Dodaj do ulubionych

Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej?

06.11.01, 15:01
Jestem w trakcie pisania artykułu na temat Polonii i jej niechęci do Kongresu
Polonii Kanadyjskiej. Cały ten koncept narodził się z apatii wśród Polonii,
która znam oraz braku jakiejkolwiek inicjatywy KPK, który wydaje się być
zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Artykuł ten mam zamiar opublikować na
lamach torontonskiej Gazety.
Jeżeli nie macie nic przeciwko temu to napiszcie jedno zdanko lub dwa o Waszym
stosunku do KPK.
Z góry dziękuje, Ada
Obserwuj wątek
    • Gość: Kliken Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: *.ym1.on.wave.home.com 06.11.01, 15:04
      No co ty Gadula nick zmieniles? hahaha
      KPK mozna lubiec lub nie.Zdaje sie ze jako pierwsi zareagowali na zydowska
      probe przekrecenia historii (Upraising)
      • Gość: Ada Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 207.61.17.* 06.11.01, 15:28
        Gość portalu: Kliken napisał(a):

        > No co ty Gadula nick zmieniles? hahaha
        > KPK mozna lubiec lub nie.Zdaje sie ze jako pierwsi zareagowali na zydowska
        > probe przekrecenia historii (Upraising)

        KLIKEN, IT'S "UPRISING" NOT "UPRAISING". GO BACK TO SCHOOL...
      • pytanko do Pana Klinkena 06.11.01, 15:47
        Czy mógłby mi Pan wyjaśnić, o jakiej próbie przykręcenia historii Pan pisze i
        gdzie mogłaby to znaleźć?
    • Gość: Ada Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 207.61.17.* 06.11.01, 15:20
      pytanko napisał(a):

      > Jestem w trakcie pisania artykułu na temat Polonii i jej niechęci do Kongresu
      > Polonii Kanadyjskiej. Cały ten koncept narodził się z apatii wśród Polonii,
      > która znam oraz braku jakiejkolwiek inicjatywy KPK, który wydaje się być
      > zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Artykuł ten mam zamiar opublikować na
      > lamach torontonskiej Gazety.
      > Jeżeli nie macie nic przeciwko temu to napiszcie jedno zdanko lub dwa o Waszym
      > stosunku do KPK.
      > Z góry dziękuje, Ada



      DON'T BOTHER! READ YOUR POST AGAIN...YOU'RE AN IDIOT.
      • pytanko Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? 06.11.01, 15:54
        Gość portalu: Ada napisał(a):

        > pytanko napisał(a):
        >
        > > Jestem w trakcie pisania artykułu na temat Polonii i jej niechęci do Kongr
        > esu
        > > Polonii Kanadyjskiej. Cały ten koncept narodził się z apatii wśród Polonii
        > ,
        > > która znam oraz braku jakiejkolwiek inicjatywy KPK, który wydaje się być
        > > zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Artykuł ten mam zamiar opublikować na
        > > lamach torontonskiej Gazety.
        > > Jeżeli nie macie nic przeciwko temu to napiszcie jedno zdanko lub dwa o Wa
        > szym
        > > stosunku do KPK.
        > > Z góry dziękuje, Ada
        >
        >
        >
        > DON'T BOTHER! READ YOUR POST AGAIN...YOU'RE AN IDIOT.

        Czy to znaczy, ze ten, co pisze na tym forum w języku angielskim jest mądrzejszy?
        • Gość: Ada Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 207.61.17.* 06.11.01, 15:57
          pytanko napisał(a):

          > Gość portalu: Ada napisał(a):
          >
          > > pytanko napisał(a):
          > >
          > > > Jestem w trakcie pisania artykułu na temat Polonii i jej niechęci do
          > Kongr
          > > esu
          > > > Polonii Kanadyjskiej. Cały ten koncept narodził się z apatii wśród Po
          > lonii
          > > ,
          > > > która znam oraz braku jakiejkolwiek inicjatywy KPK, który wydaje się
          > być
          > > > zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Artykuł ten mam zamiar opublikowa
          > ć na
          > > > lamach torontonskiej Gazety.
          > > > Jeżeli nie macie nic przeciwko temu to napiszcie jedno zdanko lub dwa
          > o Wa
          > > szym
          > > > stosunku do KPK.
          > > > Z góry dziękuje, Ada
          > >
          > >
          > >
          > > DON'T BOTHER! READ YOUR POST AGAIN...YOU'RE AN IDIOT.
          >
          > Czy to znaczy, ze ten, co pisze na tym forum w języku angielskim jest mądrzejsz
          > y?

          NO, IT DOES NOT.

          YOU'RE STILL AN IDIOT.
          • pytanko Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? 06.11.01, 16:11
            "mile" towarzystwo tu mamy...?
            nic dziwnego, ze tu nas od szczurów wyzywają.
          • Gość: PX Re: do ada IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 09.11.01, 03:31
            ...get lost you fucken polish jerk.
    • gadula Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? 06.11.01, 16:23
      Myślę Pani Ado, ze ta apatia bierze sie z naszych oczekiwań, czyli z tego, z
      czym przyjechaliśmy do Kanady.
      Osobiście byłem spragniony demokracji, od której oczekiwałem rozwiązań
      większości mając nadzieje, ze i mój glos będzie się liczył. Każdy, kto ma
      paszport polski ma prawdo do glosowania w Polsce a wiec i takie zasady powinny
      obejmować i KPK. Ponieważ jest tak jak jest, KPK nie ma żadnego poparcia
      Polonii a tym samym nie stanowią żadnego potencjału politycznego i nie liczą
      się w Kanadzie. Wniosek z tego, ze KPK nie jest zainteresowane żadnymi wpływami
      czy stworzeniem lobby w Kanadzie. To środowisko ludzi myślących małymi
      kategoriami, którzy sami się sprowadzają do roli „głupiego Polaka”.
      Od mojego przyjazdu do Kanady, nikt ze mną nie rozmawiał ani się nie
      kontaktował ze mną ot choćby żeby usłyszeć moja opinie na jakiś bzdurny temat,
      co powinno być konsekwencja zdrowego systemu wyborczego. Dlatego patrząc na
      tego czy owego przedstawiciela KPK w telewizji czy w gazecie polonijnej odnoszę
      wrażenie, ze jestem mu potrzebny tylko dla jego własnych interesów. Nie czuje
      ich chęci zbliżenie się do polonijnego elektoratu, uzyskania naszego poparcia,
      po prostu maja nas wszystkich w dupie.
      I to by bylo na tyle.
      Powodzenia.
    • Gość: Darek Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 216.126.91.* 06.11.01, 16:37
      Absolutne rozczarowanie KPK wsrod Poloni kanadyjskiej. KPK nawet nie ma
      pojecia ilu Polakow jest w Kanadzie nie mowiac juz o inicjatywach
      zorganizowania tejze Poloni. Program polski w telewizji City TV to 45 minutowy
      przemarsz 70 i 80 letnich dziadkow i babc. I te ciagle klotnie w i o Credit -
      to istna farsa. Zadanej nowczesnosci i ikry, oni staneli w czsie jakies 30-40
      lat temu. Czy jest jakas szansa ze sie zmieni? Tak, jak dziadki odejada.
    • Gość: karol w. Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: *.sympatico.ca 07.11.01, 02:54
      mysle ze za niskie loty kpk - i jakich tam jaszcze polskich organizacji -
      odpowiedzialne sa dwa zjawiska:

      1. niechec polakow za granica do myslenia w kategoriach grupowych. mimo calego
      picu jakim byla solidarnosc, polak to istota samotna ktora nie ma ochoty,
      inklinacji ani pomyslu by dzialac zbiorowo.

      2. generalnie niska pozycja ekonomiczna i spoleczna polakow w krajach
      anglosaskich. puszymy sie jak pawie z powodu papieza (jakby bylo z czego) czy
      goloty, ale nasze sklepiki sa marne, nasze domy tanie, a lista 750 nowych
      ksiegowych przysieglych (strasznie trudny do osiagniecia tytul) w ontario ma
      ledwo 10 polskich nazwisk. za to masa tam chinczykow, arabow czy hindusow. a
      my spiewamy po pijaku "nie bedzie niemiec plul nam w twarz".
      • Gość: renka Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: *.sympatico.ca 07.11.01, 04:21
        KPK jest enigmatyczna organizacja .Dla nowoprzybylych nie ma ona zadnego
        znaczenia czy jest czy jej nie ma. Osobiscie musze powiedziec, ze kiedy
        przybylam z piecioosobowa rodzina do Kanady nikt,za przeproszeniem zaden
        przedstawiciel z zadnej organizacji nie zainteresowal sie nami, czy moze nie
        chcielibysmy sie wlaczyc w dzialalnosc taka to a taka, co napewno pomogloby
        nam latwiej sie zasymilowac. Niestety bylismy SAMI od samego poczatku, nawet
        miejscowy polski ksiadz nie przybyl na nasza prosbe aby poswiecic nasze nowe
        lokum i maly biznes, ktory kupilismy, poniewaz nie bylo dla nas z mezem ZADNEJ
        PRACY.Zreszta nie ma jej do dzisiaj. Moze srodowisko polskie tak wita polska
        intelygencje? Mielismy troje malych dzieci.Pragne powiedziec, ze to pierwsze
        poparcie dostalismy od ZYDOW, NIEMCOW i UKRAINCOW .Przysylali nam swoje
        biuletyny i pytania czy nie potrzebujemy pomocy? To jest wstyd, ze musze to
        pisac, ale wydaje mi sie , ze KPK jako naczelna organizacja zrzeszajaca
        mniejsze organizacje powinna dac przyklad swoim czlonkom , powinna wymagac od
        swoich czlonkow-organizacji, aby opiekowali sie nowoprzybylymi.Moze wtedy
        mielibysmy wieksze znaczenie jako grupa narodowosciowa. Bo bylibysmy
        silniejsi. A tak jestesmy rozdrobnieni i samotni wsrod doskonale sobie
        radzacych innych grup narodowosciowych.
    • Gość: danny Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: *.sympatico.ca 07.11.01, 07:13
      banda starych dziadow
    • Gość: a psik Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 192.168.1.* 07.11.01, 17:33
      Co to jest "torontonska Gazeta" i co to jest "KPK" ?
      Z oboma nie mialem przyjemnosci sie zaznajomic choc siedze w Toronto od paru
      lat.
      Z gory dziekuje za odpowiedz.
      • e603432 Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? 07.11.01, 17:48
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > Co to jest "torontonska Gazeta" i co to jest "KPK" ?
        > Z oboma nie mialem przyjemnosci sie zaznajomic choc siedze w Toronto od paru
        > lat.
        > Z gory dziekuje za odpowiedz.



        KPK to Kongres Polonii Kanadyjskiej.


        "torontonska Gazeta" to pismo codzienne pt. "Gazeta". Mozna je kupic w polskich sklepach, a takze w paru
        innych miejscach, jak na przyklad Highland Farms supermarket w Mississauga.

        Przyjemnej lektury,
        Pawel.
    • Gość: profesor Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 205.189.191.* 07.11.01, 19:08

      Mnie Kongres s Poloni Kanadyjskiej jest mnie osobiscie nie potrzebny .Nigdy nie korzystalem z jego
      pomocy i nie
      bede korzystal.KPK w ogole sie nie liczy w Kanadzie .Oni mowia ze pomogli wprowadzic Polske do NATO
      to bzdura z cala Polonia nikt sie nie liczy poniewaz tylko 5% Poloni bierz udzial w wyborach prowinconalnych
      oraz federalnych i przez glowne sily polityczne nie sa brani pod uwage.
      • Gość: ESL Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 209.226.65.* 07.11.01, 20:03
        Z tego, co wiem od znajomych, pod koniec lat 80-tych, do drugiej polowy 1990
        roku KPK pomoglo sporej liczbie Polakow w pozostaniu w Kanadzie jako
        tzw. "designated class" - specjalna forma uchodzcy. Wielu Polakow przyjezdzalo
        wtedy do Kanady z wizami turystycznymi, skladalo papiery o imigracje za
        posrednictwem i z pomoca KPK, i po jakims czasie jechalo do konsulatu
        kanadyjskiego w Stanach (np. Buffalo) majac poparcie wlasnie KPK. Mysle, ze
        duza ilosc Polakow, zwlaszcza w Ontario, zawdziecza swoja imigracje do Kanady
        wlasnie temu poparciu. To jest, prawde mowiac, jedyne co wiem na temat KPK -
        jakos trudno zauwazyc obecna dzialalnosc tej organizacji. Dla mnie osobiscie,
        instytucja KPK moglaby wcale nie istniec.
        • Gość: Renka Kto to byl ? emigracja sponsorowana przez KPK IP: *.sympatico.ca 08.11.01, 22:00
          Ludzie, ktorzy przyjezdzali do Kanady w latach osiemdziesiatych , to co
          najmniej ENIGMATYCZNA grupa.Nie wiadomo, kogo reprezentuja dzis, bo ja
          zauwazylam , ze trzymaja sie razem i nikogo SWIEZEGO nie dopuszczaja.Osobiscie
          poznalam dziewczyne, ktora w naiwnosci (i zlosci) powiedziala mi, ze jej
          chlopak(z kolegami) pojechal do Niemiec , stamtad do Kanady(tu juz mu KPK
          pomogl) w latach osiemdziesiatych za ...UWAGA ! PIENIADZE ZBIERANE POD
          POLITECHNIKA w WARSZAWIE NA STRAJKUJACYCH STUDENTOW !!! Babcie i rozne
          litosciwe tysiace ludzi wrzucaly im do czapek pieniazki, ktore mialy posluzyc
          na polepszenie sytuacji na PW , byl to czas strajkow 80, 81 ...Ona go nigdy
          juz wiecej nie zobaczyla.Nie wspomne tu o wielu agentach bezpieki, o emigracji
          ktorych bylo gesto i glosno w mediach w Polsce lat 90tych, kiedy pozwolono na
          troche prawdy.Kto ICH sponsorowal? Mogli przyjezdzac na wizy
          turystyczne.Niektorzy mieli po 5 paszportow na rozne nazwiska(pokazywano to w
          POLSKIEJ TV) i otwierali wielkie biznesy w POlsce po 90 roku.Skad mieli te
          fortuny? Z pracy na budowie w USA lub Kanadzie?
          • Gość: ESL Re: Kto to byl ? emigracja sponsorowana przez KPK IP: *.org 09.11.01, 00:59
            Renka, rany boskie - skad sie u Ciebie bierze tyle jadu? Pod koniec lat 80-tych
            i na poczatku 90-tych przyjechalo tu iles tam tysiecy Polakow - czy naprawde
            myslisz, ze wszyscy Oni wykorzystali babcie spod Politechniki Warszawskiej badz
            szpiegowali dla UB? Nie dajmy sie zwariowac - to nie jest tak, ze wszystkiemu
            sa zawsze winni Zydzi, Masoni, Cyklisci i Komunisci!
            Ci ludzie tu ptrzyjezdzali korzystajac z mozliwosci jakie dal Im rzad
            kanadyjski i pomocy jakiej udzielilo KPK - nie trzeba sie zaraz dopatrywac
            jakichs teorii spiskowych.
          • Gość: Pucio Huzia na Jozia? IP: 216.94.245.* 09.11.01, 01:58


            Akurat w latach 80 Kanada wraz z US, Australia i troche NZ i SA
            braly Polakow z Europy Zachodniej i nie trzeba bylo miec zadnych pieniedzy an emigracje.
            Trzeba bylo pozniej tylko zwrocic koszty przylotu.

            Co do trzymania sie razem to bym niebyl taki podejzliwy. Ludzie ktorzy przyjechali w tym samym
            czasie z regoly utrzymuja kontakty bo znali sie lub z obozow lub przeszli to samo po przyjezdzie "tutaj".
            Co w tym dziwnego?
            • Gość: renka nie mam jadu , tylko pytanie IP: *.sympatico.ca 09.11.01, 03:48
              Ja sie tylko zapytalam.I nie ogolniaj mojej wypowiedzi, prosze. Napisalam o
              JEDNYM przykladzie jaki OSOBISCIE poznalam, i tyle.
              • gadula Re: nie mam jadu , tylko pytanie 09.11.01, 03:54
                Zróbcie z niej Żyda i po bólu! wink
    • ptwo Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? 14.11.01, 07:10
      Wielu z tych ludzi jeszcze nie zakończyło II Wojny Światowej (niektórzy nawet I).
      pytanko napisał(a):

      > Jestem w trakcie pisania artykułu na temat Polonii i jej niechęci do Kongresu
      > Polonii Kanadyjskiej. Cały ten koncept narodził się z apatii wśród Polonii,
      > która znam oraz braku jakiejkolwiek inicjatywy KPK, który wydaje się być
      > zadowolona z obecnego stanu rzeczy. Artykuł ten mam zamiar opublikować na
      > lamach torontonskiej Gazety.
      > Jeżeli nie macie nic przeciwko temu to napiszcie jedno zdanko lub dwa o Waszym
      > stosunku do KPK.
      > Z góry dziękuje, Ada

      • Gość: bogdan Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: *.tnt5.hou3.da.uu.net 14.11.01, 09:49
        renka-ja wyemigrowalem w 1981 i uwierz mi w UB ani PZPR nie bylem.
        Ze ludzie ci trzymaja sie razem to prawda -sa w tym samym wieku.Jak tam wasz
        biznes?Za kilka lat gdy troje dzieci wyrosnie zmienisz zdanie.Nie ty jedna masz
        dzieci i samodzielnie wychowujesz je na obczyznie .In uwierz mi znam ten bol
        jestem ojcem....
    • Gość: ALIAS Re: Co sadzisz o Kongresie Polonii Kanadyjskiej? IP: 216.94.44.* 14.11.01, 21:05
      W Kanadzie znalazlem sie w 1989 po prawie osmiu latach pobytu w Niemczech (tak
      tak, emigracja A.D. 1981). Przyjechalem tutaj sponsorowany wlasnie przez KPK za
      co bylem tej instytucji niezmiernie wdzieczny. Tego samego roku 1989 odbywala
      sie w torontonskin City Hall konferencja (z wielka pompa) "Polonia 2000".
      Mialem wtedy sporo wolnego czasu i postanowilem wziac w niej udzial, co tez
      uczynilem. Konferencja skonczyla sie na niczym, wydano za to kilka tysiecy z
      pieniedzy podatnikow. Na tej to konferencji zaproponowalem ludziom z KPK moja
      pomoc deklarujac chec przynaleznosci do KPK. Bardzo sie zdziwilem kiedy okazalo
      sie ze ta instytucja nie prowadzi indywidualnego czlonkostwa.
      I tu sie zaczyna i konczy problem. Mam sie zapisac do Stowarzyszenia
      Kombatantow czy do Kola Polek? Chyba niekoniecznie.
      Ludzie z Polski maja ogolnie spora niechec do "nalezenia" do jakiejkolwiek
      organizacji, to sie brzydko kojarzy.
      wracajac do KPK to jak kilku innych osob nie wiem wlasciwie po co ta
      organizacja istnieje w obecnym formacie. O obecnym zarzadzie nie wspomne.
      Wszystkie organizacje polonijne w Kanadzie borykaja sie z tym samym problemem
      (brak funduszy), a zarazem nic nie robia w kierunku ich zdobycia.
      Inna sprawa jest kwestia istnienia sporej ilosci nieruchomosci nalezacych do
      organizacji zrzeszonych w KPK, wiekszosc z nich nie jest uzytkowana, jedynie
      akumuluje koszty (podatki, utrzymanie). Po diabla te wszystkie domy (jak n.p.
      SPK na Beverly). Wzorem Londynu nalezaloby to wszystko sprzedac i za uzyskane
      pieniadze postawic cos z prawdziwego zdarzenia (jak POSK w Londynie, kazda z
      tych organizacji mialaby tam swoje locum i po sprawie. Za to moglaby byc sala
      koncertowa, biblioteka itp...............

      Ale sie rozpisalem. Temat rzeka, a tu pracowac trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka