zorbathegreek
14.02.07, 11:37
Wielu Polaków pojechało ostatnio pracować na Cypr zachęceni takimi artykułami
jak np. “Cypryjski boom” Pauliny Koziejowskiej
(praca.korba.pl/trendy/1,17356,469,art.html): “Do pracy w Anglii
wyjeżdżają tysiące osób. Wiele z nich wraca z kwitkiem, część decyduje się na
koczownicze życie do czasu znalezienia pracy i pieniędzy na nocleg. Tymczasem
na Cyprze czekają na obcokrajowców ponad 2 miliony miejsc pracy.”
A tymczasem na całym Cyprze mieszka przecież mniej niż milion osób, w tym
około 200 tysięcy w strefie okupowanej przez Turcję, a więc będącej poza UE.
Z polskiej perspektywy “praca w bajecznej scenerii, ze wszystkich stron
błękitne morze i 40 stopni w cieniu” może wyglądać zachęcająco, ale wyobraźmy
sobie prace przez nawet choćby “tylko” 8 godzin w kuchn czy piekarnii, gdy
dookoła mamy owe 40 stopni w cieniu, a błękitne morze widzimy tylko wtedy,
gdy mamy wolne, bo prace zaczynamy na ogól przed świtem a kończymy dobrze po
zmroku.
Zresztą dalej autorka cytowanego tu przeze mnie artykułu wyjaśnia, że tak
naprawdę to na samym Cyprze czeka na Polaków najwyżej kilkanaście tysięcy
ofert pracy, a “rodzaj oferty pracy zależy od doświadczenia, umiejętności
osoby zainteresowanej i stopnia znajomości języka angielskiego. Jednak
głównie są to zawody typowo sezonowe. 60% cypryjskiego biznesu funkcjonuje
bowiem latem. Możemy zatem liczyć na pracę kelnera, kucharza, recepcjonistki,
pokojówki.”
Tak więc przeciętny Polak na Cyprze moźe liczyć raczej na owe 2250 zł, które
zarabia na Cyprze 32-letni piekarz z Warszawy: “Pracuje w dużej piekarni-
ciastkarni 40 km od Nikozji (stolicy Cypru). Przygotowuje i piecze chleby,
ciastka, a także rozwozi je po sklepach (jak potrzeba). Ma prawo jazdy, dość
dobrze zna język angielski, uczy się greckiego. Pracuje osiem godzin dziennie
(plus nadgodziny, jeśli chce), pracodawca opłaca mu mieszkanie, wyżywienie i
codzienny transport do i z miejsca pracy.”
(praca.gazeta.pl/praca/1,59545,2348357.html).
Daje to około 330 funtów cypryjskich na miesiąc, co jest na Cyprze bardzo
mało. I tak, przykładowo: wynajęcie 2 pokojowego mieszkania w ponad 20 letnim
budynku to ponad 200 funtów cypryjskich (CYP) na miesiąc, rachunek za
elektrczność - CYP 25 a za wodę CYP 5 też za miesiąc. Bochenek chleba
kosztuje od 0.80 (wszystkie ceny w CYP), litr mleka od 0.55, mała butelka
jogurtu od 0.70 (kefir ponad 1.00), kilogram owoców od 1.00, wieprzowina 2.00
a wołowina nawet od 4.50 za kilogram, pól tuzina jajek 0.60 a kilo kartofli
od 0.30 za kilogram (nieco taniej na bazrach, których jest jednak na Cyprze
mało i po tureckiej, trudno wciąż dostępnej stronie).
Zakładając, ze ów piekarz nie płaci za mieszkanie, wyżywienie i dojazdy do
pracy, to może on odłożyc do 300 funtów na miesiąc, czyli około 3600 funtów
(25 tysięcy złotych) po roku pracy, a więc bedzie mógł sobie kupić po
powrocie do Polski samochód, bo o mieszkaniu raczej nie ma mowy… Tyle, że
patrząc realnie, to ów piekarz może dostawać od pracodawcy nawet nieco
więcej, powiedzmy 400 funtów, ale bedzie musiał sam opłacać mieszkanie,
rachunki i dojazdy do pracy. Biorąc pod uwagę częstą samotność, wysoki koszt
rozrywek oraz sporą społeczną izolację bez samochodu (transport publiczny
jest na Cyprze bardzo słabo rowinięty), nie wygląda to już aż tak różowo.
Stąd też dość pouczający jest przegląd komentarzy czytelników do cytowanego
wyżej artykułu, którzy twierdzą m. in. iż:
“Zostałem oszukany przez dwoch pracodawcow na Cyprze nie jestem pijakiem ani
złodziejem wyjechałem aby zarobic dla dzieci i zony nie miałem za co wrócic
do Polsk” (Konko)
“Jeśli ktoś wybiera się tam by zarobić to ma kilka wyjść: 1) zapomnieć o tym,
bo nie jest to kraj w którym zarabia się mnóstwo pieniędzy; 2)jeśli już ktoś
doszedł do czegoś, to musiał mieć swój kapitał na początek i znajomości; 3)
osoby wyjeżdżające do pracy w hotelach (szczególnie mniejszych), agencjach
ochrony, stacjach benzynowych, itp. bez ponadprzeciętnej znajomości języka
angielskiego (lub greckiego) są z góry skazane na niepowodzenie.” (Panuny)
“Polacy bardzo ciężko pracują czsami nawet brakowało na chleb wie Pani jaki
on jest drogi na Cyprze a ci Cypryjczycy oszukują i nie płacą pieniędzy mam
na to żywy przykład wielu Polaków pracujących w Larnace zostało oszukanych”
(Niedźwiedź)
Wydaje się więc, że najwięcej racji ma Magda pisząc “Prawda jest taka, ze
Polacy maja fatalna opinie na Cyprze, tylko i wylacznie za sprawa ostatniego
najazdu robotników, desperatów, dla ktorych Cypr jawil sie jako raj na ziemi.
Cypr to nie jest raj, tylko normalnie funkcjonujace panstwo, ktore ma wiele
minusow i plusow.”