Gość: --Michal
IP: *.client.attbi.com
23.09.02, 05:15
Zagadnieniu temu pragnalem poswiecic szersza publikacje o roboczym
tytule „Plec humoru czyli o paradygmacie lampy jarzeniowej” , ktora mialem
sie zamiar zajac po ukonczeniu tragi-epopei traktujacej o przypadkach G.
Gidroza w czasie hiszpanskiej rewolucji ludowej roku 36. Jednakze ciagle
ponaglenia i oskarzenie dotyczace mojego stanowiska w ponizszej sprawie,
zmusily mnie do przedstawienia po krotce anatomii „samczego poczucia humoru”.
Najlatwiej było by wyswietlic ta wlasciwosc w porownaniu z odmiennoscia,
powiedzmy „samiczym poczuciem humoru” jestem jednak gleboko przekonany ze
zjawisko w/w nie istnieje. Tak panowie! Za kazdym razem kiedy kobieta smieje
sie z waszych zartow, robi to z poczucia litosci lub z potrzeby materialnej.
Nie przeciagajac jednak w nieskonczonosc przedstawiam zbior wyznacznikow SPH:
1. Lapidarnosc
2. Naduzycia symboli
3. Zastosowanie wulgaryzmow w celu dominacji sluchacza.
4. Bez – Litosc.
Wracam do beletrystyki.
Z poważaniem
Giermo Gidroz