jtsky
03.09.06, 22:20
w sierpniu byłam z mężem i dzieckiem w Darłówku, pierwszy raz , chcieliśmy
poznać nowe miejsce. Zacznę od kwatery. nie polecam pensjonatu Jolka na ul.
Marynarskiej , pan właściciel nastawiony jest na kasę( w tej miejscowości jest
to dość typowe) , pokój mieliśmy mały, z dwoma wąskimi łóżkami, tak że ciężko
spało mi się z dzieckiem w jedym łóżku , łazienka ciasna z brzydko pachnącą
ubikacją, domy w Darłówku zachodnim są bardzo blisko siebie , więc widok jest
na sąsiada, dom ma dwa piętra + poddasze , wdrapywanie się kilka razy
dziennie z dzieckiem , bylo uciążliwe, kuchnia była na parterze, czynna do
20.00 , wszystko w niej było nawet koty chodzące po stole i kuchni, oferta w
internecie była interesująca ale rzeczywistość już inna szczególnie że cena
130 za pokój za ten standard bardzo duża, kolejny problem to samochód, który
stał zaparkowany naprzeciwko posesji ale jak stanęliśmu przed innym domem
mieliśmy kartki za wycieraczką że te miejsca są zarezerwowane ( była to
publiczna droga i chodnik ).
plaża była zaśmiecona petami , morze na początku głębokie- niekorzystne dla
malych dzieci, jedno zejście do którego mieliśmy najbliżej było niewygodne ze
względu na dużą ilość schodow do pokonania w gore i w dol, schody są drewniane
ze szparami i raz mojemu dziecku wpadla noga do szczeliny , na szczescie
skonczylo sie na otarciu i lzach. toalety w darłówku sa tylko przy wejsciach
na plaze czynne do ok 18.00, potem zostaja tylko wydmy, raz postanowilam
skorzystac z takiej toalety i nie dziwie sie ze ludzie ida w las zalatwiac
swoje potrzeby, może trzeba jak niemowlaki zlozyc sobie pampersa? W Darłówku
jest drogo , jeden główny deptak, brak lasu do spaceru ,brak wypozyczalni
rowerów, a są sciezki, najbardziej podobal nam sie aquapark naprawde
fantastyczny , generalnie miasteczko postawione na kasę,