Dodaj do ulubionych

Przykra sprawa na kwaterach

28.08.11, 13:06
Witam

Piszcie, czy spotkała Was jakas przykra sprawa na kwaterach prywatnych!
Mnie sie zdarzyła, jestem dziennikarką telewizyjną, nocowałam już w wielu miejscach, ale nigdzie nie spotkałam się z takim potraktowaniem mnie jak w Czorsztynie, w domu na ulicy Zamkowej 11. Zapytalam o nocleg, mowiąc, ze będziemy najwyżej na dwa dni, ale nie padło pytanie na ile dokładnie dni, pani podała cenę i zaprowadzila nas do domu. Byłam z moim malym połtorarocznym synkiem, który jest niezwykle ruchliwym chłopcem (ten wieksmile i nie usiedzi na miejscu minuty. W domku okazało się, ze są bardzo strome i niebezpieczne dla niego, niczym nie zabezpieczone schody. Przestraszyła się, ze nie dam sobie z nim rady i powiedziałam pani, ze narazie zostaniemy napewno na jedną noc, a rano zobacze co dalej (była juz godzina 19, jak przyjechaliśmny do pani) za chwile jednak mąż mnie przekonał, zebyśmy jednak zostali na dwie doby, ze damy sobie z synkiem rade. Poszłam wiec do pani z zapłatą za kolejną noc, niestety jej nie przyjeła....powiedziała, "prosze się zdecydowac rano". A rano, przyszła pani sprztaczka (tak powiedziala - ja tu tylko sprzatam) mówiąc, ze Panstwa doba się kończy o 12 i prosze się wyprowadzić, bo ja chce posprzatac... No ja rozumiem, ze to pani jest właścicielką, ze się pewnie obraziła, ze ja chwilowo byłam przrażona schodami i tak powiedziałam, płacąc za dobę z gory, za chwile jednak poszłam i chcialam jednak za dwie doby zapłacić...Wszystko rozumie, ambicje, poczucie, ze jest się właścicielem i mozna ludzi ze swojego domu wygonić....bo poczuło się obrazonym, ale przydało by sie odrobine szacunku dla ludzi, zwłaszcza z malymi dziećmi...dodam tylko, ze w ten dzien mieliśmy z mężem rocznicę ślubu, a tu trzeba sie było znów pakowac i wyprowadzac, w końcu wróciliśmy do domu. Niesmak pozostał....niesamowity niesmak. Ja Czorszyn, choć wielokrotnie robiłam TV lato z tego miejsca, prywatnie już zapamietam bardzo niemiło.
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Przykra sprawa na kwaterach 28.08.11, 14:30
      czy fakt, że jesteś dziennikarką i robiłaś tv lato - ma jakiś związek z tą sytuacją?

      Poza tym, cyz na pewno pani się tylko obraziła? A może po prostu, gdy ty się wahałaś, ona znalazła innych chętnych, którzy bez wahań byli gotowi zapłącić za kilka dni. Biznes to biznes, ty nie wiadomo, czy się zdecydujesz, inni czekają, jeżeli tak było, to właścicielce się nie dziwię.

      a co do tej rocznicy ślubu, to jakiś związek miała? pani wiedziała i dlatego was wywaliła? czy dlatego mieliście niesmak?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka