Gość: west
IP: *.proxy.aol.com
21.02.07, 01:59
Załóżmy, że kopalnia nie przynosiła w 2000 r zysku.
Zawsze jest wtedy pytanie - dlaczego?
Jaki był sens wysadzania zbudowanego przed 15 laty szybu i zniszczenie
drogiej maszyny wyciągowej?
Czy nie wystarczyło zabezpieczyć oczekując na koniunkturę, która musiała
nastąpić.
Jak się teraz okazuje budowa kopalni węgla koksującego nie była posunięciem
politycznym, lecz wynikała z perspektywicznego spojrzenia na możliwość
eksploatacji złoża.
Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech spyta się Czechów!
Politycznym posunięciem było zniszczenie kopalni!
Skromnie przemilczane są poniesione ogromne straty.
Wcześniej wstrzymano zaawansowaną budowę elektrowni atomowej w Żarnowcu,
gdzie stracono miliardy dolarów.
Trzeba więc spytać w jakim kierunku zmierzała wówczas polityka energetyczna
Polski?
Czy polityczne niechęci i atomowe fobie mają prowadzić do kupowania energii
od sąsiadów?
Węgiel nie tylko służy do spalania, lecz jest również surowcem dla wielu
wyrobów przemysłu chemicznego.
Udoskonalona technologia umożliwiłaby także uzyskiwania paliwa do samochodów.
Metoda ta była stosowana przed 60 laty przez Niemców odciętych podczas II
wojny światowej od zaopatrzenia w ropę naftową.
Niezmierzone jest boskie miłosierdzie i ludzka głupota
Sensowne wydaję się więc wyznaczenie minimalnego ilorazu inteligencji
(IQ),którego przekroczenie będzie podstawowym warunkiem uprawniającym do
zgłoszenia kandydatury do wyborów na wszystkich szczeblach władzy. Badaniom
powinni bezwzględnie poddać się wszyscy kandydaci.