Dodaj do ulubionych

niemowlak w samolocie

16.07.10, 14:33
Dziewczyny

podzielcie sie doswiadczeniem jak zachowuja sie wasze maluchy w
samolocie.... co wolno zabrac a czego nie ( zabawki jedzenie picie
mleko modyfikowane)
Obserwuj wątek
    • magkwa Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 14:53
      Ja lecialam Wizzairem - 2 godz. lotu. Do samolotu pozwolili nam
      wziac wszystko co przygotowalam, czyli butelke mleka 180 ml, soczek
      no i herbatke tak na wszelki wypadek. Wzielam zabawki, ktorymi mala
      (6 m-cy) lubi sie bawic. Zniosla ten lot calkiem dobrze, cale
      szczescie to tylko 2 godz. Troche pod koniec marudzila, ale wzielam
      na rece, pochodzilam po pokladzie i sie uspokoila. I nie zauwazylam,
      zeby ja uszy bolaly podczas startu i ladowania, byla zajeta i zadnej
      zmiany w zachowaniu nie zauwazylam.
    • zablakanaowieczka Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:20
      Lecieliśmy Ryanairem do Londynu z Krakowa. Po kolei:
      - na pokład samolotu jedzenie i picie dla dziecka możesz wnieść bez ograniczeń
      (normalnie płyny możesz wnieść w opakowaniach maks. 100 ml i 1 l na osobę,
      słoiczki, soczki, etc są z tego ograniczenia wyłączone. Musisz je tylko mieć
      osobno spakowane i pokazać przy odprawie). Ja miałam 2 słoiczki i sok w butelce
      (takiej dziecięcej, nie sklepowej), nikt nic nie powiedział. Miałam też mleko
      modyfikowane w puszce w proszku, zostałam zapytana co to jest i tyle.
      - w tych akurat liniach lotniczych nie ma pierwszeństwa wejścia z dzieckiem na
      pokład
      - przy wejściu dostajesz specjalny pas dla dziecka, który przypinasz do swojego
      - obsługa pokazuje jak to zrobić bez problemu.
      - możesz mieć wózek dziecięcy (ważne! musi być składany!) - oddajesz go przy
      samym wejściu do samolotu, odbierasz w tym samym miejscu.
      - w tych liniach jest dosyć mało miejsca dla pasażera w samolocie, dlatego jeśli
      mogę coś radzić - to co najpotrzebniejsze na lot włożyć do torebki i mieć przy
      sobie/pod siedzeniem, nie wkładać do luku, bo może być problem z wyjęciem
      - start i lądowanie Kuba przespał, więc chyba niespecjalnie go to wzruszało.
      Zresztą większość lotu też. Warto mieć coś do przykrycia dziecka, na pokładzie
      jest dosyć chłodno.
      - jak nie spał to stał na siedzeniu i gadał, wkurzył się tylko jak go posadziłam
      bo on chciał staaaaaaaaać wink
      - do zabawiania znakomicie sprawdziła się nam książeczka ze zwierzątkami,
      pokazywanie i wydawanie odgłosów.

      Jak coś Cię szczególnie interesuje, to pytaj.
      • green_naranja Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:28
        zablakanaowieczka-w KAZDYCH liniach lotniczych jest pierwszenstwo wejscia na
        poklad z dzieckiem ponizej 2 lat.
        nawet w Ryanair.

        tylko nie zawsze o tym informuja przy odprawie.

        a co robisz?
        ustawiasz sie po prostu w kolejce "uprzywilejowanej" i nikt nie ma prawa ci nic
        powiedziec.
        • jagoda0509 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:38
          niestety w ryanair pierwszenstwo owszem jest ale jak sie wykupi
          priorytet! niestety.lecielismy z mala juz 5 razy i jestem tego pewna.
          • green_naranja Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:43
            no to dziwne, bo ja tez czasem latam Ryanem, NIGDY priorytetu nie kupuje i
            ZAWSZE wchodze jako jedna z pierwszych (razem z innymi rodzicami z maluchami, no
            i oczywiscie pasazerami, ktorzy priorytet wykupili).ba, nawet ostatnio sie
            upewnialam podczas nadawania bagazu-i powiedziano mi ze owszem, mam pierwszenstwo.
            • jagoda0509 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 20:25
              hmm wiec nie wiem od czego to zalezy moze obslugi lotniska?tak jak juz
              mowilam latamy sporo i nie tylko ryanair-em i jakos sie nigdy nam nie
              udalo wejsc bez wykupionego pierwszenstwa.ale moze to moj pech.tak czy
              siak to wycinek z regulaminu lini:

              Aby zagwarantować rodzinom podróż po najkorzystniejszych cenach i
              najwyższy poziom obsługi, wprowadziliśmy wiele usług ułatwiających im
              podróż:

              •Można wykupić pierwszeństwo wejścia na pokład
              pozdrawiam
              • green_naranja Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 20:47
                ech no nie wiem, ja tez latam sporo z dzieckiem, przyznaje ze akurat Ryanaira
                staram sie unikac bo nie znosze ich serdecznie-ale jak nie ma czasem innej
                opcji, to wybieram i Ryanaira.

                i jeszcze nie zdarzylo mi sie stac w "normalnej" kolejce.

                a w przypadku Wizzaira to wrecz przy odprawie bagazowej mowia, by od razu
                kierowac sie do priorytetowej kolejki przed wejsciem na poklad.
                bez zadnych doplat, rzecz jasna.
                • jagoda0509 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 21:04
                  no dobra nie bedziemy sie sprzeczac bo to bez sensu.kazdy ma inne
                  doswiadczenia i tyle.faktem jest ze w innych liniach typu wizzair czy
                  easyjet,czy bmi baby jest o wiele lepiej jezeli chodzi o traktowanie
                  mam z niemowlakami ale czesto wyjscia nie ma.wiec wszystkim-milego
                  podrozowania
          • landora Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 10:47
            Jagoda ma rację. Pierwszeństwo maja osoby z wykupionym priorytetem. W Poznaniu
            widziałam, że puszczali najpierw priorytety, potem z dziećmi, potem resztę, ale
            np. na Stansted już nie - jedna uparta matka wyleciała przez to na koniec
            kolejki - nie rozumiała, co stewardessa do niej mówi i dlaczego ona nie może
            stać w kolejce priorytetowej.
            • green_naranja Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 11:20
              wiec moze to kwestia linii rzeczywiscie-choc jak mowie, jakakolwiek bym nie
              leciala,nigdy nie stalam w zwyklej kolejce, a latam glownie do Poznania.
              tyle ze jesli lece do Poznania, to wybieram glownie Wizzair, i tam wlasnie mowia
              od razu przy odprawie, by stanac w priorytetowej.

              odkad mam dziecko, staram sie unikac Ryanair, wiec z nimi az takiego
              doswiadczenia z lataniem z dzieckiem nie mam. nie zmienia to jednak faktu, ze
              musialam skorzystac z tych linii w marcu , lecac ze Stansted do Poznania (i
              pozniej z powrotem oczywiscie), i rowniez weszlam na poklad jako pierwsza (a
              raczej do autokaru;/), nikt mnie na koniec kolejki nie wyganial. wiec moze
              mialam szczescie z tym "rajanem"smile

              z tego wynika ze najlepiej wczesniej sie upewnic, choc co do innych linii jestem
              pewna , ze pierwszenstwo wejscia nalezy sie niemowletom i dzieciom do 2 lat bez
              placenia.
              • landora Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 11:35
                Tak, w Ryanair dużo zależy od obsługi.
                Najbezpieczniej wykupić priority boarding i już wink
        • sueellen Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 15:59
          > zablakanaowieczka-w KAZDYCH liniach lotniczych jest pierwszenstwo wejscia na
          > poklad z dzieckiem ponizej 2 lat.
          > nawet w Ryanair.

          No nie wiem, ostatnio lecialam z Krakowa Easy Jetem i pierwsze o co mnie
          zapytali przy wyjściu do autobusu to czy mam speedy bording. Oczywiscie mialam.
          • green_naranja Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 18:11
            no tak, ale co do EJ, to podobno ludzie z dziecmi wchodza zaraz za pasazerami ze
            speedy boarding.

            nie wiem, jak mowie-ja jeszcze NIGDY nie czekalam w normalnej kolejce, a sporo
            juz z dzieckiem sie nalatalam-i nikt mnie nie pytal nigdy o priority boarding,
            od razu jestem kierowana do kolejki priorytetowej. o czym , w przypadku
            Wizzaira, informowana jestem nawet bez pytania przy odprawie.

            przypuszczam jednak, ze najlepiej zapytac przy odprawie, albo nawet przed
            kupieniem biletu zadzwonic do odpowiedniej linii, zeby nie miec watpliwosci. byc
            moze jest tak, ze niektore linie (jak Ryanair) faktycznie prowadza polityke
            bezwzglednego placenia za pierwszenstwo wejscia na poklad (lub tez do autokaru,
            co nie ma najmniejszego sensu, bo co z tego, ze wykupisz pb, skoro pierwszenstwo
            bedziesz miec na wejscie do autokaru, ktorym do samolotu podjada wszyscy
            pasazerowie, lub ich wiekszosc...i wtedy kto pierwszy ten lepszywink .

            co, w przypadku zdziercy Ryanair mnie by wcale nie zdziwilo.
    • walasia1 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:43
      Z moja leciałam wizzair'em jak miała 7 miesięcy. Miałam wypakowana torbę z
      ciuszkami, pieluchami, zabawkami. Miałam kocyk itp. Co do płynów zależy rożnie
      celnicy patrzą. Zawsze można poprosić o wodę od obsługi.
      Młoda w jedną stronę anioł, a w powrotną płaczek
    • sueellen Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 15:52
      moja bardzo dobrze. Mialam wode od razu w butelkach i proszek odmierzony,
      dawalam jej w czasie strtu i ladowania. Niezbedna okazala sie chusta - wsiadanie
      i wysiadanie bardzo ulatwione. Zabawkami nie byla zainteresowana.
    • mala_mee Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 16:36
      Lot wizzairem, w obie strony. Miałam przy sobie butelki sokiem fabrycznie
      zamknięte - z nimi nie musiałam nic robić, butelkę z mlekiem - zostałam
      poproszona o spróbowanie. Poza tym jeszcze miałam słoiczki. Zabawki dla takiego
      małego - nie ma problemu. Ale razem ze mną wsiadali chłopcy z jakimiś zabawkami
      które musieli zostawić. Nie wiem co to było - miało kształt pałki i świeciło
      "laserem".
      Wózek miałam duży. Stelaż krzyżowy ze spacerówką. Jego składanie jest dość
      umowne ale teoretycznie się składa więc naskoczyć mi mogli.
      Taki wózek na taśmę się nie mieści więc przejechałam bramką i sprawdzili.
      Aha, jeszcze jeżeli chodzi o sprawdzanie. Tak naprawdę to zależy od lotniska. W
      Burgas w ogóle nie patrzyli na płyny w torbie. Miałam w środku podręcznej i nikt
      się nawet nie zająknął żebym wyciągnęła.
      • a-siek79 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 22:55
        Pytanie do malej mee:
        Jaki miałaś wózek? Przede mną lot wizzairem do Oslo, mam spacerówkę x-lander,
        składana, ale waga 13 kg, pompowane koła, nie wiem czy wezmą na pokład...
    • kj-78 Re: niemowlak w samolocie 16.07.10, 18:13
      Ja latalam juz 6 razy: wozka nie bralam do samolotu, tylko fotelik
      samochodowy. 4 na 6 razy bylo kilka wolnych miejsc w samolocie,
      poprosili pasazera obok mnie, zeby sie przesiadl, a ja na wolnym
      siedzeniu umiescilam fotelik z dzieckiem. Bardzo praktyczne przy
      dluzszym locie, zwlaszcza, jak male spi.

      Jedzenie i picie moglam brac w ilosciach nieograniczonych, nalezy
      wyjac i pokazac przy przeswitelaniu bagazu, czasem prosza o
      sprobowanie picia z butelki (mozesz dac dziecku, zamiast sama
      obsliniac).

      Moja z wiekiem coraz bardziej bola uszy przy ladowaniu. Najpierw
      pomagal cyc, potem banan (picie nie dzialalo), a ostatnio nic i
      malutka strasznie biedna sad Dobrze, ze to tylko kilka minut. Zabawki
      dla niemowlaka mozesz wziac, jakie chcesz i ile chcesz.

      Rada: dobrze jest zapakowac bagaz podreczny do plecaka i dzieki temu
      miec wolne rece - dla mnie bezcenne.
    • mumi7 Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 23:41
      Lecielismy 11 i 13 czerwca. Mozna zabrać butelki z wodą i osobno
      mleko, wody max 100ml w bagażu podręcznym. Zabawki możnawink Jedzenie
      sloiczkowe - z Polski było ok, w UK kazali otworzyć słoiczek, mimo
      że było widać, że fabrycznie zamknięty, i spróbować. Bez tego nie
      pozwolili leciec. Podobnie było z woda mineralną - w Polsce ok,
      pozwolili wejść na pokład, w UK wykluczone. Lecielismny EasyJet, ale
      może większe znaczenie to lotniska: Balice koło Kranowa i Bristol w
      UK.
      • mumi7 Re: niemowlak w samolocie 17.07.10, 23:42
        Aha, koniecznie weź smoczek albo karm z butli lub piersi w czasie
        lądowanioa i startu - pozwoli to odetkac uszy dziecku tj. wyrównac
        ciśnienie w uszkach
    • go-jab Re: niemowlak w samolocie 18.07.10, 06:37
      moja jedyna sugestia - odpuscic sobie wsiadanie na poczatku/priorytety...
      przeklada sie to na dluzszy pobyt w zamknieciu, w samolocie... ja tam wole
      wsiadac na koncu, gdzie nikomu nie blokuje przejscia, nikt na mnie nie czeka i
      nie musze sie spieszyc, a dzieci dluzej sa na otwartej przestrzeni... nie boj
      boba - samolot bez was nie odleci... lecialam raz z synkiem jak mial 11mcy przez
      10h tam i z powrotem... potem z synkiem 3ipol roku i corcia 19mcy... na wiosne
      polecimy z synkiem (wtedy) 5.5 roku, corcia prawie 4letnia i z najmlodszym ktory
      bedzie wtedy mial troche ponad roku...

      jesli dziecko bedzie w samolocie spalo i na rekach niewygodnie/nie da rady to
      radze rozlozyc legowisko w nogach - pare kocykow wystarczy... moj jak byl maly
      (mial ok roku) to nawet na stoliku/tacce rozlozonej mojej i meza spal na
      legowisku z kocykow... a piersia jak wtedy bylo latwo karmic smile
      • free.groszek Re: niemowlak w samolocie 18.07.10, 22:16
        Ryanair, wchodziliśmy ze zwykłej kolejki, leciałam 4 razy. W LOT na początku. W
        Krakowie i Warszawie mogłam mieć jedzenia i mleka dla dziecka ile chciałam. w
        Londynie też, tylko musiałam spróbować. W Genevie nikt mi nawet nie zaglądał do
        plecaka co mam dla dziecka. Sprawdzają się książeczki do oglądania. I smoczek.
        Leciałam jak mała miała 5 i 10 miesięcy.
    • masafiu Re: niemowlak w samolocie 19.07.10, 13:04
      ja lecialam ostatnio 15h z dwoma przesiadkami z 9miesiecznym
      maluchem.
      Wzielam bez zadnego ograniczania, wszystko co mi bylo potrzebne.
      Termos goracej wody, butle zimnej, jogurciki, sloiczki z deserami i
      zupka, mmodyfikowane, kleik ryzowy, ciasteczka, multum pieluch,
      ubranek (cieple spodenki i bluza do samolotu)i zabawek. Ledwo sie
      zmiescilam w 7kg ale bagazu i tak nie wazyli. Acha, jeszcze wzielam
      poduszke smile i kilka kocykow do wozka. W samolocie na dlugie dystanse
      jak podlacza klime w nocy to mozna niezle zmarznac.

      Zarezerwowalam wczesniej kolyske w samolocie,wiec w nocy malego
      polozylam wygodnie i spal kilka godzin. W dzien jak lecielismy to
      przespal w takiej kolysce 3,5godz. A tak, to siedzial na kolanach i
      podlodze. Na krotszych lotach (1-2h) to siedzial na kolanach.
      Acha, wzielam jeszcze koperek i herbatke uspakajajaca w granulacie
      aby dosypywac do wody. Bo maluchom moga sie uszy bolesnie zatykac
      podczas ladowania i startu wiec trzeba cos dawac do picia. ....
      tylko,ze po tym podawaniu wody, to mi maly zwymiotowal pod koniec sad
      No ale lepsze to niz bol uszu, przebralam i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka