tymianek21
16.06.07, 13:41
Cześć! Właśnie wróciliśmy z naszej pierwszej wspólnej wyprawy i już planujemy
nastepną!Nie będę długo pisać o hotelu bo jest cały wątek o nim w ABC Grecji.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=27849663
Polecam go każdemu-palmy w ogrodzie 3 godziny samolotem z Poznania!!!
Plusy: bardzo blisko do Chani- dojazd autobusem(0,80 e -wózek i maluchy do 2
lat za darmo),
pyszne jedzenie-wróciliśmy z męzem tonę grubsi! Każdy znajdzie coś dla siebie
(choć jedna pani powiedziała ze na Majorce to był nawet bigos i biała
kiełbasa!!!) Na kolacje jest bar z zimnymi sałatkami, warzywami i dania na
gorąco. Na śniadanie-różne rodzaje pieczywa, sery, wędliny, ciasteczka i
ciasta w stylu biszkopty.Codziennie są naleśniki robione na widoku!!! Do
kolacji trzeba zapłacić za napoje( mala woda-0,50e, małe red winko-
2,50e).Zawsze byl makaron-moj jadł go codziennie+arbuzy i melony. Mały jadł
wszystko i nie miał zadnych problemów żołądkowych ani żadne dziecko które
poznalismy.
Wspaniały plac zabaw który stoi ukryty pod drzewami. Jest cały w cieniu więc
można tam się ukryc przed słońcem.
Duża ilośc dzieci więc wasze bedzie mialo z kim sie bawić. Dzieci byly w
róznym wieku.Najmłodsze-2 miesiące!!!-pewnie mi nie uwierzycie a
najliczniejsza była rodzina ze Szwecji z 5 dzieci( majmłodsze 5 mies
najstarsze 11 lat)
Teraz kilka rad i spostrzeżeń dla mam:
Wózka nie trzeba oddawać z bagażem-oddaje sie go przed samym wejsciem do
samolotu. Do samolotu nie mogliśmy wnieśc zadnego picia(tylko buteleczkę
synka-musiałam spróbowac). Picie można kupić już po odprawie. Lecielismy
Centralwings i nie bylo jedzenia. Ludzie mieli kanapki- mozna tez kupic
przekąski w samolocie.
SŁOŃCE!!! Zar z nieba a to dopiero początek sezonu!!!Mielismy krem Nivea-
faktor 50 ale niestety byly problemy z nałozeniem. Synek-19 mies. był zaraz
cały w piachu-więc wybralismy opcje ubrankową. Mielismy kilka cieniutkich
bawełnianych koszulek z długim r. i spodenki-koniecznie długie. W pierwszy
dzień jak biegał w krótkich to miał czerwone nózki. Dzieci na plazy byly-albo
cale gołe, niektóre miały coś jak pizamki lub pajacyki lub majteczki. Czyli
najlepiej wziąć coś bo kremy moga nie wystarczyć!W sklepach H&M można kupić
czapeczki z materiałem który okrywa cały kark!!!Widziałam tylko tam a
szukałam wszędzie!
Proponuję wziąć tetrowe pieluszki+klamerki. Jak dziecko usnie w wózku to
można przypiąć zeby słońce nie raziło w twarz. Niektórzy mieli prześcieradła!
Słoiczkowe jedzenie- opisy tylko po grecku(tak jak u nas tylko po polsku). I
najdziwniejsze co widziałam kupilam synkowi deserek Nestle etap 1-od 4 mies.
a tam biszkopty+pomarańcze i banany. U nas zaleca sie zeby podawać to dopiero
po 10 mies!
Było przepieknie-choc nie zwiedzilismy tego co zaplanowalismy! Dużo
nabiegaliśmy sie za synkiem-czasami wleklśmy sie-bo chciał pchac wózek itd.
Na Falasarne i Elafonisi pojechalismy razem z Bartkiem z Cafe Vafe. I polecam
taki sposób! Wiem że mozna wynając samochód, ale Bartek prowadzil, mąż
wszystko filmował po drodze a ja oglądałam lub zabawiałam synka. O nic sie
nie martwiliśmy a teraz mamy super filmy-po lewej stronie skały po prawej
przepaść i morze! Polecam tez wizyte w przepieknym parku w centrum miasta na
ul. Tzanakai. Przy wejściu olbrzymi fikus wielkosći dębu!!! a w zagrodzie
kozy, paw i kurki. Obok super plac zabaw
A więc pakujcie manatki i bawcie sie dobrze! Kreta to nie koniec świata więc
nie słuchajcie tych co mówią że to niebezpieczne dla dziecka! Najbardziej
wypoczeli rodzice maluchów niechodzących -my rodzice prawie dwulatkow troche
mniej, ale u babci na działce też muszę wszędzie chodzic za synkiem.
Pozdrawiamy