Dodaj do ulubionych

Emigranci - alkoholicy

03.03.05, 18:55
Czy to prawda, ze emigracja sprzyja temu nalogowi? Tani alkohol, brak
kontroli, wiec mozna zaszalec!
Wielu Polakow korzysta z porad Anonimowych Alkoholikow, jak to jest w waszych
krajach - pisze z Austrii - czy naprawde jest to problem emigrantow??
Obserwuj wątek
    • trunkovvy niezupelnie prawda 03.03.05, 19:16
      ja pisze z USA i prawda jest ze pije regularnie, duzo i mozne trunki. Pije rano
      w lunch po poludniu i wieczorem. Za swoje pije a jest tego sporo i jest to tzw
      discretionary income tzn po oplaceniu dwoch zon (jedna poslka i druga
      amerykanska, taka prawdziwa dlugonoga laska), dwoch domow i trojga dzieci
      (jedno polskie i dwojka amerykanskich, takich prawdziwych ale o slowianskich
      mordkach). Tak wiec dorobek zyciowy mam niezly, swoje juz dorobilem i mam chyba
      nareszcie prawo zrobic ze swoim zyciem to co naprawde lubie, czyli oddac sie
      nalogowej relaksacji alkoholem. Dragow nie uzywam.

      Jak masz jakies pytania szczegolowe czy ochote na korespondencje na temat
      alkoholizmu to jestem dostepny w wiekszosci godzin w tym 10 godzin doby, w
      pracy, hehehehe
      • bruno5 Re: niezupelnie prawda 03.03.05, 19:18
        Na zdrowie.
        • halszka17 Re: niezupelnie prawda 03.03.05, 19:50
          a ja mysle, ze jednak prawda - szczegolnie problem ten dotyczy kobiet, ktore
          inaczej toleruja alkohol. W austriackim pismie polonijnym POlonika ukazal sie
          kiedys super artykul "Choroba milczenia" - wlasnie tak jest najprosciej
          traktowac ten temat, milczec albo bagatelizowac
          polonika.at/informator.php?op=sz&id=149&pid=147
          • lulu13 a co pijecie ?/ 03.03.05, 20:08
            czy polacy w austrii dalej pija popularne "krowy' ?? tj. wielkie 3 litrowe
            butle taniego wina !! po ktorym zoladek wywraca sie na druga strone ,ale za to
            jest tanio i duzo alkocholu.
            • halszka17 Re: a co pijecie ?/ 03.03.05, 20:13
              dokladnie tak to wyglada, nadal pija sie "krowy", a ze inne alkohole tez nie
              maja wygorowanych cen, wiec..
              rozpoczelam ten watek, bo przeraza mnie fakt, ze moje dwie serdeczne
              przyjaciolki, nieglupie dziewczyny, popijaja tak ostro, ze widze tylko rownie
              pochyla..nie wiem, jak im pomoc, o AA nie chca slyszec, przeciez to ich nie
              dotyczy..
    • adam9942 Re: Emigranci - alkoholicy 03.03.05, 20:08
      jasne, ze tak jest
      jak Polonusi spedzaja weekendy, jak wygladaj polskie knajpy i dyskoteki - to
      najczesciej jest jedyna rozrywka, upic sie i zapomniec o wszytskim
      zreszta nic dziwnego jak sie lata ze szmata przez 6 dni w tygodniu to tez
      wybiera sie odpowiednia do rodzaju pracy rozrywke
      ale u nas w Polsce alkoholizm nie jest choroba, bron Boze, to normalne, ze po
      robocie chlop sie napije, kto by go tam leczyl..i tak od pokolen problem
      POlaczkow-pojaczkow narasta..
    • tomziczek Re: Emigranci - alkoholicy 03.03.05, 20:09
      Moim zdaniem to nie jest problem emigrantow. Sa tacy, ktorzy pija i tacy ktorzy
      nie pija. Czy to w kraju czy na emigracji.
      • Gość: poli Re: Emigranci - alkoholicy IP: *.brda.net 03.03.05, 21:11
        Masz racje .Mam krewnego na emigracji wiem ze popija .Moze jest to tesknota za
        rodzina .Jak znasz przyczyny takiej sytuacji to napisz.Byc moze ze w gre weszla
        inna kobieta.
    • trunkovvy Re: Emigranci - alkoholicy 03.03.05, 21:06
      Bruno: dziekuje. Pije za twoje zdrowie.
      Adam: ja latam za czterema (a moze nawet za szescioma szmatami, jak to
      okreslasz). No, moze nawet nie tak: to one za mna lataja. Sa brzydsze od moich
      juz podstarzalych zon (jedna ma 35 lat, ta amerykanka) a polska zona ma 50 lat
      i choc sobie zafundowala nowego kochanka w wieku 40 lat to jednak dla mnie nic
      nie robi), sa jednak znacznie mlodsze. A liczba 4-ech (czy 6-u, nie jestem
      pewien) pozwala mi na niezaleznosc od ich humorow. Jedna na cztety jest zwsze
      do dyspozcji.

      Tomziczek: tak, ludzie to ludzie i w kazdym kraju grzeja rure.

      Halszka: kolezankom mozesz pomoc jak sie z nimi napijesz. ALkohol twoj wrog
      wiec lej go w...
      • Gość: pola Re: Emigranci - alkoholicy IP: *.brda.net 03.03.05, 21:36
        Ja napisalabym kim ty jestes , ale szkoda slow .Wstydz sie czlowieku ,bo wstydze
        sie za ciebie, ze reprezentujesz moj kraj na swojej wymarzonej emigracji.Wy
        mowicie ze Polaka poznac na zachodzie po wulgaryzmach.Co ty powiesz trunkowy na
        swoj jezyk.Jak sie go wstydzisz zmien go i postaw swoja dawna ojczyzne w innym
        swietle.Dlaczego wy wszyscy na emigracji jestescie tacy ordynarni.Moze pisza
        tylko nieokrzesani.
        • trunkovvy Droga Pola, wiem ze myslisz ze jestem draniem 03.03.05, 21:47
          ale tak mysla wszystkie kobiety a same rozgladaja sie cale zycie za nastepnym
          facetem. Roznica pomiedzy mna a facetem uwiazanym do jednej spodniczki jest
          taka ze ja moge sobie na takie latanie za szmata (slowa z powyzej) pozwolic.
          Pamietaj, swoje w zyciu juz odbebnilem, dwie rodziny dwa zestawy dzieci itd. A
          ty juz swoje zrobilas co spoleczenstwo od ciebie oczekuje? Komentarze ponizej:

          Gość portalu: pola napisał(a):

          > Ja napisalabym kim ty jestes , ale szkoda slow.
          == i tak wiem co myslisz.

          Wstydz sie czlowieku ,
          ===wstyd to krasc i z dupy spasc.

          bo wstydz
          > e
          > sie za ciebie,
          ==nie masz sie co za mnie wstydzic. Podaj moj przyklad na zycie swojemu mezowi
          jezeli takiego masz i obserwuj jak sie zacznie slinic. Mnie stare zony ni
          epodniecaja a twojego meza TAK?!

          ze reprezentujesz moj kraj na swojej wymarzonej emigracji.
          ==ja ciebie nie reprezentuje. Ja reprezentuje siebie. Pije za swoje, latam za
          szmatami tez za swoje. Zyjesz wg kanonow sredniowiecznych a tu prosze juz rok
          205, jakbys nie zauwazyla.

          Wy
          > mowicie ze Polaka poznac na zachodzie po wulgaryzmach.
          ==Polaka poznaje sie glownie po popekanym pasku od spodni.

          Co ty powiesz trunkowy na
          > swoj jezyk.
          ===moj jezyk nie zawiera jednego wulgaryzmu ale zawiera cytaty takich. Ty
          natomiast chodzilas do jakiejs przy-PGR-owej szkoly podstawowej sadzac po twoim
          stylu pisania.


          Jak sie go wstydzisz zmien go
          ==cos za szokujaca skladnia zdania! Zgadlem z tym PGR-em?

          i postaw swoja dawna ojczyzne w innym
          > swietle.
          ==Dobra kobietu cos ci sie z emocji pobeltalo w glowie: nie to forum i nie ten
          watek.

          Dlaczego wy wszyscy na emigracji jestescie tacy ordynarni.Moze pisza
          > tylko nieokrzesani.
          ==Pytasz wiec ci powiem: mamy w dupie ciebie i twoje podkrazone oczodoly z
          wiszaca skora na ryju. Pisz smialo jak masz dalsze komentarze.
          Co do okrzesania, to mam dla ciebie wiadomosc: w banku nikt sie nie pyta o
          stopien okrzesania, glupia cipo!
          • trunkovvy a tu jest cenning uslug tam u was na wsi pod Brda 03.03.05, 21:51
            brda.net/?page=hipernet&id=lacza&rodz=pro
            czemu oni sie laszcza na jedna zlotowke za instalacje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka