anet81 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 25.01.08, 16:53 Znajoma była dziś na wizycie u dr Ślęczki. Wczoraj mieli 7 porodów, a dziś do 16.00 - już 4, a gdzie tam koniec dnia! łóżek im przecież zabraknie! To chyba ma związek z przedwczorajsza pełnią księżyca, hehe. ja już jestem 2 dni po terminie, stosuję wszelkie metody na przyspieszenie porodu, ale nic na mnie nie działa. Dziś nawet umyłam dwa okna, zmieniłam i wyprałam pościel, umyłam podłogi i wysprzątałam całe mieszkanie. Kurde I nic! Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 25.01.08, 17:13 Anet81, nie sprzątaj, tylko odpoczywaj - wierz mi, przyda się:))) Życzę szybkiego i bezproblemowego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.ma-tomcia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 25.01.08, 22:35 no wlasnie...ilość porodów swiadczy o tym jak kobiety cenia sobie LUDZKIE WARUNKI PRZY PORODZIE:-)ja tez radze ODPOCZYWAĆ, wlasnie uspałam mojego Tomcia i jestem taka podnięta po calym dniu!!ale jak minąl moj termin robiłam dokładnie tak jak Ty... nigdy wcześniej nie mialam tak wysprzątanego domu, i narazie dluuugo sie nie zapowiada taki błysk...POWODZENIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Urodziłam IP: *.telpol.net.pl 26.01.08, 17:03 witam, dziewczyny opisalam Wam moj poród i gdzieś to zaginęło :(( Wiec jeszcze raz. Niestety nie zasiliłam grona szczęsliwych mam z Łubinowej... gdyż tam nie dotarłam. Ale chciałam się podzielic z Wami moją historią porodu:) 17-go pojechalam na kontrole do lekarza, ktory sie rozchorowal. Nalegalam na to aby mnie stkierowal do kogos kto mnie "obejrzy" bo to juz 38 tydz. On mnie skierował do swojego kolegi, ktory mial dyzur w jednym z sosnowieckich szpitali. Na 20:00 dojecalismy, lekarz stwierdził rozwarcie na 5 cm(!!!!). Rozesmialam mu sie w twarz. Kazal mi isc na izbe przyjec (winda nie dzialala). Wrocilam na 4 pietro i mialam 7cm. Nic nie czulam-kompletnie nic. Po spisaniu formalnosci, jakie mam wyksztalcenie itp (??), lewatywie polozylam sie na lozko i wyslalam meza z koperta. Biedak nie wiedzial ze polozna jest najwazniejsza i poszedl do lekarza, stwierdzajac ze on jest decyzyjny. To byl nasz biznes zycia-lekarz byl caly czas, odrazu dostalam kroplowke ktora ciurkiem we mnie wplywala. Rodzilam 2 godz 30min, bole czulam 40min. 1 raz parlam. Kacper ma 3100g i 53cm. Pisze to aby uspokoić wszystkie ciezarne, ktore sa przerazone wizja porodu. Da sie rodzic prawie bezbolesnie, nawet bez znieczulenia w publicznym szpitalu. Najwazniejsze oddychać "brzuchem" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata P.S. IP: *.telpol.net.pl 26.01.08, 17:13 Pani ktora jeszcze na porodówce zajęła się małym, jak się okazało, pracuje również na Łubinowej. Ma na imię Kasia i jest przesympatyczna- nawet w publicznym szpitalu:). Powiedziała mi ze w tym dniu bylo 7 porodów i ze nikłe szansa były abym tam rodziła, powiedziala ze pewnie by mnie odeslano zebym na skurcze czekala albo na odejscie wód. Potwierdzila istnienie 500-złotowych cegiełek. Zycze Wam wszystkim rownie wspanialego i lekkiego porodu. Dziekuje za życzliwe słowa jakie na tym forum otrzymałam. Nie zrażajcie się złymi opiniami co do Łubinowej. To bardzo dobra klinika. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: do beata 27.01.08, 11:22 Serdeczne gratulacje dla Was. W ktorym szpitalu rodzilas? Odpowiedz Link Zgłoś
ma.ma-tomcia do Beaty 26.01.08, 22:59 GRATULUJĘ!!!mówiłam, ze bedzie dobrze!!!!!!radości z Małego Szkrabka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma.ma-tomcia do Beaty 26.01.08, 23:01 GRSTULUJĘ!!!!mówiłam,że będzie dobrze!!radości z Małego Szkrabka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.08, 00:07 Hej dziewczyny zachwycone łubinową:). Pamiętacie post: załamanej25, tyle osób na forum naskoczyło na nia, że wypisuje bzdury na temat owej kliniki/miała straszne przeżycia związane z porodem i nie tylko- jej dziecko leży w innym szpitalu/. Przeczytajcie sobie wymianę postów na temat łubinowej innym forum f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3443705. Pozdrowionka dla wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.eranet.pl 27.01.08, 07:43 zamknac ten pseudo szpital Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 27.01.08, 11:38 Watek na kafeterii jest mi znany, ale nie ma w nic nic więcj niz to co tutaj. Zwróc uwage ile osób tam sie wypowiedziało. Biorąc pod uwage statystyke - ten watek (tutaj na Katowickim forum) jest bardziej miarodajny. A zalamana_25 to sie powpisywala wszedzie gdzie sie tylko dalo. Rozumiem jej bol, ale niestety takie jest ryzyko porodu (i nie tylko...)= wystaczy wspomiec sprawe p. Ewy Błaszczyk - dziewczynki (blizniaczki) urodzily sie zdrowe, dobrze sie rozwijalay i nagle jedno zachlysniecie tabletka i glebokie niedotlenienie mozgu... naprawde, zeby miec niedotlenione dziecko niekoniecznie trzeba miec komplikacje przy porodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
malajka_2 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 27.01.08, 17:18 Witam ja chcialam sie podzielic pewną dygresją która juz została kiedys na forum poruszona, w ostatnim tygodniu byłam jedną z licznych pacjentek łubinowej,miałam cięcie cesarskie i spędziłam małe co nieco na tym oddziale,co do szpitala nie mam najmniejszych zastrzezen,opieka połoznych na dobrym poziomie jedyne spostrzezenia mam do pani Renaty nazwiska nie znam,jest to osoba starsznie nerwowa,czasem dosc nieprzyjemna i mało kiedy stac ja na odrobinę uśmiechu jak wchodziła na sale,a jej komentarze słyszane z dyzurki na temat pacjentek sa nie do powtórzenia.I nie jest to tylko mój wymysł ale i innych pacjentek z którymi miałam przyjemnośc spedzac pobyt.A poza tym pozostałość bez zarzutu,klimat i atmosfera przyjemna,wspołczuje natłoku pcjentek personel uwijał se jak w ukropie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.cust.tele2.pl 27.01.08, 19:04 dziewczyny czytajac zestawienie nt. poloznych w klinice zadna z nas nie chcialaby chyba trafic pod "opieke" tej pani Reni. negatywne opinie na jej temat niestety powtarzaja sie jak widac. zastanawiam sie tylko czy pacjentki nie moga w jakis sposob wyrazic swojej opinii nt. opieki w szpitalu. czasem w roznych instytucjach sa ankiety nt. zadowolenia klienta. dobrze byloby gdyby wlascieciele tutaj tez cos takiego wprowadzili. po co jakas osoba ma psuc pozytywne wrazenia i denerwowac nas w takim waznym momencie jakim jest porod. mam nadzieje , ze na nia nie trafie jak zaczne rodzic, bo jeszcze uciekne z powrotem do domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.08, 21:55 Taka ankieta leży na ladzie recepcji w szpitalu na Łubinowej:) Beata - gratulacje i fajnie,że miałaś tak lekki poród. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnicha cud że żyję, po tym porodzie IP: *.chello.pl 27.01.08, 22:52 to był mój pierwszy poród i nie wiem jak by to wyglądało gdzies indziej. Wiem też że już nigdy nie rodziłabym naturalnie. Chyba bym wolała cesarkę. Co do spitala to atmosfera była super, za dużo tylko jest rodzących stąd są niekiedy sytuacje drażliwe ;) szczególnie jak trafi się kobieta z wyższych sfer ;) takiej to nie sposób dogodzić. jedna zresztą non stop straszyła wysoko postawionym mężem. Ale reszta kobiet była w porządku, serdeczne pozdrowienia dla mam z grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: cud że żyję, po tym porodzie 28.01.08, 11:07 "agnicha", rozumiem, ze rodzilas na Lubinowej podczas natloku pacjentek. Napisz prosze, jak w takiej sytuacji tloku na oddziale radzi sobie personel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: cud że żyję, po tym porodzie IP: 77.223.195.* 31.01.08, 12:17 Niestety personel nie radzi sobie w ogóle! Powstają karygodne zaniedbania, zresztą ci lekarze nie jedną mają sprawę w sądzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.cust.tele2.pl 28.01.08, 19:57 dzieki za informacje, w zaaferowaniu nie zauwazylam tam takich ankiet:)no to chyba to rozkojarzenie ciazowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Łubiniowa- nie wiem czy polecac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 10:31 łubinowa katowice Rodziłam i dlugo zastanawiałam się czy pisać opinię, bo nikogo nie chce skrzywdzić.Ciąża przenoszona, pierwsza, niby wszystko OK, ale brak postepu poordu przez 34godziny- na moje wręcz żadanie zakończone cięciem cesarskim, nikt takiej potrzeby nie widział. Te 34 godziny bez snu, w bólu, bez jedzenia,spadki tętna plodu-a nadal nie bylo rozwarcia szyjki tyle co udało się manualnie poszerzyć podczas masażu. Tego bólu masażu nie czulam wcale bo tak straszne były skurcze?/ ból wewnątrz macicy? Wg personelu nic mnie nie bolało, bo "nie miałam skurczy"- Odpowiedz Link Zgłoś
liz_fc Re: Łubiniowa- nie wiem czy polecac 06.12.09, 13:41 To dziwne, że swoimi doświadczeniami postanowiłaś się podzielić na wszystkich forach poświęconych Łubinowej... ;-) Troszkę to podejrzane , jaki masz w tym interes? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 28.01.08, 12:20 Byłam wczoraj w tym szpitalu na KTG - jestem 5 dni po terminie. Zrobiono mi to badanie, lekarka zbadała mnie wewnętrzne, stwierdzając szyjkę rozwartą na jeden palec, ale niestety nie całkowicie jeszcze skróconą. Za to wszytko nie musiałam nic płacić! A w Gliwickim szpitalu samo KTG - bez badania lekarskiego kosztuje 30 zł :/ Jutro mam ponownie przyjechać na KTG i dwa dni później znowu - a po 10 dniach od porodu stawić się spakowana na oddział - w celu wywołania porodu. Może jednak szybciej się samo zacznie? Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 28.01.08, 12:29 Po 10 dniach od przewidywanego terminu porodu - oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.08, 13:35 Ja mam termin na 12 lutego, 6.02 mam wizytę u dr Wieczorka, mam przyjść poza kolejką i zobaczymy czy coś się dzieje. Na razie brak rozwarcia, szyjka długa ,tawarda, lekarz stwierdził ,że jak u pierworódki:( Pewnie też przenoszę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.telpol.net.pl 30.01.08, 08:40 dzieki wszystkim za gratulacje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.telpol.net.pl 30.01.08, 17:07 Beata GRATULUJE !!! a powiedz mi w którym sosnowieckim szpitalu rodziłaś bo ja planuje tez rodzic na łubinowej ale w razie awarii musze w sosnowcu bo tu mam najblizej. A tak poza marginesem to wiecie jak z sosnowca najlepiej dojechac do tej kliniki, bo jak mnie złapie w godzinach szczytu to teraz na autostradzie robią droge jak na złosc i sa straszne korki, zebym w samochodzie tylko nie urodziła:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.telpol.net.pl 30.01.08, 19:29 w 3 na zagorzu, podobno najgorszy teraz w sosnowcu, awaryjnie chcialam w 2 rodzic ale nie wyszlo. Wiem ze na lubinowa przez myslowice mozna jechac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evi Re: pacjentki dr Wieczorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:56 Witam mam pytanie do dziewczyn,które chodza do dr Wieczorka,czy zaleca on badania w kierunku toksoplazmozy? i czy robi wymazy w kierunku chlamydi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: pacjentki dr Wieczorka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 11:54 Ja chodzę do niego dopiero od 25 tyg. ciąży więc badania na tokso miałam robione już wcześniej, w kierunku chlamydi nie miałam robionego wymazu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: pacjentki dr Wieczorka IP: *.eranet.pl 04.02.08, 14:54 jakie wpisy taki szpital jednym słowem tandeta,lumpex Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Do ewa!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:33 Proszę wynieś się na inne forum zgnilizną zarażać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evi Re: pacjentki dr Wieczorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 23:05 Dzięki za odpowiedz.Nie wiedziałam ze proste pytanie moze wprowadzic juz taki złe emocje.a moze ktos chodzi do dr Wieczorka od samego początku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do ewa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:50 Tak się składa, że ja umieściłam tu wcześniej swoją opinię na temat szpitala, podpisując się gość: ewa. Teraz widzę, że jest nas dwie "ewy", w tym jedna sfrustrowana. Oświadczam, że nie mam nic wspólnego z autorką ostatniej opinii, która wypisuje coś o lumpeksach itd. Podejrzewam, że wpisała tu więcej haseł typu "zamknąć szpital", "brud, smród" i inne, bo jakoś to tak podobnie brzmi. U Mrożka taki jeden wchodził do publicznej toalety, żeby napisać w konspiracji "precz" i sobie ulżyć, teraz mamy internet. Ewa (serio) Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 05.02.08, 14:26 urodziłam w końcu :) pojechałam na KTG i okazało się, ze mam 5 cm rozwarcia, wiec zosatwili mnie na sali przedporodowej., W tym czasie były 2 porody, a na sali przedporodowej było nas 3- czyli pełen zestaw. ale spoko, rodziłyśmy grzecznie po kolei :) U mnie poszło expresowo. po godzinie od poczucia skurczów, Krzyś pojawił się na świecie. W szpitalu leżeliśmy o jeden dzień dłużej, bo synek dostał nasilonej żółtaczki. Zastosowano naświetlanie ciągłe prze półtorej doby - z 20 minutowymi przerwami na karmienie i po tym czasie bilirubina spadła ponizej 10, więc mogliśmy pójść do domu. Polecam szpital. Położne i pielęgniarki są bardzo pomocne, wystarczy zadzwonić, zaraz się ktoś zjawia, bez szemrania i narzekania pomagają nawet w najprostszych czynnościach typu przebranie dziecka :) Zawsze też pytają, czy nie wziąć dziecka do siebie, by mama mogła sie przespać - skorzystałam z takiej opcji ze dwa razy i rzeczywiście mogłam spokojnie wypocząć. Jutro jadę tam ściągnąć szwy - jest to darmowa usługa - 7 dni po porodzie. raz jeszcze polecam! Pozdrawiam :) Anet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 15:12 Anet81 -Gratulacje, ciesze się że jesteś zadowolona i z dzidzią:) O której godzinie przyjechałaś do szpitala? Dzwoniłaś wcześniej że jedziesz? Najlepsze życzenia dla Ciebie i dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.telpol.net.pl 05.02.08, 15:26 gratulacje:) widzę że miałaś też rewelacyjnie szybki poród jak ja:) Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 05.02.08, 15:33 Przyjechałam na KTG - na 18.00 - zadzwoniłam wczesniej i zapytałam czy taka pora to nie za późno. Zapewniono mnie, ze nie, wiec byliśmy tam po 18.00. Dwa dni wczesniej byłam już na jednym KTG - bo powinno się robić to badanie co najmniej co 2 dni - tak przynajmniej zalecają na Łubinowej. Dziękuję za gratulacje :) Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 05.02.08, 18:01 Anet 81 - wielkie gratulacje! Widzę, że szybkie porody są na tym forum ostatnio modne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatha Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 05.02.08, 20:46 Witajcie dziewczyny, ja mam dość nietypowe pytanie, mianowicie interesuje mnie czy płaciłyście dziewczyny np. położnym czy lekarzom w trakcie porodu, czy po nim w ramach "wdzięczności", czy aby opieka była lepsza tak jak to często bywa w państwowych szpitalach. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam tym pytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 05.02.08, 22:23 Witam, nic nie płaciłam. Jedynym dowodem wdzięczności było ciasto, kawa i czekoladki - przywiozłam je do szpitala jak przyjechałam na ściągnięcie szwu kilka dni po powrocie do domu. Panie położne były miło zaskoczone i bardzo podziękowały za słodkości.Podczas pobytu nic nikomu nie dawałam. Opieka była super. Odpowiedz Link Zgłoś
monia2506 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 06.02.08, 10:02 Gratuluje szybkiego porodu, tez bym taki chciała:)ale na razie sie nie zapowiada i cierpliwie czekam az mała bedzie chciała wyjsc. Mam pytanie odnosnie torby?? Czy rozek jest potrzebny od razu czy moze potem mąż dowiezc i czy lepiej kupic jedną mineralną czy lepiej pare tych buteleczek z dziubkiem. Bo tak sie zastanawiam czy ja z ta torbą wszędzie chodze bo wiadomo musze miec rzeczy niektóre pod ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nenyy Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 17:53 za mną torba chodziła sama( nosiły ją położne, wręcz nie pozwalały mi jej nosić ).Rożek miałam , ale nie użyłam go ani raz( mają tam swoje rożki i codziennie "pakują" maluchy po kąpieli w uprany rożek.Wodę ja miałam w 0,5 litrowych butelkach, była praktyczniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: sala przedporodowa 09.02.08, 10:21 Dziewczyny, jak to jest z ta sala przedporodowa? Czy dobrze rozumiem, ze jesli przyjade rodzic, to tam trafie w pierwszej kolejnosci, a dopiero po porodzie z dzieckiem do pokoju, tak? W sali przedporodowej co sie robi? Po prostu siedzi/lezy i czeka az "zaprosza" mnie z mezem na porodowke? Jesli tak jest, to martwi mnie brak intymnosci w tym miejscu, skoro anet81 pisze, ze przebywala tam wraz z dwiema innymi parami. Jak wowczas wyglada badanie ginekologiczne na tej sali....? Mam nadzieje, ze nie za zaslonka, bo wowczas pozostali wszystko slysza...? Chyba, ze sie myle, wyjasnisnijcie mi to, bardzo prosze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
28jenny Re: sala przedporodowa 09.02.08, 14:55 Na sali przedporodowej faktycznie czekasz na wejście na porodówke, ja spędziłam tam 5 minut.Tam można zostawić torbe itd. badanie ginekologiczne masz w osobnym pomieszczeniu tam gdzie jest ktg, lub na porodówce :):)pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: sala przedporodowa 09.02.08, 15:24 Dziekuje, ale gdzie w takim razie bede przebywac przed porodem? Caly ten czas od przyjazdu do szpitala do wejscia na sale porodowa? Czasem przeciez to okres kilku godzin... chcialabym miec zapewniona prywatnosc, tego oczekiwalam od szpitala prywatnego. Czy to jest tak, ze jesli bedzie wiecej par rodzacych w danym momencie, to wszyscy bedziemy czekac razem w tej sali przedporodowej??? Nawet kilka godzin? Wyjasnijcie mi to dziewczyny , bardzo prosze ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: sala przedporodowa 09.02.08, 17:34 Na sali przedporodowej nie mam miejsca dla panów. Mój mąż pojechał po prostu do domu. Jeśli porodówka jest wolna to od razu idziesz na porodówkę - nie czekasz na przedporodowej. Tam się czeka w takim przypadku jak mój - znienacka zostawili mnie w szpitalu, choć skurczów nie czułam. W normalnym trybie - pomijasz przedporodową - cały okres spędzasz na sali porodowej. Ja po prostu trafiłam na pełne zapełnienie - dlatego było nas tam aż 3. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: sala przedporodowa 09.02.08, 19:11 anet81 napisała: > Na sali przedporodowej nie mam miejsca dla panów. Mój mąż pojechał po prostu do > domu. Hm... w takim wypadku dzwonisz do meza jak zwalnia sie porodowka i maz przyjezdza... pod warunkiem , ze zdazy zanim urodzisz.... Nie tak to sobie wyobrazalam. Wiecie, rodzac pierwsze dziecko zostalam przyjeta do szpitala majac lekkie ale b. regularne skurcze i 3 cm rozwarcia. To byla godz. 12sta w poludnie a urodzilam o 20stej. Nie wyobrazam sobie, zeby przez ten caly czas nie bylo przy mnie meza. Czy ja dobrze rozumiem, ze na Lubinowej maz bedzie mi towarzyszyl dopiero w fazie kulminacyjnej, na sali porodowej, a caly ten czas "pomiedzy przyjeciem do szpitala a porodowka" bedziemy spedzac osobno? Nie tak to sobie wyobrazalam... A moze do szpitala przyjmowane sa wylacznie kobiety, ktore maja juz bardzo zaawansowana akcje porodowa... choc anet81 napisala, ze zostawiono ja w szpitalu, choc nie czula skurczow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: sala przedporodowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.08, 19:34 Z tego co ja zrozumiałam czekasz na sali przedporodowej w momencie gdy porodówka jest zajęta, jeśli jest wolna jesteś na porodówce z mężem. Ja będe rodziła sama, mó mąż poczeka w domku z synem więc dla mnie nie ma to znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evi Re: sala przedporodowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 19:40 Witam Jestem w ciązy z drugim dzieckiem,pierwszy poród mialam na Raciborskiej i jak mnie przyjeli to szłam do pokoju i tam czekalam az trafiłam na porodówke.Mówiac szczerze tak tez to sobie wyobrazałam na Łubinowej.Dziewczyny napiszcie jak wyglada to sala przedporodowa? I kiedy tarfia sie na porodówke tzn w jakim stopniu zaawansowania? Odpowiedz Link Zgłoś
mamawrock Re: sala przedporodowa 09.02.08, 20:20 No a dla mnie porod rodzinny znaczy - we dwoje. Rozczarowana jestem, ze moze okazac sie, ze przez jakis czas meza przy mnie nie bedzie. Mysle, ze to sie bierze z ogromnego ruchu na Lubinowej. Bylam tam na wizycie kilka dni temu i oblezenie obserwowalam przeogromne... Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: sala przedporodowa 09.02.08, 22:20 mamawrock, to nie tak :) na sali przedporodowej leżysz jeśli: -nie masz skurczów, nic się nie dzieje, ale z jakichś względów znalazłaś się w szpitalu, np. tak jak ja - po badaniu Ktg, gdy lekarz stwierdził rozwarcie i powiedział, że nie ma sensu, żebym wracała do domu, bo jestem z daleka i mogę nie zdążyć wrócić gdy zaczną się skurcze - gdy jesteś po terminie i trafiasz na wywołanie - kroplówkę z oksytocyną podpinają Ci właśnie na sali przedporodowej A jeśli przyjedziesz do szpitala ze skurczami co najmniej co 5 min i jakimś tam rozwarciem - trafiasz od razu na porodówkę! wraz z mężem! Poród to nie tylko wypychanie dziecka, to także faza skurczów rozwierających szyjkę macicy :) Nie martw się, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia przeterminowana... IP: *.telpol.net.pl 12.02.08, 12:51 Mam pytanie jutro mam jechać do szpitala na ktg i badanie, moze mi któraś mama powiedzieć jak to badanie ktg wygląda czy mam sie zgłosić na pierwsze piętro tam gdzie sa porody, i ile czasu się takie badanie wykonuje? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: przeterminowana... 12.02.08, 13:45 Tak, idziesz od razu na pierwsze piętro i mówisz, ze jesteś przeterminowana i prosisz o badanie Ktg. Bo tak Ci lekarz powiedział - że jak będziesz po terminie, to masz przyjeżdżać co dwa dni na KTG. to ważne, z tym lekarzem, bo o cokolwiek tam pytasz, to one mówią: "A co Pani lekarz powiedział?" hehe, no więc od razu je uprzedź i sama o tym lekarzu napomknij. Badanie KTG trwa 20-30 min. Później przychodzi lekarz i bada Cię na fotelu. To wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: przeterminowana... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 15:34 Ja na KTG idę w czwartek, czy jest ono płatne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: przeterminowana... IP: *.telpol.net.pl 12.02.08, 17:17 Shiwa8 widze ze twoja dzidzia też sie nie spieszy a miałyśmy termin na 11.02 a nasze dzieciaczki sprawdzają nasza cierpliwość. Mi lekarz powiedział ze nie jest płatne ani badanie ani ktg, jutro zobacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: przeterminowana... IP: *.telpol.net.pl 12.02.08, 18:44 jej widze że tylko mojemu Kacprowi się spieszyło na ten brutalny świat:) Shiwa a miałyśmy razem sie zsynchronizować:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: przeterminowana... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 20:16 Mój mały stwierdził chyba ,że w brzuszku u mamy jest mu najlepiej. Brzuchol wysoko, zero skurczy :( Troszche mi już ciężko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Do monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 20:19 Jutro też będę na Łubinowej , wizyta u dr i badanie przepływów, a w czwartek KTG. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: Do monia 13.02.08, 21:41 Dziewczyny, jak będziecie już "po" - napiszecie swoje wrażenia? Byłabym bardzo wdzięczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
papa71 Do dziewczyn z okolic Bielska 14.02.08, 08:30 Moja koleżanka rodziła w podobnej- prywatnej klinice w Bielsku. Była również bardzo zadowolona. CC z NFZ, wszystko bez jakichkolwiek kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia szpital IP: *.telpol.net.pl 14.02.08, 10:25 Wczoraj byłam na ktg i badaniu (bezpłatnie) kolejna wizyta w piątek, jedynie co dobre ze moja mała nie chce wyjsc to to ze sie załapę na nowe łózko porodowe- amerykańskie:) podobno w kwietniu maja dostać drugie, fajnie by było jakby były takie łóżka bezbólowe i dające przyspieszenie ze mig i dzidziuś jest z nami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: szpital IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.08, 11:45 Ja wczoraj byłam na badaniu, nic nie przepowiada porodu, przepływy też dobre i na KTG dopiero w sobotę.Kiedy będzie te nowe łóżko, muszę wiedzieć do kiedy mam zaciskać nogi:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daveen Re: szpital IP: *.alpha.pl 14.02.08, 17:41 Cztery miesiące temu na Łubinowej rodziłam mojego synka. Nie byłam stałą pacjentką żadnego z lekarzy - odbyłam tylko tą jedną, konieczną wizytę. Dziecię moje mimo wcześniejszych chęci postanowiło przyjść na świat jednak później. Jeździłam więc co drugi dzień na KTG (bezpłatne), byłam badana, przez cztery dni chodziłam z centymetrowym rozwarciem aż 6 dnia po terminie, z samego ranka RUSZYŁO :) Pojechałam do szpitala około 16ej gdy czułam, że już faktycznie trzeba. Po odpowiedzi na kilka pytań i przekazaniu wyników badań zostałam zaprowadzona na salę przedporodową. Byłam ósmą rodzącą tego dnia, w czasie gdy mnie mierzono, badano i ogólnie skakano koło mnie, dwie dziewczyny akurat rodziły. Mój mąż był cały czas ze mną, można powiedzieć, że rodził ze mną, miał skurcze i "chodził" za mnie, żebym szybciej urodziła. Przekonał mnie również do piłki na której oczywiście skakał za mnie :D kiedy tam trzeba było, dzięki czemu faktycznie szybciej poszło z tym rozwarciem i porodem. Kiedy rozwarcie przekroczyło 7 cm przeszłam na porodówkę akurat kończyła poród druga dziewczyna. Dokładnie - ze względu na brak postępu i zaburzenia tętna dziecka zabrano dziewczynę na cc. Ja rodziłam dalej, oczywiście dalej z mężem. Na sali porodowej były wówczas położna, pielęgniarka i nawet lekarz. Kiedy nadeszła chwila właściwego porodu, kazano mi wejść na ten wibrujący fotel (szczerze mówiąc żadne wibracje nie były mi w głowie, wyrwałam jakąś rączkę podczas parcia - podobno tak miała ale całkiem nieźle mi się na nim rodziło), padło hasło "Rodzimy!" i mimo godziny 23 przybiegło kilka osób, wśród nich był również ordynator. Reszty osób po prostu nie pamiętam, gdyż byłam "zajęta" ;) rodzeniem. Wiem tylko, że nagle zrobił się tłok. Mój mąż dzielnie przecinał pępowinę a potem dumnie nosił dziecię :) Po wszystkich zabiegach znaleźliśmy się ponownie na sali przedporodowej, gdyż ze względu na oblężenie nie było miejsc na salach poporodowych. Na właściwej sali znalazłam się koło południa następnego dnia jak tylko zwolniło się łóżko. Pokazano mi jak przystawiać dziecko do piersi, jak je trzymać. Cudowny i cierpliwy neonatolog-pediatra rozwiał tysiące moich wątpliwości. Obecnie prowadzi mojego syna, bo po porównaniu okazał się najlepszy. Zawsze ktoś zaglądał z pytaniem jak się czujemy. Gdy w dniu wypisu okazało się, że syn ma większy spadek wagi niż powinien, przetrzymano nas kolejny dzień, by sprawdzić czy je prawidłowo i aż nie zaczął nabierać wagi. Więc dziwią mnie wpisy, że jakaś znieczulica tam zapanowała, że nikt się nie interesuje, że mężów wyrzucają. Owszem, mogą poprosić o wyjście ale chwilowe na czas badania innej dziewczyny. Nie mówię, że jest tam idealnie, bo czasem istniała np sprzeczność informacji (a to mam oddychać szybciutko jak piesek a to powoli i spokojnie bo będzie mi sie w głowie kręciło - tego typu sprzeczności) ale z czystym sumieniem mogę polecić tą klinikę i wiem, że jeśli ponownie będę rodzić to właśnie tam. No chyba, że bliżej domu coś podobnego otworzą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: szpital IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.08, 18:53 Dzięki za tak obszerny opis i gratuluję dzieciątka. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: szpital 14.02.08, 22:56 Daveen, jak możesz to napisz może jak miałaś daleko do tego szpitala? A tak poza tym to WIELKIE gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lilflyy "Łubinowe" bliźniaki. 15.02.08, 10:25 w_isienko na kiedy masz termin? Jutro idę na moją pierwszą wizytę do dr Wieczorka (9 tydzień), osiem dni temu dowiedziałam się, że będę miała bliźniaki. Po przeczytaniu wszelkich możliwych informacji dostępnych w sieci byłam przerażona - wg mojego lekarza jest duże prawdopodobieństwo bliźniaków jednojajowych - wskazuje na to wynik wcześniejszego USG na którym widać JEDNO piękne jajo. To moja pierwsza ciąża. Całą moją wiedzę czerpię ze stron internetowych, "gazetowego" forum. Kupiłam też dwie książki: "W oczekiwaniu na dziecko" - Arlene Eisenberg & Co i książkę o diecie - również ich autorstwa - oczywiście o bliźniakach nie ma nic poza medycznym "bełkotem" dla studentów medycyny. Zrobiłam badania: mocz, morfologia, VDRL, HBs, Kreatynina, Glukoza, HIV, Toxoplazmoza i HCG. Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś badania? Czy jest tu jeszcze jakaś mama która oczekuje/oczekiwała bliźniąt? Czy bliźniaki są "mile" widziane na Łubinowej? Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy, lilflyy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka715 Czy paniczny lęk jest u nich wskazaniem do CC? 15.02.08, 11:57 Mam traumatyczne wspomnienia po pierwszym prodzie sn. Za 3 m-ce urodze po raz drugi. Szukam szpitala, gdzie wykonają mi CC ze względu na moje lęki. Sprawa jest poważna, nie sypiam w nocy, coraz częściej płaczę. Wiem, że CC na życzenie na Łubinowej to 4500 zl, na taki wydatek mnie nie stac. Wiem, że najlepiej byłoby się umówić na wizyte z tamtejszym lekarzem i porozmawiać, ale jeśli się nie zgodzi, to będzie to "wyrzucone" 150 zl. Dlatego najpierw chce zapytac, czy jest tutaj mama, która ze względu na swoje lęki miała wykonane CC na Łubinowej w ramach umowy z NFZ? Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: Czy paniczny lęk jest u nich wskazaniem do CC 15.02.08, 17:04 ewka715 napisała: >Dlatego najpierw chce > zapytac, czy jest tutaj mama, która ze względu na swoje lęki miała > wykonane CC na Łubinowej w ramach umowy z NFZ? Może zadzwoń do nich na recepcję? A jeżeli chodzi o CC - to wiem, że w klinice w Bielsku robią cc na życzenie w ramach NFZ-u. Trochę daleko, ale pewnie podróż do Bielska wyniesie Ci taniej niż 4500,- Przeszukałam watek o Łubinowej i nie znalazłam tu odp. na Twoje pytanie odnośnie tych co rodziły prez cc... Odpowiedz Link Zgłoś
ewka715 Re: Czy paniczny lęk jest u nich wskazaniem do CC 15.02.08, 17:51 Dziękuję. Tak, wiem już o Bielsku, martwi mnie jednak to, że stamtąd wypisują rodzącą do domu na drugą dobę po CC, minusem jest również brak badań sluchu i bioderek w szpitalu. Ale jeżeli nie znajdę alternatywy, to oczywiście pozostaje Bielsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Czy paniczny lęk jest u nich wskazaniem do CC IP: *.telpol.net.pl 15.02.08, 22:18 Wiem, że to kontrowersyjne, ale czy nie lepiej iść do jakiegoś lekarza powszechnie uważanego za łapowkarza (a takich jest obecnie wielu) żeby wypisał jakieś pierdoły, które będą przeciwskazaniami do sn? A najlepiej żeby to był lekarz który sam ta cesarkę by wykonał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Czy paniczny lęk jest u nich wskazaniem do CC IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.08, 22:00 Hej Ewka:)Niekoniecznie trzeba robić cięcie cesarskie prywatnie. Można je wykonać w ramach umowy z NFZ z tak zwanego wskazania-brak współpracy z rodzącą. Ale na to nie pójda lekarze z Łubinowej, bo oni mają inne nastawienie do rodzącej/dla nich to biznes/.Jak widzisz niekoniecznie trzeba wyrzucać w błoto 4500zł.Powodzenia ci życzę. Jeśli masz jakieś zapytania napisz na GG 6340328. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka715 Re: Do "nina" 18.02.08, 12:21 Gość portalu: nina napisał(a): > Hej Ewka:)Niekoniecznie trzeba robić cięcie cesarskie prywatnie. > Można je wykonać w ramach umowy z NFZ z tak zwanego wskazania-brak > współpracy z rodzącą. Ale na to nie pójda lekarze z Łubinowej, bo > oni mają inne nastawienie do rodzącej/dla nich to biznes/.Jak > widzisz niekoniecznie trzeba wyrzucać w błoto 4500zł.Powodzenia ci > życzę. Jeśli masz jakieś zapytania napisz na GG 6340328. Witaj. Słyszałam o takim wskazaniu, ale nie mogę pozwolić sobie na to, aby iść do szpitala rodzić i odmawiać współpracy z personelem bo to niesie za sobą niebezpieczeństwo dla dziecka, a o jego dobro przecież chodzi w tym wszystkim najbardziej. Idealnym rozwiązaniem byłoby porozumienie z lekarzem przed wykonaniem CC, tylko szukanie takiego lekarza to trochę tak, jak igły w stogu siana. Jeśli możesz doradzić mi coś więcej mój e-mail: ewka715@gazeta.pl, niestety nie korzystam z GG. Dziękuję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: "Łubinowe" bliźniaki. 15.02.08, 16:58 lilflyy napisała: > w_isienko na kiedy masz termin? Wg OM na 27.06, wg USG na 20.06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daveen Re: szpital IP: *.alpha.pl 16.02.08, 12:14 W_isienko, mieszkamy w Sosnowcu, dzięki jazdom na KTG, oceniliśmy czas przejazdu na około 30 min do godziny - w zależności od korków na trasie. Oczywiście w dniu porodu korki jakieś były i dojazd nam zajął około 40 minut. Wzięłam wtedy też pod uwagę porady z różnych stron internetowych odnośnie wyjazdu do szpitala. Jako, że wody mi nie odeszły (dopiero na ok 10 min przed właściwym porodem mi odeszły), miałam tylko same skurcze, więc postanowiłam poczekać do chwili aż faktycznie poczuję, że fajnie by było, aby się ktoś mną zajął. W tym czasie można zająć się jakimiś miłymi czynnościami, które pozwolą odciągnąć uwagę od skurczów. Dzięki temu były one znośne aż przez 10 godzin - w tym czasie poszłam na zakupy, ugotowałam mężowi obiad i miałam iść jeszcze zrobić zdjęcie dowodowe do fotografa ale heh, już nie dotarłam, bo zaczęło się robić poważnie :) Życzę powodzenia, lekkiego rozwiązania i ogromu radości z dzieciątka, bo moje dokładnie dziś od 4 miesięcy mi tyle go przynosi, że nawet nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić :) Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: szpital 17.02.08, 16:07 Ach, też bym chciała, żeby wszystko było dobrze. Nam droga do Katowic zajmuje jakąś godzinkę. Mam nadzieję, że zdążymy na czas :) Na środę mam wyznaczoną wizytę na Łubinowej więc zobaczymy ile czasu wyjdzie w praktyce i obejrzę sobie oddział w realu (mam nadzieję) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Do monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.08, 18:07 I jak u ciebie z porodem ,już po ? Ja ciągle czekam, skurcze przepowiadające są, i co?? I nic... Jeśli do piątku nic się nie ruszy idę na wywołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
monia2506 Re: Do shiwa 17.02.08, 22:02 Hej ja nadal czekam i NIC NIC!!skurcze są wieczorami i w nocy ale jak wstaje to zaraz przechodzą, na ktg skurcze minimalne,ja mam jak do środy nie urodze to mam sie wstawic i wywołanie:( zaczynam sie bać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: Do shiwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:23 To może spotkamy się jeszcze w szpitalu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Do monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 10:50 U mnie dzisiaj rano coś się ruszyło:) Skurcze co 6-7 minut, jeszcze nie jade do szpitala ,ból znośny . Monia pośpiesz swoją dzidzie to może się spotkamy, mam nadzieję ,że będą mieli miejsce dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Do shiwa IP: *.telpol.net.pl 18.02.08, 11:51 Shiwa to trzymam kciuki!!! Chciałabym pospieszyć małą to byśmy sie spotkały ale nie mam na to wpływu juz sprzątanie, latanie po schodach, spacery z psem i nawet sexsik nie pomaga:( Mała uparta jak nie wiem!! Tylko sie wypina i pręży ma juz mało miejsca a jednak woli tam siedzieć!!Trzymaj sie i życze szybkiego porodu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Do shiwa8 IP: *.telpol.net.pl 18.02.08, 12:41 trzymam kciuki, bądź dzielna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: Do shiwa8 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 13:18 Skurcze już co 5 min. dzwonilam na łubinową, mam być ok 15 w szpitalu chyba ,ze skurcze się nasilą.Dzięki dziewczyny za wsparcie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia wywoływanie IP: *.telpol.net.pl 18.02.08, 14:45 Shiwa8 pewnie jak ja bede rodzić to ty juz bedziesz wychodzić. Ale jade jutro na badanko i ktg. Mam pytanie do mam które rodziły po terminie jak tam to wygląda, podłańczają pod kroplówke oxy czy mają inne środki jakieś?? Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: wywoływanie 18.02.08, 22:44 monia napisał(a): > Mam pytanie do mam które rodziły po > terminie jak tam to wygląda, podłączają pod kroplówke oxy czy mają > inne środki jakieś?? Najpierw robią test oksytocynowy - podłączają oksytocynę tylko na jakiś czas i to czasem wywołuje skurcze. A jeśli nie, to podłączają ją na stałe - całą butelkę. po 3 dniach - jeśli nie uda się wywołać, biorą na cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: wywoływanie 19.02.08, 11:07 Witam, ja byłam po terminie, odeszły mi wody i nic więcej się nie działo. Byłam na obserwacji (ktg co pół godziny) przez kilka godzin, później dostałam oxy i też nie działo się za dużo. Jak zaczęło boleć, a rozwarcie nie chciało się powiększać decyzja o cc była bardzo szybka. Moja koleżanka w podobnej sytuacji w szpitalu państwowym miała podane relanium i "zaproponowano" jej podanie kolejnej dawki oxy w następnym dniu. Dopiero argument $$$ przyspieszył decyzję o cc. Łubinowa to naprawdę dobry szpital:) Trzymam mocno kciuki za wszystkie przyszłe Mamy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 217.98.20.* 21.02.08, 10:07 Witam. Nie udzielałam się wcześniej na tym wątku, lecz go podczytywałam. NIedawno urodziłam swoje drugie dziecko na Łubinowej i chciałam podzielić się wrażeniami. Moja ogólna ocena tej kliniki jest bardzo dobra (w szczególności w porównaniu z państwowym szpitalem, w którym rodziłam pierwsze dziecko). Poród naprawdę był rodzinny, mąż traktowany jako równoprawny uczestnik (a nie jak piąte koło u wozu). Dołącze do zachwytów na położną- panią Ewą Pytel. To położna Anioł- działała na mnie super uspokajająco ale też moblizująco. Opieka pielęgniarek i położnych po porodzie rewelacja- położnica i noworodek traktowani po ludzku. Natomiast mam małe zastrzeżenia (może nawet "zastrzeżenia" to za duże słowo) do opieki ginekologów po porodzie- porównując ze szpitalem w którym rodziłam pierwse dziecko- miałam wrażenie małego zainteresowania.Przyznam także, że rozczarował mnie dr Ślęczka... Druga uwaga- porównując książeczkę zdrowia pierwszego dziecka i dziecka urodzonego na Łubinowej- niby podstawowe sprawy zbadane czyli słuch, usg bioderek, fenyloketonuria, hypotreoza itp., mimo to pierwsza córka była lepiej przebadana po porodzie (np. morfologia, CRP). Być może nie są to badania konieczne czy też w standardzie opieki nad noworodkiem, ale budzi to pewne moje wątpliwości, choć nie mnie to oceniać (lekarzem nie jestem). Jeśli macie pytania chętnie odpowiem. Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam szybkich i bezbolesnych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
olli1 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 21.02.08, 16:32 Tak czytam i czytam i burzy się we mnie po postach "Załamanej_25". Kochana współczuję Ci z całego serca ale czy nie pomyslałaś o tym co się dzieje każdego dnia w szpitalach państwowych? Zapewne ponad 90% przypadków podobnych do Twojego odbywa się w zwykłych, przepełnionych szpitalach ze sfrustrowanym niewiele zarabiającym personelem. Ja rodziłam pierwsze dziecko w szpitalu w tychach i powiem Ci że warunki w kilkuosobowych salach z dwoma prysznicami na ok 30 pacjentek są nieporównywalne. Pielęgniarki obrazone na caly świat o neonatologach nie wspomnę. Załamana_25-podsumowując , to że zdarzyła się tak tragedia na łubionowej nie masz pewności czy nie byłoby tak w zwykłym szpitalu. Nie oczerniaj całego szpitala i nie strasz dziewczyn które maja nadzieję na poród w ludzkich warunkach. Rozumiem że chciałaś podzielić się swoją tragedią ale wnioski pozwól że wyciągnie każda sobie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 09:21 Witaj Olu!!!mam do Ciebie pytanie, pod jakim względem rozczarowal Cię Dr.Ślęczka??Zamierzam się do niego wybrać a ponieważ mam jeszcze czas na wybór , chcałabym poznać opinie kogos, kto na własnej skorze doświadczył opieki Doktora??Tu rzeczywiście są różne opinie, zwłaszcza o tym Doktorze... POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 217.98.20.* 24.02.08, 14:13 Witaj. Moje rozczarowanie dr Ślęczką może być bardzo subiektywne, ponieważ moją ciążę prowadził inny lekarz nie związany z kliniką w Ochojcu i robił to wzorowo (to moja druga ciąża prowadzona przez tego lekarza, dodam, że pierwsza bardzo problemowa). Dr Ślęczka na pierwszej wizycie konsultacyjnej oraz kolejnej ograniczył się jedynie do zrobienia usg, na pytanie o posiew w kierunku paciorkowców (niby badanie zalecane przez klinikę na stronie www) stwierdził, że musi usunąć tą informację ze strony. Dodam że badanie to zrobiłam, ale u mojego dr prowadzącego, gdyż wg. niego nie jest ono bezcelowe, można uchronić zarówno matkę jak i dziecko przed poważnymi problemami. NA obchodzie dr Ś. sprawiał wrażenie średnio zainteresowanego pacjentką- kiedy zadałam mu pytanie związane z lekami, które musiałam przyjmować po porodzie, odpowiedź usłyszałam z korytarza... Ogólne moje subiektywne wrażenie jest takie, że do pewnych spraw podchodził lekceważąco a jestem na to bardzo wyczulona ze względu na problemową pierwszą ciążę. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 20:02 Olu, BARDZO DZIĘKUJĘ za odpowiedz, sama nie wiem, co myśleć , bo dużo opini jest właśnie tego typu....:-(((pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.tpnet.pl 25.02.08, 21:31 Dodam, że w moim mążu dr Ś. niestety też nie wzbudził zaufania już na wizycie konsultacyjnej (był na niej ze mną), zatem to nie tylko moje "babskie fanaberie" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.tpnet.pl 25.02.08, 21:34 oczywiście piszę o mężu- sorry za literówki, ale piszę jedną ręką z Bobasem na kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
olli1 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 26.02.08, 13:00 Mam pytanie odnośnie dr Wieczorka. Czy miałyscie problem z dostaniem L4 już na początku ciąży tak bez wyraźnych wskazań medycznych? Jesstem w 11 tyg a za 3 tyg.mam kolejną wizytę i chyba chciałabym juz posiedzieć do końca w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dhgfgfery Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.mmj.pl 01.03.08, 22:20 ty śmierdzący leniu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 14:54 wysoko przy nadzieji i przy niedzieli zachecona tym forum postanowiłam się wybrać na zwiady............... dodam że ten szpitalik mam tuż za domem więc w najgorszych bólach doczołgam się tam bez trudu i na czas , a pobliże wydaje mi się dość decydujacym argumentem..... w kazdym bądź razie veni, vidi ale za vici dziękuje pięknie :-) 150 zł za wizytę mogłam przeznaczyć na wznioślejsze cele. fakt że poszłam tam pod koniec 8 miecha został mi od razu wypomniany i przez pigułę i przez lekarza. Rozumiem w końcu to prywatne przedsiębiorstwo i za mały wkład wniosłam żeby mi poświęcić minimum wymagalnej uwagi. Ale w tym momencie drogie panie zastanówcie się czy warto dla blichtru pt. rodziłam prywatnie ryzykować zdrowie własne i dzieciaczka. Bo skoro sam zwrot od NFZ za poród nie jest dla nich wystarczająco nęcący to co w sytuacji gdy dla ratowania zdrowia lub życia trzeba będzie zakupić drogi lek lub uruchomić kosztowną procedurę ????ja jestem straszniście zniesmaczona wizytą i podejściem. Wolę państwowy może i niegospodarny ale na pewno niczego nie żałujacy szpital niż nabijanie kieszeni tym lekarzynom (żal im było na płytkę CD z USG , bo to podobno kosztowna procedura i paniom z ulicy ot tak się nie należy tylko tym prowadzonym od poczatku ciązy hihihi) TERMIN KONIEC MARCA IDĘ ZDECYDOWANIE NA BOGUCICE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytająca forum Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.08, 22:05 Witaj "mamusia". Po przeczytaiu twojego postu uśmiech pojawił się na mojej twarzy:))Nareszcie ktoś spojrzał chłodnym okiem na ten medyczny biznes.Składam wielki podpis pod twoim postem , godząc się w pełni z tym co napisałaś.Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 213.172.177.* 03.03.08, 13:14 Potwierdzic moge, ze nietrudno oddczuc, jak bardzo szpital ten jest zorientowany na pieniadze. Nie mowie, ze to zle - w koncu to prywatna placowka - stwierdzam jedynie fakt. Rozczarowalam sie bardzo wizyta u dr Wieczorka. Pojechalam tam na tzw. wymagana wizyte przedporodowa (konsultacje). W tym dniu panowalo tam oblezenie, duzo Pan do porodu, duzo wypisow, mnostwo maluszkow przewijajacych sie, Pani na recepcji rozrywana pomiedzy jednym telefonem a kolejnym mierzeniem cisnienia pacjentek... duzo osob w kolejce do lekarza. Moje pierwsze wrazenie... chaos... a spodziewalam sie atmosfery spokoju. Dla mnie ta wizyta miala m.in. na celu utwierdzenie sie w przekonaniu, ze chce tam rodzic. Stalo sie jednak inaczej, zaczelam miec mnostwo watpliwosci. Wizyta kosztowala mnie 200 zl (poprosilam o usg 4d) ale wiecie, za te 200 zl oczekiwalam jednak czegos wiecej... strasznie rozczarowana bylam tym, ze lekarz ewidentnie udzielal krotkich, zdawkowych odpowiedzi na moje pytania dajac mi odczuc, ze "moj czas juz minal", bo inne pacjentki czekaja, a jemu zapewne sie spieszy. Uwazam, ze za takie pieniadze - a dla mnie 200 zl to bardzo duzo - powinien mi poswiec tyle czasu ile potrzebowalam na rozwianie swoich wszystkich watpliwosci... a coz, pan dr przyjal taka sprytna taktyke "ucinania" tematu i przechodzenia do konkluzji. Jedynie z usg bylam zadowolona, zobaczylam duzo, sprzet maja na prawde dobry, potwierdzono plec dziecka, to przemawia na plus tej wizyty. Ale to wszystko. No i wyszlam taka troche... zniesmaczona. Tym bardziej, ze lekarz poinformowal mnie, ze "zaprasza mnie" na jeszcze jedna wizyta przed porodem, poniewaz teraz przyszlam za wczesnie ;), tj. 25 tc. A i tak dowiedzialam sie, ze jesli nie bedzie miejsca w szpitalu to mnie odesla, chyba ze zaplace 500 zl na rzecz fundacji, ktora z nimi wspolpracuje. A wiec... na ich stronie www to wszystko tak pieknie wyglada, bezplatne porody itd., okazuje sie, ze wcale nie jest tak "bezplatnie". Mysle, ze dziewczyny, ktore rodzily tam - powiedzmy rok temu - maja prawo byc zadowolone. Wowczas jeszcze nie bylo tam takiego tloku, personel staral sie o renome, rozglos, o kazda rodzaca, o dobre opinie. I uzyskali to. Teraz kobiety pchaja sie tam "drzwiami i oknami" - bez urazy oczywiscie drogie mamy ;) - ale to sprawia, ze atmosfera jest juz inna, przedmiotowo podchodzi sie do przyszlych pacjentek, wszak i tak wiadomo, ze jak nie ta Pani to bedzie 10 innych. To takie moje odczucia. Mysle, ze jak tak na chlodno na ten szpital spojrzycie, to dostrzec bedzie mogly wszystko to, o czym napisalam. Ja nie mowie, ze gdzie indzie jest lepiej... znajac nasze szpitale... trudno powiedziec. Tyle tylko, ze sie rozczarowalam Lubinowa ;). Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 03.03.08, 17:32 Mam nieco podobne odczucia jak "ewa" powyżej co do wizyty u lekarza. Też pojechałam się utwierdzić, że chcę tam rodzić, też byłam wtedy w II trymestrze (22 tc) i też lekarz mi powiedzial, ze przyjechalam za szybko... też myslałam, że zostanę potraktowana jakoś bardziej "osobowo", ale musze tez przyznac, ze dr. Wieczorek raczej udzielał mi wyczerpujących odpowiedzi i na to akurat nie moge narzekać. Za to wizyta była faktycznie "na szybko" - wszystko w biegu :( co mnie (entuzjastkę Łubinowej z forum) nieco zastanowiło... Też mam wrażenie, że jest tam tłok, ale za to mialam okazję porozmawiac z mamą, którą tam rodziła na tydzień przed moją wizytą tam i mama ta była bardzo zadowolona i powiedziała, że nie miałaby odwagi polecić innego szpitala. Z tego wszystkiego to nie wiem co robic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 06:20 czyli jak widać nie tylko ja mam wrażenie że personel na Łubinowej zaczął pracować jak przy taśmie i na akord :-) Zdecydowanie lepiej wyjdzie każda z przyszłych mamidełek jesli będzie chodzić prywatnie do lekarzyka z państwowego szpitala bo jemu stety musi zależeć na jakości wizyty i dopieszczeniu przyszłej mamusi(i każdej pacjentki) która później poleci go swoim psiapsiółkom a tą drogą nie ukrywajmy każdy lekarz zdobywa najwięcej przyszłych pacjentek. A Łubinową pozostawiam snobom , dla których pochwalenie się przed innymi snobami ,że rodziłam/liśmy prywatnie jest very cool. Przypominam aby nie zapomnieli państwo o nowej złotej kecie z tej okazji ,błyszczącym dresiku adidasa i białych skarpetkach do półbucików (ja tam będąc zaobserwowałam 3 takich tatków a myślałam , że ten gatunek już wyginął ;-) pozdrawiam wszystkie mamuśki i obyśmy na przyszłość nie dały już się zwieść pseudoreklamom jak nasze dzieciorki chcąc wszystkiego co tylko reklamowane.Lepiej kasiurkę wydajmy już na te ich zachcianki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mighty_wu do mamusi 04.03.08, 09:05 Gość portalu: mamusia napisał(a): >Przypominam aby nie zapomnieli państwo o nowej złotej kecie z tej okazji ,błyszczący > m dresiku adidasa i białych skarpetkach do półbucików Ja rozumiem, ze jestes rozczarowana, jestem nawet sklonna uwierzyc, ze w szpitalu zaczynaja panowac takie klimaty, o jakich piszesz (ja rodzilam w listopadzie, bylam wczesniej na 1 wizycie u Wieczorka i zadnych zastrzezen co do sposobu, w jaki zostalam potraktowana, nie mam, ale wtedy jeszcze bylo tam chyba troche luzniej), ale nie rozumiem po co te zlosliwosci - fakt, ze Ty tam nie bedziesz rodzic, nie daje Ci prawa do obrazania innych, ktorzy jednak wybiora Łubinowa. To tyle. Aaaa, no i dobrej zabawy na porodowce:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 213.172.177.* 04.03.08, 11:22 "mamusia" - nie nazywajmy snobami tych, ktorzy decyduja sie na porod w prywatnych klinikach. To nie powod, zeby obrazac innych. Ja pierwsze dziecko rodzilam w prywatnej klinice nie po to, aby sie tym szczycic przed innymi tylko dlatego, ze liczylam na cieplejsza atmosfere, lepsza opieke, przyjazniejszy personel, wygodniejsze warunki pobytu, dostepnosc do zzo... itd. Dzis wiem, ze prywatnie nie musi znaczyc lepiej, po prostu. Niech to forum sluzy nam do tego, aby wymieniac sie swoimi doswiadczeniami, wnioski niech wyciaga kazdy sam. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 04.03.08, 14:14 Gość portalu: ewa napisał(a): > Niech to forum sluzy nam do > tego, aby wymieniac sie swoimi doswiadczeniami, wnioski niech > wyciaga kazdy sam. Dokładnie. Też nie jestem za tym by wyśmiewać się czy obrażać kogoś kto wybiera prywatną klinikę. Każdy ma wybór i ma do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 15:57 Rodziłam tam 2 tyg. temu, byłam pacjentką dr Wieczorka od 25 tyg. ciąży ,gdy tylko zostałam przyjęte do szpitala pan doktor dostrzegł mnie i podszedł porozmawiać,zaraz po porodzie również przyszedł , śmiał się że przyjechałam z pełnym rozwarciem itd, gdy wychodziłam również zaczepił mnie i zaznaczył ,że gdyby cokolwiek złego się działo ze mną mam dzwonić lub przyjeżdżać do szpitala. Dla mnie naturalne jest ,że wmiare szybko szukam sobie lekarza prowadzącego w szpitalu gdzie chcę rodzić, o tym szpitalu dowiedziałam się dopiero w połowie ciąży i dlatego dopiero wówczas zostałam pacjentką dr Wieczorka. Pierwsze dziecko rodziłam w państwowym szpitalu, wredne położne, brak zainteresowania pacjentką , sale przygnębiające, koc w poszewce na kołdre i moge tak jeszcze długo wymieniać. Na Łubinowej powitała mnie uśmiechnięta położna, przy samym porodzie były dwie Kasia i Sabina,wygodne łużko porodowe,muzyka, przyjemne otoczenie dające poczucie relaksu i domowej atmosfery. Urodziłam w godzinę po przyjeździe do szpitala, 2 faza trała jakieś 30 min- tylko dlatego tak długo,że nie byłam nacinana. Spędziliśmy w szpitalu 3 doby ze względu na lekkie zażółcanie maluszka, pomimo nawału pacjentek w tamtym czasie, nawet nie było mowy o wypuszczeniu nas zanim poziom bilirubiny nie będzie w normie. Synek ma zrobione USG bioderek, zbadany słuch, a ja bardzo miło wspominam poród, położne i opieke w szpitalu. Mam porównanie i jeśli kiedykolwiek zdecyduję się rodzić poraz trzeci na pewno nie będzie to państwowa placówka i nie dlatego,że jestem snobem ale dlatego ,że te jakże ważne momenty chcę wspominać z przyjemnością ,a nie ze strachem i dreszczami przerażenia - a tak było po 1 porodzie. Pozdrawiam wszystkie jeszcze nierozdwojone mamusie i życzę pomyślnego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kidna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.netrunner.slask.pl 04.03.08, 23:00 Hmm, dzięki za opinię, bo już zwątpiłam. Jestem w 18 tygodniu i szpital poleciła mi lekarka prowadząca. Nastawiłam się psychicznie i za tydzień mam wybieramy się tam zobaczyć co i jak. Czy to ma sens czy najpierw wizyta u dr. Jest ich tam kilku, Ty wybrałaś dra Wieczorka. Co przeważyło? Czy znasz opinie innych pacjentek o innych lekarzach tej kliniki. Którego ew. mogłabyś polecić również? I jeszcze jedno od tego 25 tc ile wizyt lub co ile lekarz wyznaczał Ci wizytę. I czy wykupowałaś "cegiełkę" na fundację - 500 zł. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shiwa8 do Kidna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:49 Nie znałam opini o żadnym z lekarzy z Łubinowej,wybór dr Wieczorka był przypadkowy,nie żałuję go jednak, prowadził moją ciąże bardzo profesjonalnie, co 3 tygodnie wizyty, na każdej badanie, usg 3d- wszystko przy tym tłumaczył, opisywał,zlecał badania, pod koniec ciąży razem śmialiśmy się z niezadowolonej miny mojego synka:) .Zawsze mogłam go o wszystko zapytać. Od 37 tyg. wizyty były częstsze w 37 tyg, w 39 tyg i 40 tyg, po terminie co pare dni ktg- bezpłatne, ja zaliczyłam tylko jedno :) Na łubinowej przyjmuje tylko dr Wieczorek i dr Ślęczka, ten drugi jest ordynatorem i będziesz go częściej widywała po porodzie- na obchodzie. Nie płaciłam 500 zł , gdy zaczeły się skurcze zadzwoniłam tylko na porodówkę powiedziałam ,że jestem pacjentką dr Wieczorka, co ile mam skurcze ,od kiedy i zapytałam czy już czas przyjeżdżać. 2 godziny później byłam w szpitalu. Wizyty faktycznie są drogie,ale wcześniej chodziłam prywatnie do dr Świtały ze szpitala na Raciborskiej i płaciłam 130 zł , gdzie usg było 2d, a w poczekalni spędzało się conajmniej 4 godziny w kolejce. Według mnie Łubinowa jest szpitalem godnym polecenia każdej pszyszłej mamie:) Musisz jednak sama sprawdzić czy szpital i lekarz ci odpowiadają. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: do Kidna IP: 213.172.177.* 05.03.08, 09:07 Kidna, mnie nie udalo sie zwiedzic szpitala przed porodem - jesli masz na mysli obejrzenie oddzialu, sali porodowej itd. Bylam tam dwukrotnie, dwukrotnie uslyszalam, ze nie ma takiej mozliwosci. Pewnie bylo to wynikiem przepelnienia na oddziale. Moze Ty bedziesz miec wiecej szczescia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kidna badania IP: *.netrunner.slask.pl 07.03.08, 21:57 Shiwa a czy i ew. gdzie robiłaś badania na paciorkowca typu B i chlamydie? Z krwi czy wymaz - ile Cię to kosztowało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa71 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 05.03.08, 10:35 Jestem pacientką jednej z ich przychodni w ramach NFZ. Skierowanie do porodu dostałam bez żadnego poblemu i kosztów. Dla pewności w 37 tygodniu wybrałam się na wizytę do dr Wieczorka. Wrażenia bardzo pozytywne. Kazał mi sie zgłosić jak zacznnie sie poród. Nie było mowy o żadnej cegiełce choć byłam na to przygotowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kidna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.netrunner.slask.pl 07.03.08, 22:01 Jakiej ich przychodni byłaś pacjentką? I do kogo chodziłaś? Czy już jesteś "po"? Jakie wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
papa71 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 26.03.08, 11:45 Byłam pacjentką doktor Dyni na Wrocławskiej. Już urodziłam. Jestem zadowolona najbardziej z fachowości położnych, przemiłego personelu na oddziale : pielęgniarek , salowych itp. najmniej z lekarzy- niewielki miałam z nimi kontakt.świetna opieka nad noworodkiem. Ogólnie bardzo pozytywne wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kidna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.netrunner.slask.pl 26.03.08, 23:36 Dr Dynia ul. Wrocławska - jakie miasto? Co znaczy niewielki kontakt z lekarzami. Czy poród przyjmowała położna, czy tez pojawił się jakiś lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
papa71 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 30.03.08, 16:00 Dr Dynia jest z Katwic. Przy porodzie była przemiła położna (urodziłam w 20 minut) i lekarz również. Moówiąc o niewielkim kontakcie z lekarzami chodziło mi o dni po porodzie kiedy to będąc na obchodzie nie interesowali się jak goi się krocze- co mnie zdziwiło , bo w innych szpitalach jest to badanie rutynowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 16:14 OK moje drogie Panie :-) ja się tylko dzielę z Wami tym co tam zaobserwowałam. Udeż w stół a nożyce się odezwą. Po prostu opisane towarzystwo nie bardzo mi odpowiada, a że o gustach się nie dyskutuje-mama powiedziała mi już dawno temu. Wydawało mi się to dość istotnym spostrzeżeniem , które może być dla niektórych przydatne. W końcu każdy z nas chcę się czuć dobrze, nie chodzimy do resturacji na obiad czy pubu czy potańczyć byle gdzie bez względu na towarzystwo , tym bardziej w takim miejscu wydaje mi się jest to 1000 x bardziej istotne.I jeszcze raz podkreślam , że poszłam na Łubinową na zwiady ,z zamiarem że jak mi się spodoba to będę rodzić tam (broń boże nie jestem przeciwnikiem prywatnej słuzby zdrowia), ale niestety nic mnie tam nie ujęło ,nie przekonało, wręcz doszłam do wniosku ,że byłoby to bardzo lekkomyslne z mojej strony. dzielę się swoimi spostrzeżeniami nie z chęci obrażania kogokolwiek tylko po to by ktoś nie musiał nadaremnie wydawać tych 150 czy 200 zł, żeby się o tym samym przekonać.Ale dokładnie jest tak jak Panie piszecie wyboru dokona każda z nas wraz z tatusiem :-)tak więc nie nerwowo nie miałam zamiaru nikogo obrażac.pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankazkatowic droga mamusiu IP: *.chello.pl 17.03.08, 20:24 mylisz trochę pojęcia, prywatna słuzba zdrowia to taka gdzie pacjent płaci z własnej kieszeni za wszystko lub też z prywatnego ubezpieczenia. To że płatnikiem jest na Łubinowej NFZ jakoś nie zauważyłaś. Miałam tą okazję zobaczyć państwowe szpitale zarządzane przez jakieś lekarza i z masą długów na koncie. Zastanawia mnie tylko zawsze jak to jest że szpital opłacany tak samo jak społeczny ma się nijak to tego pierwszego. Na Łubinowej jest czysto i przyjemnie o czym nie można powiedzieć o szpitalu na kolejowym. Chciałabym by każdy polski szpital tak wyglądał i tak był zarządzany. A to że część środowiska lekarskiego w Katowiach czuje się zagrozona to fakt. Jak się porówna te dwa światy widać jak nieudolnie są zarządane polskie szpitale przez pseudo lekarzy w roli dyrektorów. Ja jednak wolę wybrać się tam gdzie mnie szanują i nie muszę latać z kopertą do ordynarnego ordynatora. Pozdrawiam serdecznie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: droga mamusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 07:22 hmmm............. jak na razie płatnikiem na Łubinowej byłam ja :-). Rodziłam 7 lat temu w państwowym szpitalu i wystrój jak wystrój, czyściutko było ,sprzęt jak na owe czasy nienajgorszy , a personel miły i fachowy. Róznica jaką widzę na plus dla Łubinowej to rzeczywiście fakt ,że wszystko nowe i ładne. Ale niestety mebelki za mnie nie urodzą :-)A jeśli będzie trzeba wydać z tych 3 tysiecy od NFZ-u ponad standard to w państwowym zrobią to bez zastanowienia a na Łubinowej będą trzy razy liczyć aż na koniec odeślą Ci dzieciątko na Ligotę i i tak skończy się na opluwanej państwówce -niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: droga mamusiu 18.03.08, 08:36 Ja rodziłam na Łubinowej w listopadzie, koszt pobytu to 1000 pln - zzo i pokój jednoosobowy. Dodatkowo byłam na 3 wizytach u tamtejszego lekarza (po 100 każda). Zaczęłam poród sn a zakończyłam cc. Decyzja była bardzo szybka - brak postępu akcji porodowej. Nikt nie zastanawiał się, czy poczekać do kolejnego dnia i podać ponownie oxy, nikt nie wspomniał o przewiezieniu mnie do innego szpitala. Z tego co wiem, różne szpitale mają różny poziom refundacji i zapewniają różną opiekę. Na Łubinowej (i w większości innych szpitali państwowych) jest to pewnie podstawowy poziom i rzeczywiście poważniejsze przypadki przekazywane są pod specjalistyczną opiekę i dobrze. Co do płatności - opuszczałam szpital w sobotę i nikt nie wspomniał nawet o płatności, mój mąż sam się o to upomniał mając już mój wypis w ręce. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę Wam dobrych decyzji oraz lekkich rozwiązań, a przede wszystkim zdrowych Dzieci:)) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567 Re: droga mamusiu IP: *.chello.pl 20.03.08, 18:37 niestety się mylisz, płatnikiem jest NFZ a nie ty. możesz zapłacić za wizytę ale nie za poród. tak więc jak widać nie dosyć że kłamiesz to jeszcze wprowadzasz innych w błąd. Jak sądzę pracujesz w jakimś szpitalu publicznym i nie w smak ci jest że pacjentka nie leci do ciebie z kopertą pełną życzeń, a ty łaskawie ją zatrzymasz. Co do lekarzy na państwowym, wpierw obiecują jak idziesz do nich prywatnie że dopilnują itd a potem jak masz poród okazuje się że komórka ich komórka jest poza zasięgiem i rodzisz u zupełnie kogoś innego. Oni po prostu wychodzą z założenia że po fakcie trudno zgłosić zażalenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: droga mamusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 06:43 hihihi każda krytyka chocby najmniejsza na tym forum od razu rzuca na autora oskarżenie , że pracuje w szpitalu państwowym i jest pełen zawisci i zazdrości. Niestety pudło. Jestem zwykłym szarakiem w 40 tygodniu ciąży (ups dzisiaj się własnie zaczął) i razem z mężem też przerobiłam temat gdzie by tu rodzić i pozwiedzaliśmy różniste miejsca. Tylko ze względu na przeprowadzkę nie będziemy rodzić tam gdzie 7 lat temu stąd poszukiwania szpitala bliżej miejsca zamieszkania. Ani 7 lat temu ani teraz nie zamierzamy dzwonić po lekarza jak się zacznie bo i tak urodzić musimy my i nikt za nas tego nie zrobi, wystarczy pewność że w danej placówce jest fachowa opieka. Na początku dość długo rozważalismy nawet poród w domu , ale z tych samych względów co NIE dla Łubinowej odrzuciliśmy ten pomysł bo bezpieczeństwo dzieciaka najważniejsze.1234567 napisałam że jak na razie płatnikiem byłam ja czyli miałam na myśli te 150 za wizytę,to inne forumowiczki poruszały tu temat cegiełek za poród :-). a swoją drogą ciekawe jakie zażalenia przyjmuje po fakcie Łubinowa jak Ci dzieciątko wyląduje na ligocie we wstrętnym obskurnym państwowym szpitaliku???? Przecież dr Wieczorek lojalnie o tym uprzedza na wizytach więc trudno się potem żalić widziały gały co brały.My swoje zainteresowanie Łubinową zaczeliśmy od super wrażeń koleżanki(rodziła tam w grudniu) i tego forum , i na prawdę ze względu na to ,że jesteśmy sąsiadami Łubinowej było by nam na rękę tam rodzić. Niestety nie zaraził nas tam nikt "hura-optymizmem" a swoimi spostrzeżeniami dzielimy się tutaj tylko dla dobra ogółu , bo chyba temu służy to forum. no chyba ,że wszystkie pozytywne posty spreparował personel Łubinowej , a wszystkie negatywne personel innych szpitali hihihi pozdrawiam i życzę wszystkim mamusiom jak i towarzyszącym im tatusiom szczęśliwego rozwiązania i pozytywnych wrażeń gdziekolwiek by nie rodzili.UFF aby się tylko udało przekulać święta w domku . Zdrowych Wesołych i szczęśliwych wszystkim Wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M jak mama Re: droga mamusiu IP: *.chello.pl 19.04.08, 10:32 mam nadzieję, że urodzisz zdrowe dziecko. Jednak tyle w tobie jadu że szkoda tego dziecka... ;) pozdrawiam M jak mama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: droga mamusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 21:42 żałuję, że niestety pani nie wie o czym pisze, proszę mi wierzyć na łubinowej pracuje wysoce wykwalifikowany personel, są tam panie, które bądź pracowały lub dalej pracują na odziałach intensywnej opieki noworodkowej, że nie wspomnę o lekarzach neonatologach- nie są to zwykli lekarze lecz w większości doktorzy nauk medycznych, którzy również pracują w w/w oddziałach.na nnoworodkach nie oszczędzają moje dziecko miało pełną diagnostykę TORCH, i inne badania. po za tym po wyjściu z kliniki nie jesteście zostawione same sobie bo zawsze można zadzwonić czy zgłosić się osobiście z problemem. tak więc to nie tylko ładne mebelki. ja będę im zawsze wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ira Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 22:04 sory, ale ja snob korzystałam już kilka lat temu z prywatnej służby zdrowia i proszę nikogo nie obrażać,ja płaciłam za cały zabieg, nie miałam refundacji z funduszu zdrowia zapłaciłam i drugi raz zrobiłabym to samo- bo nie musiałam się zastanoawiać do kogo pójść? dostałam rachunek za cały pobyt i wiedziałam za co zapłaciłam. dodam tylko,że to nie była operacja kosmetyczna czy coś w tym rodzaju, to był poważny zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyplatnikNFZ Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 19.04.08, 10:35 też nie widzę róznicy w tym czy płacić lekarzowi w kopercie i mieć nadzieję że za 2 lata nie wpadnie do mnie CBA w ramach akcji z danym lekarzem, czy też legalnie zapłacić za zabieg w prywatnej służbie zdrowia. Generalnie wybieram te drugie pod warunkiem, że mam za to dobrego lekarza do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 19.04.08, 10:56 Twoje myślenie jest tak chore jak ty sama. mam nadzieję, że takie osoby nigdy nie będą mieć rodziny i dzieci. Chyba że pracujesz w państwowym szpitalu i ci do koperty nic nie kapie, wtedy rozumiem. Pusta koperta boli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: położna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:43 Musisz wiedzieć,że badania typu CRP, morfologia i inne są pobierane u dzieci, ktore są diagnozowane w kierunku infekcji wewnątrzmacicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.tpnet.pl 14.03.08, 13:24 Podejrzewam, że ten post jest skierowany do mnie... Ja wiem po co się bada CRP :). Nic mi nie wiadomo o tym by u mojej córki (urodzonej nie na Łubinowej) był choć cień podejrzenia infekcji wewnątrzmacicznej. Z tego co się orientuję w szpitalu, w którym urodziłam pierwsze dziecko w tamtym czasie wszystkie noworodki były tak badane. I tak jak wspomniałam w poprzednim poście mówienie o tych badaniach nie było zarzutem wobec Łubinowej a jedynie wątpliwością. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
milena2008 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 08.03.08, 22:12 Fantastyczni ludzie i super warunki, intymne, czyściutkie sale. Fachowosć! Odpowiedz Link Zgłoś
summerka_1 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 27.03.08, 12:19 Od niedawna czytam to forum i jedno mnie zastanawia. Wszystkie Panie rozpisują się na temat tylko dwóch lekarzy dr Wieczorka i Ślęczki. A co z lekarzami współpracującymi ze szpitalem? Na stornie www szpitala jest ich 5. Ja akurat chodzę do jednego z nich. Czy będę musiała iść na wizytę kontrolną przed porodem do dr W.. lub Ś..? Czy w innym przypadku nie będę mogła tam rodzić lub zabraknie dla mnie miejsca? Czy któraś z Pań umiała by na to pytanie odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
sissia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 27.03.08, 12:49 Z tego co mi wiadomo, pacjentki lekarzy współpracujących ze szpitalem są traktowane tak samo jak pacjentki lekarzy założycieli, więc wydaje mi się, że nie ma powodów do obaw. Nie wydaje mi się też, żeby był jakikolwiek powód do konsultacji z lekarzem W. lub Ś. jeśli całą Twoją ciążę prowadzi lekarz, który współpracuje z kliniką. Mam kilka kontaktów z osobami, które tam rodziły będąc pacjentkami lekarzy współpracujących i nigdy o czymś podobnym nie wspominały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amiczek77 jestem już mamą :) 27.03.08, 17:08 Witam miałam tutaj już dawno zajżeć i odezwac się ale wiecznie brakowało mi czasu. Będąc w ciąży często tutaj zglądałam żeby zasięgnać opinii na temat szpitala. Ja tam byłam i rodziłam :)) W grudniu przyszedł na świat mój wyczekany synek Mateuszek. Jeżeli miałabym ocenic ten szpital to jeżeli chodzi o atmosferę, wnętrza to jest super, lekarze tez bardzo mili.Wielkie ukłony w stronę dr Guzikowskiego. Ja niestety miałam tego pecha że mój porod nie przebiegał całkiem dobrze. Mam żal do położnej bo zaraz bo przyjsciu jak rodziłam zaznaczałam ze mam bakterię wykrytą w wymazie i powinnam mieć zrobione płukanie pochwy specjalnym roztworem ( tak mnie zapewniał mój lekarz prowadzący) najpierw usłyszałam że to później a potem jak już w tych okropnych bólach się przypominałam to zostałam zignorowana, dziecko po 8 godz zaczęło tracić tętno i wylądowałam na stole. Przed samą cesarką powiedziałam jeszcze o tym lekarzowi na to kiedy on zapytał położną czy mi zrobiła płukanie skłamała i powiedziała że tak , zreszta za późno zareagowała na to że spada tętno a potem juz wszystko robili w biegu. Mój syn musiał potem dostac serię antybiotyków niepotrzebnie i leżec dwa dni w inkubatorze .Trochę byłam zaskoczona bo położna w trakcie kiedy rodziłam stwierdziła że mogłabym się pospieszyć z tym rozwarciem bo chciałaby jeszcze się przespać za nim pójdzie do innego szpitala na zmianę. Nie pisze tego po to zeby Was odwieźć od rodzenia tam ale nie zawsze jest tak pięknie jak piszą. Co do opieki dziewczyn z noworodków to same superlatywy były świetne bardzo pomocne i naprawdę przemiłe. Sale przytulne nie ma się odczucia że jest się w szpitalu. Wszystko na pozór ok. Ja musiałam zostać dłużej ze względu na to że mały brał leki a mnie zaczęło się sączyć z rany wiec przenieśli mnie po 4 dniach na chirurgię bo tam były już potrzebne łóżka, szczerze dziwnie się tam czułam bo miałam wrażenie że juz o mnie zapomniano musiałam się przypominac o antybiotyki, dzwonić kilkakrotnie kiedy przywiozą mi dziecko do karmienia bo zaraz mi rozerwie piersi. Jestem szczęśliwa że urodziłam i już jest po wszystkim, mam przekochanego synka i jestem szczęśliwą mamą ale szczerze nie wiem czy drugie dziecko będe chciała tam rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeannette Re: jestem już mamą :) IP: *.gprs.plus.pl 29.03.08, 00:13 Jak miło ujrzeć ten wątek po tak długim czasie...minął rok od czasu kiedy mój skarb przyszedł na świat na Łubinowej:) Pozdrawiam wszystkie mamusie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: jestem już mamą :) IP: 213.172.177.* 29.03.08, 07:52 amiczek77, pamietasz imie i nazwisko tej poloznej? Mysle, ze warto to zaznaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asuzik Re: jestem już mamą :) IP: *.gprs.plus.pl 29.03.08, 12:46 ja będę rodzić na Łubinowej wkrótce, 10.04. Byłam 3 razy u dr Kozy, na Mariackiej. Jest tańszy, bo płaci się 100zł, a bardzo sympatyczny pan. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
amiczek77 Re: jestem już mamą :) 29.03.08, 21:22 Ta położna miała na imię Bożena ,widziałam ją tylko raz przy moim porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka77 Re: jestem już mamą :) IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.08, 21:49 a ja nie znam położnej Bożeny - chyba nawet bożena tam nei pracuje może chodzi Ci o p . Basię - przesympatyczna położna , która pomogła w przyjściu na świat Wiktorak :) polecam panią Basię Dudek - czytałam na forum że pracuje również w kolejowym , tam zamierzam rodzić drugie dziecko ( w czerwcu ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaeli bezpłodność z CSK? 04.04.08, 20:00 Dziewczyny, jestem z Częstochowy i byłam na badaniu cyklu w CSK. Szukam namiarów na dobrego lekarza. U nas niestety nie ma ginekologów-endokrynologów. Sprawa jest pilna. Co możecie powiedzieć o dr. Pawle Madej, lub dr. Skrzypulec Kogo polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytająca forum:) Re: bezpłodność z CSK? IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.08, 11:37 Witaj:) Polecam prof.Skrzypulec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chattenoire Re: bezpłodność z CSK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 12:58 sprawdź pocztę, rozpisałam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agabebe dr Grettka lub Biernat w provita katowice IP: *.chello.pl 19.04.08, 10:30 jesli ktoś chce leczyć bezpłodność to bajlepiej u ych dwóch lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tequilla Prosze o odp IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.08, 12:35 Witam wszystkich! mam pytanie 4.04.miałam termin porodu niestety z zaczyna sie 4 dzien po terminie i nic specjalnego się nie dzieje,wiem że to nie długo ale zaczynam sie denerwować tym całym oczekiwaniem, połozna powiedziała mi ze jesli do piatku nic sie nie zacznie mam sie zgłosic do szpitala na łubinowa i teraz moje pytanie jak sie wywołuje poród??i w jakich okolicznościach robia cesarke?? napewno któras z was byław takiej sytuacji napiszcie mi jak to wszytko wyglada??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_i Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c201.msk.pl 19.04.08, 13:10 Jest ponad tysiąc wpisów a matołek zadaje kretyńskie pytanie. Co nie założył gumki i jest problem? Takie rzeczy robi się z gumką - nie słuchaj katechetki. Odpowiedz Link Zgłoś
rendomm całkowicie prywatny poród na Łubinowej?! 19.04.08, 13:47 Witam! Obecnie jestem w 29 tc. mieszkam w Irlandii i do Polski przylatuje w 34tc. Na Łubinową umówiłam się na wizytę po przylocie do dr Ślęczki. W Irlandii przechodzę na macierzyński a poród i okres urlopu macierzyńskiego chcę spędzić w Polsce. Jest jeden problem - jestem ubezpieczona w Irlandii więc w Polsce za poród będę musiała zapłacić z własnej kieszeni! Czy któraś z was rodziła na Łubinowej całkowicie prywatnie? Czy różni się cały pobyt - sale itp. od porodu w ramach NFZ? I jaki jest rzeczywisty koszt porodu - raz dzwoniłam i powiedziano mi że z zzo jest to 4500 zl a raz że 3500?! Prosze o odp szczególnie te mamy które za wszystko płaciły same! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmodner Re: całkowicie prywatny poród na Łubinowej?! IP: *.c201.msk.pl 19.04.08, 21:23 rendomm! dam ci dobrą radę: weź telefon i zadzwoń. po co ci informacja z piatej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nenyy Re: całkowicie prywatny poród na Łubinowej?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 14:33 rodziłam na Łubinowej prywatnie , sam pobyt i poród w szpitalu prywatnie nie różni się niczym od refundowanego , nikt nie pyta jakie będzie rozliczenie twoje ze szpitalem , nie ma na to po prostu czasu i nikogo to nie interesuje ( oczywiście poza lekarzem z którym jesteś umówiona ). Co do kosztów , wstrzymaj się jeszcze , koszty cały czas się zmieniają , niestety w górę , ale nie są to jakieś straszne różnice. Ja rodziłam w listopadzie i rachunek dostałam na 3500 zł . Odpowiedz Link Zgłoś
fleiss Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 20.04.08, 16:45 W Ochojcu jet też szpital ginekologiczny na ul. Legnickiej. Czy ktoś o nim słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
evaeller Czy lekarze z Łubinowej wystawiają L4?? 25.04.08, 10:30 Chce zmienić lekarza bo ten,do którego chodze całkiem mnie rozczarował i wpędził w depresję. Jestem w 16tc i od 2 m-ca ciągnę L4 bo mam pracę niebezpieczną dla ciąży. Mam zamiar jechac na łubinową bo kasa za wizyty ta sama a mam nadzieję,że lekarz będzie bardziej ludzki od mojego obecnego.Czy któraś z Was chodzi na wizyty i bez problemu dostaje L4?? Odpowiedz Link Zgłoś
mar-lee Re: Czy lekarze z Łubinowej wystawiają L4?? 25.04.08, 20:16 Lekarze z Łubinowej mają pełne prawa do wystawiania L4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żałosna reklama. Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c201.msk.pl 25.04.08, 21:35 Żałosna reklama. Żałosna reklama.Żałosna reklama.Żałosna reklama. Żałosna reklama. Żałosna reklama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biurwa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.eranet.pl 29.04.08, 09:35 Ja rodziłam na Łubinowej pod 29 stycznia i jestem bardzo zadowolona. Przyszłam do szpitala w 10 dniu po terminie, trzy dni wywoływali poród ponieważ nic to niedało miała cc( całe szczęście Szymonek bił duży 4,590 i 60 cm) . Opieka była super, dziewczyny z noworodków świetne zwłaszcza Pani Ola. Mały nie chciał ssać piersi więc przez cały pobyt cirpliwie przychodziły i uczyłyśmy go ssać, nie widać było znieciepliwienia.Napewno jak jeszcze będe rodzić to tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baner Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c201.msk.pl 29.04.08, 19:29 Znowu kryptoreklama. Na reklamy ich nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiunia333 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 20.05.08, 13:11 witajcie, rodzilam w tym szpitalu w maju br, ogolnie rzecz biorac nie bylo tak zle, dojechalam ze skurczami, okazalo sie ze porodowka zajeta(maja tylko jedna) wiec 3h cierpialam a przez ten caly czas nikt sie mna nie zainteresowal, jak juz weszlam na porodowke, wszystko szybko poszlo, na to narzekac nie moge, noc bez corki, zeby odpoczac, rano przyszla pielegniarka, aby pomoc a raczej asystowac przy mojej kapieli, co bylo dla mnie niezmiernie krepujace, bo gdzie ta intymna atmosfera, kobieta kobietą ale czulam sie jak wiezniarka z filmu, gdzie kaza sie rozebrac i patrza na ciebie, lekarze w porzadku, pielegniarki do noworodkow tez, ale nie wiem czy bym sie zdecydowala drugi raz tam rodzic, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 22.05.08, 13:31 Ostatnio mają "nawał" porodów. Podobno czasami bywa nawet 7 lub 9. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 22.05.08, 19:28 Jeszcze mi się przypomniało... Nam mowiła połozna na szkole rodzenia, że przez 6h po porodzie trzeba poprosic kogoś z personelu by poszedł z kobietą po porodzie do łazienki (jesli sie chce siusiu, czy też iśc pod prysznic), bo po prostu zdażają się omdlenia i lepiej żeby była przy nas jakaś osoba, która w razie czego pomoże. Więc może to było właśnie to? A nie brak intymności? Odpowiedz Link Zgłoś
aa17 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 22.05.08, 22:20 to chyba w państwowym szpitalu nie rodziłaś....Dr slęczka jest najlepszym lekarzem jakiego znam. jestem juz trzy razy mamą dwie ciąze prowadzone były przez niego jak jescze pracował w Bogucicach. pierwszą chodziłam do niego całkowicie państwowo i równiez jestem bardzo zadowolona z opieki/ A mojemu trzeciemu dziecku uratował zycie...i to nie jest reklama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 12:17 witam wszystkie przyszłe Mamy przygotowując się do porodu i szukając dobrego szpitala dokładnie przeczytałam wszystkie wpisy na tym forum..trochę mnie zmroziły ale postanowiłam sama sprawdzić upewniłam się w swojej decyzji po kilkudniowym pobycie na patologii ciąży w Gliwicach gdzie mieszkam- dramat!!! odrapane ściany, nieczuły personel któremu pacjentki przeszkadzają, koszmarnie niemili lekarze..toaleta na korytarzu, brak podstawowych środków higienicznych i można tak długo jeszcze wymieniać.. pojechałam na dwie wizyty do pana dr Wieczorka na Łubinową, zostałam mimo bardzo późnej godziny bardzo miło przyjęta, pan dr odpowiedział cierpliwie na wszystkie moje pytania, wszystko wytłumaczył, nie sprawiał wrażenia że się spieszy mimo iż za mną czekało jeszcze kilka pacjentek.. poinformował mnie również że nie przyjmą mnie do porodu przed 35 tyg ciąży bo nie mają takich warunków dla wcześniaków, uważam to za uczciwe postawienie sprawy.. 22 kwietnia w 40 tyg ciąży odeszły mi wody płodowe o 4 rano, zadzwoniłam do szpitala z pytaniem czy mam już przyjeżdżać, położna wypytała o szczegóły i uspokoiła mnie każąc przyjechać o 8 rano jeśli nie pojawią się skurcze, śmiała się że poprzedniego dnia mieli 11 porodów ale znajdą dla mnie miejsce.. zdążyłam się do końca spakować, wykąpać w domu, zjeść śniadanie i bez nerwów dojechaliśmy do Katowic tam zostałam od razu przyjęta i zajęto się mną bardzo troskliwie poród trwał 15 godzin, kroplówka, zastrzyki bo dziecko coś nie bardzo miało ochotę wychodzić, lekarz dr Mniszek- kochany człowiek już myślał o cesarce ale chciałam urodzić naturalnie i dzięki pomocy wspaniałej położnej pani Ewy mój synuś urodził się cały i zdrowy..dumny tatuś przecinał pępowinę mimo iż ustaliliśmy że w drugiej fazie porodu wyjdzie z sali- zdecydował się zostać do końca, nikt go nie wypraszał ze szpitala mimo późnej godziny- został z nami prawie do północy kiedy to przewozili mnie do pokoju, w czasie całego porodu mogłam liczyć na pomoc położnych, praktykantek i anestezjologa, mój mąż był traktowany równie dobrze, informowano mnie o każdym zabiegu, pytano o zgodę na lewatywę, naciecie krocza, każdy zastrzyk, wszystko wyjaśniono.. po porodzie wraz z maluchem zostałam przewieziona na salę jednoosobową która akurat się zwolniła i mój mąż szybko ją zarezerwował- warunki jak w hotelu a nie szpitalu.. po godzinie przyszła pielęgniarka, pomogła wstać i zaprowadziła pod prysznic, nie czułam wcale jakiejś ingerencji w moją prywatność- stała w drzwiach i pytała czy pomóc, a ponieważ dałam radę sama się umyć jedynie kontrolowała czy dobrze się czuję, zaproponowała że weźmie dziecko na noc żebym odpoczęła, na co chętnie przystałam.. rano dostałam malucha z powrotem przebranego wykąpanego i grzecznie śpiącego.. przez cały pobyt w szpitalu - 6 dni bo mały miał żółtaczkę i musiał być naświetlany byliśmy otoczeni troskliwą opieką, począwszy od 2 wizyt dziennie lekarzy - podkreślę to uśmiechniętych i zadowolonych ze swojej pracy- przez opiekę pielęgniarek noworodkowych - Aniołów bo jak inaczej nazwać kobiety które całymi nocami siedziały ze mną próbując nauczyć synka ssać pierś, opanowywały mój nawał pokarmu, wspierały rozmową w chwilach gdy siadałam psychicznie wykończona walką o karmienie piersią a potem przygnębiona faktem że zabrano mi dziecko do inkubatora, skończywszy na dr Guzikowskim neonatologu który rozwiewał spokojnym ciepłym głosem wszystkie moje wątpliwości i dokładnie tłumaczył co zbadano mojemu dziecku, jak dbać o bioderka, jak opiekować się, prawidłowo nosić i przewijać malucha i na co zwracać uwagę.. przez cały pobyt w szpitalu czułam się po prostu podmiotem a nie przedmiotem jak w Gliwicach wiem że byliśmy otoczeni dobrą opieką, czułam się bezpiecznie.. nie wiem jak byłoby gdyby poród przebiegał z komplikacjami, mały był chory itd. wiem jednak że będę miło wspominać poród mimo naprawdę piekielnego kilkugodzinnego bólu zarówno ja jak i mój mąż chętnie wrócimy tu żeby urodzić nasze drugie dziecko.. wszystko zależy od tego czego się oczekuje od szpitala- ja chciałam po prostu czuć się tu dobrze i tak było.. personel od salowych przez położne do lekarzy nie pracuje tu z przymusu, widać że lubią swoją pracę a to bezpośrednio przekłada się na traktowanie pacjentek i ich dzieci o zmianie pościeli, 2 razy dziennie sprzątanym pokoju, pysznym jedzeniu, środkach dezynfekcji rąk, jednorazowych ręcznikach, pięknym przewijaku dla dziecka, wygodnym elektronicznie regulowanym łóżku i kilku innych udogodnieniach nie muszę już chyba wspominać.. możecie uwierzyć lub nie, nie jestem w żaden sposób związana ze szpitalem, to żadna reklama, tak jak większość z Was po prostu chciałam znaleźć miejsce gdzie poród będzie miłym przeżyciem a nie koszmarem o którym chce się zapomnieć, klinikę znalazłam przez internet i nawet przez chwilę nie pożałowałam że mając pod nosem szpital w Gliwicach a obok szpital w Pyskowicach wybrałam odlegle Katowice jeśli mogę Wam coś poradzić macie trochę czasu to odwiedźcie szpitale które bierzecie pod uwagę, wejdzcie na oddziały i porodówkę i na własne oczy zobaczcie jakie panują warunki w szpitalach, odczujcie jak potraktuje Was personel, macie do tego pełne prawo, w końcu to Wy będziecie najważniejsze w czasie porodu.. życzę udanych porodów i tylko miłych wspomnień mój synek wczoraj skończył miesiąc, za 2 tyg jedziemy na Łubinową do kontroli i wiem że z wielką przyjemnością spotkamy się z naszymi kochanymi "ciociami" z oddziału noworodków.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 23:38 Ten piękny przewijak i sterowane elektronicznie łóżko w jednoosobowym pokoju kosztuje 500 zł, zapomniałaś dodać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 15:59 to szpital prywatny o opłatach pisały już wcześniej dziewczyny za 500 zł można też mieć znieczulenie z/o za 450 zł w Gliwicach można mieć również pokój jednoosobowy- odrapany, bez łazienki- bez porównania pozostałe pokoje dwuosobowe wcale standardem nie odbiegają od tego jednoosobowego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama tomcia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 22:02 Dokładnie mam takie same odczucia jak Joanna,rodziłam tam drugie swoje dziecko po 15 letniej przerwie, spowodowanej , miedzy iinymi traumą porodową. Ten poród wspominam jak najpiękniejszy wieczór i noc w życiu... Następnego dnia mówiłam już( nawet do pani Ewy- położnej-CUDNEJ osoby)że chyba wrócę tu jeszcze , by urodzić trzecie dziecko( mam dwóch synów- córeczki brak)i chętnie się jeszcze zdecyduję( choć gwarancji na córeczkę nie dostanę:-))Tylko , że musiałabym się pospieszyć, bo latka ...A co tam , ciąża przebiegła bez żadnego problemu, porod naturalny tymbardziej,chętnie wróce na Łubinową-taki zwykły sentyment...a teraz mama po 40stce jest na porzadku dziennym!!!!!I także nie mam ŻADNEGO interesu w tym , by pisać te słowa...Piszę, co czuję TAK PO PROSTU!!! Zresztą o czymś świadczy fakt,że rodziłam w październiku tamtego roku, a wciąż tu jestem- sentymentalna baba ze mnie !!!!Życzę WSZYSTKIM i tym za i przeciw - LEKKICH I SZCZĘŚLIWYCH porodów!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 23:14 O tej opłacie przypomniałam, bo czasami ktoś wyrywkowo "przerzuca" wątek i może mu się wydawać, że w ramach NFZ te wszystkie udogodnienia. Zaznaczam,że nie mam nic przeciwko opłatom za niektóre usługi w szpitalach, tj. usługi "hotelowe", jak pokój czy wyżywienie. Co do standardu "dwójek" - są przyjemniejsze niż w większości państwowych szpitali, ale w porównaniu z tym tzw. pokojem VIp-owskim za 500 zł(tak go nazywają w tym szpitalu) są dużo mniejsze, a łazienka przypada na 2 pokoje, łóżka są sterowane siłą ludzkich rąk, a nie elektronicznie. Nie można więc mówić, że jedne od drugich nie odbiegają standardem. Pokój jednoosobowy obejrzałam, w dwuosobowym spędziłam 2 dni po porodzie. Brakowało papierowych ręczników, ale był za to papier toaletowy, jak się mąż upomniał. Nie piszę tego, żeby zniechęcić przyszłe mamy. To takie drobne uwagi. Standard jest na pewno lepszy niż w większości państwowych molochów, sprzęt jest nowy, łóżko nie skrzypi i nie zapada się, szpital jest kameralny i przez to trochę mniej szpitalny.Z tego co wiem, w miarę możliwości mamy umieszcza się pojedynczo nawet w 2-os. pokojach, ale przy tym ostatnim wyżu demograficznym to się chyba nie zdarza. Zresztą współlokatorki nie gryzą, czasami jest nawet raźniej, problem pojawia się, gdy cała rodzina, od wujka po praciotecznego kuzyna, chce koniecznie zobaczyć malucha w ciągu pierwszych 48 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biurwa1 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.eranet.pl 27.05.08, 08:28 Ja rodziłam na Łubinowej w styczniu i łazienka była w pokoju a nie jedna na dwa pokoje. Moje łóżko było sterowane ręczne ale tylko dlatego że się popsuło, ale drugie już buło sterowane pilotem. Leżałam w pokoju dwu osobowym. Odpowiedz Link Zgłoś
agabilinska2 małe pytanie 27.05.08, 10:51 czy mogę prosić o stronę internetową, na której można obejrzeć szpital i poznać nazwiska lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: małe pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 05:06 www.narodziny.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ole79 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.tktelekom.pl 11.04.09, 23:51 Witam, dwa miesiące temu rodziłam w szpitalu na Łubinowej. Decyzję o porodzie własnie w tym szpitalu podjęłam pod koniec ciąży za namową siostry. Siostra dwa lata temu urodziła w tym szpitalu przez cięcie cesarskie. Dziecko było duże więc były ku temu powody. Była bardzo zadowolona z "obsługi". Ja poprzednie dziecko rodziłam na Raciborskiej w Katowicach. Byłam zadowolona. Drugie dziecko zamierzałam rodzić również tam. Jednak zdecydowałam się na Łubinową. Poszłam raz na wizytę do dr Ślęczki. Otrzymałam skierowanie do szpitala. W międzyczasie przeszłam zatrucie pokarmowe. Pan doktor w ramach NFZ przyjął mnie do swojego szpitala na dowodnienie. Poleżałam sobie kilka dni. Nabrałam sił. Czułam się bardziej jak w hotelu z dobową obsługą. Jednoosobowy pokój z łazienką i TV. Naprawdę sobie odpoczęłam. A po jakimś czasie rozpoczoł sie poród. w 40 tyg. bóle porodowe. Poród miałam krótki o 12 przyjechałam do szpitala a o 16 mały był już na świecie. Mąż ledwo dojechał. Oczywiście miał bezproblemowy wstęp na poród. Miałam znieczulenie zzo. Na sali porodowej dostępna jest wanna i błogi nastrój. Bardzo polecam ten szpital na poród. Położna, która prowadziła mój poród świetna. dzięki niej urodziłam bez nacinania. W czasie porodu czułam się jakby cały personej się mnią opiekował. Co chwilę ktoś zaglądał i pytał jak tam idzie. A anestezjolodzy, rewelacja. Czułam tam bardzo rodzinną przyjazną atmoswerę. Jakby wszyscy rodzili ze mną. Rwelacja. Było widać, że personel jest poinformowany jak ma zajmowac się pacjentem. Jedynie Panie pomocice były trochę niemiłe dla mnie i dla męża też. Ale w natłoku innych przemiłych osób zeszy w cień. Po porodzie miałam dwuosobową salę z łazienką i TV. Czułam się tam bardzo dobrze jak nie w szpitalu. Naprawdę, jeśli ktoś się zastanawia gdzie rodzić to ja serdecznie polecam ten szpitam. Mam porównanie. szpital na Raciborsiej - nie mam zastrzeżeń, było ok. Ale szpital na Łubinowej to wyższa półka. Komfort rodzenia. Mój poród wspominam bardzo dobrze i nastepne dziecko napewno rodziłaby tam. Serdecznie pozdrawiam cały personel. Panią położną Joannę. Oby było więcej takich szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maminka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.centertel.pl 28.05.08, 02:04 wydaje mi sie ze specyfika porodu jest taka ze kobieta w ogole traci poczucie wstydu-ja myslalam tylko o tym zeby urodzic zdrowe dziecko i zeby wszystko bylo ok.nawet lewatywa przy tak silnych skurczach byla mi obojetna.co do prysznica przy poloznej to jestem za to nawet i wdzieczna bo zdazylo mi sie odplynac, mojej "wspollokatorce" rowniez, wiec nie jest to takie rzadkie i dobrze ze dbaja o bezpieczenstwo w tej kwestii.polozna wcale sie nie patrzy bo wydaje mi sie ze ma lepsze rzeczy do roboty a jedynie pomaga "umiescic sie" pod prysznicem i jest w poblizu kabiny jakby cos sie dzialo.co do samego porodu to wspominam bardzo milo, poszlo szybciutko bo tylko 1h45min i Olcia byla juz z nami, do opieki poporodowej i noworodkowej tez nie mam zadnych zastrzezen.wielkie dzieki dla poloznej od noworodkow pani Kasi Cegielki-za wszystko-od pomocy przy opornym karmieniu(pewnie gdyby nie ona to bysmy sie poddali), po liczne telefony po nie przespanych pierwszych nocach w domu,az po prawie bezstresowe szczepienia po dzis dzien:)no i ocZywiscie wielkie brawa dla dr Guzikowskiego-zrezta nie ma na tym forum ani jednego chocby malutkiego negatywa wobec niego-to tylko chyba potwierdza moja opinie.Mieszkamy daleko od lubinowej wiec zaliczylismy poczatkowo kilku blizszych pediatrow.Jednak wrocilismy do niego bo podejscie dr Guzikowskiego do zdrowia dzieciaczkow jest nie do przebicia.Zawsze przeprowadza baaardzo dokladny wywiad, zawsze odpowie wyczerpujaco na najglupsze pytania i nigdy nie stwarza sztucznych problemow dotyczacych rozwoju i zdrowia malucha.ma ogromne doswiadczenie zawodowe i jest takim dobrym wujkiem dla tych dzieci co widac po ilosci zdjec w jego gabinecie.co do lekarzy ginekologow to sie nie wypowiadam-jestem zadowolona z opieki ale mam swoja pania doktor i nie mam potrzeby jej zmieniac.podsumowujac-u nas bylo wszystko ok i napewno bym sie zdecydowala rodzic tam jeszcze raz,ale jesli sa jakies problemy i cos pojdzie nie tak,to zawsze bedzie sie krytykowac szpital i lekarzy-i nie ma tu znaczenia czy sa prywatni czy panstwowi.co do przewozenia dzieci w ciezkim stanie na ligote to nie ma w tym akurat nic dziwnego bo na slasku bodajze tylko ligota i zabrze dysponuja odpowiednim sprzetem do ratowania wczesniakow i chorych noworodkow wiec z innych,panstwowych szpitali tez sa przewozone w te miejsca.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiasz znieczulenie zewnatrzoponowe IP: *.cust.tele2.pl 10.06.08, 10:50 czesc dziewczyny! mam pytanie o znieczulenie zewnatrzoponowe. czy ktoras z was decydowala sie na to znieczulenie przy porodzie naturalnym? jesli tak, to napiszcie prosze o swoich odczuciach, jak to wyglada po porodzie( czy trzeba lezec itp), i czy wiecie cos na temat tego czy to zwieksza koniecznosc zastosowania kleszczy przy porodzie? i czy jest bezpieczne dla dzidziusia. zalezy mi na opinii pacjentek lubinowej, bo artykuly w internecie juz czytalam na ten temat. pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: znieczulenie zewnatrzoponowe 10.06.08, 21:06 Ja miałam zzo i polecam:) Rodziłam na łubinowej w listopadzie. Poród sn zakończony niestety cc. Po porodzie mogłam się ruszać (w miarę możliwości:)), karmić Maleńką. Zzo pozwoliło mi odpocząć (miałam bardzo silne bóle przy małym rozwarciu), rozruszało też akcję porodową (tzn. przyspieszyło rozwarcie, niestety nie na tyle by urodzić naturalnie). Jest ono również bezpieczne dla dziecka i w ogóle nie boli jego podanie. Jeszcze raz polecam i życzę szybkiego i "bezbolesnego" porodu. Dołączam również fajny link o zzo. morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu_1.html Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka A czy jest tu ktoś kto rodził tam ostatnio? 12.06.08, 11:55 No właśnie, może jakieś dziewczyny sie odezwą? Bo jak na razie to nowych info o Łubinowej brak, a porodów tam podobno coraz więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiasz Re: znieczulenie zewnatrzoponowe IP: *.cust.tele2.pl 13.06.08, 10:39 Kasiu 73 bardzo dziekuje Ci za szybka odpowiedz na temat zzo. moze ktoras z dziewczyn tez podzieli sie swoimi odczuciami? pozdrawiam wszystkie forumowiczki Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia32a Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 15.06.08, 12:04 Witam wszystkie kobietki na tym forum! Jak czytam niektóre wypowiedzi to się zastanawiam czy to jest forum które jest po to żeby się dzielić swoimi doświadczeniami związanymi z porodem w tym szpitalu czy po prostu sprzeczkami i głupimi komentarzami pod swoimi adresami i adresami lekarzy i położnych i powiem że niektórzy powini się wstydzić swojego zachowania.Ja rodziłam drugie dziecko na Łubinowej we wrzesniu 2007 r.(pierwsze dziecko rodziłam w państwowym szpitalu) i wiem jedno że czułam się komfortowo i nie denerwowałam się czy mam zapłacić za poród ile itp. A warunki jakie tam są to są super a komplikacje związane z porodem mogą wystąpić w każdych warunkach niezależnie czasami od lekarza i położnej. P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.leon.com.pl 07.07.08, 14:48 W ubiegłym tygodniu urodziłam w w/w Szpitalu swoją pierwszą córeczkę. Chciałam się podzielić swoimi wrażeniami. Położne uczestniczące podczas porodu to przemiłe kobiety, a były to P.Ewa oraz P.Magda. Pocieszały mnie, mówiły co dokładnie robić,pomagały podczas całej akcji abym jak najszybciej mogła urodzić. Również większość pielęgniarek od nowordków (przede wszystkim P. Kasia)to bardzo pomocne kobietki. Zwłaszcza w moim przypadku bardzo pomogła mi Pani Kasia, która sama cieszyła się jak udało się osiągnąć chociaż niewielki postęp. Dlatego dziękuję bardzo tym Paniom za ich życzliwość i chęć pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
szwip2 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 07.07.08, 15:56 s6.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=122425 Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści 11.07.08, 21:20 Niestety na Łubionwej sa teraz tłumy. Duzo by pisać, rodziłam 4 lipca - jedna rodziła za drugą - dosłownie gdzie sie dało. Życzę innym mamom by trafiły na jakiś mniej "przeciążony" dyżur, no ale to trudno przewidzieć. Warunki faktycznie komfortowe - jeśli chodzi o sale etc, ale niestety jakość usług przez ilość pacjentek sie pogorszyła :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: *.siec2000.pl 13.07.08, 19:48 W czerwcu było tam 119 porodów. Ja mam termin na koniec lipca i zastanawiam się ile nas będzie rodzić. Czas pokaże. Ciekawa jestem co masz na myśli pisząc "jedna rodziła za drugą - dosłowie gdzie się dało". Co to oznacza? Rodziłyście w poczekalni? Nie miałyście dostępnej sali porodowej? Odpowiedz Link Zgłoś
summerka_1 Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści 13.07.08, 19:54 W czerwcu było tam 119 porodów. Ja sama mam termin na lipiec i już z niecierpliwością oczekuję końca. Co masz na myśli pisząc "jedna rodziła za drugą-dosłownie gdzie się dało"? Nie było wolnej sali porodowej? Możesz w kilku słowach to uściślić. Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści 15.07.08, 23:37 Rodziłam w drugiej częsci sali porodowej(tej z wanna), w tej właściowejz fotelem porodowym był taki sajgon, że dosłownie sciagali jedna dziewczynę z fotela by mogła rodzic nastepna. Nie było czasu nawet ustawić fotela do indywidulanych potrzeb rodzacej. Ja rodziłam na zwykłym łóżku, a także w kozycji kucznej na podłodze, ale i tak na koniec mi zrobili cc. Za mną " w kolejce" były nastepne. To samo było nastego dnia. POtem już było spokojniej. Jest bardzo duzo noworodkow, tak wiec dziewczyny z noworodkow sa przeciażone opieką - chociaz oczywiście są miłe i w ogole. Myslę, że wszystko zalezy jak się trafi - jak trafiłam na dosłownie tłumy. O intymności nie było mowy... Życzę byście miały lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda I. Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: 195.205.178.* 21.07.08, 14:47 Witam! Mam małe pytanko-chciałabym się wybrać na wizytę do dr Wieczorka ( nie jestem w ciąży), ale nie mam pojecia ile kosztuje u niego wizyta oraz czy w cenie jest usg? Czy mozecie mi też powiedzieć jakim jest lekarzem? Byłam ostatnio na darmowej przez NFZ cytologi i wyszła mi II grupa oraz napisano mi, że mam jakąś bakterię i mam się zgłosić do lekarza. Dziękuje za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia dadusia Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: *.mobile.playmobile.pl 22.07.08, 12:01 ja chodzę do dr Wieczorka i jestem zadowolona (prowadzi moją ciąze od samego początku) wizyta to koszt 150zł i w tym jest usg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda I. Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: 195.205.178.* 22.07.08, 12:53 Łał, to strasznie dużo! A czy za każdym razem robi ci usg-jeżeli nie to ile płacisz za wizytę? Oczywiście, jeżeli zleca ci badania to też musisz sama za nie zapłacić? I jak długo czekacie na wizytę od dnia rejestracji? Wiem, że to bardzo dużo pytań, ale naprawdę jestem ciekawa, bo słyszałam, że to dobry specjalista. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia dadusia Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: *.mobile.playmobile.pl 22.07.08, 19:37 przy każdej wizycie man wykonane usg natomiast badania muszę wykonać we własnym zaskresie w prywatnym labolatorium za które płace.na pierwszą wizyte czekałam 2tygodnie o ile dobrze pamiętam ale z tym może być róznie jak zadzwonisz na recepcje to bardzo miła pani napewno udzieli ciwszelkich informacji.jeśli miałabyś jeszcze jakieś pytania to ja chętnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda I. Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 20:18 Bardzo dziękuję ci za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda I. Re: prywatny szpital położniczy - nowe wieści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 22:23 Witam raz jeszcze! Nurtuje mnie jedno pytanie, a raczej wiele. Czy faktycznie: - dr Wieczorek za każdą wizytę bierze 150 zł, - i czy co wizytę robi usg, - czy za dodatkowe badania tzn cytologię lub inne bierze dodatkowe pieniądze - a co w przypadku gdy powie, aby przyjść na kontrolę np. za 2 tygodnie? Naprawde dziękuję wam za odpowiedzi. Dobranoc, pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.cust.tele2.pl 05.10.08, 23:47 Ja polecam szpital w Katowicach Ligocie. Jest jak prywatny. Miła atmosfera, profesjonaliści. standard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hsuh Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 193.93.91.* 22.07.08, 21:38 s6.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=113314 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda-L dr Wieczorek i ceny? IP: 195.205.178.* 12.08.08, 12:53 Witam! jutro jestem umówiona do dr Wieczorka na wizytę i jestem ciekawa jaka jest jego podstawowa cena i co się w niej znajduje oraz jak wyglada wizyta u niego- gdzie sie płaci. Nie jestem w ciąży, ale mam jakąś bakterię i muszę ja wyleczyć. Co o nim sądzicie jako o lekarzu-czekam na opinie i informacje. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda-L po wizycie u dr Wieczorka! IP: 195.205.178.* 14.08.08, 10:19 Witam! a więc wczoraj miałam wizytę u dr Wieczorka i na dzień dzisiejszy jestem zadowolona. Udzielił mi wszelkich informacji na temat mojego zdrowia. Fakt faktem zapłaciłam za wizytę 150zł i mam przyjść za 2 tygodnie na kontrolę i pewnie znowu 150 zł. Ale pewnie bedę dalej do niecho chodziła. Tak więc gorąco polecam lekarza. A później zobaczymy co dalej!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paczka26 Re: na listopad 03.09.08, 11:48 Hej!! jestem tu nowa i pisze po raz pierwszy mam termin na listopada a własciwie przełom listop. i grudnia. Jestem ciekawa czy dużo jest mamusiek które też mają podobny termin. Jestem zainteresowana rodzeniem na łubinowej a boje sie przepełnienia. am jeszcze jedno pytanie jak jest z rozcinaniem krocza bo ja sie tego bardzo boje nawet bardziej niź skurczów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda L. Re: na listopad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 12:29 Witaj! Ja jestem już po porodzie (2 lata), nie rodziłam na Łubinowej, ale co do rozcięcia krocza, to miałam rozcięty i nie masz się czego bać. Tego nawet nie czujesz i nie wiesz kiedy. Ja gdybym to mogła porównać, to jest to jak ugryźnięcie komara-bardzo szybko. Więc naprawdę się nie bój, tylko skup się na czymś innym np. oddychaniu. Życzę ci szczęśliwego i szybkiego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia daduszia Re: na listopad IP: 89.108.247.* 08.09.08, 09:28 hej też mam zamiar rodzić na łubinowej.termim mam na połowę grudnia.to jest moja druga ciąża ,z doświadczenia ci powiem ze nacięcie krocza to nic strasznego ja nie miałam żadnych problemów z gojeniem normalnie mogłam chodzić pare godzin po porodzie .będzie dobrze ,musi być;]] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir Re: na listopad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.08, 10:22 Miałam nacięcie krocza przy pierwszym porodzie, nawet nie wiedziałam, kiedy zostało nacięte, nie poczułam. Bolało dopiero następnego dnia i poczułam się lepiej dopiero po kilku dniach, po ściągnięciu szwów, mogłam w końcu bezboleśnie usiąść. Przy drugim porodzie obyło się bez nacięcia i wtedy zauważyłam różnicę - lepiej bez nacięcia, można się ruszać, siadać, ogólnie się jest sprawniejszym. Powiedz położnej przed porodem, że nie chcesz nacięcia (jeżeli nie jest to konieczne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: na listopad IP: *.chello.pl 01.10.08, 22:18 hej, ja mam termin na początek - środek listopada, z tego co wiem, nie jest nas dużo, ale przeważnie dzieci sie rodzą na zmiane pogody, więc zależy jak będzie. Zamierzam rodzić na Łubinowej, wiem, że ostatnio tam dosyć dużo, ale co zrobić, skoro mój lekarz sie tam przenosi. Chcę rodzic u niego, więc wyboru nie mam. A co do nacięcia krocza, słyszałam, że to standard, ale jak poprosisz, to mogą Cię oszczędzić. Warto spróbować, nie każe nacięcie kończy się dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: na listopad IP: *.mtvk.pl 02.10.08, 20:51 Witaj Mimi, kto wie, może spotkamy się na porodówce, bo ja też mam termin na początek listopada ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: na listopad IP: *.chello.pl 09.10.08, 21:23 O, jak fajnie. A masz tam swojego lekarza? Ja tam jeszcze ani razu nie byłam :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julie szkoła rodzenia na Łubinowej? IP: 198.208.240.* 05.09.08, 14:46 czy ktoś może opowiedzieć o zajęciach szkoły rodzenia przy szpitalu na Łubinowej? Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: szkoła rodzenia na Łubinowej? 12.09.08, 21:32 4 spotkania. Za całość płaci się 200zł. 1 spotkanie odnośnie porodu, 1 odnośnie ćwiczeń w ciąży, 1 o opiece nad noworodkiem (bez ćwiczeń), 1 o połogu. Szczerze mówiąc żadna rewelacja. Trzeba się wcześniej zapisać u p. Ewy Pytel - tel. do zdobycia gdy się zadzwoni do recepcji=rejestracji w Szpitalu na Łubinowej. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka10.2 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 21.09.08, 21:38 cześć dziewczyny , czy któraś z Was może podzielic się świezymi informacjami na temat porodu , opieki po i wogóle sytuacji jaka panuje teraz na Łubinowej ? czy trzeba przed porodem chodzić do któregoś z pracujących w szpitalu lekarzy aby móc tam rodzić ? czy za cos oprócz znieczulenia trzeba płacić ? ja rodziłam tam pierwsze dziecko w lutym 2007 , praktycznie dwa tygodnie po otwarciu szpitala i było super, zero przepełnienia , za nic nie trzeba było płacić , opieka bez zarzutów , położna jak z bajki , nie mogłam sie do niczego przytrzepić a do lekarza chodziłam gdzie indziej , jedynie pare dni przed porodem byłam tam na jednej wizycie i trójwymiarowym usg u dr.Ślęczki. Chciałabym wiedzieć jak jest teraz . Z góry dziękuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
evi26 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 22.09.08, 12:51 Ja rodziłam 9.09.Jak rodziłam to nie było akurat przepelnienia,ale pare dni wczesniej mieli tak duzo porodów,ze odsyłali bo nie mieli łóżek i kobiety juz z dziecmi leżły na sali przedporodowej.Płatna jest sala osobna i jak sie nie chodzi do lekarza od nich to płaci cegielke 500zl.Placi sie za konsultacje anestezjologa 100zl.Opieka ok,polozne tez miałam okazje poznac 3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgnieszkaWasim Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.altec.pl 13.10.08, 14:56 Witajcie, ja mam termin na koniec stycznia/poczatek lutego 2009;)) czy ktoś jest tutaj i czyta i zastanawia sie, czy wybrać ten wlasnie szpital? Zostawiam swój adres;) Pozdrawiam agawasim@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 18:59 szwip.posadzdrzewo.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakie ceny Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 11:24 Czy ktoś może podać jak wyglądają koszty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odradzam Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.111.131.179.static.crowley.pl 24.10.08, 11:52 nie wiem czemu zachwalacie sobie ten szpital!!!! tam nie sa lekarze..tam sa pseudolekarze!!!! Nie wiem jak do porodu. moja mama sobie tak samo zachwalała jak szpital jak i lekarzy. We wtorek miala zabieg na usuniecie mięśniaków, po którym dostała krwotoku...wzieli ja na drugą operacje ( o tórej nikogo nie poinformowali, ze taka sie odbywa) dopiero jak przyjechalam z tata po poludniu w odwiedziny powiedzieli, ze mama jest na sali operacyjnej. Dzwonilismy wieczorem dopytac sie o stan zdrowia mamy, mowili, ze stabilny przyjechalismy rano do mamy, a mamy nie bylo...przewiezli ja w nocy do szpitala do chorzowa( o czym tez nie raczyli poinformowac) jak sie okazalo, mama k rwawila, tracila krew a oni nawet nie mieli karetki...szukali jej i miejsca w szpitalu dwie godziny, gdzie doprawdzilo do niedotlenienia mózgu, co spowodowało teraz na nim obrzęk. Nie wiem jaki byl tego cel? Chyba robiac takie operacje musze sie liczyc z komplikacjami?? czemu juz po pierwszym krwotoku jej nie wywiezli?? tylko trzymali?? Moze gdyby wsyztsko poszlo pomyslnie to o drugiej operacji by nikt nie wiedzial..:/ co najlepsze kiedy dowiedzielismy sie, ze mama jest w szpiatlu lekarz z tej:wspanialej" kliniki powiedzial, zebysmy tam przypadkiem nie jechali, bo i tak sie niczego nie dowiemy, a tym bardziej mamy ni e zobaczymy. Ze on tam bedzie dzownil i bedzie nas infromowal o wsyztskim...tak dzownil mowiac, ze stan jest sredko ciezki ale tak to wsyztsko stabilnie...mimo tego co nam mowil pojechalismy tam...z mama sie zobaczylismy...śpiąco mamą, która jest w śpiączce i walczy o zycie w szpitalu a stan jest krytyczny....a wspanialy lekarz, ktrórego mama zachwalała juz sie niodezwal..:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 13:57 jaką osobą pani jest skoro ma pani czas pisać zamiast byc przy matce niedawno straciłam również bliską osobę i bardzo dlugo nawet nie oglądalam telewizji a tym bardziej nie udzielałam się w internicie jestem oburzona jest mi przykro bo świadczy to o braku jakich kolwiek uczuć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.mtvk.pl 24.10.08, 16:18 Zgadzam się z oburzoną,człowiek w takiej sytuacji spędza chwile przy chorej osobie,jest przy niej na dobre i na złe a nie szuka taniej sensacji,nie siedzi w internecie bo poprostu nie ma na to czasu! Zamiast szykanować innych i psuć opinie może warto czasem sie zastanowić zanim podejmie się pochopne kroki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.111.131.179.static.crowley.pl 25.10.08, 00:20 Pochopne kroki?? brak uczuc?? ciekawa jestem jak Panie by sie zachowały, gdyby wasza matka miała wrócic dzisiaj do domu po rutynowym zabiegu, a walczy o zycie i nadal lezy w śpiączce, a tylko dlatego, ze niekompetetny lekarz podjac złą decyzję, po czym dwie godziny czekała na karetke i miejsce szpitalu, co doprawadzilo do obrzęku mózgu, bo była nie dotleniona. Nie chodzi mi o jakaś antyreklame, czy tania sesnsacje, chodzi o to ze o takich rzeczach powinno sie pisac, abyście moze Wy nie czuly dzisiaj tego co ja..mam uczucia i zawsze mialam wiec prosze mi nie pisac takich rzeczy, bo nie wiedza Panie, ze zadaja bol piszac takie cos. Pani nie ogladała Tv?? To w ten sposob Pani udawadnila bliskosc?? ze ma uczucia?? to fajny tok myslenia nie powiem. Drogie Panie moja mama lezy na intensywnej terapii i odiwedizny tam sa od 12.30-18.00 wiec jak widac po godzinach moich postów nic chyba wiecej nie musze pisac:) A jezeli, któras z Pań jest tak jak podejrzewam znajomą// pracownikiem//krewna lekarzy pracujacych w Klinice na Łubinowej to naprawde....pozazdroscic. Z całego serca zycze Panią,żeby nie byly Panie w takiej sytuacji jak ja wraz z moja rodzina.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 20:14 nie warto komentować, przykro........, w życiu spotkało mnie wiele dobra ale i zła ze strony służby zdrowia, nie chcę jednakże pisać bo po co to jest mój ból.............. a jeszcze jedno nie jestem pracownikiem, ani przyjaciółką tylko normalym człowiekiem i nie będę więcej komentować pani wypowiedzi na formu , ponieważ mam szacunek dla siebie i własnych poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:04 Przemawia przez pania dzis rozżalenie i złośc, to jest zrozumiałe ze w takim stanie wyp[owiada sie pochopne opinie.Nie ma czegos takiego jak rutynowe zabiegi.Kazdy zabieg , nawet ten wydający sie najprostszy jest obarczony ryzykiem powikłań, które nie wynikają z niekompetencji lekarzy tylko z niefortunnego zbiegu okolicznosci.Tak to juz jest ze mało mówi sie o uratowanych zyciach i wyleczonych pacjentkach, ale za to duzo sie krzyczy kiedy dzieje sie cos przykrego.Przykro mi z powodu pani mamy, ale nie mozna krzywdzic ludzi tylko dlatego ze akurat dzis w pani rodzinie jest smutek i żal do całego świata.Lekarze to tez ludzie, choc czasami rzeczywiscie mozna im duzo zarzucic, akurat w tym przypadku nie było tu winy zamierzonej ani braku kompetencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eli Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 18:37 Kazdy szpital ma wady i zalety.Lekarze tez ludzie i takie przypadki zdarzaja sie i w prywatnych i panstwowych szpitalach.Lezałam na łubinowej i milej wspominam poród w szpitalu panstwowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam30lat Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 28.10.08, 10:35 jak dla mnie to jeden z lepszych szpitali położniczych, mam okazję pracować w warszawie gdzie pacjentki za taki standard opieki płacą ok. 7000 zł, tutaj w Katowicach mamy to za darmo w ramach NFZ i jak zwykle każdemu to przeszkadza. Nie rozumiem tej mentalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.08, 18:11 Mam zamiar rodzić na Łubinowej od początku ciąży chodzę do dr Ślęczki (poleciła mi go koleżanka) mam rodzić naturanie to mój 2 paoród pierwszy to boardzo traumatyczne przezycie w państwowym szpitalu. Termin mam na II połowe lutego 2009 , czy ktoś jeszcze ma taki termin? a no i pytanie czy ktoś mial podobną sytuację tzn. chodził na wizyty do dr Ślęczki a potem rodził naturalnie ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emi Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 09:35 Tylko moze jak płacisz 7 tys to nie robią masazu szyjki macicy i nie wyciągaja dziecka vacum,bo na łubinowej stosuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babcia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 83.238.216.* 29.10.08, 19:53 Jestem szczęśliwą babcią .Moja synowa rodziła w szpitalu państwowym (miejskim) w ramach ubezpieczenia z NFZ .Ciążę prowadził lekarz z poradni rejonowej. ( W szpitalu ma dyżury ) . Gdy zaczęły się bóle zadzwoniłam do szpitala i zapytałam położnej z sali porodowej kiedy mamy przyjechac z rodzącą do porodu . Udzielono mi bardzo dokładnych informacji . Synowa zjawiła się w szpitalu gdy skurcze miała co 4 minuty.Po niecałych 3 godzinach urodziła piękną dziewczynkę . Pobyt w szpitalu trwał 3 dni. Wnusia miała robione badanie słuchu , usg bioder ,usg głowy i usg brzucha . Wszystko za darmo w ramach ubezpieczenia. Ja odwiedziłam to forum bo szukam dobrego ginekologa dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 23:09 gratulacje szczęśliwa babciu Odpowiedz Link Zgłoś
73kasia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 05.11.08, 00:48 Przyłączam się do gratulacji dla Babci i proszę o przekazanie takowych szczęśliwym Rodzicom:))) Ja rodziłam na Łubinowej prawie rok temu. Chodziłam do lekarza z innego szpitala i tam też miałam rodzić. Decyzję o porodzie właśnie tutaj podjęłam w "ostatniej" chwili - 30 tc - z powodu zamknięcia szpitala w Sosnowcu. Poród sn w 41 tc zakończony cc przy minimalnym zagrożeniu życia dziecka (komplikacje po mojej stronie). Ja jestem wdzięczna personelowi Łubinowej za szybką reakcję, skrócenie moich cierpień, a przede wszystkim za zdrową i piękną Córeczkę. Nie wiem, może miałam mega szczęście:))) Pobyt w szpitalu do tej pory wspominam z łezką sentymentu w oku, szczególnie teraz, kiedy zbliżam się do pierwszych urodzin Oleńki:))) Ja dziękuję bardzo Personelowi z Łubinowej za opiekę, serce i ciepło które od nich dostałam. Olą nadal opiekuje się pediatra z Łubinowej obecny przy Jej narodzinach pomimo, że nie mieszkamy w Katowicach. Na szczęście jest zdrowym i radosnym dzieckiem i nasze wizyty lekarskie ograniczamy do minimum. Nie wiem jak skończyłby sie mój naturalny poród w szpitalu państwowym i nawet nie chcę się nad tym zastanawiać... Z okazji zbliżających się pierwszych urodzin Oli składam jeszcze raz podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do pojawienia się Jej po tej stronie brzuszka:))) Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna s.p Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 10.11.08, 14:41 Ja mam termin na połowe grudnia, i szczerze też sie boje przeludnienia , a mam zamiar rodzić na łubinowej. Chodzę od początku do dr.Wieczorka, każda wizyta to 150 zł.(zawsze badanie gin. i USG)jestem coraz bliżej porodu i zaczynam sie bardzo bać, a zarazem chce mieć to już za sobą i nie mogę sie doczekać mojej dziewczynki i nie chcę mieć nacinanego krocza ,tego najbardziej sie boje .ale powiem położnej o tym fakcie . Zobaczymy jak będzie . Może sie uda . Odezwę sie po wszystkim i napisze jak było. wszystkim mamusiom życzę powodzenia ( jest to moja pierwsza ciąża) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamanitka lepiej rodzić w miejscu gdzie jest kolejka IP: *.chello.pl 24.11.08, 22:45 niż tam gdzie jest pusto, to tylko świadczy o renomie ośrodka i lekarzy. Chyba nikt normalny nie będzie się leczył u lekarza do którego nikt nie chodzi! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niediana25 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c197.msk.pl 06.11.08, 09:57 urodziłam na łubinowej 6 pazdziernika. ciaze od 3go miesiaca prowadzil Ślęczka. wizyty były krótkie i konkretne, bo ciąża przebiegała ksiązkowo a my zawsze mieliśmy pytania spisane na kartce. mąż mógł dręczyć pytaniami eksperta a nie mnie. poród był naturalny i bez znieczulenia. korzystałam z piłki, krzesła i wanny. połozna cały czas pomagała. obecność męża też była kojąca. nacięcie krocza było bezbolesne, ale i tak jeszcze się rozerwało. cały ból został zapomniany zaraz po położeniu kruszynki na moim brzuchu. bardziej pamiętam jak bardzo bolała mnie ręka od wenflonu niż ból porodowy. z opieki i warunków jestem zadowolona, zwłaszcza, że przez zoltaczke spedzilysmy w szpitalu 7 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.08, 22:51 czy dr ślęczka był obecny przy porodzie?? i czy jest taka możliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niediana25 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c197.msk.pl 12.11.08, 10:28 dr ślęczka nie był obecny przy moim porodzie. była natomiast lekarka która akurat pełniła dyżur. nie pytałam czy jest możliwośc aby doktor ślęczka był obecny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martussa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 17:45 MIMI- ja mam termin na Walentego, może się spotkamy?? :) Prowadzimy ciążę u dr Kozy od 20 tygodnia, jestem zadowolona, chodzę też na łubinową do szkoły rodzenia :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszła mama Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 83.143.98.* 18.11.08, 09:12 Martussa - chyba chodzimy do jednej grupy :-)) masz zajęcia w najbliższą środę o 17.00 ? Mamy tam Martę z terminem na Walentynki :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.sileman.net.pl 20.11.08, 12:06 Witam wszystkich - mam termin na 7 grudnia - czy jest może ktoś kto będzie rodził w podobnym terminie? Nie jestem stałą pacjentką żadnego z tamtych lekarzy...dlatego boję się trochę obłożenia i tego, że mogą mnie odesłać. Wprawdzie dr Ś twierdził, że grudzień jest mało obleganym terminem..ale kto wie :) A propos, ma parę pytań do TYCH doświadczonych ;)) 1 jak bardzo aktualne powinny być badania (1, 2 - tyg przed porodem) 2 mówiono mi, że muszą być wyniki z badań krzepnięcia krwi - co one obejmują (czas krzepnięcia, ilość płytek)? 3 czy konieczna jest wizyta u anestezjologa jeżeli chcę ZZO (dr Ś o tym wie, a nic mi o takiej nie mówił) 4 mam termin jak mówiłam na 7 - doktor powiedział, że jeżeli bym nie urodziła do tego czasu - mam się zgłosić na KTG i wizytę - czy wtedy te wizyty są płatne?? DZIĘKI!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.08, 23:15 no może tak być ja mam na 19 lutego nie chodzę do szkoły rodzenia gdyż jest to moje drugie dzieciątko i już mam szkółkę za sobą pozdrawiam pap Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolanta Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.nat.rev.ndi.net.pl 22.05.09, 13:27 jak dla mnie to najgorszy szpital... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lola Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.c198.msk.pl 22.05.09, 15:05 Jolanto a dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda L. zapytanie o płatność w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 11:12 Witam! Dziewczyny mam pytanie, właśnie zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywnie- z czego bardzo sie cieszę. W związku z powyższym powiedzcie mi czy każda wizyta przez 9 miesięcy kosztuje 200zł, czy tylko pierwsza, a później ze względu na częste wizyty dr obniża cenę? Bardzo was proszę o odpowiedź. pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emu Re: zapytanie o płatność w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 11:22 Wszystkie wizyty kosztuja 200zl i wszystkie badania(chodzi mi krew) tez płatne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda L. Re: zapytanie o płatność w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 12:28 Witam i dziękuję za odpowiedź! Ale mam jeszcze jedno pytanie czy dr Wieczorek robi USG w ciąży podczas każdej wizyty? Oraz czy możecie mi mniej wiecej powiedzieć ile mogą kosztować badania podstawowe w ciąży np. morfologia, mocz, kreatynina, glukoza, HSB (nie wiem czy dobrze pamietam) itd? Dziękuję za odpowiedź!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emu Re: zapytanie o płatność w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 12:46 Usg robi przy każdej wizycie,połówkowe robił mi inny lekarz tez tam w szpitalu osobno płatne.Badania zależa od laboratorium.można tez chodzic po skierowanie do lekarza rodzinnego to jest bezpłatnie z kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda L. Re: zapytanie o płatność w ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 18:50 A ile płatne jest to USG połówkowe? Mojej znajomej ginekolog powiedziała, że po co jej połowkowe jak ona widzi wszystko na swoim i gdyby było coś nie tak, to by jej powiedziała. Że podobno te USG połówkowe, to typko po to, aby rodzice pooglądali sobie dzidziusia w brzuchu. Co o tym Sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przyszła mama Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.silesialan.pl 13.11.08, 08:56 chodzę na szkołę rodzenia na Łubinową. Położna przedstawiła nam nazwiska wszystkich lekarzy współpracujących ze szpitalem. Każdy lekarz "obstawia" inny dzień tygodnia, zatem nie zawsze jest szansa, że do porodu przyjdzie lekarz prowadzący ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
mar-lee Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 15.11.08, 09:50 Wierzcie mi - to kompletnie nie ma znaczenia czy wasz lekarz prowadzący jest na miejscu czy też nie. Wiem, że przy moim porodzie dr Ślęczka przyszedł na salę (tylko po to by zobaczyć kto tak głośno krzyczy, hihihi) ale to WY mamy rodzicie - żaden lekarz czy położna za was nie urodzi. Szczerze mówiąc personel mnie nie obchodził, miałam w nosie kto jest podczas porodu - inne rzeczy pochłaniają uwagę ;"). Najważniejszy był dla mnie mój mąż. Chociaż w moim przypadku można powiedzieć, że częściowo rodził za mnie właśnie mój mąż - to on "mną chodził", to on "mną skakał na piłce" ;)Reszta to była moja robota - tak jak i wasza za niedługo będzie. Powodzenia :) P.S. Jeszcze raz powiem - jestem baaardzo zadowolona, że rodziłam na Łubinowej - i z powodu personelu i z powodu komfortu pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia dadudsia Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.mobile.playmobile.pl 24.11.08, 09:06 witam wszystkie forumowiczki a szczególnie te z terminem na połowe grudnia może się spotkamy na sali porodowej ,też obawiam się przepełnienia, od 6 tyg chodzę do dr. Wieczorka jestem zadowolona.Jestem zniecierpliwiona czekaniem i chciałabym miec już wszystko za sobą,jest to mój drugi poród więc mniejwięcej wiem co mnie czeka ,aczkolwiek mogę się zdziwic... pozdrawiam dajcie zna czy już coś się u was "zaczeło dziac" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casia28 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.gprs.plus.pl 25.11.08, 15:21 Witam wszystkie "Łubinki":-)Kilka dni zajęło mi czytanie całego wątku od początku, ale wkońcu udało się!!;-)Warto było, dowiedziałam się już chyba wszystkiego...Chodzę do dr Wieczorka od 9 tc. ciąży a termin mam na kwiecień...Chciałabym zapytać o jeszcze jedną rzecz...za niecałe dwa tygodnie mam kolejną wizytę, będzie to mój 22 tc, więc wychodzi na to, że powinnam mieć robione na tej wizycie tzw. usg połówkowe...tylko lekarz o tym nie wspomniał i nie wiem jak to jest....czy robi się to rutynowo czy trzeba o to jakoś specjalnie zabiegać? i czy w cenie wizyty może to być robione w 4D? Czy któraś chodziła do dr Wieczorka i miała to połówkowe robione?? Pozdrawiam cieplutko:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emu Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 17:45 Ja chodziłam do dr Wieczorka cała ciąże.usg polówkowe bylo robione przez innego lekarza na łubinowej i było inaczej płatne 200-250 z tego co wiem ten wyjechal do USA i mial byc inny do robienia polówkowego.I sama powiedziałam ze chce miec bardziej dokładne usg połówkowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Casia28 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 12:45 Dziękuję emu...to ja już w sumie sama nie wiem co mam robić, czy zapisywać sie jeszcze do innego lekarza, czy dr Wieczorek zrobi mi to usg jak poproszę...no a jeśli zrobi to czy będę musiała więcej zapłacić...ktoś jeszcze coś wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mok Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 62.29.169.* 26.11.08, 15:07 zdecydowanie jest to badanie standardowe i szczerze mówiąc to nie Ty powinnać o tym pamiętać tylko lekarz prowadzący, w końcu to on jest od tego specjalistą, a nie Ty;-) Osobiście chodzę do dr Ślęczki i nie musiałam się w tej kwestii upominać, pan doktor sam powiedział, że na następnej wizycie czeka nas badanie połówkowe,i że może nam nagrać to na płytę. Dodam jeszcze, że nie płaciłam dodatkowo za to badanie tj. było w cenie standardowej wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 20:08 Ja miałam robione USG połówkowe u dr Wieczorka. Nie upominałam się o nie.Zapłaciłam jak za normalną wizytę. W sumie to było normalne usg - trwało może 7 minut.Podstawowe pomiary bez sprawdzania szczególów.Dostałam potem wydruk ale oprócz wymiarów dziecka /główka, brzuszek, kośc udowa,waga itp../nie było mowy osprawdzeniu narządów wewnętrznych.Potem byłam z koleżanką na jej USG u innego lekarza i widziałam jak to powinno wyglądac-badanie trwało 45 minut i sprawdzano prawie wszystkie narządy wewnętrzne dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majeczka10.2 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 88.220.124.* 27.11.08, 22:01 tak , takie badanie trwa ok.50minut , ja robiłam je w Genomie w Rudzie Sląskiej koszt 250pln z płyta.Do Genomu z tego co wiem kieruje wielu lekarzy bo tam mają najlepszy sprzet i specjalistów od takich spraw.Tam podczas tego badania wykryto u mojej córci wadę serca a u mojej kolezanki roszczep kregosłupa u dziecka. Polecam Genom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mad Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 13:23 witam. Czy jest ktoś kto rodzi w tym szpitalu w styczniu 2009r zapraszam do rozmowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 18:49 Witam, ja bedę rodzic na początku stycznia na Łubinowej,jak dotrwam do stycznia i jak mnie przyjmą bo ostatnio ogromny ruch w tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mad Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 20:00 Witam. No fajnie że piszesz. A do którego lekarza chodzisz dr Ślęczka czy dr Wieczorek ? A jak będziesz rodzić naturalnie czy może ze znieczuleniem a może cesarskie cięcie? Ja mam termin na koniec stycznia ale ostatnio jakieś obawy mam i strasznie się boję porodu naturalnego całego tego bólu i w ogóle...a czas leci szybko a ja coraz bardziej się boję. Może uda mi się zapanować nad tym moim strachem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awa Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 14:23 Chodzę do dr Wieczorka, dwie pierwsze wizyty odbyłam u dr Ślęczki ale potem zrezygnowałam i przeniosłam się do dr Wieczorka.Dr Ślęczka jest przemiłym człowiekiem ale niestety nie wzbudził mojego zaufania jako lekarz.Poród będzie / mam nadzieję/ z zzo.Jeśli chodzi o ból porodowy to staram się o tym nie myślec, miliony kobiet dały radę to ja też dam!! Częsciej myślę o tym czy z dzidziusiem będzie wszystko ok, czy będzie zdrowa i czy w trakcie porodu nic się nie wydarzy co mogłoby jej zagrażac.Mam troszkę obawy,że z powodu natłoku na Łubinową mogę nie zostac tam przyjęta a niestety nie wyobrażam sobie szukac wolnej porodówki.A ty do jakiego lekarza chodzisz? I czego tak strasznie się boisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mad Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 19:58 Ja w ogóle jestem z innego miasta. Ale umówiono mnie do dr Wieczorka i chyba bym chciała rodzić w tym szpitalu również ze względów estetycznych tego szpitala. Boję sie ogólnie porodu naturalnego i tego że nagle z całego tego strachu wstrzymam akcję porodową i wtedy dzidziusiowi żeby nic się nie stało :( U mnie w państwowym szpitalu rodzi się tylko naturalnie bez znieczulenia bo moja pani dr nie chce podać znieczulenia nawet na żądanie. Jest to moje pierwsze dziecko ale ja bym wolała cc. W tym szpitalu na Łubinowej można cc na żądanie ale nie wiem w jakiej jest cenie?? Może mój strach jest nieuzasadniony no ale po prostu boję się i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paola82 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.chello.pl 31.12.08, 12:22 Podobno cc na łubinowej na zadanie kosztuje 3500zl,a znieczulenie 500zl.pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mad77 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.09, 10:09 Dziękuję za informację. No cena ... spodziewałam się mniejszej zobaczymy. Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mad77 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.09, 10:10 Dziękuję za informację. No cóż spodziewałam się mniejszej ceny ale zobaczymy. Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Szpitale i przychodnie w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 12:42 Inne szpitale w Katowicach można znaleźć na tej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
frida781 Re: Szpitale i przychodnie w Katowicach 03.02.09, 18:08 Cześć, jestem w 20stym tygodniu ciąży. I chciałabym pójść na L4, jestem już zmęczona i wiecznie ospała. Jak dr Wieczorek podchodzi do takich "próśb" ? Odpowiedz Link Zgłoś
frida781 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 19.02.09, 21:24 Hej co tak nudą powiało...? czy ktoś mi pomoże:) ??? Odpowiedz Link Zgłoś
evi26 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 20.02.09, 09:24 Jak się poprosi to daje zwolnienie nie miałam problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bleble24 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 22.03.09, 13:12 witam, mam termin porodu na sierpień, już słyszałam, ze jest dosłownie MASA porodów i ogólnie lekka "kapa"... szpital stał się bardzo popularny i dziewczyny walą do niego drzwiami i oknami... czy któraś słyszała, że odsyłają do innych szpitali czy może przyjmują każdą która przyjedzie?? pani na recepcji twierdzi, że najlepiej prowadzić u nich ciążę, bo takie pacjentki mają pierwszeństwo przed innymi. Ale koszta u nich są ogromne - dr Wieczorek bierze 200zł za wizytę a badania trzeba robić prywatnie (ja mam lekarza z medicoveru i nie płacę ani złotówki za wizytę/badania/usg itp) więc szkoda mi wywalać taką kasę skoro mogę ją przeznaczyć już na rzeczy dla dzidziusia. Czy któraś ma jakieś wiadomości jak teraz wyglądają tam porody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikusia23 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.mtvk.pl 26.03.09, 14:13 Hej!ja mam termin na maj,rodze juz drugi raz w tym szpitalu,naprawde polecam.Wieczorek nie bierze 200 tylko 150 zl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emu Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 14:27 Wieczorek od kwietnia bierze 200 pytałam w rejestracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda l. Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: 195.205.178.* 01.04.09, 18:36 Łał 200 zł to troszkę dużo-chodziłam do dr Wieczorka, ale chyba będę musiała zrezygnować. Jak tak się policzy 200 zł wizyta plus badania, które trzeba wykonać w ciąży, to ta sumka niezła się uzbiera co miesiac. A najgorzej będzie, jak przyjdzie poród i nie będzie miejsc, a całą ciążę chodziło się do dr Wieczorka. Trzeba się zastanowić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emu Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 23:02 Ja chodziłam do dr Wieczorka cała ciąże i zapytałam go pdo koniec co bedzie jak nie bedzie miejsca to mi powiedział ze jak chodziłam do niego cała ciąże to nie wyobraza sobie,zeby zabrakło dlamnie miejsca.Najlepiej spytaj jak to jest,zeby miec pewnosc,200 zl uważam ze to dużo za wizyte.Słyszałamze pacjentki nie od lekarzy musza przyjsc 3 razy i miec skierownia do porodu,moze to ma zmniejszyc ilosc chetnych,powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
bleble24 Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 15.04.09, 13:57 hejka ja też spytałam - co jeśli będzie przepełnienie, przecież nawet jak przyjedzie dziewczyna która prowadziła u nich ciąże, ale nie będzie miejsca to co zrobią.. wywalą jakąś z porodówki? nic nie zrobią, przyjmą wszystkie i tyle. Z innego źródła - bezpośrednio ze szpitala - dowiedziałam się, że nawet jak zacznie się akcja porodowa, a oni mają komplet, należy przyjechać, mają opracowane procedury i nie odsyłają pacjentek - nie ma wtedy takiego komfortu ale wszystko jest pod kontrolą. Więc pewnie tak zrobię, przyjadę i będę się martwić potem heheh druga sprawa, że zmienili procedury - jak laska od momentu odejścia wód płodowych nie urodzi w ciągu 6h - leci na cc bez gadania, więc zwalnia się wtedy sala porodowa i może być następna. Zrobiła się z tego szpitala trochę "hurtownia" porodowa ale cóż... warunki są świetne i laski walą tam oknami i drzwiami :) a w końcu każda chce urodzić w normalnych warunkach :) jakoś trzeba będzie to znieść i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_s Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 19.02.09, 21:56 hi:)ja tam rodzilam w listopadzie - polecam!!!wszystko super i co najwazniejsze za darmo:)a opieka fachuwa i rewelacyjna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.bedzin.enion.pl 22.04.09, 13:53 Cześć!! Dziewczyny ja obecnie jestem w 18 tygodniu ciąży i mam rodzić w połowie września. Tak faktycznie dr.Wieczorek bieże już 200 zł od wizyty (troszkę już dużo) ale mam koleżanki które tam rodziły i są bardzo zadowolone. Jak czytałam Wasze wypowiedzi to sama muszę się zapytać jak to będzie z tymi miejscami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jab_b Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? 03.12.09, 23:31 jaab.dbv.pl/news.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda L. badanie na czystość pochwy u dr Wieczorka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 08:57 Witam! Ostatnio byłam na kolejnej wizycie u dr Wieczorka, jestem w 30 tyg ciąży. Pan doktor wspomniał mi o badaniu na czystośc pochwy, że już niedługo mi to badanie zrobi. Moje pytanie brzmi: czy to badanie jest wliczane w koszt wizyty dr czy dodatkowo płatne? Jeśli tak, to ile kosztuje? Dziękuje za odpowiedż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: prywatny szpital położniczy na Ochojcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 10:50 ja Odpowiedz Link Zgłoś