Dodaj do ulubionych

do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - poradźcie

04.06.08, 16:59
Kochane mamy,
planujemy odbyć z naszą córeczką pierwszą dalszą podróż i po raz
pierwszy nocować kilka dni poza domem. W związku z tym że wszystko
będzie takie "pierwsze" nieco się niepokoję i nie wiem jak się
przygotować. Generalnie ciekawi mnie co trzeba ze sobą zabrać, żeby
funkcjonowac dobrze, wygodnie i aby wyjazd był frajdą a nie udręką.
Nie ukrywam, ze nie jestem typem Polki siłaczki. Wkurza mnie
prowizorka i dziadostwo, frustruje brak odpowiednich warunków.
Chciałabym więc stworzyć na wyjeździe jakąś namiastkę domowego ładu
a do tego bezpiecznie zorganizować dziecku czas nad morzem. Może
dodam, że maluda ledwo co chodzi, jeszcze dużo raczkuje.
BARDZO PROSZĘ O PORADY, REFLEKSJE I OSTRZEŻENIAsmile
Obserwuj wątek
    • mea8 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 04.06.08, 17:10
      Ja polecam: lozeczko turystyczne i czajnik elektryczny. Bez tego sie
      nie ruszam a wiele juz z malym kilomertow zrobilismy. reszra wg
      uznania. AAA na pierwszych wczasach mielismy wanienke ale maly mial
      pol roku.
    • saha_ra Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 04.06.08, 17:21
      jesli chodzi o pomoc wyszukiwarki to z góry zaznaczam, ze z niej już
      korzystałam. Wyniki były niestety wysoce niezadowalające. Spodobała
      mi się tylko uwaga, żeby nie tachać domowych zabawek, a kupic jakieś
      nowe inne na wyjeździe. Na moją maludę to faktycznie sposób.
      Fascynują ją nowe przedmioty, a domowe nie cieszą poza domem.
      Czekam na kolejne tego typu rady.
      Mam milion pytań i wątpliwości. Np -Myślicie że jest sens ciągać się
      z ciężką spacerówką czy lepiej brac tylko parasolkę?
      2. Co kupić na plażę? (jakiś parawan czy półnamiocik? - boję się, że
      mała będzie wszędzie raczkować.....)
      • saha_ra Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 04.06.08, 17:23
        dziekuję mea smile Na szczęście czajnik itp jest na wyposażeniu
        ośrodka, wyżywienie też. NIe mają jednak krzesełka (szefowa mówi,
        że "pomyśli") ani łóżeczek. Także łóżeczko bankowo musimy kupić i
        zabrać, to wiem....
        • mea8 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 04.06.08, 17:32
          Co do wozka, raz mialam duza spacerowke, raz parasolke. Generalnie
          lepiej sprawdzila sie duza bo po plazy dalo sie jezdzic, na malych
          kolkach nidyrydy. No i koszyk miala duzo wiekszy wiec mozna bylo
          wiecej gratow wrzucic. Teraz juz jedziemy bez wozka wiec bedziemy
          jak wielbladysmile
        • ewa_mama_jasia Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 14:20
          Z moich doświadczeń: Niekoniecznie łóżeczko. Ponieważ jestem fanką
          podłogi, moje raczkujące dziecko w wieku 9 miesięcy spało przez
          kilka dni (i nocy) na posłaniu na podłodze: wystarczy grubsza kołdra
          (pod spód) i koc (do przykrycia). Łóżeczko warto kupic, gdy
          przewidujesz regularne wyjazdy. Na jeden raz - nie warto. Polecam
          wedóług uznania: lekka parasolka i / lub nosidło turystyczne (ale
          porządne, np. Deuter Kid, a nie badziewie za kilkadziesiąt złotych).
          Nosidło można wynająć, nie trzeba kupować. Parasolka na spacery "po
          równym": w mieście, po utartych szlakach, nosidło - tam, gdzie nie
          ma równej drogi. Np. wędrówki po Przemyślu - nie polecam wózka.
          Jakieś nowe zabawki na podróż, żeby dziecku się nie nudziło.
          Podgrzewacz samochodowy do butelek, słoiczków itp jeśli jedziecie
          samochodem. Mały termos (np. pojemności 330 - 500 ml na wodę do
          zrobienia mleka dla dziecka gdzieś w trakcie wedrówki). Reszta -
          zależy od miejsca wyjazdu. Jesli "do cywilizacji", to minimalną
          ilość oprzyrządowania: pieluch, słoiczków itp. Resztę kupisz na
          miejscu. Jesli "w głuszę" - to wiadomo, trzeba zabrać ze sobą
          niezbędną ilość.
          • ewa_mama_jasia Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 15:00
            Ach, no i oczywiście kilka przewijaków Fixies, jesli dziecko nadal
            przewijane jest na leżąco. Rewelacja moim zdaniem - rozkładasz w
            każdym miejscu - w samochodzie, na plazy, na jakimkolwiek równym
            kawałku i przewijasz wygodnie. Jesli planujesz spędzać czas na
            plazy - pewnie parawanik bądź parasol plazowy - tu Ci nie pomoge, bo
            ja spędzam wypady z dzieckiem czynnie-na spacerach, na wędrówkach.
            Co do torby podręcznej na dłuższe wycieczki, lecąc samolotem z
            dzieckiem 1,5 roku ( z przesiadką, łącznie 5 godzin licząc od
            pojawienia się na lotnisku) miałam taki: ubranko na zmianę,
            pieluchy, przewijak fixies, chusteczki, butelkę z mlekiem, butelkę z
            wodą mineralną do picia, mały termos (330 ml) z ciepłą wodą do
            zrobienia mleka, termos z podgrzaną zupką, jabłko, dwie książeczki,
            drobne zabawki...
    • monikaa13 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 04.06.08, 18:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=64191340&a=64191340
      polecam zapoznanie się z tym wątkiem
    • dabrowskamarta Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 09:29
      Na plaży na pewno przyda się i parawan i namiocik. Parawany są
      długie wię można zagrodzić sie dookoła. Ja polecam też mały basenik -
      są takie o średnicy około 1 m. Też z własnego doświadczenia wiem że
      lepiej na plaży sprawdza się spacerówka, my mamy taką na dużych
      kołach i świetnie jeździło sie po piasku.
    • gdzie-idziesz Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 10:04
      Weź spacerówkę, chyba że planujecie dalekie wyprawy krajoznawcze.
      jeśli masz możliwość i pojęcie to pożycz sobie hustę do noszenia
      dziecka lub nosidełko. Na spacery wzdłuż plaży jak znalazł. Weż
      moskitierę i parasolkę przeciwsłoneczną do wózka, ciepły zimowy
      kocyk - może zdarzy się okazja jakiegoś nocnego spaceru, ogniska czy
      innej przyjemności wieczornej, położysz spać dziecko w wózku i
      będzie przy was. Nianię elektroniczną, zaślepki do kontaktów na
      wszelki wypadek (wkładanesmile.
      Ja zawsze zbieram plastykowe buteleczki po próbkach kosmetyków i na
      wyjazd przelewam sobie do nch szampon, mydło, itp, dzięki temu
      kosmetyczka mi się nie rozrasta.
      Jeśli mała akceptuje prysznic tak możesz ją kąpać, jeśli nie zabierz
      miskę, albo kup na miejscu. Można też szukać malutkiego baseniku
      dmuchanego - kiedyś były takie sprzedawane do mycia stóp.
      Jeśli używasz najmniejszego fotelika - kołyski to możesz wykorzystać
      go jako krzesełko do karmienia. Wystarczy rączkę opuścić maksymalnie
      w dół, zablokować i nałożyć na krzesło z oparciem, tak żeby fotelik
      znajdował się na siedzeniu, a rączka z tyłu oparcia.
      Pozdrawiam
      • zagatka Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 10:33
        w mother care są dmuchane wanienki. drogie toto, ale fajny patent.

        kup wysoki filtr dla dzieciaczka, nad morzem morze się okazać, że są tylko
        niskie i będziesz musiała biegać i szukać...

        polecam też zorientować się wcześniej w namiarach na dojeżdżającego pediatrę,
        szpital, aptekę całodobową. mam nadzieję, że się nie przyda, ale lepiej mieć
        namiary gdzieś pod ręką...

        aha, no i najważniejsze - dobrze zaopatrzona apteczka.

        pzdr smile
        • kajak75 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 13:54
          zamiast wanienki z mothercare za 100 zlotychpolecam dmuchany basenk z np. tesco
          za 5 plm.
          • kajak75 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 05.06.08, 14:38
            Na pewno zabralabym spory zapas chusteczek do pupy - przydaja sie do
            wszystkiego. Sporo pieluch tetrowych - jak wyzej. Mate - cerate do przewijania
            - mozesz wszedzie rozlozyc. Smoczki do butelek, czy czego tam Twoje dziecko
            uzywa - razy dwa, bo zawsze sie zapiaszczasmile
            Paklanki czy jakies inne worki na pieluchy -nie zawsze na plazy sa kosze na
            smieci, roznie jest tez z oproznianiem koszy w osrodku wypoczynkowym.
            Z zabawek na plaze jakies wynalazki typu wodny park lub tania wersje -
            buteleczki, pudelka po jogurcie itd.

            Kalosze!

            Przed wyjazdem spakuj sie na probe - to co wydaje ci sie niezbedne codziennie na
            plazy ( i od razu wyrzuc polowesmile. Pamiętaj, ze nic tak nie wkurza jak
            wypadajace z wozka na wertepach przedmioty. Przydatne bywaja tzw ekspandery -
            gruba guma z haczykami na koncach ( do kupienia w sklepach sportowych)-
            przypinasz to co jest w koszu pod wozkiem.

            Na wszelkie złosliwe przedmioty, ktore sie zepsuly rolka klejacej tasmy
            elestycznej ( do kupienia w kazdym praktikerze)- zalata dziure w baseniku,
            przyklei naderwany wiatrochron do kijka, wyciszy glosniczek w zabawcesmile itd
            oraz paczka plastikowych zacisków (takich długich plastikowych paskow z pentelka
            na jednym koncu - przewlekasz i zaciagasz - nas nie raz uratowaly)

            A genralnie to pozytywne nastawienie. Wczasy nad morzem to nie pobyt w Waldorf
            Astoria, więc nie ma sensu marnowac sobie wakacji przez pierdolysmile
            • eliszka25 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 00:04
              problem wysokiego krzeselka do karmienia na wyjazdach rozwiazalismy tak, ze
              kupilismy takie ustrojstwo:
              www.bobosklep.pl/bebe-confort-8211-krzeselko-stolu-basic-2007-kolor-p-3820.html
              zajmuje bardzo malo miejsca, bo sklada sie na plasko. nam sie bardzo przydaje
              nie tylko na wyjazdach, ale tez np. podczas wizyt u bezdzietnych znajomych czy
              nawet w restauracji.

              poza tym ciepla woda w termosie zawsze sie przyda + butelka wody mineralnej,
              komplet ciuchow na zmiane zawsze pod reka, jednorazowe przewijaki i kilka
              pieluch tetrowych, zwilzane chusteczki, kilka sliniakow z rekawami (nie trzeba
              tak czesto zmieniac ubrania po jedzeniu smile. wlasciwie to dziewczyny juz chyba
              wszystko napisaly.
              • mart.a.m eliszka25 06.06.08, 22:49
                może glupio zapytam ale czy ten przytwierdzany fotelik nie przeważy
                stołu? Pasuje mi on ale mam pewną obawę...
                • eliszka25 Re: eliszka25 08.06.08, 19:54
                  wiesz, do malego stoliczka w kawiarni nie radzilabym ci tego przytwierdzac, ale
                  domowy, normalny stol spokojnie sobie "poradzi". my to stosujemy odkad babel
                  siedzi u moich rodzicow, u tesciow, u znajomych, nawet w restauracji i nigdy
                  zaden stol sie nie przewrocil.
      • kinga127 do gdzie-idziesz 06.06.08, 07:14
        my też wyjeżdżamy pierwszy raz i martwił mnie brak wanienki, ale świetny pomysł
        z basenikiem czy miską smile)). Dzięki, jakoś o tym nie pomyślałam.
        • saha_ra dzięki :))))))) 06.06.08, 07:32
          Dziękuję ślicznie za mnóstwo cennych rady i fajnych podpowiedzi. i
          nawet nikt mi jeszcze nie napisał, że tak marudzę, że lepiej
          pojechać do osiedlowego parku, hihihii. Doceniam!
          • ewa_mama_jasia Re: dzięki :))))))) 06.06.08, 08:23
            Oj, saha_ra, wydziwiasz z tym wyjazdem. Nie lepiej iść do
            osiedlowego parku, zamiast prowadzić skomplikowaną logistycznie
            operację pt "wyjazd z maluszkiem"? smile
    • agnieszka369 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 09:01
      Witam,
      przede wszystkim zaopatrz się w pampersy i jedzenie dla córci
      ponieważ nie wiadomo czy na miejscu będzie to wszystko dostepne.
      Jeśli jedziesz nad morze to przydadzą się ciepłe ubrania i czapka
      dobrze przylegająca do uszu(nad naszym morzem bywa wietrznie).Zawsze
      też biorę pełną apteczkę leków i plastrów na "wrazie czego".
      • agnieszka369 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 09:06
        a jeszcze jedno:dla nas najgorsze jak byliśmy na majówce był brak
        wanny -tylko natrysk,nie było jak małego wykapać.Niby dostaliśmy
        taką dużą miskę ale młody strasznie bał się w niej kąpać.W lipcu
        również wyjeżdżamy i znowu będzie natrysk i nie mam pojęcia jak
        zorganizować młodemu kąpiel.
        • mamajulki080506 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 08.06.08, 22:30
          Mała miała 15 cy, jak wyjechaliśmy nad morze, był natrysk, tata
          trzymał ją na rękach pod prysznicem, ja myłam i była całkiem niezła
          zabawa...
          do spania: łóżeczko turystyczne
          do jedzenia: stołowalismy się w jadłodajniach (zupki były wszędzie
          smaczne)
          na plaży: wychodziliśmy rano i wieczorem...w największy upał mała
          spała w parasolce, a my szlismy cos zjeść...
    • demonii.larua Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 09:04
      Jeśli mała ciągnie smoka, zapasik smoczków zabrać - bywa tragicznie jak się to
      to zgubi i nie można "na gwałt" kupić smile Jeśli zasypia z czymś (maskotka, jasiek
      itp.) to tez koniecznie. Jeśli na plażę to spory zapas gatek bawełnianych lub
      pieluch swimersów, infekcja "myszki" od piasku to nic przyjemnego, zwłaszcza dla
      małej dziewczynki. Dziewczyny już wspominały o dmuchanym baseniku, sprawdza się
      nie tylko do mycia, ale i też na plaży jeśli dziecko zapragnie zwiewać w stronę
      wody smile))
      • saha_ra Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 16:07
        to może uściślę. Mała w dniu wyjazdu będzie mieć 14 mcy. Na dzien
        dzisiejszy nie chodzi bez asekuracji. Smoczki używa, pieluchy
        oczywiście też, obiadki ze słoiczków. W zaklepanym ośrodku nie
        będzie wanny, łóżeczka ani krzesełka, poza tym wszystkie
        udogodnienia są. Mieści się na morzem. Aha, jedziemy samochodem.
        Problemik wietrzę w możliwościach (ograniczonych) załadowania
        bagażnika. Po spakowaniu spacerówki Opal, trzeba będzie rozlożyć
        tylną kanapę po stronie gdzie nie siedzi córeczka, żeby wziąć ze
        sobą cokolwiek jeszcze innego. Średnio mi się to podoba, nie będzie
        można usiąść kolo dziecka. hm.....
        Ps. Na moim osiedlu nie ma parku. Żeby jechać do parku też muszę
        logistycznie się nieźle nawyginać i spakować megatorbę, heheheh smile
        Ale daję radę.
        • adria-3 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 18:13
          na wyjazd wakacyjny zabieram kołyskę-fotelik, w nim będę karmić dziecko -7m,
          jest to dobre ale dla mniejszych dzieci, które jeszcze nie siedzą...chociaż
          starsze też można próbować nakarmić...
          o tyle jest to praktyczne, ze w czasie jazdy wiadomo, ze dziecko w nim siedzi,
          więc nie zabiera dodatkowego miejsca a później służy albo jako bujaczek albo
          własnie do karmienia, mamy taką rączkę, którą odchyla się do tyłu i jest
          stabilne siedzonko...
        • donna28 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 21:45
          Wątek jest super, dzięki za rady. My jesteśmy w takiej sytuacji jak saha_ra.
          Wyjeżdżamy w lipcu, podróż niedaleka (ok. 200 km). Mała będzie miała 14 m-cy. Na
          razie chodzi przy meblach, nie wiem czy będzie chodzić samodzielnie. Jak dotąd
          wiem tyle, że:
          - wezmę chyba wszystkie jej ubrania, bo prać nie będę miała jak, a nie chcę
          żeby w brudnych chodziła
          - z zakupów planuję półnamiot na plażę i takie dokręcane do stołu krzesełko o
          którym przeczytałam w tym wątku - doskonały pomysł
          - wózka nie biorę, bo mam dwa mei tai'e i one doskonale spełniają swą rolę,
          wózek zająłby mi cały bagażnik, a mei tai'e jedną reklamówkę
          - mam zamiar zakupić słoiczków na cały wyjazd, soczków również, wodę w dużych
          baniakach. Oprócz tego być może jedzenie na miejscu (obiady w restauracji na
          terenie ośrodka) będzie się nadawać dla małej (je prawie wszystko), ale lepiej
          być zabezpieczonym
          - z podgrzewaniem wody do mleka nie ma problemu, bo jest na piersi
          - wezmę wszystkie smoczki, butelki bo rzeczywiście może być problem z zakupem
          - jak się zmieści łóżeczko turystyczne, które posiadam - wezmę, jak nie -
          wykorzystam pomysł ze spaniem dziecka na podlodze i wezmę najwyżej sam materac
          od łóżeczka. Ewentualnie ostatecznie może spać z nami
          - koniecznie kilka ogromnych ręczników frotte na plażę
          Nic mi więcej na razie nie przychodzi do głowy. Ale boję się, że o czymś zapomnę smile
          pozdrawiam
          donna
          • saha_ra Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 22:22
            witaj Donnasmile Ja również wiem już o koniecznych zakupach - tak jak
            ty zdecyduję się na sprzęt plażowy (może warto tez parawan) oraz
            prawdopodobnie to cudo pół-krzesełko. Karmienie małej obiadkami na
            moich kolanach to po 10 minutach istna tragifarsa.
            Co do karmienia w foteliku 0-13, sorki kochane mamy ale stawiam
            VETO. Naprawdę tego nie popieram. Wielu lekarzy odradza tę praktykę
            z uwagi na niewłaściwe ułożenie ciała dziecka do karmienia - tzn
            żołądka względem żeber i mostka. Dzieci kolkowe i inne wrażliwe mogą
            mieć więcej problemów niż przyjemności z takiego jedzenia. Inna
            sprawa, że nasza maluda od dawna jeździ już w foteliku od 9kg wzwyż,
            który na stałe zamocowany jest w samochodzie. Potrafi w nim jeść,
            ale auto to auto, a w pensjonacie potrzebne będzie mi coś innego z
            tacą - także raczej kupię ten Bebe Konfort. Myślę też o podgrzewaczu
            samochodowym, zawsze to możliwosć przygotowania posiłku w dowolnym
            miejscu świata. A wózek.... nie no nie wyobrażam sobie bez niego
            życia.
    • bomba001 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 06.06.08, 23:09
      jezdzimy zawsze iw szedziesmile) uwielbiamysmile)
      ja cenie sobie minimalizm. lepiej spacerowke niz parasolke. na
      rozny teren.
      zamiast wanienki mothercare polecam kupic maly basenik z dmuchanym
      dnem- cena ok 5-6 zl a rewelka, nada sie tez na plaze.
      na plaze- raczej parasol, niech dziecko owieje wiatr, zawsze
      jezdzimy nad morze i jest oki. dobry krem z filtrem!!!
      jedzenie w sloiczkach oki, ja karmilam dlugo piersia dzieci wiec
      butelki mnie nie dotyczyly. oprocz tego moje dzieci wyjatkowo
      chetnie jadly w lokalnej knajpie, ale one w ogole restauracyje sa...
      fixis podklady jak najbardziej.
      lozeczko- wg mnie strata pienedzy, dzieci po prostu spaly z nami,
      samochod ma ograniczona pojemnosc (wole wziac deski surfingowe i
      rowerysmile)
      pieluchy, chusteczki i wyluzowac.
      bawic sie dobrzesmile)
      • saha_ra Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 08.06.08, 09:14
        ah,,, tak mnie naszło z tym przykręcanym krzesełkiem.Hmmm sadzając w
        nim dziecko nie ma raczej możliwości karmić je "face to face"... To
        chyba raczej dla dzieci, które jedzą same. Czy się mylę???
        • donna28 Re: do mam ktore przeżyły wakacyjny wyjazd - pora 08.06.08, 10:37
          można przecież usiąść obok, pod kątem 90 stopni i też karmić. ja w zasadzie nie
          karmię siedząc na przeciwko, też czasem bokiem siedzę. A Inga lubi mieć przy
          karmieniu przed sobą dużo miejsca, bo może łyżeczką nabierać i sama próbować
          jeść. Dużo rzeczy zresztą już sama potrafi zjeść.
    • ominika Świeżo po urlopie ;-) 08.06.08, 14:46
      Kilka dni temu wróciliśmy własnie znad morza z naszym 13-miesięcznym
      synkiem. Polecam dobrą spacrówkę, bo może okazać się, że Młode plażę
      kocha niezbyt - tak jak nasz właśnie - i większą część dnia
      spędzalismy na spacerach, na plazy parkując podczas drzemek.
      Obowiązkowo wysoki filtr. Do karmienia polecam turystyczne
      krzesełko fisher price
      allegro.pl/item375988382_krzeselko_do_karmienia_fisher_price_siedzonko.html
      - sprawdza się iw restauracji, i w pensjonacie i na parkingu w
      czasie podróży. Zaopatrzyłabym się też w termiczny kubek - ja w
      takim przynosiłam Młodemu zupę ze sprawdzonej restauracji, gdy nie
      mial ochoty jeść z nami. Wazne, aby pokój ,który wynajmujecie był
      stosunkowo duży - dziecko między plazowaniem, spacerami albo podczas
      niepogody musi miec miejsce do brykania. Zapas pieluch, chustek,
      ulubionych przekąsek dziecka. Do spania ciągnęłam ukochana
      poduszkę mojego synka, żeby na nowym miejscu miał coś swojego, co
      dawało mu większe poczucie bezpieczeństwa. Ubranek też nigdy za
      dużo, bo wiadmo, że czasem trzena Młode kilka razy dziennie
      przebierać.
      Generalnie lepie wziąć coś niepotrzebnie, niż potem miotać się
      szukając na miejscu.
      Pozdrawiam,
      • saha_ra Re: Świeżo po urlopie ;-) 08.06.08, 19:51
        dzięki za rady z terenu smile Co do krzesełek, zastanawiam się czy
        takie cudo sprawdziłoby się w akcji:
        allegro.pl/item371711176_nowe_lekkie_dwie_tace_regulowana_wys_skladane.html

        hmmm....
        • gika_gkc Re: Świeżo po urlopie ;-) 08.06.08, 20:04
          ja pierwszy wyjazd z Małym zaliczyłam jak miał 8 miesięcy i nigdy
          nie brałam ze sobą krzesełka do karmienia
          po prostu trzymałam dziecko na kolanach - jakoś nigdy nie stanowiło
          to problemu - 2-3 tygodnie to nie wieczność wink
          jeśli się nie dało, to po prostu dziecko siedziało w wózku
          wg mnie kupowanie krzesełka tylko na wyjazd, które za rok na pewno
          będzie zbyteczne, bo dwulatek bez problemu siedzi przy stole sam


        • eliszka25 Re: Świeżo po urlopie ;-) 08.06.08, 20:07
          tez fajne, ale zajmuje zdecydowanie wiecej miejsca niz to przykrecane do stolu.
          jesli ma sie malo miejsca, to czasem kazdy centymetr jest wazny. co do
          watpliwosci zwiazanych z karmieniem, to wystarczy krzeselko przymocowac tak,
          zeby jedno z was (ty lub dziecko) bylo na szczycie stolu, a drugie moglo
          siedziec zaraz na rogu. wtedy mozna karmic malucha prawie twarza w twarz i jest
          calkiem wygodnie. babel bardzo lubi to przykrecane krzeselko, bo wtedy ma
          duuuuzo miejsca przed soba, a w domowym tylko tacke przy krzeselku smile.
          • saha_ra Re: Świeżo po urlopie ;-) 09.06.08, 17:38
            eliszko wiesz nie tyle chodzi mi nawet o skręt ciała ile o to, że
            krzesełko o ile dobrze rozumiem nie funkcjonuje bez stołu. I to jest
            być może problem. Bo składane krzesełko plastikowe rozstawisz nawet
            na środku łąki. A to przykręcane..... trzeba mieć do czego
            przykręcić.
            • saha_ra 5 tygodni do wielkiego dnia= wyjazdu 09.06.08, 23:25
              niniejszym rozpoczynamy etap przygotowań do wyjazdu. Faza
              koncepcyjna przeradza się w działanie. Krok pierwszy - zakupy, krok
              drugi - sucha zaprawa. Dmuchane kółeczko sprawdzonesmile Dziecko
              chętnie się w nim wykąpało, po wręczeniu paru przedmiotów do zabawy
              w wodzie nie chciało w ogóle wyjść. Wprawdzie po moim dmuchaniu
              kółko jest w zasadzie trojkątem, ale przynajniej lepiej się poddaje
              do kształtu wanny, hehe. Osobom, które mają na wczasach perspektywy
              na normalną wannę polecam dmuchane łódki Intex, rewelacja. Też
              kupiłam. Solidne i stabilne, gruby mocny brzeg. Najwęższa jest żółta
              ryba, najkrótsza wodna taksówka. Cena 8 zł, grzech nie kupić.
              Niestety ja wylosowałam akurat łódkę nr 3 czyli z jakimiś cholernymi
              skrzydłami (złożone sflaczałe PCV nie wskazywalo na takie atrakcje)
              i do wanny mi nie wchodzi...Ale dziecko i tak jest w siódmym
              niebie smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka