Dodaj do ulubionych

Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie

    • battosai Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie 11.06.09, 09:59
      Na rowerze byłoby szybciej...
    • Gość: Paw Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.06.09, 10:02
      biorą udział miliony euro Lepiej zainteresujcie się "przetargami" na
      PKP, w których biorą udział miliony euro z dotacji unijnych. Żyć,
      nie umierać, i bronić struktur przed zmianami, bo nam koryto
      zabiorą ... Tak się myśli teraz na kolei, oczywiście w wyższych
      partiach władzy. Czysta komuna, podlana grubą forsą. Wojsko i
      spółdzielnie mieszkaniowe przy tym to nic.
    • Gość: t_m_ Czepiacie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 10:10
      Na przykład trasa Kłodzko - Kudowa jest genialna. Można usiąść na
      schodkach w otwartych drzwiach i podziwiać widoki, a zapewniam, że
      jest co podziwiać. Można wyskoczyć z pierwszego wagonu w krzaki,
      zrobić swoje i wrócić ostatnim wagonem do pociągu. Fantastyczna
      przejażdżka!
      • Gość: eh Re: Czepiacie się... IP: *.81.204-77.rev.gaoland.net 11.06.09, 11:51
        Identycznie jak hetmanem na trasie Debica - Tarnobrzeg. Mozna
        wysisc, wydoic krowe, ktora ^pasie sie na przytorowej lace albo w
        lesie pelna torbe grzybow nazbierac.
    • Gość: autochton PKP jest 150 lat za cywilizacją... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 10:12
      Latający Ślązak z Bytomia do Berlina przed II-gą wojną jechał 4 godz 25 minut.
      PKP potrzebuje na dzisiaj 8-10 godzin.
      PKP jest na poziomie Nigerii z 1860 roku mniej więcej - i to raczej mniej niż
      więcej.
      Jakie państwo takie koleje :-(
      Zamknąć te wszystkie firmy z "P" w nazwie bo to najgorsze barachło na świecie.
    • Gość: TOM Re: Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem straszn IP: *.chr26.1000lecie.pl 11.06.09, 10:25
      Wyszukiwarka akurat jest w porządku, przy połączeniach z jedną - dwoma
      przesiadkami raczej nie pokazuje cudów. Natomiast nie w porządku jest to, że
      pociąg trasę Katowice - Kraków(ok. 80 km!) pokonuje w... dwie godziny, przy czym
      osobowe nieco szybciej niż pospieszne(ale oczywiście mając bilet na pospieszny
      osobowym się nie pojedzie, a to wszystko jak ładnie tłumaczył jakiś pan z PKP w
      TV dla naszego dobra).
    • Gość: rekin.finansjery To nie PKP tylko Polsza IP: 83.1.92.* 11.06.09, 10:32
    • mazda1f dodam jeszcze 2 podobne 11.06.09, 10:36
      Kilka lat temu bylem na Bornholmie na wycieczce rowerowej.
      Pierwsza rzecz po powrocie to informacja, że pociąg do warszawy odjechał pół godziny przed tym jak z promu ludzie wysiedli(pusty zapewne)
      Druga rzecz to Pani w informacji nie bardzo mi była w stanie powiedzieć o której będą jakie pociagi i czy mogę z rowerami nimi jechac/kupić bilet. Skończyło się na tym że z komórki dzwoniłem na warszawska informację pkp i się dowiedziałem o której będzie ekspresowy pociąg i że teoretycznie mogę rowery przewieźć(na końcu składu, ale zawsze) ;)
    • Gość: WWW.GIMMIK.PL Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.lanet.net.pl 11.06.09, 10:41
      Z Wrocławia do Lublina pociąg "Bolko" jedzie 10 godzin podczas gdy autem trasę
      tą można pokonać w 4,5godziny. Pozdrawiam
    • Gość: pkp Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.chello.pl 11.06.09, 10:48
      Gdybyście wiedzieli jak zarzadzana jest PKP to wszystko stało by się jasne.
      Nawet p.Egelhard forsuje swojaków cóż że beznadziejnych nieudaczników ale za
      to cwaniaków.
    • wulkanolog Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie 11.06.09, 10:57
      Czy ktoś podróżował może na trasie Zielona Góra-Szczecin przez Kostrzyn? To tylko 200km a pociąg jedzie 5,5 godz mimo, iż według rozkładu powinien jechać 4,5. Na niektórych odcinkach można się przejść obok pociągu:)
      • Gość: Ola Zielona Góra-Szczecin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.09, 21:18
        Męczę się w tych pociągach od 3 lat, regularnie nimi jeżdzę... To jak się wlecze
        i jak długo jedzie to jest nic. Gorsze jest chyba to, że nie raz przed święaemi,
        długimi weekendami dawali kilka wagoników. reuzltat, ludzi full, nawet o miejsca
        stojące trzeba było się bić. a niejednokrotnie jechalam na tej trasie z zwykły
        weekend czy nawet w środku tygodnia i wtedy dawali długaśny skład, a pociąg
        jechał prawie cały pusty... gdzie tu jest jakaś logika?
        I jeszcze te plastikowe twarde siedzenia, na ktorych nie da rady wysiedzieć
        przez te pięc godzin, wszystko boli, a jak podkręcą jeszcze ogrzewanie, to ten
        plastik parzy w tyłek. nieraz musiałam podkłądać kurtkę, bluzę, szaliki,
        wszystko, zeby tylko się nie poparzyć.
    • Gość: maszynista Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.06.09, 10:57
      Katowice -> Kraków

      Pośpieszny (godz. 13.30) - czas podróży 1.49
      Osobowy (godz. 13.40) - czas podróży 1.48

      Osobowy jedzie o 1 minutę krócej i kosztuje 5zł taniej!!! A to wszytko w
      odstępie 10 minut!
    • Gość: Maslak Re: Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem straszn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 10:59
      Czy ktos sie dziwi, ze tak zle ejst w PKP? mnie to nie dziwi, bo PKP jest po
      prostu niedofinansowane, podzielone, z przerosnieta administracja. Dlaczego PKP
      jest podzielone na mniejsze spolki, to chyba nikt nie umie racjonalnie
      odpowiedziec (no chyba,zeby latwiej bylo firma z zagranicy wykupic), dlaczego na
      remont torowisk nie daje sie kwoty przynajmniej w polowie takiej jak na drogi?
      Pieniadze napewno rozwiazaly by duzo czesc problemu + oczywiscie madry zarzad.
    • Gość: Gość Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: 82.160.30.* 11.06.09, 11:01
      Pociąg Warszawa - Kraków. Pódróż służbowa. W Warszawie można kupić
      bilet z American Express. A w Krakówie, nie.
    • Gość: Anna Rutkowska Express Wawa-Słupsk spóżniony 65 minut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 11:10
      wczoraj przyjechałam do Słupska ezpresem Słupia, spóżnienie 65 minut. Pełno
      ludzi na korytarzu ( ponoć w expresie tylko z miejscówkami). Za co się płaci w
      tym burdelu??? Czy ktoś zwróci choć część pieniędzy za bilet (b.drogi?). Jak
      słyszę o strajkach na PKP to mnie szlag trafia. Zapyziałe , poniżej dna usługi
      świadczone. Pasażerom powinno się dopłacać za szkodliwe warunki podróży!!!!
      SKANDAL I BEZPRAWIE.
    • Gość: antoni99 Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.chelm.mm.pl 11.06.09, 11:13
      w Polsced jest zaledwie 10 % kapitalizmu, tzn. jednostek które opuściły matkę
      nieboszkę komunę ! Pozostałe mają się dobrze i komuna u nich kwitnie w
      najlepsze, łacznie z Cenzurą i innymi pozostałościami które dla tej 10 % grupy
      to relikt przeszłości. Kto jest w tych 90 % : głównymi czynnikami stanowiącymi
      tą " elitę" to samorządy, administracja rządowa ( łacznie z Agencjami min.
      bezpieczeństwa !) Policja, Straż Miejska, przedsiębiorstwa państowe, SZKOŁY
      wszelkiego typu ! Najbardziej skapitalizowani zostali : pracownicy byłych :
      WPHW, PGR-ów, przedsiębiorstw prywatnych ! Stocznie dopiero teraz w 2009 r.
      wracają z dalekiej podróży, może zobaczą jak powinno się pracować, żyć, czy
      będzie czas na strajki ! Za kilkadziesiąt lat ( już słyszałem zapowiedź
      przejścia kuiltury na drogę kapitalistycznego rozwoju (?!) ale to zapowiedź
      ... Także poczekamy może nasze drugie, lub trzecie pokolenie dożyje zmian
      ustrojowych w Polsce !
    • marjory_m Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, częściej strasznie 11.06.09, 11:22
      Kolejny absurd: w długi weekend majowy jechałam ze znajomymi do Wrocławia na
      Deep Purple, pociągiem który... uwaga... Startował w Warszawie, jechał przez
      Łódź do Wrocławia i miał 4 wagony z czego 1 pierwszej klasy... Trzy duże
      miasta, majówka (wiadomo, wyjazdy, wycieczki, koncerty)i 4 wagony ??? I tak
      mieliśmy szczęście bo wsiadaliśmy na stacji Łódź Widzew więc jeszcze względnie
      łatwo mogliśmy sobie wybrać które miejsca stojące nam odpowiadają, ci
      wsiadający na Kaliskiej mieli już gorzej. Z relacji podróżnych wynikało że już
      po wyjeździe z Warszawy nie było miejsc siedzących i część ludzi stała. To był
      koszmar.
    • jkredman absurdy szikane na siłę 11.06.09, 11:31
      PKP ma dość absurdów, więc ich wyszukiwanie na siłę jest chyba zbędne, Pan który wam podesłał zestawienie połączeń z Warszawy do Ełku nie zadał sobie trudu aby je przeanalizować, stąd oczywiście wychodzi mu że jedne połączenia to ponad 13 godzin podróży a inne niecałe 5 godzin, trasa Warszawa Ełk przez Olsztyn jest oczywiście sporo dłuższa od trasy przez Białystok, ponadto na trasie Warszawa - Ełk przez Olsztyn czas efektywnej podróży 7-8 godzin, a czas oczekiwania na połączenia to trochę ponad 6 godz.

      to że takie alternatywne połączenia są pokazywane w rozkładzie jazdy PKP to nie znaczy że podróżny musi je wybrać, jak lubi spędzać czas na dworcach i często się przesiadać to oczywiście może /może na przykład wsiąść w Warszawie Centralnej do pociągu Euro-City /bilet I klasy 33 zł, bilet Kolei Mazowieckich - 3 zł/ by dojechać nim do Warszawy Wsch., a może wybrać komunikację miejską lub taksówkę

      z Warszawy do Ełku bezpośrednie połączenia 17.25 /czas przejazdu 4 godz. 03 min/
    • Gość: gość Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 11:35
      "Ze śmiechem oświadczyła, że trasa Dębica-Mielec jest tak fatalna, bo torów
      nikt nie remontował od czasów Franciszka Józefa."-to może te panie wyremontują
      ?Gadać każdy potrafi.Przeżyłem dawno absurdy,kiedy na długiej trasie do
      Kołobrzegu na letnie wczasy wsiadłem z dala od głównego peronu.Wszystkie
      miejsca były zajęte(na stacji początkowej)w pociągu tłok bieganina
      zaduch.Wszystkie okna zablokowane wkrętami w rogach okien(SIC!).Gorzej to już
      być nie może.
    • Gość: tomassso Cały zarząd PKP i reszta powinni się podać do IP: 92.251.208.* 11.06.09, 11:52
      dymisji. niech przejmie interes ktoś kto się zna.
    • Gość: gd Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.brattvaag.no 11.06.09, 11:57
      Troszke czepialstwa widze w tym wrtykule.
      Przyklady linii w gorach czy to ze wyszukiwarka wyszukuje przede
      wszystkim drozsze polaczenia (trzeba odznaczyc opcje IC/Ex!) to sa
      drobne sprawy. Tragiczne jest podejscie do klienta, czy to ze czasy
      na takich trasach jak Krakow-Katowice czy Bydgoszcz-Gdansk wydluzyly
      sie dramatycznie. Czasem mam wrazenie, ze PLK w kolko remontuje
      pewne linie Waw-Poznan, CMK, Kat-Wro, a czasy i tak nie polepszaja
      sie.
    • Gość: Admin430864 Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: 82.160.255.* 11.06.09, 12:03
      Tak to jest jak półgłówek wymyśla prywatyzację PKP ,dzieląc ją na
      coraz mniejsze spółki i zwalniają ludzi na dole rozbudowuje
      strukturę biurokracyjną
    • Gość: czyżul. względna wycena usługi IP: *.chello.pl 11.06.09, 12:11
      parę lat temu - pięć, może cztery - jechałem z paczką znajomych na praktyki
      studenckie z Wrocławia do Oleśnicy. wszyscy kupowaliśmy bilety w jednej kasie,
      ale jakoś nie chciało nam się robić zrzutki na wycenione do dwóch miejsc po
      przecinku bilety, więc każdy kupował osobno, tylko dla siebie. proszę sobie
      wyobrazić moje zdziwienie, gdy koleżanka kupująca bilet przede mną zapłaciła za
      niego 4.25zł, podczas gdy ja musiałem wyłożyć 4.70.
    • mieux pociągi są najlepsze 11.06.09, 12:11
      Uwielbiam pociągi i zawsze nimi jeżdżę.
      Pewnie, że najlepsze są niemieckie Euro City Express i nawet francuskie TGV im
      nie dorównują, choć jadą nieco szybciej.
      W niemieckim Euro City Express jest tak cichutko, że aż nie wypada zaszeleścić
      foliówką. Francuskie TGV jest niesamowicie strzeżone przez służby i pasażer
      czuje się w ich spojrzeniach jak potencjalny terrorysta.
      Hiszpańskie pociągi są strasznie syfiaste, lecz niesamowicie wesołe. Śpiewy z
      akompaniamentem, żarcie bez zamykania klapy, każdy jest "swój" i każdego można
      poklepać.
      Polskie pociągi to zwykle hiszpański syf w toaletach. Jednak można się w nich
      świetnie wyspać, bez zażenowania, a np. w niemieckich czy francuskich pociągach
      absolutnie nie wypada. Od tego są pociągi sypialne.
      Jazda dowolnym pociągiem i tak jest zawsze znacznie przyjemniejsza od jazdy
      samochodem. Towarzystwo, swoboda przestrzenna, bieżąca woda.
      Ludzie poprzyklejali się do swoich blaszaków i już nie wiedzą co to jest
      przyjemność podróżowania.

      A syf w toaletach to sprawa kultury pasażerów. W Polsce matka bierze dziecko na
      ręce nad ubikacją i dziecko leje na ściany i podłogę. Czy wziąć ze sobą nocnik
      jest tak ciężko?
      Inna jest kultura niemiecka, stąd też wychuchane łazienki w pociągach
      niemieckich: lustra na całą ścianę, krany na fotokomórkę, suszarki, półeczki,
      wieszaczki, szafka na przewijanie niemowlaka itp.
      • aga999929 Re: pociągi są najlepsze 11.06.09, 16:57
        Gdyby ubikacja była w pociągu czysta. Gdyby były w niejręczniki i
        woda. To nie byłoby problemu aby dziecku przetrzeć sedes i go
        posadzić. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie naradzi na to dziecka
        w miejscu kóre ewidentnie stanowi zagrożenie epidemiologiczne.A
        dziecko nie będzie czekać godzinami na załatwienie potrzeb
        fizjologicznych.
    • Gość: pasażer Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.06.09, 12:12
      Dzięki za te informacje. Nie wsiądę więcej do żadnego wagonu PKP. przesiadam
      się na autobusy, minibusy itp. Zarządom spółek PKP polecam lek Nootropil -
      poprawia myślenie. Na podstawie tego artykułu dostrzegam tu dość duże ubytki
      na zdrowiu.
    • Gość: CELL767 Absurdy PKP. Czasem śmiesznie, czasem strasznie IP: *.gdynia.mm.pl 11.06.09, 12:13
      Absurdy w PKP zahaczają już paranoje
      Przykładowo Gdy z Gdyni chciałem się dostać do Żagania to muszę jechać albo
      przez Wrocław czyli zawracać potem, albo uwaga przez Niemcy :D jest jeszcze
      opcja z Gdy do Zielonej góry i stamtąd do Żagania 46 km ale pociąg jedzie od
      półtora godziny do trzech.

      Nie tak dawno miałem pilny wyjazd do Białegostoku, bezpośredni jechał 8 godzin,
      ten którym jechałem 9, a jechałem z przesiadką w Bydgoszczy przez Toruń, Łowicz,
      Sochaczew i Warszawę.

      Może i jestem za wygodny i wszędzie chciałbym mieć bezpośredni, ale takie akcje
      jak dołączenie wagonów w Toruniu by w Wawie je odłączyć bo jadą do Lublina
      trochę mnie irytują bo to trwa i trwa i trwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka