Dodaj do ulubionych

ŁOWCY SKÓR - wątek sląski

IP: *.katowice.pik-net.pl 23.01.02, 14:36
wreszcie ktos poruszyl ten temat ( dzisiejsza GW )
czytajac to człowiek nie wie czy sie smiac czy płakać po prostu traci sie zaufanie do tych co o nasze zycie maja
dbac.
Wiem o tym ze na Slasku dzieje sie dokladnie to samo wiec przerwijmy zmowe milczenia i zacznijmy mowic o tym
ile jest warte zycie czlowieka ( SKÓRY ) wg cennika pogotowia. Pomyslcie ze tą "skórą" może byc ktos wam
naprawde bliski...czy nadal czujecie sie obojetnie ?

Obserwuj wątek
    • Gość: PP Re: ŁOWCY SKÓR - wątek sląski IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 23.01.02, 17:44
      U nas jest oczywiście tak samo, wiem co mówie bo spotkało to moją rodzinę.
      Najgorzsze jest jednak to że teraz zastanawiam sie czy to że karetka jechała
      prawie 40 minut to przypadek.
    • Gość: DG Re: ŁOWCY SKÓR - wątek sląski IP: 195.94.209.* 25.01.02, 13:47
      sytacja o ktorej opowiem miała miejsce w listopadzie 2001 roku w Rudzie Śląskiej, celowo nie
      podam szczegułów gdyż boję się ewentualnej zemsty ze strony tych ludzi.

      A wiec całe zdarzenie miało miejsce w miejscu publicznym w centralnym punkcie Rudy Śląskiej.
      Osoba po pięćdziesiątce która nigdy nie chorowała była przez lekarzy okreslana jako okaz zdrowia
      nagle przewraca sie i traci przytomosć. Wzywamy pogotowie. Pani w centralce nie zabardzo potrafi
      powiedzieć kiedy karetka reanimacyjna przyjedzie, mówi cos o koniecznosci sprowadzenia
      karetki z innego miasta itd itd... mijaja dlugie minuty prowadzona przez nas reanimacja nie przynosi
      skutku. Bezradnosc i niemoc to to, co wypelnia dlugie minuty w oczekiwaniu na przyjazd karetki
      reanimacyjnej do centrum 150 tysiecznego miasta. Wreszcie jest, minelo dokladnie 45 minut. 45
      minut po których raczej nikt bez fachowej pomocy nie jest w stanie przeżyć. Zaczyna sie ranimacja
      prowadzona przez pogotowie. W pewnym momencie podaje sie tej osobie zastrzyk co powoduje
      chwilowy nawrot swiadomosci i potworny belkot... po kolejnych 45 minutach karetka zabiera pacjenta
      do szpitala gdzie dowiadujemy sie o zgonie.
      Mam nadzieje ze wszystko odbylo sie zgodnie z zasadami sztuki lekarskeij i zasadami
      czlowieczenstwa... ale jesli nie ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka