Dodaj do ulubionych

no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB

IP: *.cosmoweb.net 08.11.04, 15:21
Wiem wiem glebow nie brakuje nigdzie, wiec podam wam forum gdzie szczegolnie
ich jest duzo....

Tych co to by chcieli rozdawac nie swoje pieniadze bo nieudacznicy nie umieja
zarabiac i cieszyc sie swoim wiec do cudzych kieszeni zagladaja...

Pod spodem fora oszolomow, co prawda jest tam pare osob ktore glosowaly na
GWB i rozumieja roznice miedzy demokratami a republikanami i wiedza co to
demokracja ale reszta to oszolomy komunistyczne wpuszczone do USA i chca
tutaj komune pewnie zakladac lub przynajmniej balagan EU, ale one sa w
niestety mniejszosci.
Mawet mamy watek o falszowaniu wyborow...heheeh, niezle

Prosze o umiejetne serwowanie sobie smiechu.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13183&w=17276550&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=17279529&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=17347166&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • jason.bourne Najlepszy jest watek o falszowaniu 08.11.04, 15:25
      Polecam na chmurny poranek.
      • Gość: jason_bourne Re: Najlepszy jest watek o falszowaniu IP: *.cosmoweb.net 08.11.04, 16:33
        sie masz bracie....

        Wiesz pacyfisci i rozne takie pomioty, nie rozumieja ze sa sterowani dzieki
        swojej glupocie przez roznych ludzi ktorzy na tym korzystaja ze jest jakies
        zamieszanie,

        Poza tym udowodniono i ONZ udawadnia to codziennie, ze pomoce pieniezne czy
        nazwijmy to darmowe zarcie nie przynosi niczego innego jak otepienie i brak
        checi do pracy i wypracowanie jakiegokolwiek systemu w krajach w ktorych sie
        pomoga, wezmy przyklad cala afryke afryke...

        No ale ci socjalnie nastawieni ludzie zapominaja tez ze aby dac im cos
        darmowego np ubezpieczenie zdrowotne to ktos za to musi zaplacic a wiec placimy
        my wszyscy a wiec brak kontroli a wiec niska jakosc uslug (popatrz w EU i w
        Polsce) itd... a na koncu gosc ma reke w mojej kieszeni i chce ode mnie kase
        aby jemu i innym pomagac... a niech sami zapracuja na siebie. Komuna sie
        skonczyla.

        Wracajac do watku, tak ten o falszowaniu wyborow jest super, zapomnieli ze to
        nie bialorus czy kuba...heheheh
        No ale tam na tych forach komunistycznych oszolomow nie brakuje. Wybawcow
        swiata tez nie brakuje....hehehe
        Zawsze mnie ciekawilo jedno jesli im jest tak zle w USA i nie moga sobie dac
        rady to bo kiego tutaj siedza, czy oni sa tutaj na zeslaniu?
        Przeciez przyjezdzajac do tego kraju zdawali (no chyba ze sa kompletnymi
        idiotami) sobie sprawe ze ten kraj istnieje na takim poziomie jaki jest dzieki
        kapitalizmowi i to takiemu w ktorym kazdy skazany jest na siebie, proste masz
        to co potrafisz wytworzyc. To co oni mysleli ze zmienia to na socjalizm?
        Durnota kompletna.
        • waldek.usa Re: Najlepszy jest watek o falszowaniu 08.11.04, 16:42
          Gość portalu: jason_bourne napisał(a):

          > sie masz bracie....
          >
          > Wiesz pacyfisci i rozne takie pomioty, nie rozumieja ze sa sterowani dzieki
          > swojej glupocie przez roznych ludzi ktorzy na tym korzystaja ze jest jakies
          > zamieszanie,
          >
          > Poza tym udowodniono i ONZ udawadnia to codziennie, ze pomoce pieniezne czy
          > nazwijmy to darmowe zarcie nie przynosi niczego innego jak otepienie i brak
          > checi do pracy i wypracowanie jakiegokolwiek systemu w krajach w ktorych sie
          > pomoga, wezmy przyklad cala afryke afryke...
          >
          > No ale ci socjalnie nastawieni ludzie zapominaja tez ze aby dac im cos
          > darmowego np ubezpieczenie zdrowotne to ktos za to musi zaplacic a wiec
          placimy
          >
          > my wszyscy a wiec brak kontroli a wiec niska jakosc uslug (popatrz w EU i w
          > Polsce) itd... a na koncu gosc ma reke w mojej kieszeni i chce ode mnie kase
          > aby jemu i innym pomagac... a niech sami zapracuja na siebie. Komuna sie
          > skonczyla.
          >
          > Wracajac do watku, tak ten o falszowaniu wyborow jest super, zapomnieli ze to
          > nie bialorus czy kuba...heheheh
          > No ale tam na tych forach komunistycznych oszolomow nie brakuje. Wybawcow
          > swiata tez nie brakuje....hehehe
          > Zawsze mnie ciekawilo jedno jesli im jest tak zle w USA i nie moga sobie dac
          > rady to bo kiego tutaj siedza, czy oni sa tutaj na zeslaniu?
          > Przeciez przyjezdzajac do tego kraju zdawali (no chyba ze sa kompletnymi
          > idiotami) sobie sprawe ze ten kraj istnieje na takim poziomie jaki jest
          dzieki
          > kapitalizmowi i to takiemu w ktorym kazdy skazany jest na siebie, proste masz
          > to co potrafisz wytworzyc. To co oni mysleli ze zmienia to na socjalizm?
          > Durnota kompletna.


          ► Wiesz po kiego tutaj siedza?
          Bo ciagna z tego kraju, bo im sie oplaca siedziec. Ale nie boj bidy, gdy tylko
          trafi im sie cos lepszego, lub skonczy sie manna, to sie wyniosa.
          • edwart Re: Najlepszy jest watek o falszowaniu 08.11.04, 17:41
            waldek.usa napisał:

            >
            > ► Wiesz po kiego tutaj siedza?
            > Bo ciagna z tego kraju, bo im sie oplaca siedziec. Ale nie boj bidy, gdy
            tylko
            > trafi im sie cos lepszego, lub skonczy sie manna, to sie wyniosa.

            A co, zabronisz mi wyjechac? Albo komus innemu?
            Wlasnie dlatego tu siedze, bo jest latwo zarobic niezle pieniadze. Ale wcale
            nie mam zamiaru tu siedziec wiecznie, dlatego wysylam kase do Polski i tam moje
            pieniadze wydaje. A jak mi sie nie spodoba w Polsce, to sprzedam to co w
            kupilem w czasie pobytu w USA i pojade jeszcze gdzie indziej, a moze nawet
            wroce do USA? tego rowniez mi nikt nie moze zabronic.
            Ale masz racje i tutaj: jak skonczy sie "manna", to tylko idioci tu zostana !
    • waldek.usa Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 08.11.04, 16:27
      "Niektorzy twierdza ze demokraci specjalnie wystawili kandydata ktory mial
      niewielkie szanse na wygrana. I troche sie z tym zgadzam.
      Mysle ze Howard Dean wygralby bez wiekszych problemow ale podcieli mu nogi."
      • szakal25 Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 08.11.04, 17:15
        jak juz pisalem ,na Kerrego glownie glosowali Latynosi i czesc czarnych,co
        oczekuja darmowych dotacji, i socjalnych wygod za darmo !! cala emigracja z
        Ameryki Lacinskiej to w wiekszosci nieroby i obiboki,do tego na niskim
        poziomie edukacyjnym ludzie . Wiekszosc z nich reprezentuje poziom 5 klasy
        polskiej szkoly podstawowej. Oczywiscie wsrod naszych rodakow cepow i durni
        tez znajdziesz co uwierzyli w obietnice Kerrego ,szczegolnie te z
        darmowymi wizami ,eheheheheheheheheh!!
        • Gość: jason_bourne Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB IP: *.cosmoweb.net 08.11.04, 18:33
          szakal25 napisał:

          > jak juz pisalem ,na Kerrego glownie glosowali Latynosi i czesc czarnych,co
          >
          > oczekuja darmowych dotacji, i socjalnych wygod za darmo !! cala emigracja z
          > Ameryki Lacinskiej to w wiekszosci nieroby i obiboki,do tego na niskim
          > poziomie edukacyjnym ludzie . Wiekszosc z nich reprezentuje poziom 5 klasy
          > polskiej szkoly podstawowej. Oczywiscie wsrod naszych rodakow cepow i durni
          > tez znajdziesz co uwierzyli w obietnice Kerrego ,szczegolnie te z
          > darmowymi wizami ,eheheheheheheheheh!!


          nie tylko oni, mamy tez paru komunistycznych polaczkow ktorzy na niego
          glosowali (mowie o kerrym),
          nawet jedna sie wyrazila ze nader jest jej najblizszy..hehehehe
          toz to takie zdanie moze powiedziec tylko kompletny idiota nie majacy pojecia
          zupelnie o polityce...
          dobrze sie posmiac
          • szakal25 Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 08.11.04, 19:02
            no tak !! polskich "demokratow" tez nie brakuje szczegolnie tych co chca
            darmowe wizy ,zeby reszte rodziny z bylych PGRow posprowadzac do Hameryki a
            Kerry im to obiecal "zalatwic" ,ahahhahaahahha!
            • Gość: jason_bourne Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB IP: *.cosmoweb.net 10.11.04, 14:01
              szakal25 napisał:

              > no tak !! polskich "demokratow" tez nie brakuje szczegolnie tych co chca
              > darmowe wizy ,zeby reszte rodziny z bylych PGRow posprowadzac do Hameryki a
              > Kerry im to obiecal "zalatwic" ,ahahhahaahahha!


              hehehe, no tak PGRy zamkneli to teraz moze PGRy otworza w USA? to niech i tutaj
              bedzie socjalizm?...heheheh

              juz widze zastepy kaganow ktoprzy idac z lotniska niosa transparenty niech zyje
              wspolpraca chlopsko-robotnicza.... i proletariusze wszystkich krajow laczcie
              sie .... koszulki z che guevara i fidelem... czerwone ksiazeczki beda
              rozdawac...
              ehhhh zyc sie chce...hahahaha
              • Gość: Комментатор pytanko trzecie do bournka IP: *.dyn.optonline.net 10.11.04, 22:35
                www.youforgotpoland.com/test.gif
                • Gość: Комментатор epitafium IP: *.dyn.optonline.net 10.11.04, 23:34
                  forums.delphiforums.com/polishculture/messages?msg=7127.1
    • waldek.usa How gloom descended on Kerry's 08.11.04, 19:53
      bid.


      Late afternoon on US presidential election day and the mood at Copley Square in
      the heart of Boston was electric, buzzing with anticipation.
      On a specially-constructed stage, Sheryl Crow was strumming a guitar,
      rehearsing one of her best known numbers.
      Sound systems were being tested for an expected John Kerry victory speech in
      the presidential candidate's home town.
      Chairs were being putting out in readiness, while beyond the security fence,
      good humoured supporters jostled for a better view, many waving placards, many
      sporting Kerry badges.
      New England's glorious autumn weather - blue skies and a golden glow - had
      given way to low cloud and the threat of drizzle. But that did not dampen the
      exuberance of the waiting hopeful.


      Infectious optimism

      Along the rows of waiting TV journalists, campaign advisers stalked, beaming
      broadly, as though holding a wonderful secret.
      "Is there going to be a clear result tonight?" I asked one of them.
      I know Kerry was trying to be tolerant, but in my heart I feel George W
      Bush's values are closer to mine Hotel cleaner
      "Yep," he answered.
      "And will it be Kerry?"
      "Yep," he said. "Last time was a fluke. This time all the indications we're
      getting are making us smile."

      The optimism was infectious, reinforced time and again into the evening.
      "We're very encouraged," said John Kerry's sister, smiling serenely.
      "Don't look so sceptical," said Robert Reich, a former labour secretary in the
      Clinton administration.
      "The high (voter) turn out is helping us," he added, fighting to be heard as
      the band The Black Eyed Peas belted out yet another hit song on the stage
      behind him.
      "We've won Pennsylvania. Ohio and the Midwest are looking good."
      Mr Reich was convinced those who had suffered economically in the last four
      years in former rust belt states were rallying to the Democratic side.
      But still the critical battleground states had not been called.
      Instead we heard that lines of voters were still waiting in Ohio and Florida to
      cast their ballots.
      Then, as we settled in for a long wait, the rain came.



      Veiled anxiety


      With hindsight, it was an appropriate turn in the weather. But the shift in the
      political atmosphere was harder to pinpoint.
      Perhaps it was when the chairman of the Democratic National Committee ran on
      stage, promising in one breath that "the announcement of President John Kerry
      would not be far off", and in the next, urging those who had friends in Ohio
      who hadn't yet cast a vote to stay in line and make their ballot count.

      It was the first note of veiled anxiety.
      By the time one US TV network called Florida for President George W Bush, there
      was open consternation and confusion.
      Suddenly there was not a Democratic spokesman to be found. The drizzle turned
      into a downpour. On stage, a mournful ballad by James Taylor seemed to match
      the change in ambience.

      Under their umbrellas, Kerry supporters stood wet and cold, grimly determined.
      A faint chant went up: "We want John Kerry."
      But the latest news was disheartening: Ohio was too close to call. Elsewhere -
      with the exception of New Hampshire - Bush was holding on to the states he had
      taken four years ago, and Republicans had increased their grip on both the
      House and Senate in Congress.

      When John Kerry's running mate John Edwards came on stage at around 0230 local
      time to claim "the fight would go on", his buoyant words fired up the
      bedraggled crowd.
      But it soon became clear the point of his short speech was to signal the night
      was over.
      Technicians came on to turn off the lights. Discarded placards lay dormant on
      the ground.
      The night's early hopes had been drowned comprehensively.



      Searching for answers


      So why was it that the Kerry camp was so confident and yet so wrong about a
      possible victory?
      Even in this liberal state of Massachusetts, in Kerry's home town of Boston, I
      have been struck at the reaction of locals.
      One man who voted for Kerry said he could appreciate why other Americans did
      not feel confident Kerry could have provided sure leadership in these insecure
      times when the US is "at war with terrorism", as they put it.
      "We never really knew what Kerry stood for," he said. "And maybe Bush is right
      that we shouldn't criticise the path of war in Iraq or Afghanistan, in case the
      enemy just thinks we are weak."

      But perhaps even more telling was the conversation with a young black woman I
      met, a cleaner in my hotel.
      She too had voted for Kerry - no surprise when nearly 90% of African-Americans
      across the nation backed him.
      Yet even she was not wholehearted in her support for him.
      "In some ways I think Bush was closer to me," she said. " On gay marriage and
      abortion, I know Kerry was trying to be tolerant, but in my heart I feel George
      W Bush's values are closer to mine."
      This, from a young black woman in the liberal state of Massachusetts.
      The analysis of what the election tells us about the way this country is going
      will continue for sometime.

      But it's hard to ignore the possibility that this rollercoaster night of
      results - ending in a mandate which gives President Bush the first clear
      majority for a US president since 1988 - might mean a historic turning point,
      both for where the United States is heading, and for the rest of the world.
    • pawel_z_melb Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 09.11.04, 01:24
      a moze raczej nalezy plakac, ze ci do go chcieli dopieli swego?

      nigdy jeszcze tylu Amerykanow nie chcialo opuszczac swojego kraju...
      • viper39 Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 09.11.04, 14:00
        pawel_z_melb napisał:

        > a moze raczej nalezy plakac, ze ci do go chcieli dopieli swego?
        >
        > nigdy jeszcze tylu Amerykanow nie chcialo opuszczac swojego kraju...
        >
        >

        nastepny oszolom...
        amerykanie to praktyczny narod, oni wola zostac tam gdzie kasa i latwe zycie..
        a to ze jakis aktorzyna wyuciagnie paluszki w ksztalcie V i mowi ze sie
        wyprowadzi a tak naprawde to sie przypomina bo juz go nie chca w filmach
        widziec, to tym sie przejmowac nie trzeba.. niech wyjezdzaja... ten kraj nie
        poniesie strat, na ich miejsce weszli juz dawno inni...
        • viper39 Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 09.11.04, 14:02
          aaaaa... zapomnialem dodac... jason bourne swietny temat...ze tez sie tobie
          chcialo po forach latac.
    • Gość: USA-PL Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB IP: 210.177.174.* 09.11.04, 03:15
      Jeszcze jeden polaczek co amerykanom do dupy wlazi.
    • gadupa Tylko bez sluzalstwa prosze! 10.11.04, 16:08
      Niby wygral, bo kupil sobie wyborcow.
      Czy to jest zaraz powod zeby sie pucowac?
      • waldek.usa Alez skad 10.11.04, 16:32
        gadupa napisała:

        > Niby wygral, bo kupil sobie wyborcow.
        > Czy to jest zaraz powod zeby sie pucowac?


        Tylko bez sluzalstwa prosze!

        "Niektorzy twierdza ze demokraci specjalnie wystawili kandydata ktory mial
        niewielkie szanse na wygrana. I troche sie z tym zgadzam.
        Mysle ze Howard Dean wygralby bez wiekszych problemow ale podcieli mu nogi."

        No i okazuje sie, ze wygral, bo demokraci tak zaplanowali.

        Salwa smiechu.
        • viper39 Re: Alez skad 10.11.04, 17:11
          waldek.usa napisał:

          > gadupa napisała:
          >
          > > Niby wygral, bo kupil sobie wyborcow.
          > > Czy to jest zaraz powod zeby sie pucowac?
          >
          > ᬮ
          > Tylko bez sluzalstwa prosze!
          >
          > "Niektorzy twierdza ze demokraci specjalnie wystawili kandydata ktory mial
          > niewielkie szanse na wygrana. I troche sie z tym zgadzam.
          > Mysle ze Howard Dean wygralby bez wiekszych problemow ale podcieli mu nogi."
          >
          > No i okazuje sie, ze wygral, bo demokraci tak zaplanowali.
          >
          > Salwa smiechu.
          >
          >

          waldek ja stwierdzam ze ludzie to chyba nie zastanawiaja sie co pisza a juz
          napewno nie czytaja tego co napisali,
          po tym swiecie zdecydowanie za duzo glupkow chodzi
          no ale usmiac sie mozna porzadnie...ehhehe

          • waldek.usa Ha 10.11.04, 19:11
            viper39 napisał:

            > waldek.usa napisał:
            >
            > > gadupa napisała:
            > >
            > > > Niby wygral, bo kupil sobie wyborcow.
            > > > Czy to jest zaraz powod zeby sie pucowac?
            > >
            > > ᬮ
            > > Tylko bez sluzalstwa prosze!
            > >
            > > "Niektorzy twierdza ze demokraci specjalnie wystawili kandydata ktory mia
            > l
            > > niewielkie szanse na wygrana. I troche sie z tym zgadzam.
            > > Mysle ze Howard Dean wygralby bez wiekszych problemow ale podcieli mu nog
            > i."
            > >
            > > No i okazuje sie, ze wygral, bo demokraci tak zaplanowali.
            > >
            > > Salwa smiechu.
            > >
            > >
            >
            > waldek ja stwierdzam ze ludzie to chyba nie zastanawiaja sie co pisza a juz
            > napewno nie czytaja tego co napisali,
            > po tym swiecie zdecydowanie za duzo glupkow chodzi
            > no ale usmiac sie mozna porzadnie...ehhehe
            >

            ► ...a ja nie mam pomyslu na zrozumienie tych ludzi. Powyzsze teoryjki
            biora sie chyba z desperacji, bo tego typu ludzie po prostu nie moga/potrafia
            pogodzic sie ze status quo.
            Zatrwazajacy jest fakt, ze ci ludzie (m. in. inteligentni i wyksztalceni [!!])
            na codzien nie zdradzaja sklonnosci do temu podobnych fantasmagorii.
            Widze tu duzy material do badan psycho i socjologicznych.

            Speakin' of which; swego czasu wlazlem na strone z testem badajacym poglady
            polityczne

            www.politicalcompass.org/
            uplasowalem sie dokladnie posrodku z tendencjami "authoritarian" - bardzo dobry
            rezultat, uwazam.
            Usmiac sie mozna pozadnie...hehehe, oni maja specyficzne poczucie humoru, wcale
            nie smieszne, ale dziecinne i nieporadne, ktore... backfire right away.
            I tacy niezrownowazeni teoryjkotworcy moga sie znalezc w rzadzie.
    • starypierdola Przejrzalem przedwyborcze watki i widze ... 10.11.04, 18:14
      ... ze Bush wygral li tylko z powodu poparcia Jasona, ktory nas wszystkich
      przekonal ze on (tzn. Bush) jest jedynie slusznym kandydatem.

      Gratulacje, Jason! Job well done!

      SP

      P.S. Zastanow sie nad kariera polityczna. Ja Cie popre.
      • Gość: jason_bourne Re: Przejrzalem przedwyborcze watki i widze ... IP: *.cosmoweb.net 10.11.04, 18:27
        starypie.. napisał:

        > ... ze Bush wygral li tylko z powodu poparcia Jasona, ktory nas wszystkich
        > przekonal ze on (tzn. Bush) jest jedynie slusznym kandydatem.
        >
        > Gratulacje, Jason! Job well done!
        >
        > SP
        >
        > P.S. Zastanow sie nad kariera polityczna. Ja Cie popre.


        a ty co znudzilo ci sie z panienkami na P2? tutaj swoje farmazony przylazles
        wykladac?

        • starypierdola Jason! Ja Cie chwale a Ty sie zachowujesz ... 11.11.04, 07:53
          ... jak bys sie wstydzil tego co zrobiles!

          Nie wstydz sie, i niemartw! Zrobiles tak jak uwazales; no i poczatek kariery
          politycznej masz juz za soba.

          SP

          PS. Ale widze ze Attorney General nie zostales??!!
      • jazroc Re: Przejrzalem przedwyborcze watki i widze ... 10.11.04, 18:32
        A nie myslalem ze jest ktos glupszy jak waldek.us.
        A jednak sie pomylilem.
        • Gość: jason_bourne Re: Przejrzalem przedwyborcze watki i widze ... IP: *.cosmoweb.net 10.11.04, 19:49
          jazroc napisał:

          > A nie myslalem ze jest ktos glupszy jak waldek.us.
          > A jednak sie pomylilem.


          wiem... najpierw spogladasz w lusterko i widziesz pierwszego glupszego, drugie
          to przeczytales texty staregopierdoly.. i masz drugi glupi
          ehh czasami dobrze jest jak ludzie maja lusterka w domach
          • Gość: Комментатор you forgot Poland IP: *.dyn.optonline.net 10.11.04, 22:30
            www.youforgotpoland.com/phone.jpg
            • i.p.freely Re: Poczekam i tez sie posmieje 10.11.04, 22:58
              z tych co w przedwyborczym zaslepieniu polkneli przynete "moral values"
              a "value of the money pouring in" - celem zapewnienia polkniecia przynety -
              calkowicie umknelo ich uwadze.

              "Moral valus" wedle ideologii konservatystow? Toz to smiechu warte.
              • Gość: Комментатор Poczekajmy na brankę i razem się posmiejemy :))n/t IP: *.dyn.optonline.net 10.11.04, 23:06
                • Gość: Комментатор Poczekajmy na brankę i razem się posmiejemy :) IP: *.dyn.optonline.net 10.11.04, 23:10
                  The Tufts Daily - U.S. military overstretch raises possibility of draft:

                  "New measures would include drafting women into the Army and eliminating
                  exemptions for students, instead allowing them to defer only until the end of
                  the semester.
                  And the Smart Borders Declaration with Canada, passed in 2001, would close
                  escape to Canada as an option for possible defectors."
              • Gość: jason_bourne Re: Poczekam i tez sie posmieje IP: *.cosmoweb.net 11.11.04, 14:48
                i.p.freely napisał:

                > z tych co w przedwyborczym zaslepieniu polkneli przynete "moral values"
                > a "value of the money pouring in" - celem zapewnienia polkniecia przynety -
                > calkowicie umknelo ich uwadze.
                >
                > "Moral valus" wedle ideologii konservatystow? Toz to smiechu warte.


                a co mam sluchac socjalistwo? tys sie na mozgi z krowa zamienila dosc dawno,
                to co piszesz to kupa smiechu, aby cos napisac ciekawego trzeba wiedziec, a ty
                wiedza nie grzeszysz tys pewnie kolezanka komunisty kagana
                niesamowite ile tutaj idiotow jest
                • jot-23 Re: Poczekam i tez sie posmieje 11.11.04, 14:58
                  Gość portalu: jason_bourne napisał(a):
                  > tys pewnie kolezanka komunisty kagana
                  > niesamowite ile tutaj idiotow jest


                  kagan jest klasa sam w sobie, nikt sie nie zbliza, co nie zmienia faktu ze ta
                  baba jest psychiczna ( poszukaj sobie w archiwach jeszcze inny nick alaskanka,
                  czy alaskanka3, hehe to dopiero pie..e!...co ta menopauza potrafi z
                  czlowieka zrobic!
                  • starypierdola Zwykle pomowienie, jot-23 ... 11.11.04, 17:12
                    ... choc z drugiej strony zgodne z Twoim stylem na tym Forum i z Twoja
                    mentalnoscia. Ja wiem, nikt nie lubi lepszych od siebie.

                    SP
                    • Gość: jason_bourne Re: Zwykle pomowienie, jot-23 ... IP: *.cosmoweb.net 11.11.04, 21:49
                      starypie.. napisał:

                      > ... choc z drugiej strony zgodne z Twoim stylem na tym Forum i z Twoja
                      > mentalnoscia. Ja wiem, nikt nie lubi lepszych od siebie.
                      >
                      > SP


                      czy to dlatego ty nikogo (prawie) nie lubisz? wiem ze ciezko znalezc cos
                      gorszego od ciebie... no moze kagan mamy tez jakies wynalazki jak ipfree czy
                      inne oszolomy, ale musze przyznac ze jestes napewno w tej czolowej grupie

                      j-23, ta wlasnie poczytalem alaskanke...no rzeczywiscie artystka nieprzecietna
                      no ale jak juz kiedys wspomnialem glupkow na swiecie niestety nie brakuje
                      • jason.bourne viper39 odwal sie mojego nicka 12.11.04, 00:40
                        • viper39 Re: viper39 odwal sie mojego nicka 12.11.04, 03:16
                          ?????
                          jason co ty pieprzysz?
                          • starypierdola Hi Viper! G'Day Mate! 12.11.04, 05:53
                            Viper, To forum jest dla Ciebie. No i dla mnie; mozemy sie troche poklocic bez
                            obrazania zadnych dam!!

                            SP
              • waldek.usa Clinton: John Kerry lost the elections because 11.11.04, 15:22
                middle America saw the Democrats as "two-dimensional aliens".
                The party had been crazy not to engage the American heartland in a conversation
                about religion and values, the former president said.
                If you let people believe that your party doesn't believe in faith or family,
                doesn't believe in work and freedom - that's our fault, he said.

                Zrodlo: cytat wypowiedzi Clintona opublikowany w Financial Times (06/07.11.2004).
                ...oczywiscie pod warunkiem, ze sie czyta tego rodzaju gazety...
                a nie komunistyczne smieci zakupione w Revolution Books na Harvard Square.
          • waldek.usa jazrocowi wszycy tu w doope nakopali n/t 11.11.04, 15:02

    • waldek.usa Re: no to posmiejmy sie z tych co nie chcieli GWB 11.11.04, 15:46
      Late afternoon on US presidential election day and the mood at Copley Square in
      the heart of Boston was electric, buzzing with anticipation.
      On a specially-constructed stage, Sheryl Crow was strumming a guitar,
      rehearsing one of her best known numbers.
      Sound systems were being tested for an expected John Kerry victory speech in
      the presidential candidate's home town.
      Chairs were being putting out in readiness, while beyond the security fence,
      good humoured supporters jostled for a better view, many waving placards, many
      sporting Kerry badges.
      New England's glorious autumn weather - blue skies and a golden glow - had
      given way to low cloud and the threat of drizzle. But that did not dampen the
      exuberance of the waiting hopeful.


      Infectious optimism

      Along the rows of waiting TV journalists, campaign advisers stalked, beaming
      broadly, as though holding a wonderful secret.
      "Is there going to be a clear result tonight?" I asked one of them.
      I know Kerry was trying to be tolerant, but in my heart I feel George W
      Bush's values are closer to mine Hotel cleaner
      "Yep," he answered.
      "And will it be Kerry?"
      "Yep," he said. "Last time was a fluke. This time all the indications we're
      getting are making us smile."

      The optimism was infectious, reinforced time and again into the evening.
      "We're very encouraged," said John Kerry's sister, smiling serenely.
      "Don't look so sceptical," said Robert Reich, a former labour secretary in the
      Clinton administration.
      "The high (voter) turn out is helping us," he added, fighting to be heard as
      the band The Black Eyed Peas belted out yet another hit song on the stage
      behind him.
      "We've won Pennsylvania. Ohio and the Midwest are looking good."
      Mr Reich was convinced those who had suffered economically in the last four
      years in former rust belt states were rallying to the Democratic side.
      But still the critical battleground states had not been called.
      Instead we heard that lines of voters were still waiting in Ohio and Florida to
      cast their ballots.
      Then, as we settled in for a long wait, the rain came.



      Veiled anxiety


      With hindsight, it was an appropriate turn in the weather. But the shift in the
      political atmosphere was harder to pinpoint.
      Perhaps it was when the chairman of the Democratic National Committee ran on
      stage, promising in one breath that "the announcement of President John Kerry
      would not be far off", and in the next, urging those who had friends in Ohio
      who hadn't yet cast a vote to stay in line and make their ballot count.

      It was the first note of veiled anxiety.
      By the time one US TV network called Florida for President George W Bush, there
      was open consternation and confusion.
      Suddenly there was not a Democratic spokesman to be found. The drizzle turned
      into a downpour. On stage, a mournful ballad by James Taylor seemed to match
      the change in ambience.

      Under their umbrellas, Kerry supporters stood wet and cold, grimly determined.
      A faint chant went up: "We want John Kerry."
      But the latest news was disheartening: Ohio was too close to call. Elsewhere -
      with the exception of New Hampshire - Bush was holding on to the states he had
      taken four years ago, and Republicans had increased their grip on both the
      House and Senate in Congress.

      When John Kerry's running mate John Edwards came on stage at around 0230 local
      time to claim "the fight would go on", his buoyant words fired up the
      bedraggled crowd.
      But it soon became clear the point of his short speech was to signal the night
      was over.
      Technicians came on to turn off the lights. Discarded placards lay dormant on
      the ground.
      The night's early hopes had been drowned comprehensively.



      Searching for answers


      So why was it that the Kerry camp was so confident and yet so wrong about a
      possible victory?
      Even in this liberal state of Massachusetts, in Kerry's home town of Boston, I
      have been struck at the reaction of locals.
      One man who voted for Kerry said he could appreciate why other Americans did
      not feel confident Kerry could have provided sure leadership in these insecure
      times when the US is "at war with terrorism", as they put it.
      "We never really knew what Kerry stood for," he said. "And maybe Bush is right
      that we shouldn't criticise the path of war in Iraq or Afghanistan, in case the
      enemy just thinks we are weak."

      But perhaps even more telling was the conversation with a young black woman I
      met, a cleaner in my hotel.
      She too had voted for Kerry - no surprise when nearly 90% of African-Americans
      across the nation backed him.
      Yet even she was not wholehearted in her support for him.
      "In some ways I think Bush was closer to me," she said. " On gay marriage and
      abortion, I know Kerry was trying to be tolerant, but in my heart I feel George
      W Bush's values are closer to mine."
      This, from a young black woman in the liberal state of Massachusetts.
      The analysis of what the election tells us about the way this country is going
      will continue for sometime.

      But it's hard to ignore the possibility that this rollercoaster night of
      results - ending in a mandate which gives President Bush the first clear
      majority for a US president since 1988 - might mean a historic turning point,
      both for where the United States is heading, and for the rest of the world.
      • stiched masz jakas krotka wersje dla Polonii? n/t 12.11.04, 00:39

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka