W wakacje lecimy do Azji. Dwa loty: pierwszy ok 2 godzin a drugi około 10. Już na samą myśl skacze mi ciśnienie. Synek z gatunku tych ruchliwych i potrafiących się skupić na jednej czynności góra 5 minut. Zastanawiam się jak to będzie w samolocie... Czy macie może doświadczenie w tej kwestii, a może jakieś patenty na zajęcia dziecka? Oczywiście planuję nabyć parę nowych zabawek i książeczek, żeby go zająć, ale on raczej z tych eksplorujących otoczenie... Sama nie wiem, czego oczekuję. Może pocieszenia, że wasze ruchliwe i energiczne dzieci przetrwały podobną podróż