Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 22.03.03, 01:07 skorad napisał: Witam wszystkich, Wkrotce bede wyjezdzal do Australii. Jestem w trakcie oczekiwania na wize stalego pobytu. Chcialbym uzyskac przed wyjazdem maksymalnie duzo informacji na temat tego kraju, a w szczegolnosci na temat Melbourne - bo tam wlasnie chcialbym mieszkac. Dlatego tez chetnie przeczytam opinie osob, ktore tam byly lub przede wszystkim aktualnie mieszkaja. Najbardziej interesuje mnie na co moge liczyc tuz po przyjezdzie - jak wyglada rynek pracy, ile czasu zajmuje znalezienie pracy nowo przybylym emigrantom (wiem, ze nie ma regul), jakich zarobkow mozna oczekiwac (konkretne liczby za jaka prace), czy rzeczywiscie do wynajmu mieszkania i znalezienia pracy potrzebne sa referencje? K: 1. Pracy po prostu nie ma. Nie patrz na oficjalne statystyki, bo one nie obejmuja ludzi na rentach, na tymczasowych stanowiskach pracy oplacanych z funduszu walki z bezrobociem, malzonkow tych, co pracuja itp. itd. Wiekszosc nowoprzybylych, co ma prace, przyjechala tu na koszt firmy, w ramach transferu np. z biura londynskiego... Nawet programisci komputerow znajacy nannowsze technologie sa bez pracy... Jedyna realna sansa to praca na czarno albo wlasny biznes. Pierwsze to ryzyko, drugie dodatkowo jeszcze wymaga kapitalu... Ale nie martw sie, po roku przysluguje zasilek i Housing Commission... 2. Mieszkania bez referencji ci nie wynajma, albo zarzadaja olbrzymiego depozytu. O pracy zas lepiej zapomnij, chyba, ze zalatwisz ja sobie przed przyjazdem, albo zechcesz pracowac przy czyszczeniu ubikacji w domu starcow albo przy usuwaniu azbestu... - Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, miesiecznie wyniesie okolo 1500 AUD. K: Kto ci tam wynajmie mieszkanie? Masz szanse tylko na wynajecie w "wogowskiej" dzielnicy, np. Sunshine lub Dandenong czy Noble Park, blisko turkow, arabow i murzynow... jak ci sie uda mieszkac blisko Chinczykow, to bedziesz mial szczescie... Pozdrawiam Kagan z Blackburn (3130) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` kangan, panikujesz... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.03.03, 05:40 > K: > 1. Pracy po prostu nie ma. Nie patrz na oficjalne statystyki, bo one nie > obejmuja ludzi na rentach, na tymczasowych stanowiskach pracy oplacanych > z funduszu walki z bezrobociem, malzonkow tych, co pracuja itp. itd. > Wiekszosc nowoprzybylych, co ma prace, przyjechala tu na koszt firmy, > w ramach transferu np. z biura londynskiego... Nawet programisci > komputerow znajacy nannowsze technologie sa bez pracy... gubisz kwantyfikatory: sporo ludzi jest bez pracy, wielu ja ma; IT jest w szczegolnie duzym kryzysie i srednia bezrobocia wsrod programistow jest 20%; nie mozesz uciec od statystyki bo inczej wychodzi na to ze 'ja nie mam pracy' tzn wcale nie ma pracy... > Jedyna realna sansa to praca na czarno albo wlasny biznes. > Pierwsze to ryzyko, drugie dodatkowo jeszcze wymaga kapitalu... tez nieprawda; wlasnie mam klienta (Polaka) ktory doszedl tu do przyzwoitych pieniedzy zaczynajac z $500 i zona w ciazy.. fakt, nie jest latwo, ale tez nie beznadziejnie... powodzenia Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Pawel, doc taniej propagitki! IP: *.vic.bigpond.net.au 23.03.03, 03:12 Kagan: Pracy po prostu nie ma. Nie patrz na oficjalne statystyki, bo one nie obejmuja ludzi na rentach, na tymczasowych stanowiskach pracy oplacanych z funduszu walki z bezrobociem, malzonkow tych, co pracuja itp. itd. Wiekszosc nowoprzybylych, co ma prace, przyjechala tu na koszt firmy, w ramach transferu np. z biura londynskiego... Nawet programisci komputerow znajacy najnowsze technologie sa bez pracy... P: gubisz kwantyfikatory: sporo ludzi jest bez pracy, wielu ja ma; IT jest w szczegolnie duzym kryzysie i srednia bezrobocia wsrod programistow jest 20%; nie mozesz uciec od statystyki bo inczej wychodzi na to ze 'ja nie mam pracy' tzn wcale nie ma pracy... K: Ja prace mam, tyle ze nie taka, jaka bym chcial, i do jakiej mam kawalifikacje. Jesli taki kierunek z przyszloscia jak IT jest w kryzysie, to gdzie jest ta praca? Odpowiem ci: w burdelach i domach starcow. Nasza znajoma z Monash, z DWOMA doktoratami (z Europy i z najbardziej prestizowego uniwerku w Australii czyli Melbourne) pracuje w domu starcow, bo innej pracy nie mogla dostac. Ja z moimi trzema dyplomami (SGPiS, MA z Melbourne i PhD z Monash), lista publikacji na kilka stron itp. jestem zaledwie "Research Associate" na Monash, bo po pierwsze jestem imigrantem, po drugie nie ma $$$ na uniwersytety, ale sa na wojne w dalekim Iraku. Gdybym zostal w Polsce, bylbym dawno conajmniej docentem. To nic, ze zarabialbym moze i mniej, bo dla mnie, w odrizniemui od ciebie, nie tylko pieniadz sie liczy. Tyle, ze ja wyjechalem nie tylko z powodow ekonomicznych jak ty, ale tez i politycznych ("Solidarnosc")... K: Jedyna realna sansa to praca na czarno albo wlasny biznes. Pierwsze to ryzyko, drugie dodatkowo jeszcze wymaga kapitalu... P: tez nieprawda; wlasnie mam klienta (Polaka) ktory doszedl tu do przyzwoitych pieniedzy zaczynajac z $500 i zona w ciazy.. K: Ja tez znam takich. Firma jest na czarno, wiec: - nie placa podatku (ani od dochodu, ani tez GST) - dostaja zasilek z "rent assistance" (conajmiej AUD tysiac na rodzine na miesiac), z czego zyja (biznes to zarobek "extra"). Jezdza calkiem nowymi Mercedesami, mieszkaja w ladnym domu, w niezlej dzielnicy (NIE Toorak, ale tez i NIE Sunshine), czyli zyc i nie umierac! Ale, jak za PRLu, musza kluczyc, aby ich rzad nie przylapal. Tyle o rzeczywistosci... P: fakt, nie jest latwo, ale tez nie beznadziejnie... K: Pod wrunkiem, ze sie umie omijac przepisy. Ale NIE po to emigrowalem z Polski, aby zyc w "szarej strefie"... mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` praca w OZ i doktorat... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.03.03, 22:26 Santero - ZGRYZLIwiec napisal mi: > Nawet ludzie z doktoratem z matmy sprzedaja domy! to nie tak: z matmy mam tylko mgr, a dr z Zarzadzania; rzeczywiscie nie jest latwo: uniwersytety w szczegolnosci zostaly brutalnie uderzone przez tzw. 'economic rationalism' - sprowadzajacy sie do redukcji efektywnych nakladow na edukacjie i 'casualisation of staff' (tzn. np. placa tylko za godziny zajec zatrudniajac na to ludzi z doskoku). powoduje to obnizenie jakosci nauczania - lepsi uciekaja, inni nie czuja sie zwiazani, mniej sie przykldaja (sam przez 5 lat prowadzilem z 'dostkoku' zajecie z 'International Marketing') ------- moglbym siasc i zaczac narzekac, albo opluwac kraj - lub innych... wole co innego: pracowac dla siebie - nasz rynek POZYCZEK ulega ogromnej przemianie: banki i nie-bankowe instytucje pozyczkowe wykorzystuja brokerow, zeby przez nich sprzedawac pozyczki gdzenieniegdzie sa luki rynkowe: Sam doswiedczylem 3 lata temu jak trudno np. bylo dostac pozyczke gdy nasza firma miala dopiero niecale dwa lata 'nie sprzedaje domkow' ale zalatwiam finansowanie. i nie jestem tylko 'gryzipiorkiem; czy wypelniaczem fromularzy: 1) pomagam znalezc najlepsza pozyczke (mam od 5.75% 6m i 5.99% fixed - wcale nie honeymoon!)] 2)znajduje pozyczki tam, gdzie nikt nie da... 3)pomagam to ustawic tak, by polaty bankowe byly najmniejsze 3) pomagam ustawic to efektywnie pod wzgledem podatkow; co wiecej od poczatku planowalem wejsc w finasowanie i sprzedawanie BIZNESOW; (z tego powodu skonczylem tez Graduate Certyficate in Accounting) zeby dac 2 przyklady: - wlasnie domknalem kontrakt (2 dokladniej) ktore daly re-finansowanie swietnemu polskiemu przedsiebiorcy i dadza mu roczne oszczednosci na splatach ok. $8,000 rocznie (!). - znalazlem prywatne finasowanie dla piekarni w Sydney ktora bez tego by nie ruszyla(z powodu lokalnej biurokracji otwarcie opznilo sie o kilka misiecy i po zainwestowaniu wlascicielowi braklo kilkunastu tysiecy na dokonczenie inwestycji... Grozilo mu, ze staci wszystko co zainwestowal do tej pory... - napisalem m.in. tekst 'Pozyczkowe Pulapki' (Mortgage traps - w obu jezykach) (osiagalne) inp. 'Jak kupic dom, gdy krotko z forsa' - przedostatni Sydneyski 'Ekspress Wieczorny' - pracuje obecnie nad: - broszura 'kreatywne sposby finansowania biznesu' (szkic osiagalny dla kultualnych ludzi) i zalozeniem Towarzystwa Przedsiebiorczosci i Funduszu Inwestycyjnego Polonii tak, aby startujace firmy mogly dostac finasowanie a ci z wolnymi oszczednosciami mogli miec mozliwosc korzystnego zainwestowania... (bez kantow, pieniadze na kontrolowanym 'trust account' bez tego by jeden facet mogl podjac calosc forsy i zwiac... tak wiec- Santero - czep sie plota ) i najdz sobie cos intersujacego do roboty... chetnie przeczytam o Twoich sukcesach ))) pozdrowko dla wszystkich Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: praca w OZ i doktorat... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.03.03, 02:57 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): Santero - ZGRYZLIwiec napisal mi: Nawet ludzie z doktoratem z matmy sprzedaja domy! to nie tak: z matmy mam tylko mgr, a dr z Zarzadzania; K: Niemniej, nie masz szansy na prace w swoim zawodzie, a o uniwersytecie moesz tylko pomarzyc ... P: rzeczywiscie nie jest latwo: uniwersytety w szczegolnosci zostaly brutalnie uderzone przez tzw. 'economic rationalism' - sprowadzajacy sie do redukcji efektywnych nakladow na edukacjie i 'casualisation of staff' (tzn. np. placa tylko za godziny zajec zatrudniajac na to ludzi z doskoku). K: Tu zgoda... Stad Australia NIE ma przyszlosci, zgodnie z przepowiednia P. Keatinga (byly premier fed. z ramienia Labor) i stanie sie "banana reublic", a australijczycy "white thrash of Asia"... P: powoduje to obnizenie jakosci nauczania - lepsi uciekaja, inni nie czuja sie zwiazani, mniej sie przykladaja (sam przez 5 lat prowadzilem z 'dostkoku' zajecie z 'International Marketing') moglbym siasc i zaczac narzekac, albo opluwac kraj - lub innych... K: NIE! Tylko pisz prawde! Nie koloryzuj! P: wole co innego: pracowac dla siebie K: Bo nie masz szansy znalez pracy w zadnej australijskiej instytucji! P: nasz rynek POZYCZEK ulega ogromnej przemianie: banki i nie-bankowe instytucje pozyczkowe wykorzystuja brokerow, zeby przez nich sprzedawac pozyczki gdzenieniegdzie sa luki rynkowe: Sam doswiedczylem 3 lata temu jak trudno np. bylo dostac pozyczke gdy nasza firma miala dopiero niecale dwa lata 'nie sprzedaje domkow' ale zalatwiam finansowanie. K: NATO samo wychodzi. Jestes kolejnym poserednikiem, ktory moze nabija GDP do statystyk, ale nie tworzysz zadnych nowych wartosci. Jestes tzw. ukrytym (hidden) bezrobotnym... P: i nie jestem tylko 'gryzipiorkiem; czy wypelniaczem fromularzy: 1) pomagam znalezc najlepsza pozyczke (mam od 5.75% 6m i 5.99% fixed - wcale nie honeymoon!)] K: Pokaz tzw. small print! 2)znajduje pozyczki tam, gdzie nikt nie da... K: Czyli na lichwiarskich warunkach. Ja pracowalem w banku (ANZ), na dobrej posadzie (analityk) i ciezko mi bylo splacic pozyczke nawet na tych ulgowych warunkach... 3)pomagam to ustawic tak, by polaty bankowe byly najmniejsze K: ??? Jak ktos ma marny "credit rating", to zostaja mu tylko lichwiarze i ich posrednicy, tacy jak ty... 4) pomagam ustawic to efektywnie pod wzgledem podatkow; K: Czyzbys byl zamieszany w tzw. "tax minimizing plans"? Uwazaj, bo TAX OFFICE moze byc na twoim sladzie. W razie czego, to moge ci pomoc, bo wygralem z nimi w AAT! P: co wiecej od poczatku planowalem wejsc w finasowanie i sprzedawanie BIZNESOW; (z tego powodu skonczylem tez Graduate Certyficate in Accounting) K: W Sunshine College of TAFE? P: zeby dac 2 przyklady: - wlasnie domknalem kontrakt (2 dokladniej) ktore daly re-finansowanie swietnemu polskiemu przedsiebiorcy i dadza mu roczne oszczednosci na splatach ok. $8,000 rocznie (!). K: Skad wiesz, ze on taki "swietny"? Aland Bond (ten z WA) tez byl podobno "swietny", takze Scase czy nasz "rodzimy" Abe Goldberg... P: - znalazlem prywatne finasowanie dla piekarni w Sydney ktora bez tego by nie ruszyla(z powodu lokalnej biurokracji otwarcie opznilo sie o kilka misiecy i po zainwestowaniu wlascicielowi braklo kilkunastu tysiecy na dokonczenie inwestycji... Grozilo mu, ze staci wszystko co zainwestowal do tej pory... K: To sie nazywa kapitalizm, czesto zostaje tylko lichwa, bo "tonacy brzytwy sie chwyta"... P: - napisalem m.in. tekst 'Pozyczkowe Pulapki' (Mortgage traps - w obu jezykach) (osiagalne) inp. 'Jak kupic dom, gdy krotko z forsa' - przedostatni Sydneyski 'Ekspress Wieczorny' K: Tez ci mi "renomowane" zrodlo... P: - pracuje obecnie nad: - broszura 'kreatywne sposby finansowania biznesu' (szkic osiagalny dla kultualnych ludzi) i zalozeniem Towarzystwa Przedsiebiorczosci i Funduszu Inwestycyjnego Polonii tak, aby startujace firmy mogly dostac finasowanie a ci z wolnymi oszczednosciami mogli miec mozliwosc korzystnego zainwestowania... (bez kantow, pieniadze na kontrolowanym 'trust account' bez tego by jeden facet mogl podjac calosc forsy i zwiac... K: "Trustees" bedziesz ty, twoja zona i rodzina/kumple. Znam takie "trusts"... mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` Re: praca w OZ i doktorat... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 23.03.03, 05:17 Gość portalu: Kagan napisał(a): zajrzyj zapraszam do przeszukiwarki Cyberexpresu www.cyberexpres.com/szukaj.asp i wrzuc " Paweł Dąbrowski: dostaniesz np. artykul z 31/8/2002 (i pare innych) * Nie daj się omamić! - cz.1 * Jeszcze niedawno prasa australijska pełna była ogłoszeń "wspaniałych" medykamentów. Centralne miejsce w tych ogłoszeniach zajmowało zdjecie pary małżeńskiej w łóżku: on smutno-zrezygnowany, ona - wyraźnie zawiedziona. Towarzyszył temu napis: "trudno o tym mówić". A drobnym drukiem pod spodem: "badania świadczą, że 40% mężczyzn w wieku 40-70 lat ma problemy z potencją". Jak jednak wskazano w niedawnym programie Current Affairs brakło tam istotnego szczegółu. A mianowicie: średnia wieku osób badanych wyniosla... 66 lat! www.cyberexpres.com/display.asp?id=707 ................................. uszy do gory 'nothing is over, until is over ) no worries, mate! P. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: praca w OZ 24.03.03, 11:43 Witam, Po ostatnich wypowiedziach przez chwile sie zastanawialem czy dobrze robimy przyjezdzamy do OZ skoro tam jest tak tragicznie z praca. Oczywiscie juz mi przeszly watpliwosci odnosnie slusznosci wyjazdu. Z prostego powodu - jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w jednej z najwiekszych poteg gospodarczych swiata bylo tak tragicznie z praca. Zeby bylo gorzej niz z Polsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: praca w OZ IP: *.vic.bigpond.net.au 24.03.03, 11:57 skorad napisał: Witam, Po ostatnich wypowiedziach przez chwile sie zastanawialem czy dobrze robimy przyjezdzamy do OZ skoro tam jest tak tragicznie z praca. Oczywiscie juz mi przeszly watpliwosci odnosnie slusznosci wyjazdu. Z prostego powodu - jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w jednej z najwiekszych poteg gospodarczych swiata bylo tak tragicznie z praca. Zeby bylo gorzej niz z Polsce. K: No coz, brak ci wyobrazni. Ta "potega" zyje na kredyt. Zadluza sie co miesiac na MILIARD dolarow (dlug zagraniczny Australii wzrosl po dojsciu do wladzy liberalow w roku 1996 z 180 mld do 360 mld AUD, to daje na rodzine 60-80 tys. AUD, czyli dwie dobre place netto). Ale nie martw sie, moge ci (100% gratis, "No small print" jak u P. Dabrowskiego) pomoc zalatwic zasilek, chociaz oficjalnie przysluguje on dopiero po paru latach pobytu. A praca, owszem, jest w Australii: przy pielegnacji staruszkow i usuwaniu azbestu... I troche jej jest na czarno, stad P. Dabrowski daje lichwiarski kredyt tym, co nie maja "tax return", czyli oficjalnie nie maja dochodow. Jak bedziesz w klopotach, to zajrzyj na ponizsza strone, gdzie znajdziesz moj adres mywebpage.netscape.com/ljkel2/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: praca w OZ IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.03.03, 13:11 skorad napisał: > jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w jednej z najwiekszych poteg gospodarczych swiata bylo tak tragicznie z praca. Zeby bylo gorzej niz z Polsce. 1) Dla wychowanych w Polsce to tutaj z praca moze byc znacznie gorzej niz w Polsce. Jestem w Australii 20 lat i moge ci powiedziec, ze o prace bylo na tej wyspie w tym okresie zawsze trudno. Pewnie dlatego zasilek w Australii (nazywany slusznie "dole"), nie tak jak w innych krajach 'cywilizowanych', przysluguje dozywotnio (ale jest tez nizszy niz w innych krajach). Z tych 20-tu lat przepracowalem jako inzynier niewielo ponad 16, a wiec prawie 4 lata, czyli 1/5 mojego popytu, spedzilem na poszukiwaniach pracy i wydawaniu oszczednosci. 2) Jedna z najwiekszych poteg gospodarczych to jest zachodni sasiad Polski, a nie Australia. Kraje surowcowe nie sa juz od dawna potegami gospodarczymi. No, moze jeszcze Kanada, ale ta ma znacznie potezniejszy sektor technologiczny niz Australia. Za kraj surowcowy nie uwaza sie USA, pomimo ze wydobywa sie tam wiecej surowcow niz w Australii. Australia konkuruje dzis o rynki zbytu dla swoich surowcow z krajami 3-go Swiata, a rezultaty tej konkurencji widac jak na dloni - ceny siegnely dna. Ale o tym, ze znajdziesz prace przy wydobyciu surowcow w Australii, zapomnij. Zyczylbym ci tego, bo dobrze tam placa. Niestety, przy wspolczesnej technice wydobywa sie ogromne ilosci surowcow prawie bez udzialu ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: praca w OZ IP: *.vic.bigpond.net.au 24.03.03, 13:21 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): skorad napisał: jakos nie potrafie sobie wyobrazic, zeby w jednej z najwiekszych poteg gospodarczych swiata bylo tak tragicznie z praca. Zeby bylo gorzej niz z Polsce. KK: 1) Dla wychowanych w Polsce to tutaj z praca moze byc znacznie gorzej niz w Polsce. Jestem w Australii 20 lat i moge ci powiedziec, ze o prace bylo na tej wyspie w tym okresie zawsze trudno. Pewnie dlatego zasilek w Australii (nazywany slusznie "dole"), nie tak jak w innych krajach 'cywilizowanych', przysluguje dozywotnio (ale jest tez nizszy niz w innych krajach). Z tych 20-tu lat przepracowalem jako inzynier niewielo ponad 16, a wiec prawie 4 lata, czyli 1/5 mojego popytu, spedzilem na poszukiwaniach pracy i wydawaniu oszczednosci. 2) Jedna z najwiekszych poteg gospodarczych to jest zachodni sasiad Polski, a nie Australia. Kraje surowcowe nie sa juz od dawna potegami gospodarczymi. No, moze jeszcze Kanada, ale ta ma znacznie potezniejszy sektor technologiczny niz Australia. Za kraj surowcowy nie uwaza sie USA, pomimo ze wydobywa sie tam wiecej surowcow niz w Australii. Australia konkuruje dzis o rynki zbytu dla swoich surowcow z krajami 3-go Swiata, a rezultaty tej konkurencji widac jak na dloni - ceny siegnely dna. K: To jest ceny, ktore Australia dostaje za swe surowce, a nie ceny np. benzyny sprzedawanej dla Australijczykow... KK: Ale o tym, ze znajdziesz prace przy wydobyciu surowcow w Australii, zapomnij. Zyczylbym ci tego, bo dobrze tam placa. Niestety, przy wspolczesnej technice wydobywa sie ogromne ilosci surowcow prawie bez udzialu ludzi. K: Malo kto z Polski wytrzymalby zreszta na Outback, a tam sa przeciez prawie wszystkie kopalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: praca w OZ i doktorat... IP: *.vic.bigpond.net.au 24.03.03, 12:01 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): zajrzyj zapraszam do przeszukiwarki Cyberexpresu www.cyberexpres.com/szukaj.asp i wrzuc "Paweł Dąbrowski: dostaniesz np. artykul z 31/8/2002 (i pare innych) Nie daj się omamić! - cz.1 Jeszcze niedawno prasa australijska pełna była ogłoszeń "wspaniałych" medykamentów. Centralne miejsce w tych ogłoszeniach zajmowało zdjecie pary małżeńskiej w łóżku: on smutno-zrezygnowany, ona - wyraźnie zawiedziona. Towarzyszył temu napis: "trudno o tym mówić". A drobnym drukiem pod spodem: "badania świadczą, że 40% mężczyzn w wieku 40-70 lat ma problemy z potencją". Jak jednak wskazano w niedawnym programie Current Affairs brakło tam istotnego szczegółu. A mianowicie: średnia wieku osób badanych wyniosla... 66 lat uszy do gory 'nothing is over, until is over ) no worries, mate! Strona www.winwinloans.net 1. Paul J. Dabrowski Ph.D. Jakie PhD? PhD nadają TYLKO w krajach anglosaskich. Ty masz, owszem, może i jakis dokorat, ale na pewno NIE z filozofii, więc NIE jesteś żaden ?Philosophiae Doctor?! 2. Working on contracts? (Pracujesz na kontraktach?) OK! Casual work? (Pracujesz dorywczo?) OK! Self employed? (Prowadzisz wlasny biznes?) OK! Dotąd wygląda OK, ale dalej: Defaults? (Wpadka kredytowa?) OK! - Kto da pożyczkę komuś, kto nie nie chiał spłacić poprzedniej? Poor savings record? (Kiepska historia oszczednosci?) OK! - Kto da pożyczkę komuś, kto trwoni pieniądze? Newly arrived to Australia? (Swiezo przyjechales do Australii?) OK! - Tu widać, jak Paweł Dąbriwski żeruje na imigrantach? A NAJLEPSZE JEST PONIŻEJ: No tax returns? (Nie masz ?tax returns??) OK! - Paweł Dąbrowski pomaga OSZUTOM PODATKOWYM! Takim, co sie ukrywaja przed Tax Office (urzędem podatkowym)! Przypominam, że każdy kto ma jakiekolwiek zarobki na terenie Australii, musi wypełnić ów ?Tax Return?, czyli ZEZNANIE PODATKOWE! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Mapa Melbourne 25.03.03, 17:46 Witam, Dostalem wreszcie mape Melbourne, ktora zamowilem (ta za 48 AUD). Kurcze! Ona ma prawie 900 stron ! Dzieki Pawel za namiary na ten sklep. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` Re: Mapa Melbourne IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.03.03, 19:55 do uslug ) chociaz coraz mniejsza ochote mam na zagladanie na to forum... jak bys cos jeszcz chcial przegadac, to moze wrzuc na 'BIs's' - nie mam ochoty by ktos pakowal sie z chamowatymi komentarzami... pozdrawiam Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter2715626 Czas na dzialanie IP: *.adsl-wns.paradise.net.nz 25.03.03, 21:14 Skorad, przyjedz wreszcie i przestan pisac o planowaniu, ale o autentycznych doswiadczeniach. To bedzie znacznie ciekawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Czas na dzialanie 04.04.03, 18:35 Gość portalu: Peter2715626 napisał(a): > Skorad, > > przyjedz wreszcie i przestan pisac o planowaniu, ale o autentycznych > doswiadczeniach. > > To bedzie znacznie ciekawsze. Hej, wyjezdzam dopiero pod koniec czerwca. Bedziesz jeszcze musial poczekac na moj pamietnik z australijskiej ziemi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kantroll Re: Mapa Melbourne 26.03.03, 01:08 Sluszna decyzja lichwiarzu! Tam moze Ozpula namowisz na dom, bo juz zbyt dlugo w przyczepie mieszka, hehehe ... Odpowiedz Link Zgłoś
lombat Re: Mapa Melbourne 27.03.03, 01:23 kantroll napisała: > Sluszna decyzja lichwiarzu! Tam moze Ozpula namowisz na dom, bo juz > zbyt dlugo w przyczepie mieszka, hehehe ... Cosik dziwna ta przyczepa, prawie 2000 sq ft, na fundamencie, dwie lazienki i duzy garaz , 4 bedroomy i stoi w duzym ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kantroll Re: Mapa Melbourne 26.03.03, 01:06 No to teraz chyba chetnie po pozyczke do niego pojdziesz, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emka Ubezpieczenia samochodow IP: *.inetia.pl 26.03.03, 15:14 Jak wyglada w OZ sprawa ubezpieczenia samochodow? czy jest cos jak polskie OC + auto casco? Co jest obowiazkowe a co nie? I jakie ceny? pozdrawiam, Emka Odpowiedz Link Zgłoś
lombat Re: Ubezpieczenia samochodow 27.03.03, 01:18 Gość portalu: Emka napisał(a): > Jak wyglada w OZ sprawa ubezpieczenia samochodow? > czy jest cos jak polskie OC + auto casco? > Co jest obowiazkowe a co nie? > I jakie ceny? > > pozdrawiam, > Emka Ubezpieczenie auta to prawie trak samo, jak i w PL. Jedno obowiazkowe placimy przy rejestracji auta (odpowiednik NW), a potem popwinnismy wykupic ktores z po- zostalych (OC w stosunky do osob trzecich) albo tzw. ubezpieczenie pelne ' Full insurance', ktore pokrywa prawie w calosci koszta wypadkow spowodowanych nawet z winy prowadzacego takze i kradziezy auta (odp. KR). Cena polisy zalezu od towarzystwa ubep. i od tzw Bonusu, czyli premii ubezoieczeniowej za jazde bez wypadkowa, oraz kilku innych skladnikow, miejsca zamieszkania, kategorii ubezpieczeniowej samochodu i jego wartosci iubezpieczeniowej. Jest jeszcze kilka innych wytycznych, ktorymi sie kieruja poszczegolne towarzystwa. Wazna sprawa jest to, ze ubezpieczenie jest stanowe i rozni sie troche pomiedzy poszczegolnymi stanami/terytoriami. Roznice sa wieksze niz pomiedzy krajami w EU. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb Re: Australia - Emigracja 27.03.03, 01:37 Skorad - zajrzyj na 'bis'a (kolezanke 'N.' tez tam zapraszam )) - spadam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolezanka_N. Re: Australia - Emigracja IP: *.oho.com.pl 28.03.03, 00:56 Pawel wielkie dzieki... Pozdrawiam Kolezanka_N. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emka Re: Australia - prawo jazdy IP: *.inetia.pl 28.03.03, 09:14 Jesli bylo juz o samochodach, to teraz zapytam o prawo jazdy. Z Polski mozna wyjechac z miedzynarodowym prawem jazdy, ktore w AU jest wazne 3 miesiace, potem trzeba sobie wyrobic tamtejsze prawo jazdy. Czy przychodzi sie tylko z papierkiem, czy tez trzeba zdawac jakis egzamin? Jesli tak, to czy jest on trudny z jakis wzgledow? Pozdr. Emka Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - prawo jazdy 29.03.03, 17:52 Gość portalu: Emka napisał(a): > Jesli bylo juz o samochodach, to teraz zapytam o prawo jazdy. > Z Polski mozna wyjechac z miedzynarodowym prawem jazdy, ktore > w AU jest wazne 3 miesiace, potem trzeba sobie wyrobic > tamtejsze prawo jazdy. > Czy przychodzi sie tylko z papierkiem, czy tez trzeba zdawac > jakis egzamin? Jesli tak, to czy jest on trudny z jakis wzgledow? > > Pozdr. > Emka Witam, tez mnie bardzo interesuje odpowiedz na to pytanie. Czy ktos moze na nie odpowiedziec? Interesuja mnie szczegoly. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lombat Re: Australia - prawo jazdy 31.03.03, 03:16 Gość portalu: Emka napisał(a): > Jesli bylo juz o samochodach, to teraz zapytam o prawo jazdy. > Z Polski mozna wyjechac z miedzynarodowym prawem jazdy, ktore > w AU jest wazne 3 miesiace, potem trzeba sobie wyrobic > tamtejsze prawo jazdy. > Czy przychodzi sie tylko z papierkiem, czy tez trzeba zdawac > jakis egzamin? Jesli tak, to czy jest on trudny z jakis wzgledow? > > Pozdr. > Emka Tak po 3 miesiacach, po przyjezdzie na stale trzeba zdac egzamin na prawo jazdy. Polskie prawo jazdy, a nie tzw" Miedzynarodowe tlumaczenie prawa jazdy" pozwoli Ci jezdzic przez pierwsze 3 miesiace. Potem idziemy na policje lub do wydzialu komunikacji drogowej (przepisy stanowe) i wyrabiamy stanowe prawo jazdy. Najpierw zdajemy przepisy drogowe - 30 latwych pytan z odpowiedziami a,b,c,d, a potem , gdy juz umiemy dobrze jezdzic to zdajemy egzamin z jazdy. Egzaminatorzy obserwuja plynnosc jazdy, zdecydowanie, przestrzeganie przepisow i predkosci jazdy. Dodatkowo kazdy prawie przechodzi: jazde do tylu, z zakrecaniem, parkowanie w ciasnej zatoczce, zawracanie na 3 punkty i start pod gorke (manual). Polskie prawo jazdy potrzebne jest by nie jezdzic z "czerwonym lub zielonym listkiem" przez kilka lat. Red P lub Green P. Szerokiej drogi Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - prawo jazdy 04.04.03, 18:47 lombat napisał: > Gość portalu: Emka napisał(a): > > > Jesli bylo juz o samochodach, to teraz zapytam o prawo jazdy. > > Z Polski mozna wyjechac z miedzynarodowym prawem jazdy, ktore > > w AU jest wazne 3 miesiace, potem trzeba sobie wyrobic > > tamtejsze prawo jazdy. > > Czy przychodzi sie tylko z papierkiem, czy tez trzeba zdawac > > jakis egzamin? Jesli tak, to czy jest on trudny z jakis wzgledow? > > > > Pozdr. > > Emka > > > Tak po 3 miesiacach, po przyjezdzie na stale trzeba zdac egzamin na prawo jazdy. > Polskie prawo jazdy, a nie tzw" Miedzynarodowe tlumaczenie prawa jazdy" pozwoli > Ci jezdzic przez pierwsze 3 miesiace. Potem idziemy na policje lub do > wydzialu komunikacji > drogowej (przepisy stanowe) i wyrabiamy stanowe prawo jazdy. Najpierw zdajemy > przepisy drogowe - 30 latwych pytan z odpowiedziami a,b,c,d, a potem , gdy ju z umiemy > dobrze jezdzic to zdajemy egzamin z jazdy. Egzaminatorzy obserwuja plynnosc jazdy, zdecydowanie, przestrzeganie przepisow i predkosci jazdy. Dodatkowo kazdy prawie przechodzi: jazde do tylu, z zakrecaniem, parkowanie w ciasnej zatoczce, zawrac anie na 3 punkty i start pod gorke (manual). Polskie prawo jazdy potrzebne jest by nie jezdzic z "czerwonym lub zielonym listkiem" przez kilka lat. Red P lub Green P. > Szerokiej drogi Hej lombat, To przeciez jak egzamin w Polsce! Zadnych forow (foruw) za polskie prawo jazdy? Kurcze, ja egzamin zdawalem 11 lat temu. Jeszcze sie okaze, ze obleje... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: 203.12.115.* 29.03.03, 03:54 pawel_z_melb napisał: Skorad - zajrzyj na 'bis'a kolezanke 'N.' tez tam zapraszam )) - spadam K: Spadaj na dobre z Australii, dopoki sie za ciebie TAX OFFICE, Biuro Ochrony Konsumentow i Fraud Squad nie wezmie, bo potem moze byc za pozno! Nie mow po tem, ze cie nikt nie ostrzegl! A swiat jest jaki jest, pojedynczy czlowiek bez duzych pieniedzy czy super znajomosci, niewiele mize na nim zmienic. Niestety, od dawna nie jestesmy tzw. kowalami swego losu. Co mozesz zrobic, jak jestes w Iraku i na glowe ci leci codziennie kilkaset rakiet, kazda po pare milionow USD, albo jak jestes jednym z milionow bezrobotnych w Polsce czy nawet Niemczech? Puknij sie w te pusta lepetyne, i usun z swego CV te klamstwa, ze ci niby przyjalem twoje wypociny do ACT! Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewelina Re: Australia - Emigracja IP: 210.18.214.* 29.03.03, 04:54 Chcialabym wrocic do tematu prawa jazdy w AU. Tez mam miedzynarodowe prawo jazdy wydane w Polsce. W jaki sposob i gdzie moge uzyskac australijskie? Jakich formalnosci powinnam dopelnic? (mieszkam w Brisbane) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszka Re: Australia - Emigracja IP: *.38-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 29.03.03, 18:14 kobieto wez telefon i zadzwon po informacje u siebie w brisbane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziki Re: Australia - Emigracja IP: *.sympatico.ca 29.03.03, 18:16 Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a): > K: Spadaj na dobre z Australii, dopoki sie za ciebie TAX OFFICE, Biuro > Ochrony Konsumentow i Fraud Squad nie wezmie Znalem takiego samego durnia z Toronto - prowadzil "biuro podrozy" Odra na Bloor St. w Toronto. Dziasiaj rodzina mu paczki wysyla. Coz, darmowy wikt i opierunek w Kanadzie jest dalej lepszy niz wegetacja w Kraju. SKORAD my ass! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borsuk Re: Australia - Emigracja IP: 66.207.104.* 31.03.03, 19:34 Gość portalu: dziki napisał(a): > Znalem takiego samego durnia z Toronto - prowadzil "biuro podrozy" Odra > na Bloor St. w Toronto. Dziasiaj rodzina mu paczki wysyla. Coz, darmowy > wikt i opierunek w Kanadzie jest dalej lepszy niz wegetacja w Kraju. > SKORAD my ass! Jeszcze gorszy od tego calego Pawla jest jeden ksiadz z Torunia ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziki Pawl z Melb powinien skonczyc na Melbie! IP: *.sympatico.ca 29.03.03, 18:18 Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 04.04.03, 18:33 pawel_z_melb napisał: > Skorad - zajrzyj na 'bis'a > > (kolezanke 'N.' tez tam zapraszam )) > > - spadam > > Czyli gdzie??? Tam nic nie ma. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BiernatZSydnejowka Strzez sie brokerow w Australii IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.04.03, 12:54 W sobotnim wydaniu The Sydney Morning Herald z 29 marca ukazal sie artykul "Brokers who break you" (posrednicy ktorzy cie niszcza), ostrzegajacy przed posrednikami pozyczek mieszkaniowych, t.zw. 'mortgage brokers'. Posrednicy ci przedstawiaja sie jako doradcy i tak tez sa traktowani przez klientow, ludzi bardzo czesto malo zaradnych, ktorzy im wierza i daja sie nabierac na pozyczki t.zw. niesplacalne. Najczesciej podpisuja zgode na pozyczke pod presja posrednika i bez zasiegniecia specjalistycznej porady. Otoz 'mortgage broker', wbrew temu co sie nieszczesnemu klientowi wydaje, porady specjalistycznej nie udziela, bo nie jego w tym interes, a poza tym najczesciej nie posiada odpowiednich kwalifikacji. Broker musi byc zarejestrowany, ale NIE WYMAGA SIE OD BROKERA ZADNEGO SPECIFICZNEGO WYKSZTALCENIA ALBO PRZYGOTOWANIA. Brzmi to dla mnie jak skandal, wiec przytaczam w oryginale: "In Victoria, brokers must be registered before they can practice, but no specific education or training is required. Only Western Australia stipulates minimum training standards." Nic przeto dziwnego, ze 10-tysieczny sektor 'mortgage brokers' powieksza sie o 50 nowych brokerow tygodniowo, jak podaje autorka artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Strzez sie brokerow w Australii IP: *.lib.latrobe.edu.au 02.04.03, 12:57 Gość portalu: BiernatZSydnejowka napisał(a): W sobotnim wydaniu The Sydney Morning Herald z 29 marca ukazal sie artykul "Brokers who break you" (posrednicy ktorzy cie niszcza), ostrzegajacy przed posrednikami pozyczek mieszkaniowych, t.zw. 'mortgage brokers'. Posrednicy ci przedstawiaja sie jako doradcy i tak tez sa traktowani przez klientow, ludzi bardzo czesto malo zaradnych, ktorzy im wierza i daja sie nabierac na pozyczki t.zw. niesplacalne. Najczesciej podpisuja zgode na pozyczke pod presja posrednika i bez zasiegniecia specjalistycznej porady. Otoz 'mortgage broker', wbrew temu co sie nieszczesnemu klientowi wydaje, porady specjalistycznej nie udziela, bo nie jego w tym interes, a poza tym najczesciej nie posiada odpowiednich kwalifikacji. Broker musi byc zarejestrowany, ale NIE WYMAGA SIE OD BROKERA ZADNEGO SPECIFICZNEGO WYKSZTALCENIA ALBO PRZYGOTOWANIA. Brzmi to dla mnie jak skandal, wiec przytaczam w oryginale: "In Victoria, brokers must be registered before they can practice, but no specific education or training is required. Only Western Australia stipulates minimum training standards." Nic przeto dziwnego, ze 10-tysieczny sektor 'mortgage brokers' powieksza sie o 50 nowych brokerow tygodniowo, jak podaje autorka artykulu. K: I czemu ten post wyladowal na Oslej Lawce? Pawel Dabrowski dorabia w "wybiorczej" jako cenzor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aggie Re: Strzez sie brokerow w Australii IP: *.solutions.net.pl 03.04.03, 00:26 Kagan, pieprzysz. Przestan, bo jestes nudny. pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 04.04.03, 18:31 Hej Ausie, Spam Cie cieszy? Jesli nie masz niczego ciekawego do przekazania to zajmij sie jakimis ciekawszymi rzeczami. Sprobuj sobie znalesc inne zajecie. Ja chce sie czegos dowiedziec, a ty mi to uniemozliwiasz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melb Re: Australia - Emigracja IP: *.sympatico.ca 05.04.03, 02:48 Dla kazdego nowego Kangura zapewniam darmowa mape na szego pieknego miasta z adresami wielu interesujacych miejsc. W sprawie kupna domu prosze do Kagana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 05.04.03, 11:58 Gość portalu: Pawel_z_Melb napisał(a): Dla kazdego nowego Kangura zapewniam darmowa mape na szego pieknego miasta z adresami wielu interesujacych miejsc. W sprawie kupna domu prosze do Kagana! K: Kagan odradza kupno domu w pierwszym roku pobytu, chyba, ze ktos ma milion dolarow do stracenia i stac go na coroczna zmiane domu... na serio: nalezy sie najpierw rozejrzec, znalezc prace czy inne zrodlo dochodu, a popzniej dopiero pakowac sie w pozyczki. I brac tylko z banku, bo kazda inna wychodzi na drozej... Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 05.04.03, 12:05 skorad napisał: Hej Ausie, Spam Cie cieszy? Jesli nie masz niczego ciekawego do przekazania to zajmij sie jakimis ciekawszymi rzeczami. Sprobuj sobie znalesc inne zajecie. Ja chce sie czegos dowiedziec, a ty mi to uniemozliwiasz. Pozdrawiam K: Jak sie chcesz czxegos naprawde dowiedziec, to musisz tu sam przyjechac na przeszpiegi. Mnie tez sie wydawalo, ze wiem cos o USA, Nowej Zelandii, Afryce Pld. czy Australii, ale za kazdym okazywalo sie, ze sprawy zupelnie inaczej wygldaja na miejscu. Powiem ci szczerze: jak cie nie stac, na przyjazd na probe czy na "przeszpiegi", to nie masz czego szykac w Australii. Jak nie dajesz sobie rady w Polsce, to tym bardziej nie dasz sobie rady tutaj. A jak sobie dajesz rade w Polsce, to masz te min. AUD 10K na parodygodniowy wyjazd do Australii, celem rozejrzenia sie... jak ja staralem sie o wuize imogracyjna do Australii z RPA (Johannesburg), to musialem uowodnic w ambasadzie, ze stac mnie na wyjazd do Australii. Tak tez powinno byc w Polsce: nieudacznikom nie powinni dawac wizy imigracyjnej, bo jak sobie ktos nie radzi w Polsce, to nie poradzi sobie tym bardziej w Australii, i zostanie ofiara oszustow typu Pawla Dabrowskiego ze St. Albans... Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Australia - Emigracja IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.11.* 06.04.03, 00:14 Gość portalu: kagan napisał(a): > K: Jak sie chcesz czxegos naprawde dowiedziec, to musisz > tu sam przyjechac na przeszpiegi. Mnie tez sie wydawalo, > ze wiem cos o USA, Nowej Zelandii, Afryce Pld. czy Australii, > ale za kazdym okazywalo sie, ze sprawy zupelnie inaczej > wygldaja na miejscu. Powiem ci szczerze: jak cie nie > stac, na przyjazd na probe czy na "przeszpiegi", to nie > masz czego szykac w Australii. Jak nie dajesz sobie rady > w Polsce, to tym bardziej nie dasz sobie rady tutaj. > A jak sobie dajesz rade w Polsce, to masz te min. AUD 10K > na parodygodniowy wyjazd do Australii, celem rozejrzenia > sie... jak ja staralem sie o wuize imogracyjna do > Australii z RPA (Johannesburg), to musialem uowodnic w > ambasadzie, ze stac mnie na wyjazd do Australii. Tak tez > powinno byc w Polsce: nieudacznikom nie powinni dawac > wizy imigracyjnej, bo jak sobie ktos nie radzi w Polsce, > to nie poradzi sobie tym bardziej w Australii, i zostanie > ofiara oszustow typu Pawla Dabrowskiego ze St. Albans... > Kagan Fajne, hihi. Do kangurowa na przeszpiegi? Ty myslisz, ze ludzie majac prace dostaja urlopy po 3 miesiace? A to nie jesyny problem! W jakim ty swiecie zyjesz? Dobre hihi. p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biernat_Z_Sidni Re: Australia - Emigracja IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.03, 00:40 To ty Marta zyjesz nie w tym swiecie co trzeba. W swiecie Kagana (pracownik naukowy na uniwersytecie) 3 miesiace urlopu to normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Australia - Emigracja IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.11.* 06.04.03, 00:53 Gość portalu: Biernat_Z_Sidni napisał(a): > To ty Marta zyjesz nie w tym swiecie co trzeba. W swiecie Kagana (pracownik > naukowy na uniwersytecie) 3 miesiace urlopu to normalka. Ja pisze o normalnej sytuacji jaka ma przecietny czlowiek - pracownik biura, urzedu czy warsztatu samochodowego. To w ogole nie wchodzi w rachube. Bez zartow. Poza tym sam pomysl przeszpiegow uwazam za urojony. p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 01:49 Gość portalu: Marta napisał(a): Gość portalu: Biernat_Z_Sidni napisał(a): To ty Marta zyjesz nie w tym swiecie co trzeba. W swiecie Kagana (pracownik naukowy na uniwersytecie) 3 miesiace urlopu to normalka. K: Oczywiscie! Ale jak pracowalem w banku, to mialem mniej niz miesiac urlopu na rok, i minimum 8 godz. zasuwania (nie siedzenia na doopie) dziennie od pon. do piatku, plus czesto darmowa robota w weekendy (zarabialem za duzo, aby musieli mi placic za nadgodziny)... - Ja pisze o normalnej sytuacji jaka ma przecietny czlowiek - pracownik biura, urzedu czy warsztatu samochodowego. To w ogole nie wchodzi w rachube. Bez zartow. Poza tym sam pomysl przeszpiegow uwazam za urojony. K: Jakie przeszpiegi? Musze zajrzec na poprzedni post... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 01:51 Gość portalu: Biernat_Z_Sidni napisał(a): To ty Marta zyjesz nie w tym swiecie co trzeba. W swiecie Kagana (pracownik naukowy na uniwersytecie) 3 miesiace urlopu to normalka. K: Ale ilu nas jest? Kilka tysiecy, gora, a reszta zasuwa conajmniej od 9 rano do 6 po poludniu i boi sie wziac urlop... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 01:55 Gość portalu: Kagan napisał(a): Jak sie chcesz czegos naprawde dowiedziec, to musisz tu sam przyjechac na przeszpiegi. Mnie tez sie wydawalo, ze wiem cos o USA, Nowej Zelandii, Afryce Pld. czy Australii, ale za kazdym okazywalo sie, ze sprawy zupelnie inaczej wygldaja na miejscu. Powiem ci szczerze: jak cie nie stac, na przyjazd na probe czy na "przeszpiegi", to nie masz czego szukac w Australii. Jak nie dajesz sobie rady w Polsce, to tym bardziej nie dasz sobie rady tutaj. A jak sobie dajesz rade w Polsce, to masz te min. AUD 10K na parodygodniowy wyjazd do Australii, celem rozejrzenia sie... Jak ja staralem sie o wize imigracyjna do Australii z RPA (Johannesburg), to musialem udowodnic w ambasadzie, ze stac mnie na wyjazd do Australii. Tak tez powinno byc w Polsce: nieudacznikom nie powinni dawac wizy imigracyjnej, bo jak sobie ktos nie radzi w Polsce, to nie poradzi sobie tym bardziej w Australii, i zostanie ofiara oszustow typu Pawla Dabrowskiego ze St. Albans... Gość portalu: Marta napisał(a): Fajne, hihi. Do kangurowa na przeszpiegi? Ty myslisz, ze ludzie majac prace dostaja urlopy po 3 miesiace? A to nie jesyny problem! W jakim ty swiecie zyjesz? Dobre hihi. K: To juz nie moj problem. Nie potrzeba az 3 miesiecy! Wystarczy niecaly miesiac: zamiast na urlop trzeba jechac do Australii, aby sie rozejrzec... A jak kogos nie stac na taka wycieczke, to nie ma czego szukac na emigracji... Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 06.04.03, 12:23 Gość portalu: kagan napisał(a): > K: Jak sie chcesz czxegos naprawde dowiedziec, to musisz > tu sam przyjechac na przeszpiegi. Mnie tez sie wydawalo, > ze wiem cos o USA, Nowej Zelandii, Afryce Pld. czy Australii, > ale za kazdym okazywalo sie, ze sprawy zupelnie inaczej > wygldaja na miejscu. Powiem ci szczerze: jak cie nie > stac, na przyjazd na probe czy na "przeszpiegi", to nie > masz czego szykac w Australii. Jak nie dajesz sobie rady > w Polsce, to tym bardziej nie dasz sobie rady tutaj. > A jak sobie dajesz rade w Polsce, to masz te min. AUD 10K > na parodygodniowy wyjazd do Australii, celem rozejrzenia > sie... jak ja staralem sie o wuize imogracyjna do > Australii z RPA (Johannesburg), to musialem uowodnic w > ambasadzie, ze stac mnie na wyjazd do Australii. Tak tez > powinno byc w Polsce: nieudacznikom nie powinni dawac > wizy imigracyjnej, bo jak sobie ktos nie radzi w Polsce, > to nie poradzi sobie tym bardziej w Australii, i zostanie > ofiara oszustow typu Pawla Dabrowskiego ze St. Albans... > Kagan Jesli czytales moje wczesniejsze wypowiedzi powinienes wiedziec, ze pieniadze na wyjazd i zycie w Au mam. Na brak pracy tez nie narzekam (nie narzekamy oboje). Jesli uwazalbym za sluszne przyjezdzanie na np. 3 tygodnie na wycieczke w celu sprawdzenia jakosci zycia to bym to zrobil. Jak mi sie nie spodoba emigracja to mnie bedzie stac na powrot. Bede mial przynajmniej wakacje trwajace 6 miesiecy i niezla przygode. Z tymi nieudacznikami to nie do konca tak jak piszesz, bo zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy nie dostaniesz wizy! Moze w czasach w jakich Ty wyjezdzales bylo w Polsce inaczej ale teraz wszystko sie zmienilo. Na przyklad bezrobocie zbliza sie do 20 %. Nieudacznicy sa wszedzie na swiecie, ale to sa ludzie, ktorych jedynym celem jest odbieranie zasilku, ogladanie tv i picie piwa od rana do nocy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 12:40 Odp. ci na innym watku (Kagan do Skorada)... Pozdr. Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: Australia - Emigracja IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.03, 12:46 skorad napisał: >zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka KK: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez problemu. Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach. >i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy nie dostaniesz wizy! KK: Dokladnie i tylko to decyduje. Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 12:53 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): skorad napisał: zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka KK: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez problemu. Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach. K: Jak ja emigrowalem z RPA, to jeszcze szukali ludzi z kawalifikacjami. Teraz nie wiem po co biora, bo na takiego pielegniarza to mozna prawie kazdego w pare miesiecy przekwalifikowac, a jak pisalem, w Victorii susza i deficyt wody, wiec po kiego hooya sprowadzaja nowych ludzi, jak dla obecnych nie starcza wody? -i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy nie dostaniesz wizy! KK: Dokladnie i tylko to decyduje. Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych wystarczy. K: Starczy chyba nawet 250 tys. AUD, czyli ok. pol mln PLN... W ten sposob, na te same cwierc miliona, przyjezdzaja cale tabuny azjatow... To sie nazywa "business migration"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biernat_Z_Sidni Re: Australia - Emigracja IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.03, 13:38 Gość portalu: Kagan napisał(a): >na te same cwierc miliona, przyjezdzaja cale tabuny azjatow... To sie nazywa "business migration"... BzS: I wszyscy oni nosza takie samo nazwisko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 08.04.03, 11:00 skorad: zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka KK: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez problemu. Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach. skorad: nie do konca jest tak jak piszesz. Przynamniej jesli chodzi o emigracje w kategorii pracownikow wykwalifikowanych. Wyksztalcenie miec musisz. Nie wazne w jakim zawodzie ale jednak musisz je miec. Kagan: Po co? Aby zakladac kaftany wariatom i dawac im lekarstwa trzeba glownie sily fizycznej i braku wrazliwosci na ludzkie cierpienie. Kazdy rzeznik czy policjant nadaje sie na takiego pilegniarza... S: Miedzy innymi wedlug wyksztalcenia jest sie ocenianym przez Departament Emigracji. K: Bzdura! Licza sie primo pieniadze, secundo wiek, tertio ew. poszukiwany zawod typu pielegniarza psychiatrycznego... Przegladalem dzisiaj THE AGE. Jeszcze pare lat temu bylo w tym wydaniu setki ofert pracy dla informatykow. Dzis naliczylem ich doslownie 2 (DWIE). Podobna, jak nie gorsza jest sytuacja w innych zawodach, moze z wyjatkiem pilegniarzy od psychicznie chorych i staruszkow (malo komu sie chce wymieniac tym staruszkom zasrane pieluchy)... S: Oczywiscie pomijamy mozliwosc, ze ktos jest milionerem. K: Wystarczy, jak Chinczycy, zlozyc sie w kilka rodzin. Kazda daje po 100 tys. dolarow, i Mr. Wong wyjezdza do Australii z milionem dolarow. Pozniej zaklada tam interes, zwraca pieniadze wspolnikom, i za ten sam milion dolarow przyjezdza z kolei Mr. Wing. I tak dalej... Za ten sam jeden milion dolarow przyjezdza wiec wkrotce do Australii setka Chinczykow, niektorzy zreszta na ten sam paszport... S: i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy nie dostaniesz wizy! K: Patrz wyzej na wyprobowany schemat mr. Wing & Mr. Wong... KK: Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych wystarczy. skorad: tu sie akurat zgadzam w 100 %. Przyjma Cie do niemal kazdego kraju na swiecie z pocalowaniem reki. K: Na Channel Islands (Jersey itp.) trzeba miec zdaje sie 20 mln, funtow na rodzine... Ale do Australii czy Kanady wystarczy znacznie mniej... No, i Jersey to mala wyspa, wszyscy sie znaja, wiec numer z Mr. Wing & Mr. Wong nie przejdzie... Ale w Cabramatta czy Springvale... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 08.04.03, 10:02 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): > skorad napisał: > >zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane > przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka > KK: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez problemu. Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach. skorad: nie do konca jest tak jak piszesz. Przynamniej jesli chodzi o emigracje w kategorii pracownikow wykwalifikowanych. Wyksztalcenie miec musisz. Nie wazne w jakim zawodzie ale jednak musisz je miec. Miedzy innymi wedlug wyksztalcenia jest sie ocenianym przez Departament Emigracji. Oczywiscie pomijamy mozliwosc, ze ktos jest milionerem. > >i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy > nie dostaniesz wizy! > KK: Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych > wystarczy. > skorad: tu sie akurat zgadzam w 100 %. Przyjma Cie do niemal kazdego kraju na swiecie z pocalowaniem reki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.vic.bigpond.net.au 08.04.03, 10:59 skorad: zeby dostac wize emigracyjna musisz spelniac odpowiednie warunki stawiane przez Departament Emigracyjny, a sa to odpowiednie wyksztalcenie, doswiadczenie zawodowe, poziom jezyka KK: Powyzsze warunki nie sa decydujace, a juz najmniej z nich decydujace jest wyksztalcenie, no chyba ze jestes pielegniarzem doswiadczonym w opiece nad niepelnosprawnymi umyslowo - wtedy kwalifikujesz sie bez problemu. Generalnie pracy dla ludzi wyksztalconych nie ma, jest natomiast nawal ofert dla chcacych wykonywac proste i niskoplatne czynnosci w serwisach. skorad: nie do konca jest tak jak piszesz. Przynamniej jesli chodzi o emigracje w kategorii pracownikow wykwalifikowanych. Wyksztalcenie miec musisz. Nie wazne w jakim zawodzie ale jednak musisz je miec. Kagan: Po co? Aby zakladac kaftany wariatom i dawac im lekarstwa trzeba glownie sily fizycznej i braku wrazliwosci na ludzkie cierpienie. Kazdy rzeznik czy policjant nadaje sie na takiego pilegniarza... S: Miedzy innymi wedlug wyksztalcenia jest sie ocenianym przez Departament Emigracji. K: Bzdura! Licza sie primo pieniadze, secundo wiek, tertio ew. poszukiwany zawod typu pielegniarza psychiatrycznego... Przegladalem dzisiaj THE AGE. Jeszcze pare lat temu bylo w tym wydaniu setki ofert pracy dla informatykow. Dzis naliczylem ich doslownie 2 (DWIE). Podobna, jak nie gorsza jest sytuacja w innych zawodach, moze z wyjatkiem pilegniarzy od psychicznie chorych i staruszkow (malo komu sie chce wymieniac tym staruszkom zasrane pieluchy)... S: Oczywiscie pomijamy mozliwosc, ze ktos jest milionerem. K: Wystarczy, jak Chinczycy, zlozyc sie w kilka rodzin. Kazda daje po 100 tys. dolarow, i Mr. Wong wyjezdza do Australii z milionem dolarow. Pozniej zaklada tam interes, zwraca pieniadze wspolnikom, i za ten sam milion dolarow przyjezdza z kolei Mr. Wing. I tak dalej... Za ten sam jeden milion dolarow przyjezdza wiec wkrotce do Australii setka Chinczykow, niektorzy zreszta na ten sam paszport... S: i... Musisz miec zabezpieczenie finansowe. Bez odpowiedniej kwoty pieniedzy nie dostaniesz wizy! K: Patrz wyzej na wyprobowany schemat mr. Wing & Mr. Wong... KK: Przyjma nawet kompletnego analfabete, jesli ten wylegitymuje sie milionem dolarow, a byc moze nawet milion zlotych wystarczy. skorad: tu sie akurat zgadzam w 100 %. Przyjma Cie do niemal kazdego kraju na swiecie z pocalowaniem reki. K: Na Channel Islands (Jersey itp.) trzeba miec zdaje sie 20 mln, funtow na rodzine... Ale do Australii czy Kanady wystarczy znacznie mniej... No, i Jersey to mala wyspa, wszyscy sie znaja, wiec numer z Mr. Wing & Mr. Wong nie przejdzie... Ale w Cabramatta czy Springvale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kanadzie IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.03, 02:01 Tak wynika z raportu Reserve Bank of Australia z pazdziernika 2001. Ceny kupna domow w Australii byly juz w 1988 roku ok. 3-krotnie wyzsze niz w Kanadzie W STOSUNKU DO DOCHODOW NETTO. Jedynie Japonia miala wskaznik wyzszy od Australii, ale poniewaz od roku 1988 ceny real estate nadal rosna w Australii, a maleja w Japonii, mozna wiec przyjac, ze aktualnie Australia ma najdrozszy na swiecie real estate (w stosunku do zarobkow obywateli). Ceny domow nie moga rosnac (czytaj: ratowac gospodarke) w nieskonczonosc, czego przykladem kryzys japonski, nazywany dzis eufemistycznie kryzysem bankowym. Raport w postaci dokumentu PDF znajdziesz pod: www.rba.gov.au/PublicationsAndResearch/RDP/RDP2001-08.html Od 1988 ceny real estate poszly w gore w calym kapitalistycznym swiecie (z wyjatkiem Japonii) z tym, ze w Australii bardziej niz w Kanadzie. Od siebie dodam, ze stalo sie to wskutek zawalenia sie rynku akcji w USA i na swiecie, zapoczatkowanego w kwietniu 2000 roku oraz drastycznego obnizenia stop procentowych w celu ratowania ekonomii. Japonia przechodzila przez ten sam proces 10 lat wczesniej i dzis znajduje sie w pulapce finansowej (stopa procentowa zero), ktora J.M.Keynes jeszcze w 1935 roku nazwal 'liquidity trap' (to wlasnie owa pulapka doprowadzila do II wojny swiatowej). USA (i caly kapitalistyczny swiat) podaza dzis za Japonia - federal funds rate w USA wynosi juz tylko 1.26%: www.federalreserve.gov/releases/H15/data/m/fedfund.txt Zwycieska wojna w Iraku raczej nie wystarczy zeby wyjsc z tej pulapki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.03, 02:43 W powyzszym tekscie 3krotnie powinno byc 1998, a nie 1988. KK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kanadzie? IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 03:37 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): W powyzszym tekscie 3krotnie powinno byc 1998, a nie 1988. KK K: OK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stragan Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.sympatico.ca 06.04.03, 03:12 Przecietne splaty za dom w okolicach kafla nikogo nie obalaja. Jest to dom z "tektury" (jakie sa domy w AU, Kagan?) z fabryki. Jego cena sprzedazna jest oczywiscie o wiele wyzsza niz wartosc, ale rzekomo sie placi za ziemie na ktorej stoi. Ona z koleji podobniez nalezy do Krolowej, hehe ... Wyjatkiem bylo Vancouver, gdzie przed 96-tym (Honkong syndrom) ceny poszly w gore na poziomy niebotycznie idiotyczne. Pozniej sie okazalo, ze Chiny nie wydymaly bogatych Zoltkow w Honkongu i wszystko wrocilo do normy. Oczywiscie wielu ludzi sie na tym przejechalo, ale tak bylo, jest i bedzie. W Warszawie ceny domow osiagnely nawet poziom 5K za metr kw. ale dzisiaj kazdy sprzedaje na leb na szyje. Kazdy rynek wytrzyma takie cisnienie jedynie przez jakis czas, a pozniej po miescie chodzi tysiace wyjebanych "inwestorow" ... Oj zitie, zitie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 03:36 Gość portalu: Stragan napisał(a): Przecietne splaty za dom w okolicach kafla nikogo nie obalaja. Jest to dom z "tektury" (jakie sa domy w AU, Kagan?) z fabryki. Jego cena sprzedazna jest oczywiscie o wiele wyzsza niz wartosc, ale rzekomo sie placi za ziemie na ktorej stoi. Ona z koleji podobniez nalezy do Krolowej, hehe ... Wyjatkiem bylo Vancouver, gdzie przed 96-tym (Honkong syndrom) ceny poszly w gore na poziomy niebotycznie idiotyczne. Pozniej sie okazalo, ze Chiny nie wydymaly bogatych Zoltkow w Honkongu i wszystko wrocilo do normy. Oczywiscie wielu ludzi sie na tym przejechalo, ale tak bylo, jest i bedzie. W Warszawie ceny domow osiagnely nawet poziom 5K za metr kw. ale dzisiaj kazdy sprzedaje na leb na szyje. Kazdy rynek wytrzyma takie cisnienie jedynie przez jakis czas, a pozniej po miescie chodzi tysiace wyjebanych "inwestorow" ... Oj zitie, zitie! K: Domy w Australii sa podobne do domow w USA (nie bylem w Kanadzie, ale tuz przy granicy, np. w Duluth, Minnesota na granicy Wisconsin). Tyle, ze zimy nie sa tu tak ciezkie jak w Kanadzie czy na pln. USA. Placi sie glownie za ziemie: niezly dom na pieknej Tasmanii, gdzie pracy nie ma od dawna, mozna kupic za 6 tys. dolarow, czyli za to, co rzad daje do reki kupujacym pierwszy dom. W mojej okolicy (middle class suburb 20 min. od miasta) ponizej 200 tys. dostaniesz zas tylko rudere... W dobrej dzielnicy (Toorak, Camberwell, Brighton) bez miliona sie nie pokazuj! Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stragan Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.sympatico.ca 06.04.03, 03:43 Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a): > W dobrej dzielnicy (Toorak, Camberwell, Brighton) bez miliona sie > nie pokazuj! Czy tam sie pokazuje Pawel w swoim BMW 745iL? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 05:28 Gość portalu: Stragan napisał(a): > Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a): > > > W dobrej dzielnicy (Toorak, Camberwell, Brighton) bez miliona sie nie pokazuj! > Czy tam sie pokazuje Pawel w swoim BMW 745iL? K: Pawel, o ile sie nie myle, jezdzi starym Valiantem, co go abos (aborygeni) porzucili kiedys przed polskim klubem w Sunshine... Odpowiedz Link Zgłoś
janek.lew Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana 25.12.04, 10:57 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Gość portalu: Stragan napisał(a): > > > Gos´c´ portalu: Kagan napisa?(a): > > > > > W dobrej dzielnicy (Toorak, Camberwell, Brighton) bez > miliona sie nie pokazuj! > > Czy tam sie pokazuje Pawel w swoim BMW 745iL? > K: Pawel, o ile sie nie myle, jezdzi starym Valiantem, > co go abos (aborygeni) porzucili kiedys przed polskim > klubem w Sunshine... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 26.12.04, 09:48 Odpowiedz Link Zgłoś
kaganowski Czy "skorada" tez deportowali z Australii? 11.05.05, 11:37 Jak te Filipinke, bo nie mowila z australijskim "szerokim" akcentem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Domy w Australii prawie 3x drozsze niz w Kana IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 03:40 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): Tak wynika z raportu Reserve Bank of Australia z pazdziernika 2001. Ceny kupna domow w Australii byly juz w 1988 roku ok. 3-krotnie wyzsze niz w Kanadzie W STOSUNKU DO DOCHODOW NETTO. Jedynie Japonia miala wskaznik wyzszy od Australii, ale poniewaz od roku 1998 ceny real estate nadal rosna w Australii, a maleja w Japonii, mozna wiec przyjac, ze aktualnie Australia ma najdrozszy na swiecie real estate (w stosunku do zarobkow obywateli). Ceny domow nie moga rosnac (czytaj: ratowac gospodarke) w nieskonczonosc, czego przykladem kryzys japonski, nazywany dzis eufemistycznie kryzysem bankowym. K: To jest kryzys kapitalizmu, spowodowany w przypadku Japonii za duzym uzalenieniem sie od handlu zagranicznego i zaniedbaniem konsumpcji wewnetrznej... - Od 1988 ceny real estate poszly w gore w calym kapitalistycznym swiecie (z wyjatkiem Japonii) z tym, ze w Australii bardziej niz w Kanadzie. Od siebie dodam, ze stalo sie to wskutek zawalenia sie rynku akcji w USA i na swiecie, zapoczatkowanego w kwietniu 2000 roku oraz drastycznego obnizenia stop procentowych w celu ratowania ekonomii. Japonia przechodzila przez ten sam proces 10 lat wczesniej i dzis znajduje sie w pulapce finansowej (stopa procentowa zero), ktora J.M.Keynes jeszcze w 1935 roku nazwal 'liquidity trap' (to wlasnie owa pulapka doprowadzila do II wojny swiatowej). USA (i caly kapitalistyczny swiat) podaza dzis za Japonia - federal funds rate w USA wynosi juz tylko 1.26%. Zwycieska wojna w Iraku raczej nie wystarczy zeby wyjsc z tej pulapki. K: Ale moze odsunac agonie na kilka lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Susza w Melbourne i Victorii IP: *.vic.bigpond.net.au 06.04.03, 12:14 Zbiorniki wody zapelnione mniej niz w 40%. Niektore miasta na prowincji maja wode tylko z beczkowozow. A idioci w rzadzie przyjmuja wciaz nowych imigrantow. Zeby zdechli z braku wody? Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Susza w Melbourne i Victorii IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.11.* 12.04.03, 16:13 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Zbiorniki wody zapelnione mniej niz w 40%. > Niektore miasta na prowincji maja wode tylko > z beczkowozow. > A idioci w rzadzie przyjmuja wciaz nowych imigrantow. > Zeby zdechli z braku wody? > Kagan Kagan, nie wprowadzaj nastroju takiej wielkiej katastrofy. Nie wiem jak dawno wyjechales z Polski wiec moze nie pamietasz? W Polsce tez sie czesto zdarza, ze w miastach brakuje wody. Jest zakaz mycia samochodow, podlewania trawnikow i czesto baseny sa zamkniete. p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Susza w Melbourne i Victorii IP: *.lib.latrobe.edu.au 16.04.03, 11:09 Gość portalu: Marta napisał(a): > Gość portalu: Kagan napisał(a): > > Zbiorniki wody zapelnione mniej niz w 40%. > > Niektore miasta na prowincji maja wode tylko > > z beczkowozow. > > A idioci w rzadzie przyjmuja wciaz nowych imigrantow. > > Zeby zdechli z braku wody? > > Kagan > > Kagan, nie wprowadzaj nastroju takiej wielkiej katastrofy. Nie wiem jak dawno > wyjechales z Polski wiec moze nie pamietasz? W Polsce tez sie czesto zdarza, > ze w miastach brakuje wody. Jest zakaz mycia samochodow, podlewania trawnikow > i czesto baseny sa zamkniete. K: Nie pamietam takich zakazow, a mieszkalem w Polsce, z malymi przerwami, do roku 1981 (pamietam czasy mniej wiecej od lat 1960tych)... Australia to najsuchszy kontynent na swiecie, z powaznym deficytem wody. Rolnictwo typu europejskiego spowodowalo tu zasolenie gleby, a wiec utrate tysiecy hektarow ziemii uprawnej. Australia nie jest w stanie utrzymac wiecej niz 20 mln ludzi, chyba, ze wprowadzi sie zakaz mycia, prania itp. Wtedy 1l wody na dzien na glowe mieszkanca moze wystarczy... Ale kto by chcial zyc w takich warunkach? Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: Susza w Melbourne i Victorii IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.04.03, 16:50 Gość portalu: Kagan napisał(a): >Australia to najsuchszy kontynent na swiecie, z powaznym deficytem wody. Rolnictwo typu europejskiego spowodowalo tu zasolenie gleby, a wiec utrate tysiecy hektarow ziemii uprawnej. Australia nie jest w stanie utrzymac wiecej niz 20 mln ludzi, KK: Jest znacznie gorzej niz pisze Kagan. Bardzo ciekawy tekst na ten temat zamieszczono swego czasu w New Scientist: www.newscientist.com/opinion/opinterview.jsp?id=ns23485 'At current levels of consumption, we can support a population of only 7 or 8 million sustainably, not the current 19 million. Unless things change it will become increasingly uneconomic to grow food because of the amount of fertiliser that you need, because of the costs of providing the infrastructure to deliver water, and because of the amount of remediation that you need to keep the environment intact.' Uprawy zboz w Australii okazuja sie byc nonsensem. Jedyne sensowne uprawy nie wyrzadzajace w tym klimacie szkod agrokulturalnych to winnice. W Australii sa wspaniale warunki do produkcji czerwonych win, zwlaszcza typu Shiraz, ale tez i Cabernet. Francja zagrozona. W Nowej Zelandii z kolei znakomicie udaja sie wina biale, szczegolnie Sauvignon Blanc, ale rowniez Chardonnay. Niemcy zagrozone. USA moze juz dzis spokojnie zrezygnowac z win francuskich i niemieckich na rzecz win australijskich i nowozelandzkich. Podejrzewam, ze o to wlasnie bila sie Australia w Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrojad Re: Australia - Emigracja IP: *.sympatico.ca 14.04.03, 00:35 Gos´c´ portalu: skorad napisa?(a): > Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie > za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, > miesiecznie wyniesie okolo 1500 AUD. Czy Ty skorad jestes nomalny, czy moze kpisz? A moze o droge durniu pytasz, co? Jesli nie wiesz nic o kosztach zycia to jak mogles cos wyliczyc, ofermo zyciowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula-troll Re: Australia - Emigracja IP: 66.207.104.* 14.04.03, 19:18 Gość portalu: skrojad napisał(a): > Gos´c´ portalu: skorad napisa?(a): > > > Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie > > za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, > > miesiecznie wyniesie okolo 1500 AUD. > > Czy Ty skorad jestes nomalny, czy moze kpisz? A moze o droge durniu > pytasz, co? Jesli nie wiesz nic o kosztach zycia to jak mogles cos wyliczyc, > ofermo zyciowa? Spadaj na drzewo Gadula! Zniszczyles to forum debilu! Odpowiedz Link Zgłoś
mineta123 Re: Australia - Emigracja 14.04.03, 19:19 Gos´c´ portalu: gadula-troll napisa?(a): > Gos´c´ portalu: skrojad napisa?(a): > > > Gos´c´ portalu: skorad napisa?(a): > > > > > Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie > > > za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, > > > miesiecznie wyniesie okolo 1500 AUD. > > > > Czy Ty skorad jestes nomalny, czy moze kpisz? A moze o droge durniu > > pytasz, co? Jesli nie wiesz nic o kosztach zycia to jak mogles cos wyliczy > c, > > ofermo zyciowa? > > Spadaj na drzewo Gadula! Zniszczyles to forum debilu! Spadaj na drzewo gadula-troll! Zniszczyles to forum debilu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re:pytanie do skorad-a IP: 66.113.28.* 15.04.03, 16:31 czesc czy po otrzymaniu wizy masz jakis konkretny czas na wyjazd - 6 miesiecy,1rok??? dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorrad Re:pytanie do skorad-a IP: 66.207.104.* 15.04.03, 18:19 Nie! Czy chcesz zebym skonczyl w obozie w Woomera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re:pytanie do skorad-a IP: *.lib.latrobe.edu.au 16.04.03, 11:02 Gość portalu: Skorrad napisał(a): Nie! Czy chcesz zebym skonczyl w obozie w Woomera? K: Tam nie skonczysz, bo ten oboz koncentracyjny wlasnie zamykaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorrad Re:pytanie do skorad-a IP: 66.207.104.* 16.04.03, 18:36 To po co otwierali, zeby teraz zamykac? Dziwne ... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re:pytanie do skorad-a 17.04.03, 14:49 Gość portalu: maciek napisał(a): > czesc > czy po otrzymaniu wizy masz jakis konkretny czas na wyjazd - 6 miesiecy,1rok??? > dzieki. My dostalismy 10 - 11 miesiecy czasu na wyjazd. Wizy przyznano nam w lutym, a wyjechac mamy napozniej do 11 grudnia br. Nie wiem jednak czy to jest regula (ten okres czasu) bo ja tez wczesniej slyszalem o 6 miesiacach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skorrad Re:pytanie do skorad-a IP: 66.207.104.* 17.04.03, 14:55 Miejmy nadzieje, ze nie traficie chociarz do Woomera ... zona moglaby tego nie lubic. Blaszane dachy, brak szyb w oknach i ta duchota w lecie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odp. Re:pytanie do skorad-a IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:17 Gość portalu: Skorrad napisał(a): > Miejmy nadzieje, ze nie traficie chociarz do Woomera ... zona moglaby tego nie > lubic. Blaszane dachy, brak szyb w oknach i ta duchota w lecie! - Ktos juz pisal, ze Woomere zamykaja, ale admin wycial ten post... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatlo Re:pytanie do skorad-a IP: *.sympatico.ca 19.04.03, 17:06 ? "Biedni Polacy. Szkoda mi Was". onatutrwa 19-04-2003 01:59 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c Powiedzcie Unii NIE! Biedni Polacy. Szkoda mi Was. Bylis´cie juz˙ nie raz uciskani i wyzyskiwani przez obce moce, ale nigdy dota˛d nie musielis´cie, tak jak dzieje sie˛ to obecnie, jeszcze do tego przys´piewywac´, tan´czyc´ i podskakiwac´ z rados´ci. Na dodatek dawac´ sie˛ ok?amywac´ przez w?asnych rodaków, z˙e ten oto wyzysk nie jest z˙adnym wyzyskiem, ale pierwszym krokiem do raju. To Wy przeciez˙ zdo?alis´cie rozpoznac´ i na pocza˛tku lat 80. solidarnie zniweczyc´ ten rodem z Kremla wielki komunistyczny szwindel. Czy to jest teraz dla Was naprawde˛ takie trudne, dostrzec podobien´stwo tamtejszych k?amstw do tych najnowszych, postkomunistycznych, w przebraniu unijnym? Czy naprawde˛ wystarczy tylko tra˛bic´ g?os´no i wystarczaja˛co d?ugo te˛ prymitywna˛ prounijna˛ demagogie˛, z˙ebys´cie zas´lepieni i naiwni uwierzyli tym samym ludziom, którzy wtedy daremnie próbowali zachwycic´ Was Moskwa˛ i RWPG, a dzisiaj pieja˛ z zachwytu nad Bruksela˛ i Unia˛ Europejska˛? Przy tym ostatnie wydarzenia sprawiaja˛ wraz˙enie, jakby ?askawe niebiosa chcia?y w ostatnim momencie otworzyc´ Wam oczy na to, co Was w?as´ciwie w tej Unii czeka, w tej Unii, która przez ca?y czas trwania tzw. procesu akcesyjnego Was oszukiwa?a i wodzi?a za nos. Po Waszym przysta˛pieniu do Unii Zachód obieca? p?acic´ Wam 10-15 mld euro rocznie za to, z˙e zaraz po obaleniu komunistycznej w?adzy otworzylis´cie w?asne granice i praktycznie oddalis´cie im pozosta?e po 50 latach gospodarki planowej resztki przemys?u. Pie˛tnastka, a przede wszystkim Niemcy, bezwzgle˛dnie wykorzysta?a te lekkomys´lne uste˛pstwa i przewage˛ swojego kapita?u, zapewniaja˛c sobie kluczowe pozycje w polskiej gospodarce. Tam, gdzie sie˛ nie op?aca? zakup lub budzi? sie˛ opór, polska konkurencja zosta?a po prostu zlikwidowana za pomoca˛ zmasowanego dumpingu. Zrujnowano polskie rolnictwo za sprawa˛ otwarcia granic i dumpingowych cen unijnych, w powaz˙nej mierze dotowanych w ramach tzw. Wspólnej Polityki Rolnej. To samo zaczyna sie˛ dziac´ i z Waszym hutnictwem, górnictwem we˛glowym, energetyka˛ oraz z wieloma innymi dziedzinami. Wierzcie mi, obecna katastrofalna sytuacja polskiej gospodarki ma swój pocza˛tek w traktacie przedakcesyjnym z Unia˛ Europejska˛! To wszystko ma byc´ teraz utrwalone poprzez podpisanie aten´skiego traktatu akcesyjnego. Za grube miliardy euro Polska zobowia˛za?a sie˛ do wprowadzenia w duz˙ej mierze bezsensownych unijnych standardów, które - bezwzgle˛dnie wymagane przez Zachód - zwia˛z˙a˛ na wiele lat resztki Waszego potencja?u inwestycyjnego, a Wasza wolnos´c´ w podejmowaniu decyzji gospodarczych stanie sie˛ farsa˛. Miliardowa pomoc z funduszy g?os´no zapowiadana przez Unie˛ i polski rza˛d to w najlepszym przypadku s´mieszne 1-2 mld euro rocznie. Tymczasem Polska straci dwa razy tyle z tytu?u wp?aconej do brukselskiej kasy sk?adki cz?onkowskiej oraz utraconych wp?ywów z tytu?u p?aconych obecnie ce?. Nikt nie moz˙e Wam przeszkodzic´ nawet teraz wysta˛pic´ z tego haniebnego traktatu akcesyjnego podpisanego w?as´nie w Atenach i zag?osowac´ w referendum: NIE. By?oby to dla Polski tylko z korzys´cia˛. Samodzielnie i suwerennie be˛dziecie mogli odbudowac´ Wasza˛ pozycje˛ w Europie i oprócz tego oszcze˛dzic´ s´wiatu tego z˙a?osnego przedstawienia, w czasie którego Wasz obecny rza˛d haniebnie pada Zachodowi do stóp. Carl Beddermann, by?y przedakcesyjny doradca UE w Polsce ? Re: 'Biedni Polacy. Szkoda mi Was'. adres: *.acn.pl / 10.67.1.* Gos´c´: Polak 19-04-2003 03:37 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c A nam WAS, biedne rydzykowe rosyjskie slugusy ? Re: 'Biedni Polacy. Szkoda mi Was'. adres: *.ains.net.au Gos´c´: Polak 19-04-2003 03:50 odpowiedz na list odpowiedz cytuja˛c Adam Michnik Czemu polscy Z˙ydzi powinni popierac´ wojne˛ w Iraku? Sprawa jest jasna, wie˛c wy?oz˙e˛ ja˛ w kilku s?owach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojna˛ o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem moz˙na by wprowadzac´ na si?e˛ demokracje˛ w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem be˛dzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy tez˙ niektórzy se˛dziowie wygladaja˛ i zachowuja˛ sie˛ jak ma?py przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to tez˙, wbrew dos´c´ popularnej opinii, wojna o rope˛. Amerykan´skie koncerny kontroluja˛ dos´c´ ropy w Ameryce Pó?nocnej i Po?udniowej, a takz˙e w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka sie˛ nam (to jest Z˙ydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przysz?os´ci. Stawka˛ w tej wojnie jest bowiem na krótka˛ mete˛ kontrola nad ca?ym Bliskim Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczen´stawa Izraelowi, a na d?uz˙sza˛ mete˛, kontrola Izraela, a w?as´ciwie Syjonizmu, nad ca?ym S´wiatem. Jest rzecza˛ oczywista˛, z˙e Izrael, a nawet S´wiatowe Z˙ydostwo, sa˛ na taka˛ kontrole˛ po prostu za ma?e. Sta˛d be˛dziemy kontrolowac´ ca?y S´wiat przy pomocy pote˛gi militarnej USA. Sta˛d tez˙ obowia˛zkiem kaz˙dego Z˙yda, a szczególnie polskiego Z˙yda, jest pomoc Ameryce w osia˛gnie˛ciu pe?nej dominacji nas S´wiatem. Pierwsza˛ faza˛ w tej operacji by?o rozbicie Zwia˛zku Sowieckiego ? jedynego realnego przeciwnika USA, a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a wie˛c obalenie tzw. realnego socjalizmu w takich krajach jak Polska. Ten etap zakon´czylis´my z pe?nym sukcesem. Rosja nie jest obecnie z˙adnym konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zosta?y ca?kowicie uzalez˙nione od naszego (z˙ydowskiego) kapita?u, a w ich w?adzach jest coraz wie˛cej Z˙ydów. I tak w Polsce mamy naszego, z˙ydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy prezesa Rady Polityki Pienie˛z˙nej. Podobnie, choc´ moz˙e nie az˙ tak dobrze, jest w innych krajach. Zreszta˛ cze˛sto, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np. premierem nie jest Z˙yd, a ?nasz? goj, jak to jest np. obecnie w Polsce. Obecnie chodzi nam o pe?na˛ kontrole˛ Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to by? tylko pierwszy etap. Nalez˙y tez˙ pamie˛tac´, z˙e USA be˛dzie d?ugo kontrolowac´ w Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko wie˛ksze miasta i waz˙niejsze drogi, ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja antyamerykan´skiego, a wie˛c tez˙ i antyz˙ydowskiego rez˙ymu w Iraku, oraz zaje˛cie Iranu i Syrii, a takz˙e wie˛ksze podporza˛dkowanie sobie Jordanii, aby umoz˙liwic´ dalsza˛ ekspansje˛ terytorialna˛ Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne zaje˛cie Zachodniego Brzegu Jordanu, ca?ej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z usunie˛ciem na sta?e Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale tez˙ utworzenie tzw. strefy ochronnej, czyli ponowna˛ okupacje˛ przez Izrael Synaju, Libanu oraz dalszych cze˛s´ci Jordanii i Syrii, tak, aby uniemoz˙liwic´ inflitracje˛ wrogich elementów arabskich na teren Izraela. Wymagac´ to be˛dzie, oczywis´cie, ustanowienia ca?kowicie proamerykan´skich, a wie˛c tez˙ i ca?kowicie proizraelskich rez˙ymów nie tylko w Iraku, ale tez˙ w Iranie, Syrii, Jordanii i Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez po?a˛czon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aggie Re:pytanie do skorad-a IP: *.solutions.net.pl 20.04.03, 23:31 co ma piernik do wiatraka? spamujesz i co chcesz osiagnac? Piszesz bzdety na temat UE, a nie masz o tym pojecia. Gosc sie chce cos odwiedziec, a pieprzysz. p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re:pytanie do skorad-a IP: 66.207.104.* 21.04.03, 17:56 Ten swiatlo nawet na bisie zostal odkryty, hehe ... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Melbourne - weze, pajaki i inne 22.04.03, 15:26 Witam wszystkich po swietach, Jak wyglada sprawa wezy, pajakow i innych niezbyt bezpiecznych stworzen? Czy w Melbourne to jest problem? Czy nowo przybyli sa jakos szkoleni na wypadek np. ukaszenia? Czy moze to dzialka lekarza rodzinnego? ....a moze to dzialka kazdego z osobna? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: 66.207.104.* 22.04.03, 15:44 Sprawa dzialek zostala raz na zawsze zakonczona wraz z procesem "prywatyzacji" przeprowadzonym w Pomrocznej przez Jeffreya Sachsa ustamy Balcerka i Lewandowskiego. A Ty Skorad co wtedy robiles? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - weze, pajaki i inne 22.04.03, 15:52 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > Sprawa dzialek zostala raz na zawsze zakonczona wraz z procesem "prywatyzacji" > przeprowadzonym w Pomrocznej przez Jeffreya Sachsa ustamy Balcerka i > Lewandowskiego. A Ty Skorad co wtedy robiles? Czego dotyczy ta wypowiedz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: 66.207.104.* 22.04.03, 17:19 Dzialek Skorad, dzialek! Oj, Ty chiba nic nie zwojujesz na tym Zapadie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.04.03, 17:43 Niektorzy tutaj to wrecz marza o ukaszeniu weza lub pajaka, bo to podobno kreci lepiej niz maryska. Te sprawy, jak i karaluchy, daleko lepiej udaja sie w Sydney. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: 66.207.104.* 22.04.03, 18:18 Masz duzo racji KK, ale nie jest to tak do konca (?) ... Mieszkancy pomrocznej ostatnio delektuja sie cala gama klejow i innych pochodnych butaprenu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.04.03, 01:17 To Polacy tez maja swoich aborygenow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [...] Re: Melbourne - weze, pajaki i inne IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 07:22 Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i dinozaury 23.04.03, 05:05 skorad napisał: > Witam wszystkich po swietach, > Jak wyglada sprawa wezy, pajakow i innych niezbyt bezpiecznych stworzen? Czy w > Melbourne to jest problem? Czy nowo przybyli sa jakos szkoleni na wypadek np. > ukaszenia? Czy moze to dzialka lekarza rodzinnego? ....a moze to dzialka > kazdego z osobna? > > Pozdrawiam Skorad, ile razy byles w Polsce zagrozony ukaszeniem zmii? Ryzyko tutejsze - zwlaszcza w miescie - jest podobne. W ciagu ostatnich 20 lat widzialem dwa weze, oba przejechane na szosie. Przestan wreszcie histeryzowac, nie wyjezdzasz na wyspy Hula-Gula, tylko do normalnego kraju zachodniego. Zycie w Melbourne jest w wielu aspektach nie do odroznienia od zycia w Londynie czy Los Angeles. A teraz wez sie w garsc i wsiadaj do samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i dinozaury IP: 66.207.104.* 23.04.03, 18:04 Niekturzy sie nie nadaja na emigracja, a szczegulnie do AU! Odpowiedz Link Zgłoś
popelina Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i dinozaury 23.04.03, 18:29 A ci, ktorzy tam przetrwali maja trwale odchylki i rozne obsesje. Wiarus (paszporty), Ozpol (niedoszly kronikarz), Luiza (duuuza duuupa!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Answer Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i dinozaury IP: 140.159.68.* 24.04.03, 06:40 Do Australii? CSIRO (tamtejsza PAN) podaje, ze w ciagu nastepnych 30 lat opady deszczu w Wiktorii (Melbourne) zmniejsza sie o 14%, a w ciagu nastepnych 70 lat o 40% w zwiazku z tzw. greenhouse effect. Wallan (10 min. od granicy Melbourne) i Broadford, najszybciej rozwijajace sie miasta na polnoc od Melbourne nie maja wody, trzeba ja tam dowozic beczkowozami, a mieszkancy moga ja uzywac tylko do picia i niezbednego mycia (nawet akwaria sa tam praktycznie zakazane - trzeba bowiem do nich kupowac wode prywatnie). Sydney? Prawie cala Nowa Poludniwa Walia to obszar kleski zywiolowej (susza). No i te ceny (ponizej pol miliona dolarow sa tam tylko rudery)... Poludniowa (Adelaide) i Zachodnia Australia (Perth) to w 90% pustnie. Pozostaje tylko mala Tasmania, gdzie jest zimno i nie ma od dawna pracy i tropikalny (zbyt goracy dla Europejczykow) Queensland, gdzie tez zreszta pracy od dawna nie ma (nigdy tam nie bylo przemyslu, rolnictwo tam upada, podobnie jak turystyka, bo w Azji, skad przyjezdza tam 90% turystow permanentny kryzys i epidemia SARS) Kanada? Epidemia SARS w Toronto, a i zapewne tez w pelnym Chinczykow Vancouverze... Swiatowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed podrozami do Kanady, a szczegolnie do Toronto, najwiekszego skupiska polonii kanadyjskiej... Lepiej wiec siedziec na tylku w swym wlasnym Pipidowku... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i dinozaury 24.04.03, 10:49 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > Niekturzy sie nie nadaja na emigracja, a szczegulnie do AU! Na szczescie nie Ty to oceniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY 24.04.03, 10:53 Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno w wielu (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy to prawda? Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY 24.04.03, 11:52 odpowiedz dam na polonia Bis forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=5766165 generalnie - Stary ma racje (chociaz popiera monarchie )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i LICHWIARZE! IP: *.ains.net.au 25.04.03, 08:39 A TY CO Tu ROBISZ LICHWIARZU? JESZCZE CIE NIE ZAMKNELI ZA OSZUSTWA PODATKOWE I WYLUDZANIE ZASILKU Z CENTRELINKU, MIMO IZ NA LEWO CZYSCILES KIBLE BOGATYM ZYDOM W CAULFIELD I NA TOORAKU? pawel_z_melb napisał: odpowiedz dam na polonia Bis generalnie - Stary ma racje (chociaz popiera monarchie )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i LICHWIARZE! IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:18 Powtarzam z forum BIS: Autor: pawel_z_melb@NOSPAM.gazeta.pl Data: 24-04-2003 11:50 Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY skorad : Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno w wielu (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy to prawda? Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? P: Melb. jest chlodniej - stad i klopoty duzo mniejsze - przez osiem lat nie mielismy zadnych przygod; my zreszta lubimy karaluchy jako tanie zrodlo bialka zwierzecego! W zasadzie to problem na takim samym poziomie jak w Polsce - sa weze i paskudne pajaki ale na codziem sie tego nie doswiadzcza (gorzej TROCHE w Quinsland - podobno. Na Gold Coast niczego nie doswiadczylismy, bo nas nie stac na wyjazd tamze. Problemow z woda tez tak naprawde nie odczuwalismy - ok, na pewnym etapie nie mozna bylo podlewac ogrodka w dzien (tylko rano lub wieczorem) - ale kto rozsadny podlewa w poludnie? My zreszta nie may ogrodka ani weza do podlewania, a na wode, nawet do mycia nas nie stac. Pijemy zas polska wodke, co ja sasiad pedzi po nocach w garazu. Samochod - mycie tylko z wiaderka albo w myjni ... tez nie nasz problem, bo nie stac nas na samochod! jednym slowem - bez paniki... 'swiat jaki jest - tworzymy wookol siebie sami...' My to robimy pijac wodke i wachajac benzyne z samochodu sasiada. Choc ostanio ta bezolowiowa nie daje takich wrazen, jak dawniej dobra etylina z dodatkiem zwiazkow olowiu! pozdrowienia z Melbourne Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrante Melbourne - beznadzieja w Preston IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 05:43 Jadac do La Trobe zawadzilem o Preston (wielka robotnicza dzielnica na pln. Melbourne). Tam widac dopiero kryzys: smieci na ulicach, zdewastowane przystanki tramwajowe i autobusowe, walace sie domy i zapuszczone ogrodki... Regula w Australii jest, ze kupuje sie dom w dzielnicy "zielonej" ("leafy suburbs"). Jesli w okolicy nie ma duzo starych drzew, to znaczy, ze jest to slum: obecny lub przyszly. Jesli sa stare drzewa, to OK! Nawet jesli dom jest rudera, to dzialka jest na wage zlota. W Melbourne i Sydney najwiecej dobrych dzielnic jest na wschodzie, w Sydney tez z reguly blisko zatoki... Dzielnice zachodnie to z reguly slumsy... Pozdr. Emigrante Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel_z_melb Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 07:21 pawel_z_melb napisał: Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy & LICHWIARZE IP: 202.59.105.* 27.04.03, 10:35 Na jaki % daje Pawel D. pozyczki? Bo banki daja na MNIEJ niz 7% rocznie! Lord of Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY IP: 66.207.104.* 24.04.03, 14:48 A na przedmieciach Sydney ludzie nie myja zebow ... Tpfu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrantos Home loans in Oz IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 05:09 Sa obecnie (z uczciwych, nie lichwiarskich zrodel) okolo 6.5% na rok. Wahaja sie od ok. 5.99% (np. members Equity) do ok. 6.5% (Transcom Credit Union). Duze banki daja na 6.57% (ANZ, Commonwealth, Westpac National - tylko 0.01% mniej), wiec widac, ze NIE ma zadnej konkurencji, a istnieje kartel BIG FOUR... Los Emigrantos Polacos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odp. Re: Melbourne - weze, pajaki, tygrysy i KARALUCHY IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:08 skorad napisał: Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno w wielu (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy to prawda? Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? Pozdrawiam Odp. Mieszkalem w Sydney (Parramatta, NIE mylic z Cabramatta) i Maitland (ok. 100km na polnoc od Sydney, blisko Newcastle). W Sydney mialem male karaluchy, ale szybko je wytrulem (dosc nowy i porzadny blok). W Maitland mialem tez wielkie, kilkucentymetrowe karaluchy. Te szybko wytrulem, ale z malymi nie dalem rady. Mieszkalem w tzw. unicie (domek kilkurodzinny), w duzym ogrodzie. W domku bylo czysto, ale one przychodzily z ogrodu. W Melbourne poza dzielnicami azjatyckimi raczej nie ma problemu z karaluchami. W takim Springvale (najtansza wieprzowina) jest ich zas sporo, bo zoltki, a szczegolnie z Wietnamu czy Syjamu to straszne brudasy... Wystarczy zajrzec do ich sklepow... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: KARALUCHY 27.04.03, 04:14 skorad napisał: > Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno w wielu > (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy to prawda? > > Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? > Pozdrawiam Skorad, najwieksze i najszybsze karaluchy w zyciu widzialem w akademikach Uniwersytetu Warszawskiego w al. Zwirki i Wigury w Warszawie. Te australijskie nie sa w ogole w tej samej lidze. Kiedys sie pokazaly, kipilem odpowiedni spray, opryskalem zgodnie z instrukcja, od tego czasu spokoj. A teraz skoncz histeryzowac i wsiadaj do samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: KARALUCHY IP: *.lib.unimelb.edu.au 27.04.03, 08:49 prawdziwystarywiarus napisał: > skorad napisał: > > > Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno w wie > lu > > (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy to > prawda? > > > > Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? > > Pozdrawiam > > > Skorad, najwieksze i najszybsze karaluchy w zyciu widzialem w akademikach > Uniwersytetu Warszawskiego w al. Zwirki i Wigury w Warszawie. Te australijskie nie sa w ogole w tej samej lidze. Kiedys sie pokazaly, kipilem odpowiedni spray, opryskalem zgodnie z instrukcja, od tego czasu spokoj. A teraz skoncz histeryzowac i wsiadaj do samolotu. - A mieszkales, koles, w Maitland, NSW? Widziales tamtejsze superkaraluchy? Lord of Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prusak Re: KARALUCHY IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.11.* 27.04.03, 18:01 Gość portalu: LoM napisał(a): > prawdziwystarywiarus napisał: > > > skorad napisał: > > > > > Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace stworkow niezbyt milych. Podobno > w wie > > lu > > > (niektorych?) domach na obrzezach Sydney problemem sa karaluchy. Czy > to > > prawda? > > > > > > Jesli tak, czy to dotyczy tez Melbourne? > > > Pozdrawiam > > > > > > Skorad, najwieksze i najszybsze karaluchy w zyciu widzialem w akademikach > > Uniwersytetu Warszawskiego w al. Zwirki i Wigury w Warszawie. Te > australijskie nie sa w ogole w tej samej lidze. Kiedys sie pokazaly, kipilem > odpowiedni spray, opryskalem zgodnie z instrukcja, od tego czasu spokoj. > A teraz skoncz histeryzowac i wsiadaj do samolotu. > - A mieszkales, koles, w Maitland, NSW? Widziales tamtejsze superkaraluchy? > Lord of Melbourne wystarczy mieszkac w akademiku zeby zobaczyc co to zycie z karaluchami. Mozana sie do nich przyzwyczajic jak do wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emka Melbourne - pytanie o dzielnice IP: *.inetia.pl 29.04.03, 11:01 Witam, Mam krotkie pytanie dotyczace Melbourne. Przed wyjazdem chcialabym sie troche rozejrzec za mieszkaniem. Nie wiem w jakiej dzielnicy szukac, aby nie trafic na jakas mine. Czy moglibyscie polecic jakies fajne do mieszkania dzielnice - moze nie Toorak, bo to juz wiem ze drogi i exclusive ale tez nie St. Kilda - slyszalam ze tam z kolei jest niebezpiecznie. Chodzi mi o jakies spokojne otoczenie, blisko komunikacji, nie na obrzezach. Bede wdzieczna za informacje. Pozdrawiam, emka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: La Trobe Re: Melbourne - pytanie o dzielnice IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 11:56 Gość portalu: Emka napisał(a): Witam, Mam krotkie pytanie dotyczace Melbourne. Przed wyjazdem chcialabym sie troche rozejrzec za mieszkaniem. Nie wiem w jakiej dzielnicy szukac, aby nie trafic na jakas mine. L: Miny moga byc terza wszedzie, ale glownie tam, gdzie mieszkaja zydzi (Caulfield). Czy moglibyscie polecic jakies fajne do mieszkania dzielnice - moze nie Toorak, bo to juz wiem ze drogi i exclusive ale tez nie St. Kilda - slyszalam ze tam z kolei jest niebezpiecznie. L: Masz niezbty aktualne dane. St. Kilda robi sie superwxluzywnym przedmiesciem, glownie dla tzw. singli. Najladniej jest zreszta chyba nie na Tooraku (zbyt "stuffy"), ale w Camberwell i Brighton (nad morzem). Ladna jest tez Mt. Martha i Mt. Elisa, ale dosc daleko. Ogolnie polecam EASTERN SUBURBS! Blisko na plaze i na narty! Chodzi mi o jakies spokojne otoczenie, blisko komunikacji, nie na obrzezach. Bede wdzieczna za informacje. L: To gorzej, bo blisko=drogo! W tzw, 1szej strefie transportu ponizej 200 tys, AUD nic nie kupisz, chyba ze w slumsach typu Footscray... Realnie stac cie bedzie najwyzej na 2ga strefe (od Box Hill na wschod)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: KARALUCHY IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 12:00 Gość portalu: Prusak napisał(a): wystarczy mieszkac w akademiku zeby zobaczyc co to zycie z karaluchami. Mozna sie do nich przyzwyczajic jak do wszystkiego LoM: Do wszystkiego sie mozna przyzwyczaic, ale po co? Mozna sie np. przyzwyczaic do picia denaturatu, ale ja uwazam (slusznie, czy nie), ze dobre whisky(ey) czy gin sa lepsze... W akademikach nie mieszkalem, ale pracowalem w Rozy Luxemburg, gdzie caly glowny budynek (gdzie kiedys tez pracowal na tasmie Adas M.) byl zakaraluszony, ale przez te male karaluszki. Jak zobaczylbys te wielkie z NSW, Australia, to bys zmienil zdanie... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: KARALUCHY 30.04.03, 08:53 prawdziwystarywiarus napisał: > > Skorad, najwieksze i najszybsze karaluchy w zyciu widzialem w akademikach > Uniwersytetu Warszawskiego w al. Zwirki i Wigury w Warszawie. Te australijskie > nie sa w ogole w tej samej lidze. Kiedys sie pokazaly, kipilem odpowiedni > spray, opryskalem zgodnie z instrukcja, od tego czasu spokoj. > > A teraz skoncz histeryzowac i wsiadaj do samolotu. Hej, nie histeryzuje. Staram sie zdobyc informacje. Odnosnie samolotu to przylatuje dopiero pod koniec czerwca wiec jeszcze troszke czasu minie (prawie dwa miesiace). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
larson Re: KARALUCHY & stuff 30.04.03, 09:26 > Hej, nie histeryzuje. Staram sie zdobyc informacje. W temacie karaluchow i innych milych stworzen: garsc informacji z pierwszej reki: - mieszkam na drugim pietrze w Sydney - do mieszkania wlatuja karaluchy wielkosci trampka. A bez przesady - wez polskiego karalucha i pomnoz razy dwa oraz dodaj umiejetnosc latania na wysokosc 10 m. - dwa razy wlazl mi do kuchni pajak (ostatni wczoraj) wielkosci dloni dziecka (shielded huntsman). Ukaszenie (tego gatunku) nie grozi smiercia, tylko "wylacznie" komplikacjami pracy serca. Zabicie tego talatajstwa to pol puszki Baygonu i pare minut obserwacji agonii. - po drodze do domu (zaznacze ze mieszkam w tzw 'dobrej dzielnicy' na Nth Shore) przeszedl mi szczur NAD GLOWA (po galezi drzewa) - o muchach w outback nie wspomne, bo to ograny oraz wakacyjny temat takie to przyjemnosci czekaja w klimatach cieplejszych. Karaluchy wieksze sa w Azji, ale na pajaki sie przygotuj. pzdr Larson Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: KARALUCHY & stuff IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 11:47 Mieszkajac w Maitland, NSW (tuz pod Newcastle) pamietam karaluchy, szczegolnie te wielkie, ale pajakow nie mialem ani tam, ani w Parramatta... W Melbourne (Blackburn) mamy sporo pajakow, ale na ogol niegroznych... Bez przesady, pajak tez stworzenie boze! La Trobe de Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
maczacz Re: KARALUCHY & stuff 30.04.03, 18:37 larson napisał: > - mieszkam na drugim pietrze w Sydney > - do mieszkania wlatuja karaluchy wielkosci trampka. Dlatego Ozpol w swoim trejlerku spi z palcem w dupie, hehe ... cwaniak, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: KARALUCHY IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 11:50 skorad napisał: Hej, nie histeryzuje. Staram sie zdobyc informacje. Odnosnie samolotu to przylatuje dopiero pod koniec czerwca wiec jeszcze troszke czasu minie (prawie dwa miesiace). LoM: To dobrze, bo ominie cie afera z Pan Pharmaceuticals, i zle, bo nie bedziesz mogl legalnie kupic narkotykow, produkowanych przez te firme i sprzedawanych jako lekarstwo na tzw. rajzefiber (travel sickness)... Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Melbourne - dzielnice aborygenskie 30.04.03, 08:49 Podobno nalezy sie wystrzegac dzielnic zamieszkalych w wiekszosci przez Aborygenow. Chodzi glownie o wzgledy bezpieczenstwa. Ile w tym prawdy? Jesli tak jest w rzeczywistosci to jakie to dzielnice aborygenskie w Melbourne? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 11:44 skorad napisał: > Podobno nalezy sie wystrzegac dzielnic zamieszkalych w wiekszosci przez > Aborygenow. Chodzi glownie o wzgledy bezpieczenstwa. Ile w tym prawdy? Jesli > tak jest w rzeczywistosci to jakie to dzielnice aborygenskie w Melbourne? > Pozdrawiam LT: Nie slyszalem o nich. Znam taka dzielnice tylko w Sydney (Redfern). Sa tu w Melbourne dzielnice greckie (Oakleigh), wloskie (Carlton), zydowskie (Caulfield), polskie (Sunshine), tureckie (Brunswick), azjatyckie (Footscray, Sprinvale), ale o aborygenskich to jeszcze nie slyszalem... A w Sydney azjatycka Cabramatta wydaje sie bardizej niebezpieczna niz aborygenskie Redfern... La Trobe of Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapizm Kaput Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.04.03, 12:38 Nie tylko Redfern. Whitlam, dobroczynny premier Australii z lat 60-tych - ten sam ktory zakupil za milion dolarow dla muzeum w Kanberze obraz Pollocka 'Blue Poles' (co mozna przetlumaczyc na 'Smutni Polacy'), osiedlil tez Aborygenow w Wooloomooloo, tuz kolo portu wojskowego nieopodal Kings Cross. Jakby ktos jeszcze nie wiedzial o co chodzi z tym obrazem, to plotno to zostalo najpierw przez amerykanskiego artyste-pijaka dokladnie ojszczane, a nastepnie schlapane farbami prosto z puszek, a wiec bez udzialu pedzla (zdaje sie, ze role pedzla spelnil wczesniej siurak artysty). Whitlam zostal pozniej zdymisjonowany przez gubernatora - namiestnika krolowej Elzbiety na Australie. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Wooloomooloo, Pollock i Whitlam 30.04.03, 12:45 Gość portalu: Kapizm Kaput napisał(a): > Nie tylko Redfern. Whitlam, dobroczynny premier Australii z lat 60-tych - ten > sam ktory zakupil za milion dolarow dla muzeum w Kanberze obraz Pollocka 'Blue > Poles' (co mozna przetlumaczyc na 'Smutni Polacy'), osiedlil tez Aborygenow w > Wooloomooloo, tuz kolo portu wojskowego nieopodal Kings Cross. To dlaczego teraz mieszkanie przy Wooloomooloo Wharf jest takie cholerycznie drogie??? Jakby ktos > jeszcze nie wiedzial o co chodzi z tym obrazem, to plotno to zostalo najpierw > przez amerykanskiego artyste-pijaka dokladnie ojszczane, a nastepnie schlapane > farbami prosto z puszek, a wiec bez udzialu pedzla (zdaje sie, ze role pedzla > spelnil wczesniej siurak artysty). Z opisem calkiem sie zgadzam. However, ostatnio to wybitne dzielo Pollocka zostalo wycenione przez amerykanskich fachowcow na USD 7 000 000 (siedem milionow zielonych). Pokaz mi inna inwestycje, ktora od 1974 roku (19 lat) w wzrosla na wartosci o 600%. Whitlam zostal pozniej zdymisjonowany przez > > gubernatora - namiestnika krolowej Elzbiety na Australie. I bardzo dobrze. Pierwszy i ostatni premier Australii, ktory zwracal sie do swoich ministrow per "comrade". Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Erratum, oczywiscie 29 lat, nie 19 30.04.03, 12:47 >Pokaz mi inna inwestycje, ktora od 1974 roku (19 lat) w > wzrosla na wartosci o 600%. Przepraszam za literowke. Winno byc (29 lat). Ale przez 29 lat to tez ladny wzrost wartosci kapitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapizm Kaput Re: Wooloomooloo, Pollock i Whitlam IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.04.03, 13:05 KK: Nie tylko Redfern. Whitlam, dobroczynny premier Australii z lat 60-tych - ten sam ktory zakupil za milion dolarow dla muzeum w Kanberze obraz Pollocka 'Blue Poles' (co mozna przetlumaczyc na 'Smutni Polacy'), osiedlil tez Aborygenow w Wooloomooloo, tuz kolo portu wojskowego nieopodal Kings Cross. PSW: To dlaczego teraz mieszkanie przy Wooloomooloo Wharf jest takie cholerycznie drogie??? KK: Dobre polozenie. Kawalerki dla kurew na Kings Cross'ie tez skoczyly w cenie, pomimo ze zolnierze amerykanscy juz tu nie bywaja, bo wojna w Wietnamie dawno sie skonczyla. KK: Jakby ktos jeszcze nie wiedzial o co chodzi z tym obrazem, to plotno to zostalo najpierw przez amerykanskiego artyste-pijaka dokladnie ojszczane, a nastepnie schlapane farbami prosto z puszek, a wiec bez udzialu pedzla (zdaje sie, ze role pedzla spelnil wczesniej siurak artysty). PSW: Z opisem calkiem sie zgadzam. However, ostatnio to wybitne dzielo Pollocka zostalo wycenione przez amerykanskich fachowcow na USD 7 000 000 (siedem milionow zielonych). Pokaz mi inna inwestycje, ktora od 1974 roku (29 lat) w wzrosla na wartosci o 600%. KK: Juz kilka lat temu bylo wyceniane na kilkanascie milionow US$. Australia byla pierwszym krajem, ktory docenil tego kapiste i uzyskala sobie prawo do zakupu innych dziel Pollocka po znizkowej cenie. Zaznaczam, ze inne jego dziela sa duzo mniej wartosciowe, jako ze nasiakly moczem artysty w duzo mniejszym stopniu. KK: Whitlam zostal pozniej zdymisjonowany przez gubernatora - namiestnika krolowej Elzbiety na Australie. PSW: I bardzo dobrze. Pierwszy i ostatni premier Australii, ktory zwracal sie do swoich ministrow per "comrade". KK: Ale jego mit wciaz trwa - Whitlam wiecznie zywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 13:05 Gość portalu: Kapizm (?) Kaput napisał(a): Nie tylko Redfern. Whitlam, dobroczynny premier Australii z lat 60-tych - ten sam ktory zakupil za milion dolarow dla muzeum w Kanberze obraz Pollocka 'Blue Poles' (co mozna przetlumaczyc na 'Smutni Polacy'), osiedlil tez Aborygenow w Wooloomooloo, tuz kolo portu wojskowego nieopodal Kings Cross. Jakby ktos jeszcze nie wiedzial o co chodzi z tym obrazem, to plotno to zostalo najpierw przez amerykanskiego artyste-pijaka dokladnie ojszczane, a nastepnie schlapane farbami prosto z puszek, a wiec bez udzialu pedzla (zdaje sie, ze role pedzla spelnil wczesniej siurak artysty). Whitlam zostal pozniej zdymisjonowany przez gubernatora - namiestnika krolowej Elzbiety na Australie. L: Ciekawe, ze nie zdymisjonowala ona obecnego GG - obronce i pomcnika pedofilow... A o Woolloomooloo wiedzialem tylko od pewnego Kangaroo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taszyzm Kaput Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.04.03, 13:15 Masz racje Kagan, powinno byc: 'Taszyzm Kaput'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: La Trobe Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 13:17 Gość portalu: Taszyzm Kaput napisał(a): Masz racje Kagan, powinno byc: 'Taszyzm Kaput'. L: Pozdr i 3maj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie 05.05.03, 18:18 Gość portalu: LaTrobe napisał(a): > skorad napisał: > > Podobno nalezy sie wystrzegac dzielnic zamieszkalych w wiekszosci przez > > Aborygenow. Chodzi glownie o wzgledy bezpieczenstwa. Ile w tym prawdy? Jes > li > > tak jest w rzeczywistosci to jakie to dzielnice aborygenskie w Melbourne? > > Pozdrawiam > LT: Nie slyszalem o nich. Znam taka dzielnice tylko w Sydney (Redfern). > Sa tu w Melbourne dzielnice greckie (Oakleigh), wloskie (Carlton), zydowskie > (Caulfield), polskie (Sunshine), tureckie (Brunswick), azjatyckie (Footscray, > Sprinvale), ale o aborygenskich to jeszcze nie slyszalem... A w Sydney azjatyck > a > Cabramatta wydaje sie bardizej niebezpieczna niz aborygenskie Redfern... > La Trobe of Melbourne O tych dzielnicach aborygenskich to slyszalem, ze sa w Sydney. Jednak przyjalem za oczywiste, ze w Melbourne tez takie sa. Nie ma, to ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Melbourne - dzielnice aborygenskie a GG IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:57 skorad napisał: Podobno nalezy sie wystrzegac dzielnic zamieszkalych w wiekszosci przez Aborygenow. Chodzi glownie o wzgledy bezpieczenstwa. Ile w tym prawdy? Jesli tak jest w rzeczywistosci to jakie to dzielnice aborygenskie w Melbourne? Pozdrawiam LT: Nie slyszalem o nich. Znam taka dzielnice tylko w Sydney (Redfern). Sa tu w Melbourne dzielnice greckie (Oakleigh), wloskie (Carlton), zydowskie (Caulfield), polskie (Sunshine), tureckie (Brunswick), azjatyckie (Footscray, Springvale), ale o aborygenskich to jeszcze nie slyszalem... A w Sydney azjatycka Cabramatta wydaje sie bardziej niebezpieczna niz aborygenskie Redfern... La Trobe of Melbourne Skorad: O tych dzielnicach aborygenskich to slyszalem, ze sa w Sydney. Jednak przyjalem za oczywiste, ze w Melbourne tez takie sa. Nie ma, to ok. GG: Moze i sa, ale ja pomimo prawie 20 lat pobytu na takowe sie jeszcze tu nie natknalem. Abos to nie problem w Victorii, a raczej wladza: Obecny General-Gubernator (Gubernator Generalny) Australii, byly arcybiskup anglikanski Brisbane (stolica stanu Queensland), dawny kochanek zony obecnego premiera federalnego Howarda (to wlasnie Howardowa wysunela go na to stanowisko), okazal sie nie tylko pedersata i przyjacielem pastorow-zboczencow, ale tez i gwalcicielem. Jego ofiara zostala wlasnie zamordowana przez tajne sluzby australijskie, niemniej sprawa dostala sie niejako cudem do prasy, i General-Gubernator jest w klopotach, razem z premierem federalnym Howardem i jego zona. Krolowa brytyjska, Elzbieta II, w trosce o wlasny tylek, zazadala od Howarda, podczas jego niedawnej wizyty w Londynie, aby sie pozbyl Generala-Gubernatora, ktory oficjalnie reprezentuje krolowa brytyjska w Australii. Ciekawe, czy Howard kaze zalatwic Generala-Gubernatora w podobnym stylu, jak kazal zalatwic jego ofiare (oficjalnie popelnila ona samobojstwo)? A co na to polonia australijska? GG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Viva Cockroaches Karaluchy IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.04.03, 13:57 Tych karaluchow to bym nie bagatelizowal. Do dzis mam w uszach colodobowe wrzaski kulturalnej Polki, ktore stawialy na nogi caly Migrant Hostel 20 lat temu, a zwlaszcza w nocy kiedy jumbo-karaluch przelatywal przez nia w lozku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Udal sie 1 maja australijskim prostytutkom IP: *.nsw.bigpond.net.au 01.05.03, 17:15 The Daily Planet Ltd zadebiutowal 1 maja na australijskiej gieldzie, jako pierwszy burdel na swiecie oferujacy akcje. Debiut byl sukcesem nie ogladanym od czasu slynnego technology boom - akcje ktorych cena wywolawcza byla 50 centow, zakonczyly dzien na $1.09. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Spieszcie sie emigranci - mozna podwoic kase IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.05.03, 01:47 Drugi dzien panicznego kupowania na gieldzie w Sydney akcji melburnenskiego burdelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Wlasnie to zrobilem IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.05.03, 02:13 BUY Number Quantity Price 8 30,817 1.900 1 2,500 1.870 3 5,255 1.860 2 2,339 1.850 2 5,287 1.830 5 21,303 1.800 2 5,700 1.790 2 4,023 1.780 1 2,000 1.770 2 4,030 1.750 Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Wlasnie to zrobilem 02.05.03, 11:29 Czytalem o tym w gazecie. Oczywiscie nie o tym, ze kupiles akcje, tylko o tym debiucie gieldowym. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Koniec interesu IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.05.03, 11:48 Akcje te kupilem wczoraj po 70 centow, a dzis sprzedalem. Szkoda, ze tylko $10K, od czego trzeba odjac okolo 50% podatku. Poza niepracujaca zona i dzidziusiem, mam na utrzymaniu 4-ch bezrobotnych i ledwo juz daje rade. Jak tu przyjedziesz to postaraj sie zasilic szeregi DINKS - Double Income No Kids. W przeciwnym razie jest ciezko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kan Re: Koniec interesu IP: *.mega.tmns.net.au 02.05.03, 13:18 ...a jak juz zasilisz szeregi DINKS to bedzesz utrzymywal 8 bezrobotnych. Wtedy zaczniesz wysilac szare komorki zeby znowu wrocic do 4- ch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Koniec interesu IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:54 Gość portalu: Kapitalizm Kaput napisał(a): Akcje te kupilem wczoraj po 70 centow, a dzis sprzedalem. Szkoda, ze tylko $10K, od czego trzeba odjac okolo 50% podatku. Poza niepracujaca zona i dzidziusiem, mam na utrzymaniu 4-ch bezrobotnych i ledwo juz daje rade. Jak tu przyjedziesz to postaraj sie zasilic szeregi DINKS - Double Income No Kids. W przeciwnym razie jest ciezko. GG: Najlepiej nie placic podatkow, a zyc z podatkow innych, czyli na socjalu. I nie ma sie czego wstydzic: gwalciciel i pederasta, ktorym jest obecny General-Gubernator Australii tez zyje z cudzych podatkow... Obecny General-Gubernator (Gubernator Generalny) Australii, byly arcybiskup anglikanski Brisbane (stolica stanu Queensland), dawny kochanek zony obecnego premiera federalnego Howarda (to wlasnie Howardowa wysunela go na to stanowisko), okazal sie nie tylko pedersata i przyjacielem pastorow-zboczencow, ale tez i gwalcicielem. Jego ofiara zostala wlasnie zamordowana przez tajne sluzby australijskie, niemniej sprawa dostala sie niejako cudem do prasy, i General-Gubernator jest w klopotach, razem z premierem federalnym Howardem i jego zona. Krolowa brytyjska, Elzbieta II, w trosce o wlasny tylek, zazadala od Howarda, podczas jego niedawnej wizyty w Londynie, aby sie pozbyl Generala-Gubernatora, ktory oficjalnie reprezentuje krolowa brytyjska w Australii. Ciekawe, czy Howard kaze zalatwic Generala-Gubernatora w podobnym stylu, jak kazal zalatwic jego ofiare (oficjalnie popelnila ona samobojstwo)? A co na to polonia australijska? GG Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Melbourne - temperatura 06.05.03, 05:52 Na dzisiejsza noc (z poniedzialku na wtorek) zapowiadano w Melbourne 4 st.C. w nocy. Skoro teraz jest taka temp. to jaka bedzie pod koniec czerwca. Przeciez podobno najchlodniej jest czerwiec / lipiec? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelD podobno... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 06.05.03, 07:12 anomalie sie zdazaja - choc pogoda w Melb. to wlasciwie ciagle anomalie ) P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: podobno... IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:51 Gość portalu: PawelD napisał(a): anomalie sie zdazaja - choc pogoda w Melb. to wlasciwie ciagle anomalie ) P. GG: Anomalia jest to, ze takie szujki-lichwiarze jak ty oraz pederasci i inni zboczency oraz gwalciciele sa tu na wolnosci. Ale czemu sie dziwic: obecny General-Gubernator (Gubernator Generalny) Australii, byly arcybiskup anglikanski Brisbane (stolica stanu Queensland), dawny kochanek zony obecnego premiera federalnego Howarda (to wlasnie Howardowa wysunela go na to stanowisko), okazal sie nie tylko pedersata i przyjacielem pastorow-zboczencow, ale tez i gwalcicielem. Jego ofiara zostala wlasnie zamordowana przez tajne sluzby australijskie, niemniej sprawa dostala sie niejako cudem do prasy, i General-Gubernator jest w klopotach, razem z premierem federalnym Howardem i jego zona. Krolowa brytyjska, Elzbieta II, w trosce o wlasny tylek, zazadala od Howarda, podczas jego niedawnej wizyty w Londynie, aby sie pozbyl Generala-Gubernatora, ktory oficjalnie reprezentuje krolowa brytyjska w Australii. Ciekawe, czy Howard kaze zalatwic Generala-Gubernatora w podobnym stylu, jak kazal zalatwic jego ofiare (oficjalnie popelnila ona samobojstwo)? A co na to polonia australijska? GG Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Emigracja - Pieniadze 09.05.03, 17:23 Witam, Wszystkie zrodla podaja, ze nowo przybylym emigrantom nie przysluguja zadne pieniazki (bezrobocie), dopiero po dwoch latach od przyjazdu nabywa sie prawo do bezrobocia (platnego). Jednak kilkakrotnie obilo mi sie o uszy, ze po przyjezdzie jest mozliwosc dostawania pieniedzy. Jak to wreszcie jest na prawde? Dostaje sie jakies pieniadze czy nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` dobrze gadajom... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 10.05.03, 03:40 nie ma: - zasilkow dla bezrobotnych ale jest 'rodzinne' - zawsze pare zlotych; kiedys mozna tez bylo dostac 'ze wzgledu na szczegolna stuacje' ) pod tytulem "bo nie mamy pieniedzy" ) ------- polityka tego kraju - jak na moj gust - jest taka: - zniechecac tych co by chcieli przyjechac na luksusowe bezrobocie, - ale dac jakos zyc ja juz sa... (oczywiscie sa rozne rzady, i zmienia sie w czasie, ale generalnie... jak ida przygotowania? pozdrowko P. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: dobrze gadajom... 10.05.03, 17:53 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): > > jak ida przygotowania? > > pozdrowko > > P. Przygotowania ida powoli ale do przodu. Powoli zaczynamy odliczac dni - w koncu zostal miesiac z groszami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: dobrze gadajom... IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:40 skorad napisał: Przygotowania ida powoli ale do przodu. Powoli zaczynamy odliczac dni - w koncu zostal miesiac z groszami. ========================= Skorad, uwazaj, gdzie jedziesz. Masz dzieci? Jesli tak, to lepiej siedz w Europie! A o to czemu: Obecny General-Gubernator (Gubernator Generalny) Australii, byly arcybiskup anglikanski Brisbane (stolica stanu Queensland), dawny kochanek zony obecnego premiera federalnego Howarda (to wlasnie Howardowa wysunela go na to stanowisko), okazal sie nie tylko pedersata i przyjacielem pastorow-zboczencow, ale tez i gwalcicielem. Jego ofiara zostala wlasnie zamordowana przez tajne sluzby australijskie, niemniej sprawa dostala sie niejako cudem do prasy, i General-Gubernator jest w klopotach, razem z premierem federalnym Howardem i jego zona. Krolowa brytyjska, Elzbieta II, w trosce o wlasny tylek, zazadala od Howarda, podczas jego niedawnej wizyty w Londynie, aby sie pozbyl Generala-Gubernatora, ktory oficjalnie reprezentuje krolowa brytyjska w Australii. Ciekawe, czy Howard kaze zalatwic Generala-Gubernatora w podobnym stylu, jak kazal zalatwic jego ofiare (oficjalnie popelnila ona samobojstwo)? A co na to polonia australijska? GG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: dobrze gadajom... IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:44 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): nie ma: - zasilkow dla bezrobotnych ale jest 'rodzinne' - zawsze pare zlotych; GG: Rodzinne jest dla prawie wszystkich. bezrobotni sa zas na zasilku socjalnym, do konca zycia... P: kiedys mozna tez bylo dostac 'ze wzgledu na szczegolna stuacje' ) pod tytulem "bo nie mamy pieniedzy" ) GG: Teraz tez, tylko trzeba wiedziec jak to uzasadnic. Po pierwsze nie mozna miec oficjalnych zrodel dochodu i najlepiej nie miec oficjalnie tzw. property... ------- P: polityka tego kraju - jak na moj gust - jest taka: - zniechecac tych co by chcieli przyjechac na luksusowe bezrobocie, - ale dac jakos zyc ja juz sa... GG: bezrobocie nigdy nie jest luksusowe, chyba, ze sie jest milionerem... P: (oczywiscie sa rozne rzady, i zmienia sie w czasie, ale generalnie... GG: generalnie to jedno jest tylko pewne, ze kiedys kazdy z nas umrze... Niemniej lichwiarze na ogol umieraja nieciekawie, zarzynani jak bydlo przez swych "klientow"... Wiec uwaaj, Pawelku, uwazaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Kagan... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 11.05.03, 09:48 Gość portalu: GG napisał(a): > GG: generalnie to jedno jest tylko pewne, ze kiedys kazdy z nas umrze... > Niemniej lichwiarze na ogol umieraja nieciekawie, zarzynani jak bydlo przez > swych "klientow"... Wiec uwazaj, Pawelku, uwazaj! czy myslisz ze jak zmieniasz pseudonim co trzeci dzien i cel swoich pomowien to ktos cie nie pozna??? bez pozdrowien... a swoja szosa, nie rozumiem, jak czlowiekowi z Twoim wyksztalceniem nie szkoda czasu na zajmowanie sie obrzydliwymi pomowieniami? naprwde nie masz ani krzty wyrzutow sumienia? ani troche? nawet z powodu Luizy? a wiesz, ja nie potrzebuje sie ani ukrywac, ani zmieniac swoich pseudonimow tak czesto... P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Kagan... IP: *.dsl.vicnet.net.au 15.05.03, 03:29 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał(a): Gość portalu: GG napisał(a): GG: generalnie to jedno jest tylko pewne, ze kiedys kazdy z nas umrze... Niemniej lichwiarze na ogol umieraja nieciekawie, zarzynani jak bydlo przez swych "klientow"... Wiec uwazaj, Pawelku, uwazaj! P: czy myslisz ze jak zmieniasz pseudonim co trzeci dzien i cel swoich pomowien to ktos cie nie pozna??? Cagan: Wiesz czemu musze zmienaic nicki. Gdybys na mnie nie kablowal do admina, to bym nie musial zmienaic nicku ani adresu... I czemu nic nie piszesz o aferze z Gubernatorem Generalnym, protektorze zboczencow sexualnych i gwalcicielu. Tylko w kraju, gdzie zboczek i kryminalista jest glowa panstwa moga byc tolerwoani tacy lichwiarze i oszusci podatkowi jak ty, Pawel D.z St. Albans, Victoria... Uwazaj wiec, bo GG zostal zawieszony w funkcjach, wiec moze przyjsc kolej i na ciebie, a premier federalny nie jest, jak wiesz, twoim kumplem... Cagan > > > bez pozdrowien... > > a swoja szosa, nie rozumiem, jak czlowiekowi z Twoim wyksztalceniem nie szkoda > czasu na zajmowanie sie obrzydliwymi pomowieniami? > > naprwde nie masz ani krzty wyrzutow sumienia? > > ani troche? > nawet z powodu Luizy? > > a wiesz, ja nie potrzebuje sie ani ukrywac, ani zmieniac swoich pseudonimow tak > > czesto... > > > P. > Odpowiedz Link Zgłoś
cumtroll WinWin a sprawa KGHM 16.05.03, 18:14 NIK sie powoli dogrzebuje do ciemnych sprawek finansowych i tzw. "creative accounting" w tej firmie. Zobaczymy kto na tym wygra-przegra? Win-Loose? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: WinWin a sprawa KGHM IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:38 Pawelek z Sunshine to tylko drobny oszuscik, nie mozna go porownywac do rekinow z KGHM. A propos: policja londynska zrobila nalot na gielde metali (gl. miedz) w Londynie! Kiedy policja wiktorianska zrobi nalot na Pawelka? Poczekamy, to sie dowiemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Emigracja - Pieniadze IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:49 skorad napisał: Witam, Wszystkie zrodla podaja, ze nowo przybylym emigrantom nie przysluguja zadne pieniazki (bezrobocie), dopiero po dwoch latach od przyjazdu nabywa sie prawo do bezrobocia (platnego). Jednak kilkakrotnie obilo mi sie o uszy, ze po przyjezdzie jest mozliwosc dostawania pieniedzy. Jak to wreszcie jest na prawde? Dostaje sie jakies pieniadze czy nie? GG: Napisz na adres ljkel2@netscape.net, to ci dam informacje. W skrocie: NIE ma w Australii zasilkow dla bezrobotnych, daja tylko zasilek socjalny, niezalezny od dawnych dochodow, ale tez placa go do konca zycia. Nowoprzybyli musza podanie o taki zasilek szczegolowo uzasadnic, np. ze zostali okradzeni zaraz po przyjezdzie albo ze zainwestowali kapital niefortunnie i wszystko stracili po tygodniu (np. w akcjach AMP albo innego podobnego bankruta). Musisz wiec znalezc dobre wytlumaczenie, jak chcesz dostac od razu zasilek socjalny, niemniej wszystko jest mozliwe! Pozdr. U know who... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pissoffski Re: Emigracja - Pieniadze IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.05.03, 20:55 Stracenie pieniedzy na akcjach - to mozna udowodnic. Najlepiej jak stracisz w kasynie. to dziala w obie strony. Najbogatszy facet w Australii Kerry Packer regularnie pierze tam brudne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Emigracja - Pieniadze IP: *.dsl.vicnet.net.au 15.05.03, 03:32 Gość portalu: Pissoffski napisał(a): > Stracenie pieniedzy na akcjach - to mozna udowodnic. Najlepiej jak stracisz w > kasynie. to dziala w obie strony. Najbogatszy facet w Australii Kerry Packer > regularnie pierze tam brudne pieniadze. C: Najwiecej pieniedzy piora w kasynach australijscy politycy i wysocy urzednicy (fedralni i stanowi)... W panstwie, gdzie na najwyzszym stanowisku stoi wciaz gwalciciel i protektor pedofilow, kazde swinstwo jest mozliwe. I oczywista rzecza jest, ze taki kraj NIE ma przyszlosci... Pozdr. Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Emigracja - Pieniadze 16.05.03, 17:16 Gość portalu: GG napisał(a): > skorad napisał: > Witam, > Wszystkie zrodla podaja, ze nowo przybylym emigrantom nie przysluguja zadne > pieniazki (bezrobocie), dopiero po dwoch latach od przyjazdu nabywa sie prawo > do bezrobocia (platnego). Jednak kilkakrotnie obilo mi sie o uszy, ze po > przyjezdzie jest mozliwosc dostawania pieniedzy. Jak to wreszcie jest na > prawde? Dostaje sie jakies pieniadze czy nie? > GG: Napisz na adres ljkel2@netscape.net, to ci dam informacje. > W skrocie: NIE ma w Australii zasilkow dla bezrobotnych, daja tylko zasilek > socjalny, niezalezny od dawnych dochodow, ale tez placa go do konca zycia. > Nowoprzybyli musza podanie o taki zasilek szczegolowo uzasadnic, np. ze > zostali okradzeni zaraz po przyjezdzie albo ze zainwestowali kapital > niefortunnie i wszystko stracili po tygodniu (np. w akcjach AMP albo innego > podobnego bankruta). Musisz wiec znalezc dobre wytlumaczenie, jak chcesz dostac > > od razu zasilek socjalny, niemniej wszystko jest mozliwe! > Pozdr. > U know who... Dzieki za propozycje. Brzmi interesujaco ale to jawny przekret (wyludzenie?). Nie jade do Oz bez grosza przy duszy wiec takie formy zdobywania pieniedzy nie bardzo mnie interesuja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Emigracja - Pieniadze IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 06:32 Skorad: Witam, Wszystkie zrodla podaja, ze nowo przybylym emigrantom nie przysluguja zadne pieniazki (bezrobocie), dopiero po dwoch latach od przyjazdu nabywa sie prawo o bezrobocia (platnego). GG: Chodzi o to, aby nie zachecac emigrantow do brania zasilkow... S: Jak kilkakrotnie obilo mi sie o uszy, ze po przyjezdzie jest mozliwosc dostawania pieniedzy. Jak to wreszcie jest na prawde? Dostaje sie jakies pieniadze czy nie? GG: Napisz na adres ljkel2@netscape.net, to ci dam informacje. W skrocie: NIE ma w Australii zasilkow dla bezrobotnych, daja tylko zasilek socjalny, niezalezny od dawnych dochodow, ale tez placa go do konca zycia. Nowoprzybyli musza podanie o taki zasilek szczegolowo uzasadnic, np. ze zostali okradzeni zaraz po przyjezdzie albo ze zainwestowali kapital niefortunnie i wszystko stracili po tygodniu (np. w akcjach AMP albo innego podobnego bankruta). Musisz wiec znalezc dobre wytlumaczenie, jak chcesz dostac od razu zasilek socjalny, niemniej wszystko jest mozliwe! Z Sydney podsunieto mi pomysl aby zglosic, ze wszystko przegrales w kasynie, ktore sa w kazdym wiekszym miescie i jak najbardziej legalne (rzad wrecz je reklamuje, bo z nich zyje)... S: Dzieki za propozycje. Brzmi interesujaco ale to jawny przekret (wyludzenie?). GG: Wyludzenie, to jest to, co robi rzad: wyludza podatki na wojne z dalekim Irakiem, na utrzymanie zboczenca na stanowisku Gubernatora Generalnego, ktory NIC nie robi (zostal zawieszony w czynnosciach) ale placa mu 6 tysiecy dolarow na tydzien. Ty wystapisz tylko o ok. 600 dolarow na 2 tygodnie, wiec nie powinienes miec zadnych skrupulow! Napisz do mnie po przyjezdzie, na ljkel2@netscape.net to ci dam wskazowki, abys nie tracil ciezko zarobionych pieniedzy na utrzymywanie tutejszych pedofilow i ich poplecznikow! S: Nie jade do Oz bez grosza przy duszy wiec takie formy zdobywania pieniedzy nie bardzo mnie interesuja. GG: Jadac z Polski NIE masz za duzo $$$. Zamiast oddawac je w formie podatku na utrzymanie tego zboczka w Canberra, lepiej brac je od rzadu, ktory ma za duzo $$$ (np. stac ich na niepotrzebne wojny z Indonezja czy Irakiem, ktore owocuja kolejnymi atakami terrorystow). Pozdrowka! GG czyli U know who (NOT "Dr. Who" co sie ostanio ukazal na tym forumie)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Skorada! Re: Emigracja - Pieniadze IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 07:55 Gość portalu: GG napisał(a): Skorad: Witam, Wszystkie zrodla podaja, ze nowo przybylym emigrantom nie przysluguja zadne pieniazki (bezrobocie), dopiero po dwoch latach od przyjazdu nabywa sie prawo o bezrobocia (platnego). GG: Chodzi o to, aby nie zachecac emigrantow do brania zasilkow... S: Jak kilkakrotnie obilo mi sie o uszy, ze po przyjezdzie jest mozliwosc dostawania pieniedzy. Jak to wreszcie jest na prawde? Dostaje sie jakies pieniadze czy nie? GG: Napisz na adres ljkel2@netscape.net, to ci dam informacje. W skrocie: NIE ma w Australii zasilkow dla bezrobotnych, daja tylko zasilek socjalny, niezalezny od dawnych dochodow, ale tez placa go do konca zycia. Nowoprzybyli musza podanie o taki zasilek szczegolowo uzasadnic, np. ze zostali okradzeni zaraz po przyjezdzie albo ze zainwestowali kapital niefortunnie i wszystko stracili po tygodniu (np. w akcjach AMP albo innego podobnego bankruta). Musisz wiec znalezc dobre wytlumaczenie, jak chcesz dostac od razu zasilek socjalny, niemniej wszystko jest mozliwe! Z Sydney podsunieto mi SUPER pomysl aby zglosic, ze wszystko przegrales w kasynie, ktore sa w kazdym wiekszym miescie i jak najbardziej legalne (rzad wrecz je reklamuje, bo z nich zyje)... S: Dzieki za propozycje. Brzmi interesujaco ale to jawny przekret wyludzenie? GG: Wyludzenie, to jest to, co robi rzad: wyludza podatki na wojne z dalekim Irakiem, na utrzymanie zboczenca na stanowisku Gubernatora Generalnego, ktory NIC nie robi (zostal zawieszony w czynnosciach) ale placa mu 6 tysiecy dolarow na tydzien. Ty wystapisz tylko o ok. 600 dolarow na 2 tygodnie, wiec nie powinienes miec zadnych skrupulow! Napisz do mnie po przyjezdzie, na ljkel2@netscape.net to ci dam wskazowki, abys nie tracil ciezko zarobionych pieniedzy na utrzymywanie tutejszych pedofilow i ich poplecznikow! S: Nie jade do Oz bez grosza przy duszy wiec takie formy zdobywania pieniedzy nie bardzo mnie interesuja. GG: Jadac z Polski NIE masz za duzo $$$. Zamiast oddawac je w formie podatku na utrzymanie tego zboczka w Canberra, lepiej brac je od rzadu, ktory ma za duzo $$$ (np. stac ich na niepotrzebne wojny z Indonezja czy Irakiem, ktore owocuja kolejnymi atakami terrorystow). Pozdrowka! GG czyli U know who (NOT "Dr. Who" co sie ostanio ukazal na tym forumie)... ljkel2@netscape.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 06:38 Obecny General-Gubernator (Gubernator Generalny) Australii, byly arcybiskup anglikanski Brisbane (stolica stanu Queensland), dawny kochanek zony obecnego premiera federalnego Howarda (to wlasnie Howardowa wysunela go na to stanowisko), okazal sie nie tylko pedersata i przyjacielem pastorow-zboczencow, ale tez i gwalcicielem. Jego ofiara zostala wlasnie zamordowana przez tajne sluzby australijskie, niemniej sprawa dostala sie niejako cudem do prasy, i General-Gubernator jest w klopotach, razem z premierem federalnym Howardem i jego zona. Krolowa brytyjska, Elzbieta II, w trosce o wlasny tylek, zazadala od Howarda, podczas jego niedawnej wizyty w Londynie, aby sie pozbyl Generala-Gubernatora, ktory oficjalnie reprezentuje krolowa brytyjska w Australii. Ciekawe, czy Howard kaze zalatwic Generala-Gubernatora w podobnym stylu, jak kazal zalatwic jego ofiare (oficjalnie popelnila ona samobojstwo)? A co na to polonia australijska? GG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 08:14 Zamurowalo cie (re GG Australii)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.dsl.vicnet.net.au 15.05.03, 03:25 Gość portalu: GG napisał(a): Zamurowalo cie (re GG Australii)? Wciaz chcesz jechac do kraju, gdzie glowa panstwa jest pedofil i gwalciciel? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Australia - Emigracja IP: *.dsl.vicnet.net.au 15.05.03, 03:58 Kosciol ziemski (rzymsko-kat.) jest instytucja powstala okolo 2 tysiace lat temu. Kosciol niebieski (boski) istnieje od niepamietnych czasow, czyli od "zawsze" (wiecznie). Na czele kosciola niebieskiego stoi sam Pan Bog: wieczny, wszechmocny, wszechobecny i wszechmogacy. Na czele kosciola ziemskiego stoi smiertelnik, czlowiek (Karol Wojtyla czyli papiez rzymski Jan Pawel II) majacy zaledwie nieco ponad 80 lat, a juz nie panujacy nawet nad wlasnym cialem. Pan Bog, glowa kosciola niebieskiego sie nigdy nie zestarzeje, bowiem trwa On ponad czasem, ajego intelekt jest wciaz bystry, najbystrzejszy (najgelnialniejszy) z mozliwych. Intelekt Karola Wojtyly jest zas (znow) obecnie na poziomie kilkuletniego dziecka, na podobnym poziomie jest tez jego mowa, niezrozumiala dla osob spoza jego najblizszego otoczenia. Pan Bog, glowa kosciola niebieskiego sam sobie radzi najlepiej w kazdej sytuacji, glowa kosciola ziemskiego, czyli Wojtyla nie przezyl by dnia bez pomocy ekipy lekarzy, farmaceutow, pielegniarek i sluzacych, ktorzy go karmia, myja, podcieraja mu wylot odbytnicy i utrzymuja sztucznie przy zyciu i jakim takim funkcjonowaniu dajac mu miedzy innymi preparaty na chorobe Parkinsona, preparaty sporzadzane z abortowanych plodow ludzkich. Tak wiec widac wyraznie, jaka parodia Boga jest papiez i jaka parodia kosciola niebieskiego jest kosciol ziemski (rzymskokatolicki). Nie ulega wiec watpliwosci, ze kosciol ziemski, to jest rzymskokatolicki to dzielo szatana, ktory zarykuje sie ze smiechu obsrwujac ten zboczony, bluznierczy kult smiertelnika Wojtyly, tej jakze nedznej parodii Pana Boga... Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
cumtroll Re: Australia - Emigracja 16.05.03, 18:15 Skorad jest niewierzacym scoundrelkiem wyruchanym przez komune! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:35 Odpyerol sie od Skorada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:43 A ty Skorad uwazaj na pedofilow w Australii i ich wysoko postawionych poplecznikow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.05.03, 08:52 Gość portalu: GG napisał(a): A ty Skorad uwazaj na pedofilow w Australii i ich wysoko postawionych poplecznikow! Pamietaj! Ja cie uprzedzalem! Zapytaj sie w ambasadzie, czemu bedziesz musial lozyc na utrzymanie tego darmozjada, zawieszonego za gwalt i popieranie pedofilstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Australia - Emigracja IP: 66.207.104.* 17.05.03, 14:27 Jako poddany Her Medzesti uwazaj co piszesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 20.05.03, 11:25 Gość portalu: Pomocny napisał(a): Jako poddany Her Medzesti uwazaj co piszesz! Szczerze mowiac, to ma ja w doopie, razem z jej zboczonym mezem i synalkiem... Rodzina krolewska to juz nie tylko przezytek, ale wrecz zboczenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pissoffski Re: Australia - Emigracja IP: *.nsw.bigpond.net.au 21.05.03, 00:30 To jest zboczenie zwazywszy, ze wszyscy mezczyzni w tej rodzinie sa rzezani po narodzeniu przez zaproszonego do Buckingham rabina. Ksiecia Karola obrzezal mohel Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 18.05.03, 12:16 cumtroll napisała: > Skorad jest niewierzacym scoundrelkiem wyruchanym przez komune! Fajne haslo. Tak trzymaj, a zycie bedzie ci lekkie. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Skorad, a masz już wreszcie jasność? 18.05.03, 12:30 Skorad, a masz już wreszcie jasność? ...na temat jechać czy nie? Bo wychodzi na to, że za samą elektryczność zużytą przez peceta od początku tego wątku miałbyś w Australii dom z ogrodem i dwa samochody. Myślę, żeś w zasadzie wyczerpał możliwości uzyskiwania porad zaocznie. Na www.australink.pl już pewnie byłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.lib.latrobe.edu.au 20.05.03, 11:22 To jak, Skorad? Emigrujesz do kraju gdzie: 1. Glowa panstwa jest zboczeniec sexualny, ktory bierze 6 tys. AUD na tydzien za nic nie robienie? 2. Gdzie nie masz szansy na prace, chyba, ze masz zamiar podcierac tylki starym zydom w domach opieki? 3. Gdzie nie ma wody (niedlugo bedzie wolno sie kapac tylko raz na miesiac)? La Trobe Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? 21.05.03, 11:51 Gość portalu: LaTrobe napisał(a): > To jak, Skorad? Emigrujesz do kraju gdzie: > 1. Glowa panstwa jest zboczeniec sexualny, ktory bierze 6 tys. AUD na tydzien > za nic nie robienie? > 2. Gdzie nie masz szansy na prace, chyba, ze masz zamiar podcierac tylki starym > > zydom w domach opieki? > 3. Gdzie nie ma wody (niedlugo bedzie wolno sie kapac tylko raz na miesiac)? > La Trobe To, czy ja emigruje jest oczywiste od wielu miesiecy. Piszesz, ze nie ma pracy. He, he. Zapraszam do Polski Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melbourne Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.05.03, 06:08 LaTrobe napisał(a): To jak, Skorad? Emigrujesz do kraju gdzie: 1. Glowa panstwa jest zboczeniec sexualny, ktory bierze 6 tys. AUD na tydzien za nic nie robienie? 2. Gdzie nie masz szansy na prace, chyba, ze masz zamiar podcierac tylki starym zydom w domach opieki? 3. Gdzie nie ma wody (niedlugo bedzie wolno sie kapac tylko raz na miesiac)? La Trobe Skorad: To, czy ja emigruje jest oczywiste od wielu miesiecy. M: Zawsze mozesz zawrocic z lotniska... S: Piszesz, ze nie ma pracy. He, he. Zapraszam do Polski M: I co z tego? W Polsce masz przewage znajomosci jezyka i ukladow. W Australii bedziesz zawsze osoba posledniej kategorii. Chocbys nie wiem jak sie staral, to nigdy nie bedziesz "true blue Aussie"... Jak Australia sie rozwijala, potrzebowala ludzi do pracy, to imigranci mieli tu szanse. Ale obecnie, jak wszedzie jest recesja i zaglada widmo deflacji, ktora powstrzymujac popyt generuje bezrobocie i kryzys? Jakie masz szanse, na dodatek w kraju doszczetnie skorumpowanym z rasistowska elita? Nie bierz tego gadania o wielokulturowosci na serio! Tu sie licza tylko przybysze z Wysp Brytyjskich... I uwazaj na tutejszych zboczencow, szczegolnie tych w sutannach, szczegolnie jak masz dzieci! Pozdrawiam, anyway... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.11.* 30.05.03, 21:31 Gość portalu: LaTrobe napisał(a): > To jak, Skorad? Emigrujesz do kraju gdzie: > 1. Glowa panstwa jest zboczeniec sexualny, ktory bierze 6 tys. AUD na tydzien > za nic nie robienie? > 2. Gdzie nie masz szansy na prace, chyba, ze masz zamiar podcierac tylki starym > > zydom w domach opieki? > 3. Gdzie nie ma wody (niedlugo bedzie wolno sie kapac tylko raz na miesiac)? > La Trobe Hello Kagan, zastanawiam sie czy ty masz moze interes w tym, zeby innych odwiesc od przyjazdu do Australii? A moze boisz sie konkurencji na rynku pracy )) p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: 66.207.104.* 20.05.03, 16:20 Skoradzie rachunki za elepstryke placi welfare office downtown Sydney (tak, to niedaleko od tego wysypiska zuzytych strzykawek po herze) a Wy frajerzy odpisujecie na te bzdety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatlo Re: Skorad, a masz juz˙ wreszcie jasnos´c´? IP: *.sympatico.ca 21.05.03, 02:26 Czyzbys sugerowal, ze Skorad daje sobie w zyly? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? 21.05.03, 11:49 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > Skoradzie rachunki za elepstryke placi welfare office downtown Sydney (tak, to > niedaleko od tego wysypiska zuzytych strzykawek po herze) a Wy frajerzy > odpisujecie na te bzdety! Nie moge sie powstrzymac, zeby nie odpisac (juz to kiedys przerabialismy). Tylko jedno pytanie. Dlaczego Sydney? Skad wpadles na pomysl, ze Sydnej, a nie np. Perth albo Melbourne czy cos tam jeszcze innego. Pozdrawiam Szerloku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melbourne Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.05.03, 06:09 Gość portalu: Pomocny napisał(a): Skoradzie rachunki za elepstryke placi welfare office downtown Sydney (tak, to niedaleko od tego wysypiska zuzytych strzykawek po herze) a Wy frajerzy odpisujecie na te bzdety! M: Mowisz o tych, co zyja w przytulkach? Tyle ze po co jechac az do Australii? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? 21.05.03, 11:46 prawdziwystarywiarus napisał: > Skorad, a masz już wreszcie jasność? > > ...na temat jechać czy nie? Bo wychodzi na to, że za samą elektryczność zużytą > przez peceta od początku tego wątku miałbyś w Australii dom z ogrodem i dwa > samochody. Myślę, żeś w zasadzie wyczerpał możliwości uzyskiwania porad > zaocznie. Na www.australink.pl już pewnie byłeś? He, he. To bylo dobre. Na prawde sie usmialem. A na tej stronie bylem, jak i na kazdej poswieconej Australii dziesiatki (setki?) razy. Kupilbym sobie dom z ogrodem i cos tam jeszcze? Moze. Ale wiadomosci nigdy za wiele. Tobie i wielu innym moze sie to wydac niemozliwe, ale w Polsce wiadomosci i informacje o Oz sa straznie mizerne. Pozostaje np. Forum i cierpliwosc niektorych. Pozdrowienka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UniMelb Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.05.03, 06:42 Zboczency australijscy cie dopadna w domu i w ogrodku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UniMelb Re: Skorad, a masz już wreszcie jasność? IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.05.03, 07:17 Pamietaj Skorad, ja Ciebie uprzedzalem o zboczkach na samej gorze elit australijskich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pissoffski a true blue Aussie beda poza twoimi plecami IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.05.03, 01:12 mowic na ciebie Pissoffski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan ... a true blue Aussie beda poza twoimi plecami IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 13:29 Wlasnie dzis zakonczy sie kariera b. anglikanskiego arcybiskupa na stolku wicekrola (Gubernatora Generalnego) Australii. Jak sie okazuje, ten przedstawiciel krolowej brytyjskiej w Australii byl pederasta, opiekunem pederastow i gwalcicielem. Udalo mu sie sprzatnac ofiare swego gwaltu, ale jego i jego podopiecznych "zabawy" z dziecmi w koscielnych szkolach byly zbyt powszechne, aby je ukryc, nawet w Australii. Nie mniej przeraza mnie fakt, ze taki czlowiek, zboczek do potegi, cieszyl sie latami zaufaniem krolowej, premiera i parlamentu australijskiego... Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Re: ... a true blue Aussie beda poza twoimi pleca IP: *.adsl-wns.paradise.net.nz 28.05.03, 23:45 Obserwuje te sprawe. Troche jednak przesadziles. To nie on zabawial sie z dziecmi, ale jego podwladni. To jednak duza roznica. Sprawa jest naganna, ale nie przesadzaj. Troche straciles w moich oczach po tym tekscie. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Pedofil wicekrolem Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 06:20 Gość portalu: Peter napisał(a): Obserwuje te sprawe. Troche jednak przesadziles. To nie on zabawial sie z dziecmi, ale jego podwladni. To jednak duza roznica. Sprawa jest naganna, ale nie przesadzaj. Troche straciles w moich oczach po tym tekscie. Szkoda. C: Nie widzisz, ze TYLKO pedofil jest w stanie kryc innego pedofila? A ta sprawa o gwalt, ta dziwna smierc ofiary i zastraszenie rodziny? Gdyby b. wicekrol mial na sumieniu tylko niedopatrzenia, to by go Howard dalej kryl... Niestety, ta sprawa smierdzi na odleglosc... Osatnio okazlao sie stanowy minister w NSW (Sydney) to tez pedofil. Sprawa na razie zostala zatuszowana, ale na jak dlugo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaTrobe Re: ... a true blue Aussie beda poza twoimi pleca IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 12:34 Gość portalu: Peter napisał(a): Obserwuje te sprawe. Troche jednak przesadziles. To nie on zabawial sie z dziecmi, ale jego podwladni. To jednak duza roznica. Sprawa jest naganna, ale nie przesadzaj. Troche straciles w moich oczach po tym tekscie. Szkoda. - Tylko pedofil mogl tak pomagac innym pedofilom. pomysl o tym, zanim mi zarzucisz niescislosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Suomi Re: Australia - Emigracja IP: *.aokk.fi 24.05.03, 02:13 skorad napisał: > referencje? Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie > za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, miesiecznie > wyniesie okolo 1500 AUD. Malo liczysz. To ci starczy na mieszkanie akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 13:36 Gość portalu: Suomi napisał(a): skorad napisał: referencje? C: No references from Australia, no job... Moge ci je dac, jak sie do mnie zglosisz na uniwerek po przylocie. Napisz na ljkel2@netscape.net Jakie sa koszty utrzymania - wyliczylismy, ze mieszkanie + zycie za dwie osoby dorosle i dziecko, w lepszej dzielnicy Melbourne, miesiecznie wyniesie okolo 1500 AUD. Malo liczysz. To ci starczy na mieszkanie akurat. C: Zalezy jakie... Na Housing Commision starczy z nawiazka, tyle, ze tam sie czeka latami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Ratujmy Skorada IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.05.03, 13:25 Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego swiata. Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Homo ledwo sapiens 27.05.03, 14:54 Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): > Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy > kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego > swiata. Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. To tak prosto znalezc szczescie? Nie lubic Australii, i juz, pstryk, szczescie? A nieopanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital to do tej pory jest juz pewnie tylko Polnocna Korea. Po cholere sie tak meczysz miedzy kreaturami na przekletej wyspie, Czlowieku Madry? Po to ci Bozia ufundowala rozum, zebys sobie znalazl jakas inna, mniej przekleta wyspe. Obawiam sie, ze dla ciebie to bedzie musiala byc wyspa bezludna, bo ty i siebie nie za bardzo lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Wiarus ledwo sapie IP: *.nsw.bigpond.net.au 27.05.03, 15:09 Wiarus, tak na gole oko widac, ze edukacyjnie wywodzisz sie z najlepszych czasow poznej komuny. Dlaczego sie tutaj mecze? Nie pomyslales, ze moge miec tutaj jakas rodzine, dzieci... A ty moglbys wreszcie wzniesc sie ponad poziom strugania rysia. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: Wiarus ledwo sapie 27.05.03, 15:15 Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): > Wiarus, tak na gole oko widac, ze edukacyjnie wywodzisz sie z najlepszych > czasow poznej komuny. Dlaczego sie tutaj mecze? Nie pomyslales, ze moge miec > tutaj jakas rodzine, dzieci... A ty moglbys wreszcie wzniesc sie ponad poziom > strugania rysia. No. to co za tym idzie, nie tylko siebie meczysz, ale i rodzine, ktora wszak niewinna. Warunki materialne warunkami materialnymi, ale miec w domu tak fenomenalnie zgorzknialego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Re: Wiarus ledwo sapie IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.05.03, 00:14 To juz nawet w kapitalizmie ponarzekac sobie nie wolno? Za Komuny byla wieksza wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Australia (i Kanada) ledwo sapia IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 06:23 Australia? CSIRO (tamtejsza PAN) podaje, ze w ciagu nastepnych 30 lat opady deszczu w Wiktorii (Melbourne) zmniejsza sie o 14%, a w ciagu nastepnych 70 lat o 40% w zwiazku z tzw. greenhouse effect. Wallan (10 min. od granicy Melbourne) i Broadford, najszybciej rozwijajace sie miasta na polnoc od Melbourne nie maja wody, trzeba ja tam dowozic beczkowozami, a mieszkancy moga ja uzywac tylko do picia i niezbednego mycia (nawet akwaria sa tam praktycznie zakazane - trzeba bowiem do nich kupowac wode prywatnie). Sydney? Prawie cala Nowa Poludniwa Walia to obszar kleski zywiolowej (susza). Farmerzy masowo wysbywaja sie bydla i owuec, bo brak tam paszy... No i te ceny (ponizej pol miliona dolarow sa tam tylko rudery)... Poludniowa (Adelaide) i Zachodnia Australia (Perth) to w 90% pustnie. Pozostaje tylko mala Tasmania, gdzie jest zimno i nie ma od dawna pracy i tropikalny (zbyt goracy dla Europejczykow) Queensland, gdzie tez zreszta pracy od dawna nie ma (nigdy tam nie bylo przemyslu, rolnictwo tam upada, podobnie jak turystyka, bo w Azji, skad przyjezdza tam 90% turystow permanentny kryzys i epidemia SARSa) Australia zyje na kredyt, zadluza sie na 4 miliardy (tysiace milionow, jakby sie ktos pytal) dolarow na miesiac. Premierem jest polglowek Howard, wicekrolem (generalem-gubernatorem) byl pedofil, debil (Downer, czyli z Down Syndrome) jest min. spraw zagr., wiec czemu sie dziwic, ze kto mysli, to ucieka z Australii; w tym uciekaja glownie wyksztalceni i zamozni emigranci z Europy i osoby pochodzenia brytyjskiego oraz irlandzkiego... A przyjezdzaja na ich miejsce azjaci, czesto kryminalisci, z AIDSEM i SARSEM. Stad Australia schodzi na psy... Odkad zniesiono ograniczenia na imigracje kolorowych (lata 1970te)... Kanada? Epidemia (powtorzona) SARS w Toronto, a i zapewne tez w pelnym Chinczykow Vancouverze... Swiatowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed podrozami do Kanady, a szczegolnie do Toronto, najwiekszego skupiska polonii kanadyjskiej oraz najwiekszego Chinatown w Kanadzie... Lepiej wiec siedziec na tylku w swym wlasnym Pipidowku... Cagan de Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Homo ledwo sapiens IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 13:33 prawdziwystarywiarus napisał: Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego swiata. Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. C: Niestety... PSW: To tak prosto znalezc szczescie? Nie lubic Australii, i juz, pstryk, szczescie? A nieopanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital to do tej pory jest juz pewnie tylko Polnocna Korea. C: I tak zle, i tak niedobrze... PSW: Po cholere sie tak meczysz miedzy kreaturami na przekletej wyspie, Czlowieku Madry? Po to ci Bozia ufundowala rozum, zebys sobie znalazl jakas inna, mniej przekleta wyspe. Obawiam sie, ze dla ciebie to bedzie musiala byc wyspa bezludna, bo ty i siebie nie za bardzo lubisz. C: Skad ta pewnosc? To znow obowiazuje propaganda sukcesu i nagonka na dysydentow? Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: Homo ledwo sapiens 28.05.03, 14:52 Gość portalu: Cagan napisał(a): > prawdziwystarywiarus napisał: > Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): > Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy > kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego > swiata. Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. > C: Niestety... > > PSW: To tak prosto znalezc szczescie? Nie lubic Australii, i juz, pstryk, > szczescie? > A nieopanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital to do tej pory jest > juz pewnie tylko Polnocna Korea. > C: I tak zle, i tak niedobrze... > > PSW: Po cholere sie tak meczysz miedzy kreaturami na przekletej wyspie, > Czlowieku Madry? Po to ci Bozia ufundowala rozum, zebys sobie znalazl jakas > inna, mniej przekleta wyspe. Obawiam sie, ze dla ciebie to bedzie musiala byc > wyspa bezludna, bo ty i siebie nie za bardzo lubisz. > C: Skad ta pewnosc? To znow obowiazuje propaganda sukcesu i nagonka na > dysydentow? Ilu was? Raz? Dokad mam was naganiac i po co? A pewnosci nie mam, jeno proste ludzkie wspolczucie, nie lubie jak sie kto meczy na darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Homo ledwo sapiens IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 06:25 Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego swiata. Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. C: Niestety... PSW: To tak prosto znalezc szczescie? Nie lubic Australii, i juz, pstryk, szczescie? A nieopanowana przez liberalizm i miedzynarodowy kapital to do tej pory jest juz pewnie tylko Polnocna Korea. C: I tak zle, i tak niedobrze... PSW: Po cholere sie tak meczysz miedzy kreaturami na przekletej wyspie, Czlowieku Madry? Po to ci Bozia ufundowala rozum, zebys sobie znalazl jakas inna, mniej przekleta wyspe. Obawiam sie, ze dla ciebie to bedzie musiala byc wyspa bezludna, bo ty i siebie nie za bardzo lubisz. C: Skad ta pewnosc? To znow obowiazuje propaganda sukcesu i nagonka na dysydentow? PSW: Ilu was? Raz? Dokad mam was naganiac i po co? A pewnosci nie mam, jeno proste ludzkie wspolczucie, nie lubie jak sie kto meczy na darmo. C: Australia? CSIRO (tamtejsza PAN) podaje, ze w ciagu nastepnych 30 lat opady deszczu w Wiktorii (Melbourne) zmniejsza sie o 14%, a w ciagu nastepnych 70 lat o 40% w zwiazku z tzw. greenhouse effect. Wallan (10 min. od granicy Melbourne) i Broadford, najszybciej rozwijajace sie miasta na polnoc od Melbourne nie maja wody, trzeba ja tam dowozic beczkowozami, a mieszkancy moga ja uzywac tylko do picia i niezbednego mycia (nawet akwaria sa tam praktycznie zakazane - trzeba bowiem do nich kupowac wode prywatnie). Sydney? Prawie cala Nowa Poludniwa Walia to obszar kleski zywiolowej (susza). Farmerzy masowo wysbywaja sie bydla i owuec, bo brak tam paszy... No i te ceny (ponizej pol miliona dolarow sa tam tylko rudery)... Poludniowa (Adelaide) i Zachodnia Australia (Perth) to w 90% pustnie. Pozostaje tylko mala Tasmania, gdzie jest zimno i nie ma od dawna pracy i tropikalny (zbyt goracy dla Europejczykow) Queensland, gdzie tez zreszta pracy od dawna nie ma (nigdy tam nie bylo przemyslu, rolnictwo tam upada, podobnie jak turystyka, bo w Azji, skad przyjezdza tam 90% turystow permanentny kryzys i epidemia SARSa) Australia zyje na kredyt, zadluza sie na 4 miliardy (tysiace milionow, jakby sie ktos pytal) dolarow na miesiac. Premierem jest polglowek Howard, wicekrolem (generalem-gubernatorem) byl pedofil, debil (Downer, czyli z Down Syndrome) jest min. spraw zagr., wiec czemu sie dziwic, ze kto mysli, to ucieka z Australii; w tym uciekaja glownie wyksztalceni i zamozni emigranci z Europy i osoby pochodzenia brytyjskiego oraz irlandzkiego... A przyjezdzaja na ich miejsce azjaci, czesto kryminalisci, z AIDSEM i SARSEM. Stad Australia schodzi na psy... Odkad zniesiono ograniczenia na imigracje kolorowych (lata 1970te)... Kanada? Epidemia (powtorzona) SARS w Toronto, a i zapewne tez w pelnym Chinczykow Vancouverze... Swiatowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed podrozami do Kanady, a szczegolnie do Toronto, najwiekszego skupiska polonii kanadyjskiej oraz najwiekszego Chinatown w Kanadzie... Lepiej wiec siedziec na tylku w swym wlasnym Pipidowku... Cagan de Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Re: Ratujmy Skorada IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 27.05.03, 21:34 Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): > Australia to przekleta wyspa opanowana przez liberalizm i miedzynarodowy > kapital. Wypelniona ludzkimi kreaturami sciagnietymi z calego ordynarnego > swiata. sadzisz innych podlug siebie? Tylko asshole moze tu byc szczesliwy. > to czy jestes szczesliwy zalezy od Ciebie przedewszystkim; a jak Ci zle to sie wyprowadz... powodzenia! - gdziekowlwiek zechcesz pojechac! sprzedaj chalupe, kup kulture ) ciesz sie zyciem! znajdziesz na to miejsce? gdziekowiek w ordynarnym swiecie? powodzenia! (powaznie) - tylko nie marnuj zycia na narzekanie. to NAPRAWDE do niczego dobrego nie prowadzi... pogodnego dnia, szczesliwego zycia... Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Ratujmy Skorada IP: 66.207.104.* 27.05.03, 21:45 Udanego stosunku, dobrej transakcji ... czy ten Dabrowski to jakas prostututka z Melbern? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Ratujmy Skorada IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 13:28 Gość portalu: Pomocny napisał(a): Udanego stosunku, dobrej transakcji ... czy ten Dabrowski to jakas prostututka z Melbern? C: NIE! "Tylko" lichwiarz i oszust (podatkowy, oszukuje tez polonusow, oczywiscie tylko tych malo rozgarnietych, gl. stara emigracja)... A wlasnie dzis zakonczy sie kariera b. anglikanskiego arcybiskupa na stolku wicekrola (Gubernatora Generalnego) Australii. Jak sie okazuje, ten przedstawiciel krolowej brytyjskiej w Australii byl pederasta, opiekunem pederastow i gwalcicielem. Udalo mu sie sprzatnac ofiare swego gwaltu, ale jego i jego podopiecznych "zabawy" z dziecmi w koscielnych szkolach byly zbyt powszechne, aby je ukryc, nawet w Australii. Nie mniej przeraza mnie fakt, ze taki czlowiek, zboczek do potegi, cieszyl sie latami zaufaniem krolowej, premiera i palamentu australijskiego... Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Ratujmy Skorada a nie lichwiarzy z St. Albans! IP: *.lib.latrobe.edu.au 28.05.03, 13:39 Pawel! Nie udawaj gieroja, bo jakbys byl naprawde taki dobry, to bys mieszkal w Camberwell albo Brighton, a nie w robotniczym (working class) St. Albans... I wlasnie dzis zakonczy sie kariera b. anglikanskiego arcybiskupa na stolku wicekrola (Gubernatora Generalnego) Australii. Jak sie okazuje, ten przedstawiciel krolowej brytyjskiej w Australii byl pederasta, opiekunem pederastow i gwalcicielem. Udalo mu sie sprzatnac ofiare swego gwaltu, ale jego i jego podopiecznych "zabawy" z dziecmi w koscielnych szkolach byly zbyt powszechne, aby je ukryc, nawet w Australii. Nie mniej przeraza mnie fakt, ze taki czlowiek, zboczek do potegi, cieszyl sie latami zaufaniem krolowej, premiera i parlamentu australijskiego... Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Drogi Kaganie, vel Caganie, vel pare innych rzeczy IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 30.05.03, 23:20 Czyli Panie Keller 1. W przeciwienstwie do Ciebie niczego nie udaje. Czy moj biznes idzie dobrze czy zla to nie Twoja sprawa. Mam dostatecznie wiele innych osiagniec,latwych do zweryfikowania (www.creativewinwin.com)by nie musiec z Toba dyskutowac tego tematu. A zreszta: nawet jak czlowiek nie ma zadnych imponujacych osiagniec, to tez nie powod by zachowywac sie jak gnida i potrwaca. I znowu: glupota i wewntrzne sprzecznosci twoich zarzutow niewatpliwie ulatwiaja wszystkim ocene wartosci twoich zarzutow. Z co do 'udawania gieroja'. Podajesz sie za czlowieka sukcesu 'pracownika Monash': Czy naprawde masz wszystkich za tak glupich, ze nie widza slowka 'Honorary' przy twoim tytule 'pracowniczym', gdy podazali za wskazanym przez Ciebie linkiem? Przeciez dla kazdego kto ma troche wyobrazni jest oczywiste, ze oznacza to ochotnika, volotnariusza. I CHWALA CI ZA TO. Przeciez chyba przede wszytkim dzieki Tobie ( i Twojej pracy spolecznej) ukazywala sie seria 'Occasional Papers Polish Studies', gdzie ukazalo sie moje opracowanie o korupcji i braku wizji rzadow w Polsce ("Ethics & Creativity - Untold Stories about Transformation i Poland' - nr.10, 1997). Dlaczego i Ty tez nie mozesz cieszyc sie tym co dokonales i nie udawawc tam gdzie nie trzeba? Dlaczego nie sprobujesz wykorzystac swojej wiedzy na temat Lema, budowac swoja pozycje i zdobywac ludzki szacunek przez piecie sie do gory a nie przez opluwanie innych? (paru Australijczykow, ktorym 'podrzucilem 'Bajki Robotow' po angielsku bylo nim zachwyconych...) Kaganie/Lechu nawet na zasilku mozesz byc czlowiekiem 'wewnetrznego sukcesu' - bardzo wielu australijskich akademikow z 'Arts' stracilo prace. (Nie tylko, ale zwlascza). Mozesz jeszcze zrobic cos dobrego (przeciez potrafisz) i zachowywac sie jak czlowiek tez w to wierze )))) sprobuj pozdrawiam Pawel PS: Box Hill wcale nie sprawie na mnie wrazenia lepszej dzielnicy niz St. Albans; a jesli chcesz zobaczyc nowe piekne Western Melbourne zapraszam ciebie (i wszytkich innych, zwlasza Skorada) tuz za miedze do * Delahey, Keilor Downs, Taylor Lakes i przepieknie zaprojektowanego Crainlea - nazywanego 'Polskim Holywood' (OK, to nie sa domy za miliony, ale naprawde cos pieknego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Panie Pawel Dabrowski! IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 06:15 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne napisał(a): Czyli Panie Keller 1. W przeciwienstwie do Ciebie niczego nie udaje. C: A ja udaje niby kogo? Na forum GW uzywamy przeciez pseudonimow ("nickow")? Podaje po raz kolejny swe namiary: www.arts.monash.edu.au/gsandss/slavic/bios/keller.html Czy moj biznes idzie dobrze czy zla to nie Twoja sprawa. C: Ale moja (spoleczna) sprawa jest nieuczciwy sposob, w jaki sie reklamujesz... Swoja droga doszly mnie sluchy, ze nie jestes zbyt dobrym biznesmenem... Za duzo czasu spedzasz na tym forum, zamiast dogladac interesow. Czyzby brakowalo ci ofiar, pardon, klientow? Mam dostatecznie wiele innych osiagniec,latwych do zweryfikowania (www.creativewinwin.com)by nie musiec z Toba dyskutowac tego tematu. C: To jest twoja reklamowka - kazdy moze o sobie to napisac. A ja podalem adres, pod ktorym sa dane zweryfikowane przez Monash University... A zreszta: nawet jak czlowiek nie ma zadnych imponujacych osiagniec, to tez nie powod by zachowywac sie jak gnida i potrwaca. C: Co to za zwierze ta "potrwaca"? I znowu: glupota i wewntrzne sprzecznosci twoich zarzutow niewatpliwie ulatwiaja wszystkim ocene wartosci twoich zarzutow. C: Jakie sprzecznosci? Lichwa jest lichwa i tyle... Z co do 'udawania gieroja'. Podajesz sie za czlowieka sukcesu 'pracownika Monash': Czy naprawde masz wszystkich za tak glupich, ze nie widza slowka 'Honorary' przy twoim tytule 'pracowniczym', gdy podazali za wskazanym przez Ciebie linkiem? C: "Honorary" to znaczy, ze nie jestem na etacie, a placa mi za wykonywanie konkretnej pracy (wyklady, badania). Na podobnym stanowisku sa tez np. emerytowani profesorowie i inni byli etatowi pracownicy (Dr Lila Zarnowski, Dr. Jonathan E. M. Clarke), ze wzgledu na ciecia budzetowe gangu Howarda-Costello - patrz www.arts.monash.edu.au/gsandss/slavic/staff/index.html Przeciez dla kazdego kto ma troche wyobrazni jest oczywiste, ze oznacza to ochotnika, volotnariusza. C: Mylisz wolontariuszy, pomagajacych np. staruszkom z nieetatowymi pracownikami uniwersytetu. Czemu sie ty nie postarasz o takie stanowisko? Odpowiedz prosta: twoj dyplom nie jest akceptowany w Australii... I CHWALA CI ZA TO. C: Za co? Przeciez chyba przede wszytkim dzieki Tobie ( i Twojej pracy spolecznej) ukazywala sie seria 'Occasional Papers Polish Studies', gdzie ukazalo sie moje opracowanie o korupcji i braku wizji rzadow w Polsce ("Ethics & Creativity - Untold Stories about Transformation i Poland' - nr.10, 1997). C: NIE ja to wydalem, a drugi redaktor. Trudno mi ja winic, ona jest doktorem filozofii w zakresie rusycystyki, wiec z dobrego serca chciala ci pomoc, jako zagubionemu swiezemu imigrantowi... Dlaczego i Ty tez nie mozesz cieszyc sie tym co dokonales i nie udawawc tam gdzie nie trzeba? Dlaczego nie sprobujesz wykorzystac swojej wiedzy na temat Lema, budowac swoja pozycje i zdobywac ludzki szacunek przez piecie sie do gory a nie przez opluwanie innych? C: Ja nikogo NIE opluwam, pisze tylko prawde. Podaj mnie od sadu, jesli myslisz inaczej! (paru Australijczykow, ktorym 'podrzucilem 'Bajki Robotow' po angielsku bylo nim zachwyconych...) C: A z kolei HIS NASTER'S VOICE bylo nie do strawienia, nawet dla akademikow. De gustibus... Kaganie/Lechu nawet na zasilku mozesz byc czlowiekiem 'wewnetrznego sukcesu' - bardzo wielu australijskich akademikow z 'Arts' stracilo prace. (Nie tylko, ale zwlascza). C: Jak pisalem, jestem pracownikiem Monash, chcesz czy nie... A ze teraz sa takie czasy, ze coraz wiecej pracownikow naukowych jest na kontraktach (jako "honorowi" pracownicy)? Za to winic mozna tylko kapitalizm, ktory coraz bardziej "dziczeje" w Australii. Mozesz jeszcze zrobic cos dobrego (przeciez potrafisz) i zachowywac sie jak czlowiek tez w to wierze )))) C: "Przyganial kociol garnkowi". Porzuc lichwe, przestan sie zachwycac nad kapitalizmem (ocen go obiektywnie, jak dawniej tzw. realny socjalizm), to [pogadamy... PS: Box Hill wcale nie sprawie na mnie wrazenia lepszej dzielnicy niz St. Albans; a jesli chcesz zobaczyc nowe piekne Western Melbourne zapraszam ciebie (i wszytkich innych, zwlasza Skorada) tuz za miedze do Delahey, Keilor Downs, Taylor Lakes i przepieknie zaprojektowanego Crainlea - nazywanego 'Polskim Holywood' (OK, to nie sa domy za miliony, ale naprawde cos pieknego... C: Widzielem te zachodnie przedmiescia: sa zbudowane na rowninie bez drzew, gesto, sa one oceniane jednoznacznie jako przyszle slumsy. W Box Hill domy sa teraz min pol miliona dolcow. Widziales, jakie piekne centrum handlowe tam (Box Hill) buduja, jak wyszykowali glowna ulice (Whitehorse Rd) z zwiazku z przedluzeniem tramwaju? A byles w Blackburn, np. w Blackbird Area? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skippy Keller - frustrat IP: 147.66.18.* 27.08.03, 09:42 Hej Cagan Teraz rozumiem skad sie biora te wszystkie twoje ciagania po AIRC i EEO , niezly pajac z Ciebie. Szkoda tylko ze psujesz opinie polakom. Co pomysla Australijczycy o polskim loserze , ktory chce ich obwiniac o dyskryminacje bo znalezli kogos lepszego na stanowisko ktore oglaszali. Konkurencja jest i daj se facet siana. Najglupsze jest to ze probujesz argumentowac dyskrymincje w kraju gdzie nie istnieje ona prawie wcale w srodowiskach fundowanych z budzetu panstwa. Wiem bo sam jestem urzednikiem panstwowym, do tego niepelnosprawnym. Nie rob wstydu , to co robisz psuje dobre imie polakow. PS ; z jakiegos powodu linki do transkryptu twoich spraw sadowych sa na forach gazety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Melbourne - transport IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.11.* 30.05.03, 21:34 Hej, czy w Melbourne jest metro? A moze jedyne metro jest w Sydney. Bardzo prosze o odpowiedz. p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne jest. Wygodne, dobre, choc nie zawsze punkualne. IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 30.05.03, 23:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Niewygodne, drogie a niepunktualne... IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 05:49 Wygodne? Tylko najnowsze (francuskie i niemieckie) tramwaje i pociagi japonskie z lat 1980tych i najnowsze z Austrii (starsze sa bez klimatyzacji, a w lato tu jest czesto ponad 40 stopni C). Rozklady jazdy sa tylko na kolei i tramwajach. Podmiejskie autobusy jezdza wolno, co godzina, bez rozkladu na przystankach i okreznymi trasami (na ogol jest szybciej na piechote). Bez samochodu ani rusz, chyba, ze mieszka sie w drogich dzielnicach tuz przy City. Rozklad jazdy to na ogol fikcja, zreszta autobusy podmiejskie nie maja rozkladow, a nawet nr. linii i opisu trasy na przystankach... Gorzej niz PKS w PRLu, a cholernie drogo. Najtanszy dzienny bilet ZNIZKOWY w 1szej (najmniejszej) strefie to prawie 6 zlotych... Pisz wiec, Pawelku, prawde! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb Re: Niewygodne, drogie a niepunktualne... 01.06.03, 21:34 Gość portalu: Cagan napisał(a): > Wygodne? Tylko najnowsze (francuskie i niemieckie) tramwaje i pociagi japonskie > z lat 1980tych i najnowsze z Austrii (starsze sa bez klimatyzacji, a w lato tu > jest czesto ponad 40 stopni C). nigdy nie trafil mi sie pociag bez klimatyzacji; fakt, ze jestesmy tu tylko 9 lat... > Rozklady jazdy sa tylko na kolei i tramwajach. czesto (nawet z zasady) sa na przystankach, a poza tym (z zasady, bo czasem 'skonczyly sie') mozna dostac rozklad jazdy od kierowcy (przyznam ze od ponad roku nie jechalem autobusem, ale chyba to sie nie zmienilo, co? Podmiejskie autobusy jezdza wolno, co godzina, bez rozkladu na przystankach i okreznymi trasami (na ogol > jest szybciej na piechote). Bez samochodu ani rusz, chyba, ze mieszka sie w > drogich dzielnicach tuz przy City. Rozklad jazdy to na ogol fikcja, zreszta > autobusy podmiejskie nie maja rozkladow, a nawet nr. linii i opisu trasy na > przystankach... Gorzej niz PKS w PRLu, a cholernie drogo. Najtanszy dzienny > bilet ZNIZKOWY w 1szej (najmniejszej) strefie to prawie 6 zlotych... > Pisz wiec, Pawelku, prawde! Kagan, moja bulteka jest jeszcze na wpol pelna, jest sie czym cieszyc, przykro mi ze twoja jest juz do polowy pusta... pisze, jak widze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Niewygodne, drogie a niepunktualne... IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 11:27 Gość portalu: Cagan napisał: Wygodne? Tylko najnowsze (francuskie i niemieckie) tramwaje i pociagi japonskie > z lat 1980tych i najnowsze z Austrii (starsze sa bez klimatyzacji, a w lato tu jest czesto ponad 40 stopni C). Pawel: nigdy nie trafil mi sie pociag bez klimatyzacji; fakt, ze jestesmy tu tylko 9 lat... C: Wlasnie dzis znow widzialem, jadac na uniwerek, na wiadukcie w Box Hill (nad Elgar Rd) stary pociga japonski "Hitachi" BEZ klimatyzacji... ladnie tak klamac, Pawel? Connex, ktory przejal Hillside Trains, ma wciaz kilkadziesiat takich "zabytkowych" skladow BEZ klimatyxzacji! C: Rozklady jazdy sa tylko na kolei i tramwajach. P: czesto (nawet z zasady) sa na przystankach, a poza tym (z zasady, bo czasem 'skonczyly sie') mozna dostac rozklad jazdy od kierowcy (przyznam ze od ponad roku nie jechalem autobusem, ale chyba to sie nie zmienilo, co? C: Koerowcy, owszem maja na ogol te rozklady, ale 90% przystankow ich nie ma i nigdy nie miala. Latwo sprawdzic... I czemu znow klamiesz? C: Podmiejskie autobusy jezdza wolno, co godzina, bez rozkladu na przystankach i okreznymi trasami (na ogol jest szybciej na piechote). Bez samochodu ani rusz, chyba, ze mieszka sie w drogich dzielnicach tuz przy City. Rozklad jazdy to na ogol fikcja, zreszta autobusy podmiejskie nie maja rozkladow, a nawet nr. linii i opisu trasy na przystankach... Gorzej niz PKS w PRLu, a cholernie drogo. Najtanszy dzienny bilet ZNIZKOWY w 1szej (najmniejszej) strefie to prawie 6 zlotych polskich... Pisz wiec, Pawelku, prawde! C: Kagan, moja bulteka jest jeszcze na wpol pelna, jest sie czym cieszyc, przykro mi ze twoja jest juz do polowy pusta... K: Nie pieprz koles, bo klamiesz jak najety i powtarzasz stare cliches... Na koniec: Pawel! Napisz prawde czemu sie ciebie wystrzegaja na Monash jak jakiegos tredowatego, po twych "wystepach goscinnych" na studiach polskich. O ile wiem, to studenci zagrozili strajkiem, jak by im kazano isc na twoje zajecia... Jak widzisz, wszystkie klamsta twe maja krotkie nogi... Cagan de Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Melbourne - transport IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.06.03, 05:54 Gość portalu: Marta napisał(a): Hej, czy w Melbourne jest metro? A moze jedyne metro jest w Sydney. Bardzo prosze o odpowiedz. C: Ani w Sydney, ani w Melbourne NIE ma metra (U-Bahn), a jest tylko kolej podmiejska (S-Bahn), czesciowo w tunelu (wiecej stacji podziemnych w Sydney niz Melbourne). S-Bahn jest tez w Brisbane, Perth i Adelaide (w tym ostanim Diesel). To S-Bahn (SKM) w Australii jest malo punktualne, wolne (szczegolnie w Melbourne), drogie, zatloczone w godz. szczytu i niebezpieczne (ciagle wypadki w Sydney, bo rzad oszczedza na bezpieczenstwie pasazerow)... Ale lepsze niz nic. W takim Minneapolis, np. nie ma w ogole transportu publicznego, a miasto prawie jak Melbourne. Cagan de Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Melbourne - transport IP: *.sympatico.ca 01.06.03, 20:07 A w takiej LA to nawet nie ma chodnikow ... no ale tam kazdy ma merola! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA Re: Melbourne - transport IP: *.oc.oc.cox.net 01.06.03, 20:10 Widac ze jeszcze nigdy nie byles w LA. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb Re: Melbourne - transport 01.06.03, 21:40 Gość portalu: Cagan napisał(a): > To S-Bahn (SKM) w Australii jest malo punktualne, wolne (szczegolnie w > Melbourne), drogie, zatloczone w godz. szczytu i Kagan czy znasz = wielkie miasto = srodek lokomocji spelniajacy warunek 'nie ma tloku w godzinach szczytu'? Czy moze Twoim problemem jest ze normalnym miastom (krajom) stawiasz warunki rodem z idealistycznych watkow s-f? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Referencje 03.06.03, 09:44 Witam, Mam prosbe do wszystkich, czy ktos moglby mi powiedziec jak powinny wygladac referencje, ktore daje pracodawca. Chodzi mi o to czy obowiazuja w Austrlii jakies standardy pod tym wzgledem. W Polsce to raczej nie jest zbyt popularne... Bede wdzieczny za kazda informacje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Re: Referencje 03.06.03, 12:10 skorad napisał: > Witam, > Mam prosbe do wszystkich, czy ktos moglby mi powiedziec jak powinny wygladac > referencje, ktore daje pracodawca. Chodzi mi o to czy obowiazuja w Austrlii > jakies standardy pod tym wzgledem. W Polsce to raczej nie jest zbyt > popularne... Bede wdzieczny za kazda informacje. > Pozdrawiam Na posady panstwowe jest w kazdym departamencie rzadowym stadardowy wewnetrzny formularz na referencje, ktore sporzadza sie wedlug formalnego schematu - jak kandydat odpowiada zdaniem swojego poprzedniego przelozonego pisemnym warunkom uzyskania posady, o jaka sie ubiega. Ale posady rzadowe ciebie nie dotycza do czasu uzyskania obywatelstwa (2 lata pobytu stalego). W sektorze prywatnym takich sformalizowanych "job descriptions" z pisemnymi kryteriami naboru uzywa sie rzadziej. W sektorze prywatnym pracodawca pisze jak chce, byle wynikalo z tego, cos dla niego robil, jak dlugo, czys sie wywiazywal i co soagnales dla firmy. Jak jestes zaprzyjazniony z szefem, to czasem ci powie, zebys sam sobie napisal, a on ci podpisze. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Referencje 03.06.03, 12:55 prawdziwystarywiarus napisał: > skorad napisał: > > > Witam, > > Mam prosbe do wszystkich, czy ktos moglby mi powiedziec jak powinny wyglad > ac > > referencje, ktore daje pracodawca. Chodzi mi o to czy obowiazuja w Austrli > i > > jakies standardy pod tym wzgledem. W Polsce to raczej nie jest zbyt > > popularne... Bede wdzieczny za kazda informacje. > > Pozdrawiam > > > Na posady panstwowe jest w kazdym departamencie rzadowym stadardowy wewnetrzny > formularz na referencje, ktore sporzadza sie wedlug formalnego schematu - jak > kandydat odpowiada zdaniem swojego poprzedniego przelozonego pisemnym warunkom > uzyskania posady, o jaka sie ubiega. Ale posady rzadowe ciebie nie dotycza do > czasu uzyskania obywatelstwa (2 lata pobytu stalego). W sektorze prywatnym > takich sformalizowanych "job descriptions" z pisemnymi kryteriami naboru uzywa > sie rzadziej. > > W sektorze prywatnym pracodawca pisze jak chce, byle wynikalo z tego, cos dla > niego robil, jak dlugo, czys sie wywiazywal i co soagnales dla firmy. Jak > jestes zaprzyjazniony z szefem, to czasem ci powie, zebys sam sobie napisal, a on ci podpisze. Wielkie dzieki za szybka odpowiedz. Ja wlasnie mam tak zrobic - napisac sobie samemu. Tylko ja referencji na oczy nie widzialem. To samo moja zona. Konczymy prace w piatek i zaczynamy ostre przygotowania do wyjazdu. Jasli ktos moglby napisac przykladowe referencje, jak to ma wygladac, bede ogromnie wdzieczny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Referencje - BARDZO PILNE !!! 03.06.03, 18:34 Napiszcie, bardzo pilna sprawa! (te referencje oczywiscie) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Referencje - BARDZO PILNE !!! IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 11:29 skorad napisał: Napiszcie, bardzo pilna sprawa! (te referencje oczywiscie) Pozdrawiam C: Po przyjezdzie napisz na ljkel2@netscape.net, a zobaczymy, co sie da zrobic. Moge ci dac referencje, bo znamy sie dosc dlugo poprzez Internet... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Referencje IP: 66.207.104.* 03.06.03, 18:59 Poruszyles wazny temat Skoraduniu - tak rzeczywiscie obowiazuje formularz A565 i lepiej zeby byl caly wypelniony, bo Kangury sie lubia czepiac. Kiedy lecisz? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Referencje 04.06.03, 17:39 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > Poruszyles wazny temat Skoraduniu - tak rzeczywiscie obowiazuje formularz A565 > i lepiej zeby byl caly wypelniony, bo Kangury sie lubia czepiac. Kiedy lecisz? Witaj Szerloku, Kiedy jade? 25 czerwca - tego roku oczywiscie ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Re: Referencje IP: *.nsw.bigpond.net.au 04.06.03, 00:03 Mam dwa tutejsze listy referencyjne zatytulowane TO WHOM IT MAY CONCERN - jeden do drugiego nieopodobny, choc w obu same superlatywy, bo przeciez nikt negatywnych listow referencyjnych nie wystawia. Tresc takiego listu jest mniej istotna - wazniejszy jest autor. Autorem musi byc ktos z odpowiednia pozycja spoleczna, najlepiej znany polityk albo luminarz ze srodowiska sportowego. Ze sportu licza sie tylko Aussie Rules (w Melbourne), Rugby League (w Sydney), krykiet, golf, w ostatecznosci tenis lub plywanie. Jesli nie, to przynajmniej ktos znany w tej branzy, w ktorej chcesz zlapac prace. List referencyjny musi byc zaopatrzony w adres oraz kontaktowe numery telefoniczne referenta. Referent z Polski odpada automatycznie - nikt go nie zna, ani nie mozna sie z nim porozumiec. To juz lepszy jest na przyklad referent z Pakistanu, ten zna angielski i mozna z nim pogadac, bo Pakistan nalezy do tej samej cywilizacji krykietowej co Australia. Referencje ze Szwajcarii czy Niemiec, sa rowniez do niczego. Najlepsze sa referencje lokalne - t.zn jesli szukasz pracy w Melbourne, to referent z Melbourne jest lepszy od referenta z Sydney. Jesli nie mozesz takich zdobyc, to ewentualnie postaraj sie o jakies referencje z Anglii, a w ostatecznosci USA. Szkoda, ze nie zahaczyles w tej sprawie George'a Busha, jak byl z wizyta w Krakowie. Jesli chcesz podniesc swoje szanse na prace w Melbourne, to juz powinienes zaczac wkuwac sklady zespolow Aussie Rules, bo na interview moga o to zahaczyc. W Melbourne to wazniejsze od polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziggy Re: Do Aofia IP: *.sl.nsw.gov.au / 192.168.2.* 28.06.03, 06:53 Moj Email: ziggyfromsydney@yahoo.com.au Kto wybiera sie tu - moge dac wiarygodne informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Referencje 04.06.03, 00:25 Skorad, w referencjach wazne sa konkrety: jakie masz umiejetnosci (np "operowanie baza danych SAS na poziomie eksperckim") osiagniecia (podane w wymiernych parametrach, np "nowy system zaprojektowany przez Skorada zmniejszyl zuzycie maszyn o 10%") jak samodzielny jestes (przyklady!) Ale... mnie przez ponad 10 lat w Australii nikt nawet nie pytal o referencje - decyzje o zatrudnieniu podejmowano na podstawie CV i szczegolowych rozmow, w ktorych zadawano mi bardzo konkretne pytania. Szukam teraz nowej pracy, chodze na rozmowy i wlasnie tak to wyglada. Po wzory CV i listow popatrz na Websites zwiazanych z poszukiwaniem pracy: www.seek.com.au, juliaross.com.au Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukie Re: Referencje IP: *.a.002.gct.iprimus.net.au 04.06.03, 02:03 Skorad, ja mam cicha nadzieje ze wykupiles bilet powrotny w razie czego. Slodko tu nie jest. Emigracja do Australii byla OK wczesniej. Teraz, szczegolnie kiedy Polska ma wejsc do Unii, Polacy tutaj zaczynaja sie zastanawiac nad powrotem. W Twoim wieku nigdy sie nie zasymilujesz. Bedziesz zyc polskoscia, bedziesz wyobcowany, nawet gdy znajdziesz przyjaciol Australijczykow (ale to rzadkosc). Beda Cie po cichu mieszac z blotem, bo glosno to 'podobno' karane. I jeszcze jedno - o tym chyba nikt nie pisal - musisz byc bardzo asertywny tutaj, czesto wrecz bezwgledny, i z usmiechem (takim sztucznym) na twarzy. Tacy ludzie tu dobrze zyja. Zycze Ci pomyslnosci. Trzymam kciuki za Ciebie i zone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Referencje IP: *.sympatico.ca 04.06.03, 02:19 Gos´c´ portalu: Lukie napisa?(a): > I jeszcze jedno - o tym chyba nikt nie pisal - musisz byc bardzo > asertywny tutaj, czesto wrecz bezwgledny, i z usmiechem (takim > sztucznym) na twarzy. Cos jak ten oszust z Win-Win ... a propos, ciekaw jestem czy jego geszefty z KGHM sa juz powoli naswietlane w AU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiatlo Re: Referencje IP: *.sympatico.ca 04.06.03, 02:15 Mnie sie nigdy nikt o referencje nie pytal, bo ja nigdy nie szukalem pracy i tego tez Ci Skorad zycze na nowej drodze zycia! Zadlawiona na "ustnym" bez gwarancji tyrki Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Referencje 04.06.03, 17:36 Dzieki wszystkim za szybka reakcje na moja prosbe dotyczaca referencji. Jesli ktos, cos jeszcze na ten temat bedzie mial to piszcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Referencje to nic! Uwazaj na tajna policje w Oz! IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 11:12 Tajna policja australijska ma dostac uprawnienia do bezterminowego aresztowania i to bez zgody sadu, kazdego, kto nie tylko iz wydaje sie im podejrzany, ale nawet kazdego, ktory wedlug tajnej policji australijskiej (ASIS, ASIO etc.) ma jakiekolwiek informacje uzyteczne dla tezjze policji. Jak chesz Skorad i inni potencjalni poscy emigranci spedzic najblizsze kilka lat w klatce podobnej do tych, co rzad USA uzywa na Kubie, to zapraszam do Australii! PS. A jak chcesz szybko dostac obywatelstwo australijskie, to Pan Minister d/s Imigracji, niejaki P. Ruddock (Liberal Party, jak by sie kto pytal) zalatwia to od reki i bez czekania za glupie 10 tys. tutejszych dolcow. Nawet znany oszust gieldowy z Filipin dostal od niego paszport australijski za te glupie 10 thosusands bucks, wiec kazdy kto nie jest notowany na policji, powinien dostac conajmniej 10% znizki... Powodzenia! Cagan, czyli Lord of Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Australia - azyl dla kryminalistow IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.06.03, 00:55 A byly premier Bangladeshu, skazany w 1999 na 15 lat wiezienia za okradanie panstwa z zywnosci, mieszka od 1999 roku w Sydney na koszt podatnika australijskiego. Kto mu udzielil azylu i na jakiej podstawie - nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: Australia - azyl dla kryminalistow IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:10 Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): A byly premier Bangladeshu, skazany w 1999 na 15 lat wiezienia za okradanie panstwa z zywnosci, mieszka od 1999 roku w Sydney na koszt podatnika australijskiego. Kto mu udzielil azylu i na jakiej podstawie - nie wiadomo. C: Wiadomo kto! Pan Minister Ruddock, za glupie "ten grand"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` 2 rzeczy IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.06.03, 04:02 1. byly tu wczesniej dobre sugestie o konkretnosci: - sukces Twojego projektu, najlepiej w mierzalnych kategoriac zaoszczedzil, podniosl sprzedaz, zdobyl nagrode 2. tu pisze sie 'kwieciscie' czesto z przesada: np. nie pamietam, aby delikwent mial kiedykolwiek okazje by 'impress autora referencji' (a bynajmniej nie mam nic przeciwko X )) przyklad ponizej ) X has delivered a substantial number of lectures in the subject of international marketing. I have observed him in action and his delivery is most impressive. His communication is clear, relevant, topical and motivating to students. He also received excellent feed back from students in the end of semester student feedback review documents. X has impressed me with his grasp of current management thinking, his analytical approach to management issues and he ability to communicate this knowledge to students. X is like the "Hoover washing machine". Totally professional and reliable. You just "set and forget". I found this trait most valuable at times. X is an excellent communicator, both verbally and in writing. He produces excellent lecture overheads and support materials for his students. X was a most valuable contributor at staff meetings and staff discussion groups. I often sought (and appreciated) his input into such vital areas as: subject / course design, and the setting of exam questions. He was always very accommodating when I needed to schedule a meeting. Nothing was too much trouble for him. An excellent team player. I thoroughly recommend him for the position. Yours sincerely Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pmocny Re: 2 rzeczy IP: 66.207.104.* 04.06.03, 19:00 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): > X is like the "Hoover washing machine". Czyzbys oszuscie zaczol teraz prac szmal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_M zabawne... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.06.03, 21:17 zeby nie rozdrazniac zawistnej choloty, zamienilem moje imie na X; w zasadzie mile, ze domyslili sie ze to moje referencje )) ale mimo wszystko - znoszenie tych chamowatych atakow nie jest przyjemnoscia; w zwiazku z tym: 'skorad' i inni: jesli macie jakies pytania o Australie (czy cokolwiek innego) zadawajcie je na 'Bisie' - chyba ze wystarcza wam informacje Kangana... pozdrowienia Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: zabawne... IP: 66.207.104.* 04.06.03, 23:23 Wolnego, wolnego panie ladny ... pralka Hoover poza praniem pieniedzy nie kojarzy mi sie niestety z niczym innym. Jak chcesz miec ladnie uprane koszule kup sobie AEG, Bosch albo Zanussi. Na bisie mozesz sobie nawet konia walic albo popros Luize, to Ci druta zrobi na oczach calej tej ugrzecznionej publiki, hihihi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: zabawne... IP: *.ains.net.au 11.06.03, 12:21 Gość portalu: Pawel_z_M napisał(a): zeby nie rozdrazniac zawistnej choloty, zamienilem moje imie na X; C: Czego sie boisz? PM: w zasadzie mile, ze domyslili sie ze to moje referencje )) ale mimo wszystko - znoszenie tych chamowatych atakow nie jest przyjemnoscia; w zwiazku z tym: 'skorad' i inni: jesli macie jakies pytania o Australie (czy cokolwiek innego) zadawajcie je na 'Bisie' - chyba ze wystarcza wam informacje Kangana... pozdrowienia Pawel C: Who is that "Kangan"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: 2 rzeczy IP: *.ains.net.au 11.06.03, 12:27 Gość portalu: Pmocny napisał(a): Czyzbys oszuscie zaczol teraz prac szmal? C: Pawelek by bardzo chcial to robic, ale nie stac go na mydlo, po tym jak rzad liberalny oblozyl je 10% podatkiem... Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): X is like the "Hoover washing machine". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Do Pawelka o Monash IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 11:20 Pawel! Napisz prawde czemu sie ciebie wystrzegaja na Monash jak jakiegos tredowatego, po twych "wystepach goscinnych" na studiach polskich. O ile wiem, to studenci zagrozili strajkiem, jak by im kazano isc na twoje zajecia... jak widzisz, klamsta twe maja krotkie nogi... Gość portalu: Pmocny napisał(a): Czyzbys oszuscie zaczol teraz prac szmal? C: Pawelek by bardzo chcial to robic, ale nie stac go na mydlo, po tym jak rzad liberalny oblozyl je 10% podatkiem... Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): X is like the "Hoover washing machine". C: Ale bez proszku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: Do Pawelka o Monash IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:11 Gość portalu: Cagan napisał(a): Pawel! Napisz prawde czemu sie ciebie wystrzegaja na Monash jak jakiegos tredowatego, po twych "wystepach goscinnych" na studiach polskich. O ile wiem, to studenci zagrozili strajkiem, jak by im kazano isc na twoje zajecia... jak widzisz, klamsta twe maja krotkie nogi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skippy Re: Melbourne - transport IP: 147.66.18.* 31.08.03, 03:00 Gość portalu: Marta napisał(a): > Hej, czy w Melbourne jest metro? A moze jedyne metro jest w Sydney. > Bardzo prosze o odpowiedz. > p. Ani w Melbourne ani w Sydney nei ma metra co prawda pare dworcow kolejowych jest pod ziemia np Town Hall , Museum itp - wiekszosc z nich w City Circle (Sydney) w Melbourne nei pamietam zadnych podziemnych stacji W obu miastach jest kolej i autobusy, a w Melbourne sa tramwaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horseradish Skorad, skoro sie uparles IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.06.03, 13:26 i juz nic nie jest w stanie zmienic twojej decyzji przylotu na czerwona wyspe, a poniewaz chcesz wyladowac w Melbourne, podszkol sie nieco teoretycznie z Aussie Rules czyli Footy: www.realfooty.theage.com.au/ a pozniej na interview z potencjalnym pracodawca nie zapomnij nadmienic, ze poprzez telewizje satelitarna w Polsce, zawsze z niezwyklym zainteresowaniem sledziles rozgrywki AFL. Melburnczycy (t.zn. ci anglosasc, a nie etnicy) sa swiecie przekonani o tym, ze caly swiat pasjonuje sie finalem AFL. Jeden tylko problem w tym, ze kluby melburnskie strasznie w tym roku w d... dostaja od reszty Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Re: Skorad, skoro sie uparles IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.06.03, 14:03 Ja wcale nie chrzanie. Przepraszam za pomylke 'komputerowa': horseradish = Homo Sapiens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada! Skorad, skoro sie uparles skonczyc za kratkami... IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 11:17 Tajna policja australijska ma dostac uprawnienia do bezterminowego aresztowania i to bez zgody sadu, kazdego, kto nie tylko iz wydaje sie im podejrzany, ale nawet kazdego, ktory wedlug tajnej policji australijskiej (ASIS, ASIO etc.) ma jakiekolwiek informacje uzyteczne dla tezjze policji. Jak chesz Skorad i inni potencjalni poscy emigranci spedzic najblizsze kilka lat w klatce podobnej do tych, co rzad USA uzywa na Kubie, to zapraszam do Australii! PS. A jak chcesz szybko dostac obywatelstwo australijskie, to Pan Minister d/s Imigracji, niejaki P. Ruddock (Liberal Party, jak by sie kto pytal) zalatwia to od reki i bez czekania za glupie 10 tys. tutejszych dolcow. Nawet znany oszust gieldowy z Filipin dostal od niego paszport australijski za te glupie 10 thosusands bucks, wiec kazdy kto nie jest notowany na policji, powinien dostac conajmniej 10% znizki... Powodzenia! Cagan, czyli Lord of Melbourne Gość portalu: horseradish napisał: i juz nic nie jest w stanie zmienic twojej decyzji przylotu na czerwona wyspe, a poniewaz chcesz wyladowac w Melbourne, podszkol sie nieco teoretycznie z Aussie Rules czyli Footy: www.realfooty.theage.com.au a pozniej na interview z potencjalnym pracodawca nie zapomnij nadmienic, ze poprzez telewizje satelitarna w Polsce, zawsze z niezwyklym zainteresowaniem sledziles rozgrywki AFL. Melburnczycy (t.zn. ci anglosasc, a nie etnicy) sa swiecie przekonani o tym, ze caly swiat pasjonuje sie finalem AFL. Jeden tylko problem w tym, ze kluby melburnskie strasznie w tym roku w d... dostaja od reszty Australii. C: Problem w tym, ze footy robi bokami, i jest utzrymywane z pieniedzy podatnikow. W pierwszej 10ce najlepiej zarabiajacych sportowcow australijskich NIE ma ani jednego "fuciarza", a najwiecej jest graczy w soccer, czyli europejska (okragla) pilke kopana... To footy to idiotyczna i barbarzynska gra - trzeba byc anglosaskim matolem z "Melburn" z IQ៊ aby sie tym pasjonowac... Pozdrowka! Cagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homo Sapiens Re: Skorad, skoro sie uparles skonczyc za kratkam IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.06.03, 12:38 Cagan napisał: 'To footy to idiotyczna i barbarzynska gra - trzeba byc anglosaskim matolem z "Melburn" z IQ៊ aby sie tym pasjonowac...' Co nie przeszkadza politykom australijskim zasiadac na trybunach meczow footy, zwlaszcza przed wyborami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Skorad, skoro sie uparles skonczyc za kratkam IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 12:55 Cagan napisał: 'To footy to idiotyczna i barbarzynska gra - trzeba byc anglosaskim matolem z "Melburn" z IQ ponizej 90 aby sie tym pasjonowac...' Gość portalu: Homo Sapiens napisał(a): Co nie przeszkadza politykom australijskim zasiadac na trybunach meczow footy, zwlaszcza przed wyborami. C: Bo to jeszcze gorsze matoly. Glupawy Howard, Downer (Sprawy Zagr.) z Down Syndrome, a w labor to grubas z Perth i chudziak z Melbourne - obaj be zadnego programu ponad dorwanie sie wreszcie do koryta... Pozdrowka! Cagan PS: Od niedzieli do ok. srody unikam ABC, 7, 9 i 10 bo tam tylko footy. A na SBS w weekendy straszy okropna Chinka, na dodatek bez odrobiny gustu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: Jakie sa fajne bary w Woomera? IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:07 Oboz w Woomera zamykaja, bo byl za drogi w utrzymaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziggy Re: Australia - Emigracja IP: *.i019124159.rivernet.com.au 13.06.03, 19:52 Mieszkam w Sydney (Elizabeth Bay - jedna z drozszych dzielnic w sydney) , jestem inzynierem (senior civil - 15 lat w Sydney - dyplom w Polsce) z wszystkimi uprawnieniami, nie mam stalej pracy - brak pracy - robie kontrakty - mozna powiedziec ze srednio w roku pracuje 6 miesiecy. moja placa to AU$50na godzine. Nie jest to duzo - starcza na sredni standard. Moje tygodniowe wydatki (1 osoba) to okolo AU$500 (AU$270 - to 50m2 kawalerka). To prawda, australia to wielkie zadupie, moj przyjazd tu w 1983 roku byl moim najwiekszym bledem. Co emigrant na poczatek moze tu oczkiwac. To wszystko zalezy od Ciebie, czy znasz jezyk, jaki masz zawod. Masz prawo do pracy, ale czy ja znajdziesz - to jak gra w lotto. Najnizsza placa to AU$13na godzine (sprzatacz, zmywacz garow).Konkretny zawod dwa razy tyle. Obecnie tu jest stosunkowo dobra gospodarcza koniunktura, bezrobocie tylko 6%. Normalnie waha sie w granicy 8- 10%. Jesli masz praktyczny zawod prace powinienes znalezc do 6 miesiecy, jesli po studiach to moze sie przeciagnac do kilku lat (ale nie ma reguly). Ogolnie australijczycy nie sa goscinnie nastawieni do nowych emigrantow, zaznajomienie sie z jezykiem zajmie ci kilka miesiecy (mozesz znac angielski i byc przekonany ze mowisz dobrze a australijczyk i tak bedzie udawac ze cie nie rozumie - ciagla frustracja - ale z czasem wyrobisz sie). Rada - szukaj contaktow wsrod polonii, my przeszlismy to i chetnie pomozemy. Jesli masz kontakty w Melbourne to oczywiscie jedz tam, w innym przypadku radzilbym Sydney. W Sydney jest wiecej szans na znalezienie pracy. Powodzenia i glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aoifa Re: Australia - Emigracja IP: *.tenox.tc / 192.168.0.* 15.06.03, 15:46 czesc Ziggy, milo jest przeczytac tak sensowna odpowiedz po tym calym spamie obrzucania sie blotem,i drwjacymi albo zdawkowymi komenatarzami (malo smiesznymi w wiekszosci niestety) Ziggy czy mozna bylo by sie skontaktowac sie z toba e-mailowo na przyklad, przenosimy sie do Sydeny w przyszlym roku,ale jedziemy tam nie z Polski,nie mieszkamy w Polsce od 3 lat,znam typowe problemy emigracji,interesuja mnie drobne szczegoly,ktore chcialabym sie ciebie podpytac dotyczace Sydeny i nie tylko,ale nie tu na forum,aby uniknac tych destrukcyjnych i ekstremalnie negujacych i czesto wulgarnych komentarzy tych wszystkich nieszczesnikow. jesli nie sprawi ci problemnu podanie mi swojego e-maila, dzieki z gory Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziggi Re: Australia - Emigracja IP: *.sympatico.ca 15.06.03, 16:14 Oto moj adres: plombka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` podrobka... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 15.06.03, 21:56 aoifa! pewnie zauwazyles, ale tak na wszelki wpadek: ten post z adresem 'plombka@... to oczywiscie podrobka z 'Kanady' @sympatico.ca a nasz ziggy to .. rivernet.au pozdrawiam P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: podrobka... IP: *.sympatico.ca 15.06.03, 22:29 Dzieki Pawel ... pode mnie tez sie czesto podszywaja - cena sukcesu? Jak tam Win-Loose-Win? Dalej znajdujesz frajerow, hehe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: podrobka... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:01 Gość portalu: gadula napisał(a): Dzieki Pawel ... pode mnie tez sie czesto podszywaja - cena sukcesu? Jak tam Win-Loose-Win? Dalej znajdujesz frajerow, hehe? C: Slyszalem, ze coraz mniej frajerow nabiera sie na lose-lose biznes Pawelka. Poznali sie na nim jak studenci na Monash.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aoifa Re: podrobka... IP: *.tenox.tc / 192.168.0.* 15.06.03, 23:38 dzieki Pawel, owszem zauwazylam,poza tym ten z Sydney jest Zyggy a ten plombka z Kanady to Zyggi, a wy tak od rana na forum?Bo u was wlasnie dzien wstaje,czyz nie? milego dnia zatem i jeszcze raz dzieki, Pozdrawiam Aoifa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyggi Re: podrobka... IP: *.sympatico.ca 16.06.03, 00:51 Jak masz wlasny interes to co? Myslisz, kasa sie sama bedzie robic? Pozniej ktos to wszystko musi policzyc i posegregowac w odpowiednie szufladki. Life is brutal und full of zasadzkas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggann Re: podrobka... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:03 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): pewnie zauwazyles, ale tak na wszelki wpadek: ten post z adresem 'plombka@... to oczywiscie podrobka z 'Kanady' @sympatico.ca a nasz ziggy to .. rivernet.au C: Napisz, Pawelku, cala prawde, jak cie wywalili na pysk z Monash po skargach studentow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caaggan Australia - Emigracja do PUDLA! IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:05 Jadac na uniwerek dowiedzialem sie z radia ABC, ze opozycja (Labor Party) bedzie glosowac za ustawa rzadowa, ktora pozwoli tajnej policji australijskiej przetrzymywac bezterminowo kazdego, i to bez wyroku sadu. Do tego zaaresztowania bez pozwolenia sadu wystarczy podejrzenie, ze ktos wie cos na jakis temat, ktory te tajna policje (ASIO, ASIS etc.) interesuje. Tak wiec w Australii wcale NIE trzeba byc podejrzanym o przestepstwo - wystarczy, ze tajna policja uwaza, iz ktos cos wie, i taki ktos moze do konca zycia siedziec w areszcie... Tak wiec Australia stala sie najgorsza z mozliwych dyktatur, krajem, gdzie czlowiek NIE ma zadnych praw, rzad moze zrobic z nim co chce, jak rzad USA robi to ze swymi wiezniami, przetrzymywanymi bezterminowo i bez zgody sadu, w bazie USA na Kubie... Namysl sie wiec, Skorad. Namysl sie, poki nie bedzie za pozno... Caagann z Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 16.06.03, 21:18 Gość portalu: ziggy napisał(a): > Mieszkam w Sydney (Elizabeth Bay - jedna z drozszych dzielnic w sydney) , > jestem inzynierem (senior civil - 15 lat w Sydney - dyplom w Polsce) z > wszystkimi uprawnieniami, nie mam stalej pracy - brak pracy - robie kontrakty - > > mozna powiedziec ze srednio w roku pracuje 6 miesiecy. moja placa to AU$50na > godzine. Nie jest to duzo - starcza na sredni standard. Moje tygodniowe wydatki > > (1 osoba) to okolo AU$500 (AU$270 - to 50m2 kawalerka). > To prawda, australia to wielkie zadupie, moj przyjazd tu w 1983 roku byl moim > najwiekszym bledem. > Co emigrant na poczatek moze tu oczkiwac. To wszystko zalezy od Ciebie, czy > znasz jezyk, jaki masz zawod. Masz prawo do pracy, ale czy ja znajdziesz - to > jak gra w lotto. Najnizsza placa to AU$13na godzine (sprzatacz, zmywacz > garow).Konkretny zawod dwa razy tyle. Obecnie tu jest stosunkowo dobra > gospodarcza koniunktura, bezrobocie tylko 6%. Normalnie waha sie w granicy 8- > 10%. Jesli masz praktyczny zawod prace powinienes znalezc do 6 miesiecy, jesli > po studiach to moze sie przeciagnac do kilku lat (ale nie ma reguly). > Ogolnie australijczycy nie sa goscinnie nastawieni do nowych emigrantow, > zaznajomienie sie z jezykiem zajmie ci kilka miesiecy (mozesz znac angielski i > byc przekonany ze mowisz dobrze a australijczyk i tak bedzie udawac ze cie nie > rozumie - ciagla frustracja - ale z czasem wyrobisz sie). > Rada - szukaj contaktow wsrod polonii, my przeszlismy to i chetnie pomozemy. > Jesli masz kontakty w Melbourne to oczywiscie jedz tam, w innym przypadku > radzilbym Sydney. W Sydney jest wiecej szans na znalezienie pracy. Powodzenia i > glowa do gory. Hej, dzieki za obiektywna wypowiedz. W Melbourne zlapalismy juz kilka kontaktow. Znajomy, znajomwgo itd, itp. Na dzien dzisiej dla nas miasto idealne. Nie moge za wiele pisac bo mi komp cos swiruje. Caly czas mi sie wiesz. Wlasnie jak mamy jechac... Tak czy inaczej w przyszlym tygodniu jestesmy w OZ. Pozdrawiam i mam nadzieje, ze jeszcze cos mi sie uda napisac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Australia - Emigracja IP: 66.207.104.* 16.06.03, 21:53 skorad napisał: > Tak czy inaczej w przyszlym tygodniu jestesmy w OZ. To juz zrezygnowalez z AU? Na co Ty cierpisz (demencja)? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 17.06.03, 06:31 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > skorad napisał: > > > Tak czy inaczej w przyszlym tygodniu jestesmy w OZ. > > To juz zrezygnowalez z AU? Na co Ty cierpisz (demencja)? Tak, starcza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne` skorad, jak grasz w brydza... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 17.06.03, 09:22 to pojaw (cie) sie moze (po zadomowieniu sie i kupieniu samochodu ) a Albion 7.30; a jak nie to tez w Piatki (drugi piatek miesiaca o ile pamietam) sa w Mt.Waverley spotkania Stowarzyszenia Profesjonalistow - nigdy sobie za duzo nie obiecuj, ale zawszec to jakies szanse )) przyjemnej podrozy ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada Skorad, w Australii cie zaraz moga zamknac! IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 10:39 UWAZAJ! Jadac na uniwerek dowiedzialem sie z radia ABC, ze opozycja (Labor Party) bedzie glosowac za ustawa rzadowa, ktora pozwoli tajnej policji australijskiej przetrzymywac bezterminowo kazdego, i to bez wyroku sadu. Do tego zaaresztowania bez pozwolenia sadu wystarczy podejrzenie, ze ktos wie cos na jakis temat, ktory te tajna policje (ASIO, ASIS etc.) interesuje. Tak wiec w Australii wcale NIE trzeba byc podejrzanym o przestepstwo - wystarczy, ze tajna policja uwaza, iz ktos cos wie, i taki ktos moze do konca zycia siedziec w areszcie... Tak wiec Australia stala sie najgorsza z mozliwych dyktatur, krajem, gdzie czlowiek NIE ma zadnych praw, rzad moze zrobic z nim co chce, jak rzad USA robi to ze swymi wiezniami, przetrzymywanymi bezterminowo i bez zgody sadu, w bazie USA na Kubie... Namysl sie wiec, Skorad. Namysl sie, poki nie bedzie za pozno... Caagann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada Re: skorad, jak grasz w brydza... IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 10:40 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): to pojaw (cie) sie moze (po zadomowieniu sie i kupieniu samochodu ) Albion 7.30; a jak nie to tez w Piatki (drugi piatek miesiaca o ile pamietam) sa w Mt.Waverley spotkania Stowarzyszenia Profesjonalistow - nigdy sobie za duzo nie obiecuj, ale zawszec to jakies szanse przegrania wszystkiego w tych szulerniach! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: skorad, jak grasz w brydza... 22.06.03, 22:30 Gość portalu: Pawel_z_Melbourne` napisał(a): > to pojaw (cie) sie moze (po zadomowieniu sie i kupieniu samochodu ) > a Albion 7.30; > > a jak nie to tez w Piatki (drugi piatek miesiaca o ile pamietam) sa w > Mt.Waverley spotkania Stowarzyszenia Profesjonalistow - > > nigdy sobie za duzo nie obiecuj, ale zawszec to jakies szanse )) > > przyjemnej podrozy ) He, he. Niestety ale ja w zyciu nie gralem w brydza. W kazdym badz razie dzieki. Moze kiedys sie jeszcze naucze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Australia IP: *.proxy.aol.com 06.08.03, 02:18 Przemawia przez Was wszystkich zazdrosc i zawisc,typowe cechy Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 10:41 skorad napisał: Tak czy inaczej w przyszlym tygodniu jestesmy w OZ. C: Chcesz popelnic blad zycia? Jadac na uniwerek dowiedzialem sie z radia ABC, ze opozycja (Labor Party) bedzie glosowac za ustawa rzadowa, ktora pozwoli tajnej policji australijskiej przetrzymywac bezterminowo kazdego, i to bez wyroku sadu. Do tego zaaresztowania bez pozwolenia sadu wystarczy podejrzenie, ze ktos wie cos na jakis temat, ktory te tajna policje (ASIO, ASIS etc.) interesuje. Tak wiec w Australii wcale NIE trzeba byc podejrzanym o przestepstwo - wystarczy, ze tajna policja uwaza, iz ktos cos wie, i taki ktos moze do konca zycia siedziec w areszcie... Tak wiec Australia stala sie najgorsza z mozliwych dyktatur, krajem, gdzie czlowiek NIE ma zadnych praw, rzad moze zrobic z nim co chce, jak rzad USA robi to ze swymi wiezniami, przetrzymywanymi bezterminowo i bez zgody sadu, w bazie USA na Kubie... Namysl sie wiec, Skorad. Namysl sie, poki nie bedzie za pozno... Przestrzegam, abys nie tlumaczyl sie pozniej niewiedza! Caagann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 10:58 Gość portalu: ziggy napisał: Mieszkam w Sydney (Elizabeth Bay - jedna z drozszych dzielnic w sydney), jestem inzynierem (senior civil - 15 lat w Sydney - dyplom w Polsce) z wszystkimi uprawnieniami, nie mam stalej pracy - brak pracy - robie kontrakty - mozna powiedziec ze srednio w roku pracuje 6 miesiecy. moja placa to AU$50 na godzine. Nie jest to duzo - starcza na sredni standard. C: Mnie placa nawet wiecej, ale co z tego, jak tych godzin nie za duzo. Lepiej dostawac mniej na godzine, a miec zapewniony staly dochod niz pracowac na kontraktach i nigdy nie byc niczego pweny... Z: Moje tygodniowe wydatki (1 osoba) to okolo AU$500 (AU$270 - to 50m2 kawalerka). C: Mozesz taniej wynajac np. w okolicy Parramatty (NIE mylic z Cabramatta), gdzie ja mieszkalem (b. dobry dojazd koleja podmiejska, szybkie expressy do City co kilka minut)... Z: To prawda, australia to wielkie zadupie, moj przyjazd tu w 1983 roku byl moim najwiekszym bledem. C: Moim bledem chyba tez, ale nie za tak wielkim. Na poczatku zapracowywalem sie, placiclem horrendalne podatki (ponad 50%), a pozniej zmadrzalem, wzialem od rzadu stypendia, pokonczylem studia podyplomowe (MA, PhD), a wiec cos z tej Australii wywioze, a nie tylko zostawie w niej najlepsze lata mego zycia... Z: Co emigrant na poczatek moze tu oczkiwac. To wszystko zalezy od Ciebie, czy znasz jezyk, jaki masz zawod. Masz prawo do pracy, ale czy ja znajdziesz - to jak gra w lotto. Najnizsza placa to AU$13na godzine (sprzatacz, zmywacz garow).Konkretny zawod dwa razy tyle. Obecnie tu jest stosunkowo dobra gospodarcza koniunktura, bezrobocie tylko 6%. LK: Rozmawialem wlasnie (nieoficjalnie) z ekonomistami z kilku uniwerkow, i zgodnie twierdza, ze to 6% to manipulacja cyferkami. Naprawde jest dobrze ponad 10% - ok. 2 razy mniej niz w Polsce, ale "Land of OZ" to wielki kraj, bogaty w surowce i z mala ludnoscia. Bezrobocia tu wiec NIE powinno byc wcale, gdybt byl w miare dobry rzad... Z: Normalnie bzrobocie w Australii waha sie w granicy 8-10%. C: I jest tak dalej, tyle, ze rzad zmienil definicje bezrobotnego i przesunal po cichu dlugotrwalych bezrobotnych (ponad rok bezrobocia) na rozne renty... I tak musi im placic, a przynajmniej statystyki bezrobocia lepiej wygladaja, nawet lepiej niz w USA! Uczcie sie Kolodki i Millery od Costello i Howarda! Z: Jesli masz praktyczny zawod prace powinienes znalezc do 6 miesiecy, jesli po studiach to moze sie przeciagnac do kilku lat (ale nie ma reguly). C: Mozesz w ogole nic nie znalezc oprocz sprzatania po staruszkach albo psychicznie chorych... Najwiecej Polakow pracuje w Australii jako sprzatacze - czesc sie nawet dorobila wlasnych biznesow i zatrudnia swiezo przybylych rodakow. Napisz Skorad na ljkel2@netcape.net, a dam ci adresy gdzie znajdziesz moze prace przy sprzataniu. Przy duzym szczesciu mozesz sprzatac biura, moze nawet uniwersyteckie, kto wie... Z: Ogolnie australijczycy nie sa goscinnie nastawieni do nowych emigrantow, zaznajomienie sie z jezykiem zajmie ci kilka miesiecy (mozesz znac angielski byc przekonany ze mowisz dobrze a australijczyk i tak bedzie udawac ze cie nie rozumie - ciagla frustracja - ale z czasem wyrobisz sie). C: Czemu sie dziwic, jak "True Blue Aussies" tez sa masowo bezrobotni... Z: Rada - szukaj contaktow wsrod polonii, my przeszlismy to i chetnie pomozemy. Jesli masz kontakty w Melbourne to oczywiscie jedz tam, w innym przypadku radzilbym Sydney. W Sydney jest wiecej szans na znalezienie pracy. Powodzenia i glowa do gory. C: Szanse w Melbourne sa podobne. Napisz Skorad pod ljkel2@netscape.net jak bedziesz chcial roboty przy sprzataniu... S: Hej, dzieki za obiektywna wypowiedz. W Melbourne zlapalismy juz kilka kontaktow. Znajomy, znajomwgo itd, itp. Na dzien dzisiej dla nas miasto idealne. Nie moge za wiele pisac bo mi komp cos swiruje. Caly czas mi sie wiesz. Wlasnie jak mamy jechac... Tak czy inaczej w przyszlym tygodniu jestesmy w OZ. C: Oj, biedny czlowieku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetero Sapiens [...] IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.06.03, 15:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cenzura... Wiecznie zywa! :( (NO TEXT) IP: *.lib.latrobe.edu.au 17.06.03, 11:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Skorada Zaaresztowali cie na lotnisku? IP: *.its.unimelb.edu.au 22.06.03, 07:19 Jako ewentualnego teroryste, czy tez dopiero w hotelu? Bo jak inaczej wyjasnic twe milczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LoM Re: Zaaresztowali cie na lotnisku? IP: *.its.unimelb.edu.au 22.06.03, 08:43 Gość portalu: Do Skorada napisał(a): Zaaresztowali cie, Sporad, w Australii jako ewentualnego teroryste, na lotnisku czy tez dopiero w hotelu? Bo jak inaczej wyjasnic twe milczenie? No bo niby i jak? Bezplatny Internet jest w bibliotekach Victoria University i State Library! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Zaaresztowali cie na lotnisku? IP: 140.159.68.* 01.07.03, 07:59 Gość portalu: LoM napisał(a): Gość portalu: Do Skorada napisał(a): Zaaresztowali cie, Sporad, w Australii jako ewentualnego teroryste, na lotnisku czy tez dopiero w hotelu? Bo jak inaczej wyjasnic twe milczenie? No bo niby i jak? Bezplatny Internet jest w bibliotekach Victoria University i State Library! VV: Nie martw sie, po 7 dniach cie wypuscza na 5 minut siusiu! Victoria Vagina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetero Sapiens [...] IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.06.03, 23:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek [...] IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.06.03, 00:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odezwijsie! Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 22.06.03, 08:54 Chyba, ze siedzis w areszcie ASI0?ASIS? Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 22.06.03, 22:31 Gość portalu: Odezwijsie! napisał(a): > Chyba, ze siedzis w areszcie ASI0?ASIS? Jeszcze jestem w Polsce. Ale juz niedlugo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Australia - Emigracja 23.06.03, 01:24 Skorad, daj znak zycia, jesli potrzebujesz info po przyjezdzie. Pozdrawiam i trzymam kciuki Luiza-w-Ogrodzie Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Australia - Emigracja IP: *.sympatico.ca 23.06.03, 02:03 luiza-w-ogrodzie napisa?a: > Skorad, daj znak zycia, jesli potrzebujesz info po przyjezdzie. Tak oto zahowujom siem desperados libidos! Palec w dupce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Luizy Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 24.06.03, 09:14 Siedz cicho donosicielko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Skorada! Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 24.06.03, 09:13 skorad napisał: [Gość portalu: Odezwijsie! napisał(a): Chyba, ze siedzis w areszcie ASI0?ASIS?] - Jeszcze jestem w Polsce. Ale juz niedlugo. Pozdrawiam DS: I radze ci, siedz tam! W Australii kazdy nowy imigrant to podejrzany wspolpracownik Al Quaidy, Islamic Jihad czy Bog wie jakiej organizacji terrorystycznej. Przygotuj sie na przesluchanie na lotnisku, a nawet na bezterminowy areszt. Wystarczy, ze ktoras tajna policja (ASIS, ASIO, ONA lub inna, tak tajna, ze nawet jej nazwy nie znamy) bedzie uwazac, ze ukrywasz przed nia jakies informacje. Nie musisz wcale byc podejrzany o popelnienie zadnego przestepstwa, wystarczy, ze np. widziano cie z kims, kto jest na czarnej liscie, albo ze spedzasz duzo czasu przed komputerem... Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... Pozdrowka ljkel2@netscape.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Re: Australia - Emigracja IP: *.mega.tmns.net.au 24.06.03, 12:40 Do Skorada napisal Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... Pozdrowka No coz, mam na to jeden komentarz. Polska paranoja jak znajoma australijka to okreslila. Wszyscy sa sledzeni i jest teoria konspiracji TAMTACH przeciwko TYM. Uciekaj chlopie od maniactwa jak najdalej. Zapraszam gdy bedzie z wizyta w Sydnej Pozdrawiam cieplutko z mroznego Sydnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cagan Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 26.06.03, 08:27 Gość portalu: Kan napisał(a): Do Skorada napisal: Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... Pozdrowka - No coz, mam na to jeden komentarz. Polska paranoja jak znajoma australijka to okreslila. Wszyscy sa sledzeni i jest teoria konspiracji TAMTACH przeciwko TYM. Uciekaj chlopie od maniactwa jak najdalej. Zapraszam gdy bedzie z wizyta w Sydnej Pozdrawiam cieplutko z mroznego Sydnej. C: Blogoslawiona radosc idioty, ktory NIC NIE wie! Nawet w polonijnym szmatlawcu (Tygpol) pisza o tych nowych uprawnieniach australijskiej tajnej policji politycznej. Ale ty wolisz udawac strusia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Do Cagan - Kan napisala IP: *.mega.tmns.net.au 26.06.03, 12:00 Do Cagan Odwal sie od spokojnych ludzi. Chlopak dopiero wyjezdza a ty go straszych bzdurami. Wypisujesz tu co chcesz jak kazdy z nas i co siedzisz?? Na poczatku bedzie walczyl facet o przetrwanie a nie z tajna policja. Na odmiane napisz cos pozytywnego i milego. i tak cie pozdrawiam cieplutko juz z cieplego Sydnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ozpol Cagan=Strus i dostaje po ogonie.. 26.06.03, 14:20 Gość portalu: Cagan napisał(a): > Gość portalu: Kan napisał(a): > Do Skorada napisal: Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS > czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale > radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... > Pozdrowka > > - No coz, mam na to jeden komentarz. Polska paranoja jak znajoma australijka to > > okreslila. Wszyscy sa sledzeni i jest teoria konspiracji TAMTACH przeciwko TYM. > Uciekaj chlopie od maniactwa jak najdalej. > Zapraszam gdy bedzie z wizyta w Sydnej > Pozdrawiam cieplutko z mroznego Sydnej. > C: Blogoslawiona radosc idioty, ktory NIC NIE wie! > Nawet w polonijnym szmatlawcu (Tygpol) pisza o tych nowych uprawnieniach > australijskiej tajnej policji politycznej. Ale ty wolisz udawac strusia... Jak widze poziom glupoty, frustracji i paranoi ciagle rosnie w twojej strusiej glowie. Wsadziles ja w piach i juz nic nie widzisz tylko ciemnosc, a powyzej twojego wypietego ogona swiat sie toczy, ludziska zyja sobie jak chca i radosc kwitnie z pieknej australijskiej zimy. Cagan ...wez urlop i wybierz sie w podroz po tym pieknym kraju, to i moze cos wiecej zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Cagan=Strus i dostaje po ogonie.. IP: *.ains.net.au 29.06.03, 08:49 ozpol napisał: Gość portalu: Cagan napisał(a): Gość portalu: Kan napisał(a): Do Skorada napisal: Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... Pozdrowka - No coz, mam na to jeden komentarz. Polska paranoja jak znajoma australijka to okreslila. Wszyscy sa sledzeni i jest teoria konspiracji TAMTACH przeciwko TYM. Uciekaj chlopie od maniactwa jak najdalej. Zapraszam gdy bedzie z wizyta w Sydnej Pozdrawiam cieplutko z mroznego Sydnej. C: Blogoslawiona radosc idioty, ktory NIC NIE wie! Nawet w polonijnym szmatlawcu (Tygpol) pisza o tych nowych uprawnieniach australijskiej tajnej policji politycznej ASIO/ASIS). Ale ty wolisz udawac strusia... - Jak widze poziom glupoty, frustracji i paranoi ciagle rosnie w twojej strusiej glowie. Wsadziles ja w piach i juz nic nie widzisz tylko ciemnosc, a powyzej twojego wypietego ogona swiat sie toczy, ludziska zyja sobie jak chca i radosc kwitnie z pieknej australijskiej zimy. Cagan ...wez urlop i wybierz sie w podroz po tym pieknym kraju, to i moze cos wiecej zobaczysz. - Poczytaj koles np. THE AGE, gdzie przestrzegaja przed tym kolejnym ograniczeniem praw czlowieka w Australii! Odpowiedz Link Zgłoś
ozpol Re: Cagan=Strus i dostaje po ogonie..cont. 30.06.03, 15:25 Gość portalu: Aussie napisał(a): > ozpol napisał: > Gość portalu: Cagan napisał(a): > Gość portalu: Kan napisał(a): > Do Skorada napisal: Juz sam fakt pisania na tym forum mogl zwrocic uwage ASIS > czy ASIO na ciebie... Ja cie tylko uprzedzam - wybor nalezy do ciebie, ale > radze ci zapytac sie w ambasadzie o te nowa ustawe "antyterroystyczna"... > > Pozdrowka > - No coz, mam na to jeden komentarz. Polska paranoja jak znajoma australijka > to okreslila. Wszyscy sa sledzeni i jest teoria konspiracji TAMTACH przeciwko > TYM. Uciekaj chlopie od maniactwa jak najdalej. > Zapraszam gdy bedzie z wizyta w Sydnej > Pozdrawiam cieplutko z mroznego Sydnej. > C: Blogoslawiona radosc idioty, ktory NIC NIE wie! > Nawet w polonijnym szmatlawcu (Tygpol) pisza o tych nowych uprawnieniach > australijskiej tajnej policji politycznej ASIO/ASIS). Ale ty wolisz udawac > strusia... > - Jak widze poziom glupoty, frustracji i paranoi ciagle rosnie w twojej > strusiej glowie. Wsadziles ja w piach i juz nic nie widzisz tylko ciemnosc, a > powyzej twojego wypietego ogona swiat sie toczy, ludziska zyja sobie jak chca i > > radosc kwitnie z pieknej australijskiej zimy. > Cagan ...wez urlop i wybierz sie w podroz po tym pieknym kraju, to i moze cos > wiecej zobaczysz. > - Poczytaj koles np. THE AGE, gdzie przestrzegaja przed tym kolejnym > ograniczeniem praw czlowieka w Australii! > CAGAN ...jexstes jednak glab, bo jak wiesz ustawa o ASIO musi przejsc przejsc przez Senat i wszyscy wroza ze nie przejdezie, a po drugie jesli to nawet sie stanie to napweno tacy jak TY powinni byc na liscie Asio, bo poziom twojej paranoi jest nuzacy i nawet smutny. Dobrego zycia zycze na ..... (wpisz sobie kraj lub miejsce ktore zaspokoi twoja dusze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Cagan=Strus i dostaje po ogonie..cont. IP: 140.159.68.* 01.07.03, 07:28 ozpol napisał: C: Blogoslawiona radosc idioty, ktory NIC NIE wie! Nawet w polonijnym szmatlawcu (Tygpol) pisza o tych nowych uprawnieniach australijskiej tajnej policji politycznej ASIO/ASIS). Ale ty wolisz udawac strusia... O: Jak widze poziom glupoty, frustracji i paranoi ciagle rosnie w twojej strusiej glowie. Wsadziles ja w piach i juz nic nie widzisz tylko ciemnosc, a powyzej twojego wypietego ogona swiat sie toczy, ludziska zyja sobie jak chca i radosc kwitnie z pieknej australijskiej zimy. VV: Ile ci placa za te propagande sukcesu a la pozny Gierek? O: Cagan ...wez urlop i wybierz sie w podroz po tym pieknym kraju, to i moze cos wiecej zobaczysz. C: Poczytaj koles np. THE AGE, gdzie przestrzegaja przed tym kolejnym ograniczeniem praw czlowieka w Australii! O: CAGAN ...jexstes jednak glab, bo jak wiesz ustawa o ASIO musi przejsc przejsc przez Senat i wszyscy wroza ze nie przejdezie, VV: Musze cie zmartwic, ale WLASNIE PRZESZLA! O: a po drugie jesli to nawet sie stanie to napweno tacy jak TY powinni byc na liscie Asio, bo poziom twojej paranoi jest nuzacy i nawet smutny. VV: Oj, ozpol, ozpol... NIC NIE kapujesz... ASIO/ASIS nie zajmuja sie paranoikami, ale wrogami rezymu! Potencjalnymi tez, w tym imigrantami z nieanglosaskim pochodzeniem, takimi jak ty wlasnie, czy jak zalozyciel tego watku... O: Dobrego zycia zycze na ..... (wpisz sobie kraj lub miejsce ktore zaspokoi twoja dusze). VV: Szwajcaria? Luxemburg? Channel Islands (np. Jersey)? Victoria Vagina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Cagan=Strus i dostaje po ogonie..cont. IP: 203.62.159.* 04.07.03, 05:55 I slusznie, bo w nim nie ma Boga! Jerzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziggy Re: Australia - Emigracja IP: *.sl.nsw.gov.au / 192.168.2.* 28.06.03, 06:58 Aofia - Moj Email: ziggyfromsydney@yahoo.com.au Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: *.brim.vic.gov.au 30.06.03, 07:43 Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! 30.06.03, 07:45 Gość portalu: skorad napisał(a): > Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak > zimno ???!!! > > Pozdrowienia. Oczywiscie to bylem ja. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_z_melb Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! 30.06.03, 23:52 skorad napisał: > > > Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! bo to srodek zimy ) mozesz sie wybrac na narty np. BAW-Baw .. > > > > Pozdrowienia. > > Oczywiscie to bylem ja. czy wyladowales w Brimbank council? to u mnie ) (i okolice lotniska to sa zimniejsze strony Melb... > (moze zadzwoN - pogadamy ) P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 140.159.68.* 01.07.03, 07:17 pawel_z_melb napisał: skorad napisał: Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! P: bo to srodek zimy ) mozesz sie wybrac na narty np. BAW-Baw ... VV: Pawelku! Oni sa w szoku po przesluchaniach na tajnym komisariacie, po tym jak im kwarantanna odebrala ostanie peto prawdziwej kielbasy, a ty im o nartach? P: czy wyladowales w Brimbank council? to u mnie ) VV: To tak sie teraz "Siansiajn" nazywa w neomowie biurokratow? Tk czy imaczej zwal, 99% zachodnich dzielnic Melbourne to slumsy... P: I okolice lotniska to sa zimniejsze strony Melb... VV: Bo tam ludzi nie stac na ogrzewanie... Victoria Vagina Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! 04.07.03, 02:44 pawel_z_melb napisał: > skorad napisał: > > > > czy wyladowales w Brimbank council? > to u mnie ) > > (i okolice lotniska to sa zimniejsze strony Melb... > > > (moze zadzwoN - pogadamy ) > > P. > > Tak, wyladowalem niedaleko Ciebie. Odnosnie telefonu - mysle, ze niedlugo sie skontaktujemy. Musze tylko dopiac ostatnie sprawy zwiazane z przeprowadzka i praca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 140.159.68.* 01.07.03, 07:20 Gość portalu: skorad napisał(a): Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! Pozdrowienia. VV: Ile czasu was przesluchiwalo ASIO?ASIS? Jaka kare zaplaciliscie za probe przemytu peta kielbasy jalowcowej? Kto wam dal dach nad glowa? Armia Zbawienia czy tez inne charity (bo bez tutejszych referencji nikt zdrow na umysle wam nie wynajmie domu, "junitu" czy nawet "fletu")... Victoria Vagina Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! 04.07.03, 02:40 Gość portalu: VV napisał(a): > Gość portalu: skorad napisał(a): > Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... > Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! > Pozdrowienia. > VV: Ile czasu was przesluchiwalo ASIO?ASIS? Jaka kare > zaplaciliscie za probe przemytu peta kielbasy jalowcowej? > Kto wam dal dach nad glowa? Armia Zbawienia czy tez > inne charity (bo bez tutejszych referencji nikt zdrow na > umysle wam nie wynajmie domu, "junitu" czy nawet > "fletu")... > Victoria Vagina > Witaj Frustracie, Nie mam czasu ani ochoty na odpisywanie na tego typu pierdoly, ale dzisiaj zrobie wyjatek. Junit albo flet wynajmie mi kazdy (kazda agencja). Dla nich liczy sie tylko kasa. Wystarczy tylko pokazac wyciag z konta... Pozdrawiam i zyj zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 203.62.159.* 04.07.03, 05:24 skorad napisał: Gość portalu: VV napisał(a): Gość portalu: skorad napisał(a): Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! Pozdrowienia. VV: Ile czasu was przesluchiwalo ASIO?ASIS? Jaka kare zaplaciliscie za probe przemytu peta kielbasy jalowcowej? Kto wam dal dach nad glowa? Armia Zbawienia czy tez inne charity (bo bez tutejszych referencji nikt zdrow na umysle wam nie wynajmie domu, "junitu" czy nawet "fletu")... Victoria Vagina S: Witaj Frustracie, Nie mam czasu ani ochoty na odpisywanie na tego typu pierdoly, ale dzisiaj zrobie wyjatek. Junit albo flet wynajmie mi kazdy (kazda agencja). Dla nich liczy sie tylko kasa. Wystarczy tylko pokazac wyciag z konta... Pozdrawiam i zyj zdrowo J: Masz racje, skorad! Mnie od razu wynajeli maly kosciolek, zdaje sie po Anglikanach, w dobrej dzielnicy, gdzie jest pelno prawdziwych Australijczykow. Mieszkam za darmo na chorze, mam pelno pracy przy nawracaniu tychze Australijczykow na Wiare Jedynie Prawdziwia. Za kazda odzyskana duszyczke dostaje tysiac dolarow bez podatku, a zdarza mi sie nawrocic ich kilkanascie na jedna msze! Australia jest super: zyc nie umierac, tyle, ze trzeba byc jak ja, na nowo urodzonym Chrzescijaninem! Niech cie poblogoslawi Pan Nasz, Jezus Chrystus, Prawdziwy Wladca Australii Twoj przyjaciel Jerzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: *.its.unimelb.edu.au 07.07.03, 11:04 skorad napisał: Witaj Frustracie "kaganie"! Nie mam czasu ani ochoty na odpisywanie na tego typu pierdoly, ale dzisiaj zrobie wyjatek. Junit albo flet wynajmie mi kazdy (kazda agencja). Dla nich liczy sie tylko kasa. Wystarczy tylko pokazac wyciag z konta. A moj wyciag prezentuje sie znakomicie, bo od razu po przyjezdzie dostalem prace w moim zawodzie (architekta) i bezzwrotna pozyczke na zagospodarowanie z Centrelink (po sredniej rocznej pensji). Rozumiem,ze mi zazdroscisz, nieudaczniku... skorad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 140.159.68.* 01.07.03, 07:22 Gość portalu: skorad napisał(a): Od czwartku jestesmy w Melbourne. Ciekawe miasto... Tylko dlaczego jest tak zimno ???!!! Pozdrowienia. VV: Zimno, bo - nie stac was na cieple ubrania - nie stac was na dobre jedzenie No, ale taki jest los wychodzcy... Victoria Vagina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 203.62.159.* 04.07.03, 05:19 Skorad! Nie przejmuj sie tym caganem, czy jak mu tam! Australia jest wpaniala! Tyle tu duszyczek do nawrocenia! Mam rece pelne roboty, nie mam wiec czasu na bezproduktywne narzekania! A za kazde nawrocenie dostaje tysiac dolarow (nieopodatkowanych). Nie masz pojecia, ile juz zarobilem, a jestem tu dopiero od tygodnia! Jerzy - Newborn Christian Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Melbourne - WRESZCIE DOTARLEM !!! IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:08 Gość portalu: Jerzy napisał(a): Skorad! Nie przejmuj sie tym caganem, czy jak mu tam! Australia jest wpaniala! Tyle tu duszyczek do nawrocenia! Mam rece pelne roboty, nie mam wiec czasu na bezproduktywne narzekania! A za kazde nawrocenie dostaje tysiac dolarow (nieopodatkowanych). Nie masz pojecia, ile juz zarobilem, a jestem tu dopiero od tygodnia! Jerzy - Newborn Christian Skorad: dziekuje za mily post. Wreszcie cos pozytywnego na tym forum! Pozdr. Skorad (PS: pograj tez na gieldzie - ja na niej zarabiam srednio 10 tys. dolarow na dzien). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lestek_z_Bondi WRESZCIE DOTARLEM !!! - HURRA!!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.07.03, 14:27 Hurra (po angielsku: hurry) ! Skorad idzie w moje slady! (po krakowsku: a idze idze!). Tak trzymac! Rodacy, zeby sie pozbyc kompleksow ktore nas hamuja, a czasami nawet chamuja, wiedzcie o tym, ze w angielskim jest wiele slow pochodzenia polskiego (slowianskiego). To oczywiste, bo germanskie plemiona Anglow i Saksonow, ktore dostarczyly rdzen (czyli KOR) jezyka angielskiego, pochodza z naszych stron. Wywodza sie znad Alby (czyli Laby), stad Albion. Anglowie graniczyli niegdys z Wendami (to my Polacy), a obie te nazwy prowadza do tego samego czasownika w obu jezykach, polskim i angielskim: to angle = wendkowac. Sa tez inne slowa angielskie wywodzace sie z polskiej slowianszczyzny (zwroc uwage na te pochodzace od naszego slowianskiego BOG): bog (bagno, moczary, sracz), bogle (upior), bogey (straszydlo), bogus (nieprawdziwy, zmyslony), bug (insekt, robak), a takze: crotch, hardy, nose, cherry, moth (motyl - co prawda nocny), tree (tre- wno), eye (od: eier, jajo), mattoc (motyka), sin (od: siny - jak trup), truth (truc, trucizna), leather & leader (od Ledzian - dzielne plemie slowianskie, ktore swoich wrogow obdzieralo zywcem ze skory). Jaki z powyzszego wniosek? Ano taki, ze Pawel_z_Melbourne to ZDRAJCA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Szekspir byl POLAKIEM! IP: *.dsl.vicnet.net.au 11.07.03, 05:46 Gość portalu: Lestek_z_Bondi napisał(a): Hurra (po angielsku: hurry) ! Skorad idzie w moje slady! (po krakowsku: a idze idze!). Tak trzymac! S: Dziekuje, postaram sie cie nie zawiesc! - Rodacy, zeby sie pozbyc kompleksow ktore nas hamuja, a czasami nawet chamuja, wiedzcie o tym, ze w angielskim jest wiele slow pochodzenia polskiego (slowianskiego). To oczywiste, bo germanskie plemiona Anglow i Saksonow, ktore dostarczyly rdzen (czyli KOR) jezyka angielskiego, pochodza z naszych stron. Wywodza sie znad Alby (czyli Laby), stad Albion. Anglowie graniczyli niegdys z Wendami (to my Polacy), a obie te nazwy prowadza do tego samego czasownika w obu jezykach, polskim i angielskim: to angle = wendkowac. Sa tez inne slowa angielskie wywodzace sie z polskiej slowianszczyzny (zwroc uwage na te pochodzace od naszego slowianskiego BOG): bog (bagno, moczary, sracz), bogle (upior), bogey (straszydlo), bogus (nieprawdziwy, zmyslony), bug (insekt, robak), a takze: crotch, hardy, nose, cherry, moth (motyl - co prawda nocny), tree (trewno), eye (od: eier, jajo), mattoc (motyka), sin (od: siny - jak trup), truth (truc, trucizna), leather & leader (od Ledzian - dzielne plemie slowianskie, ktore swoich wrogow obdzieralo zywcem ze skory). Jaki z powyzszego wniosek? Ano taki, ze Pawel_z_Melbourne to ZDRAJCA!!! S: Niby tak, bo napisal wlasnie, ze Australia nie jest krajem idealnym! A co do angielskiego: zapomnial Pawelek, ze niejaki William Shakesperare tez byl POLAKIEM (Wlodek Szescpirzak). Tak wiec najwiekszy angielski dramaturg (Shakespeare) i najwiekszy ichni pisarz (Conrad) byli POLAKAMI! skorad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PzM Re: Szekspir byl POLAKIEM! IP: 210.23.146.* 12.07.03, 10:05 Gość portalu: skorad napisał(a): Gość portalu: Lestek_z_Bondi napisał(a): Hurra (po angielsku: hurry) ! Skorad idzie w moje slady! (po krakowsku: a idze idze!). Tak trzymac! S: Dziekuje, postaram sie cie nie zawiesc! - Rodacy, zeby sie pozbyc kompleksow ktore nas hamuja, a czasami nawet chamuja, wiedzcie o tym, ze w angielskim jest wiele slow pochodzenia polskiego (slowianskiego). To oczywiste, bo germanskie plemiona Anglow i Saksonow, ktore dostarczyly rdzen (czyli KOR) jezyka angielskiego, pochodza z naszych stron. Wywodza sie znad Alby (czyli Laby), stad Albion. Anglowie graniczyli niegdys z Wendami (to my Polacy), a obie te nazwy prowadza do tego samego czasownika w obu jezykach, polskim i angielskim: to angle = wendkowac. Sa tez inne slowa angielskie wywodzace sie z polskiej slowianszczyzny (zwroc uwage na te pochodzace od naszego slowianskiego BOG): bog (bagno, moczary, sracz), bogle (upior), bogey (straszydlo), bogus (nieprawdziwy, zmyslony), bug (insekt, robak), a takze: crotch, hardy, nose, cherry, moth (motyl - co prawda nocny), tree (trewno), eye (od: eier, jajo), mattoc (motyka), sin (od: siny - jak trup), truth (truc, trucizna), leather & leader (od Ledzian - dzielne plemie slowianskie, ktore swoich wrogow obdzieralo zywcem ze skory). Jaki z powyzszego wniosek? Ano taki, ze Pawel_z_Melbourne to ZDRAJCA!!! S: Niby tak, bo napisal wlasnie, ze Australia nie jest krajem idealnym! A co do angielskiego: zapomnial Pawelek, ze niejaki William Shakesperare tez byl POLAKIEM (Wlodek Szescpirzak). Tak wiec najwiekszy angielski dramaturg (Shakespeare) i najwiekszy ichni pisarz (Conrad) byli POLAKAMI! skorad PzM: Et tu, Skorad? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Australia - Emigracja IP: *.proxy.aol.com 08.07.03, 06:46 Skorad czy mozesz mi podac swoj e-mail?Wkrotce tez mam zamiar sie tam wybrac,nawet do tego samego miejsca.Pozdrowienia. p.s. nicfl@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: 202.137.86.* 10.07.03, 08:06 Gość portalu: @ napisał(a): Skorad czy mozesz mi podac swoj e-mail?Wkrotce tez mam amiar sie tam wybrac,nawet do tego samego miejsca.Pozdrowienia. p.s. nicfl@interia.pl skorad: skorad@gazeta.pl PS: Australia jest super. Pod koniec roku bede zapwene multimilionerem! Pracy jest tu wbrod, na dodatek mozna wygrac na gieldzie lekka reka do 10 tys. dolarow na dzien. Pozdr. skorad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pzm Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 13.07.03, 07:45 Gość portalu: skorad napisał(a): Gość portalu: @ napisał(a): Skorad czy mozesz mi podac swoj e-mail?Wkrotce tez mam zamiar sie tam wybrac, nawet do tego samego miejsca. Pozdrowienia. p.s. nicfl@interia.pl skorad: skorad@gazeta.pl PS: Australia jest super. Pod koniec roku bede zapwene multimilionerem! Pracy jest tu wbrod, na dodatek mozna wygrac na gieldzie lekka reka do 10 tys. dolarow na dzien. Pozdr. skorad pzm: cos marny gracz z ciebie, bo ja gram na gieldzie tylko godzine dziennie i zarabiam na tydzien ponad 100 tys. dolarow (bez podatku)! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Co to za moje imitacje??? 24.07.03, 14:50 Witajcie wszscy !!! Weszcie moge cos napisac. Mam juz w domu internet (w koncu). Telstra jest super !!! I Big Pond !!! Widze, ze na forum jest jakas moja nedzna imitacja. Fajnie ! Czuje sie jak gwiazda!!!! Zart. jutro napisze wiecej. O moich (naszyc) prawdziwych przezyciach. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Co to za moje imitacje??? 25.07.03, 04:56 skorad napisał: > Witajcie wszscy !!! Wreszcie > > Widze, ze na forum jest jakas moja nedzna imitacja. To Kagan, trzeba bylo pilnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Victorian Re: Co to za moje imitacje??? IP: 203.22.18.* 25.07.03, 06:29 peter2715626 napisał: skorad napisał: Witajcie wszscy !!! Wreszcie Widze, ze na forum jest jakas moja nedzna imitacja. To Kagan, trzeba bylo pilnowac. - Kto jest ten "Kagan"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Re: Co to za moje imitacje??? IP: *.its.unimelb.edu.au 26.07.03, 06:45 Gość portalu: Victorian napisał(a): peter2715626 napisał: skorad napisał: Witajcie wszscy !!! Wreszcie widze, ze na forum jest jakas moja nedzna imitacja. -To Kagan, trzeba bylo pilnowac. - Kto jest ten "Kagan"? - No wlasnie? Czemu wynalezliscie ten wirtualny byt, na ktory zrzucacie wszelkie swoje pomylki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktorianin Co sie dzieje ze Skoradem? IP: *.slv.vic.gov.au 26.07.03, 09:41 Wrocil do Polski, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Re: Co sie dzieje ze Skoradem? IP: *.ains.net.au 27.07.03, 07:22 Gość portalu: Wiktorianin napisał(a): Wrocil do Polski, czy co? - A moze ma klopoty z policja? W USA czy w Australii tajna policja moze zaaresztowac kazdego i trzymac w zamknieciu bez zgody sadu, pod pretekstem "wojny z terrorrem". Szczegoly: BBC World 15:30 (Melbourne time) Taking Liberties? A look at the USA's new surveillance society since the terrorist attacks on 9/11. But is the country sacrificing civil liberties in the name of national security? www.bbcworld.com/content/template_tvlistings.asp?pageid=668#start Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Co sie dzieje ze Skoradem? 28.07.03, 13:28 Gość portalu: Emigrant napisał(a): > Gość portalu: Wiktorianin napisał(a): > Wrocil do Polski, czy co? > - A moze ma klopoty z policja? > W USA czy w Australii tajna policja moze zaaresztowac kazdego i trzymac w > zamknieciu bez zgody sadu, pod pretekstem "wojny z terrorrem". > Szczegoly: BBC World > 15:30 (Melbourne time) Taking Liberties? > A look at the USA's new surveillance society since the terrorist attacks on > 9/11. But is the country sacrificing civil liberties in the name of national > security? > www.bbcworld.com/content/template_tvlistings.asp?pageid=668#start > > > A Ty co? Nieswieze jajka jadles na sniadanie? Jestem w Melbourne, zyje mi sie przyjemnie, bez problemu znalazlem mieszkanie i prace. Zreszta jestesmy tutaj miesiac, a ja od 2 tygodni pracuje w jednej z najwiekszych firm w Australii. Zebym wiedzial, ze tak wylada zycie na drugiej polkuli to juz dawno staralbym sie tu przyjechac. A co do tej tajnej policji. Ogladales ostatnio jakis film? A moze wydaje Ci sie, ze masz do spelnienia jakas tajna misje? Tak czy inaczej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrant Re: Co sie dzieje ze Skoradem? IP: 140.159.68.* 29.07.03, 06:31 skorad napisał: Gość portalu: Emigrant napisał(a): Gość portalu: Wiktorianin napisał(a): Wrocil do Polski, czy co? - A moze ma klopoty z policja? W USA czy w Australii tajna policja moze zaaresztowac kazdego i trzymac w zamknieciu bez zgody sadu, pod pretekstem "wojny z terrorrem". Szczegoly: BBC World 15:30 (Melbourne time) Taking Liberties? A look at the USA's new surveillance society since the terrorist attacks on 9/11. But is the country sacrificing civil liberties in the name of national security? www.bbcworld.com/content/template_tvlistings.asp?pageid=668#start S: A Ty co? Nieswieze jajka jadles na sniadanie? Jestem w Melbourne, zyje mi sie przyjemnie, bez problemu znalazlem mieszkanie i prace. Zreszta jestesmy tutaj miesiac, a ja od 2 tygodni pracuje w jednej z najwiekszych firm w Australii. Zebym wiedzial, ze tak wylada zycie na drugiej polkuli to juz dawno staralbym sie tu przyjechac. A co do tej tajnej policji. Ogladales ostatnio jakis film? A moze wydaje Ci sie, ze masz do spelnienia jakas tajna misje? E: Uwazaj, ta "praca" to tylko aby ciebie lepiej poznac. Uwazaj, co mowisz do kolegow w pracy i lepiej nie uzywaj telefonu komorkowego (mobile), bo wtedy cie latwo namierza... PS: Czy wydales juz te 40 tys. dolarow co dostales na lotnisku, czy tez je wplaciles na konto lub przegrales w kasynie? I jak tam twoi klienci (pacjenci psychiatryczni)? Nie przesadzaj z elektrowstrzasami i zimnymi prysznicami, bo jak sie rodzina dowie... Pozdrawiam! E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganiok Re: Co sie dzieje ze Skoradem? IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.07.03, 12:37 Skorad: Jestem w Melbourne, zyje mi sie przyjemnie, bez problemu znalazlem mieszkanie i prace. Zreszta jestesmy tutaj miesiac, a ja od 2 tygodni pracuje w jednej z najwiekszych firm w Australii. Zebym wiedzial, ze tak wylada zycie na drugiej polkuli to juz dawno staralbym sie tu przyjechac. Skorad nie pie...! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Co sie dzieje ze Skoradem? 29.07.03, 14:27 Gość portalu: Kaganiok napisał(a): > Skorad: Jestem w Melbourne, zyje mi sie przyjemnie, bez problemu znalazlem > mieszkanie i prace. Zreszta jestesmy tutaj miesiac, a ja od 2 tygodni pracuje w > > jednej z najwiekszych firm w Australii. Zebym wiedzial, ze tak wylada zycie na > drugiej polkuli to juz dawno staralbym sie tu przyjechac. > > Skorad nie pie...! Nie jestem w raju ale tutaj mozliwosci sa innego wymiaru. Tutaj wystarczy pacowac... w Polsce trzeba zapieprzac jak bury osiol. Pozdrawiam P.S. A kiedy byles w kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganiok Re: Co sie dzieje ze Skoradem? IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.07.03, 14:35 Przyznaj sie lepiej co robisz? Bo w duzej firmie to mozna tez mieszac cement z woda. W Polsce nie bylem juz od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Co sie dzieje ze Skoradem? IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 05:46 Gość portalu: Kaganiok napisał(a): Przyznaj sie lepiej co robisz? Bo w duzej firmie to mozna tez mieszac cement z woda. A: Niekoniecznie! Wracalem z Monash University wieczorem i wstapilem do Chadstone Shopping Centre, bo tam jest sporo miejsca na parkingu i wiecej sklepow otwartych wieczorami. I co widze? Skorad ukladal mrozonki na polkach lodowek... Biedak trzasl sie caly, bo nie stac go na cieple ubranie i rekawice... Rodacy! Pomozcie! Wyslijcie mu stary kozuch barani i pare rekawic! Aussie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Co sie dzieje w glowie Skorada? IP: 66.207.104.* 29.07.03, 14:40 Od ilu lat mieszkasz w AU psycholu? Czas sie juz ujawnic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaganiok Skorad kaput IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.07.03, 14:49 zostales rozszyfrowany - jesli sie nie zgadzasz z tym wyrokiem to napisz cos z nielogowanego adresu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Widzialem Skorada w Colsie! IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 05:44 Ukladal towar na polkach. Wracalem z Monash Univrsity wieczorem i wstapilem do Chadstone Shopping Centre, bo tam jest sporo miejsca na parkingu i wiecej sklepow otwartych wieczorami. I co widze? Skorad ukladal mrozonki na polkach lodowek... Biedak trzasl sie caly, bo nie stac go na cieple ubranie i rekawice... Rodacy! Pomozcie! Wyslijcie mu stary kozuch barani i pare rekawic! Aussie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Skorad pracuje w supermarkecie... IP: *.its.unimelb.edu.au 02.08.03, 05:48 skorad napisał: Jestem w Melbourne, zyje mi sie przyjemnie, bez problemu znalazlem mieszkanie i prace. Zreszta jestesmy tutaj miesiac, a ja od 2 tygodni pracuje w jednej z najwiekszych firm w Australii. Zebym wiedzial, ze tak wylada zycie na drugiej polkuli to juz dawno staralbym sie tu przyjechac. A: Tak, prawda ze pracujesz w jednej z najwiekszych firm w Australii... Ukladasz tam towar na polkach. Wracalem z Monash Univrsity wieczorem i wstapilem do Chadstone Shopping Centre, bo tam jest sporo miejsca na parkingu i wiecej sklepow otwartych wieczorami. I co widze? Skorad ukladal mrozonki na polkach lodowek... Biedak trzasl sie caly, bo nie stac go na cieple ubranie i rekawice... Rodacy! Pomozcie! Wyslijcie mu stary kozuch barani i pare rekawic!!! Aussie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Krak Re: Skorad pracuje w supermarkecie... IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.08.03, 09:06 To dla was ostrzezenie rodacy, abyscie nie podejmowali tak pochopnych decyzji i nie opuszczali krainy nadwislanskiej, ktora wcale nie jest gorsza od innych krain. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrakKagan Re: Skorad pracuje w supermarkecie... IP: *.ains.net.au 04.08.03, 02:35 Gość portalu: Kagan Krak napisał(a): To dla was ostrzezenie rodacy, abyscie nie podejmowali tak pochopnych decyzji i nie opuszczali krainy nadwislanskiej, ktora wcale nie jest gorsza od innych krain. KK: Racja! Szczegolnie nie opuszczajcie dla krajow o wysokim bezrobociu, dyskryminujacych nieanglosaskich imigrantow, czyli np. Australii! Niech ciezki los skorada, co w pocie czola i zmarzlymi palcami uklada po nocach mrozonki na polkach lodowek w australijskich supermaketach, bedzie dla was ostrzezeniem... I apeluje o skladke na bilet powrotny do Polski dla skorada i jego rodziny! Widzialem go tez jak harowal po nocach za dolara na godzine w Coles supermarkets... No coz, taki los Polaka na wygnaniu na antypodach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Librarian Re: Skorad pracuje w supermarkecie... IP: *.slv.vic.gov.au 04.08.03, 04:50 Gość portalu: KrakKagan napisał(a): Gość portalu: Kagan Krak napisał(a): To dla was ostrzezenie rodacy, abyscie nie podejmowali tak pochopnych decyzji i nie opuszczali krainy nadwislanskiej, ktora wcale nie jest gorsza od innych krain. KK: Racja! Szczegolnie nie opuszczajcie dla krajow o wysokim bezrobociu, dyskryminujacych nieanglosaskich imigrantow, czyli np. Australii! Niech ciezki los skorada, co w pocie czola i zmarzlymi palcami uklada po nocach mrozonki na polkach lodowek w australijskich supermaketach, bedzie dla was ostrzezeniem... I apeluje o skladke na bilet powrotny do Polski dla skorada i jego rodziny! Widzialem go tez jak harowal po nocach za dolara na godzine w Coles supermarkets... No coz, taki los Polaka na wygnaniu na antypodach! - Przylaczam sie do apelu, bo tez widzialem zamarzlego niemalze na smierc skorada w okolicach Coles supermarket w Chadstone, Vic (wlasnosc pewnego koszernego biznesmena z Polski)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KGN Re: Skorad pracuje w supermarkecie... IP: *.its.unimelb.edu.au 04.08.03, 06:39 Gość portalu: Librarian napisał(a): Gość portalu: KrakKagan napisał(a): Gość portalu: Kagan Krak napisał(a): To dla was ostrzezenie rodacy, abyscie nie podejmowali tak pochopnych decyzji i nie opuszczali krainy nadwislanskiej, ktora wcale nie jest gorsza od innych krain. KK: Racja! Szczegolnie nie opuszczajcie dla krajow o wysokim bezrobociu, dyskryminujacych nieanglosaskich imigrantow, czyli np. Australii! Niech ciezki los skorada, co w pocie czola i zmarzlymi palcami uklada po nocach mrozonki na polkach lodowek w australijskich supermaketach (i to za dulara na godzine), bedzie dla was ostrzezeniem... I apeluje o skladke na bilet powrotny do Polski dla skorada i jego rodziny! Widzialem go tez jak harowal po nocach za dolara na godzine w Coles supermarkets... No coz, taki los Polaka na wygnaniu na antypodach! - Przylaczam sie do apelu, bo tez widzialem zamarzlego niemalze na smierc skorada w okolicach Coles supermarket w Chadstone, Vic (wlasnosc pewnego koszernego biznesmena z Polski)... KGN: Ja tez apeluje do Rodakow w kraju i na wygnaniu o pomoc dla skorada, zanim zamarznie biedaczek na smierc w Chadston Shopping Centre! > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Skoradzie odezwij sie! IP: *.its.unimelb.edu.au 05.08.03, 12:19 Gość portalu: KGN napisał(a): Gość portalu: Librarian napisał(a): Gość portalu: KrakKagan napisał(a) Gość portalu: Kagan Krak napisał(a): To dla was ostrzezenie rodacy, abyscie nie podejmowali tak pochopnych decyzji i nie opuszczali krainy nadwislanskiej, ktora wcale nie jest gorsza od innych krain. KK: Racja! Szczegolnie nie opuszczajcie dla krajow o wysokim bezrobociu, dyskryminujacych nieanglosaskich imigrantow, czyli np. Australii! Niech ciezki los skorada, co w pocie czola i zmarzlymi palcami uklada po nocach mrozonki na polkach lodowek w australijskich supermaketach (i to za dulara na godzine), bedzie dla was ostrzezeniem... I apeluje o skladke na bilet powrotny do Polski dla skorada i jego rodziny! Widzialem go tez jak harowal po nocach za dolara na godzine w Coles supermarkets... No coz, taki los Polaka na wygnaniu na antypodach! - Przylaczam sie do apelu, bo tez widzialem zamarzlego niemalze na smierc skorada w okolicach Coles supermarket w Chadstone, Vic (wlasnosc pewnego koszernego biznesmena z Polski)... KGN: Ja tez apeluje do Rodakow w kraju i na wygnaniu o pomoc dla skorada, zanim zamarznie biedaczek na smierc w Chadston Shopping Centre! A: Ja sie tez przylaczam do apelu! Skorad! daj nam swe namiary, bo zebralismy juz kilkaset dolarow na twoj bilet powrotny do Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Skoradzie odezwij sie! IP: *.ains.net.au 17.08.03, 09:07 Czyzbys zaginal po ciemnicy w Nowym Jorku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ozi Re: Skoradzie odezwij sie! IP: 140.159.68.* 26.08.03, 07:51 Gość portalu: Aussie napisał(a): Czyzbys zaginal po ciemnicy w Nowym Jorku? Co soe z toba dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Skoradzie odezwij sie! IP: 203.62.159.* 31.08.03, 09:32 Gość portalu: Ozi napisał(a): Gość portalu: Aussie napisał(a): Czyzbys zaginal po ciemnicy w Nowym Jorku? Co sie z toba dzieje? Kiedy wrociles do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Skoradzie odezwij sie! IP: *.intertop.pl 22.09.03, 19:51 Juz wrocilem do Polski. Ucalowalem polska ziemie zaraz po przylocie (wiadomo chyba czemu)... skorad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do skorada! Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 05.08.03, 13:14 Napisz, kiedy wracasz do Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 06.08.03, 06:18 Jak to dobrze skorad, ze nie stac cie bylo na wyjazd do Indonezji i na hotel Mariott! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: *.ains.net.au 07.08.03, 13:14 Musze cie zmartwic, ale do Indonezji nie wyjechalem, bo mam tu dobra prace w jednej z najwiekszych firm (Coles-Myer Ltd.). skorad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 09.08.03, 04:51 Znow tna watek Skorada? Ale i tak jest on NAJWIEKSZY na forum Polonia! Odpowiedz Link Zgłoś
stary_wiarus Re: Australia - Emigracja 09.08.03, 06:44 Viva Australia, kangury i krokodyle! God Save the Queen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.lib.latrobe.edu.au 12.08.03, 10:33 stary_wiarus napisała: Viva Australia, kangury i krokodyle! God Save the Queen! A: Australia, kangury i krokodyle OK! Ale zespol The Queen sie dawno rozpadl, jak jego solista zalapal "adidasa"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.ains.net.au 13.08.03, 06:38 Slyszeliscie o Australian Declaratory Visa? Okazuje sie, ze kazdy posiadacz paszportu Polski badz Wegier moze takowa otrzymac, jesli jest tez obywatelem Australii. Wazna jest taka wiza 5 lat, kosztuje ponizej AUD200.00 (okolo 180 dolarow autralijskich). Problem tylko w tym, ze praktycznie nikt w australijskich urzedach nie wie o tym, podobnie nic o tym chyba nie wiedza w polskich placowkach na terenie Australii (ambaada, konsulaty it.). Niemniej kazdy posiadacz polskiego paszportu, ktory ma tez australijskie obywatelstwo, ma prawo do takiej wizy, ktora upowaznia do nieograniczonej ilosci wyjazdow i wjazdow na obszar Zwiazku Australijskiego (Commonwealth of Australia) i pozwala tez uniknac pulapki pszportowej w Polsce, starania sie o wizy niektorych panstw europejskich i poslugiwania sie dwoma paszportami, co obecnie moze wydac sie podejrzane. Aussie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.dsl.vicnet.net.au 19.08.03, 04:57 Gość portalu: Aussie napisał(a): Slyszeliscie o Australian Declaratory Visa? Okazuje sie, ze kazdy posiadacz paszportu Polski badz Wegier moze takowa otrzymac, jesli jest tez obywatelem Australii. Wazna jest taka wiza 5 lat, kosztuje ponizej AUD200.00 (okolo 185 dolarow autralijskich). Problem tylko w tym, ze praktycznie nikt w australijskich urzedach nie wie o tym, podobnie nic o tym chyba nie wiedza w polskich placowkach na terenie Australii (ambaada, konsulaty it.). Niemniej kazdy posiadacz polskiego paszportu, ktory ma tez australijskie obywatelstwo, ma prawo do takiej wizy, ktora upowaznia do nieograniczonej ilosci wyjazdow i wjazdow na obszar Zwiazku Australijskiego (Commonwealth of Australia) i pozwala tez uniknac pulapki paszportowej w Polsce, starania sie o wizy niektorych panstw europejskich i poslugiwania sie dwoma paszportami, co obecnie moze wydac sie podejrzane. Aussie z Melbourne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomocny Re: Australia - Emigracja IP: 66.207.104.* 19.08.03, 21:38 Gość portalu: Aussie napisał(a): > Gość portalu: Aussie napisał(a): > Slyszeliscie o Australian Declaratory Visa? Okazuje sie, ze kazdy posiadacz > paszportu Polski badz Wegier moze takowa otrzymac, jesli jest tez obywatelem > Australii. Wazna jest taka wiza 5 lat, kosztuje ponizej AUD200.00 (okolo 185 > dolarow autralijskich). > Problem tylko w tym, ze praktycznie nikt w australijskich urzedach nie wie o > tym, podobnie nic o tym chyba nie wiedza w polskich placowkach na terenie > Australii (ambaada, konsulaty it.). Niemniej kazdy posiadacz polskiego > paszportu, ktory ma tez australijskie obywatelstwo, ma prawo do takiej wizy, > ktora upowaznia do nieograniczonej ilosci wyjazdow i wjazdow na obszar Zwiazku > Australijskiego (Commonwealth of Australia) i pozwala tez uniknac pulapki > paszportowej w Polsce, starania sie o wizy niektorych panstw europejskich i > poslugiwania sie dwoma paszportami, co obecnie moze wydac sie podejrzane. > Aussie z Melbourne Powinni Wam wprowadzic rumunskie leje, hehe ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.ains.net.au 22.08.03, 07:17 Gość portalu: Pomocny napisał(a): > Gość portalu: Aussie napisał(a): > > > Gość portalu: Aussie napisał(a): > > Slyszeliscie o Australian Declaratory Visa? Okazuje sie, ze kazdy posiadac > z > > paszportu Polski badz Wegier moze takowa otrzymac, jesli jest tez obywatel > em > > Australii. Wazna jest taka wiza 5 lat, kosztuje ponizej AUD200.00 (okolo 1 > 85 > > dolarow autralijskich). > > Problem tylko w tym, ze praktycznie nikt w australijskich urzedach nie wie > o > > tym, podobnie nic o tym chyba nie wiedza w polskich placowkach na terenie > > Australii (ambaada, konsulaty it.). Niemniej kazdy posiadacz polskiego > > paszportu, ktory ma tez australijskie obywatelstwo, ma prawo do takiej wiz > y, > > ktora upowaznia do nieograniczonej ilosci wyjazdow i wjazdow na obszar > Zwiazku > > Australijskiego (Commonwealth of Australia) i pozwala tez uniknac pulapki > > paszportowej w Polsce, starania sie o wizy niektorych panstw europejskich > i > > poslugiwania sie dwoma paszportami, co obecnie moze wydac sie podejrzane. > > Aussie z Melbourne > > Powinni Wam wprowadzic rumunskie leje, hehe ... A: Kolejny narkoman na tym forum? Bredzi od rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 08:48 Gratulacje Skorad! Stac cie juz na kurtke i rekawice robocze. Nie odmrazasz juz sobie tak rak w Coles supermarket. Tobie sie rzeczywiscie poprawia na antypodach! Odpowiedz Link Zgłoś
skorad Re: Australia - Emigracja 03.09.03, 09:27 Gość portalu: Aussie napisał(a): > Gratulacje Skorad! Stac cie juz na kurtke i rekawice robocze. Nie odmrazasz juz > > sobie tak rak w Coles supermarket. Tobie sie rzeczywiscie poprawia na > antypodach! Szkoda tylko, ze Tobie sie pogarsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: 203.221.209.* 03.09.03, 13:23 skorad napisał: > Gość portalu: Aussie napisał(a): > > > Gratulacje Skorad! Stac cie juz na kurtke i rekawice robocze. Nie odmrazasz juz sobie tak rak w Coles supermarket. Tobie sie rzeczywiscie poprawia na antypodach! - Szkoda tylko, ze Tobie sie pogarsza! A: Czuje sie super, kazdego dnia lepiej! Pieniadze mi leca z nieba, idzie wiosna, czego chciec wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: *.intertop.pl 04.10.03, 16:41 Caluje ziemie rodzinna po udanej ucieczce z aresztu sledczego w Melbourne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Australia - Emigracja IP: *.net 24.10.03, 10:59 Gratuluje Skoradowi udanej ucieczki z Australii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoSkorada Re: Australia - Emigracja IP: *.antlabs.com / 203.116.61.* 18.09.03, 02:47 Gdybys skorad nie oszczedzal na skladkach zwiazkowych, to bys dostal powyzke, i zamiast dolara na godzine moglbys zarabiac nawet kilka razy wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berliner Re: Australia - Emigracja IP: 62.206.113.* 19.09.03, 12:26 Pamietam z czasow studiow ( Wydz. Elektryczny PW) artykuly kol. (tow.?) Rygielskiego (ksywka Stary Wiarus), ktore pisywal byl do "Politechnika". Zawieraly one glownie wiernopoddancze holdy dla Partii i jej przywodcow (Gomulki & Gierka). A teraz pan Rygielski zmienil barwy i udaje, ze jest czlowiekiem bez czerwonej przeszlosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konsul Re: Australia - Emigracja IP: 213.199.192.* 27.09.03, 11:32 Ktos napisal na Forum GW, ze "... Rygielski to stary komuch, co pisal prorzadowe artykuly do "Politechnika" za Gomulki i Gierka...". Nie wiem, czy Rygielski jest rzeczywiscie wciaz "komuchem", ale faktem jest, ze za tzw. komuny pisywal on do "Politechnika" artykuly wychwalajace PZPR i jej przywodcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Consul Re: Australia - Emigracja IP: 213.199.192.* 01.10.03, 13:25 Jeszcze raz sie pytam, czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski, pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym, podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 12:26 Rygieslki, to jak Walesa, b. agent SB... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 26.10.03, 15:21 Caluje ziemie polska co rano, po udanej ucieczce z Australi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziemianin Re: Australia - Emigracja IP: *.mega.tmns.net.au 27.10.03, 12:31 Uwazaj zebys nie pakowal ja w woreczki i niedlugo wracal(jak bedzie za co). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fabrykant Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:52 Co ma Skorad pakowac w woreczki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:52 Kto to jest "kagan"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 09:11 Kagan to taki jeden, co mi pozyczyl na taksowke na lotnisko w Melbourne (cale szczescie, ze w Polsce kupilem bilet powrotny)... Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Australia - Emigracja 06.11.03, 12:45 czy nie möwiles wczesniej, ze masz dosc pieniedzy na przezycie w Australii 2 lat? Ktos Cie okradl? Zona zwiala z oszczednosciami? Odpowiedz Link Zgłoś
golosinski Re: Australia - Emigracja 07.11.03, 06:59 basia553 napisała: > Zona zwiala z oszczednosciami?< Chyba zwiala! Widziano ja w Kalgoorlie na stacji kolejowej. Pewno nie miala dosc pieniedzy na bilet lotniczy ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Australia - Emigracja IP: 195.116.92.* 08.11.03, 15:16 Na kolej tez nie miala. Musiala jechac autobusem z abosami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorad Re: Australia - Emigracja IP: 195.116.92.* 08.11.03, 15:20 basia553 napisała: czy nie möwiles wczesniej, ze masz dosc pieniedzy na przezycie w Australii 2 lat? Ktos Cie okradl? Zona zwiala z oszczednosciami? Skorad: Po prostu taki jeden Pawel z Melbourne (firma Win-Win) obiecal mi 100% zysku po roku, i mial wyplcac mi ten zysk co tydzien. Ale jak mu wreczylem 99% mego kapitalu to mi powiedzial po paru dniach, ze market fundamentals sie zmienily i ze nici z zysku, i ze moj kapital przepadl (zajal go komornik czyli szeryf a conto dlugow Pawla). Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Australia - Emigracja 08.11.03, 15:57 Z takim frajerstwem to faktycznie lepiej pozostac w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Australia - Emigracja IP: *.prem.tmns.net.au 09.11.03, 10:58 Na pewno lepiej niz spotkac sie z Kaganem 553 w Australii Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Australia - Emigracja 09.11.03, 19:06 Cos przegapilam wyraznie - kto to jest Kagan z moim numerkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rygielski Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 09:41 To ja, prezes "doktor" Rygielski. Dnia 6/9/2003 napisalem: (...) Dziekuje rowniez na zwrocenie uwagi na koniecznosc zainteresowania sie poziomem studiow na Uniwersytecie Monash. Jesli, jak twierdzi jeden z uczonych, dziekan tam zmusza asystentow do zaliczania studentom przedmiotow, a zaklady (katedry/instytuty/wydzialy) podejmuja tematyke prac doktorskich, na ktorej samodzielni pracownicy naukowi sie nie znaja, liczac na recenzentow z innych krajow, to fakty te stawiaja pod znakiem zapytania poziom tej uczelni, w tym prowadzonych tam studiow polskich. K: Pan Rygielski nie zauwazyl, ze na Monash University nie ma w zasadzie asystentow, jak w Polsce, a sa tylko tzw. tutors. No coz, czego mozna wymagac od PRLowskiego doktora. Ale wrocmy do tematu - dziekan na Monash to wazna figura, rozmawia z osobami na stamowisu od wykladowcy wzwyz, a nie z tutorami (asystentami). Ciekawe, skad pan Rygielski zaczerpnal owe rewelacje... Druga sprawa to tematy prac doktroskich. Rozumiem, iz chodzi tu o prace doktorska dr Kellera, ktory ostanio mocno skrytykowal pana Rygielskiego. Otoz sprawdzielem kilka faktow: dr Keller otrzymal pare lat temu tytul doktora filozofii ze specjalnoscia nauki polityczne z pracy na temat politycznych aspektow tworczosci S. Lema. Promotorem dr Kelelra byl prof. Paul James, czolowy australijski socjolog i politolog, zajmujacy sie m. in. wplywem technologii na spoleczenstwo. Zwyczajem zachodnim prace dr Kellera recenzowali uczeni niezalezni od Monash University: prof. Uniwersytetu Jagiellonskiego w Krakowie (czolowy polski znawca Lema) i prof. uniwersytetu w Perth (Zach. Australia), wydawca jedynego w Australii naukowego pisma poswieconego literaturze fantastycznej. A przewod doktorski Lecha Kellera otworzono po pozytywnym zaopiniowaniu jego "thesis proposal" przez dr. A. Milnera, profesora Monash Uuniversity, czolowego znawcy science fiction w Australii (spore fragmenty jego seminarium na temat science fiction) nadawala kilka miesiecy temu telewizja SBS. I ladnie to tak panie Rygielski rzucac oszczerstwa? Janusz Rygielski Ps. Na wszystkich uczelniach, w tym na Politechnice Warszawskiej, znana jest instytucja recenzentow zewnetrznych, w moim przypadku byl to prof. dr Michal Poczobutt Odlanicki z Akademii Gorniczo Hutniczej w Krakowie. K: Tylko jeden recenzent zewnetrzny, i to na dodatek tez z PRLu? A ktory komitet partyjny dal panu rekomendacje? Miejski czy wystarczyl uczelniany? JR: Rzecz jednak w tym, ze zaden rzetelny wydzial nie otworzy przewodu doktorskiego, nie majac samodzielnych pracownikow naukowych, zdolnych do prowadzenia i oceny danego tematu. Gdyby tej zasady nie bylo, to np. na wydziale muzyki w Timbuctu moznaby otworzyc przewod doktorski na temat dorobku literackiego Jerzego Urbana, a recenzentow na uniwersytetach w Nowym Nomyslu i Garwolinie moglby zaproponowac sam doktorant. K: A co pan powie o klwalifikacjach prof. A. Milnera z Monash, ktory jest miedzynarodowym autorytetem w dziedzinie politycznych i spolecznych aspektow science fiction? Tylko w komunie doktoraty daja osobnikom bez znajomosci podstaw warsztatu naukowego (najpierw, panie Rygielski sprawdzamy fakty, a pozniej piszemy)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Re: Australia - Emigracja IP: 157.25.88.* 20.11.03, 18:31 Popieram w pelni tow. Rygielskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rygielski Re: Australia - Emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 19:08 Dzieki, Pawelku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel_z_Melbourne Re: Australia - Emigracja IP: 195.116.92.* 04.12.03, 13:05 Nawzajem! Odpowiedz Link Zgłoś