Dodaj do ulubionych

28 zabaw w podróży

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 21:26
Zabawy z jedzeniem w przypadku rocznego dziecka w samochodzie???? Herbatnik w
ksztalcie zwierzatka do buzi w czasie jazdy autem??? Skrajny brak
rozsadku... nawet w przypadku starcszych dzieci. I to ma byc propozycja
specjalisty. Smutne.
Obserwuj wątek
    • Gość: WR Re: 28 zabaw w podróży IP: 192.85.16.* 21.07.04, 10:02
      Jestem ojcem 2 malych dziewczynek. Nie zgadzam sie z kilkoma punktami artykulu:

      W przypadku podrozy samochodem nie wchodzi w gre jedzenie podczas jazdy; na
      postoju - tak. Moja obserwacja: lepiej "sie przyjmuja" dania suche (chocby sama
      bulka lub krakersy). Zdecydowanie dobrze tez dzialaja ciastka slone, lub chocby
      solone paluszki. Wszystko na postoju oczywiscie i z odpoczynkiem po jedzeniu.

      Zdecydowanie odradzam (nawet doroslym) czytanie w samochodzie. Wodzenie oczami
      za ruszajacym sie tekstem, czy ilustracja prowadzi czesto do nudnosci.

      Kilka razy dzieciaki mi sie skarzyly na nudnosci spowodowane... zapachem plynu
      do spryskiwaczy! Niektore, faktycznie sa ostre.

      Przy dluzszych podrozach sprobojcie jezdzic noca.

      A na marginesie: temat przewozenia pasazerow duzych i malych na tylnym
      siedzeniu bez pasow i/lub fotelika chyba zasluguje na poruszenie. Duzo jezdze i
      zbyt czesto widze dzieci nie przypiete, wychylone do przodu, z glowa gdzies
      miedzy przednimi fotelami. Jedo hamowanie - i tragedia gotowa! Skad sie biora
      ludzie, ktorzy nie dbaja o swoje dzieci?

      Udanych podrozy!
      WR
    • Gość: bmx Na pomoc! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 11:04
      Mam 2 letnia dziewczynkę. Po przejechaniu 15 km zaczyna się strasznie
      niecierpliwić, płacze, wyje i nic jej nie uspokaja wink. Opisane w artykule
      sposoby działają tylko przez 10-15 min. Tylko wchłanianie pokarmu zajmuje ją na
      dłużej. Wkrótce czeka mnie podróż tak ok. 500 km, ale przecież nie będe jej
      pasł przez cały ten czas bo jak dojedziemy to będzie wyglądała jak balon.
      Upraszam się zmiłowania, może ktoś zna jakieś sposoby na okiełznanie małej
      kobietki? Pozdrawiam.
      • Gość: Marzena Re: Na pomoc! IP: 217.153.10.* 21.07.04, 15:12
        Rozumiem Cię doskonale- sama miałam niedawno podobne problemy. Co prawda w tej
        chwili "problem" ma już 5 lat ale 3 lata temu nie było łatwo. Jedyny sposób
        jaki mi się nasuwa- to jazda w nocy. Niech śpi. Co prawda Ty następnego dnia
        nie będziesz wyglądać super ale... coś za coś.
        Ja w tym roku jadę również w podobną podróż z 5-latką (niegdyś problematyczną)
        i 3 latką - z nią już lepiej. Zamierzam jechać od jakiejś 17-18 po południu- 3
        godziny "na żywo"- potem przerwa godzinkę- kolacja gdzieś po drodze- a potem
        cały samochód milknie i mają iść spać - co z tego wyjdzie - nie wiem. Liczę że
        dojedziemy o jakiejś 1 w nocy więc zostanie jeszcze trochę czasu żeby się
        przespać do rana. Tobie zostaje jazda w nocy- no albo ewentualnie możesz się
        zaprzeć i powiedzieć sobie- trudno- niech krzyczy. W końcu całej drogi nie
        przekrzyczy bo gdzieś tam się zmęczy...Czasami na dziecko dobrze działa jak nie
        zwraca się uwagi na protesty. No moze to trochę nieludzkie, ale jak nie ma
        wyjścia...
      • Gość: Doki Re: Na pomoc! IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 11:05
        Nawet bez dzieci jazda noca to jest to. Jedzie sie o wiele przyjemniej i
        szybciej. Zawsze na dluzsze trasy staram sie wyruszac wieczorem, a jezeli trasa
        jest krotka, np 5-godzinna, czyli, powiedzmy, 500 km, to ok polnocy.
        • barbulka Re: Na pomoc! 27.07.04, 14:48
          Owszem, są kierowcy, którzy lubią jeździć w nocy, ja również. Zawsze przecież
          można się wcześniej zdrzemnąć przed podróżą, żeby dłużej wytrzymać w nocy. ALE
          niestety są też kierowcy, którzy są już zmęczeni a jeszcze są w drodze. Moja
          rodzina miała prawie zderzenie czołowe z TIRem, którego kierowca najwyraźniej
          miał już za sobą cały dzień jazdy....
    • Gość: Marghe_72 Re: 28 zabaw w podróży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.04, 22:07
      Moim zdaniem jazda nocą nie jest najlepszym rozwiazaniem. Fotelik nie jest
      najwygodniejszy (no chyba ze mówimy o niemowlęcym kubełku ).. te dla starszaków
      sie nie kładą, niestety i jazda w pozycji "krewetki"nie nalezy do
      najwygodnieszychsmile
      Co do jedzenia ... ja daję, o ile siedzę obok córki - zazwyczaj jest to arbus
      pokrojony w kostkę, zelki.. a dla zapchania dzioba (wiem, niepedagogiczne i i
      niezdrowe) - lizak.

      Rozrywki to u nas głownie bajki na kasecie. Dodam znikopis i róznego rodzaju
      instrumenty (he he, rodzice ledwo zywi ale dziecię szczesliwe i nie
      protestuje), grajki , magnetofony itp
    • Gość: MAMAALEXA a CO Z SAMOLOTEM?? IP: *.chello.pl 02.08.04, 14:42
      A JAK PRZETRWAC PODROZ SAMOLOTEM Z 18 MSC MALUSZKIEM? TO DOPIERO WYZWANIE smile)
      • Gość: Marghe_72 Re: a CO Z SAMOLOTEM?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.08.04, 23:37
        Jak długą?
        My wytrzymalismy spiewająco (w obrebie Europy).. kilka podrózy, z dzieckiem w
        róznym wieku. NAjwazniejsze to dać pić przy starcie i lądowaniu. Reszta
        podobnie jak w samochodziesmile

        m.
        • Gość: mamaalexa Re: a CO Z SAMOLOTEM?? IP: *.chello.pl 03.08.04, 20:46
          niestety 12 godzin z międzyladowaniem po dwoch godzinach i jednej godzinie
          przestoju - przesiadka
          A co można robić w samolocie jak cały czas jest dzień - kierunek Dominikana??
    • Gość: Marghe_72 Re: 28 zabaw w podróży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.08.04, 20:00
      bawić siesmile Wziąc kilka nowych zabawek , walkmana z bajkami, ksiazeczki do
      kolorwania.. w zasadzie to samo co do samochodu.

      I konieczie sporo picia i ew. coś na chorobę "lokomocyjną"

      • beat Re: 28 zabaw w podróży 06.08.04, 16:30
        nasza mała była zachwycona gdy dostała do ręki ręcznie zrobioną mapę z miastami
        przez które przejeżdzaliśmy.
        Potem musiała je łaczyc kreseczka i obok zapisywala godzine o ktorej dobilismy
        do tego miejsca (troche nas zameczala kiedy bedzie mogla zrobic nastepna
        kreseczke no i trzeba bylo jej pokazywac zegar elektroniczny w samochodzie zeby
        wiedziala jak zapisywac godzinywink
        • Gość: Marghe_72 Re: 28 zabaw w podróży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.04, 18:16
          Dobry pomysł smile
          Szkoda, ze moja za mała sad
          m.
          • beat Re: 28 zabaw w podróży 10.08.04, 12:50
            Gość portalu: Marghe_72 napisał(a):

            > Dobry pomysł smile
            > Szkoda, ze moja za mała sad
            > m.
            Cieszę się że się spodobał-jeśli nie teraz to w przyszlości się przydasmile
            jak była młodsza to braliśmy ze sobą misia którym "musiała" się opiekować
            opowiadała mu o tym, co widać za oknem (bo on malutki był i przypięty obok
            pasamiwink))
            • Gość: Marghe_72 Re: 28 zabaw w podróży IP: *.aster.pl / 212.76.39.* 10.08.04, 13:54
              z nami podrózuję "córka" mojej córki czyli lalka Marysia. nie dośc ze przypieta
              to ma swój foteliksmile
              m
              • beat Re: 28 zabaw w podróży 10.08.04, 15:34
                no to fajniesmile
                nie wiem czemu ale nasza wszystkie swoje lalki i misie nazywa Zuzia
                i wcale nie zna tego imienia z piosenki
                miała kiedyś w żłobku przyjaciółkę Zuzię-żebyś widziała jak do siebie leciały w
                objęcia...
                pozdrowienia dla Twojej pociechy
                no i dużo cierpliwości w podrózy życzę
                • marghe_72 Re: 28 zabaw w podróży 10.08.04, 22:19
                  smile
                  postaramy sie przeżycsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka