drugi_outside 18.06.08, 23:52 mysle wyjechac do Taty ktory mieszka w USA na tzw.green card. Problem w tym ze niewiem jak z tym ubezpieczeniem tam? Tata moj nie moze mnie ubezpieczyc bo sam niema ubezpieczenia.Jak to jest...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
majenkir Re: Porod.USA 19.06.08, 17:27 Trudno odpowiedziec, bo rozne stany maja rozne prawa. Poza tym firm ubezpieczeniowych jest tysiac piecset sto dziewiecset i kazda dziala inaczej.... Wielu ubezpieczycieli na pewno nie bedzie chcialo pokrywac "preexisting conditions", tak wiec radze uwazac. Jakbys chciala sie dowiedziec czegos konkretnego od dziewczyn, to tu sa odpowiednie fora: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22057 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11918 Odpowiedz Link Zgłoś
madziorek.4 Re: Porod.USA 20.06.08, 23:52 jesli jestes w ciazy to nie dasz rady wykupic tu zadnego ubezpieczenia,ale jest na to rada dostaje sie darmowe ubezpieczenie public aid nie placisz za to ani centa Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Porod.USA 23.06.08, 06:58 nawet nie masz co pytac o ubezpieczenie w 6 miesiacu ciazy, nie ma na to szans na 100% Mozesz ewentualnie poszukac darmowych programow w miejscu gdzie mieszka Twoj Ojciec. Ale juz Ci mowie ze bedzie to dla Ciebie stres, bo inaczej wyglada opieka nad kobieta w ciazy w Polsce inaczej w USA Regula jest taka ze im biedniesza czesc kraju , tym wiecej jest miejsc tylu Public Health Center, szpitali oferujacych darmowo opieke lekarska, Jezeli wybierasz sie do jakiejs bardziej prestizowej dzielnicy, miasta , to przygotuj sie ze do takiego miejsca mozesz miec dosc daleko. Radze wiec zrobic wywiad wczesniej, przed wylotem z Polski Odpowiedz Link Zgłoś
malpka_2 Re: Porod.USA 23.06.08, 21:30 Witam wszystkich co prawda to nie ja jestem zalozycielka tego posta, ale czytajac wasze wypowiedzi stwierdzilam, ze jestem w podobnej sytuacji wiec pozwole sobie zadac pytanie. Moja sytuacja wyglada nastepujaco, mieszkam w Usa od 6 lat teraz intensywnie z mezem staramy sie o potomstwo(dodam, ze mam ubezpieczenie z meza pracy)ale w lipcu jedziemy do Polski na pare miesiecy nie wiem moze 2,3 a moze i 4 co prawda w ciazy jaszcze nie jestem ale mam nadzieje ze w Polsce uda mi sie zajsc, tak wiec po powrocie do Usa nie bede miala ubezpieczenia bo moj maz rezygnuje z prace, myslalam ze jak wroce "przy nadzei" to nie bedzie problemu aby wykupic sobie ubezp. albo gdy by maz zaczol nowa praceto tez mie podlaczy. Jednak jak czytalam wczesniej kobieta w ciazy nie ma szans na ub. to tak chyba jak z nieuleczalnie chorymi ich tez nikt nie ubezpieczy w Usa. i co teraz? Moze mimo ze maz rezygnuje z pracy i tym samym pozbywam sie ub. to przed wyjazdem wykupic sobie prywatnie? Najwyzej strace w razie nie udalo by mi sie zajsc w ciaze. Nie wiem co robic! Odpowiedz Link Zgłoś
madziorek.4 Re: Porod.USA 24.06.08, 03:18 to musisz jakies plany wykupic i to pare stow kosztuje na miesiac,i przez okolo pol roku to musisz placic a jak wczesniej zajdziesz w iaze to ubezpieczenie ci nie pokryje,mozesz se ubiegac o darmowe ubezpieczenie Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Porod.USA 24.06.08, 04:20 malpka_2 napisała: > przed wyjazdem wykupic sobie prywatnie? Najwyzej strace w > razie nie udalo by mi sie zajsc w ciaze. Na tym wlasnie polega UBEZPIECZENIE. Czy jak NIE spali Ci sie dom i NIE rozbijesz ubezpieczonego auta, tez traktujesz to jako strate? A tak w ogole, to nie lepiej wstrzymac sie z tym poczeciem do powrotu? Odpowiedz Link Zgłoś
malpka_2 Re: Porod.USA 24.06.08, 19:43 Dzieki za rady, masakra z tym wszystkim, mam znajoma ktora jest chora na stwardnienie rozsiane miala ubezpieczenie zanim zachoriwala, po paru tygodniach od diagnozy podniesli jej sume jaka musiala placic puzniej ja wyzucili a nastepnie zadna ubezpieczalnia jej nie chciala, szkoda slow jak widac sa to instytucje ktore mijaja sie troche z celem lubia jak co miesiac sie im placi a jak jest potrzeba zkorzystania to jest problem. PS. poczekac nie moge z wielu bardzo uzasadnionych dla nas powodow, a poza tym wstrzymywalam sie wiele miesiecy bo zawsze cos bylo i zawsze cos bedzie, wiec nie ma dla mnie juz teraz powodu ktory by mnie mogl powstrzymac tym bardziej, ze 4 z kolei miesiac staran i nic wiec jak bym sie jeszcze wtrzymywala to moge sie nie doczekac, ide na zywiol mimo ze mam problem z tym ubezpieczeniem, najwyzej urodze w Polsce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kash0303 Re: Porod.USA 24.06.08, 22:04 malpka_2 napisała: > masakra z tym wszystkim, mam znajoma ktora jest > chora na stwardnienie rozsiane miala ubezpieczenie zanim > zachoriwala, po paru tygodniach od diagnozy podniesli jej sume jaka > musiala placic puzniej ja wyzucili a nastepnie zadna ubezpieczalnia > jej nie chciala, szkoda slow jak widac sa to instytucje ktore mijaja > sie troche z celem lubia jak co miesiac sie im placi a jak jest > potrzeba zkorzystania to jest problem. No wlasnie, pamietam z jakim przerazeniem ogladalam film M. Moore SiCKO. W glowie sie nie miesci - niby cywilizowany kraj, a to co my w Europie 'take for granted' jest dla wielu Amerykanow po prostu niedostepne. Przeciez istnieje tam chyba uniwersalny system edukacji (no zapewne na szkolnictwo nie potrzeba takich nakladow finansowych) - szkoda, ze nie potrafia wypracowac jakiegos ogolnego systemu opieki zdrowotnej Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Porod.USA 30.06.08, 05:42 no jezeli jestes tak zdecydowana ze to wlasnie jest moment na dziecko to zostaje Ci tylko szukac innych mozliwosci. Wez pod uwage tez to ze zaczynajac prace maz dostanie prwdopodobnie ubezpieczenie med. po 3 miesiacach. Pewnie dopisze Cie bez problemow, tez w ciazy. Tak stalo sie u mnie , tez dopisana zostalam do ubezpieczenie w 6 miesiacu ciazy. Mozesz tez wykupic sobie prywane ubezpieczenie, placic je w czasie pobytu w Polsce, sensowne ubezpieczenie troche kosztuje...ostrzegam przed "planami medycznymi" , tak naprawde maja duze copayment, wielki ograniczenia i niewiele pokrywaja. Odpowiedz Link Zgłoś