21.02.07, 16:41
Szalenie zachęcająca nazwa klubu muzycznego 2b3 ( czyt. to be free- być wolnym) okazuje się szokująco nietrafiona już właściwie po pierwszych paru sekundach od wejścia ( o ile oczywiście będziemy godni, wg „ niezwykle inteligentnych” panów bramkarzy, tego aby wejść ). Załóżmy jednak, że udaje nam się uniknąć mało przyjemnych kuksańców, wyzwisk i obelg kierowanych pod naszym adresem i przedrzeć się przez jakże oryginalne sito selekcji klientów gdzie wnętrze knajpy może być wg mnie jednym z dwóch walorów miejsca. Jednak ocenę czy czerwone ściany, ciemno brązowe panele podłogowe oraz czerwone twarde sofy pasują do siebie, pozostawiam każdemu indywidualnie. Jest coś, co do wystroju z całą pewnością nie pasuje – wielki telebim, wyświetlający wspaniałe nagie ciała pięknych modelek lub przegląd wszelkich trendów mody, jakie kiedykolwiek obowiązywały.
Drugim walorem klubu jest toaleta- dość duża, z holem z lustrami i umywalkami, który prowadzi do dwóch kabin. I wszystko byłoby naprawdę w porządku gdyby „wspaniała” selekcja „przeinteligentnych” panów przy drzwiach sprawdzała się przynajmniej w 20%. Tak jednak nie jest, gdyż niektórzy „wybrańcy” nie doceniają swego szczęścia, jakim jest możliwość bycia wewnątrz klubu i bardzo często zdarza im się zwracać zawartość żołądka, za to niezwykle rzadko w sposób dyskretny. Niestety z „pozytywów” klubu to by było na tyle. Pozostały do opisania: strategiczny bar wraz z obsługującymi, muzyka i nie mogę się powstrzymać od dodania jeszcze kilku słów na temat znajomych już panów strażników, ale to na deser. Zacznę od baru. Z pewnością jest sporych rozmiarów z nawet bogatym menu. Można nawet coś przekąsić na ciepło. Ponoć nawet smacznie. O większości trunków z karty z kolei można powiedzieć tylko tyle, że są oszczędne pod każdym względnym. Chyba, że żyję w błędzie myśląc np., że 50ml wódki to naprawdę całe 50ml a nie tylko 30ml. Oszczędna jest też ilość kelnerów obsługujących ten znacznych rozmiarów bar, którzy dodatkowo ruszają się jakby brodzili w gęstej smole. Warto również uprzedzić wszystkich potencjalnych klientów o tym, że ok. godziny 2:00 państwo kelnerujące kończy pracę i nawet za przysłowiowe Chiny, nie kupi się już nic.
Muzyka. Jeszcze jakieś dwa miesiące temu była naprawdę w porządku. Utrzymana w klimacie hitów lat `80 i `90 co w czasach dyskotek techno jest przyjemną zmianą. Jednak właściciel klubu, tj., jak sam o sobie mówi, jeden z klawiszy pilnujących, zmienił genialnego DJ’a na panią „wieśniareczkę”, która od godziny 22:00 przez całe 30min puszcza ukochane lata `80, następne pół godziny zarezerwowała na lata `90, przez kolejne z głośników wydobywa się polski hip- hop itd. Jak nie zdążysz się wytańczyć podczas swojej ulubionej pół godziny- trudno, twoja strata.
Deser. Co noc „najprzystojniejsi, najbłyskotliwsi, o największym ilorazie inteligencji” strażnicy 2b3, stanowią dla przeciętnego klubowicza niezwykłą atrakcję. Prócz wspomnianego niekonwencjonalnego sita, niekoniecznie selekcjonującego dobrych obywateli próbujących dostać się do środka, panowie dysponują sokolim wzrokiem oraz niezwykłym refleksem. Ostrzegam, z nimi nie ma żartów. Każdy podejrzany ruch taki jak np.: przyjacielskie klepnięcie w ramię, machanie komuś ręką czy nawet potknięcie się, natychmiast zostanie przechwycone i ocenione jako akt przemocy na pilnowanym terenie. Oczywiście po naszej akcji następuje reakcja panów gorylowatych. W najlepszym razie można zostać wydalonym z knajpy nawet nie dotykając za często podłogi. Można by to w sumie nazwać gratisową obowiązkową nauką latania. Hmmm…. to, w sumie można by zaliczyć jako walor nr 3.
Reasumując. Ktoś wpadł na naprawdę fajny pomysł klubu w swoistym klimacie złotych lat `80/`90-tych, tylko realizacja całkowicie spaliła na panewce. Ale czegóż się spodziewać po dużym panu z niewielkim móżdżkiem stojącym przy drzwiach wejściowych 2b3, nazywającym siebie – SZEFEM TEJ BUDY.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rura blada Re: NIE - 2b3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:17
      No to wyżaliłaś/eś się... lepiej Ci ?
      Nie choć tam więcej, przecież to takie proste - innym sie jakoś podoba.
    • Gość: piwożłop pospolity Re: NIE - 2b3 IP: *.smstv.pl 21.02.07, 18:35
      Najpierw Spiż, potem City Rock a teraz 2b3, te knajpy miały dobre początki, i
      jednego z nich szczerze nie lubię, ale szanuję cudzy gust, że komuś się podobają.

      Na ile, ciekawym a jakże, pisują tu właściciele konkurencyjnych knajp?:)))))
    • Gość: AtomBoy znowu konkurencja pisze ? IP: *.altec.pl 21.02.07, 19:09
      Najpierw było 10 tematów o "City Rock" a teraz się zacznie o 2B3 ?
      • Gość: GOŚĆ Re: znowu konkurencja pisze ? IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 23:17
        NALEPSZY KLUB I OBSŁUGA W KATOWICACH PISZCIE I MYŚLCIE CO CHCECIE NIKT TAM NIE
        OBRAŻA NIE OSZUKUJE
        -(MIARY DRINKÓW SĄ RÓŻNE I NIE LEJE SIĘ 4ml WSZYSTKIEGO DLA NIEWTAJEMNICZONYCH
        -A PONIEWAŻ JESTEŚMY W UNII TO ZNIKNĘŁY TZW. PIĘDZIESIĄTKI I LEJE SIĘ DO
        -KIELISZKA CZTERDZIESTKI CZYBA ŻE KTOŚ SOBIE ZAMÓWI NA SPECJALNE ŻYCZNIE )
        JEST UŚMIECH I CHĘĆ DO PRACY CO WIDAĆ!!!
        NALEPSZE BARMANKI KTÓRE ROBIĄ ŚWIETNE DRINKI I DEKORACJE
        -(SZEGÓLNIE JEDNA)
        WIDAĆ ŻE POTRAFI ZROBIĆ COŚ Z NICZEGO I SIĘ STARA ABY MIAŁO TO ODPOWIEDNI
        WYGLĄD A CZAS TEMU POŚWIĘCONY WIDAĆ NA KOŃCU (
        -DRINKA NIE DA SIĘ ZROBIĆ W 1 MINUTĘ SA TAKIE KTÓRYM TRZEBA POŚWIĘCIĆ TROCHĘ
        -WIĘCEJ CZASU TO NIE KIELISZEK DO KTÓREGO SIĘ LEJE 2 SEKUNDY)
        WIEM BO OSOBIŚCIE ZAMIAWIAŁEM U NIEJ DRINKA DLA DZIEWCZYNY I BYLIŚMY MILE
        ZASKOCZENI BO SAM PRACUJĘ W TYM FACHU.
        • Gość: ,,,, Re: znowu konkurencja pisze ? IP: *.altec.pl 10.03.07, 17:29
          Z tą najlepszą obsługą to troche przesada!!
    • Gość: tony Re: NIE - 2b3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:56
      no zalów duzo szuflada tu wylała, w mojej ocenie nie jest az tak zle.

      Bramka jak to bramka w klubach,z tego co zauwazylem a bylem tam kilka razy nie
      wpuszczaja raczej tylko jak jest wyrazne przepełnienie klubu(a to sie zdarza
      czesto)
      Muzyka: jak dla mnie ciut za glosno ale pelny parkiet swiadczy o tym ze jednak
      sie komus podoba
      Bar: Tu najwiekszy minus ,nawet siedzac przy barze ciezko cos zamowic ,a jak
      ktos atakuje bar z drugiej lini to raczej bez szans ,barman i barmanki
      nie slysza albo nie chca slyszec zamowien(zreszta bardzo glosna muza im to
      utrudnia)a jak juz doslysza i przyjma zamowienie to realizacja nalania piwa
      trwa wieki (zrobienie drinka to juz zajecie na pol wieczora)
      wc: tragedi nie ma, no coz pijanie i resztki po nich moga sie trafic w kazdej
      knajpie
      resume: wole hipnoze ,ale jak ktos chce potanczyc i nie potzrebuje dostepu do
      baru to calkiem fajnie moze sie tam pobawic

    • Gość: icek a ja... IP: *.forcenet.com.pl 22.02.07, 15:49
      ... wole Grzesznikow ;)
      • Gość: murdy w kubyl Re: a ja... IP: *.chello.pl 23.02.07, 15:23
        Scena i telebim sa w zlym miejscu, przeszkadza filar, slup. Czesc ze stolami
        bilardowymi powinna byc delikatnie oddzielona od reszty, dyskretnie.
    • Gość: maxi Re: NIE - 2b3 IP: *.chello.pl 22.02.07, 19:03
      Jestem stałą sobotnią (i nie tylko) bywalczynią 2b3 od około pól roku, czyli
      mogę mieć na ten temat pewne pojęcie.
      Na początku muszę przyznać, że faktycznie, od mniej więcej sylwestra muzyka
      znacznie się zmieniła, na gorsze, niestety... Jednak cała reszta jest jak
      najbardziej w porządku!! Nadal to chyba najlepszy lokal w mieście dla ludzi
      około trzydziestki do spotkania się z przyjaciólmi przy piwku, zjedzenia czegoś
      dobrego, pogrania w bilard i potańczenia. Ja i moi przyjaciele w 2b3 czujemy
      się świetnie, zawsze mogę liczyć na spotkanie kogoś znajomego oraz wspaniałą
      zabawę i na pewno nie przestanę tam przychodzić!! I nie wiem po co ktoś
      wypisuje głupoty o agresywnych bramkarzach, lenniwych kelnerach oszukujących na
      drinach, zarzyganych kiblach (że tak się wyrażę...), kiepskim wystroju,
      twardych sofach, wychudzonych modelkach na ekranie itp...Jeśli komuś nie pasuje
      klimat 2b3, to niech sobie po prostu daruje wyprawę tam, oszczędzi sobie nerwów
      i sprawi, że będzie więcej miejsca dla osób pozytywniej nastwionych do tego
      klubu (a takich nie brakuje)!!
      Pozdrawiam całą ekipę 2b3, która, moim zdaniem jest bardzo tolerancyjna i
      wyrozumiała dla coponiektórych balujących osób...(wielkie dzięki!!)
      Jedyne co pozstaje do rozważenia (i to nie tylko moje zdanie), to powrót do
      muzyki, jaką graliści kilka miesięcy temu...
      A swoją drogą, droga Szuflado, jeśli znasz podobny lokal w Katowicach lub
      okolicy, w klimacie 2b3 (a może bez wymienionych przez Ciebie wad) podziel się
      tą informacją, chętnie odwiedziłabym takie konkurencyjne miejsce!!
    • leo76 Re: NIE - 2b3 23.02.07, 13:44
      obsługa powolna, chcieli nas oszukać: najpierw źle policzyli, potem źle wydali
      resztę. raczej tam nie wrócę.
    • Gość: AK Re: NIE - 2b3 IP: *.kat.3s.pl 23.02.07, 16:55
      Zgadzam się w 100%, jak już się dopchasz do baru gdzie jest może 3 „barmanów” (bo tez pozostawiają wiele do życzenia) nie raz próbują cie oszukać na drinkach, obsługa jest ślamazarna. Będąc w toalecie nie dało się usłyszeć jak w kabinie obok ktoś rzyga jak kot. A niby nie wpuszczają osób pijanych. W ubiegłym roku chodziłam tam bardzo często z powodu dobrej muzyki, ale od kąd zmienił sie dj (o ile można nazwać tą laske dj-em)jest masakra. Myślałam że lata bratanków i innego syfu tego typu dawno już minęły, ale widocznie nie dla niej. Z ochroną już dawno były tam problemy, na początku nie reagowali na jakiekolwiek bójki wywołane ich klientelą, a teraz czepiają się byle kogo i pomimo tego że są miejsca w środku nie chcą cie wpuścić i jedynym argumentem jest - nie bo nie. Żeby porozmawiać z menagerem też jest problem, bo koleś na bramce twierdzi że on tu rządzi. masakra!! smutne to, bo chociaż uwielbiam Katowice to za bardzo nie ma gdzie pójść wieczorem, chociaż ostatnio polecam Cogitatur (muzyka taka jak kiedyś w 2b3) jako środek zastępczy dla 2b3. Idźcie tam, a już nigdy nie wrócicie do 2b3 i może w końcu dostrzeżecie wady tego klubu i to w jaki sposób jest się tam traktowanym- co pozostawia wiele do życzenie i naprawdę może być lepiej!!! Niestety tak jak mówiłam jest mało miejsc w K-ce gdzie można się pobawić więc wszyscy chodzą tam, co powoduje ze właściciele 2b3 nic nie zmieniają w obsłudze bo po co jak i tak ludzie przychodzą- nie wiem jak dla was ale dla mnie to się w głowie nie mieści- bo przecież nie będę się prosić żeby wejść do knajpy i kupić tam kilka piw!!!
      • Gość: marcin [...] IP: *.chello.pl 23.02.07, 17:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Seba Re: NIE - 2b3 IP: *.altec.pl 23.02.07, 18:07
          Nie ma co się unosić - 2B3 jest popularny podobnie jak "city rock" więc
          konkurencja od czasu do czasu produkuje się na tym forum opisując jak to w tych
          knajpach strasznie, brudno, wszyscy oszukują i rzygają itd...

          Żałosne, pewnie mamy do czynienia z właścicielami jakiś "super lokali" z
          firankami w oknach i plastikowymi stołami i lejącymi piwo zmieszane z wodą...

          To, ze do 2B3 trudno wejść po godzinie 22 a klb ma stałych wielbicieli chyba
          jest najlepszą reklamą...
          • Gość: marcin Re: NIE - 2b3 IP: *.chello.pl 23.02.07, 18:10
            Tak, trochę mnie ponisło, przepraszam przedmówcę.
    • Gość: Jar Jar Binks Re: NIE - 2b3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 14:29
      Hmmm... no to się uchichrałem, zdziwiłem, poczułem się zaskoczony i jeszcze parę
      innych uczuć było mną targnęło :)
      Szuflada32 dała upust swoim przemyśleniom, a co za tym idzie podzieliła się z
      nami niezwykle ciekawą osobowością. Bo co my tu mamy...
      "Szuflada przedziera się do wejścia skrupulatnie omijając wyzwiska i obelgi
      kierowane pod jej adresem" - poprawcie mnie jeśli sie mylę, ale w życiu nie
      poszedłbym do klubu, gdzie tak wita się gości! Ale cóż - Szuflada pewnie jest do
      tego przyzwyczajona, wszędzie ją tak witają. Przykre...
      Ale jednak Szuflada do środka się dostaje! Veni, Vidi a i owszem... Vici... no,
      niekoniecznie... I cóż się dzieje w środku? Widzi telebim a tam kobiety
      przechadzają się po wybiegu. Prawdopodobnie całkiem ładne kobiety... Nie do
      wytrzymania, że Kobiety tak mogą wyglądać, prawda Szufladko? Te na telebimie jak
      i wszystkie, które właśnie bawią się na parkiecie. Znowu cios! Ale cóż, przykre...
      W takim przypadku najlepszym miejscem jest toaleta. I popłakać sobie można. I
      porozpaczać nad swym losem... A może by tak się w między czasie zastanowić nad
      paroma sprawami? Ludzie wymiotują w toalecie? Hm... jak to możliwe? Przecież nie
      są w knajpie! Przecież nie mogli przesadzić z alkoholem! I nikt przy zdrowych
      zmysłach nie wypije o jednego za dużo! A może by tak droga Szufladko, wracając z
      toalety poinformować kogoś za barem, o "wypadku" w kibelku? Z pewnością nikt
      tego tak nie zostawi. Ale przecież po co ;)
      Co widzimy dalej? Zdanie przepięknej urody dotyczące menu... ".. można coś
      przekąsić i ponoć nawet smacznie". Użyty tu tryb przypuszczający daje mi prawo
      domniemywać, że niczego Szufladka nie zamawiała. A przynajmniej niczego do
      jedzenia ;) Zatem przejdźmy do trunków...
      Droga Szufladko. W czasie kiedy starasz się zrozumieć swoje podejście do świata,
      wiele się zmieniło. Czasy "lornety i meduzy", czy też przejściowej WZ-ki już
      minęły. Jesteśmy w Unii Europejskiej. Jedyną akceptowaną miarą "lufy" jest 20 ml
      i jej ilorazy. Czyli na przykład 40 ml. Z tego co widziałem jest to lane tak, by
      klient widział co się dzieje. Jeżeli jednak jesteś zwolenniczką "pięćdziestek"
      zamów sobie 100 ml i poproś o rozlanie do dwóch szklanek. I sprawa załatwiona.
      Dalej dowiadujemy się, że nasza autorka o 02:00 nie została już obsłużona :) Nie
      wnikam w stan upojenia, ale ile razy byłem w 2B3, nie zdarzyło mi się wyjść
      wcześniej niż o 03:30... a i wtedy jakoś nie zauważyłem zamkniętego baru.
      Chociaż... fakt... raz mi nic nie sprzedali, tylko dali kawy i zamówili
      taksówkę. Ciekawe dlaczego ;)
      Ale wracajmy do meritum! Muzyka...
      Może się mylę, ale jakoś nie zauważyłem gdzieś szyldu '80, '90 :-/ Czy ktoś mnie
      poprawi? No cóż... czego się spodziewać po osobie, która w quasi rozsądnym
      tekście potrafi używać epitetów pod kątem DJ? Ech... najczęściej patrzy się
      przez własny pryzmat, niestety. Pryzmat rozgoryczenia i porażki jako takiej.
      Chyba nawet życiowej.
      Lecz w tym momencie chciałem zwrócić uwagę, że nasza Szufladka została obrażona
      na wejściu, zniesmaczona w toalecie, za mało jej polewali i słuchając kiepskiej
      muzyki - dotrwała minimum do 02:00. Prawda, że frapujące?
      A teraz walor nr 3. A może na rodział III...
      Dowiadujemy się w nim, że wstęp do bójki, rzucenie szklanką (lub jej próba) czy
      też przysłowiowe "przywalenie gwoździa w blat" może zakończyć się wydaleniem z
      klubu. A czy to źle? W przypadku, kiedy nogi odmówią posłuszeństwa można to
      pojąć nawet jako sztukę latania...
      I w ten sposób docieramy do finiszu jakże udanego wieczoru z Szufladką.
      Nie podejmuję się oceniać gustów Szufladki, gdyż z takowymi się nie dyskutuje.
      Jednak mogę powiedzieć coś od siebie. A raczej zadać pytanie...
      Po co bywać w miejscach, w których na wstępie Cię obrażają, potem widzisz
      moralny upadek w toalecie, następnie jesteś wykiwany przez Barmana tylko po to,
      by przy muzyce, której nnie lubisz spędzać czas aż do wyproszenia z klubu?
      Życzę Ci szcześcia Szufladko. Szczęścia, którego tak brakuje w Twoim smutnym,
      rozgoryczonym życiu...
      • Gość: nemo Re: NIE - 2b3 IP: *.kat.3s.pl 27.02.07, 19:02
        niezla byla akcja z plakatami na miescie, widze ze ktos wziol sprawy we wlasne rece- gratuluje!!
        • nieomylny Re: NIE - 2b3 28.02.07, 08:24
          Jak dla mnie taka akcja jest żałosna; ewidentny przykład nieuczciwej konkurencji
          i czarnego PR. Na miejscu właścicieli nie zastanawiałbym się długo i zgłosił to
          do prokuratury.
          Kto wie może wpisy na internecie mają z tym związek ?
    • Gość: czarny piar? Re: NIE - 2b3 IP: *.smstv.pl 26.02.07, 19:54
      to ty szuflado rozlepiałaś w centrum k-c plakaty o treści "2b3 śmierdzi"???:))
    • Gość: szuflada32 Re: NIE - 2b3 IP: *.kat.3s.pl 27.02.07, 19:08
      Widze ze jar jar binks uniosl sie zdecydowanie mocniej niz ja. tak czy siak nie chcialam nikogo obrazic personalnie, no moze oprocz tego kolesia na bramce ktory byl mega kre....i jako kobieta poczulam sie obrazona i potraktowana z buta, i to w knajpie ktorej bawilam sie nie raz do rana (swojego czasu bardzo dobrze), ale niestety wszytko sie zmienia. ostatnio chodzilam tam zdecydowanie zadziej, poprostu z braku laku, nie ma innej opcji, ale teraz juz wiem ze bede ja musiala znalezc. jezeli tylko ja uwazam ze tam jest tak masakrycznie to spoko, bawcie sie dobrze. ale ostatnio wracalam (nie z 2b3)i widzilam smieszne plakaty na miescie, wiec chyba nie tylko ja mam zle zdanie na temat tej kanjpy.oby!!!!
      • Gość: Yen Re: NIE - 2b3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:10
        Oj, szuflada, szuflada... Nie pogrążaj się już... Najpierw wygłaszasz długieee
        expose jaki to 2b3 jest okropny, jaka fatalna muza, jacy okropni bramkarze i
        barmani... Teraz okazuje się, że jednak bawiłaś się tam (cyt.) nie raz do
        białego rana i nagle ojej... "obraża" Cię bramkarz i tak to Tobą wstrząsnęło, że
        już nie będziesz chodzić?? Słusznie, szkoda zajmować miejsca komuś kto przyjdzie
        chętnie, a nie (cyt.) z braku laku... Obawiam się, że nikt nawet nie zauważy, że
        Ciebie tam nie ma :-) Jak znajdziesz jakieś inne super miejsce, daj znać.
        Powodzenia.
        A' propos - też widziałam na mieście te "śmieszne" plakaty. Cóż, widać, że różne
        są pomysły na reklamę i antyreklamę. Co ciekawe, te same plakaty wiszą
        w ozdobnych ramach w klubie. Może antyreklama, przypuszczam że, konkurencji
        przerodzi się w reklamę dla samego klubu... Pozdrowienia dla bywalców i NIE
        bywalców :-)
        • Gość: hm Re: NIE - 2b3 IP: *.smstv.pl 27.02.07, 22:13
          Skoro u nich jest to może sami sobie antyreklamę robią, bo jak wiadomo, są
          ludzie, którzy chadzają tam, gdzie jest niemodnie i na złość opinii ogółu:))
          • Gość: Tofiowa Re: NIE - 2b3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 10:09
            Ktoś kiedyś powiedział - niech mówią co chcą - ważne tylko, aby poprawnie pisali
            nazwę. jeżeli to jakaś akcja reklamowa, to czapki z głow i zazdroszczę odwagi.
            Jeszcze tam nie byłam ale chyba sprawdzę osobiście o co w tym chodzi
            • Gość: hm hm hm Re: NIE - 2b3 IP: *.smstv.pl 01.03.07, 23:24
              To jak w polityce, gdzie przywódca chcąc przedłużyć kadencję nadzwyczajnymi
              środkami lub uzyskać mandat o reelekcję, stwarza atmosferę zagrożenia, kryzysu
              wewn. lub zewn., chęci pozbawienia go władzy, zamachu, itp.

              To działa:), a skojarzeń z ostatnich parunastu lat podawać chyba nie muszę.. ;)
              Czy tak jest w przyp. tego lokalu - nie wiem. Ale spryt na rynku to sukces.
              • Gość: hm hm hm Re: NIE - 2b3 IP: *.smstv.pl 01.03.07, 23:25
                Poza tym lepsza celowa akcja czarnego PR, niż żenująca reklama, któą tak
                naprawdę mogliby robić ci z konkurencji, bo i tak być mogłoby, hehhe:)
    • Gość: Kasia! Re: NIE - 2b3 IP: *.aij.pl 02.03.07, 09:32
      Moim zdaniem 2b3 to nic specjalnego, bylam tam kilka razy, ok godziny 23-24
      przestaja wpuszczac ludzi do srodka, nie wazne czy jest sie nowym gosciem czy
      wyszlo sie tylko na chwile, "bramkarze" sa chamscy nie tylko w sposobie mowienia
      ale i w zachowaniu, nie przejmuja sie jakiej plci jest osoba ktora popchna, ja o
      maly wlos przez jednego z tych inteligentow nie wyladowalam na glebie tylko
      dlatego ze chcialam wejsc do srodka bo byli tam moi znajomi. Kolejnym minusem
      jest to ze przy barze czasami mozna czekac nawet godzine i nic sie nie zamowi,
      bo barmanki i barmani w pierwszej kolejnosci obsluguja swoich znajomych, a
      zamowienia realizuja w tempie slimaka. Pani "dj"- jesli w ogole to beztalencie
      mozna tak nazwac, uklada playliste w winampie i nic nie zmiania w trakcie
      imprezy, a repertuar jest BEZNADZIEJNY!!!! Naprawde nie widze nic szczegolnego w
      tym lokalu...
    • Gość: beee Re: NIE - 2b3 IP: *.chello.pl 02.03.07, 09:58
      Widać ,że strasznie się komuś nie podoba, że jest o Was głośno.
      Nie dajcie się . Dla mnie jesteście super. Pozdrawiam , bywalczyni.....
    • Gość: michciosrichcio Re: NIE - 2b3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:28
      to jeszcze ja dorzuce swoje pare groszy!! :)

      minusy 2b3:
      -godzinne czekanie przy barze
      -ochraniarze bez mozgow i bez szacunku dla trzezwego i kulturalnego klienta (to
      bylbym JA :D)
      -pani dj z winampem :) - jezeli faktycznie sa to dzialania konkurencji to
      proponuje zakapowac zaiksowi :)
      -szefostwo, ktore jest slepe na problemy i ulepszanie obslugi bo klub juz jest
      top trendi i kase trzepie wystarczajaca (jedyna zmiana w klubie od roku to
      pozbycie sie dja dzieki ktoremu wypromowali klub i wprowadzenie bezmozgich
      ochroniarzy)

      plusy:
      wszystko inne :D

      Pozdrawiam
    • Gość: zakręcona Re: NIE - 2b3 IP: 80.48.225.* 14.04.07, 09:33
      A ja uważam, ze nie jest źle:)Byłam wczoraj pierwszy raz, świetnie się bawiłam,
      kolejki do baru faktycznie są, jak w większości klubów. Na pewno tam wrócę:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka