Dodaj do ulubionych

Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką?

22.07.13, 22:34
Wybieramy się na przedłużony weekend na Mazury. Nasza dwulatka uwielbia oglądać zwierzęta i na jakichś starych wątkach znalazłam trzy miejsca na Mazurach, gdzie warto byłoby pojechać: Kadzidłowo, Kosewo i Popielno. Na stronie Kosewa jest napisane, że nie wpuszczają z wózkami, bo zwierzęta się boją. O Kadzidłowie piszą z kolei, że są tam drabinki i trzeba dzieci przenosić. Ok, znaczy, że pewnie nie jest łatwo z takim maluchem, ale czy w ogóle się da, czy też każde z tych miejsc to półtorej godziny noszenia 13 kilo na rękach? A co z nosidłem - można? Jak wygląda dostępność wózkowa Popielna?
Bardzo z góry dziękuję za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • kontaminacja Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 22.07.13, 23:44
      Popielno odradzam od razu, to raczej dla starszych dzieci, chyba że jechalibyście tylko po to, żeby pogłaskać koniki polskie i obejrzeć zaspane bobry. W Kadzidłowie są drabinki (tylko przy przekraczaniu ogrodzeń), ale potem już niewielkim wózkiem da się pojeździć, chociaż dwulatka spokojnie na nogach mogłaby przejść. Kosewa nie znam.
      • una_mujer Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 23.07.13, 09:42
        Oczywiście jeśli odległości są małe, to ona przejdzie na nogach smile To zdrowe dziecko. Źle się trochę wyraziłam, chodziło mi o dostępność wózkową przy jednocześnie dużych odległościach do przejścia.
        Bardzo dziękuję za informacje.
        • sandra1301 Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 23.07.13, 10:40
          W Kadzidłowie są drabinki w kilku miejscach, więc dużym wózkiem nie przejedziesz. Może jakimś wyjściem będzie składana parasolka? Tylko takie trudno się pcha po ścieżkach i trawie. Dwulatce powinno się podobać w Kadzidłowie. W pozostałych nie byłam
    • bob-bo1 Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 23.07.13, 16:55
      Nosidło bez problemu a te drabinki nie są takie straszne.... Chodzi o Kadzidłowo
    • monikaa13 Kosewo 23.07.13, 20:17
      Byliśmy w Kosewie z 1,5 rocznym dzieckiem, 7 latkiem i 13 latką - wchodziliśmy oczywiście bez wózka. Z nosidłem jak najbardziej można, czemu nie. My nie braliśmy nosidła, bo to bardzo krótka trasa i cała radość w tym, żeby dziecko pobiegało, a nie siedziało na rękach.
      Zwierzęta - daniele i jelenie - można oglądać raczej z daleka, ew. małą sarenkę można dotknąć.
      Tu moja relacja z wizyty tam:
      tinyurl.com/k39gcz2
    • una_mujer Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 30.07.13, 14:26
      Finalnie wybraliśmy Kadzidłowo, byliśmy teraz w niedzielę. Dość gorąco było niestety (no ale jak to w całej Polsce; na Mazurach i tak nie było tak źle).
      Dwulatka zachwycona zoo, przemaszerowała praktycznie całą dwukilometrową trasę na nóżkach, dopiero pod sam koniec zażądała wzięcia na ręce. Nie mieliśmy wózka ani nosidła i nie było to problemem. Przez drabinki takie małe dziecko samo nie przejdzie, trzeba je przenosić, ale daliśmy radę. Zwiedza się tylko z przewodnikiem, ale tempo jest dość powolne, spokojnie można nadążyć z drepczącym maluchem.
      Z minusów (głównie z punktu widzenia nas jako rodziców):
      1) nie wszystkie zwierzęta mają wybiegi, które spełniają jakiekolwiek normy. Uważam, że drapieżne ptaki strasznie muszą się tam męczyć w tych malutkich wolierach. A ogradzanie gałęzi klatką, żeby biegała po niej wiewiórka, uważam za paranoję. Jakoś w Łazienkach jest pełno wiewiórek i nie uciekają, i nie trzeba ogradzać gałęzi siatką!!
      2) Karmienie zwierząt- zwierzęta są strasznie nachalne, dzieci się ich boją. Nawet ja się trochę bałam (chociaż moje dziecko miało uciechę widząc, jak na mamę kozy skaczą).
      3) Brak jakichkolwiek toalet (a w każdym razie ja nie znalazłam).
      Do Kosewa ani Popielna nie pojechaliśmy w końcu - może następnym razem.
      • skowronek.qq Re: Kosewo, Kadzidłowo czy Popielno z dwulatką? 04.08.14, 12:35
        Wszystkim którzy wybierają się do Kosewa odradzam wypoczynek w Domu Gościnnym Alicja . Byłam tam z rodziną i żałuję wydanych pieniędzy w błoto. Doba kosztuje 120zł /1 osoba + 55zł obiad /1 osoba. Niestety mogę wymienić tylko i wyłącznie minusy tego pobytu, a mianowicie :
        - pokój klitka którego nikt nie sprząta z pajęczynami na ścianie, nawet śmieci trzeba sobie samemu wynosić, brak moskitier a komary tak atakują że nie da się w spokoju zasnąć,
        - jacuzzi nieczynne, zero jakiejkolwiek informacji kiedy będzie można z niego korzystać,
        - basen zewnętrzny pełen wody z muchami i glonami,
        - wszystkie sprawy dotyczące wypoczynku załatwia się z recepcjonistką która robi tam za wszystkich, począwszy od kucharki po sprzątaczkę i osobę odpowiedzialną za prowadzenie pensjonatu ,
        - jedzenie bardzo ubogie, zamiast zupy była najzwyczajniej w świecie sama woda, do tego micha ziemniaków i makaronu, sucha pierś i sałata , chleb razowy żadnych świeżych bułek dla dzieci ;/
        Nikomu nie polecam tego miejsca i jeżeli gdzieś się wybieracie na wakacje to radzę wcześniej sprawdzić opinie w internecie żeby się potem nie rozczarować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka