Gość: olo
IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl
22.08.01, 22:44
Na forum zrobiło się jakoś nerwowo po tych dyskusjach z warschauem. Opowiedźcie
jakiś dowcip dla poprawienia atmosfery.
Trzy koleżanki z pracy wybrały się wieczorem zaszaleć do knajpy.
Nieprzyzwyczajone do takich rozrywek szybko się ululały. W drodze powrotnej do
domu na skutek wypitego piwa wszystkie poczuły nagle parcie na pęcherz. Jedynym
w miarę zacisznym miejscem w okolicy był niewielki cmentarzyk. Ponieważ już
dłużej nie mogły wytrzymać postanowiły właśnie tam załatwić swoją potrzebę.
Przycupnęły między nagrobkami, zsunęły majtki i sikają.
Na tej czynności przyuważył je znudzony swym fachem i równie ululany grabarz. Z
dzikim wrzaskiem i wzniesionym w górę szpadlem zaczął biec do nich przez alejki.
Kobiety przerażone hałasem pierzchły w panice, gubiąc odzież, tratując groby,
przewracając drewniane krzyże i zaczepiając sukienkami o krzewy.
Nazajutrz w tej samie knajpie spotykają się mężowie wspomnianych wyżej babek.
Piją w milczeniu. Wreszcie po kolejnej wódce wzięło ich na zwierzenia.
- Moją żona gdzieś się puszcza - mówi pierwszy. - Wczoraj wieczorem wróciła do
domu pijana i bez majtek.
- Moja jeszcze gorzej - mówi drugi. - Przyszła wczoraj pijana, nie miała majtek
a w dodatku cała suknia była na niej poszarpana i podarta.
- Eeeech - wzdycha na to trzeci. - To jeszcze nic. Moja wróciła wczoraj pijana,
bez majtek, w podartej sukience i opasana szarfą z napisem: NIGDY CIĘ NIE
ZAPOMNIMY - CHŁOPAKI Z OSTRÓDY.