IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 22:36
czy ktoś z forumowiczów miał do czynienia z totalną ignorancją policji po tym
jak dzwonił w sprawie interwencji. Moje doświadczenia z nimi:
panowie przyjechali stanęli pod blokiem, w którym mieli interweniować nawet do
środka nie weszli i uznali, że sprawę załatwili, a na odchodne przyszli do
mnie zapytać po kiego grzyba wzywam ich jak nic się nie dzieje. A działo się i
to tak, że pół osiedla słyszało jaka jest ulubiona muzyka jednego z
mieszkańców i to przez całą poprzednią noc.
Czy ktoś też przeżył podobne interwencje, po których raczej dobrego zdania o
naszych stróżach prawa mieć nie będzie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: phmb Re: policja IP: 81.219.116.* 27.08.07, 08:31
      Ja nie narzekam. Jak kilku nawalonych smyków drze morde na podwórku o północy to
      zaraz dzwonie. Za 15 minut przyjeżdżają i jest spokój. Raz nawet przyjechali VW
      Transporterem w pięciu, śmiałem się jak brali na izbę...
      Może ci Twoi jacyś zmęczeni byli ?
    • Gość: ll Re: policja IP: 81.210.100.* 27.08.07, 09:15
      l
    • ggold Re: policja 28.08.07, 14:18
      no to jest normalne ,ogólnie jest tak ze jak zadzwonisz i nie spytają sie o twoje dane to znaczy ze cie olali.
      • Gość: majk Re: policja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 00:05
        Popelniacie blad do wyrostkow przed blokiem wzywac policje a do grajacego faceta straz miejska oni nie oleja nikogo i sa skuteczni pomimo tego ze nie skuja nikogo czy nie postrzela podejma kroki prawne ktore sklonia faceta do powrotu do normalnego zachowania i sciszenia muzyki.
        Miasto im placi wiec nie moge narazic sie na skargi mieszkancow a tamci maja w dupie wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka