31.01.11, 11:19
Ile to jeszcze potrawa? Nie wiem. Od trzech miesięcy mam nawrót. Jestem już mocno wykończona. Nie wspomnę o moich finansach. Mamy właściwie luty. W październiku wróciłam do terapii. Łączyć te dwie rzeczy ze sobą? W piątek musiałam wziąć wolne w pracy. Czułam się paskudnie. Przespałam aż do wczoraj. Taka byłam zmęczona. Spałabym tak jeszcze tydzień. Co się dzieje w mojej głowie? Co tam się odbywa? Dlaczego nie mogę się do tego przebić. Zobaczyć. Mam zwiększone leki. Jest ciężko.
Obserwuj wątek
    • zochaaa Re: ciężko 31.01.11, 14:14
      Co takiego chcesz przespać?..

      ps kruche finanse i dobra terapia absolutnie się nie wykluczają
      • perfekcjonizm Re: ciężko 01.02.11, 12:05
        Przez sen próbuje uciekać od ataków, ale bywa, że budzę się, czy też odzyskuje siły i znów muszę coś jeść. Jestem tak bardzo zmęczona.
    • perfekcjonizm Re: lepiej 07.02.11, 10:16
      Od środy 2 lutego jestem bez objadania się i prowokowania wymiotów. Czysta. Trzeźwa.
      W piątek 28 stycznia moja lekarka zwiększyła mi o 10 mg fluoksetynę, która ma blokować ośrodek głodu. W sumie biorę 30 mg rano i tyle. Plus inne leki. Pernazyna i Tegretol. Jeden lek mnie wycisza, drugi stabilizuje. W pracy zrobiło się dość pracowicie. Na początku frustrowało mnie to, że muszę się zmuszać do pracy, aż wreszcie zaczęłam odczuwać satysfakcję, że pod koniec dnia jestem ze wszystkim na bieżąco.

      Tak czy owak chwilowo bulimia ustała. Oby jak najdłużej. W sobotę złapało mnie przeziębienie. Weekend przespałam tym razem z choroby i przemęczenia. Nie była to ucieczka przed objadaniem się.

      Wnioski: Poprawa to chyba leki i zadowolenie z pracy.
      • zochaaa Re: lepiej 07.02.11, 10:45
        Ja paroksetyny nie wspominam najlepiej. Ale na stabilizatorze i wyciszaczu rownoczesnie bylam prawie 2 lata, dla mnie to bylo rewelacyjne polaczenie. Do tego jeszcze lek lek na kompulsje i na lęki i spanie. W sumie 4 czasem 5 roznych lekow niestety. No ale przetrwalam swoje, jest lepiej, juz prawie pol roku calkowicie bez lekow. I ponad pol roku normalnie jem, bez ani jednego dnia glodzenia sie, wymiotowania, przeczyszczania. No i ponad 12 kg do przodu;) W sumie to moze i z 15kg ale juz od kilku miesiecy sie nie waze wiec nie wiem dokladnie.
        Najwazniejsze to nie dezerterowac z terapii, nawet jesli nie wiem jak bardzo sie na nia buntujesz;)
        Leki dlugo juz bierzesz? Czujesz choc lekka poprawe?
        Chyba glupio pytam, bo skoro piszesz, ze jestes pod koniec dnia pozytywnie zmeczona, to chyba jest dobrze:) Trzymam kciuki oby jak najdluzej.

        ps tak, leki to czasem wybawienie, zwlaszcza gdy choremu na towarzysza inne problemy niz samo niejedzenie
        • perfekcjonizm Re: lepiej 07.02.11, 16:13
          ja pisałam o fluoksetynie a nie paroksetynie, swoja drogą pierwsze słyszę. Leki biorę od trzech lat jak wylądowałam w szpitalu z manią. Wtedy też znów uruchomiła mi się silnie bulimia i nie mogłam nad nią zapanować. Przytyłam wówczas 10 kg d0 70. Teraz waże 66, troszkę mniej ale jednak parę kilo przez te 3 miesiące bulimii też przytyłam.

          Dzisiaj w pracy nie dałam rady nic robić. Znów odczuwam zmęczenie.
          Idę na sesję a potem na trening siłowy. Pa.
          • zochaaa Re: lepiej 07.02.11, 16:43
            a przepraszam, pomylilam sie chyba dlatego, ze i paroksetyne i fluoksetyne bralam. I to na paroksetynie czulam sie fatalnie. A fluoksetyna byla swietna. Warto wiedziec, ze wystepuje pod kilkoma nazwami na naszym rynku, wiec mozna zaoszczedzic czasem sporo pieniedzy. Np Bioxetin kiedys kosztowal mnie ok ponad 20zl a Andepin niecale 10zl w tej samej dawce. A ze bralam 60mg to sporo mi tego ubywalo. Ale z Andepinem jest taki problem, ze jest w formie kapsulek, wiec jesli np musisz dzielc tabletke, bo bierzesz np poltora tabl to niestety Andepin odpada, proszku z kapsulki rowno nie podzielisz;)
            Pamietam, ze paroksetyna to byl jeden z moich najlepszych lekow.


            Ps pewnie oslabiona jestes z powodu zwiekszenia dawki. Organizm sie przyzwyczai i na pewno bedzie lepiej.
            Powodzenia
            • k8_is_gr8 Re: lepiej 09.02.11, 10:17
              witam!
              bardzo mnie zainteresowało to co piszesz o fluoksetynie. Teraz biore dawke 60mg seronilu no i zgodze się, że troche tej kasy ubywa... kosztuje ok. 26/27zł. czyli jeśli ten Andepin to w sumie to samo to mogę tak po prostu zamienić seronil na andepin?
              • zochaaa Re: lepiej 09.02.11, 13:01
                Spojrz, to wszystko to fluoksetyna:
                * Seronil – kapsułki/tabletki w postaci chlorowodorku, 10/20/30 mg, 30/100 szt. / ORION Pharma
                * Andepin – kapsułki, 20 mg, 30 szt. / SYNTEZA
                * Bioxetin – tabletki, 20 mg, 30 szt. / Sanofi Aventis
                * Deprexetin – kapsułki, 20 mg, 30 szt. / ICN Polfa Rzeszów
                * Fluoksetyna – tabletki, 10/20 mg w postaci chlorowodorku, 30/90 szt. / ANPHARM
                * Fluoxetin – kapsułki, 20 mg w postaci chlorowodorku, 30 szt. / ZF POLPHARMA
                * Salipax – 20 mg w postaci chlorowodorku, 10/30 szt. / MEPHA LDA
                * Apo-Flox – tabletki / APOTEX
                * Prozac – tabletki, 20 mg / ELI LILLY
                Zorientuj sie w aptekach internetowych lub stacjonarnych ktory z nich jest najtanszy, bo moze jest cos jeszcze tanszego niz Andepin, ktory ja bralam.
                Mi pani sama w aptece zaproponowala zmiane z Bioxetinu na Andepin-polowe tanszy. Mimo, ze mialam recepte na Bioxetin wymienila na Andepin bez problemu, bo sklad chemiczny, czyli fluoksetyna, jest w nich taki sam, roznia sie jedynie forma-albo twarte tabl albo kaspulki. Przy nastepnej wizycie u lekarza sama powiedzialam, ze chce juz recepte na Andepin, lekarka wypisala bez problemow mowiac, ze gdyby wiedziala, ze az taka roznica w cenie jest to by mi od poczatku Andepin zapisywala.
                Logicznie rzecz ujmujac-skoro sklad taki sam to bez problemow nawet recepta powinna byc wymieniona na ten tanszy lek o ile jest dostepny a aptece.
                Mysle, ze zapytaj albo lekarza o wypisanie innego leku albo w aptece przy wykupowaniu popros o zamiane na tanszy, ja nigdy nie mialam z tym problemow.
                Fajnie, ze komus pomoglam:)
                • perfekcjonizm Re: lepiej 24.02.11, 15:45
                  Czyli, że ja też mogę wymienić seronil na andepin?
    • perfekcjonizm Re: ciężko 24.02.11, 15:59
      no i chyba bulimia mi przechodzi...
      ale jeszcze mam duży apetyt.
      • zochaaa Re: ciężko 24.02.11, 16:38
        Nie chwalmy dnia przed zachodem slonca, ale wspaniale, ze choc na chwile czujesz zmniejszenie objawow. Czesto jest tak, ze one wracaja, ale potem znowu jest przerwa. I tak te przerwy staja sie coraz dluzsze po to, aby kiedys byc juz na zawsze.

        A co do andepinu to przepraszam, ale gdy przeczytalam Twoje pytanie, to przypomnial mi sie pewnien dowcip:
        Pociagiem jada dwie kobiety-blondynka i brunetka. Brunetka pyta sie konduktora:
        -Czy dojade tym pociagiem do Nowego Sacza?
        -Niestety nie-odp konduktor
        A blondynka na to:
        -A ja?

        Reasumujac-tak, kazdy moze zmienic lek na tansz zamiennik o ile jest to ta sama substancja chemiczna:)

        Dalszych sukcesow zycze i sil do walki!
        • perfekcjonizm Re: ciężko 25.02.11, 14:41
          hihii, masz rację, też później zauważyłam, że spytałam o to samo.
          wczoraj nawet wymieniłam sobie seronil na andepin zamiast 14 coś zapłaciłam 7 coś. Czyli połowę mniej.

          Co do bulimi, choruje w taki sposób na nią już od wielu lat. Mam ja potem kilka miesięcy lub lat nie mam i znów mam. Także się przyzwyczaiłam.
          • zochaaa Re: ciężko 26.02.11, 11:51
            No widzisz, rewelacja! Polowa ceny to przeciez bardzo duzo:)
            Czyli dobrze, ze o tym wspomnialam, moze jeszcze komus to uswiadomi istnienie tanszych zamiennikow. Bo w sumie to ja tez tylko dzieki uprzejmosci pani w aptece dowiedzialam sie o ich istnieniu.
    • perfekcjonizm Re: wiosna 24.03.11, 13:59
      hm... nie ma jej... poszła sobie.
      Tylko waga została. 68 kilo.. Przed bulimią było 61. No, może jakoś zleci. Na razie od stycznia chodzę dwa razy w tygodniu po godzinie na rowerki spiningowe. Bardzo mi to poprwia nastrój, kondycję i przemianę materii.

      Zachęcam wszystkich.

      Przestałam się siebie wstydzić i myślę, że w sumie nie jestem jakaś mocno pulchna. Jestem taka dziewczynka okrąglutka ale jest ok.

      Cieszę się, że jest już wiosna.
      pozdrowienia dla was :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka