Dodaj do ulubionych

wcale nie jestem samotna

01.03.07, 09:02
zawsze myslalam, ze nikt mnie nie rozumie, a ludzie to pozbawione uczuc
marionetki. odsunelam sie od przyjaciol, od rodziny, od wszystkich. wciaz sie
balam. i pewnego dnia, nie wiem jakim cudem, zaczelam po prostu sluchac tego,
co ludzie maja mi do powiedzenia. stwierdzilam, ze skoro ja jestem wobec nich
szczera, lojalna, dobrze im zycze(...)to moze oni tak samo postepuja wobec
mnie? i wiecie co? naprawde bardzo sie zdziwilam. przestalam byc
najmadrzejsza, przestalam sie buntowac i wkurzac, zaczelam ich sluchac.
najpierw tych, ktorym ufalam bezgranicznie, a pozniej wszystkich innych. juz
dawno wiedzialam, ze moim najwiekszym wrogiem bylam sama ja..i przestalam
sluchac siebie. nie zagladam juz w lustro, bo sie sobie nie podobam. ale jak
mi ludzie mowia, ze jestem sliczna to im wierze. bo ludzie sa jednak
szczerzy, prawie wszyscy, wobec innych. tylko siebie zazwyczaj nienawidza, w
mniejszym lub wiekszym stopniu. ci, co sobie ze wszystkim tak doskonale
radza, idzie im po prostu jak z platka, czego sie nie tkna, wszystko im
wychodzi..wlasnie ci nienawidza sie najbardziej. za to, ze nie rozumieja
takich jak my. wrazliwych, niedostosowanych, przestraszonych etc. a oni sie
nienawidza za to, ze w srodku czuja pustke. i teraz, gdy to wiem, przestalam
sie ich bac i im zazdroscic. co wiecej, zrobilo mi sie ich szkoda..wiem, ze
mam racje, bo gdy im to powiedzialam, nie zaprzeczyli..gdy zaczelam sluchac w
koncu, po tylu latach, ludzi, znalazlam sile do walki. wiem, ze wygram i
wiem, ze nie jestem samotna..ja sie po prostu oszukiwalam, bo niektorym tak
jest latwiej..ale! co bylo i nie jest, nie pisze sie w rejestr. przeminelo z
wiatrem..hehe. zycze sobie i Wam powodzenia przez duze p. mnie sie uda, na
pewno. a Wam?..to juz zalezy tylko od Was..od waszego zaangazowania i od
wiary w drugiego czlowieka, mimo wszystko. pozdrawiam i trzymam kciuki za
wszystkie przestraszone, podobne do mnie..hehe
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka