Gość: Ma-ryja
IP: *.mcbone.net / *.pppool.de
17.07.02, 13:43
Przeczytalam watek o Polonii w Niemczech i o odnioslam wrazenie, ze te wszystkie argumenty a nawet epitety
stad sie biora, ze kazdy inaczej pojmuje "Polonie". Moze najpierw zacznijmy od wspolnej definicji, jezeli by juz
taka oficjalnie nie istniala.
Co do mnie: Rdzennie polska z urodzenia, paszport niemiecki, w rodzinie posluguje sie wylacznie niemieckim, syn
uczy sie polskiego, czesto jestesmy w Polsce, gdzie syn i ja mowimy po polsku. Kim ja wlasciwie jestem wedlug
tych polonijnych parametrow?
Dla mnie ten temat juz dawno rozstrzyglam: jestem obywatelka Europy- wszedzie mi dobrze, gdzie sa mili ludzie.
Pozdrawiam