Piękna plaża, piękny piasek, woda cudowna - to najważniejsze jeśli jest pogoda.
Ja jednak raczej do Karwi już nie wrócę, na pewno nie do tej "nowej' części.
Zejscie 41, 42 dla rodzin z dziecmi raczej nie bardzo. Masakrycznie ciężko się
idzie po takiej ilości piasku, przy 42 kilka płytek chodnikowych na których
można zrobić sobie krzywdę.
Zejście najlepiej przystosowane dla wózków to chyba 43 (koło namiotu)
Okolice ul. Reprezentacyjnej, Cichej, Miłej niestety nie podobają mi się.
Czułam się nieco jak na nowym willowym osiedlu, bez klimatu, bez zieleni.
Mnóstwo, mnóstwo kurzu, cześć ulic piaskowa.
W Willi Julia na pewno dzieci miały jakieś zabawy, słychać było prawie co
wieczór makarenę
Za to bardzo podobała mi się ta część, gdzie jest ośrodek Sęk, zupełnie inny
klimat.
Bardzo, bardzo wąskie chodniki, ciężko się minąć nawet nic nie niosąc.
Ogromnym utrudnieniem był brak toalet na plaży, przy wyjściu.
Po jednym wc (toi toi) postawione przy wejściu do samego lasku, mino i
sprzątane rano, ciężko było wytrzymać w środku. Przez to prawie przy każdym
wyjściu z lasku, a wejściu na plażę ,średnio pachniało.Dla mnie był to ogromny
problem!!!
Zakładam,że część sikała na wydmach, część do morza.
Dobre jedzenie w ośrodku Pod Złotym Żaglem - porcje dla dzieci również,
smażalnia Złota Rybka polecam, Pod Kaktusem jedliśmy smaczną pizze.