Gość: rud
IP: 77.223.195.*
28.12.07, 18:07
Panie Kutz w swym jasnowidzeniu ktore pan opisuje jest pan śmieszny
i zalosny.W walce z przeciwnikiem politycznym wykorzystuje pan
samobojcza smierc p.blidy.
Chęć dolożenia Kaczorom sprawia że nie ma dla pana rzadnych
granic,ani tych etycznych.Decyzji o samobojstwie nie podejmuje nikt
w jednej chwili tylko z tego powodu że dokonuje się w świetle kamer
rewizji w jego domu czy aresztuje go.Tego kroku tym bardziej nie
popelnia osoba[jak piszą o Blidzie]twarda,dumna,majaca kochajacą
rodzine,majaca mnostwo przyjaciol.Taka osoba chciałaby udowodnic swa
niewinnośc.Ten''heroiczny''czyn o ktorym pan pisze to istnieje tylko
w pana glowie''Na heroiczne czyny[choc nie takie]byl czas gdy
rzadaca partia do ktorej się nalezalo deptala godnosc czlowieka bez
ustanku,szczegolnie rtu na slasku.A nie przyszlo do glowy panu[przy
pana zacietwierzeniu byloby to trudne]że pani Blida Blida zostala
opuszczona przez swych przyjaciol,m.in.tych co obok pana mieszkają w
pewnej zatoce.Może widząc jej klopoty pochowali glowy w piasek,sami
mając nieczyste rece.Może myśl o samobojstwie dojrzewała u niej
dlugo,jej duma,godnosc,myśl tę podsycaly.Nie wiem czy tak było,nie
wiem czy była winna ,wiem że pan zachowuje sie niegodnie,pana
insynuacje są bezpodstawne,na pewno duzo mniej prawdopodobne od tego
co opisuje troche wyżej.Zachowanie tych co akcje w domu Blidów
przeprowadzili było z pewnoscia niezgodne z prawem,tak jak niezgodne
z prawem i rownie ''medialne ''bylo aresztowanie p.Kluski czy akcja
w Magdalence.Jednak pamietac należy o tym że życie pani Blida
odebrała sobie sama,i nie byl to akt jak sugeruje Kutz pod wplywem
chwili.Była to tragedia ktorą niektorzy w tym Kutz rozgrywaja dla
swych celow,w walce z politycznym przeciwnikiem.wstyd panie Kutz i
tyle.Siedż pan w tej Warszawce i nie przyznawaj sie pan do slaska.