Dodaj do ulubionych

Książę Raciborza

26.11.06, 09:32
Po raz pierwszy ziemie Górnego Śląska zostały wyodrębnione w czasach dalekiego
średniowiecza,
na przełomie XII i XIII w. Władcą tych ziem byli potomkowie Mieszka
Plątonogiego. Choć przydomek wskazywałby, że książę miał kłopoty ze zdrowiem w
polityce mu to nie przeszkadzało. Został władcą nie tylko osobnej dzielnicy,
ale także zdołał - na krótko wprawdzie - zasiąść na tronie księcia-princepsa w
stołecznym Krakowie, a tym samym został zwierzchnim władcą całej Polski.
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:33
      Jan Długosz największy z polskich średniowiecznych kronikarzy w swym dziele jako
      jedyny opisał okoliczności śmierci Mieszka Plątonogiego:

      "1211 (...) szesnastego maja umiera książę Raciborza i Opola Mieczysław I, syn
      zmarłego Władysława Wygańca, pokonanego pod Poznaniem. Wysokiego wzrostu,
      niezwykle zręczny i biegły w szermierce, stoczył odważnie w Niemczech mnóstwo
      pojedynków i turniejów, budząc szczery podziw wielu (...) książę Raciborza
      Mieczysław zmarł na zamku krakowskim - dzierżył bowiem wówczas spokojnie
      księstwo krakowskie - i został pochowany z należnymi honorami w katedrze
      krakowskiej...".

      Czy tak była naprawdę? Nie wiadomo. Kronikarza od opisywanych wydarzeń dzieliło
      ponad 200 lat. To tak jakbyśmy dzisiaj opisywali pogrzeb króla Stanisława
      Augusta Poniatowskiego. Nasze pokolenie ma jednak zdecydowanie więcej szans
      dokonać tego, ponieważ zachowało się sporo przekazów, listów i dokumentów o
      czasach Poniatowskiego. Jan Długosz żył kilka stuleci wcześniej, a wówczas nie
      było tylu książek, listów czy dokumentów. Królowa Jadwiga uchodziła za bardzo
      oczytaną, ponieważ miała w swej bibliotecze wtedy ogromną ilość prawie 40 (!)
      książek. Jak widzimy Janowi Długoszowi jednak nie we wszystko można wierzyć.
      Skąd miałby czerpać wiadomości. A my? Analizujących dawne źródła, kroniki i
      dokumenty możemy spróbować zrekonstruować dawne wydarzenia.
      • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:33
        Świadkowie

        Postać Plątonogiego jest nader tajemnicza i zagadkowa. Do naszych czasów nie
        dotrwał żaden dokument, którego byłby on wystawcą. W zaledwie paru był tylko
        wspomniany. Pośród przekazów kronikarskich za najcenniejsze można uznać dzieło
        Wincentego zwanego Kadłubkiem, błogosławionego biskupa krakowskiego. Był on
        niemalże rówieśnikiem księcia Mieszka. Nota bene jego Kronika Polska jest
        pierwszą napisaną przez Polaka. Mistrz Wincenty pisząc na dworze księcia
        Kazimierza II Sprawiedliwego, nie był sojusznikiem śląskich Piastowiczów, którzy
        często przysparzali kłopotów jego protektorowi. Nie mniej uwagi warto poświęcić
        Kronice polsko-śląskiej powstałej zaledwie kilkadziesiąt lat po śmierci księcia
        i to na terenie Śląska w cysterskim klasztorze w Lubiążu. Pozostałe dzieła, np.
        Kronika Wielkopolska, czy zacytowane na początki dzieło Jana Długosza Roczniki,
        czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego... powstały wiele lat później i nie
        zawsze historycy wierzą w to co tamże napisano.
        • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:34

          Młodość z przygodami

          Wiemy kim byli rodzice Mieszka: Władysław II Wyganiec - pierwszy książę
          zwierzchni Polski po śmierci Krzywoustego i podziale kraju na dzielnice - oraz
          austriacka księżniczka Agnieszka z dynastii Babenbergów. Matka Agnieszki, także
          o imieniu Agnieszka była córką cesarza Henryka IV. Dwukrotnie wychodziła za mąż.
          Po raz pierwszy za księcia Szwabii Fryderyka Staufa. Po jego śmierci drugim
          mężem został książę Austrii Leopold IV Babenberg. Ich dzieckiem była Agnieszka,
          matka Mieszka. Synem Fryderyka Staufa i Agnieszki, a wujem Mieszka był natomiast
          Konrad III, książę Frankonii i od 1134 r. król niemiecki. Będzie on nie raz
          pomagał swym polskim krewnym.

          Nie wiemy gdzie i kiedy się Mieszko urodził. Jeden z najwybitniejszych badaczy
          dziejów dynastii Piastów profesor Kazimierz Jasiński ustalił, że najwcześniej
          mógł Mieszko zobaczyć nasz świat w 1132 r. Najpóźniej w 1146 r. Mógł więc, nawet
          pamiętać dziadka Bolesława III Krzywoustego. Może też pierwszym wydarzeniem w
          jego życiu była ucieczka z Polski po przegranej wojnie ojca - Władysław Wygnańca
          - z młodszymi stryjami. Agnieszka wraz z synami usiłowała się bronić na
          wawelskim zamku. Przegrała. Musiała pójść w ślady męża. Towarzyszyli jej
          synowie: Bolesław, Mieszko i Konrad.

          Wygańcy osiedli w darownym im przez przyrodniego brata Agnieszki, króla Konrada
          III, saskim zamku Altenburg. Co robił Mieszko? Nie wiemy. Możemy przypuszczać,
          że gdy starszy Bolesław podróżował po świecie (np. do Palestyny) u boku swego
          wuja króla Konrada, Mieszko pozostawał przy matce. Tak też sądził Długosz. Na
          fakt, że nie podróżował mogło mieć wpływ jego zdrowie. Już Mistrz Wincenty
          określa go swej kronice jako loripes, co po łacinie oznacza "Plątonogi" lub
          "Laskonogi". Ambicjami, jednak i możliwościami nie ustępował bratu. Problemy ze
          zdrowiem, rekompensował sobie Mieszko później na polu polityki. Na razie jednak
          cierpliwie czekał.

          • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:34

            Książę bez księstwa

            Dopiero śmierć Władysława Wygańca oraz interwencje i prośby cesarza Fryderyka I
            Barbarossy (bratanek i następca Konrada), umożliwiły powrót śląskich książąt do
            Polski. Ówczesny książę zwierzchni Polski - Bolesław IV Kędzierzawy -
            wykorzystał okazję. Oddał im Śląsk, dawną dzielnicę ich ojca, ale jako własną
            darowiznę, a nie należne dziedzictwo. Według Kadłubka, uczynił to z
            "bezinteresownej serdeczności". Czy na pewno? Ufność miała granice. W
            najważniejszych grodach osadził dla pewności swoich rycerzy. Powracającym
            książętom się to nie podobało i wkrótce wykorzystali okazję, aby to zmienić.

            W 1166 r. książę Bolesław IV wybrał się z wyprawą do Prus. Śląscy Piastowicze
            wykorzystali nieobecność princepsa w Krakowie. Zajęli wspomniane grody i
            obsadzili swymi załogami. Stryj po powrocie usiłował odzyskać co stracił. Nie
            wiele zdołał wskórać. Sam Mistrz Wincenty przyznaje: "...Tak to niekiedy lwie
            szczenięta obezwładniają zaciekłość tygrysów". To pochwała i komplement w ustach
            kogoś, kto nie był zwolennikiem śląskich książąt.

            Obaj bracia władali swym księstwem wspólnie. Razem walczyli ze stryjem
            Bolesławem. Faktycznie panującym księciem był jednak Bolesław Wysoki. Usuwany w
            cień, ale ambitny Mieszko nie mógł trwać w tej sytuacji wiecznie.
            • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:35
              Książę Raciborza

              Żaden średniowieczny przekaz nie wyjaśnia jak Mieszko zdobył swe pierwsze
              samodzielne władztwo. Próby rekonstrukcji wydarzeń podjął się profesor Benedykt
              Zientara - wybitny polski historyk, znawca średniowiecza.

              Plątonogiemu sprzykrzyła się kuratela starszego brata Bolesława. Zaczął żądać
              własnej dzielnicy. W swym niezadowoleniu znalazł sojusznika. Jarosław, bratanek
              Mieszka, bał się knowań macochy, która faworyzowała swego syna, Henryka później
              zwanego Brodatym. Obu malkontentów poparł Bolesław IV Kędzierzawy, któremy były
              na rękę kłótnie u zawsze skorych do buntu śląskich Piastowiczów.

              W 1172 r. buntownicy zaatakowali Bolesława Wysokiego. Ten wraz z rodziną musiał
              uciekać. Po pomoc udał się do Niemiec. Cesarz Fryderyk udzielił mu schronienia i
              rok później osobiście wyprawił się do Polski. Oczywiście ze świtą - dosyć liczną
              - całą armią.

              Tymczasem zmarł Bolesław Kędzierzawy. Nowym seniorem rodu i księciem-princepsem
              został Mieszko III Stary (było jeszcze dwóch innych młodych Mieszków, Plątonogi
              i syn Mieszka III). Ten również był sojusznikiem śląskich buntowników. Wszyscy
              trzej książęta doszli do porozumienia z interwentem. Plątonogi dostał ziemię
              raciborską - najdalej na wschód wysuniętą część Śląska - jako samodzielną
              dzielnicę. Jarosław został księciem Opola. Resztę oddano Bolesławowi. Książę
              Krakowa Mieszko III musiał zapłacić cesarzowi Barbarossie 8 tysięcy grzywien
              srebra trybutu, za minione szesnaście lat (od 1154 r. po 500 grzywien za każdy rok).

              Mieszko Plątonogi miał własne księstwo. Zdobył co chciał. Mógł teraz pomyśleć o
              założeniu rodziny. Tutaj znowu zaczynają się zagadki. Znamy tylko imię jego
              wybranki: Ludmiła. Przypuszcza się, że w ślubie pośredniczył stryj-imiennik.
              Prawdopodobnie pochodziła z dynastii Przemyślidów, władców Czech.

              • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:35
                Pan Bytomia i Oświęcimia

                Pokój niedługo gościł w państwie Piastów. Wśród książąt byli niezadowoleni z
                rządów nowego seniora. Mieszko III Stary mógł liczyć na dawnych sojuszników:
                Plątonogiego i Jarosława. Ich przeciwnikami był Kazimierz, najmłodszy brat
                seniora, Odon, syn seniora i Bolesław Wysoki. W wyniku zamachu princeps stracił
                Kraków i Wielkopolskę. Na Śląsku przegranym był znowu Bolesław. Tym razem
                wygnany schronił się u nowego władcy wawelskiego grodu - Kazimierza II
                Sprawiedliwego. Ten pogodził śląskich książąt. Bolesław wrócił do swej
                dzielnicy. Mieszko Plątonogi za zgodę na to dostał kasztelanię bytomską i
                oświęcimską. Oficjalnie był to dar dla wówczas urodzonego syna Mieszka. Mały
                książę był chrześniakiem i imiennikiem Kazimierza II Sprawiedliwego.

                Bytom stał się śląskim. Oświęcim w połowie XV w. dostał się w ręce królów
                Polskich (Śląsk wówczas już od dawna był poza granicami państwa polskiego) i na
                powrót stał się częścią Małopolski. Dla mieszkańców ziemi bytomskiej zmiana
                okazała się trwalsza - pozostał w granicach Górnego Śląska do dziś.
                • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:36
                  Książę Opola. Czy na pewno?

                  Ledwo zaczęło się nowe stulecie, a śmierć zebrała swe żniwo wśród Piastowiczów.
                  W ciągu zaledwie roku zmarło trzech książąt: Jarosław z Opola (marzec 1201 r.),
                  Bolesław Wysoki (grudzień 1201 r.) i Mieszko III Stary (marzec 1202 r.). Książę
                  Raciborza, Mieszko Plątonogi okazał się najstarszym z rodu. Miał prawo upomnieć
                  się o władzę princepsa. Nie uczynił jednak tego.

                  We wszystkich dotychczasowych opracowaniach historycznych można przeczytać, że
                  po śmierci Jarosława, Opole zajął Bolesław Wysoki, a po nim jego spadkobierca
                  Henryk Brodaty. Temu następnie odebrał je Mieszko Plątonogi. 1202 r. byłby zatem
                  jedną z najważniejszych dat w dziejach Polski. Po raz pierwszy zostałyby
                  zjednoczone ziemie, zwane później Górnym Śląskiem.
                  • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:37
                    Śledztwo w sprawie Opola

                    Czy na pewno? Sprawa jest bardziej zagadkowa, aniżeli oczywista. Takie są
                    problemy, gdy źródeł mało, a te co mamy nie są w pełni wiarygodne. Może
                    Plątonogi próbował zdobyć Opole, ale mu się nie udało.

                    W 1202 r. okazało się, że opustoszały trony dwóch sąsiednich dzielnic. Do
                    Krakowa Mieszko miał prawo jako senior. Chętnych było więcej: Władysław
                    Laskonogi z Wielkopolski, syn Mieszka III i Leszek Biały z Sandomierza, syn
                    Kazimierza II Sprawiedliwego. Do Opola pretensje miał tylko Henryk Brodaty.
                    Przypuszczenie: o dziedziczeniu tego grodu mógł Mieszko wcześniej się umówić z
                    Jarosławem. Pomógł mu przecież go zdobyć. Może i doszło do walk. Obaj książęta
                    porozumieli się. Na to mamy dokument.

                    Znane są streszczenia dwóch bulli papieskich z 25 listopada 1202 r. W pierwszej
                    papież gwarantuje układ pomiędzy Henrykiem księciem śląskim, a jego stryjem
                    Mieszkiem. W drugiej poleca opiekę nad przestrzeganiem tego porozumienia
                    episkopatowi Polski (kościół był w tamtych czasach potężną instytucją).
                    Dodatkowo za sumę 1000 grzywien srebra Plątonogi zrezygnował z pretensji do
                    grodów i ziem - nie wymienionych jednak z nazwy - będących dziedzictwem bratanka.

                    Księciem Opola Mieszko bywał nazywany w źródłach albo późniejszych, albo
                    uznannych przez historyków za mało wiarygodne. W dokumentach których
                    autentyczność nie była podważana nazywany Mieszko był tylko księciem Raciborza.

                    1000 grzywien to suma nie mała. Połowa była przecież rocznym trybutem płaconym
                    przez całą Polskę cesarzowi. Mogła to być rekompensata za prawa Mieszka do
                    Opola. W średniowieczu był to drogi towar. Przypomnijmy choćby kłopoty króla
                    Kazimierza Wielkiego z prawami Jana Luksemburga do tronu Polski. Dodatkowo
                    Henryk Brodaty mógł zgodzić się poprzeć starania Plątonogiego o senioralny
                    Kraków. Czy uczyniłby to gdyby stracił na rzecz stryja całkiem spory kawałek
                    swego dziedzictwa?

                    Taki scenariusz wydarzeń zdaje się potwierdzać Kronika polsko-śląska, źródło
                    cenne i uznane za wiarygodne: "Dlatego nareszcie po śmierci [Konrada - AK-P]
                    Głogowska Marchia pod Bolesława panowanie powróciła, który ustępując bratu
                    swojemu Mieszkowi ziemię opolską przekazał, którą Henryk Brodaty syn jego
                    równocześnie sobie przyjął i ustępując Kazimierzowi, synowi Bolesława monarchy
                    (po) zmarłym spadek dla Kazimierza był przeniesiony". A zatem Mieszko chciał,
                    ale mu się nie udało. Jedynym Kzimierzem, o którym być może w kronice to syn
                    Mieszka, chrześniak Kazimierza Sprawiedliwego ("syn Bolesława monarchy"), który
                    wówczas w 1202 r. już nie żył.

                    Można przyjąć za całkiem wiarygodne, że w 1202 r. Mieszko nie zdobył ani Opola,
                    ani Krakowa. Na pewno zyskał całkiem sporą gotówkę i sojusznika w walce o tron w
                    Krakowie.

                    • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:37
                      Powrót do Krakowa

                      Po śmierci Mieszka III Starego władzę w Krakowie przejął ponownie Leszek Biały
                      (rządził tutaj od śmierci ojca w 1194 r.). Plątonogi kwestionował ten stan
                      rzeczy. Wśród niezadowolonych był również Władysław Laskonogi - syn Mieszka III.
                      Dołączył do nich Henryk Brodaty. Ta trójka była najstarszymi żyjącymi wówczas
                      Piastowiczami.

                      Współpraca popłaca. Na prośbę niewymienionego z imienia księcia śląskiego (może
                      Plątonogi, może Brodaty) papież Innocenty III latem 1210 r. wydał dokument, w
                      którym wzywał książąt polskich do przestrzegania statutu Bolesław Krzywoustego.
                      Według niego księciem Krakowa powinien być zawsze najstarszy w rodzie. Henryk
                      Brodaty mając wpływy na papieskim dworze, mógł pomóc w uzyskaniu tego dokumentu.

                      W lipcu 1210 r. prawie wszyscy książęta i biskupi polscy zebrali się w
                      Borzykowej, aby obradować nad pismem papieża. Brodaty choć tam był nie poparł
                      książąt. Nie było tam Plątonogiego. Sędziwy książę Raciborza - miał wówczas
                      przynajmniej 65 lat, wówczas wiek już bardzo poważny - zajął stołeczny Kraków.
                      Nie władał tam jednak długo. Zmarł wiosną roku następnego. Miał prawo być
                      pochowanym w katedrze wawelskiej. Jego grób nie dotrwał do naszych czasów.
                      • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:37
                        Kazimierz I - pan Górnego Śląska

                        Kazimierz odziedziczył Racibórz. Poparł także przeciwników swego ojca, czyli
                        Leszka Białego i Odona Wielkopolskiego. Mogli mu także pomóc w zamian zająć
                        księstwo opolskie, o które niegdyś zabiegał Mieszko Plątonogi. Dostał je od
                        Henryka Brodatego - jak chce kronika polsko-śląska - dobrowolnie, lub nie. Górny
                        Śląsk ostatecznie znalazł się w granicach jednego księstwa.
                        • hanys_hans Re: Książę Raciborza 26.11.06, 09:38
                          Epilog

                          Była wczesna wiosna 1706 r. cierpiący na padaczkę Ferdynand II baron von und zu
                          Hohenstein po raz kolejny zachorował. Tego ataku choroby miał już nie przeżyć.
                          Miał zaledwie 24 lata. Zmarł 3 kwietnia.

                          Był "tylko" baronem. Jego dziadek Wacław Gotfryd 1. baron von und zu Hohenstein
                          pochodził z pozamałżeńskiego związku piastowskiego księcia cieszyńskiego Adama
                          Wacława i szlachcianki Małgorzaty Koschlinger. Ferdynand II choć nie książę był
                          jednak Piastem. Był ostatnim męskim przedstawicielem dynastii Piastów i ostatnim
                          piastowskim potomkiem Mieszka Plątonogiego.

                          Niecałe półtora roku później w wigilię 1707 r. zmarła we Wrocławiu księżniczka
                          brzesko-legnicka Karolina z dolnośląskiej linii Piastów. Dzieje dynastii
                          zakończyły się ostatecznie.

                          Arkadiusz Kuzio-Podrucki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka