Dziewczyny, martwię się o Córcię. W niedzielę wróciliśmy z Turcji. Tam Hanię pogryzły trochę komary. Miała niewielkie czwerwone plamki na skórze. Bez żadnych wypukłości i tak dalej. (nie jak nasze komary). Od wczoraj te plamki zaczynają być wypukłe, a w dodatku nie jestem pewna czy nie pojawiają się nowe. Dziś wieczorem je policzyłam - jutro się okaże. Przesyłam zdjęcie. Czy wiecie może co to za cholera? Może to wcale nie komary? Dodam, że nie swędzi i że w piątek (jeszcze w turcji) miała przez dobę wysoką gorączkę, a potem po prostu przeszło. Żadnych innych objawów.