14.01.06, 15:27
Jarosław Kaczyński. Mówiono o nim jako o genialnym strategu, tymczasem
okazało się, że to zwykły gracz niepotrafiący przewidzieć kolejnego ruchu.
To dlatego ostatnia sejmowa rozgrywka zamieniła się w jego porażkę
Obserwuj wątek
      • kelo Re: Cienias. 14.01.06, 18:18
        Gość portalu: sosn napisał(a):

        > Jak ktoś nie rozumie co sie dzieje, to niech nie zabiera głosu. Propagandy SLD
        > i PO już jest dość na tym forum.
        Rozumiem, że ty doskonale rozumiesz i zaraz nam objaśnisz.

        Myślę, że kolega ma rację. Starczyło pary na wybory i jeszcze chwilę po, żeby
        zadąć w gwizdek. Jest jej jeszcze trochę, na tyle, żeby odgwizdać odwrót. Ot i
        tyle. Co by nie mówić o czerwonych złego, jedno należy im pochwalić i chwalą to
        wszyscy. SLD było perfekcyjnie przygotowane do przejęcia władzy, czego o żadnej
        z zasiadąjcych w obecnym sejmie partii nie można powiedzieć.
        • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:42
          To już jest zaraźliwe- każda ,najmniejsza uwaga na temat RM czy tv trwam
          uznawana jest za napaść na kosciół,a teraz okazuje się,ze nie wolno źle
          powiedziec o PiS ,bo to atak na Polskę? Moze nie obrażajmy się wzajem,a
          uczciwie przedstawiajmy argumenty.
          Nie wierzę pisowcom,a fakt dążenia do nowych wyborów jest niezaprzeczalny i
          wcale nie idzie tu o dobro kraju ,a o władzę-dowodem ,jednym z wielu,niech
          będzie dzisiejsza wypowiedź premiera,ze pis zagłosuje przeciw budżetowi! Tego
          jeszcze w historii nie było,żeby rząd własny budżet odrzucał.Wypowiedzi obu
          panów Kaczyńskich na temat A.Leppera przez poprzednią kadencję sejmową i w
          czasie wyborów zapowiadały absolutnie coś innego,niż to co dzieje sie
          obecnie.Obsadzająć swoimi ludźmi wszystkie resorty siłowe,chyba jednak nie
          dowierzając im tworzą za nasze pieniadze nowe instytucje typowe dla państwa
          policyjnego,ograniczają wolnośc słowa( zarzyty rzecznika rządu do TVP).Ludowi
          rzucono becikowe i dłuzszy urlop macierzyński i niech sie maluczcy cieszą i
          zamkną buzię.Teraz dopiero z przyzwoleniem narodu zaczęło sie kolesiostwo w
          obsadzaniu stanowisk!Najpaskudniejsze jest jednak to,ze mieszaja do tego
          kościół i ,jak to zrobił Jarosław,klną się na krzyz w momencie ogłaszania
          kłamstw.
          Znowu pewnie zostanę "czerwonym diabłem" tego forum.składam więc za wczasu
          oświadczenie- nie jestem komunistką,jestem praktykującą katoliczką,nie
          zajmowałam ani nie zajmuję jakichkolwiek stanowisk urzędowych- jestem normalnym
          obywatelem tego kraju
      • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 09:00
        zarzuca mi się kłamstwo-w jakiej sprawie? Czego nie słucham uważnie?-
        przyznaję,ze nie słucham wcałe RM,ale inne stacje radiowe i telewizyjne nie są
        mi obce.Wnioski są moje- nie powtarzam opinii,ale oceniam fakty.Mozna się z
        moimi wypowiedziami nie zgadzać,ale jak wcześniej pisałam nie na zasadzie
        zaprzeczenia,ale prosze to poprzeć faktami i nie zarzucać mi tego,co nie
        istnieje.
    • Gość: sosn Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.06, 22:41
      Pani i kelo powtarzacie kłamstwa z Gazety Wybiórczej i dodajecie swoje
      komentarze. W tym poście nie ma ani słowa prawdy. Budżet z przegłosowanymi
      poprawkami PO nie będzie już budżetem rządu, Kipi z Was nienawiść do
      wszystkiego co nie jest różowe. To jest ta demagogia Unii Wolności i tym
      podobnych.
      • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 09:09
        Te frazesy są naprawdę nudne.Argumentów zero,a budzet jest budżetem Belki z
        poprawkami rządu,ktore powiększaja koszty ,a nie pokazują możliwości ich
        zaspokojenia.To po pierwsze,a po drugie - bezdyskusyjnie to ja przyjmuję wiarę
        katolicką,a na resztę potrzebuję faktów- moje opinie wbrew stwierdzeniu
        przedmówcy ,nie są oparte na GW li tylko,chociaż ją czytuję,ale nie jest to
        jedyna prasa,po którą siegam i jedyne medium,do którego sięgam.Opieranie się na
        domniemaniach,wmawianie niezaistniałych rzeczy,teoria spisku jest obecnie
        jedyną bronią zwolenników rządzącej partii.Partii,która prosto zmierza do
        sytuacji kraju z czasów głębokiego stalinizmu. Tworzone jest państwo policyjne
        i wmawia sie nam,że to dla naszego dobra.
      • kelo Re: Cienias. 16.01.06, 10:49
        Czy w tej kochanej ojczyźnie musi być tak, że jak się nie lubi "czarnego" rządu
        i ignorantów w rządzie, którzy w zepsutym kranie upatrują zamachu na swoje życie
        to trzeba być różowym czy czerwonym i czytać Gazetę Wyborczą? Przeczytaj jeszcze
        raz swój post na chłodno i pomyśl o tej ziejącej nienawiści. Czy ja komukolwiek,
        tak jak to robisz ty, próbuję coś insynuować. To taka brzydka SBecka cecha.
        Właśnie jestem po lekturze anglojęzycznych serwisów i mogę stwierdzić , że
        różowa przyszłość nas nie czeka.
      • thomaa Re: Cienias. 16.01.06, 18:04
        Gość portalu: sosn napisał(a):

        > powtarzacie kłamstwa z Gazety Wybiórczej i dodajecie swoje komentarze.

        Skoro 'GW' jest taka zla, to po jaka chol**e udzielac sie na jej forum? Jakos
        nie bardzo rozumiem - w koncu jest tyle miejsc w Internecie...
          • thomaa Re: Cienias. 16.01.06, 21:16
            nie, nie jest zamkniete i nie jest tylko dla wielbicieli Michnika... ale skoro
            'GW' jest tak do bani, to po co tracic nerwy i czas na korzystanie z jej forum -
            mnie by sie nie chcialo. I tyle...



            aha , czytelnik 'GW' to jeszcze nie 'wielbiciel Michnika'! Nie generalizuj!
              • thomaa Re: Cienias. 17.01.06, 10:20
                Gość portalu: sosn napisał(a):

                > Żeby prostować pewne odchylenia.

                niech bedzie... ale (to moj przyklad) nawet gdyby istnialo forum 'Faktu' (nie
                wiem czy istnieje, ale gdyby), to nawet za cene prostowania uchybien nie
                zabralabym sie do pisania na nim, bo uwazam powyzszy za kawal nikomu
                niepotrzebnej makulatury. Takie moje zdanie. Moze tak samo trzeba potraktowac
                'Wyborcza', skoro ma sie o niej tak niskie mniemanie?

                > Ale widzę że niektórzy wolą założyć swoje forum

                kazdy ma prawo

                > bo z niektórymi nieda sie dyskutować.

                jak wszedzie
    • Gość: sosn Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 17:21
      Uderz w stół a nożyce sie odezwą. Ale to ciekawe i typowe. Naubliżać komuś a
      potem udawać niwiniątko. Typowe dla pewnej opcji politycznej, ktora doszła do
      władzy po 1989 roku. Ale jeżeli rzuca się oszczerstwa, to trzeba je udowodnić.
      Prosze o udowodnienie swoich wniosków :
      1. "każda ,najmniejsza uwaga na temat RM czy tv trwam
      uznawana jest za napaść na kosciół"
      2. "a teraz okazuje się,ze nie wolno źle powiedziec o PiS ,bo to atak na
      Polskę? "
      3. " fakt dążenia do nowych wyborów jest niezaprzeczalny i wcale nie idzie tu o
      dobro kraju ,a o władzę-dowodem "
      4. "dzisiejsza wypowiedź premiera,ze pis zagłosuje przeciw budżetowi!"
      5. "Wypowiedzi obu panów Kaczyńskich na temat A.Leppera przez poprzednią
      kadencję sejmową i w czasie wyborów zapowiadały absolutnie coś innego,niż to co
      dzieje sie obecnie"
      6." tworzą za nasze pieniadze nowe instytucje typowe dla państwa policyjnego "
      7. "ograniczają wolnośc słowa( zarzyty rzecznika rządu do TVP "
      8.Ludowi rzucono becikowe i dłuzszy urlop macierzyński " (to PO głosowała za !)
      9.Teraz dopiero z przyzwoleniem narodu zaczęło sie kolesiostwo w
      obsadzaniu stanowisk!"
      10. "Najpaskudniejsze jest jednak to,ze mieszaja do tego kościół i ,jak to
      zrobił Jarosław,klną się na krzyz w momencie ogłaszania kłamstw "
      Prosze udowodnić te zarzuty, bo inaczej pozostanie Pani baba z magla, której
      pomieszało się w głowie, przy całym szacunku dla cieżko pracujących kobiet w
      maglu. Pan Jarosław Kaczyński to niekoleżanak o której można narobić plotek,
      yulko osoba poważna i należy jej się szacunek. Nawet od Pani.
      I dzisiaj na nikim nie robi wrażenia czytanie tekstów po angielsku. Trzeba je
      jeszcze rozumieć. Narcyzy kwitną na wiosne a ten jakoś nietypowo w styczniu.
      I jeżeli komuś zarzuca sie działanie esbeckie to trzeba coś o tym wiedzieć. Bo
      inaczej wychodzi sie na głupa.

      • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 17:38
        Absurd tej wypowiedzi jest oczywisty.Nie mam zamiaru podawać ani wiadomości
        radiowych wszelkich polskich stacji,ani wiadomości róznych stacji tv ,jak i
        również relacji bezposrednich z konferencji prasowych członków rzadu ,czy ich
        innych wypowiedzi.Trzeba słuchać i czytać wtedy nie wycodzi się
        na "dornowatego" człowieczka z jedna szarą komórką zdolną jedynie tylko do
        inwektyw.
        Poziom tej wypowidzi jest tak niski,ze nie mam zamiaru dalej z sosn
        rozmawiać.Nie mam cierpliwości takiej ,jak Tusk .Zawsze lepiej z madrym zgubić
        niż z głupim znależć.
        a kompromitacja totalna- gość wypowiada się na temat,o którym nic nie
        wie!!!!!!!!!!!
      • kelo Re: Cienias. 16.01.06, 23:26
        Twoje chamstwo bijące z każdego Twojego postu jest porażające (na Boga nie proś
        o cytaty, racz się po prostu jeszcze raz przeczytać po napisaniu) i nie
        zasługujesz na żadną odpowiedź. Niemniej poczytaj:
        > 5. "Wypowiedzi obu panów Kaczyńskich na temat A.Leppera przez poprzednią
        > kadencję sejmową i w czasie wyborów zapowiadały absolutnie coś innego,niż to
        >co dzieje sie obecnie"
        Czytaj co jest napisane Marcinkiewicz do Pieńkowskiej:
        - Lech Kaczyński mówił wczoraj ciepło o Andrzeju Lepperze. Dodał, że teraz
        Lepper ma szansę włączyć się do życia publicznego, bo to człowiek nie pozbawiony
        talentu. Ja pamiętam jak i PiS, i bracia Kaczyńscy mówili, że takie zjawisko jak
        Andrzej Lepper nie powinno mieć miejsca w polskiej polityce.

        - Pani redaktor - Andrzej Lepper jest człowiekiem bardzo utalentowanym i nikt mu
        tego nie odbierze, bo taka jest rzeczywistość. Ma także silne poparcie
        społeczne. On powodował wielkie ruchy na scenie politycznej przez ostatnie lata.
        Ale przecież nie ukrywajmy, że to nie jest człowiek, z którym chcemy rządzić Polską"
        I wystarczy.
        Jeżeli w zdaniu logicznym jest błąd to całe zdanie jest błędne. I radziłbym ci
        zaczynać dzień od NYT czy choćby politycznie poprawnej BBC. Zaczniej pojmować
        świat przez pryzmat (czegokolwiek), a nie przez dziurkę od klucza.
        Jedyne co mogę dla Ciebie zrobić to dać Ci IGNORa w tym wątku.

        Gość portalu: sosn napisał(a):
    • Gość: sosn Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 20:45
      I wyszło 9 : 1.A i tak nie do końca. Takiej pychy jeszcze nie widziałem.I
      braku szacunku dla wszystkich , którzy inaczej myślą. To już nawet nie narcyzm.
      To tylko ćwok, który sam jest niewychowany, nauczył sie parę słów po angielsku
      i szpanuje. Zarzuca innym chamstwo nie bardzo potrafiąc rozróżnić czym ono
      jest. A pod tym jest tylko wielka pustka. Aż żal patrzeć na tę frustrację i
      bezsilność.
    • Gość: Blajpios rady dla chcących myśleć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:16
      Od pewnego czasu po prostu zastanawiam się, kiedy warto wpisywać cośkolwiek związanego ze zdrowym rozsądkiem, mając już nawet tutaj, na tym forum - pojawiających się rozmaitych dyżurnych(bo o forach typu onet, to już w ogóle szkoda marzyć, by tam dotarła cywilizacja myślenia - dyżurnych zaciemniaczy i zadymiarzy nadmiar). Być może dyżurnych "z obowiązku", w tym wątku takim "głosem dyżurnego towarzysza", który rozgrywa z obowiązku gierkę partyjną, wydaje się głos "Towarzysza Soprano", może (choć wrażenie nie jest tu jednoznacznie pewnie, jeżeli się mylę - przepraszam: może do innej grupy należy). Cóż, druga grupa, trochę głupio, bo Niewiasta, to raz, dwa sympatyczna Pani Monika Wanda - no, ale tu znów ten akurat wydźwięk Jej głosów się odezwał i głównie Ona jest w tym wątku reprezentantką dyżurnych, więc muszę napisać. To dyżurni "agenci wpływu" - wierni wyznawcy mądrości Gazety Wyborczej, którzy pozwalają na wmówienie sobie przez media typu telewizji komercyjnych czy publicznych (od jakiego znaczenia tego słowa, Koteczku?): że jak ktoś taki dziennik w tv obejrzał, to już jest poinformowany. Nawrzucają też mnóstwo inwektyw, ale dla nich naprawdę szczerze nie są to inwektywy w ich przekonaniu, bo powtarzają jak pacierz za Panią Matką, to, co im media podały: stąd i kłamstwa w tym zawartego nie zobaczą. Cóż - przecież jeszcze przed wyborami oskarżali, prowokowali z PO Kaczyńskich, że na pewno chcą zawrzeć koaolicję z Lepperem i innymi: i to w odpowiedzi na to, jak PiSowcy mówili, że nie; co najwyżej po kolejnym zaprzeczeniu, domagali się "przysięgania", że jednak nie chcą... Media to powtarzały bez zmróżenia oka, więc "wierzący mediom" już wiedzieli, jaka prawda obowiązuje. Kiedy więc wypisze im się nawet, jak Kol. Sosn: po kolei gołosłowne stwierdzenia, oskarżenia nie wykazane w faktach, manipulacje itp po kolei - to mogą tylko tak zareagować: to ohyda, obłuda, nieprawda. Tak więc, Kol. Sosn i inni - naprawdę pytanie, kiedy warto wdawać się w dyskusje.
      Choć to problem duży.
      Bowiem jednak z drugiej strony - to właśnie tej społeczności forum, Sosnowca, Zagłębia, które są bliskie. Jednak tych dyżurnych czasem da się tu "zrównoważyć". Poza tym - szczególnie zapewne zależy, by jednak właśnie tu w tym regionie bliskim, ludzie coraz szerzej patrzyli. "Sosnowiec takie samo miasto jak Paryż, Londyn, Rzym, Wiedeń, Bruksela, Ateny, Madryd" - i ani trochę mniej, Zagłębie: to taki region jak Lazio itd. Niestety, po latach komunizmu i trwania tej ograniczonej mentalności potem, to rzeczywiście brzmi to absurdalnie, jedynie przed wojną, w dumnym regionie tego zacofanego Zagłębia mogła się taka odwaga myślenia pojawić, bo to byli ludzie, gdzie pojawiał się ambicja tworzenia sportu nieznanego gdzie indziej, gdy zaborca zakazywał, wybudowania polskiego w wydźwięku i katolickiego wspaniałego centrum, czyli kościoła, wbrew zaborcy - ba, całe miasto powstało wbrew zaborcy i teatr zawodowy, jeden ze starszych w Polsce, w sześćdziesięciotysięcznej wiosce (kiedy wreszcie zacznie się to wykorzystywać w promocji? - na pewno nie wcześniej niż znikną klapki nałożone przez komunistów). Podobnie - wtedy działały tu banki, poczta sosnowiecka wydawała znaczki, były ambicje artystyczne, choć wciąż rwane oczywistymi ograniczeniami ekonomicznymi, wydawano jednak własną prasę, już w latach trzydziestych działało studio radiowe (podstudio radia państwowego) - to i łatwiej było dostrzec odniesienia metropolitalne. Nie było to miasto ludzi tylko powtarzających "powierzoną (lub partyjnie nakazaną) przez mędrszych mądrość".
      Tak więc, wychodzi na to, że rzeczywiście od czasu do czasu, trzeba przypominać, interweniować, wpisać coś przeciw powtarzaniu obiegowych prawd czy przeciw wykonywanej przez szeregowców lewackiej, postkomunistycznej, czy świadomie kłamiącej propagandzie. Choćby po to, by z tego powtarzania bez głosu sprzeciwu - w końcu ci bliscy ludzie nie uwierzyli sami w sobie, że tak rzeczywiście jest, jak powtarza propaganda i że już nikt nie ośmiela się myśleć wbrew temu.
      Cóż. Niestety, oczywiście nie mamy pewności, że Kaczyńscy i PiS błędów nie popełniają - z pewnymi tezami należy dyskutować itd. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, jaka jest walka. Jeżeli jest spotkanie z Prezydentem przywódców Platformy i po nim media jak relacjonują?: podają opinie o spotkaniu tylko Platformersów, bez opinii Prezydenta, dopiero w dalszej kolejności cytują jakichś urzędników, to chyba myślący powinni zauważyć, że te media jak dawniej, są organem określonej linii. Dalej więc mamy, co chcemy: a to stwierdzenia, że już zdecydowali wybory, bo oni wiedzą (m.in. super chrześcijanka, coraz bardziej w stylu GazWyb, Pani de domo Gronkiewiczówna) - a to stwierdzenia, że jest koalicja z Samoobroną itd. PiS powiedział jasno przed wyborami: chodzi o przebudowanie państwa w kierunku bardziej realnie funkcjonującego. M.in. już jest zupełnie inny system podchodzenia do nominacji wojewodów, chwalą to naukowcy wykładający tę dziedzinę nauk społeczno-politycznych, którzy mają uznanie międzynarodowe. Tylko - o tym się nie mówi, najwyżej krytykuje, że SLD, to już po 2 tygodniach zdążył wymienić wojewodów. No i tu wszystko się kończy. Jeżeli ktoś nie chce myśleć samodzielnie, jeżeli dla określonych mediów i potem powtarzających to ludzi nie liczą się fakty, tylko co do wiary jako dogmat podali "mentorzy": to naprawdę trudno się będzie i na tym forum przebić przez te głosy.
      Jak jednak napisałem wyżej - od czasu do czasu jednak warto skontrować, wyprostować: choćby po to, by do końca w to co powtarza się, nie mogli uwierzyć. Jest jeszcze sumienie, wyczucie osobiste prawdy. W oparciu o nie - możemy nawet i tutaj, mając odmienne widzenia, wyjść ponad to, jedni i drudzy lepiej zobaczyć stan faktyczny, zrozumienie prawdy.
      O ile to otwarcie na prawdę jest. Jeżeli dalej ktoś zaś się zaparł, by powtarzać te swoje mantry - to pozostaje tylko rola takiego co jakiś czas przypominacza. Byle się nie dać w klincz wciągnąć.
      • Gość: Blajpios mały dodatek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:21
        Gwoli uczciwości wobec Pani MonikiWandy - niestety, w czasie pisania nie ma podglądu na forum, więc musiałem upewnić się dopiero po wysłaniu poprzedniego, bo to szybciej było: do tego nurtu chyba niestety w tym wątku "dopisuje się" Kol. Kelo. Nie czepiałbym się tak personalnie, żeby to dopisywać, niemniej, jak wspomniałem, skoro już tak wskazałem opinię Niewiasty, to myślę, że Kol. Kelo "zniesie" dla towarzystwa, że i jego nadmienię. Pozdrawiam Forumowiczów.
        • kelo Re: mały dodatek... 18.01.06, 23:58
          Twoja spisana opinia jest tak rozbudowana i stylistycznie zagmatwana, że
          znudziłem się już po czwartym zdaniu. Mam dla ciebie radę. Zacznij kolego
          forumowiczu budować zdania krótkie i zrozumiałe. Internetowe fora nie znoszą
          takiej formy postu jaką spłodziłeś. A tak, obok, mam w nosie Twoją o mnie
          opinię, jeśli nie wiesz co znaczy słowo forum polecam Kopalińskiego. Napisałem
          tu po długiej przerwie kilka postów i zauważyłem, że stali bywalcy zaczynają
          bronić swoich wypracowanych pozycji jedynych mądrych, sprawiedliwych i
          opiniotwórczych. Uważajcie proszę, co piszecie, forum tylko na pozór jest rajem
          dla bezmyślności. Pierwszy Barthez06 już się przekonał, że nawet na forum trzeba
          być szczerym. Nie wysilaj się kolego na jakiekolwiek opinie o mnie, bo mnie
          najzwyczajniej nie znasz. Udzielam się na forach Wyborczej naszego regionu od
          początku ich istnienia, budowałem forum DG od początku, rozpoznaję bez nicków
          większość bywalców i mam gdzieś gdzie mnie "dopiszesz" Blajpiosie.
          pozdrawiam olo
          • blajpios "Kolegę Kelo - jednak sprostować trzeba". 21.01.06, 22:59
            Nie, nie olewa co napiszę - bo przecież tyle mi napisał, starając się tym razem nie rzucać samych inwektyw, lecz nadać im bardziej obiektywną formę. Choćby to cieszy, że taki długi jak na Kol. Kelo wywód, jakim mnie zaszczycił: to jednak coś bardziej subtelnego intelektualnie, niż jego zwyczajowe "ignor głupku" czy "Twoje chamstwo bijące z każdego Twojego postu jest porażające (na Boga nie proś
            o cytaty, racz się po prostu jeszcze raz przeczytać po napisaniu)". Już te więc argumenty ukazane przeze mnie na początku niniejszego wpisu, wystarczą za moją tezą o "nie olewaniu przez ola".
            Ba - ale nie wystarczy tyle napisać. Bo tak w ogólę, to cieszę się pomimo tego sprostowania głoszonej opinii kol. Kelo: cieszę się, że jednak napisał. Cieszę się z dużo większej jeszcze ilości powodów, najwięcej zaś, że jednak jakoś konkretnie się do siebie odnosimy. Cieszę się, że odzywa się - opieram się na tym, co wyznaje kol. Kelo - będąc jednym z aktywniejszych forumowiczów i to także zasłużonym dla forów zagłębiowskich; sam sobie wyrzucam, że czasem za mało gdzie indziej się zagląda, dlatego byłbym zwolennikiem ożywiania jednak forum całego Zagłębia. Cieszę się, że odzywa się po dłuższym czasie, a także - nawet jeżeli sądzę, że mylnie pewne rzeczy interpretuje: cieszę się, że odzywa się "dla obrony zagrożonych forumowych wartości".
            Tym bardziej jednak wobec powyższego: i podtrzymuję pewne rzeczy napisane poprzednio i dodaję jeszcze więcej. Tym bardziej bowiem dziwię się, że zaplątał się w wypowiedzi obraźliwe, inwektywy, że zaplątał się w pomieszanie pojęć podstawowych na forum, jakby broniąc stanowiska że jednym (np miłośnikom GazWyb, lewakom itp) wolno prowokować, obrażać, osądzać i skazywać (ignor głupku) w przekonaniu w dodatku, że to są argumenty - wszystkim innym zaś nie wolno. Tym bardziej dziwię się, skoro miałby być rzeczywiście uczciwym forumowcem, ukrytym przechwałkom lub groźbom i w połączeniu z brakiem dyskrecji (cytat: "Uważajcie proszę, co piszecie, forum tylko na pozór jest rajem dla bezmyślności. Pierwszy Barthez06 już się przekonał, że nawet na forum trzeba być szczerym"). Cytat mógłby zwrócić Kol. Kelo i do siebie. W każdym razie, jak tak bardzo dba o formy na forum: to nadużycie popełnił, kierując się w wypowiedzi do mnie - a następnie nie ujawniając, że już przestał pisać do mnie, tylko do tych, którzy mieli wg niego być tu bezmyślni, nieszczerzy itp (pomijając inne fakty, co do których piszę też w odpowiedzi dzisiejsze do kol. MonikiWandy: nie mógł tego, co zarzuca, autorytatywnie stwierdzić choćby mylnie w odniesieniu do mnie, skoro czytał tylko 4 zdania, maleńką część mojej wypowiedzi). Ba, jeżeli się nie znamy - to w jaki zgrabny sposób przeszedł do bezpośredniej formy "ty", jakbyśmy mieli kiedyś okazję do tego? Owszem, wiem, że łatwiej obrażać w formie bezpośredniej, więc sobie być może chce kol. Kelo to ułatwić: ale czyż nastawienie na bezmyślność, w dodatku z obrażaniem, to nie jest coś, przed czym przestrzega? Gdyby kol. Kelo był dokładniejszy, wiedziałby, że nie osądzam osób, tylko zarzucam im jakieś postawy osądzające, wyrażone tu na forum, np gdy rzucają inwektywy: a co do kol. Kelo w dodatku piszę w sytuacji szczególnej i dodatkowo dystansując się od jednoznacznego zaszeregowania jego postaw. Ba, ale takiej dokładności jakoś kol. Kelo nie chce wyrażać - woli więc osądzać "ot, tak sobie"? Ba, z tekstu, na który odpowiadam, zdaje się w końcu wynikać, że kol. Kelo, wydając swoje opinie, sądy i radząc myślenie: przekonany jest, że nie szafuje bezmyślnie opiniami - choć sam swoje emocje i przekonania ubiera w słowa, być może przekonany, że to jest bezstronny opis faktów. Zapewne, jak wspomniałem, jest to subtelniejsze niż "ignor, głupku", niemniej to tylko tyle...
            Czemu piszę tyle?
            Bo jednak mam nadzieję, że uda się wychodzić poza postawy obrzucania inwektywami czy pospiesznymi wnioskami - po prostu w kierunku lepszego funkcjonowania forum. Zdaję sobie sprawę, że pospieszne moje pisanie obfituje w składnię trudną, niemniej bywają to choćby wymagania czasu. To Publiczność - na tym właśnie polega też forum - ma okazję wybrać, jednym pasuje rzodkiewka, innym półgęsek, innym gorzoła lub wino. Szanuję tych, co szanują mój trud, także tych, co odnoszą się mądrze i dobrze do innych, niezależnie od tego, czy chcą korzystać z okazji do pomyślenia "na moją modłę nad moimi myślami" - a oczywiście i szczególnie szanuję tych, co chcą korzystać z tych moich propozycji. Natomiast istotne jest przedstawianie tych różnych propozycji na forum: i tylko bezmyślności a jeszcze bardziej złośliwości, zakłamaniu, zacietrzewieniu, zaślepieniu, nieszlachetności bądź wręcz nieuczciwości przeciwtawić się należy, któremu to hasłu (całemu) staram się być wierny. Nie chodzi o to, że daje kol. Kelo rady. Mogłem ja - może i on. Chodzi tylko o to, że nie byłoby dobrze, gdyby sądził, jak sugeruje, że to co On nazwie bezmyślnością, jest nią: a reszta nie. Co jest jego radą - to OK!; co innych: to głupota, bezmyślność. Niby przeciwstawia się - ale w niektórych miejscach: czy nie temu, co prezentuje? Tak to bywa, że często człowiek radząc innym, w gruncie rzeczy mówi o środkach skutecznych a ocenach prawdziwych nie wobec innycj a wobec niego samego (Nie chcę przytaczać całości skandalicznej oceny "Twoje chamstwo", wystarczy końcówka: "przeczytaj, co napisałeś" - doskonała rada i dla kol. Kelo).
            Spróbujmy więc, także i Kol. Kelo: nie dać się wciągnąć w tę pułapkę emocji, spróbujmy pójść obok niej dalej, bo na pewno obecność każdego oparta na myśleniu, odpowiedzialności, uczciwości, przejęciu się Zagłębiem, są ważne - na swój sposób obojętne, czy to w dziedzinie uroków krajobrazu, drobiazgów życia, założeń gospodarki i uczciwej polityki, czy to choćby w dziedzinie radości i dobroci dzieci, sąsiadów, innych ludzi pośród nas.
            • kelo Re: "Kolegę Kelo - jednak sprostować trzeba". 22.01.06, 00:56
              "Gospodarka głupku" - Bill Clinton."Ignor głupku", jesliś za pierwszym raem nie
              zrozumiał.
              Napisałeś kolejny, nudny jak flaki z olejem, post. Czy ty aż tak się nudzisz?
              Człowieku pojmij wreszcie czym jest przecinek, czym jest kropka, czym jest
              zdanie zależne. "Ciebie" się nie chce czytać, choćbym się wysilał. Nudzisz jak
              po grzybkach.
            • o-l-o Re: "Kolegę Kelo - jednak sprostować trzeba". 22.01.06, 11:18
              Korzystając z ciszy niedzielnego poranka przebrnąłem przez Pański post Panie
              Blajpios i odpowiadam
              -Forma TY jest formą ogólnie przyjętą na wszystkich forach, czy się to Panu
              podoba czy nie.
              -"IGNOR głupku" odnosił się do rozmowy niejakiego sosna ze mną i był
              przypomnieniem wcześniejszego ignora. Znaczy tyle co: nie odpowiadaj na moje
              posty bo cię ignoruję. To moja sprawa kogo ignoruję, Tobie nic do tego.
              Przepraszam PANU nic do tego. Sam siebie skazuję na nierozmawianie.
              -I niech Pan się zbytnio nie cieszy z mojej obecności na forum, bo zapewne nie
              potrwa długo. Piszesz Pan coś o udzielaniu rad, to udzielę Panu rady jak
              Zagłębiak Zagłębiakowi. Zajmij się Pan pisaniem o Zagłębiu, hodowlą patyczaków,
              rybek akwariowych albo czym tam Pan chcesz, a nie baw się Pan w jakieś
              filozoficzno - psychologiczne rozprawy, które jeno zajmują miejsce w serwerowni
              i żadnego z nich pożytku.
              Załączam pozdrowienia
              kelo
          • blajpios kol.kol. o-l-o i kelo: zbiorczo 22.01.06, 22:40
            Mam wrażenie - tak by wynikało z podpisów - że to dwa różne loginy tej samej osoby, które z różnych racji bywają zrozumiałe. Przepraszam, jeżeli jest inaczej, choć nie przypuszczam - wszakże zbieżne te głosy to razem potraktowane mogą być zupełnie dobrze. Cóż, choć za chwilę ostatni raz dam odpór przyjmując za dobrą monetę ten styl, jaki we wspomnianych wypowiedziach był zawarty, to jednak najpierw chciałbym odwołać się w nich do tego, co budzi nadzieję, co mogłoby być elementem kontynuacji dyskusji, gdyby jednak kol. Kelo czy o-l-o zechciał poważnie kontynuować. Cieszy bowiem jego obecność połączona z myśleniem (jednak pomyślał i odpowiedział, potem nawet się poprawiając, to znaczy trochę dostosowując do stylu proponowanego grzeczniejszej formy, zgodnej z duchem polskim - bo nie ma co małpować na siłę jakby w poczuciu niższości trendów zachodu, których zwłaszcza z angielskiego się nie da, gdyż tam you jest nie tylko "ty"). Tak więc - cieszą takie reakcje, cieszy jakaś życzliwość, w stylu dawania rad itp.
            Co do reszty natomiast... hm. To nie tylko cenienie czasu, co słusznie sugeruje kol. Julian - pominąć milczeniem, to najbardziej życzliwa dla kol. Kelo forma reakcji. Nie rozpisując się więc. Wie o tym dobrze kol. Kelo, że wartość jego wypowiedzi (lub raczej brak tej wartości), w dodatku wciąż arogancko pisanej, choć łagodniej - jest taki, że największa życzliwość, to nie reagować. W tym celu chamstwo cytowane z jednej wypowiedzi "puszcza mimo uszu", bo wie, że nijak nie może się obronić, nawet manipulując - a drugą poddaje starannie zabiegom manipulacyjnym. Cóż, co do idoli, powinno się być na tyle wolnym, by ich nie mieć - ale jak się ma, to się ma też i takich, jakich się potrafi mieć; kogo stać na J. Stalina, czy sowieckość, to co najwyżej do B. Clintona da się "dochrapać". Trudno więc spodziewać się, by odwołując się do niego, kol. Kelo potrafił zrozumieć odniesienia historyczne, w kontekście jakich to haseł w kampaniach, historycznie sięgając jeszcze do Kennedy´ego, miał "osadzenie" Clinton. Skoro "musi" tu też kol. Kelo manipulować, jak wyżej napisałem, by "wywinąć się" ze swoich arogancji - to trudno liczyć, by potrafił dostrzec, że nawet "głupku" jest za mocnym głumaczeniem Clintonowej wypowiedzi, bardziej "durniu" - i to w kumoterskim kontekście. Trudno więc, by kol. Kelo przy takim nastawieniu zauważył subtelności rozróżnienia, że co innego jednak w sztabie wyborczym "poprzez swoich" takie hasło umieścić, tak jak Clinton (dodatkowo patrz kontekst, o którym wyżej) - co innego zaś na takim forum, w odpowiedzi do danej osoby pisać. Cóż, niesety, tu wychodzi różnica stylów, która decyduje o różnicy wielu klas jakości. Kolego Kelo!: ani nie była zawarta aluzja czy analogia do wypowiedzi Clintona w inkryminowanym wypowiedzeniu Kolegi, wbrew temu, co manipulacyjnie teraz próbuje Kolega sugerowa - ani też nie wolno byłoby, nawet gdyby aluzja była czytelniejsza - zwracać się tak bezpośrednio do osoby pod hasłem "analogii", bo ona tak daleko tu nie jest w stanie sięgnąć. Lepiej więc innym sposobem było wycofać się z niemiłej sytuacji.
            Tak więc, słusznie pisze kol. Julian. Szkoda czasu w tym stylu kontynuować - i cokolwiek w odpowiedzi kol. w tym stylu napisze, albo nie napisze w ogóle: rzeczywiście szkoda będzie czasu przejąć się tym.
            Niemniej - może jednak warto raczej w stylu podejmowanym przynajmniej czasem przez Kol. MonikęWandę, która podjęła w niektórych punktach dyskusję, czy argummentowanie?
      • Gość: monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 06:57
        Patent na madrość i ton pouczajoco-karcący w wypowiedziach moich przeciwników
        jest porażający.Brak jakiegokolwiek argumentu wyjasnia dlaczego taką formę
        zastosowano.Zarzuty,ze powtarzam opinie gazet i tv również straszne- okazuje
        się,że jestem bezmyslną tubą.
        Ostatnie dni pokazały,jak bardzo się nie myliłam - rządzący z nikim nie chcieli
        i nie chca podzielic sie władzą,o demokracji,tej nawet w powijakach musimy
        zapomnieć.

        • blajpios świetnie się Pani scharakteryzowała... Niestety 21.01.06, 21:05
          Tych niestety jest więcej. Niestety na przykład, że wciąż wychodzi na to, że jakoś nie widać "widoków" na wyjście poza pewien zaklęty krąg wypowiedzi... Cóż.
          Jakie szanse są na to, że zauważy Pani fakty, które wręcz rzucają się w oczy?
          Przecież, naprawdę bardzo przykre to pisać: dwa pierwsze zdania doskonale oddają Pani styl pisania i myślenia tu prezentowany.
          Już kiedyś mieliśmy podobny spór na tym forum: wobec tego wówczas w pewnej odpowiedzi włączyłem się i pofatygowałem się - po kolejnych, między innymi ze strony Pani, wypowiedziach zawierających inwektywy czy inne określenia jako odpowiedzi skierowane również i do mnie - pisząc po pewien przegląd wątku, choć ograniczając zaledwie do moich własnych wpisów i odpowiedzi na nie. Mniej więcej więc postąpiłem tak: wyliczyłem, jakie argumenty podałem. Wskazałem, że w "odpowiedziach" na to - nie ma faktu żadnego, tylko same inwektywy, porównania, prowokacje. Mimo wszystko podałem następne rozumowanie, argument. Poprosiłem - wskażcie, jakikolwiek argument w poprzednich do mnie odpowiedziach, na które teraz reaguję - byłby to dowód, że błędnie zaklasyfikowałem. Względnie teraz odpowiedźcie jakoś podejmując dyskusję na te konkretne tematy. Co było odpowiedzią? Nic. No, nie. Za czas jakiś - znów inwektywy. Naprawdę, przykro się robi. Po co pisać?
          Jednak wciąż mam nadzieję, że uratuje się coś, co jakoś, jako tako, mimo wszystko udaje się jak dotąd na tym forum. Do tego potrzebna jest m.in. Pani, jak również inni myślący, żeby już nie zostawić na boku innej osoby przeze mnie wymienianej - i Kol. kelo, do którego też zaraz "dopiszę się", ja sam też być może, no i "znakomita większość wcale nie nielicznych piszących".
          Proszę więc, niech spokojnie sobie Pani przeczyta swoją pierwszą wypowiedź.
          Niech Pani np z lewej strony wypisze w słupku "określenia", których Pani publicznie użyła, często prowokujących, obraźliwych, zawsze opinii, sądów podanych kategorycznie. Jest tego dużo. Potem niech Pani w prawym spróbuje wypisać racje, argumenty na rzecz tych opinii, jakie Pani podała (potwierdzenie opinii opinią podaną w tv trudno zaliczyć tutaj). Niestety, obawiam się, że może tu być po tej stronie nawet zero.
          Proszę prześledzić, co dalej było. Ktoś protestuje. Nie ma prawa? Bo Pani nie nadała tego prawa? On pisze o tym, że Pani nie podaje argumentów, tylko opinie - to właśnie wychodzi w tych dwóch słupkach, które proponuję. Co Pani na to? - oburza się, że tak zrobił, zupełnie nie zauważając, co Pani zechciała zrobić pierwej. Potem dalej tak samo. Trochę tylko inaczej w odpowiedzi na mój wpis. W ten sposób, to jednak naprawdę trudno będzie nam budować to forum.
          Droga Pani Moniko Wando - pozwalam sobie tak pisać, bo przecież już chyba jakoś nieraz "krzyżowały" się tu nasze opinie. Jednak, raz czy drugi, w końcu udało nam się przystopować zaognianie sytuacji: no i skutkiem tego jakoś się chyba rozumiemy, nawet chyba za coś tam lubimy, czy szanujemy. Naprawdę, sądzę, że wszyscy my tu potrafimy jakoś docenić Kobietę - ale jednak łatwiej, gdy prowokuje to nie tylko że "po kobiecemu", ale i z tym pięknem kobiecości, w którym kobiecej emocjonalności przeważają pozytywy, nie negatywy. Chodzi tu o ten kobiecy styl, tego ducha kobiecego, w których to większość prezentowanych cech funkcjonuje jako walory a emocjonalność pań doświadczamy od strony ciepła, nie uporu i zaciekłości powtarzania swych odczuć, którym nadaje się rangi argumentu lub za argument się je traktuje, akurat innym odmawiając takiego prawa...
          Cóż - i tak pewnie przy opiniach swoich wszyscy pozostaniemy. Pozwólmy jednak próbować na nie wpływać wszystkim, zastanawiając się, co zawarte jest w ich pisaniu a nie tylko oskarżajmy, często bezpodstawnie o brzydkie rzeczy, u siebie ich nie dostrzegając. Nie pozwalajmy sobie na zapędzanie się za daleko, choćby w gorącości swoich odczuć.
          Niestety. Szczerze pisząc, nie jestem pewien, czy uda mi się odnieść jakiś dobry skutek przez to pisanie - byłbym szczęśliwy jednak, gdyby "tak". Choćby dlatego, że to zawsze inwestycja czasowa: pisząc tu, nie piszę gdzie indziej, wybieram więc zawsze: mając nadzieję na to, że do czegoś komuś to a nie tamto pisanie pomoże. Jednak mimo wszystko więc, choć zarazem utrzymując nadzieję, że nie pozwoli to szatanowi do "dmuchnięcia Czytającym w oczy odruchem obruszenia się za te słowa": zaznaczam, że następnym razem: to po prostu już nie będę się rozpisywał. Zwłaszcza, wobec tych osób zachowujących się - czy jeżeli ich reakcja byłaby w stylu: "och, znów mnie się czepiają, ale nie mają racji, bo przecież to co orzekam, to według mych odczuć, więc są to argumenty a oni ich nie mają, bo przecież nie zgadzanie się z moimi odczuciami, argumentowanie przeciw nim, to kompletna bezzasadność"! Co najwyżej wtedy, gdyby sytuacja wymagała: to przypomnę, że to "tylko przecież argumenty Pani MonikiWandy (czy tam "Kol. Kelo", lub innego). Nie będzie to znaczyło jednak sukcesu tych, co chcą argumentacje, bądź np samego Blajpiosa, uciszyć.
          Będzie to oznaczało co najwyżej tylko chwilową porażkę tych, co chcą myśleć, lub nawet bardziej: taktyczne przez nich ominięcie pułapki.
          Mam jednak nadzieję, że uda nam się na tym Forum, które już i tak o niebo jest lepsze od rynsztoków w stylu części strug pomyj wylewanych na onecie: po prostu uda nam się nie tylko zachować dotychczasowy poziom, lecz wręcz go podnosić.
          Pozdrawiam więc - oczywiście szczególnie od Kol. Sosn po Kol. Kelo ma się rozumieć: z Panią Moniką Wandą w samym środeczku!
          • Gość: Monikawanda Re: świetnie się Pani scharakteryzowała... Nieste IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 08:45
            Nieźle pan pisze,ale zupełnie nie zgadzam sie z zarzutami.W mojej pierwszej
            wypowiedzi nie było słowa fałszu-chyba,że uważa Pan ,że wypowiedzi członków PiS
            w różnych stacjach tv są przez nie zmanipulowane,a autoryzowanewypowiedzi w
            gazetach,także różnych także nieprawdziwe.Nie napadałam na nikogo- mapisałam co
            myślę.Odpowiedzią było...,szkoda słów.

            A pomyślał Pan ,co bedzie dla biednych rodzin konsekwencją wzięcia
            becikowego,pamietając ,że w świetle prawa jest to dochód.Pisze o
            rodzinach,które dostają np.dopłaty na czynsz,czy inne dodatki ,gdzie pod uwagę
            brany jest dochód na osobę?
            • blajpios w życiu trzeba wybierać, P. MonikoWando... 22.01.06, 21:51
              Tak już jest - dla niektórych, wdrożonych w dobrobycie socjalizmu do życia w uniżoności sługusów, jest to "niestety" - wszakże dla wyzwolonych z komunizmu to przejaw wolności: trzeba wybierać. To Pani rzecz, czy uzna Pani, że da się w rozkroku takim, między podlizaniem się kol. Kelo a rzeczową dyskusją, czy nie. W każdym razie, choćby z racji rewerencji wobec niewiast a także z radości sensownej dyskusji podjętej przez Panią w tym wpisie, na który odpowiadam: wybieram, żeby przyjąć za punkt odniesienia to, co chyba życzliwie, choćby nawet z poczuciem, że "na wyrost": nazwała Pani "nieźle Pan pisze" - a nie to, gdzie uprzejmie określa Pani moją wypowiedź jako "trzymanie mowy", "niekonkretnie i nie na temat", jak to u sekretarzy było i w dziennikach tv. Cóż, może sobie Pani wybrać próbę trwania w rozkroku, gdzie jednocześnie podtrzymuje się mentalność homo sovieticus (przez "v" wszakże korespondując z innymi, s´il vous plait), która doskonale wyraża się w cytatach z mentalności parobczańskorosyjskiej i sowieckiej o rozbieraniu czegoś tam bez z wódki albo z nią, bo to lepiej...
              Ja wszakże wybieram to odniesienie się do faktów, argumentów, a nie "kumanie się slangiem sierot po PRLu i tamtejszych dziennikach tv". Tak, to jest trudniejsze, rzeczywiście, nie potrafiąc od tamtych chwytów i wywodów propagandy odróżnić argumentacji logicznych i analiz: to człowiek staje nieco bezradny wobec dzisiejszej propagandy, która wszakże nieco bardziej stała się subtelną, niż podówczas, w "dawnych dobrych dla niektórych latach PRLu", choć nie wiem, czy akurat mimo wszystko, sami twórcy tych współczesnych propagand tego nie wolą, jako że jest to ambitniejsze i więcej pozwalające wykazać się intelektem. Wszakże trudno, by z przeszłością zerwali, skoro rzecz dzieje się wokółosób tak głęboko podówczas tkwiących w propagandzie, którą ongiś stanowiła również rozrywka, jak nie przymierzając, L. Rywin (Cyfra), Walterowie (TVN), z dziennika tvpprl J. Gugała i T.Lis (Polsat). To tylko niektóre nazwiska i to osób zarządzających tymi współczesnymi poslkojęzycznymi mediami... Trochę wszakże subtelności trzeba, by umieć "złapać" nie tylko te powiązania, ale przede wszystkim styl propagandy, już bardziej wyrafinowany, choć w warstwie wizualnej i ataku "rozbijaniem wartości", częstokroć obecnie dużo agresywniejszy.
              Tak, słusznie więc Pani wyczuła, nie tylko że uważam, iż znacząco widoczna jest propaganda tzw. "mediów komercyjnych" (trochę błędne określenie, istotnie ambiwalentne, dodatkowo z jednej strony wspierające tzw "prospołeczne" ale z drugiej blokujące możliwość rozwoju uczciwie, czyli wprost mówiących od strony prawicowej mediów działających na zasadzie komercji, ale to odrębny temat, nie chcę zagubić wątku w tej wyraźnie odbijającej od reszty dygresji). Otóż, nie tylko uważam, jak wyżej, ale sądzę, że nie powinno to być trudne do zauważenia dla ludzi myślących, jak również osiąga ten typ manipulacji poziom alarmowy, powinno się reagować; choćby z racji naruszonej równowagi (dalszy wywód też przerywam, choćby po to, by nie zamęczyć analizą).
              Przykład, choćby jeden, który już chyba cytowałem - a jest ich mnóstwo widocznych, nawet, jeżeli nie za dużo oglądam tv. Ten przykład: Prezydent Rzeczypospolitej, pierwszy autorytet w dziedzinie cywilnej, państwowej w Polsce (fakt, że wybrany na przekór manipulacyjnym działanimo_, zaprasza na spotkanie PO - media, jako przekaz, czym to spotkanie było pokazują bezpośrednio opinię, którą na ten temat ma... D. Tusk, oczywiście paskudną, bo on wie, co chce PiS, mianowicie coś złego i nie podaje się opinii L. Kaczyńskiego. Jedynie dalej jedynie cytuje się wypowiedzi ludzi z kancelarii (więc podwójnie dalsze tło) oraz przytacza jakąś wypowiedź Kaczyńskiego, niekoniecznie bezpośrednio po spotkaniu (czyli dalsze tło). Jeszcze jaśniej (na wypadek, gdyby jednak czytał to np. kol. Kelo): uczciwy przekaz, nie manipulowany pokazałby przynajmniej równolegle wypowiedzi obu, czyli równoważnie - nie mówiąc już o tym, że tak naprawdę uczciwy, zacząłby od stanowiska godniejszej osoby, czyli L. Kaczyńskiego a nie - po pierwsze - z dalszego rzędu wobec Prezydenta, czyli D. Tuska, jedynie szefa partii, w dodatku pokonanego w wyborach właśnie przez Prezydenta. Inne - jakim prawem (pomijając już inne aspekty i pomijając, że co do samej arytmetyki, na pewno największe szanse na sprawność w Sejmie rzeczywiście mogłaby mieć koalicja dwóch największych partii) wciąż się urabia propagandziarsko społeczeństwo w tych mediach na rzecz koalicji POPiS? Tak można było jeszcze ewent. przed wyborami, gdy manipulowane wszakże propagandowo sondaże, dawały przewagę PO. Teraz wszakże - to już jest jedynie propaganda. Uczciwość wymaga, by - zwłaszcza po takim propagandowym nacisku, jaki był na rzecz PO i D. Tuska przed wyborami - po prostu zmienić kolejność zgodnie z wolą społeczeństwa wyrażoną przez obywateli RP (nie tylko głosujących, wszystkich, bo to też było zajęcie stanowiska, gdy ktoś nie szedł do wyborów, aczkolwiek wolałbym, by większa ilość osób uważała, że warto zagłosować - w czym wina jest także polityków oraz ordynacji mieszającej w głowach, że liczba zdezorientowanych jest tak duża; sorry, znów dygresja, może się niektórym zagotować w głowach)... Wracając więc do wątku. Niby to są drobiazgi. Tylko one właśnie zbierają się na całość, służą urabianiu społeczności, by sądziła, że sama wybiera, myśli, zabiera głos, zajmuje stanowisko, podczas gdy idzie pod dyktando, propagandy, owszem, subtelniejszej, zapewne już nie tylko postkomunistycznej i nie komunistyczej - jednak wciąż służącej w interesach "układu kontynuacji z bardzo ograniczoną odnową". Ta większa subtelność powoduje, że na pewno nie jest to już tylko to, co było niegdyś, obecnie jest to już w stylu zbieżnym z tym, czym jest zasadniczo styl reklamy komercyjnej: jednak pozostaje to przecież zawsze problem propagandy i manipulacji. Zapewne w ogóle uciec od propagandy - trudno. Bardzo wiele znaczyłoby jednak przynajmniej zrównoważenie możliwości rynku. Zarazem - walcząc o uczciwość, o wartości, choć ta walka znów może zdawać się wzmocnieniem akurat prawicowych postulatów. Niemniej nie tak do końca.
              Krótko już, co do pytania, jakie stawia Kol. MonikaWanda względem becikowego. Po pierwsze, jeżeli o mnie chodzi, różne pytania na pewno stawiać można, pojawiały się i mnie, co powodowało nie do końca jednoznaczną moją postawę względem propozycji, jako że ta postawa zależna jest i od tego, co w postulacie się zawiera. Tak więc - również i pytania Kol. MonikiWandy nie zaskakują, są istotne do rozważenia. Sprawa jednak mimo wszystko, jest dużo bardziej skomplikowana. Skomplikowana jest choćby z racji perspektywy zamierania narodu. Polska na drodze niszczenia się jest już bodaj od końcówki lat osiemdziesiątych (poniżej współczynnika odtwarzalności pokoleń) a na drodze wyniszczania od ładnych paru lat (brak zastępowalności nawet prostej, która jest niszczeniem widocznym nawet - pardon le mot - "dla każdego głupiego", bo widoczne w liczbach bezwzględnych, które zakłamują same w sobie, bowiemm odtwarzanie pokoleń, to nie zwykła przewaga liczb narodzin nad śmierciami). To kwestia też "ucieczki do przodu", "raz", choćby tego wynikającej, że jednak okazałość narodu wszakże się liczy nie byle jak, nawet w dzisiejszej Europie (waga głosów państwa w UE zależna od liczby obywateli) - a "dwa": dlatego, że można "skrócić dystans" nadrabiając wg nauki, jaką odebrały państwa bardziej na zachód, zobaczywszy, że sprowadzanie siły roboczej spoza kraju nie jest rozwiązaniem). Globalna ta perspektywa, zsumowana także - a może przede wszystkim - i z budowaniem mocnego społeczeństwa, która to moc nie pochodzi od gejowskiej kultury a tylko od rodzin, konsolidujących się z każdym następnym dzieckiem. W tym świetle trzeba moim zdaniem widzieć problem tu postawiony, co zrobić, by becikowe nie uderzyło, jak błędnie skierowany bumerang, tych którym miało nieść pomoc. Można jednak szukać rozwiązań. Sens jego jest też na pewno wtedy jedynie, gdy
              • Gość: Monikawanda Re:ja wybrałam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 10:01
                Szanowny Panie- ja wybrałam i Pan też .Moje poglady pokrywaja się z
                komentarzami osób zajmujących się zawodowo polityką ,a takze wczoraj z
                przyjemnościa wysłuchałam wypowiedzi biskupa Pieronka,bo całkowicie upewnił
                mnie w moich osadach, co do becikowego również.Ten populistyczny gest nie
                załatwia niczego i nie ma co nawet mówic o polityce prorodzinnej( dla mnie taką
                byłaby np.ulga na kazde dziecko w rozliczeniach z fiskusem,rodzaj stełego
                odpisu ,jak kwota wolna od podatku).Jako człowiek myslący powinien Pan
                wiedzieć,ze część inteligencji zaufała na początku komunistom i poddała się ich
                woli.Nie chcąc po raz drugi popełniać tego błędu nie zgadzają się na
                ponowną "przodująca siłę narodu" w postaci PiS.zdaje Pan sobie sprawę z
                faktu,ze gdyby ugrupowanie,którego Pan tak zaciekle broni CHCIAŁO jakiejkolwiek
                koalicji dawno by ona była.To samo dotyczy uchwalenia budżetu.Co do
                pPrezydenta- nie mógł Pan usłyszeć ani słowa jego komentarza po spotkaniu z PO(
                to oni o nie zabiegali,zostali upokorzeni odmową na niecałą godzinę przed
                ustalonym terminem,pomimo tego poszli na nie w czasie,który Prezydent
                wyznaczył ),a dlatego,ze Prezydent nie wypowiadał się na ten temat,a upoważnił
                do wystapienia w swoim imieniu swego ministra( konferencja prasowa z pałacu
                prezydenckiego).Tu znów mogę zarzucić niewiedzę ,a pomimo tego wypowiadanie się
                w tej kwestii łącznie z wnioskami wypływającymi z pobożnych życzeń.
                Daruje Pan,ale dyskutowanie z osobą opierajacą swoje zdanie na ,chyba intuicji
                a nie faktach,jest zupełnie jałowe.Ponadto nie mam ochoty na wysłuchiwanie pod
                moim adresem obrażliwych słów tylko z powodu tego,ze inaczej myślę niż Pan
                sobie życzy.Jako prawy katolik proszę pomyślec o zasadach ekumenizmu- w tym
                wypadku tez maja zastosowanie.
                • blajpios cóż, a tym razem znów troszkę odpływu... 23.01.06, 19:03
                  Tak to jest z tymi naszymi wpisami, raz nam trochę bliżej, raz odpływają statki dalej - w gruncie rzeczy jednak dobrze chociaż tyle, że jakaś otwartość pozostaje. Choć czasami bardzo trudno. Cóż, krócej, bo jednak chyba w tej chwili nie warto tej dyskusji z Panią tu ciągnąć, szkoda czasu. Jeżeli oficjalne stanowisko Prezydenta wypowiadał minister, to należało jego wystąpienie co najmniej równorzędnie przedstawić, jak p. Tuska, to chyba proste. Wystąpienie Bpa Pieronka szczerze natomiast mnie zasmuciło, bowiem delikatnie mówiąc nie był w najlepszej formie, wypowiadał się z irytacją od samego początku, atakując i przerywając - a na dobre pytanie, czemu akurat nie stosuje tej samej miary wobec Tygodnika P. co wobec R. Maryja: również jakby z irytacją odpowiadał, dodając wszakże do tego co najmniej brak przenikliwości, bo tłumaczył mniej więcej w stylu: "w samej nazwie Powszechny, jest zawarte, że katolickie c czyli że wszystko w porządku, nie można się czepiać, mieli prawo w Tygodniku popierać partię i nie byli przez to partyjni - a w sprawie R. Maryja jest inaczej"... Ta zaś odpowiedź, którą się Pani tak zachwyca, w sprawie becikowego, nie tylko taką samą postawą była nacechowana, lecz w dodatku zasmucała brakiem wsłuchania się w to, co było mówione, bo po pierwsze jej pierwsza część, w dodatku łącznie z lekceważącym gestem, wypowiedziana była już po kilku słowach, nieskończonego nawet pierwszego zdania - po drugie zaś "śmiesznie brzmiała" w zestawieniu z tym, co przedstawiciele partii zlekceważonej przez Biskupa mówili, o wnoszonych konkretnych dalszych ustawach o bardziej długotrwałym oddziaływaniu, przykładowo w sensie obniżenia obciążeń podatkowych. Cóż, uważam jednak, że lepiej pójść w analizie w kierunku choćby tego, co pisałem, niż opierać się na propagandowych chwytach, choćby w wykonaniu Księdza Biskupa (w tym wypadku, napiszę: "niestety" - gdyż wolę jego pozatelewizyjne wystąpienia, książki, zdecydowanie bardziej przemyślane, sam je gdzieś na Forum też cytowałem)... Tym bardziej więc wolę i pomyślenie, niż powtarzanie niemal wiernopoddańcze "komentatorów zajmujących się zawodowo polityką". No tak, ale Pani wybrała: właśnie taką postawę. Trudno. Ja też wybrałem - wolę samodzielne myślenie. Ono pozwala choćby zauważyć na przykład, gdzie jestem krytyczny wobec jednych, gdzie wobec drugich i nie bronię tak zaciekle jakiejś partii, tylko określonej, myślącej postawy. Tak samo pozwala też to myślenie na przykład zauważyć, że nie chodzi o jakąkolwiek koalicję - zwłaszcza taką, która przerzuca odpowiedzialność niby naturalnie, na wizualnie silniejszego, niemniej de facto jest dyktatem tego "słabszego": tak jak niegdyś udało się nieboszczce UW z AWSem zrobić. Zaiste, naprawdę Pani wierzy, że w sytuacji, gdzie zwycięzca w wyborach, choćby minimalny, oddaje przegranemu większą część ministerstw, także ministerstw w dziedzinie, gdzie ten drugi jest ponoć większym specjalistą - co najmniej głównym winnym nie dojścia do koalicji jest właśnie ten proponujący nienaturalny podział zwycięzca? No, cóż, znów Pani wybór - ale proszę dać nam spokój z przekonywaniem, że tak jest naprawdę, że to widać logicznie myśląc. Tak, wybrała Pani, Pani rzecz: uśmieszki i porozumiewawcze gesty do tych, co poparli od początku Pani słowa obraźliwe bez żadnego uzasadnienia kierowane do innych - a skarży się Pani, że teraz musi Pani niemiłe słowa czytać (pardon, a może Pani chodzi o jakieś rozmowy w pracy, napisała Pani, że "nie chce słuchać obraźliwych"). Może więc słusznie, to był tylko taki wtręt. Tylko proszę pamiętać, gdyby Pani chciała te obraźliwe być może rzeczy w rozmowach do Pani kierowane podłączyć pod słowa tu pisane: jest zupełnie inaczej, "niemiłe", to nie znaczy obraźliwe - zarzuty, przynajmniej ostatnio, w moich wpisach, odnosiły się do konkretów. Co Pani zrobi zaś ponadto z tym, co padło już rzeczywiście obraźliwe z Pani strony: z epitetami, które wypisywała Pani niemal jak wyzwiska - i bez żadnych kokretnych uzasadnień? No i wybierając taki właśnie styl, "zawierzenie autorytetom z gazet" - czemu u licha kłamała Pani, pisząc jednocześnie, że "nieźle piszę"? Bo o to chodziło w moim sformułowaniu, to jasne, ograniczyłem się do wycinkowego aspektu i to w perspektywie "ku wspólnemu myśleniu" - a nie chciałem od razu ustawiać w najbardziej postawowych kategoriach, co w końcu Pani sprowokowała: za myśleniem, lub przeciw myśleniu.
                  Pozdrawiam, rzecz jasna - wszak wciąż trwa to jakieś nasze porozumiewanie. Zaznaczam wszakże, że uważam, iż naprawdę nie warto, bym odpowiadał, cokolwiek teraz tu padnie, szkoda czasu. Choć zarazem mam nadzieję, że znów, przy jakiejś okazji, spotkać się będzie można na gruncie myślenia, porozumiewania, otwarcia na coraz mądrzejsze rozwiązania.
    • kelo Re: Cienias. 26.01.06, 16:19
      "Trzeba skończyć z gehenną wypisywania PIT-ów - powiedział "Faktowi" minister
      spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn. Minister zapowiada zmianę w
      przepisach o rozliczeniu podatkowym. Od 2008 roku PIT-y mają za nas wypełniać
      urzędnicy."

      Ładnie się zapowiada to tanie państwo, obiecywane przez PiS. Ale nie ma tego
      złego, co by na dobre nie wyszło. Tysiące bezrobotnych absolwentów marketingu i
      zarządzania znajdzie pracę w US. No i zniknie szara strefa wypełniaczy PIT-ów
      .Tylko mam jedno pytanie. Pan Dorn będzie ich zatrudniał tylko w sezonie - do
      maja, czy też przez cały rok?
    • kelo Re: Cienias. 30.01.06, 12:13
      Wprost": Przedterminowe wybory mogą się odbyć już 5 marca. Taki jest - według
      gazety - najnowszy plan braci Kaczyńskich. PO podważa konstytucyjność takiego
      rozwiązania i zapowiada "wypowiedzenie obywatelskiego posłuszeństwa".
      "Wprost" twierdzi, że zgodnie z planem Kaczyńskich prezydent rozwiązałby Sejm,
      uznając, że konstytucyjnym ostatecznym terminem na uchwalenie budżetu jest 31
      stycznia.

      Ciekawa propozycja, nie sądzicie? Niektóre kaczki odlatują na wiosnę...jest
      nadzieja.
    • facefinder Re: Cienias. 01.02.06, 12:37
      Na poczatek moze cytat:

      "...Senatorowie zwiększyli też o 13 milionów złotych wydatki na Instytut
      Pamięci Narodowej. Głosami PiS zdecydowano o przekazaniu 20 milionów złotych
      na świątynię Opatrzności Bożej. Poprawkę zgłosił wicemarszałek Senatu Krzystof
      Putra z PiS.
      Senat przywrócił urzędom państwowym odebrane przez Sejm pieniądze. Kancelaria
      Premiera otrzymała 18 milionów złotych, prezydenta 10 milionów, Senat 12
      milionów, ministerstwo Skarbu Państwa 8 milionów i Fundusz Kościelny 5
      milionów. Pieniądze na te cel pochodzą z podwyższonej prognozy wpływów z
      podatku VAT. Wcześniej Senatorowie przeznaczyli 3,1 miliona złotych na
      Państwowy Fundusz Kombatantów, środki te przesunięto z funduszy Sądu
      Najwyższego..."

      czy tu potrzebne sa komentarze...razem jakiec 53 mln w bloto z czego prawie
      polowa na jakas pieprzona swiatynie :(((

      tak krotko
      20 mln na pieprzony kosciolek
      5 mln na fundusz tfu koscielny

      i uwaga!!!

      1 mln na ofiary katastrofy w Chorzowie (wyrazy wspolczucia dla rodzin)

      PARANOJA
      • kelo Z cyklu " kto to powiedział" ? 01.02.06, 17:05

        "Stale myślę nad tym, że może trzeba było jeszcze przed tragedią, kiedy poszły z
        ministerstwa rzeczywiście bardzo precyzyjne, stosowne zalecenia natychmiast dwa
        dni po, czyli 25. rzucić centralnie z Warszawy w całej Polsce, zarządzić
        kontrolę dachów"

        "Wiem, że w obliczu tej tragedii, no jest polityk wysokiego urzędu mówi wydałem
        zalecenie zarządzę kontrolę, a ludzie zginęli"

        "Bo już po tym moim zarządzeniu dla wojewodów po więcej niż zarządzeniu,
        poleceniu służbowym żeby przeprowadzić kontrole obiektów wielkopowierzchniowych
        odezwały się nawet publicznie i to nawet moi współpracownicy przynosili, że w
        takim radiu powiedziano, w takiej telewizji, głosy pracowników inspekcji
        budowlanej, którzy mówili a nas jest mało, a pieniędzy mamy mało, a przecież
        jesteśmy przywaleni papierami, jeżeli ktoś gdzieś stawia ściankę działową, to
        tym musimy się zajmować"

        Przypominam, sala gimnastyczna w Proboszczewicach zawaliła się 2 stycznia. Potem
        Zgoda, Ostrowiec, Biedronka, wcześniej Bawaria, Ostrawa. Pan Dorn czekał z
        rozporządzeniem do 23 stycznia.
      • kelo Re: Cienias. 01.02.06, 17:33
        Możesz wskazać gdzie naplułem "na wszystko co katolickie"? Zrób to czym prędzej,
        proszę.
        Na posty dot. Dorna masz jakieś argumenty? Brzydzisz się prawdą? Nieładnie sosn,
        nieładnie.
      • kelo Re: Cienias. 01.02.06, 18:02
        Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl
        Gość: sosn 01.02.06, 17:22 + odpowiedz

        [...] W pluciu na wszystko coprawicowe i katolickie nie ma Pan [kelo] żadnych
        oporów. Brzydzę się.
        ==Sosn, czemu nie odpowiadasz na pytania, w którym wątku "plułem na katolickie".
        Wytknij mi, a dokonam ekspiacji i wyborach samorządowych zagłosuję na PiS.
        Zacznij odpowiadać na pytania, nie wij się jak piskorz.
        • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 18:22
          Ogłoszenie spraw najbardziej istotnych w tv Trwam i Radiu Maryja chyba zakonczy
          dyskusję,tym bardziej,ze panstwo na wzór tych z rządami talibów są dla ludzi
          normalnych wysoce niebezpieczne.Neokomunizm powrócił ze wzmożoną siłą!
          Niewpuszczenie dziennikarzy na konferencje prasową to definitywny koniec
          demokracji!Na dodatek nie ustalono spójnych tłumaczeń i kazdy z pisowców mówi
          co innego,winiąc oczywiscie dziennikarzy,co jesy normą od czasu powstania
          nowego rządu.
          • Gość: sosn Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 18:49
            Na antenie Telewizji Trwam został podpisany pakt stabilizacyjny. Po chwili pakt
            został podpisany ponownie na konferencji "dla innych mediów". Konferencję
            sprawozdają kamery TVN 24, a dziennikarze wyszli z sali. - Załącznikiem do
            umowy jest spis 140 ustaw - mówi Jarosław Kaczyński


            Ksiądz redaktor prowadzący relację z Sejmu zapowiedział, że za chwilę odbędzie
            się konferencja dla "pozostałych mediów". Podkreślił, że świadkami podpisania
            paktu była wyłącznie ekipa Radia Maryja i TV Trwam.

            Członkowie PiS, LPR i Samoobrony powiedzieli, że przed Radiem Maryja oraz
            Telewizją Trwam jedynie parafowano umowę. Podpisanie nastąpiło, według nich,
            podczas oficjalnej konferencji.

            - Podpisaliśmy merytoryczny pakt, który oznacza radykalną zmianę w naszym
            kraju - mówi Jarosław Kaczyński.

            - Społeczeństwo nie chciało wyborów i myśmy je przed nimi obronili - mówi
            Andrzej Lepper.

            Obecni na sali politycy klaszczą.

            Pada pierwsze pytanie - o gwarancje porozumienia. Jarosła Kaczyński wyjaśnia,
            że jest nią załącznik ze spisem 140 ustaw.

            Kolejne pytanie - dziennikarki "Naszej Polski" - o pomysł nieposłuszeństwa
            obywatelskiego proponowanego przez PO. - Czy panowie spodziewają się jakichś
            kroków ze strony tych, którzy z tego paktu nie są zadowoleni.

            - Panowie z PO na pewno są niezadowoleni. Współczuję prezesowi PiS, że musiał
            rozmawiać z małym Jasiem, rozrabiaczem Rokitą - odpowiada Lepper

            J.Kaczyński: pakt ma zakończyć kryzys parlamentarny

            Podpisaliśmy pakt, który ma zakończyć kryzys parlamentarny i którego realizacja
            i wcielenie w życie oznacza radykalną zmianę w naszym kraju - powiedział w
            czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński po podpisaniu paktu stabilizacyjnego z
            Samoobroną i LPR.

            "To oznacza zupełnie nową sytuację polskiego państwa, jego wielkie
            oczyszczenie, jego konsolidację, oznacza nowa politykę gospodarczą" -
            podkreślił prezes PiS. Jak dodał, pakt został podpisany na 12 miesięcy, ale z
            możliwością przedłużenia. "Mam nadzieję, że do tego przedłużenia dojdzie" -
            zaznaczył J.Kaczyński.

            Według niego, po raz pierwszy w ciągu 16 lat, polityka gospodarcza uwzględni
            także interesy tych, którzy "byli ofiarami przemian". "To jest moment, w którym
            budowana jest szansa na bardzo zdecydowanie umocnienie naszej pozycji wobec
            innych państw" - ocenił lider PiS. Zapowiedział prowadzenie zdecydowanej
            polityki międzynarodowej, nastawionej na "obronę interesu narodowego".

            Giertych: to początek IV RP

            "Dzisiejszy dzień przejdzie do historii Polski jako bardzo ważny. Dzisiaj
            rozpoczšł się proces przekształceń Polski w IV RP, proces który musi oznaczać
            zakwestionowanie układu Okršgłego Stołu" - powiedział Giertych podczas
            konferencji zbojkotowanej przez większo?ć dziennikarzy. Konferencję relacjonujš
            same mikrofony. Dziennikarze zostawili je i wyszli- Dzisiaj został zrealizowany
            czarny sen redaktora Michnika. Więc temu, że tak reagujš media, to nie ma się
            co dziwić - mówił Roman Giertych

            Lepper: umowa stabilizacyjna rodziła się z wielkim bólem

            "Było dużo problemów, ale cieszymy się dzisiaj - ja osobiście również - z tego,
            że znaleźliśmy kompromis, że dogadaliśmy się. Oszczędzamy w ten sposób naszemu
            polskiemu społeczeństwu, zmęczonemu wyborami w ubiegłym roku (...) następnych
            wyborów" - podkreślił Lepper.

            Dodał, że "tak naprawdę" zdecydowana większość społeczeństwa przyspieszonych
            wyborów nie chciała. Lepper przyznał, że liderzy trzech partii-sygnatariuszy
            umowy stabilizacyjnej dogadały się "na zasadach partnerskich, co do naprawy
            Rzeczpospolitej".

            "Od dzisiaj mogą czuć się spokojnie wszyscy uczciwi Polacy, wszyscy, którzy
            postępowali zgodnie z prawem. Mogš oni mieć nadzieję i być pewni, że pomożemy
            wszystkim tym, którzy ponie?li koszty 17 lat przemian, tym, którym nie dano
            nic" - zaznaczył szef Samoobrony. Do grupy, która poniosła koszty w wyniku
            procesu transformacji w Polsce, Lepper zaliczył "emerytów, rencistów,
            bezrobotnych, pracowników PGR, rolników, robotników i wszystkich uczciwych
            ludzi".
            • kelo Re: Cienias. 02.02.06, 19:01
              Gość portalu: sosn napisał(a):

              > Na antenie Telewizji Trwam został podpisany pakt stabilizacyjny. Po chwili pakt
              >został podpisany ponownie na ko...

              Wrzucam na pulpit. Myślę, że w ciągu najbliższego miesiąca będze można zacząć
              cytować deklaracje rzucane na wiatr...
            • Gość: Monikawanda Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 19:26
              nie pchaj sie tu z relacjami z tv trwam i radia Maryja- ludzie ,którzy to chcą
              ogladac i słuchać robią to na swój użytek- ich sprawa i ich intelektu.Rydzyk
              podzielił polski kosciół i teraz zgodnie z jego nauką Pis zrobił to samo na
              razie z mediami,a nas to czeka juz niedługo.
              • kelo Re: Cienias. 02.02.06, 19:37
                Jak się nie ma nic do powiedzenia to wkleja się cytaty. Oczywiście komentarz do
                tego co się wkleja, to zbytni wysiłek intelektualny, więc tychże brak.

                A tak na marginesie. Sosn, jesteś mi coś winien, przypominam
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=34969266&wv.x=2&a=36023495
            • Gość: Blajpios Kolego Sosn, przecież szkoda czasu na ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:19
              Już jakiś czas temu było tu stwierdzane chyba i przez Kolegę, że chodzi tu o wylewanie irracjonalne efektów żołądkowań niektórych osób. Dlatego trzeba podchodzić z odpowiednim dystansem. Tym bardziej, że w końcu można pośród takich żołądkowań samemu znaleźć się w rozognieniu. Warto od czasu do czasu kontrować, ale nie ma co dawać się wciągać - zwłaszcza zaś tu, gdzie chodzi, jak wspomniałem, o zachowanie wciąż możliwości określonego żołądkowania, delikatnie pisząc. Zobaczy Kolega po reakcjach.
        • facefinder Re: Cienias. 01.02.06, 18:25
          kelo widze ze szukasz tu tylko zaczepki ale powiem ci szczerze...tez mam gdzies
          katooszolomow i to cale mocherowe badziewie ale na tym forum ciezko jest znalezc
          kogos lewicowego wiec dla twojego dobra i twojego zdrowia psychicznego lepiej
          czytaj a odpisuj (lub zakladaj nowe posty) jesli naprawde jest taki sens.
          Jaki jest kaczor kazdy wie, jaka jest sytuacja tez wszyscy widza wiec nie ma
          chyba
          sensu dyskutowc o sprawach oczywistych.
          • kelo do facefindera 01.02.06, 18:36
            Nie szukam zaczepki, nie ja zaczepiam, po prostu doskonale się sosnem bawię już
            kolejny dzień . Sosn karmi mnie swoją pasją, zaciętością i "otwartością"
            poglądów. Gdzie ja takiego, drugiego znajdę.
    • Gość: sosn Re: Cienias. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 21:19
      Cytuję, bo nie ucze sie na pamięć Gazety Wyborczej. W tamtej sprawie prosze
      sprawdzić datę i godziny wpisów.
      Zastanawia, ze niektórzy ukryli swój adres i pojawiają się jeden po drugim
      posty, jakby ktoś sam ze sobą rozmawiał. Nowy zwyczaj czy nowa wersja Maxa ?
      • kelo Re: Cienias. 02.02.06, 23:23
        Sosn, jesteś mi coś winien, przypominam
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=264&w=34969266&wv.x=2&a=36023495
        cytat, cytat...czekam. To nie po chrześcijańsku rzucać oszczerstwa.
      • facefinder Re: Cienias. 02.02.06, 23:27
        sosn naprawde cenie przemyslane wypowiedzi kilku osob na tym forum, ale jesli
        poczytasz swoje posty to niestety zamiast konstruktywnych ripost prowadzisz do
        tego ze ciekawy poniekad przedmiot do rozwazan staje sie zwykla wymiana
        chamskich ciosow pomiedzy toba i jakims kelo.

        "Jakiś klon, czy co ? Wszedzie go pełno. Albo bezrobotny i zanudził sie na
        smierć ? Już nie mam siły."

        Sorki ale pomijajac poziom intelektualny "kelo" to zauwaz ze w tym kraju nie
        wszyscy maja mozliwosc pracy i uzywanie tego okreslenia z pewnoscia godzi w
        wielu uczciwych ludzi.
        Jest rowniez takie powiedzenie ze "na glupie pytania nie ma odpowiedzi" wiec nie
        widze sensu prowadzenia tak jalowych dyskusji. Chyba ze w przeciwienstwie do
        bezrobotnego kelo jestes tak przepracowany i tak sfrustrowany po powrocie do
        domu ze szukasz slabych przeciwnikow by dac ujscie swojej nienawisci do
        niekatolikow, komuchow, bezrobotnych itd.
        Reasumujac...ile z tych 113 postow w tym watku ma sens i wnosi cokolwiek tej do
        dyskusji na temat kaczynskich?
            • facefinder Re: Cienias. 03.02.06, 11:11
              Jesli chodzi o moje zamilowanie do tej mocherowej bandy to moze nie bede sie
              wypowiadal...po prostu szkoda slow i nerwow i zawsze bede popieral ludzi ktorzy
              obudzili sie z tego czarnego snu i cos probuja robic tylko sadze ze wyzywajac
              sie nawzajem z niejakim "sosn" dyskusja siega dna i nie ma przyszlosci.
              Jesli ktos poslugujac sie faktami probuje pokazac ze to panstwo zmierza w zlym
              kierunku po czym slyszy ze jest znudzonym, bezrobotnym swirem to ja dziekuje, a
              jesli widze jeszcze bezsensowne watki typu "banita" to juz jest leczenie kompleksow.
              Kiedy w tym kraju bedzie normalnie???
              • Gość: Blajpios czyżby szansa? - tylko trzeba naprawdę zrozumieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 12:41
                Niby szansa się pojawia, bo jakieś rozumowania, oprócz agresji. Nawet jednak, jeżeli wśród lubujących się tutaj "wylewać kwas solny" na PiS, pojawia się trochę rozumowania: to to nie wystarczy, jeżeli nie pójdą realnie w kierunku rozumowania. Nawet, jeżeli można by rzeczywiście dyskutować, czy i ich oponentów nie ponoszą emocje, gdy odpierają obraźliwe ataki np. na PiS również z zapamiętaniem: to i sami bluzgający powinni zgodzić się na spokojne przyjrzenie się samym sobie. Nawet, jeżeli kol. Kelo miałby rację (nie znam wszystkich jego wypowiedzi), gdy wskazuje, iż wprost całego katolicyzmu nie poniża - i w tym wątku, który znam chyba rzeczywiście tak można powiedzieć - to byłoby dobrze, gdyby wreszcie dotarło do niego, jak bliskie jest temu pogardzanie i bezrefleksyjna agresja, którą tu wyraża, choćby wtedy, gdy atakuje tak, jak atakuje - tylko jedną opcję społeczno-polityczno-religijną, czy kilka takich opcji spośród wierzących.
                Dalej. Naprawdę nie chce mi się wierzyć, że nie widzą tej agresji, niesprawiedliwości u siebie Ci wszyscy co wyzywają od głupków, prymitywów PiSuarów itp - a zwłaszcza Ci, którzy jednocześnie oburzają się na lżejsze "przegięcia" z drugiej strony, lub argumenty drugiej strony fałszywie przedstawiają jako agresję. Próba sprowadzenia wypowiedzi kol. Sosn. do wypowiedzi bez argumentacji - to także przejaw tego, o czym piszę.
                Kol. facefinder zechciał bronić forum przed domysłem, jakoś również uprawnionym, choć niejednoznacznym, że ktoś tu nie mając zajęcia, jako bezrobotny pisze i pisze. Można byłoby za dobrą monetę przyjąć tę wypowiedź. Tyle, że "mrozi" człowieka, jak zaraz widzi się, że "bez zająknięcia" pisze "mocherowa banda" (cytuję, dlatego z błędem). A dalej ujeżdża w tym samym stylu.
                Cóż powiedzieć?
                Hm. Kali to przynajmniej był prosty, z buszu wzięty Murzyn, doświadczony jeszcze niewolą. Są jakieś punkty w jego sytuacji, by dało się jakoś zrozumieć jego logikę. A tutaj?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka