Gość: Jas
IP: 62.233.242.*
15.04.03, 11:13
Bardzo ciekawy artykuł przecztałem ostatnio na temat chello :
Jeden z naszych czytelników, korzystający z dostępu do Internetu,
oferowanego przez chello, poinformował nas ostatnio o poważnych problemach z
dostępem do stron WWW. Jak się okazało, były one konsekwencją prac
modernizacyjnych prowadzonych przez operatora, a ich usunięcie było
stosunkowo proste. Tyle tylko, że zanim nasz czytelnik dowiedział się, jak
to zrobić - minął tydzień. Dlaczego?
Z tłumaczenia przedstawicieli chello wynika, iż sytuacja ta była wynikiem
wyjątkowo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności: "Brak dostępu do stron WWW, o
którym wspomina czytelnik, pojawił się w trakcie prowadzonych przez nas prac
modernizacyjnych. O tym, jak ten dostęp odzyskać, informowaliśmy klientów
wszystkimi dostępnymi nam kanałami, z których nasi klienci korzystają od
dawna. Tak jak zwykle, wysłaliśmy informację na adresy e-mailowe chello
naszych klientów. Umieściliśmy ją również na naszych stronach wsparcia
technicznego, które są dostępne zarówno z witryny chello, jak i UPC."
tłumaczy Edyta Kurek, dyrektor ds. Internetu UPC.
e-mail - albo chello, albo...?
Niestety, nasz czytelnik nie korzysta z poczty chello, a na strony wsparcia
technicznego nie zaglądał, bo nie musiał (w końcu do pewnego momentu
wszystko działało bez zarzutu) - a później, gdy już nastąpiła "awaria",
zajrzeć na nie nie mógł, bo przeglądnie stron WWW nie było możliwe. Wiele
wątpliwości użytkowników budzi jeden z zapisów regulaminu, mówiący o
konieczności korzystania z adresów e-mailowych chello. Edyta Kurek tłumaczy
jednak, iż stosowanie się do tego zapisu nie jest obligatoryjne: "Jeśli
klient pragnie otrzymywać wiadomości na swoją prywatną skrzynkę e-mailową,
prosimy, aby napisał do naszego helpdesku wyraźnie o to prosząc i
upoważniając nas do przesyłania mu informacji na inny adres niż chello
(takie upoważnienie jest ważne ze względu na ustawę o ochronie danych
osobowych)", tłumaczy E. Kurek. Co więcej, jak się dowiedzieliśmy, już
wkrótce na stronach wsparcia technicznego chello będzie można zaznaczyć
opcję, która pozwoli klientowi otrzymywać od chello informacje na dowolną
skrzynkę pocztową.
Wątpliwości niektórych użytkowników chello budzi również stosunkowo
skomplikowany sposób korzystania z telefonicznego biura obsługi klienta
(vide: fragment jednego z otrzymanych przez nas emaili: "Żeby skorzystać z
helpline'u musze wcisnąć chyba 7 klawiszy, dwa razy podać numer abonenta,
itd. Dlaczego jest to tak skomplikowane?"). Oto odpowiedź UPC:
"Podawanie danych klienta przed połączeniem z konsultantem obsługi klienta
ma na celu umożliwienie konsultantowi natychmiastowego dostępu do tych
danych. Rozmawiając z klientem nasz pracownik nie musi już szukać informacji
o nim - ma przed sobą na komputerze wszystkie dane, nie tylko techniczne,
ale też dotyczące płatności, itp. Jest to procedura powszechnie stosowana w
przypadku jakichkolwiek infolinii, np. bankowych, gdzie szybki dostęp do
danych klienta jest niezbędny do jak najsprawniejszego rozwiązania
problemu."
Gdzie to chello?
Temat usług chello (a raczej problemów z dostępem do nich) jest również
stosunkowo często poruszany na naszym forum (www.pcworld.pl/forum/ )-
użytkownicy narzekają tam przede wszystkim na to, że wyjątkowo trudno jest
dowiedzieć się czegoś więcej o tym, gdzie i kiedy będą one dostępne. " O
tym, czy ktoś jest w zasięgu sieci, może się dowiedzieć dzwoniąc na naszą
infolinię lub na stronach internetowych chello, podając nazwę ulicy i kod
pocztowy. O dostępności chello informujemy, gdy teren jest całkowicie gotowy
do sprzedaży usługi. Informacje o dalszych planach wprowadzania usługi,
zakrojonych na miesiące, a nie tygodnie, uważamy za poufne. Działamy na
wolnym rynku, w warunkach konkurencji, co zresztą z pewnością jest korzystne
i dla rynku i dla użytkowników. Ponadto nie chcemy składać pustych
deklaracji - jeśli usługa jest dostępna lub będzie dostępna w krótkim
czasie, informujemy o tym, zarówno odpowiadając na bezpośrednie pytania, jak
i poprzez działania sprzedażowe." tłumaczy Edyta Kurek.
Pomoc techniczna chello:
www.upc.com.pl/chello/pomoc/
wersja do wydruku wersja do wysyłki
Redakcja IDG.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów
opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania,
skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez
prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
klient ocena: 5 19-03-2003, 16:41
Sama byłam klientem chello i mam nadzieję ,ze już nie jestem. Na moją
reklamację złożoną w marcu ubiegłego roku firma chello dopiero w styczniu
tego roku łaskawie mi odpisała, że .... zamierza mnie odłączyć bo nie
zapłaciłam rachunku za Internet. Oczywiście, że go nie zapłaciłam bo
zarekalamowałam ten rechunek ale wszystkie następne płaciłam w terminie. Po
czym minęły tygodnie i nagle nie mogłam dostać sie do internetu. Zadzwoniłam
do nich i po kilku próbach skontaktowania sie z konsultantem nacisnęłam
przez przypadek jakiś klawisz i ... o dziwo usłyszałam głos miłej Pani.
Wyjasniłam swój problem informując, że od marca 2002 wysłałam 3 pisma z
prośbą o odpowiedż na moją reklamację i nie dostałam żadnej odpowiedzi do
dzisiaj. A tak w ogóle to zostałam odłączona i bardzo dobrze bo nie chcę
mieć z nimi nic wspólnego. Na co usłyszałam,że wcale nie zostałam odłączona
tylko został mi "przycięty transfer"!!!!!! ale nadal jestem KLIENTEM chello
(co oznacza, że dalej muszę płacić za coś z czego nie mogę korzystać). Taki
wybieg stosuje chello aby klientów jeszcze bardziej oskubać. Gdybym sama
rozwiązała umowę obowiązywałby mnie okres wypowiedzenia i musiałabym za
niego zapłacić. Gdyby chello mnie odłaczyło nie musiałabym płacic. A
tak "Przycięto mi transfer" co oznacza,ze nie moge korzystać ale płacić
muszę dalej. Gratuluję i ostrzegam wszystkich chętnych na chello -
poszukajcie innego dostawcy Internetu.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 1 dodaj swój komentarz