na jedzenie.
            • Gość: dosik155 Re: Sam przestań wypisywać głupoty IP: *.telpol.net.pl 19.11.06, 08:46
              ok na leczenie ,ale kiedy na to leczenie nie mam szans,bo w połowie roku już
              się lekarzom kontrakty kończą i muszę się leczyć prywatnie.Mam planować chorobę
              na początek roku?
        • Gość: Maria Re: niech wybiorcza gazeta przestanie glupoty wyp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 05:56
          Ale im głąbie wystarcza na takie leczenie.Ja płacę wysoką stawką
          ubezpieczeniową bo nieżle zarabiam a leczę się prywatnie/wszyscy w moim dużym
          zakładzie/to gdzie są nasze duże pieniądze.Idą na wielką mnachiną
          biurokratyczną,złodziejstwo i niegospodarność.Nie chrzań mi takich głupot
        • Gość: xxx Re: niech wybiorcza gazeta przestanie glupoty wyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 09:17
          deis - dendysta?
        • Gość: aaa Re: niech wybiorcza gazeta przestanie glupoty wyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 09:27
          a ja tak sobie mysle chwilami, ze jeszcze troche to ograniczenia pracy dla
          rencistow i emerytow zniosa!
        • hera9 tyle ze w Norwegii zarabia sie co najmniej 19.11.06, 10:22
          kilkanascie tysiecy koron miesiecznie.Jak to porownac do kilkuset zl?
    • Gość: Securex Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 13:52
      nie pomyślałeś o tym, ile dni nie jadłeś po operacji przepukliny brzusznej
      (nota bene chyba nasz nadwagę, skoro ci się zrobiła) z powodów medycznych -
      otwarcie otrzewnej, niedrożność pooperacyjna itp. Ale oczywiście winni są
      lekarze.
      • maheda Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 20:54
        Najpierw się upewnij, dopiero potem mów.
        Przepuklina robi się również ze zbyt dużego wysiłku po operacjach brzucha, robi
        się również ze zbyt dużego obciążenia mięśni brzucha (np. dźwiganie zbyt
        wielkich ciężarów). Wcale nie trzeba mieć do tego nadwagi.
    • karalajna80 Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 14:15
      Wiem coś o tym.W zeszłym roku odbywałam radioterapię po operacji neurochirurgicznej,leżałam na obserwacji na oddziale neurochirurgii.W ciągu miesiąca schudlam prawie 15 kg.A jak pomyslę że te pasibrzuchy w NZF przyznają sobie po kilka tysięcy premii za nicnierobienie i robią przetargi na klimatyzację dla swych urzędasów za ciężkie pieniądze to szlag człowieka trafia!!!
      • Gość: A Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.siec2000.pl 18.11.06, 15:30
        Właśnie po to są takie niskie stawki aby ci przy korycie mogli się nachapać.
        Standard za rządów komunistów i główna idea za rządów pisu.
      • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 15:38
        Genialny tekst. Mam wyzsze wykształcenie, studia podyplomowe. Pracuje w NFZ i
        nie wiem co to premia. A wszystkim rzucającym takie teksty zycze zeby
        popracowali latem 8 godz w temp. 35 st. C-takie własnie tempertury panowały w
        budynku NFZ ostatniego lata. Nawet petenci, którzy załatwli swoje sprawy w
        budynku i spedzali w nim kilkanascie minut narzekali, ze to nie do wytrzymania.
        Wiec mam nadzieję, ze Ci krzyczący beda kiedys zmuszeni funkcjonować na wysokich
        obrotach(bo petent wymaga), w takiej sytuacji. Powodzenia.
        A co do wyżywienia-szkoda, ze nikt nie mówi o tym, że pieniadze ze składek
        powinny być wydawane na leczenie pacjentów(w tym i jedzenie) , a nie
        utrzymywanie szpitali(budynków, otoczenia wokół, zakupy sprzętu itp.) -w
        normalnych zachodnich krajach, tymi sprawami zajmuje sie własciel(w Polsce
        byłby to marszałek, wojewoda, miasto itp.). Gdyby do tego doszło u nas-okazałoby
        sie, ze pacjenci w Polsce są naprawdę lporządnie leczeni.
        • Gość: A Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.siec2000.pl 18.11.06, 16:22
          No właśnie.
          Ja nie wiem co to jest 8 godzinny dzień pracy, cały czas na najwyższych obrotach
          i również nie dostaję premii. Co miesiąc płacę haracz w postaci podatków i
          innych obciążeń około podatkowych, w tym również na nfz. Gdy muszę skorzystać z
          usług służby zdrowia to muszę czekać nie wiadomo ile albo płacić bo nfz nie chce
          płacić.
          Gdy musiałem załatwić sprawy w nfz to trafiłem na osobę która nie ma o niczym
          zielonego pojęcia. Na wszystkie pytania odpowiadała tą samą wyuczoną na pamieć
          regułką.
          Do tego jeszcze lekarze, nfz, rząd, nikt poza zwykłymi pacjentami nie jest
          zainteresowany uzdrowieniam sytuacji.
          Co miesiąc do nfz wpływają duże sumy. Ja się pytam gdzie są te pieniądze???
          Dlaczego ogromne środki idą na jakieś bzdury nikomu nie potrzebny poza
          zainterowanymi urzędnikami z nfz.
          Nfz ociąga się z wprowadzeniem rum i jestem przekonany że zrobi wszystko aby
          wprowadzić go jak najpóźniej, zresztą lekarze też będą za. Powód? Trudniej robić
          machlojki.
          Nfz nie jest instytucją zarabiającą na siebie tylko żyjącą z podatków. Jest
          powołana do zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej i kiepsko wywiązuje się z
          tego zadania.
          Ponieważ pracuje w firmie, która musi zarobić na siebie i płacąc podatki
          utrzymuje również nfz mam prawo czy ci się to podoba czy nie wymagać i głośno
          mówić/krzyczeć jeśli nie jest tak być powinno.
          • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 18:19
            Fakt, ze nawet nie usiłowałes skomentowac drugiej częsci mojej wypowiedzi
            świadczy o tym, ze blade masz pojecie o słuzbie zdrowia, o jej problemach , o
            sposobach wyjscia z impasu.Powtarzasz tylko hasła głoszone przez innych
            niezorientowanych.Kasa z nfz do placówek słuzby zdrowia płynie naprawde ogromna.
            Niestety-tylko w niewielkiej czesci wykorzystywana jest rzeczywiście na
            leczenie. Zwróć uwage na wypowiedź jednej pani dyr:10 % leki, 4 %wyzywienie...a
            gdzie reszta?? Ile z tego idzie na utrzymanie całej innfrastruktury??-to nie tak
            powinno być. Ale trudno rozmwiac powżnie z zapalencami którzy krytykuja dla
            samego krytykowania.
            • hania37 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 19:32
              To co piszesz ( w poprzednim poście) o wydawaniu pieniędzy,zasadniczo
              przeznaczonych na leczenie pacjenta,na utrzymanie budynków,pranie itd to
              prawda.Mam jednak małą uwagę.Co NFZ robi,żeby tak nie było? Otóż ja Ci
              powiem.Nic nie robi.NFZ jest instytucją państwową (w gruncie rzeczy),utrzymywana
              z naszych podatków.Wyjściem z sytuacji byłoby dopuszczenie do rynku prywatnych
              Kas Chorych.Te z kolei wymusiłyby na szpitalach wydawanie pieniędzy na leczenie
              pacjentów,a nie na biurko dyrektora,czy koszenie trawnika. W przeciwnym razie po
              prostu przestałyby płacić.Taka sytuacja wymusiłaby może wreszcie na
              właścicielach (czyli starostach,marszałkach itd)zajęcie się tym,czym od lat jak
              mogą starają się nie zajmować.Bo w obecnym systemie nikt nie jest tym
              zainteresowany (w tej chwili w sumie to jest jeden worek z pieniędzmi)
              • Gość: kot Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.crowley.pl 18.11.06, 20:11
                przy prywatnych kasach chorych byloby tak, ze na twoje leczenie moglby byc
                przeznaczone tylko twoje skladki i wowczas o madrale, ktorzy to takie wielkie
                skladki placicie przy pierwszym powazniejszym zachorowaniu okazaloby sie, ze
                tych "wielkich pieniedzy" na malo co wystarczy
                proponuje isc ze zwierzakiem do weterynarza i zobaczyc ile kosztuje jednak
                banalna wizyta a pozniej zastanowic sie jakie w takim razie sa rzeczywiste
                koszty wizyty u lekarza!
              • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 21:16
                A co niby ma zrobic NFZ?? Przeciez od wymyslania przepisów sa w tym kraju
                posłowie-SEJM. Juz w ustawie o Kasach Choryvh był zapis o prywatnych
                ubezpiecealniach(bardzo dobry zapis).....ale nasi genialni posłowie gdzieś go po
                drodze posiali. Mnie po prostu wkurzaja teksty typu"pasibrzuchy z nfz"-fatalnie
                swiadcza o piszacych, pokazuja,ze ludzie w tym karyju naprawde nie widza ŹRÓDŁA
                problemów...
            • Gość: ~ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.chello.pl 19.11.06, 02:07
              > Kasa z nfz do placówek słuzby zdrowia płynie naprawde ogromna
              G... prawda. NFZ często nie pokrywa nawet połowy kosztów wykonania procedury, a o zapłaceniu przez NFZ za pracę personelu to nie ma nawet o czy marzyć...

              > Niestety-tylko w niewielkiej czesci wykorzystywana jest rzeczywiście na
              > leczenie. Zwróć uwage na wypowiedź jednej pani dyr:10 % leki, 4 %wyzywienie...a
              > gdzie reszta?? Ile z tego idzie na utrzymanie całej innfrastruktury??-to nie ta
              > k
              > powinno być.

              A wiesz ile kosztuje samo wyposażenie szpitala i jego utrzymanie? Wiesz ile kosztuje sprzęt zużywany podczas operacji? Wiesz ile kosztuje wykonanie niektórych badań?

              Jednym słowem: jaka instytucja, taki pracownik.
              • hania37 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 19.11.06, 07:40
                Powoli...Mylisz parę rzeczy.Za sprzęt,jego utrzymanie,pracę personelu powinien
                płacić WŁAŚCICIEL.A tym właścicielem nie jest NFZ.NFZ powinien płacić za użyte
                leki,odczynniki zużyte do badań,sprzęt jednorazowy,wyliczony koszt wykorzystania
                różnych urządzeń,koszt utrzymania pacjenta (dieta,koszt proszku do prania
                bielizny itp).Reszta nie powinna NFZ w ogóle interesować.Tyle,że właściciele
                totalnie maja to w poważaniu.Pozwala im na to jedno genialne słówko w
                ustawie."Może".Na utrzymanie placówki MOŻE dać pieniądze właściciel,nikt nie
                napisał,że musi.Więc nie daje.Rozumiem,że jesteś w jakis sposób związany ze
                słuzbą zdrowia i stąd twoje rozgoryczenie.Ale powtarzasz po prostu stereotypy
                nie bardzo wiedząc o czym mówisz
              • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.06, 07:47
                Oczywiście-Ty na pewno wiesz lepiej. Wiec zastanów sie ile razy płatnik zapłacił
                za pacjenta który nawet nie był leczony. Za pacjenta który w szpitalu spedził 2
                dni a wg karty wypisowej(wypełnionej przez lekarza prowadzacego) był tam
                tydzień. Rozejrzyj sie wokół i sam policz ile takich przekrętów dzieje sie na
                Twoich oczach. Pacjenci, którzy odwiedzają 3 razy specjaliste w ciągu 10 dni
                choc w tym samym czasie sa w sanatorium. Pacjenci, którzy realizująbardzo drogie
                REFUNDOWANE leki, których tak na prawde na oczy nie widza. Skala przekretów w
                słuzbie zdrowia jest niepojeta. I dopiero wprowadzenie RUM być moze ( bo trzeba
                jeszcze wykorzystywać informacje jakie daje RUM)ukróci te praktyki i wtedy
                zapłata za świadzcenia bedzie adekwatna do kosztu tego świadczenia. Inaczej nic
                się nie zmieni.
        • Gość: grab1 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.netpower.pl 18.11.06, 20:32
          Zapraszam do huty lub innego zakladu pracy. Tam ludzie na pewno pracowali w
          klimatyzowanych halach o temperaturze 18 st. C.
        • drinexile Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 20:35
          A operowałeś w lipcu w nie klimatyzowanej sali operacyjnej? Ja tak, więć nie
          porównuj pracy biurowej z lekarską
          • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 21:20
            Oooo...jakzebym smiała...lekarze odwiedzający urzedy(nie tylko nfz)pokazują ,że
            sa ABSOLUTNA elita tego społeczeństwa...więc chyle czoła...przez grzecznosc nie
            wspomne na czym polegaja te ich pokazy. chociaż jest jedna prawidłowośc.....im
            młodszy lekarz(szczególnie gó..arze po studiach) tym pokaz jest bardziej dosadny..
            • drinexile Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 22:29
              Na szczęście już nie muszę odwiedzać NFZ, bo od kilku lat wykonuję swój zawód
              za granicą, dla Twojej informacji jako konsultant na chirurgii. Biurokratyczne
              idiotyzmy są już za mną, a tymi co pozostały zajmuje się moja sekretarka. Poza
              tym, jak ktoś z tutejszej ubezpieczalni ma do mnie sprawę to do mnie
              przychodzi, po umówieniu terminu, a nie odwrotnie.
              Poza tym paniusiu, nawet młodemu lekarzowi należy się szacunek.
              • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 22:33
                OOO,,,jak najbardziej. A najbardziej bawia mnie lekarze, którzy z podkulonymi
                ogonami wracaja z powrotem, bo nie do przyjecia jest dla nich fakt, ze tam "na
                zachodzie" nikt nie bije przed nimi głowa, sekretarki mówia im po imieniu a
                pielęgniarka wg. tamtejszych standardów wykonuje zupełnie niezleżny zawód. Dla
                wielu naszych geniuszy taki brak szacunku jest nie do przyjecia;-)
                • drinexile Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 23:01
                  No to ze mnie się nie pośmiejesz, bo mam podpisaną umowę bezterminową. Mnie
                  wcale nie przeszkadza, że z personelem, z którym pracuję jestem na ty, zresztą
                  w Polsce też byłem i też nie przeszkadzało mi to, zresztą to nie ma nic
                  wspólnego z respektem. Ale nigdy nie dawałem sobą pomiatać przez pracowników
                  administracji, niezależnie od szczebla. Tutaj jakoś dziwnie ten problem nie
                  istnieje...
                  • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.06, 07:51
                    Wiec jesteś wyjątkiem wśród rzeszy geniuszy, pozytywnym, ale wyjatkiem.
                    • drinexile Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 19.11.06, 11:24
                      :-)))
              • hera9 na szacunek trzeba zapracowac!!! 19.11.06, 10:32
                nie tylko lekarze,a kazdy.
        • Gość: wykształciuch Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.11.06, 21:51
          mam wyższe wykształcenie ,3 rózne studia podyplomowe,pracuję za 1800 brutto bez
          klimatyzacji po 12 godzin. A wy w NFZ macie przynajmniej duże pobory, wieksze
          niż lekarze,
          • Gość: NFZ Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 22:30
            W tej firmie pracuje mnóstwo ludzi, po studiach, mówiacych w kilku jezykach-nie
            zarabiających 1800...no ale Ty wiesz lepiej....
            • Gość: dosik155 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.telpol.net.pl 19.11.06, 09:06
              sądząc po poziomie obsługi klientów i kompetencji, to nie mają wyżej
              zawodowego.A może ci wykształceni są schowani za jakąś żelazną kurtyną?
        • Gość: Observer Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.netpower.pl 20.11.06, 01:39
          Sorry NFZ, mimo wyższego wykształcenia i studiów podyplomowych dezinformujesz
          czytający twoje posty. W kasie płaconej przez NFZ szpitalom i lecznictu
          otwartemu mieści sie wszystko , więc i leki , i wyzywienie i amortyzacja sprzętu
          i praca personelu (sorry, tej pracy NFZ nie wycenia , stanowi ona jakiś śmieszny
          ulamek stawek za proceduryi porady) i podatki i ubezpieczenie. Słowem to co
          płaci NFZ pokrywa WSZYSTKIE koszty związane z pobytem pacjenta.
      • Gość: zku Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.nat.renicom.pl 18.11.06, 20:11
        a może był to wynik katabolizmu pooperacyjnego lub wpływ toksyn nowotworowych niedojdo bez matury?!!! poza tym radjoterapia również wpływa na metabolizm mózgu [w tym ośrodki sytości/głodu]
    • Gość: ddd Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: 193.193.181.* 18.11.06, 15:12
      A ile wynosi stawka żywieniowa dla nierobów siedzących w więzieniach ?
    • Gość: Hudy gość Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 17:02
      skorpion tyś poszedł do szpitala by się leczyć czy się tuczyć. Nie głosujesz na
      ludzi godnych wyboru do parlamentu czy też do samorządu to się nie dziw że ta
      banda co została wybrana traktuje takich jak ty jak piąte koło u wozu. Tak
      długo jak tego nie zrozumiesz ty i inni to tak będzie. Moja żona czeka dwa lata
      na operację oka a pacjent z prywatnej przychodni tylko trzy miesiące. to jest
      sprawiedliwość wymyślona przez dwóch kurdupli i ich bandę.
      • Gość: meg303 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:12
        Pacjenci chudną, więżniowie tyją...Kolacja w szpitalu to chleb z
        margaryną.Ciekawe co działoby się za kratami gdyby umięśnieni panowie otrzymali
        takie"menu"?
      • Gość: bercik Re: slazacy sa grubi i jedza okropnie tlusto IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.06, 18:12
        w komunie juz by mamuska nie zyla a tak czeka sobie spokojnie na op - zycze
        przyspieszenia terminu przez po-kemonki. W szpitalu sie chudnie i to jest ok.
        Czy wiecie ile chorob jest wlasnie z otylosci?
    • Gość: precz z socjalem A bandyci wychodzą z więzienia wysportowani i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:25
      najedzeni .
      • mlody-inwestor nie zgodze sie. 18.11.06, 20:53
        Gość portalu: precz z socjalem napisał(a):

        > najedzeni .

        Jestem rowniez krytykiem socjalizmu. Jednak to co mowisz to nie prawda.

        Jedzenie w osrodkach karnych w Polsce jest FATALNE - zapewne jeszcze gorsze niz w szpitalach (ustawa przewiduje jeszcze mniejsze sumy dziennie na pojedyncza osobe, ktore i tak sa fikcja).

        Nie twierdze iz w wiezieniach powinno byc luksusowo, jednak twierdzenie iz JEST luksusowo jest po prostu klamstwem.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Hudy gość Re: nie zgodze sie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:42
          mlody-inwestor skąd u ciebie mlodego żydowstręt i żydożerstwo. Masz to po
          rodzicach czy tak cię uksztaltowal kościół
          • mlody-inwestor Re: nie zgodze sie. 18.11.06, 22:35
            Gość portalu: Hudy gość napisał(a):

            > mlody-inwestor skąd u ciebie mlodego żydowstręt i żydożerstwo. Masz to po
            > rodzicach czy tak cię uksztaltowal kościół

            Slucham ? Ja nic do Zydow nie mam. Gdzie w tym watku to wyczytales ?
            Co innego jesli chodzi o kwestie Izraela i okupacje Palestyny.
      • Gość: ROBERT Re: A bandyci wychodzą z więzienia wysportowani i IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.06, 10:37
        ......skoro w więzieniach jest tak pięknie i sanatoryjnie ,oraz lepiej niż
        gdziekolwiek to dlaczego tam nie pójdziesz??Wystarczy wziąść Kodeks Karny i
        przeczytać ile za dane przestepstwo grozi,wprowadzić je w zycie i HIGH LIVE w
        pudle ,co nie??też wyjdziesz pewnie gruby i wysportowany....
    • Gość: m Więcej kościołów potrzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:26
      żeby ludzie mieli się gdzie o zdrowie modlić, bo pisuary za mało kościołowi
      płacą na fundusz kościelny
    • Gość: mika Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 18:51
      prawda jest taka, że za wyżywienie w szpitalach powinno się płacić samemu.
      przecież nikt nas nie karmi kiedy jestesmy w domu, dlaczego więc ma ktoś to
      robić kiedy lezymy w szpitalu? 10 zł dziennie i wszyscy zadowoleni. szpital
      jest po to żeby leczyć a nie karmić.
      • Gość: Mała Mi Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.aster.pl 18.11.06, 19:28
        Właśnie tak! Pieniądze z NFZ powinny być przeznaczone na leczenie, a za
        żywienie pacjent powinien płacić albo dostawać z domu.
        • Gość: gggg Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:12
          Tak wlasnie jest w Niemczech
          Pacjent placi niewielkie kwoty
          wybiera menu
          i nikt nie narzeka
          • Gość: hunter Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:56
            gggg jedz do niemiec i tam się lecz i jedz a tu nie skamlej. Powiedz jeszcze od
            kogo słyszałeś że u niemca w szpitalu płaci się " niewielkie kwoty na jedzenie"
            Niewielkie kwoty to ile?
          • Gość: berlinka3 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.adsl.alicedsl.de 19.11.06, 02:06
            Mieszkam w Niemczech. Byłam w szpitalu trzy lata temu.Za pobyt, wyzywienie,
            leczenie płaciła moja kasa chorych. Teraz, po reformie pacjent za każdy dzień
            pobytu w szpitalu dopłaca 10 euro.Jeżeli jego koszty własne przekraczają
            ustaloną przez kasę roczną sumę wydatków na leczenie ( a ta liczona jest na
            podstawie dochodów) to resztę kasa chorych zwraca lub zwalnia z opłat.W
            niemieckich szpitalach rzeczywiście wybiera się menu na następny dzień,ale nie
            jest to związane z opłatami. Poza tym nie daje się łapówek.Obsługa jest zawsze
            miła i jest to częścią ich obowiązków. O ironio pacjent w niemieckim szpitalu
            czuję się bezpiecznie.
        • Gość: hunter Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:51
          jesteś taki sam baran Mała Mi jak poprzednik mika.Zapłać ubespieczenie które
          gwarantuje min jedzenie w szpitalu i mamuśka nie będzie w razie czego narażona
          na dostarczanie ci jedzenia z domu
        • hera9 czy caly personel szpitalny,ma w kontraktach 19.11.06, 10:37
          zagwarantowane wyzywienie?? Pokazcie mi jakiegokolwiek pracownika
          szpitala,ktory placi za jedzenie?
      • Gość: hunter Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 21:47
        mika jak nie płacisz ZUSu to płać w szpitalu baranie jeden. Ja płacę
        ubespieczenie które gwarantuje mi min żarcie w szpitalu.
      • Gość: kazek Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.11.06, 21:57
        słusznie , za jedzenie powinno się płacić!
    • Gość: Pijak I. Złodziej Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:06
      Ten artykuł stanowi klasę sam dla siebie. Stopień jego głupoty jest kosmiczny.
      Większość pacjentów szczególnie internistycznych trafia z powodu chorób układu
      krążenia, zwłaszcza niewydolności krążenia, na dodatek często z cukrzycą i/lub
      upośledzeniem funkcji nerek. Oznacza to, że pacjenci "zatrzymują płyny", czyli
      w ich organizmie gromadzi się woda, bo organizm źle działa. Tej zbędnej wody
      może być bardzo dużo, nawet 20 litrów (czyli 20 kilo) nadmiaru, a to przeciąża
      serce i łatwo prowadzi do śmierci. Wynikiem tego jest duszność, nadciśnienie,
      obrzęki kończyn, twarzy, obrzęk płuc, płyn w jamie otrzewnowej itd... Co lekarz
      musi zrobić aby ratować życie takiego gagatka? Usunąć nadmiar płynu, czyli
      podać leki "pobudzające sikanie" (diuretyki). I stąd szczęśliwcy po pobycie w
      szpitalu tracą wagę. Ci co nie tracą wagi, zmieniają stan skupienia.
      Szkoda, że nikt z PBS DGA nie był w stanie zrozumieć tego co oceniali. Większa
      szkoda, że Gazeta schodzi na psy i też nie ma nikogo, kto wiedziałby jak
      zweryfikować i zinterpretować wyniki. Gratuluję... Gdzie są ci wspaniali
      dziennikarze sprzed lat? Wyjechali do Irlandii?

      I poważniej na temat warunków szpitalnych. Oczywiście stawki na żywienie w
      wysokości 3.7 złotego na dzień są prawdziwe. Czasem nawet na nich szpital
      oszczędza i np. zaleca wydłużać głodówki przed badaniami i zabiegami (3 dni
      zamiast 1!). Powiedzmy sobie jasno - szpital w Polsce to nie jest hotel
      czterogwiazdkowy. Ludziom wiele rzeczy się należy, ale (jak mawiał pan
      dyrektor) w "zaistniałych okolicznościach ekonomicznych" pieniędzy nie ma i
      powinni się cieszyć, że nie umierają pod płotem.

      Kto ma karmić tych pacjentów, jak nie ma pielęgniarek, bo wyjechały, bo
      dyrekcja nie zatrdunia w ramach cięcia kosztów osobowych, bo nikt w Polsce nie
      będzie pracował tak jak one za 1000 zł na miesiąc. Życie pokazuje, że ci lżej
      chorzy pacjenci karmią ciężko chorych. Czy jaśnie państwo zapytali, gdzie są
      rodziny tych chorych? Mamusię każdy kocha, ale jak jest w szpitalu, to rzdako
      zdarza się ktoś kto szklankę wody poda, nie mówiąc o przywiezieniu czy nawet
      podaniu obiadu. Zostaje opcja - założyć cewnik dożołądkowy i - nie pieścić się -
      ale karmić pacjentów jak gęsi na tucz, zmiksowaną papką (3 minuty na
      człowieka).

      Proszę jeszcze o wyjaśnienie sytuacji w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie
      gdzie na leki dla pacjenta wydaje się dziennie 9,2 złotego. To czym oni leczą?
      Wodą święconą? Może niepotrzebnie trzymają chorych na oddziale, jak ich nie
      leczą, może ich siłą uwięzili i inkasują z NFZ jak rolnik za bydło?
    • Gość: kama Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:34
      Zgadzam się a Miką, szpital jest po to aby leczyć, nie karmić. Dlaczego jako
      podatnicy mamy płacić za wyżywienie pacjentów w szpitalach? Leczenie tak,
      wyżywienie we własnym zakresie. Prawie w każdym szpitalu są bufety, stołówki, a
      i rodzina zawsze coś przywiezie.
      • Gość: gosc LA Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.ventca.adelphia.net 18.11.06, 19:38
        ale Polska jest w UNI, to sie liczy
      • hania37 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 19:45
        Dowcip polega na tym,że bardzo często (głównie u pacjentów internistycznych,ale
        nie tylko)dieta stanowi element leczenia.Wyobrażasz sobie leczenie dietą
        bezsolną w bufecie?;-P.Na oddziale internistycznym jest może 2% pacjentów nie
        wymagających jakieś diety:cukrzycowej (praktycznie każdy pacjent powinien mieć
        dobraną indywidualna dietę,a przynajmniej ilość kalorii na
        dzień),wątrobowej,wrzodowej,bezsolnej...mogłabym tak długo jeszcze.Niestosowanie
        tej diety,przy jednoczesnym stosowaniu drogich,specjalistycznych leków byłoby co
        najmniej dyskusyjne,gdyż efekty leczenia byłyby mierne.A co z pacjentami
        samotnymi,obłoznie chorymi,lub po prostu majacymi zbyt niską rentę? To wszystko
        wcale nie jest takie proste,jakby się wydawało.Oczywiście jakies zmiany są
        potrzebne,ale na pewno nie samodzielne zywienie się pacjentów
        • Gość: bercik Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.06, 19:54
          Co ty wydziwiasz hanus, takie diety to mozesz na forum diety zapodac. W
          szpitalu wystarczy dieta lekka i zarcie szpitalne normalne - dla wielu
          pacjentow to szok jak zasuwaja na codzien kielbachy i kaszanki i pywko. No to
          czuja sie glodni i niedozywieni i zaniedbani. A karmienie to moga rodzinki tez
          pomoc i za rasie potrzymac krewniaka, zeby psyche mu wspomoc.
          • hania37 Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 19:58
            Bercik,ta rodzinke trzeba mieć:-)Nie każdy ma.A w porządnym szpitalu diety są
            odpowiednie do choroby;-)
            • doomsday Wojewodzkie Szpitale Psychiatryczne 18.11.06, 20:42
              Najtragiczniejsza sytuacja pod wzgledem zywienia panuje w duzych Wojewodzkich
              Szpitalach Psychiatrycznych . w Polsce faktycznie sa dwa rodzaje szpitali tego
              typu . Mniejsze w miastach wojewodzkich sa dla bogatych , ustawionych i ze
              znajomosciami . Chorego z ulicy w izbie przyjec takiego szpitala od razu odsyla
              sie na prowincje do Szpitala Wojewodzkiego (np. Lubiaz , kolo Wroclawia , czy
              Koscian i Gniezno kolo Poznania , Swiecie nad Wisla ) . Dobre , bogate w
              witaminy jedzenie jest podstawa leczenia choroby psychicznej . Tymczasem te
              wielkie szpitale przypominaja osrodki hitlerowskiej eutanazji . W tych
              szpitalach umieralnosc pacjentow bije wszelkie rekordy . Oprocz niedozywienia ,
              pacjenci lokowani sa czesto w ogromnych salach z nierzadko 20 i wiecej
              pacjentami stloczonymi ,jak kury w klatkach . Na oddzialach brakuje
              dostatecznej ilosci sanitariatow . W kantynach szpitalnych pacjentom glownie
              sprzedaje sie najtansze papierosy i palenie ostatecznie tych chorych dobija .
              Sladowe ilosci marnie oplacanych pielegniarek rowniez ma wplyw . Przeciazone
              praca siostry a i lekarze podaja chorym codziennie konskie dawki lekow
              uspokajajacych . Jednoczesnie dorobkiewicze nie musza sie bac , co sie z nimi
              stanie , gdy wysiada im nerwy i trzeba bedzie sie leczyc . Dla nich sa
              luksusowe , chociaz tez panstwowe , szpitaliki w duzych miastach , np. byle lub
              aktualne szpitale kliniczne akademii medycznych . Tam jest dobre
              jedzenie ,pokoiki dwu i maksymalnie trzy osobowe i usmiechniete pielegniarki .
              Tylko zeby byc przyjetym do takiego szpitala ,trzeba miec kase ,znajomosci lub
              wplywowa rodzine .W tych szpitalach nieraz latami "mieszakaja " gangsterzy ,
              oszusci duzego kalibru i przekupni politycy , ktorym po pietach depcze wymiar
              sprawiedliwosci .
              GW tym razem zrobila dobra robote , brawo dla autora , ktory broni tych
              najbiedniejszych z biednych .
          • Gość: hunter berecik zażyj koniecznie tabletki co ci ordynator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:12
            berecik zażyj koniecznie leki co ci ordynator przepisał
        • nessie-jp Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 19.11.06, 01:08
          W dalszym ciągu nie widzę, dlaczego za posiłki (nawet dietetyczne) mają być
          ściągane środki z funduszu świadczeń zdrowotnych. W końcu każdy pracujący opłaca
          przecież ubezpieczenie chorobowe - i w razie choroby dostaje z niego wypłatę. Po
          prostu w razie pobytu w szpitalu, ta kwota "chorobowego" (do jakiejś tam górnej
          granicy) powinna być przekazywana na konto szpitala. I to z tej kwoty,
          ubezpieczenia *społecznego*, a nie ZDROWOTNEGO, powinny być utrzymywane:
          sprzątaczki, kucharki, kelnerki, wyżywienie.

          Jak chorujesz w domu i lekarz ci zaleci dietę, to też lecisz do przychodni, żeby
          ci pielęgniarki posiłki wydały? No pomyśl. Chyba jednak nie.
      • Gość: hunter Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:03
        kama jesteś głupi jak górski baran na dodatek nieodpowiedzialny. Zjedz tabletki
        co ci ordynator przepisał bo ci się pogorszyło.
    • drinexile Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach 18.11.06, 20:31
      Przepuklina i 9 dni w szpitalu???? Niezłe musiałeś mieć komplikacje :-((
      • Gość: Emeryt Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: 212.122.223.* 18.11.06, 20:41
        Ciekawa dyskusja.Mam 69 lat i co miesiac place 200 zl haraczu na sluzbe
        zdrowia.Jak chce sie leczyc to musze isc prywatnie i placic za wizyte,za
        lekarstwa.Czy nie mam prawa sie buntowac?Nie chce korzystac z "uslug" NFZ,ale
        musze,bo tak nakazuje mi polskie bezprawie.Moze wreszcie beda prywatne
        ubezpieczenia i bede wiedzial za co place?
        • Gość: emeryt Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.11.06, 22:03
          Jak płacisz 200 zł na zdrowotne to znaczy że masz wysoką emeryturkę!
    • mlody-inwestor Tak to jest z darmowa sluzba zdrowia ! 18.11.06, 20:48
      Tak ! Niech panstwo nie WYMUSZA od nas placenia OLBRZYMICH skladek na sluzbe zdrowia ktora jak widac NIE DZIALA KOMPLETNIE - ZABIJA GLODOWO PACJENTA.

      To co rocznie placicie przprzez WYMUSZENIE na ruine systemu opieki zdrowotnej, moglibyscie zainwestowac w roczna karte pacjenta w PRYWATNYM SZPITALU z o wiele lepszym poziomem obslugi (ze o jedzenieu nie wspomne).

      NIe dajmy si dalej gnoic tzw. "DARMOWEJ" sluzbie zdrowia ! Bo darmowa to ona nie jest i nie bebdzie !

      Czas skonczyc z socjalizmem i "darmowymi" szkolami, szpitalami - widac przeciez jak fatalnie one funkcjonuja, zas placimy na nie ZNACZNIE wiecej (w formie podatkow) niz bysmy placili indywidualnie na leczenie w prywatnych placowkach.

      Nie dajcie sie dymac drodzy rodacy !



      "Nie ma czegoś takiego jak darmowe obiady" - zmarl Milton Friedman.
      akcje.blox.pl/2006/11/Nie-ma-czegos-takiego-jak-darmowe-obiady.html
    • evito a w Austrii za jedzenie w szpitallu placi sie 40 18.11.06, 21:09
      a w Austrii w szpitalu placi sie za jedzenie 40 euro dziennie i wszystko jedno
      czy sie jest ubezpieczonym czy nie ja za dwa dni pobytu w wiedenskim szpitalu
      mimo ze jestem tutaj ubezpieczona musialam zaplacic 80 euro a w Polsce wszyscy
      chca wszystko za darmo jesli czegos nie ma winny jest odrazu rzad.
      • Gość: hunter po to chyba wyjechałeś do Astri żeby ci było lepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:23
        Ja jestem w polsce i płacę UBESPIECZENIA a więc wymagam a ty wyjechałeś evito
        do Austri więc w razie jak zaniemożesz to se płać te 40 ojro i nie nażekaj na
        Ausriacki szpital
        • Gość: bercik Re: hunter po-rada prywatna bezplatna IP: *.pools.arcor-ip.net 19.11.06, 09:57
          Wytrzep sie a najlepiej strzel sobie w leb z kalasznikowa i UBEZPIECZ sie
          dobrze.
    • adamo64 a co na to prokuratura? 18.11.06, 21:20
      czyzbym co miesiac nie placil ogromnej skladki na sluzbe zdrowia, ktora powinna
      za to pozniej mnie leczyc? To sa duze pieniadze, a u lekarza nie bylem juz
      kilka ladnych lat. Kto ukradl moje skladki?
      • Gość: NFZ Re: a co na to prokuratura? IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 21:43
        luezie, którzy uwazaja, że co roku naleza im sie wczasy(sanatorim ) z
        ubezpieczenia. Ludzie, którzy z kazda pierdoła biegają do specjalisty bo lekarz
        pierwszego konbtaktu to ktos kto nie wzbudza u nich zaufania.Rolnicy. Rzesze
        bezrobotnych chodzacych do urzedu pracy tylko po to zeby mieć ubezpieczenie
        zdrowotne, ludzie, którzy nie maja ubezpieczenia ale lecza si e w ramach
        takowego bo mają minimum socjalne...i jeszcze mogłabym tak powymieniać.
        Pamietaj-w tym kraju system opiera sie na SOLIDARYŹMIE SPOŁECZNYM....czyli płaci
        ktos, zeby mógł sie lecyć inny ktos
        • Gość: obywatel Re: a co na to prokuratura? IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.11.06, 22:09
          wszyscy,którzy zabierali tutaj głos muszą bardzo dużo zarabiać, bo piszą ze
          płaca duże stawki( na zdrowotne). Zobaczcie ile z pieniędzy do ZUS jest
          przeznaczane na ubezp.zdrowotne, pewnie wiekszość z was w ciągu roku nie
          zapłaciło sobie na najprostszą nawet operację.
          • Gość: Hudy gość obywatel a ty co roku jesteś operowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:34
            Musisz być cały w sznytach od tych corocznych operacji współczuję ci. Podaj
            adres to cię wspomogę z mojej emerytury wypracowanej za PRL.
      • Gość: Hudy gość adamo64 z tym problemem zgłoś się do Macierewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:28
        Macierewicz ci pomoże z Dytkiem z IPN. A co do prokuratury to się nie czepiaj
        oni są od rozbijania układów i szukania szarej pajęczyny.
      • mlody-inwestor Bardzo sluszne pytanie ! 18.11.06, 22:43
        adamo64 napisał:

        > czyzbym co miesiac nie placil ogromnej skladki na sluzbe zdrowia, ktora powinna
        >
        > za to pozniej mnie leczyc? To sa duze pieniadze, a u lekarza nie bylem juz
        > kilka ladnych lat. Kto ukradl moje skladki?

        Bardzo sluszne pytanie. Analogicznie jest ze skladkami na ZUS.

        Skoro ~80% mezczyzn nie dozywa emerytury (wiek 65 lat) to gdzie podziewaja sie ich skladki placone przez kilkadziesiat lat, po ich smierci ?
        Zgodnie z prawem jest to majatek nalezacy do zmarlego i powinien byc on wyplacany spadkobierca.

        TO JEST DYMANIE POLAKOW NA GRUBE MILIARDY ZLOTYCH.

        Analogicznie ze sluzba zdrowia - placimy grube pieniadze na cos co dziala fatalnie. Przykladowo - placac zaledwie 50%(!) miesiecznego "ubezpieczenia zdrowotnego" PRYWATNEMU szpitalowi - otrzymuje pelny pakiet uslug o znacznie lespzej jakosci.

        Nie dajmy sie dymac tzw. "darmowej" sluzbie zdrowia. Gdybysmy mogli SAMI decydowac czy chcemy sie leczyc w panstwowych szpitalach czy prywatnie [czyli brak WYSRUBOWANYCH skladek do garnuszka panstwowego] to kazdy wybralby szpital prywatny, na dotaek jeszcze by na tym zaoszczedzil i cieszyl sie znacznie wiekszym standardem uslug.
        analogicznie z "darmowym" szkolnictwem i studiami wyzszymi...
        • Gość: A ile to jest Re: Bardzo sluszne pytanie ! IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 22:46
          50% miesięcznego ubezpieczenmia zdrowotnego???? Bo mnie sie wydawało , że to
          8,75 % podtstawy- i sa to bardzo rózne kwoty...
          • Gość: Ale w pozostałych Re: Bardzo sluszne pytanie ! IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 22:47
            zgadzam sioę z Toba-inwestorze:-)
          • mlody-inwestor Kto nie wierzy niechaj patrzy: 19.11.06, 02:17
            50% sumy ktora placimy miesiecznie w formie podatkow na "Ubezpieczenie Zdrowotne", "Sluzbe zdrowia" - czy jak to tam zgrabnie nazwac. Taki skrot myslowy.

            Przykladowo za zalewdie 105zl miesiecznie znalazlem taka oto oferte prywatnego leczenia:

            www.igu.pl/oferta_wiecej.php?id=26
            Lacznie z najbardziej wyszukanymi zabiekagami dentystycznymi ORAZ co wazne placa nam 50zl za kazdy dzien pobytu w szpitalu - tak bysmy nie odczuli tego finansowo. Zbyt piekne by bylo prawdziwe ? NIE ! Tak wlasnie standard(sic !) jesli chodzi o prywatne ubezpieczenia medyczne - zas to wlasnie poziom Poslkiej sluzby zdrowia jest ZALOSNY i smierdzi mi jeszcze komunizmem. (pomimo "reform").

            Wpiszcie w google: Ubezpieczenia Medyczne - nie dajcie sie dymac rodacy.
            Za znacznie mniejsze pieniadze dostaniecie bardzo wysoka jakosc uslug.

            Gdy w Polsce oplaty na ZUS oraz "darmowa" sluzbe zdrowia zostana zamienione na oplaty DOBROWOLNE - wtedy Polska zacznie byc pieknym krajem, w ktorym mlodzi beda mieli REALNE perspektywy na rozwoj - a nie wegetacje, lub smierc w szpitalnym lozku z... niedozywienia....
            • enterka05 Re: Kto nie wierzy niechaj patrzy: 19.11.06, 18:08
              mlody-inwestor napisał:

              > Zbyt piekne by bylo prawdziwe ? NIE !

              Oj chyba jednak tak... ;)

              Obejrzałam. I jeśli dobrze widzę - owszem, płacą 150 zł za każdy dzień pobytu w
              szpitalu... ale TYLKO za dzień pobytu. Nigdzie nie widzę refundacji np. kosztów
              zabiegu chirurgicznego jeśli się takowy człowiekowi przytrafił (a co więcej, z
              zapisu "zasiłek _można_ wykorzystać _na przykład_ na pokrycie kosztów zabiegu"
              wynika, że ubezpieczenie takiego pokrycia nie zapewnia). Czyli koszty w/w
              zabiegu mają zostać sfinansowane albo ze składki na NFZ, albo z kieszeni własnej
              pacjenta.

              A jakie to są koszty? Zajrzałam na 2 strony prywatnych klinik zawierające
              cenniki (prawdopodobnie ceny nie są najwyższe z możliwych). Doba pobytu w
              szpitalu: w jednym miejscu 200 zł, w drugim 250 zł (czyli więcej niż powyższy
              zasiłek). Przykładowe ceny (mix z obu miejsc): operacja laparoskopowa
              przepukliny 2540 zł, klasyczna przepukliny z anestezjologiem 2135 zł, wycięcie
              wyrostka 1800 zł, artroskopia diagnostyczna 1800 zł, złamanie/zwichnięcie
              200-900 zł... (w cenie może być zawarta doba lub dwie w szpitalu). A to są zdaje
              się zabiegi zaliczane do PROSTYCH. Słyszałam o operacjach kolana (po urazie
              którego wielu ludzi dorabia się na nartach czy przy grze w piłkę) za 5-15 tys
              zł. Ile kosztują naprawdę skomplikowane rzeczy można się tylko domyślać...

              Czyli: jeśli ZAMIAST składki na NFZ mielibyśmy TYLKO w/w dobrowolną w wysokości
              50% obecnej, to w ramach oferowanej (jak piszesz) "bardzo wysokiej jakości
              usług" dostalibyśmy mniej więcej zwrot kosztów samego pobytu w prywatnym
              szpitalu ("hotelowych", opieki pielęgniarskiej itp), ale za leczenie "właściwe"
              musielibyśmy zapłacić sami, i to sporo. Półtora roku niepłacenia na NFZ
              pokryłoby Ci mniej więcej koszty operacji wyrostka; na skomplikowaną operację
              ratującą życie prawdopodobnie musiałbyś "oszczędzać na płaceniu na NFZ" przez
              długie lata. Więc nie takie to piękne jak przedstawiasz...

              Imho, firmy ubezpieczeniowe umieją liczyć ;) Roczna kwota składek w przykładzie
              który podajesz (ok. 1200 zł) to mniej więcej: albo koszt 20 plomb, albo 10-15
              prywatnych wizyt u specjalisty, albo ok. 7 dni pobytu w prywatnym szpitalu (bez
              leczenia)... I jeśli weźmiesz pod uwagę kilka lat i policzysz kwotę jaką średnio
              w ciągu roku wydałeś na wszystkie świadczenia zdrowotne objęte danym
              ubezpieczeniem, to prawdopodobnie będzie ona zbliżona do sumy składek na
              ubezpieczenie za ten okres. Oczywiście jeśli masz pecha to kwota będzie wyższa,
              jeśli szczęście - niższa, ale średnio - zbliżona. I (moim zdaniem) sens
              istnienia ubezpieczenia polega na tym, że jeśli nie masz pecha ani szczęścia, to
              płacąc na ubezpieczenie wydajesz na nie mniej więcej tyle ile wydałbyś normalnie
              na rzeczy nim objęte (plus płacisz pewną kwotę dla ubezpieczyciela), jeśli masz
              pecha i chorujesz więcej to Twoje leczenie (oczywiście z zakresu objętego
              ubezpieczeniem) refundują szczęściarze (czyli zdrowi), a jeżeli masz szczęście
              i nie chorujesz, to refundujesz leczenie pechowcom. A że pechowców jest średnio
              tylu ilu szczęściarzy, więc ubezpieczyciel "wychodzi na swoje".

              Czyli - moim zdaniem - jeśli chcielibyśmy mieć w ramach "dobrowolnego"
              absolutnie wszystko, to musiałoby ono kosztować sporo więcej niż 50% obecnego
              "haraczu" na NFZ, bo poważne zabiegi i leczenie nie są tanie. A jeśli by to
              miało być jedyne nasze ubezpieczenie, to mogłoby to być nawet więcej niż obecnie
              obowiązkowo płacimy...

              > nie dajcie sie dymac rodacy.

              ... No właśnie ;)
    • ben_shaprut A bandyci żrą lepiej niż dzieci w domach dziecka 18.11.06, 22:50
      Ciąć dla bandytów - chleb i smalec i całować po rękach, że nie krzesło
      elektryczne; nadwyżki dla dzieciaczków i pacjentów.
    • Gość: obserwator Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.stk.vectranet.pl 18.11.06, 22:53
      A WIECIE, żE NA SLąSKU JEST MNóSTWO SZPITALI MIESZCZąCYCH SIE W STARYCH
      BUDYNKACH, WSóRóD PIEKNYCH STARYCH PARKóW. KONSERWATOR ZABYTKóW TRZYMA NA TYM
      łAPE I NAKAZUJE KOSZTOWNE REMONTY TYCH BUDYNKóW ALBO NP. LECZENIE ZABYTKOWYCH
      KASZTANOWCóW W PARKU, SPECJALNA, KOSZTOWNA SZCZEPIONKA. I WSZYSTKO TO JEST
      ROBIONE Z PIENIEDZY , KTóRE PłACIMY NA UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE. TAK WIEC-PRZY
      TAK ABSURADALNYCH PRZEPISACH STAWKA ZYWIENIOEA NA POZIOMIE 4 Zł, DZIENNIE NIE
      POWINNA DZIWIć...NIESTETY
      • Gość: mrufka Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.autocom.pl 18.11.06, 23:23
        Łoł post Obserwatora mnie zaskoczył...

        Chyba nie jest tak najgorzej z tym żarciem w szpitalach, jak moje koleżanki leżały, to nie wiedziały już, gdzie to chować, bo cały czas im coś wciskali.
    • Gość: torun Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 23:27
      pracuje wsosnowieckim szpitalu u nas chory otrzymuje rano-zupa mleczna,chleb i
      kosteczka masła;obiad-zupa o "nieznanym" smaku TYLKO ,kolacja chleb i kosteczka
      masła do września raz w tygodniu było bezpłatne drugie danie przeważnie jakiś
      mało apetyczny gulasz.Można kupić drugie danie za 4zł.Jeśli chodzi o diety to
      tylko papierzana proforma bo często nawet gorzkiej herbaty dla cukrzyc nie ma
      poza tym godziny posiłków są karygodne:8-12-15.30 to 17 godzin przerwy dla
      cukrzyków to zgroza ale kuchnia na polecenie dyrektora pracuje tylko do 16 a
      podgrzewanych termosów nie ma tylko zwykłe gary.W moim szpitelu nie tylko można
      schudnąć w tydzień ale nabawić sie anoreksji
    • Gość: tom ZABRAC wiezniom dac chorym i potrzebujacym!!! IP: *.acn.waw.pl 18.11.06, 23:37
      Jak beda sie buntowac to na drugie sniadanie wiezniowie dostana po mordzie.
      Rozwiazanie jest banalne ale jakos nikt nie moze tego wprowadzic. Widac rzadzacy
      dbaja o rodzine i znajomych (tych w wiezieniach).
      • mlody-inwestor Re: ZABRAC wiezniom dac chorym i potrzebujacym!!! 19.11.06, 02:24
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > Jak beda sie buntowac to na drugie sniadanie wiezniowie dostana po mordzie.
        > Rozwiazanie jest banalne ale jakos nikt nie moze tego wprowadzic. Widac rzadzac
        > y
        > dbaja o rodzine i znajomych (tych w wiezieniach).

        To nie jest metoda. Jedzenie podawane w wiezieniach ma JUZ skandaliczna jakosc (ze nie wspomne o ZANCZNYM zanizeniu minimalnej kwoty przypadajacej na wieznia).

        Nie twierdze iz we wiezieniach ma byc luksusowo - jednak jesli zalezy nam na RESOCJALIZACJI wiezniow to warunki powinny byc jak najbardziej LUDZKIE - wszakze do wiezien trafiaja nie tylko gwalciciele i mordercy, ale takze ludzie ktorzy nie mogli splacic swoich dlugow, mandatow, alimentow. Badz tez ci ktorzy zatrudnili na "lewo" kilku ukraincow i dali sie zlapac.

        Dla ludzi z tej drugiej kateogri wiezienie to HORROR, zas dla lysych zwyrodnialcow pobyt w osrodku karnym to praktycznie pobyt na wczasach wsrod kolegow.

        Tylko ludzkie warunki i RZECZYWISTA resocjalizacja moze sprawic iz z wiezien beda wychodzili lepsi ludzie, nie zas WRAK czlowieka lub lysol ktory za wieziennym murem stal sie jeszcze bardziej bezwzgledny.

        Ale wracajac do tematu glodu w szpitalach: spojrz na moja stopke. Tam wszystko jest opisane. Prywatyzacja tego sektora to same korzysci.
    • olex5 niestety Polska jest typowym krajem III swiatah 18.11.06, 23:54
      niestety Polska jest typowym krajem III swiata
    • dijkman Od lat bez zmian 19.11.06, 00:25
      Pamiętam protesty przeciwko reformie służby zdrowia w okresie rządów
      Buzka. Opór znacznej części środowiska lekarskiego był zbyt silny aby ją
      kontynuować i poprawiać. Najlepiej było dla nich zostawić wszystko po staremu.
      Wicie, rozumicie dlaczego.
      Czy jakość opieki medycznej się wtedy pogorszyła?
      Chyba nie, skoro poziom zdrowotności społeczeństwa się poprawił. Zresztą jest
      to stała tendencja od początku transformacji.

      Czy ktoś zaproponował coś lepszego od tamtego czasu?
      Rząd Millera skupił się przede wszystkim na zmianie nazwy kas chorych. To
      akurat mu się nawet udało. NFZ ładniej brzmi.
      Nie rozumiem dlaczego Zbigniew Religa firmuje swym autorytetem rząd
      całkowicie lekceważący narastające problemy w służbie zdrowia.
      Czy został ministrem tylko po to aby zapewnić dotację dla
      Funduszu Rozwoju Kardiochirurgii?
      To o czym piszą w artykule to wierzchołek góry lodowej. Polska należy do
      grupy krajów UE o najniższym poziomie opieki medycznej.

      www.demokraci.pl/index.php?do=standard&navi=0001,0003,0025
      ps W artykule jest mowa o szpitalach państwowych. Warto to podkreślić.
    • Gość: al95 Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.ny325.east.verizon.net 19.11.06, 03:42
      No to jadę na Śląsk, mam 30 kilo nadwagi. Załatwią to prawie za darmo!!!
    • Gość: pacjent Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.tktelekom.pl 19.11.06, 04:42
      Ciekaw jestem czy szpitalny kapelan bedący zazwyczaj na etacie ordynatora też
      jest niedożywiony?
    • Gość: Tomek Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.wroclaw.mm.pl 19.11.06, 04:46
      A ja widze problem w czym innym. W zeszlym roku bylem w szpitalu. Ok stac mnie
      na to i rodzia tez co dokarmiala. Problemjednak w tym ze jakjestes w szpitalu to
      dostaje sie mniejsze chorobowe.Wiec skoro mniej dostaje za leczenie, niz jakbym
      byl na zwyklym zwolnieniu w donu (np grypa) to cosie dzieje z tymi pieneidzmi.
      Pracuje w firmie na pelen etat. Firma odprowadza skaldaki od calych moich
      zarobkow . Wiec skoro dostaje mniej chrobowego za pobyt w szpitalu - TO GDZIE
      IDZIE TA KASA .
      • Gość: MIKA Re: Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 12:53
        płacimy ZUS żeby nas leczono, przeciez w ramach ZUSu nikt wam do cholery nie
        przynosi obiadu codziennie do domu. więc wogóle co za temat, że to skandal żeby
        nie było jedzenia w szpitalu? powinno byc jak na zachodzie, dostajesz menu a w
        nim potrawy również przewidziane dla chorych z róznymi ograniczeniami (chora
        watroba, cukrzyca) i KUPUJESZ obiad.
        na ZUS leci pełno kasy ale chyba lepiej zeby mieli nas za co leczyć (leki,
        aparatura) niż żeby mozna było sie milo nażreć.
    • Gość: dlaczego Niedożywieni pacjenci w śląskich szpitalach-dlacze IP: 61.68.169.* 19.11.06, 05:26
      Wieksze stawki maja wiezniowie !
      dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka