Dodaj do ulubionych

Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan

IP: *.tychy.msk.pl 22.05.02, 21:07
Wylatuje w czerwcu do Stanow i chce zostac po uplynieciu waznoci mojej wizy
turystycznej, czyli nielegalnie. Od 2000 roku mam Social Security Card, ale z
adnotacja "Valid for work with INS authorization only", wiec legalnie nie moge
na nim pracowac. Chcialabym znalezc sobie jakas prace, a pracodawca napewno
bedzie pytal o SSN. teraz pytanie: czy podac ten numer SSN ktory mam i wpakowac
sie w jakies klopoty czy zrobic nowe SSN (slyszalam ze mozna to jakos zalatwic
za odpowiednia sume)..

Teraz gdybym chciala sobie zalozyc konto w banku, to jakie mam zalozyc: savings
account czy checking account? Wiem, ze w checking dostaje sie chyba jakies
odsetki od pieniedzy ktore mam na koncie, ale oni powiadamiaja o tym rzad i
moge sie znow wpakowac.. Ale w przyszlosci chcialabym miec karte kredytowa, a
na savings zdaje sie daja tylko taka bankomatowa.

I jeszcze prawo jazdy w USA. Czy mozna zalatwic prawko na wizie turystycznej?

W ktorym stanie jest najlatwiej rozpoczac jakies zycie? Co sadzicie o samym
Nowym Jorku? A moze Chicago?

pozdrawiam,
alex
Obserwuj wątek
    • Gość: johnny Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.client.attbi.com 22.05.02, 21:20
      Podaj tylko swoje dane to cie odbiore z lotniska
      • Gość: alex Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.tychy.msk.pl 22.05.02, 21:40
        a w jakim celu? dzieki, juz mnie ktos odbiera

        Gość portalu: johnny napisał(a):

        > Podaj tylko swoje dane to cie odbiore z lotniska

    • cracovian Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 21:25
      Moze pozniej bardziej szczegolowo na inne pytania odpowiem, ale "rzad" ma wiele
      w USA czesci, ktore nie sa ze soba zwiazane. Odsetki i sprawy finansowe to IRS,
      ktory nie ma nic wspolnego z immigration. Otwieraj konta smialo, a jak social
      security numer masz to i prawo jazdy bez problemow tez dostaniesz.
    • cracovian Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 21:32
      aha, pracodawca nie tylko bedzie sie o SSN pytal, ale rowniez o jakis inny
      dokument (jak paszport USA, wbita specjana wize albo zielona karte)
      potwierdzajaca prawo do pracy. Z samym SSN daleko nie zajedziesz, ale to dobry
      poczatek, bo teraz jest ludziom trudniej to dostac. Nielegalnych drog do
      otrzymania dokumentow nie polecam, szczegolnie teraz, bo spedzisz reszte zycia
      swojego za kratkami w USA szybciej niz zdazysz sie obejrzec. W sumie to i moze
      lepsze od siedzenia na domku, bo niezle jedzenie no i mozna sobie miesnie
      pocwiczyc za darmo smile
    • Gość: Maruda Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.nyc.rr.com 22.05.02, 21:33
      Alex, spoko ja swoje SS dostalam pare latek temu na takich zasadach jak Ty, i
      jest jednakowo wazne jak te bez napisu 'valid with INS authorization', wiec nie
      ma sie o co martwic. Ludzie za gruba kase kupuja lewe numery SS, a ty masz
      dobry i sie jeszcze martwisz. Konto w banku radze Ci otworzyc checking - nie
      boj sie, INS za zadne odsetki nie bedzie Cie scigal smile)))
      Jesli masz wybor to ja Ci radze, przyjezdzaj do NYC - bardzo lubie to miasto,
      no i spokojnie mozna sie tu obejsc bez samochodu (a w Stanach rzecz to naprawde
      nieslychana smile)))
      • Gość: alex Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.tychy.msk.pl 22.05.02, 22:12
        Maruda, dzieki za pomoc. Pytam o ten SSN bo slyszalam, ze jak INS sie dowie ze
        pracuje bez ich pozwolenia to zle ze mna.. Czy ty pracujesz rowniez na takim SS?

        Ja tez uwielbiam Nowy Jork! To moje ulubione miejsce w US. Teraz jade na kilka
        miesiecy do Virginii, ale potem zamierzam gdzies wlasnie do duzego miasta,
        myslalam nad NY i Chicago, ale w tym drugim juz podobno za duzo Polakow.
    • Gość: Pacia Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: 209.106.200.* 22.05.02, 21:36
      Po pierwsze pomylilas saving account z checking account. To ten pierwszy daje
      wieksze odsetki a przy drugim masz mniejsze odestki i tylko debit card (nie
      mozesz kupowac za wiecej niz masz na koncie). Po drugie z prawkiem nie ma
      zadnego problemu nawet jak jestes tylko na turystycznej wizie. Po trzecie w New
      York mozesz wszystkie papiery zalatwic nielegalnie przez rozne
      polskie "agencje", prawko tez ale po co.
      • jot-23 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 21:40
        Gość portalu: Pacia napisał(a):

        > Po pierwsze pomylilas saving account z checking account. To ten pierwszy daje
        > wieksze odsetki a przy drugim masz mniejsze odestki i tylko debit card (nie
        > mozesz kupowac za wiecej niz masz na koncie).

        to drugie , jak sama nazwa wskazuje, daje ci mozliwosc wypisywania czekow smile mimo
        wszystko , jeszcze czasami sie przydaje.
    • jot-23 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 21:50
      Gość portalu: alex napisał(a):

      > Wylatuje w czerwcu do Stanow i chce zostac po uplynieciu waznoci mojej wizy
      > turystycznej, czyli nielegalnie.

      jesli chcesz tu, tak jak mowisz , rozpoczac zycie, czyli zostac na czas blizej
      niokreslony, bedac nielegalnie, to odradzam, nawet jesli wydaje ci sie ze nie
      masz zadnych perspektyw w kraju.
      • Gość: alex Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.tychy.msk.pl 22.05.02, 22:16
        Perspektywy.. coz.. jestem nauczycielka angielskiego w Polsce. W Stanach pewnie
        nic lepszego niz housekeeping czy babysitting na poczatek mnie nie czeka, ale
        zycie jednak jest inne. Mam 23 lata, chcialabym sie w koncu usamodzielnic, a tu
        dostaje marne grosze i nawet M2 nie moge wynajac bo mnie nie stac..

        Powiedz dlaczego tak mi odradzasz wyjazd i pobyt w USA?


        jot-23 napisał(a):

        > Gość portalu: alex napisał(a):
        >
        > > Wylatuje w czerwcu do Stanow i chce zostac po uplynieciu waznoci mojej wiz
        > y
        > > turystycznej, czyli nielegalnie.
        >
        > jesli chcesz tu, tak jak mowisz , rozpoczac zycie, czyli zostac na czas blizej
        > niokreslony, bedac nielegalnie, to odradzam, nawet jesli wydaje ci sie ze nie
        > masz zadnych perspektyw w kraju.


        • jot-23 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 22:38
          Gość portalu: alex napisał(a):

          >
          > Powiedz dlaczego tak mi odradzasz wyjazd i pobyt w USA?

          jesli bys miala papiery, albo szanse na legalizacje pobytu tutaj to bym nawet
          zachecal smile. wiem ze z twojej pozycji jeszcze "sprzed" wyjazdu, to nie ma
          znaczenia , no bo pewnie "jakos sie ulozy".

          mozna by dlugo pisac... ale im dluzej jest sie tutaj nielegalnym, tym
          bardziej "male" pierdoly typu ze nie mozna wyjechac za granice, ma sie minimalne
          szanse na dostanie ambitniejszej pracy, ze ciagle jest jakis strach ze to ze
          siamto...zaczynaja doskwierac. mozna zgozkniec i stac sie takim jabolkiem,
          ktoremu nic sie nie podoba... a nie chcesz tutaj przyjechac zeby sie meczyc.
          • bruno555 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 22:39
            Wzialem kolo
            by sie pierdolnac w czolo.
            Ale nie trafilem w czolo
            bo to bylo krzywe kolo !

            • mineta123 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 22.05.02, 23:04
              bruno555 napisał(a):

              > Wzialem kolo
              > by sie pierdolnac w czolo.
              > Ale nie trafilem w czolo
              > bo to bylo krzywe kolo !
              >

              Nawet tu dodarles baranie, falszywy bruno.
          • Gość: kk Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.jci.com 23.05.02, 01:04
            ja sie nie zgadzam z ta opinia. dziewczyna mloda jest, niech przyjedzie i
            sprobuje, do odwaznych swiat nalezy.

            Owszem siedziec w USA zawsze nielegalnie to nie ma sensu. Ale sa rozne sciezki
            do bardziej komfortowego zycia. Pojsc do szkoly, potem zatrudnic sie w firmie
            sponsorujacej zielona karte... Mozliwe tez ze znajdzie tu swoja 'druga polowe'
            i wyjdzie za maz... Mozliwe ze sie jej w ogole tu nie spodoba... Co by nie
            mowic, sprobowac warto.
            • Gość: Szybki Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.proxy.aol.com 23.05.02, 02:56
              Ja rowniez radze na przyjazd do Stanow a jezeli chodzi o nielegalne pozostanie
              to tylko twoja decyzja sie liczy a nie jego czy owego. Dlaczego nasi ludzie nie
              moga zostawac(jest tu pelno z Meksyku i innych kraji). W Chicago jest duzo
              taniej mieszkac i zyc anizeli w Nowym Jorku(lecz to Twoja decyzja)i rowniez
              jest tam latwo otrzymac prace.Powodzenia i wszystkiego najlepszego.Pozd. z
              Kaliforni.
              • aniutek Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 23.05.02, 03:17
                na Twoim miejscu martwilabym sie tylko o to czy wpuszcza na granicy. SSN, bank to pryszcz
                zwlaszcza, ze # masz, praca na poczatek pewnie byle jaka i na czarno ale przeciez
                wiekszosc z nas od tego zaczynala.
                jak pewnie sama wiesz zyc tutaj, pracowac, studiowac etc bez papierow mozna latami, poki
                zyjesz spokojnie, szanse na deportacje sa male. sprawa uregulowania statusu pewnie bedzie
                problemem ale moze bedziesz miala szczecie smile
                czy zachecam? hmmmm chyba tak ..... smutne to , co?
              • jot-23 Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 23.05.02, 04:19
                Gość portalu: Szybki napisał(a):

                > Ja rowniez radze na przyjazd do Stanow a jezeli chodzi o nielegalne pozostanie
                > to tylko twoja decyzja sie liczy a nie jego czy owego. Dlaczego nasi ludzie nie
                >
                > moga zostawac(jest tu pelno z Meksyku i innych kraji). W Chicago jest duzo
                > taniej mieszkac i zyc anizeli w Nowym Jorku(lecz to Twoja decyzja)i rowniez
                > jest tam latwo otrzymac prace.Powodzenia i wszystkiego najlepszego.Pozd. z
                > Kaliforni.

                Moga zostawac przeciez :>> nikt im nie zabrania. tylko ludzie sa takie dziwne,
                to o czym wczoraj mysleli jako o szczycie mozliwosci i szczescia, dzisiaj
                traktuja jako uciazliwa rutyne. "jakas tam praca i "normalne" zycie w usa" po ,
                bardzo latwym osiagnieciu tego, oczywiscie, bo tutaj jest latwo, stana sie
                gorsze niz lepperiada w kraju teraz w oczach alex. to wszytko, inflacja mazen. i
                tylko w momencie przebudzenia, nie bedzie za bardzo gdzie brnac dalej. ale "moze
                sie jakos uda", wielu z nas tutaj , udalo sie wyjsc z polskiej kolejiny. ja
                tylko nie za bardzo lubie taki hazard kiedy odds sa przeciwko mnie. powodzenia.

                • aniutek Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 23.05.02, 04:35
                  masz wiele racji jot.....ale
                  syty nigdy nie zrozumie glodnego- klepac biede w PL czy zyc na czarno w US?

                  jot-23 napisał(a):

                  > Gość portalu: Szybki napisał(a):
                  >
                  > > Ja rowniez radze na przyjazd do Stanow a jezeli chodzi o nielegalne pozost
                  > anie
                  > > to tylko twoja decyzja sie liczy a nie jego czy owego. Dlaczego nasi ludzi
                  > e nie
                  > >
                  > > moga zostawac(jest tu pelno z Meksyku i innych kraji). W Chicago jest duzo
                  >
                  > > taniej mieszkac i zyc anizeli w Nowym Jorku(lecz to Twoja decyzja)i rownie
                  > z
                  > > jest tam latwo otrzymac prace.Powodzenia i wszystkiego najlepszego.Pozd. z
                  >
                  > > Kaliforni.
                  >
                  > Moga zostawac przeciez :>> nikt im nie zabrania. tylko ludzie sa takie dz
                  > iwne,
                  > to o czym wczoraj mysleli jako o szczycie mozliwosci i szczescia, dzisiaj
                  > traktuja jako uciazliwa rutyne. "jakas tam praca i "normalne" zycie w usa" po ,
                  >
                  > bardzo latwym osiagnieciu tego, oczywiscie, bo tutaj jest latwo, stana sie
                  > gorsze niz lepperiada w kraju teraz w oczach alex. to wszytko, inflacja mazen.
                  > i
                  > tylko w momencie przebudzenia, nie bedzie za bardzo gdzie brnac dalej. ale "moz
                  > e
                  > sie jakos uda", wielu z nas tutaj , udalo sie wyjsc z polskiej kolejiny. ja
                  > tylko nie za bardzo lubie taki hazard kiedy odds sa przeciwko mnie. powodzenia.
                  >

                • Gość: kk Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.05.02, 07:16
                  jot-23 napisał(a):

                  > tylko ludzie sa takie dziwne,
                  > to o czym wczoraj mysleli jako o szczycie mozliwosci i szczescia, dzisiaj
                  > traktuja jako uciazliwa rutyne. (...) to wszytko, inflacja mazen.

                  I tak wlasnie ma byc, dobrze gdy czlowiek moze sie przekonac ze to co uwazal za
                  szczyt szczescia jest tylko zluda. Lepiej to niz cale zycie dumac "gdybym tylko
                  wyjechala do Ameryki", "gdybym tylko schudla 10 kg".

                  Wtedy jest szansa ze sie w lepetynie zalegnie mysl, ze jednak ze szczesciem to
                  jak z zaczarowanymi bucikami Dorotki (Wizard of Oz), co to je miala na nogach
                  tylko nie wiedziala jak skorzystac z ich magii.

                  Robi mi sie dosyc pompatycznie wiec moze na tym poprzestane. No, dodam jeszcze:
                  warto probowac, nawet ryzykujac rozczarowanie.
        • ya_bolek Re: Chce rozpoczac zycie w USA - kilka pytan 23.05.02, 09:57
          Jesli dobrze zrozumialem, powod Twoj jest czysto zarobkowy, tzn. chcesz wyjechac,
          w kraju zarabiasz zbyt malo, zeby sie utrzymac?
          A ile godzin dziennie pracujesz? Nie masz mozliwosci robienia nadgodzin,
          udzielania korepetycji? Nie moge zrozumiec ludzi, ktorzy przyjezdzaja do USA
          nielegalnie, wykonuja prace, ktorych w Polsce nigdy by sie nie podjeli,
          zapierdalaja po 15 godzin na dobe i po paru latach przeprowadzaja sie z piwnicy
          do jako-takiego mieszkania. Co innego jesli dany kraj pozwala Ci realizowac swoje
          ambicje zawodowe, ale tego chyba nie szukasz.

          Gość portalu: alex napisał(a):

          > Perspektywy.. coz.. jestem nauczycielka angielskiego w Polsce. W Stanach pewnie
          >
          > nic lepszego niz housekeeping czy babysitting na poczatek mnie nie czeka, ale
          > zycie jednak jest inne. Mam 23 lata, chcialabym sie w koncu usamodzielnic, a tu
          >
          > dostaje marne grosze i nawet M2 nie moge wynajac bo mnie nie stac..
          >
          > Powiedz dlaczego tak mi odradzasz wyjazd i pobyt w USA?
          >
          >
          > jot-23 napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: alex napisał(a):
          > >
          > > > Wylatuje w czerwcu do Stanow i chce zostac po uplynieciu waznoci moje
          > j wiz
          > > y
          > > > turystycznej, czyli nielegalnie.
          > >
          > > jesli chcesz tu, tak jak mowisz , rozpoczac zycie, czyli zostac na czas bl
          > izej
          > > niokreslony, bedac nielegalnie, to odradzam, nawet jesli wydaje ci sie ze
          > nie
          > > masz zadnych perspektyw w kraju.
          >
          >

          • Gość: sylwia Re: popieram IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 10:07
            ya_bolek napisał(a):
            Nie moge zrozumiec ludzi, ktorzy przyjezdzaja do USA nielegalnie, wykonuja
            prace, ktorych w Polsce nigdy by sie nie podjeli,
            zapierdalaja po 15 godzin na dobe i po paru latach przeprowadzaja sie z piwnicy
            do jako-takiego mieszkania.>



            Jezuuuuu, ja też tego nie mogę pojąć.

            • Gość: alex Re: popieram IP: *.tychy.msk.pl 23.05.02, 17:06
              Skoro wam tak w Polsce dobrze, to siedzcie sobie tutaj. Sytuacja w kraju pewnie
              gorsza i tak juz nie bedzie. Ale mnie to juz meczy. Wyjezdzam by sprobowac innego
              zycia, bedzie zle to wroce, ale przynajmniej nie bede do konca zycia sobie
              wypominac, co by bylo jakbym wtedy pojechala.

              Dzieki wszystkim za uwagi, i pozytywne i negatywne. Niektorzy zdecydowanie
              pomogli mi w podtrzymaniu decyzji, mam nadzieje ze nie bede zalowac..

              Gość portalu: sylwia napisał(a):



              > ya_bolek napisał(a):
              > Nie moge zrozumiec ludzi, ktorzy przyjezdzaja do USA nielegalnie, wykonuja
              > prace, ktorych w Polsce nigdy by sie nie podjeli,
              > zapierdalaja po 15 godzin na dobe i po paru latach przeprowadzaja sie z piwnic
              > y
              > do jako-takiego mieszkania.>
              >
              >
              >
              > Jezuuuuu, ja też tego nie mogę pojąć.
              >

              • owsikk ALEX 23.05.02, 17:30
                Odezwij sie po przyjezdzie....
                Moze cos Ci poradze w sprawie stalego pobytu ....
                wink)))
        • Gość: kluba1 Re: Chce rozpoczac zycie w USA /do Alex IP: *.we.client2.attbi.com 23.05.02, 18:00
          Gość portalu: alex napisał(a):

          > Perspektywy.. coz.. jestem nauczycielka angielskiego w Polsce. W Stanach pewnie
          >
          > nic lepszego niz housekeeping czy babysitting na poczatek mnie nie czeka, ale
          > zycie jednak jest inne. Mam 23 lata, chcialabym sie w koncu usamodzielnic, a tu
          >
          > dostaje marne grosze i nawet M2 nie moge wynajac bo mnie nie stac..
          >
          > Powiedz dlaczego tak mi odradzasz wyjazd i pobyt w USA?
          >
          >
          > jot-23 napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: alex napisał(a):
          > >
          > > > Wylatuje w czerwcu do Stanow i chce zostac po uplynieciu waznoci moje
          > j wiz
          > > y
          > > > turystycznej, czyli nielegalnie.
          > >
          > > jesli chcesz tu, tak jak mowisz , rozpoczac zycie, czyli zostac na czas bl
          > izej
          > > niokreslony, bedac nielegalnie, to odradzam, nawet jesli wydaje ci sie ze
          > nie
          > > masz zadnych perspektyw w kraju.
          Alex, nie jest wcale tak zle !! Znasz angielski- prace znajdziesz - nie musisz
          byc zdana na wylacznie polonijne srodowisko , masz wybor . Mozesz pojsc do szkoly-
          nie musisz byc nianka do konca zycia. Ucz sie sama zycia tutaj, zadawaj
          pytania , podchodz do nowosci z otwarta glowa . Ci, co przenosza sie po latach z
          suteryny na pierwsze pietro, na ogol zaczeli od pracy, zabezpieczenia sobie
          bytu , nie mieli czasu na nauke jezyka - ty masz to z glowy . Tylko "rozlicz sie"
          sama z soba, bo tesknota jest straszna a nie koniecznie osoba mowiaca tym samym
          jezykiem moze ja zaspokoic. Powodzenia !! Do odwaznych swiat nalezy !!!
          >
          >

          • jot-23 Re: Chce rozpoczac zycie w USA /do Alex 23.05.02, 18:02
            Gość portalu: kluba1 napisał(a):


            > Alex, nie jest wcale tak zle !! Znasz angielski- prace znajdziesz - nie musisz
            >
            > byc zdana na wylacznie polonijne srodowisko , masz wybor . Mozesz pojsc do szko
            > ly-
            > nie musisz byc nianka do konca zycia.

            powoli kolego, dajesz "dobre rady" to rob to szczegolowo. napisz do jakiej
            specyficznie szkoly ma alex pojsc, nie majac legalnego pobytu ani $$$.
            • Gość: kluba1 Re: Chce rozpoczac zycie w USA /do Alex IP: *.we.client2.attbi.com 23.05.02, 18:16
              jot-23 napisał(a):

              > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
              >
              >
              > > Alex, nie jest wcale tak zle !! Znasz angielski- prace znajdziesz - nie m
              > usisz
              > >
              > > byc zdana na wylacznie polonijne srodowisko , masz wybor . Mozesz pojsc do
              > szko
              > > ly-
              > > nie musisz byc nianka do konca zycia.
              >
              > powoli kolego, dajesz "dobre rady" to rob to szczegolowo. napisz do jakiej
              > specyficznie szkoly ma alex pojsc, nie majac legalnego pobytu ani $$$.

              Zgadzam sie ale nie bedzie zawsze nielegalnie ! Pieniadze -zarobi . Angielski
              jest podstawa a to juz ma - bedzie latwiej !! smile))))
            • Gość: aniutek Re: Chce rozpoczac zycie w USA /do Alex IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 24.05.02, 03:19
              jot-23 napisał(a):

              > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
              >
              >
              > > Alex, nie jest wcale tak zle !! Znasz angielski- prace znajdziesz - nie m
              > usisz
              > >
              > > byc zdana na wylacznie polonijne srodowisko , masz wybor . Mozesz pojsc do
              > szko
              > > ly-
              > > nie musisz byc nianka do konca zycia.
              >
              > powoli kolego, dajesz "dobre rady" to rob to szczegolowo. napisz do jakiej
              > specyficznie szkoly ma alex pojsc, nie majac legalnego pobytu ani $$$.
              do kazdej szkoly !!!!!!
          • Gość: alex czemu od razu basement? IP: *.tychy.msk.pl 23.05.02, 18:17
            a tak swoja droga, to czemu od razu mieszkac w piwnicy? Moja kuzynka siedzi tam
            juz z 5 lat, zajmuje pol pietra jednorodzinnego domku (bedroom, maly ale
            przytulny living room i kuchnia), i jakos daje sobie rade. Tyle tam jest
            Polakow i chyba nie wszyscy mieszkaja w basemencie..
            • jot-23 Re: czemu od razu basement? 23.05.02, 18:24
              Gość portalu: alex napisał(a):

              > a tak swoja droga, to czemu od razu mieszkac w piwnicy? Moja kuzynka siedzi tam
              >
              > juz z 5 lat, zajmuje pol pietra jednorodzinnego domku (bedroom, maly ale
              > przytulny living room i kuchnia), i jakos daje sobie rade. Tyle tam jest
              > Polakow i chyba nie wszyscy mieszkaja w basemencie..

              nie nie musi byc basment! smile nawet na pewno nie bedzie to basement, jesli akorat
              nie lubisz basementow. a myslalas nad legalnym wyjazdem do kanady, australii,
              nowej zelandii, jako alternatywie?
              • Gość: alex Re: czemu od razu basement? IP: *.tychy.msk.pl 23.05.02, 19:09
                wlasciwie nie, nigdy nie myslalam nad wyjazdem gdzie indziej niz USA. Slyszalam
                ze latwiej jest w Kanadzie. Czy masz jakies informacje na temat legalnego pobytu
                w tym kraju?


                Powiedz cos wiecej na temat

                a myslalas nad legalnym wyjazdem do kanady, australii,
                > nowej zelandii, jako alternatywie?

              • Gość: alex OWSIKK - co masz na mysli? IP: *.tychy.msk.pl 23.05.02, 19:12
                napisz wiecej szczegolow pls
                wink)
                • polama Re: OWSIKK - co masz na mysli? 23.05.02, 19:13
                  Gość portalu: alex napisał(a):

                  > napisz wiecej szczegolow pls
                  > wink)

                  Chetnie....
                  Napisz na moj adres.....
                • owsikk Re: OWSIKK - co masz na mysli? 23.05.02, 19:24
                  Gość portalu: alex napisał(a):

                  > napisz wiecej szczegolow pls
                  > wink)

                  Chetnie....
                  Napisz na moj adres.....

                  • bruno.5 Re: OWSIKK - co masz na mysli? 23.05.02, 19:50
                    owsik, ty zydzie i zdrajco!!!
    • Gość: Maruda ALEX IP: *.nyc.rr.com 23.05.02, 19:36
      W sumie fajnie, ze ludzie Cie nie zbluzgali, a nawet jest pare dusz, ktore chca
      Ci doradzic - czasami rodak pomoze smile)))
      Widzisz, ja na poczatku bylam w niemal identycznej sytuacji, z tym, ze mi wcale
      nie bardzo chcialo mi sie przenosic do Stanow - w Polsce tez bylam nauczycielka
      angielskiego swiezo po studiach, mialam swoje plany zawodowe, chcialam dalej
      sie uczyc, ale... serce nie sluga smile Tutaj tez zamierzam kontynuowac nauke,
      mam swoje plany, na poczatku bylo mi bardzo ciezko, ale jakos czlowiek sie
      przystosowuje...smile Jesli jestes pewna i sie zdecydowalas to przyjezdzaj, mi
      bylo trudno zostawiac rodzine i wszystkich przyjaciol w Polsce, ale moze Ci
      bedzie latwiej.
      Trzymam kciuki
      Jesli chcesz, podaj adres, to napisze do Ciebie smile
    • aj_la Geeze, badz rozsadna! 23.05.02, 20:49
      Nie moge zrozumiec, jak ktos taki jak ty moze miec tak kompletnie
      durne pomysly. Chwali ci sie jak najbardziej chec poprawy swojego
      zycia na lepsze, ale to jak chcesz to zrobic, to po prostu zenada.
      Przyjedziesz, zostaniesz nielegalnie... i co dalej? Zaboli cie zab, albo
      bedziesz tfu, tfu miala wypadek, albo cos jeszcze glupszego i co?
      Zrob to madrze, zaplanuj a z salego serca cie wespre. Przyjedziesz
      nielegalnie i nie osiagniesz nic poza sprzataniem w Chicago.
      Stany to najwspanialszy kraj na swiecie z mnostwem mozliwosci.
      Mozna tu osiagnac wszystko, a przede wszystkim normalnie zyc. Ale
      jak wybierzesz kombinacje i kretactwa to to nigdy nie bedzie dla
      ciebie.
      • Gość: polished Re: Geeze, badz rozsadna! IP: MONSWN* / 134.113.4.* 23.05.02, 21:16
        aj_la napisał(a):
        > Nie moge zrozumiec, jak ktos taki jak ty moze miec tak kompletnie
        > durne pomysly. Chwali ci sie jak najbardziej chec poprawy swojego
        > zycia na lepsze, ale to jak chcesz to zrobic, to po prostu zenada.

        Z jednej strony masz racje ale z drugiej kazdemu chce sie sprobowac zycia w innym
        kraju, a USA swietnie sie do tego nadaje. Oczywiscie pracujac tu za 5 czy 9$ na
        godzine bedzie to raczej wegetacja w marnym mieszkanku bez wyrafinowanych doznan,
        ale za to mozna odpoczac w przyjemnym, na ogol, klimacie, bez widoku Leppera w tv
        na co dzien i bez strachu, ze dresiarze dadza ci w morde w tramwaju.

        Po drugie, Polakom bardzo trudno przyjechac do USA do legalnej pracy, chyba, ze
        ktos jest specjalista od IT albo doktorem ekonomii. To sam musisz przyznac.

        Pol.
        • Gość: alex do Marudy IP: *.tychy.msk.pl 23.05.02, 21:50
          Maruda, bardzo chetnie porozmawiam z toba prywatnie, napisz na
          alexandra99@go2.pl
          • Gość: tomek Re: Alex IP: *.proxy.aol.com 24.05.02, 04:58
            swietny pomysl. Bylebys wytrwala. Trzeba miec motywacje. Wiadomo ze na poczatku
            trudno, a potem ciagle chce sie wracac. Ale jesli masz szanse to powinnas
            sprobowac. Nawet jesli wrocisz. Nabedziesz doswiadczenia. Bedziesz milion razy
            madrzejsza i spokojniejsza w zyciu niz te umeczone niewinnosci czsto-
            ojczyzniane. Kultura polska w duzej mierze powstawala na emigracji, wiec w czym
            problem? A NYC jest najwspanialszym miejscem dla kogos poczatkujacego. Jest tu
            wszystko, rowniez europejskosc. I najwieksza roznorodnosc prac. Nie tylko
            domki. Mozesz dostac prace w jakiejs agencji turystycznej, jesli masz opanowany
            komputer. Mozesz byc tlumaczem. Pracowac w sklepie. Tu przechodzi sie przez
            cale mozliwe spektrum prac, szukajac swojego miejsca. Trzeba byc na miejscu, a
            okolicznosci i mozliwosci zaczna sie objawiac. Tylko wiesz z tym powrotem, w
            razie nieudanej (w co nie wierze) to moze byc krach, bo jak ja usilowalem
            wracac w 1989 to sie okazalo, ze pietno 'zdrady' wywolywalo w ex-pobratymcach
            jakis takie dziwne odruchy msciwosci, zawisci etc. Jak juz porzucisz ojczyzne,
            to sie nawet nie odwracaj!!!! Ale, moze to tylko moje doswiadczenie. Zycie jest
            pelne przygod i niespodzianek. W kazdym razie nie trac takiej okazji, i
            Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka