Gość: Wandzia
IP: *.dip.t-dialin.net
06.12.01, 13:34
Z wygladu to on jest owszem no ale...
Nasza rodzina jest z kieleckiego. Mielismy tam duze gospodarstwo rolne ale na
Slasku dawano szybko mieszkania z co i z wychodkiem w mieszkaniu a i zarobic
lepiej szlo i dlatego nam sie to lepiej oplacalo.
Maz moj pracowal na poczatku jako st kapral za komandanta strazy na kopalni a
potem jako konwojent w rzezni a ja bylam magazynierka na hotelu robotniczym.
Musze powiedziec ze nam sie i owszem dobrze powodzilo. Corke i syna ( jest teraz
policjantem )wychowalismy na dobrych ludzi. Niestety corka od paru miesiecy
spotyka sie z chlopakiem ktory jest slazakiem ( rodowitym ).
Meza i moja rodzina do dzisiaj miala z tym spokoj no i nie wiem co robic?
Rozmowy z corka nic nie zdzialaly a maz jest bardzo przeciw jak i ja.
Moze mi ktos poradzic co mam zrobic.